Dodaj do ulubionych

Mieszkania zdrożeją w 2009, teraz opłaca się ku...

IP: 62.22.41.* 23.01.08, 10:50
jasne, kryzys sie zbliza a ludzie bedza kupowac mieszkania i jeszcze
pewnie na kredyt...
co za bzdura
Obserwuj wątek
          • junk92508 Aartykuł zawiera fakty sprzeczne z wymową... 23.01.08, 20:21
            No piękna ściema ten artykuł:

            1. "fakt zakładania rodzin przez osoby pochodzące z wyżu demograficznego, który
            miał miejsce w latach osiemdziesiątych"
            - 1/3 z tych osób jest zagranicą, znacznej części umarł dziadek/babcia z wyżu
            1930... A inni założą rodzinę i potem będzie już niż i nie będzie komu kupować...

            2. "niedobór mieszkań w Polsce powinien zniknąć dopiero w 2018 roku"

            Poniewaz nie wierzę by nasze pensje były już za 10 lat takie jak na zachodzie
            (patrz NRD) to oznacza że w 2018 ceny dostostują się do niższych niż na
            Zachodzie pensji... innymi słowy będą wyraźnie niższe niż na Zachodzie - a
            skoro w W-wie ceny są bliskie zachodnim to znaczy że ceny spadną...



              • jan.wojcik Prowokacja 19.02.08, 11:51
                Zgadzam się, le lecą w kulki jak z funduszami inwesycyjnymi... Pójdą
                w góre , pójdą, no i jestem 1500 zł do tyłu (ok.15% strary w 6 m-cy)
                (dla mnie to dużo). Takich dziadów to ja bym też powystrzełał, ale z
                drugiej strony jakby mi ktoś dał 2 tysiące żebym powiedział jakiejś
                pannie że facet ma dużego (np. fiata lub Mercedesa) to bym
                powiedział. 2 tysiące drogą nie chodzą.
      • Gość: seroo1 Re: artykuł sponsorowany * artykuł sponsorowany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.08, 21:30
        Dokładnie to samo chciałem napisać. Jak spada sprzedaż samochodów w
        salonach - pojawiają się artykuły o zalewie złomu samochodowego z
        Zachodu, bez chwiluni choćby zastanowienia, że właśnie co duga
        polska rodzina ma nowy samochód i trzeba poczekać kilka lat, aż
        wymieni go na inny. To samo z mieszkaniami - wszyscy, którzy
        potrzebowali i byli jako tako wypłacalni wzięli kredyt na 30 lat. I
        teraz larum i zdziwienie - a ceny mieszkań w najbradziej gów...nym
        bloku dawno przewyższyły koszt budowy domku jednorodzinnego na
        kilkusetmetrowej, własnej działce.
        Szkoda, że jak już nie ma PiS-u to GW nie ma o czym pisać...
        Wiem, że z czegoś trzeba żyć. Ale jakieś zasady też trzeba
        wyznawać...
      • Gość: turtle3 Re: Konieć boomu, ale nie łapie się spadających n IP: *.aster.pl 23.01.08, 13:41
        Giełda była potwornie przewartościowana, także runąć musiała.
        Nieruchomości są trochę przewartościowane, takżę korekta musi jakaś
        być. Bredzenie, że w Polsce będzie to co w nieruchomościach w
        Stanach to gadanina dzieciaków, którzy nie wiedzą, co to jest
        subprmie. Przecież w Polsce tego nie ma, bo żeby dostać jakikolweik
        kredyt hipoteczny, prześwietlą cię na wszystkie sposoby. Także to
        typowe sianie paniki. Ale z drugiej strony, jak Wyborcza cytuje te
        sponsorowane akrykuły, że niby Polacy rzucą się na mieszkania, które
        i tak są nieproporcjonalnie drogie do zarobków, i cytuje jakieś
        ściemniane badania, że stopy muszą wzrosnąc do 7% żeby było
        hamowanie, a każde dziecko widzi, że już jest hamowanie, to śmiech
        mnie ogarnia. Czy oni myślą, że te ich artykuliki czytają debile
        niepotrafiący myśleć? Coraz częściej mam takie właśnie wrażenie.
        • Gość: IT Re: Konieć boomu, ale nie łapie się spadających n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 14:42
          Gdzie jest ten @turtle3, który chce opchnąć swoją ruderkę a już zbytu nie ma i
          mimo to stara się zakłamywać rzeczywistość?

          turtle3 napisał:"Bredzenie, że w Polsce będzie to co w nieruchomościach w
          Stanach to gadanina dzieciaków, którzy nie wiedzą, co to jest subprmie"

          Hahaha człowieku nie znasz powiedzenia, że gdy Ameryka ma katar cały świat leży
          obłożnie chory? Na giełdzie od mniej więcej 1 sierpnia kiedy zaczęto coraz
          głośniej mówić o kryzysie i katastrofie na rynku hipotecznym w USA od tego czasu:

          w USA: indeks DOW Jones spadł o 10%
          Indeks S&P spadł o 9%

          W Polsce, w której to niby kryzys w USA nie ma znaczenia (według np. turtle3)
          sytuacja wygląda następująco:
          indeks WIG20 spadł o 24%
          indeks WIG spadł o 28%

          Więc skończ ze swoimi marzeniami sennymi chłopie, mieszkania spadną i nic na to
          nie poradzisz, wiec lepiej sprzedaj je teraz zanim za rok dopiero zaczniesz
          żałować, iż w tej chwili tego nie zrobiłeś. Kapitał spekulacyjny z Hiszpanii z
          nieruchomości w Polsce już się ewakuował...

          A w Polsce zaczyna się powiększać inflacja, wszystko drożeje i to pomimo
          podnoszenia stóp procentowych. Stopy będą podnoszone dalej - spowoduje to dalszy
          wzrost comiesięcznej raty kredytowej... które młode małżeństwo z dzieckiem
          będzie w stanie wsiąść kredyt?

          heh ale fantaści z co poniektórych :)
          • Gość: 4g63 Re: Konieć boomu, ale nie łapie się spadających n IP: *.acn.waw.pl 03.02.08, 11:28
            kurcze, historia zna już takie przypadki, już nie pamiętam gdzie, ale jest taki
            kraj gdzie była podobna sytuacja jak w Polsce..., developerzy się nakręcili i
            rozpędzili do tego stopnia, że....., okazało się że jest znacznie za dużo
            mieszkań i cena spadła do 10% tej z górki - bo całe bloki stały puste... mam
            nadzieję że i tu tak będzie.

            PS. program o tym oglądałem kilka lat temu w tv ;)
        • Gość: Miii Re: Konieć boomu, ale nie łapie się spadających n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 14:46
          Gdzie jest ten @turtle3, który chce opchnąć swoją ruderkę a już zbytu nie ma i
          mimo to stara się zakłamywać rzeczywistość????

          turtle3 napisał:"Bredzenie, że w Polsce będzie to co w nieruchomościach w
          Stanach to gadanina dzieciaków, którzy nie wiedzą, co to jest subprmie"

          Hahahaha człowieku nie znasz powiedzenia, że gdy Ameryka ma katar cały świat
          leży obłożnie chory? Na giełdzie od mniej więcej 1 sierpnia kiedy zaczęto coraz
          głośniej mówić o kryzysie i katastrofie na rynku hipotecznym w USA od tego czasu:

          w USA: indeks DOW Jones spadł o 10%
          Indeks S&P spadł o 9%

          W Polsce, w której to niby kryzys w USA nie ma znaczenia (według np.
          turtle3)sytuacja wygląda następująco:
          indeks WIG20 spadł o 24%
          indeks WIG spadł o 28%

          Więc skończ ze swoimi marzeniami sennymi chłopie, mieszkania spadną i nic na to
          nie poradzisz, wiec lepiej sprzedaj je teraz zanim za rok dopiero zaczniesz
          żałować, iż w tej chwili tego nie zrobiłeś. Kapitał spekulacyjny z Hiszpanii z
          nieruchomości w Polsce już się ewakuował......

          A w Polsce zaczyna się powiększać inflacja, wszystko drożeje i to pomimo
          podnoszenia stóp procentowych. Stopy będą podnoszone dalej - spowoduje to dalszy
          wzrost comiesięcznej raty kredytowej... które młode małżeństwo z dzieckiem
          będzie w stanie wsiąść kredyt?

          heh ale fantaści z co poniektórych... :) :) :)
          • Gość: karruma Re: Konieć boomu, ale nie łapie się spadających n IP: *.ptr.magnet.ie 23.01.08, 15:07
            Tak, jesli mowisz o gieldzie to sie zgadzam. Ale realna gospodarka jest troche
            bardziej racjonalna + nie ma takich gwaltownych zmian.
            Roznice pomiedzy Polska(i Europa) a USA sa takie, ktore nie pozwalaja na to,
            zeby kryzys w nieruchomosciach odbil sie tak samo jak w stanach.
            Po pierwsze u nas nie ma problemu suprime.
            Po drugie u nas nie ma olbrzymiego podatku katastralnego od wartosci
            nieruchomosci - ktore w stanach zmuszaja, ludzi ze zmniejszajacymi sie dochodami
            do ich sprzedazy.
            Po trzecie to nie od nas sie przenosi miejsca pracy tylko do nas.
            Po czwarte ceny nieruchomosci sa naprawde na odpowiednim poziomie (patrzac na
            cala Europe, wylaczajac Niemcy, gdzie podaz jest tak duza, ze ceny nie moga byc
            wysokie).
            Imigranci caly czas sla kase do Polski (12mld euro w zeszlym roku).
            Gospodarka rozwija sie 5-5,5%.
            Zarobki rosna,
            Stopy procentowe sa nadal niskie (mimo kilku podwyzek).

            Mozesz ciagle mowic o gieldzie, ale ona wplyw na gospodarke, troche mniejszy niz
            piszesz. To co piszesz odnosnie spadkow to moze i masz racje, ale pamietaj, ze u
            nas indeks wzrosl przez ostatnie 6 lat 300% a w stanach 50%.

            Pozdrowienia
              • Gość: karruma Re: Konieć boomu, ale nie łapie się spadających n IP: *.ptr.magnet.ie 23.01.08, 16:18
                Dobrze, nie pisze, ze w Londynie czy Dublinie.

                Mozna sprawdzic jak jest w innych panstwach ze srednia pensja w stolicy i
                srednimi cenami mieszkan tez w stolicy. Nie znam zadnego rynku poza Irlandzkim -
                bo tu jestem na kontrakcie, ale o nim nie mialem pisac i nie pisze.
                Ja sam splacam kredyt za mieszkanie we Wroclawiu i zdaje sobie, ze ceny sa
                absurdalne, szczegolnie w dobrej lokalizacji.
                Ale jesli, ktos ma czas to niech sprawdzi srednia pensje w innych panstwach i
                poda srednie ceny w dobrych dzielnicach w tych miastach.
                • Gość: zzz Re: Konieć boomu, ale nie łapie się spadających n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 17:03
                  Było takie zestawienie jakiś czas temu, artykuł na GW. Najgorsze
                  realcje dochodów do cen były w Londynie, Barcelonie i gdzieś tam
                  jeszcze. Nie chce mi się suzkać konkrtetnych danych, ale wychodziło,
                  że w tych koszmarnie drogich miastach, których mieszkańcy narzekają
                  an ceny nieruchomości, realcja ta była dwu-trzykrotnie lepsza niż w
                  Polsce. W Polsce najlepiej wypadały Katowice (średnia pensja
                  brutto=m2), kolejny Poznań już dużo gorzej, kiepsko trójmiasto i
                  Warszawa, najgorzej Kraków i Wrocław. Nigdzie na zachodzie nie było
                  tak złyych relacji zarobki/ceny.
            • junk92508 No, nie jest u nas tak różowo... 23.01.08, 20:12
              > Po pierwsze u nas nie ma problemu suprime.

              Jest, jest. Poczekajmy aż stopy pójdą jeszcze o 1-2% w górę...

              > Po trzecie to nie od nas sie przenosi miejsca pracy tylko do nas.

              Tak długo jak pensje są niskie - a niskie pensje to brak kasy na mieszkania. Gdy
              pensje się podniosą - miejsca pracy będą uciekać...

              > Po czwarte ceny nieruchomosci sa naprawde na odpowiednim poziomie

              Zupełnie nie są. W stosunku do pensji są 3-4 razy droższe niż na Zachodzie (ceny
              w Brukseli/wiedniu/Rzymie podobne jak w W-wie - pensje 4x wyższe).

              A wez pod uwage to co wszyscy mowia ze zlotowka sie bedzie wzmacniac.

              9k za m w W-wie przy Euro po 2.5 to prawie 4kE/m2 - to jest znacznie drozej niz
              w wiekszosci miast na Zachodzie...


        • thesopranos Re: Konieć boomu, ale nie łapie się spadających n 23.01.08, 15:29
          > być. Bredzenie, że w Polsce będzie to co w nieruchomościach w
          > Stanach to gadanina dzieciaków, którzy nie wiedzą, co to jest
          > subprmie

          spadki cen nieruchomości to nie jest wina subprime tylko nadpodaży -
          przy takich zyskach budowali wszędzie i wszyscy - tak samo jak w
          Polsce.

          Subprime to konsekwencja tego stopy % rosły - tak jak teraz w
          Polsce - a banki sprzedawały przejmowane domy taniej bo spadały
          ceny. Jak ceny rosły to banki nie miały problemu żeby sprzedawać
          domy niesolidnych dłużników - obniżając ceny jeszcze bardziej i
          kółko się zamyka.

          reasumują - powodem kryzysu w USA jest w głównej mierze nadpodaż -
          więcej domów niż chętnych na nie przy takich cenach.

          Czy to czasem za bardzo nie przypomina Polski? bo mi się wydaje, że
          aż za bardzo.
        • Gość: Marcin A co to ty za guru jesteś że decydujesz co jest IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.08, 13:44
          potwornie przewartościowane a co troche? Pare lat temu mieszkania w
          Krakowie były po 2000-2500 pln za metr i jakoś nikt sie na nie nie
          rzucał. Dopiero jak media zrobiły psychoze to sie ludzie rzucili
          kupować nawet za 10 000 - 12 000 za metr. Ale to że niespełna rozumu
          rozgorączkowany tłum kupuje je po takich cenach nie znaczy że ta
          cena jest miarodajna. Raczej 1500 - 2000 to jest tyle ile powinny
          kosztować mieszkania (w dużych miastach) - przy polskich zarobkach i
          na podstawie cen sprzed "psychozy mieszkaniowej".
    • Gość: JAN Bzdury IP: 194.181.28.* 23.01.08, 13:41
      Mam 2 swoje oraz w ostatnich dwóch latach po rodzicach 2 dodatkowo.
      Oczywiście, że je wynajmujE(3) ale przy stabilnym rynku najchętniej
      sprzedałbym, wpłacił pieniądze na obligacje, a tak trzeba użerać się
      z lokatorami.
    • optelwb Mieszkania zdrożeją w 2009, teraz opłaca się ku.. 23.01.08, 13:56
      Mam swój prywatny miernik koniunktury na rynku. Zaglądam od czasu do czasu na
      portal gratka, gdzie chyba jest największa ilość ofert. Patrzę ile mieszkań
      oferuje się we Wrocławiu.

      Pod koniec poprzedniego roku ilość oferowanych mieszkań powoli przekraczała
      6800. Od początku tego roku zaczęła dość gwatownie rosnąć.
      W tej chwili jest ich 7175. Ponieważ ilość nowych ofert jest od dawna rzędu 100
      w dzień roboczy, to oznacza chyba, że mniej mieszkań schodzi. Widać też
      wyraźnie, że przybywa mieszkań tanich, i to w dość szybkim tempie.

      Dla porównania: ogłoszenia chętnych na kupno mieszkania występują w ilości ok. 100.

      Ofert domów do sprzedaży też przybywa, jest ich obecnie 1177.
      Wygląda na to, że przybywa też ofert mieszkań do wynajęcia, ale tego rynku nie
      śledzę.

      Biorąc pod uwagę spodziewaną ilość mieszkań, które mają być wkrótce oddane do
      użytku, brak przyrostu ludności, a wręcz oczekiwany wzrost emigracji, to
      perspektywa wzrostu cen wydaje mi się zupełnie nierealna.
        • optelwb Re: Mieszkania zdrożeją w 2009, teraz opłaca się 23.01.08, 14:46
          Gość portalu: irreality napisał(a):

          > Na gratce jeśli nie zaznaczysz okresu z jakiego interesują Cię
          > ogłoszenia to dostaniesz wszystkie jakie są w bazie - nawet te dawno
          > nieaktualne - najstarsze są z 2004 roku.

          Nie jest to prawdą. Ogłoszenie znika po miesiącu. Te stare są nadal aktualne, bo
          ciągle wznawiane. Zreszt wygląda na to, że są to ogłoszenia biur nieruchomości.
          I tych wprowadzonych kilka lat temu jest niezbyt wiele.
      • Gość: spokojny Re: Mieszkania zdrożeją w 2009, teraz opłaca się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.08, 14:17
        dodam coś od siebie.
        uważam, że Twój miernik "gratkowy" jest słaby, a na pewno
        nadinterpretujesz przytoczone dane. Z rosnącej liczby ofert
        sprzedaży może wynikać przewaga podaży, ale przede wszystkim wynika
        pewnie rozwój sprzedaży internetowej i gratki.pl w szczególności. W
        myśl podobnej zasady można by powiedzieć, że warszawska giełda
        papierów wartościowych od 1991 (chyba) powinna spadać, bo jest z
        roku na rok więcej ofert sprzedaży;)
        Mowisz, że ofert kupna jest znacznie mniej - no, tak - z reguły
        mniej jest ogłoszeń o kupnie w tabelach/gazetach ogłoszeń.

        Co do samych mieszkań.
        Za wzrostem przemawia:
        1. niezaspokojone potrzeby - miliony mieszkań już teraz są
        potrzebne, a wyż demograficzny dopiero zaczyna się żenić. Proszę też
        zwrócić uwagę, że do zasobu mieszkaniowego wlicza się wielką płytę,
        której gwarancja się będzie chyba powoli kończyć...
        2. rosnące dochody Polaków
        3. ucieczka z giełdy i inne, mniej istotne powody.

        Za spadkiem przemawia:
        1. duże zakupy spekulacyjne w ostatnich miesiącach
        2. ew. problemy deweloperów, którzy traciliby płyność
        3. konieczność spłaty długów giełdowych itp. mniej istotne rzeczy.

        Osobości uwazam, że + i -sy na razie sie rownoważa - stąd
        stabilizacja. Ceny na pewno nie wzrosną w 2008 r., moze te 5-10%
        spadną nawet. w 2009, może 2010-11 znowu będzie 20-50% strzal w
        cenach.
        • optelwb Re: Mieszkania zdrożeją w 2009, teraz opłaca się 23.01.08, 14:51
          Gość portalu: spokojny napisał(a):

          > dodam coś od siebie.
          > uważam, że Twój miernik "gratkowy" jest słaby, a na pewno
          > nadinterpretujesz przytoczone dane. Z rosnącej liczby ofert
          > sprzedaży może wynikać przewaga podaży, ale przede wszystkim wynika
          > pewnie rozwój sprzedaży internetowej i gratki.pl w szczególności. W
          > myśl podobnej zasady można by powiedzieć, że warszawska giełda
          > papierów wartościowych od 1991 (chyba) powinna spadać, bo jest z
          > roku na rok więcej ofert sprzedaży;)
          > Mowisz, że ofert kupna jest znacznie mniej - no, tak - z reguły
          > mniej jest ogłoszeń o kupnie w tabelach/gazetach ogłoszeń.
          >
          To na pewno nie jest super miernik. Ale wygląda na to, że już dawno wszystkie
          oferty, przynajmniej te biur nieruchomości są w internecie. Pod tym względem od
          końca 2007 roku nie nastąpiły żadne wielkie zmiany.


          > Co do samych mieszkań.
          > Za wzrostem przemawia:
          > 1. niezaspokojone potrzeby - miliony mieszkań już teraz są
          > potrzebne, a wyż demograficzny dopiero zaczyna się żenić. Proszę też
          > zwrócić uwagę, że do zasobu mieszkaniowego wlicza się wielką płytę,
          > której gwarancja się będzie chyba powoli kończyć...
          > 2. rosnące dochody Polaków
          > 3. ucieczka z giełdy i inne, mniej istotne powody.
          >
          > Za spadkiem przemawia:
          > 1. duże zakupy spekulacyjne w ostatnich miesiącach
          > 2. ew. problemy deweloperów, którzy traciliby płyność
          > 3. konieczność spłaty długów giełdowych itp. mniej istotne rzeczy.
          >

          Jeszcze bym dodał oczekiwane otwarcie rynku pracy w największych krajach Unii i
          spodziewany skok emigracji.

          Nie zapomniał bym także o tym, że obecne ceny są już wyższe niż na zachodzie i
          wschodzie Europy w większości lokalizacji.

          > Osobości uwazam, że + i -sy na razie sie rownoważa - stąd
          > stabilizacja. Ceny na pewno nie wzrosną w 2008 r., moze te 5-10%
          > spadną nawet. w 2009, może 2010-11 znowu będzie 20-50% strzal w
          > cenach.

          Z tym nijak się nie mogę zgodzić, ale: pożyjemy to zobaczymy.
          • Gość: irreality Re: Mieszkania zdrożeją w 2009, teraz opłaca się IP: *.devs.futuro.pl 23.01.08, 18:09
            Miernik jak każdy dobry jest do momentu kiedy zdajesz sobie sprawę z
            jego niedoskonałości i potrafisz wciąż analizować podawane przez
            niego wyniki.

            Nigdy w życiu nie zdażyło mi się dać ogłoszenia czy to w gazecie czy
            w internecie w sekcji "kupię" i tą liczbę traktowałbym bardzo
            ostrożnie.

            Nagminne jest też duplikowanie jednej oferty przez kilka biur
            nieruchomości.

            Tak więc trzeba analizować ale wiedzieć co zakłóca ten obraz.

            Fajne są oferty.net bo tam wyświetla średnią cenę z mieszkań
            spełniających zadane kryteria.
        • Gość: clex Re: Mieszkania zdrożeją w 2009, teraz opłaca się IP: *.upc-f.chello.nl 26.01.08, 23:42
          zapomniales o jednej rzeczy. rosnace dochody odbijaja sie w
          rosnacych cenach, szczegolnie uslug. kluczowe jest ile pieniedzy
          pozostaje po oplaceniu podstawowych oplat: energia, zywnosc,
          transport, roznego rodzaju uslugi. ten koszyk rosnie szybciej niz
          inflacja, mniej wiecej z taka sama szybkoscia jak wzrastajace
          zarobki. jeszcze jedna uwaga - kto za kilkanascie lat bedzie chcial
          mieszkac w mieszkaniu 40-50m? na zachodzie takich mieszkan
          praktycznie nie ma, zaczynaja sie od 70m2.
          ja osobiscie nie wyobrazam siebie z rodzina 2+2 mieszkajacego w
          mieszkaniu mniejszym niz czteropokojowe.
          jak ceny moga wzrosnac jesli teraz sa na poziomie cen z niemiec
          holandii czy belgii lub wyzszych biorac pod uwage standart (innych
          krajow nie znam wiec nie bede sie wypowiadal) a pomijajac komfort
          zycia ktory jest nieporownanie wiekszy niz polsce (i oczywiscie
          zarobki).
    • nowytor.nowytor8 Czy autor artykułu bierze odpowiedzialność karną 23.01.08, 14:09
      za oszustwo, którego się dopuszcza?
      Czy artykuł w formie papierowej gazety, może być uznany za dowód działalności
      przestępczej polegającej współsprawstwa na wyłudzeniu na rzecz hochsztaplerów
      szmalu?
      Jeżeli potraktuję to wieszczenie jako rzetelny dokument i kupię w 2008
      mieszkanie, a w 2009 okaże się, że mieszkania znacznie stanieją i w konsekwencji
      ja wtopię np. kilkadziesiąt tysięcy złotych, to czym mam sam wymierzyć
      sprawiedliwość autorowi artykułu (może dlatego nie podpisał się imieniem i
      nazwiskiem), za wyłudzenie ode mnie szmalu?

      Jest również inna możliwość, niech Gazownia zacznie pisać, że jest to artykuł
      sponsorowany, czy też, że są to takie zwykłe bajania, za które Gazownia nie
      bierze odpowiedzialności
        • ready4freddy Re: Ceny m2 w wawie dochodzi do 3k euro 23.01.08, 14:55
          > W takich miastach jak Wieden,Bruksela,Hamburg,Frankfurt wynosi okolo
          > 2000 euro.

          przepraszam, co? cena metra kwadratowego?? ale raczej na przedmiesciach,
          chcialbym zauwazyc. w Turynie i innych duzych wloskich miastach srednia to
          raczej 3k, centra historyczne 4-5, Mediolan: pomnoz to poprzednie przez 2.
          • Gość: :-) Srednia cena metra kwadratowego!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 15:54
            Dortmund-1168 euro

            www.immowelt.de/Immobilien/PreisStatistik/Auswertung.aspx?1=1&GeoID=10805913&ESR=1&EType=1&SVal=2,3
            Kolonia-1854 euro

            www.immowelt.de/Immobilien/PreisStatistik/Auswertung.aspx?1=1&GeoID=10805315&ESR=1&EType=1&SVal=2,3

            Bonn-1536 euro
            www.immowelt.de/Immobilien/PreisStatistik/Auswertung.aspx?1=1&GeoID=10805314&ESR=1&EType=1&SVal=2,3

            Frankfurt-2046
            www.immowelt.de/Immobilien/PreisStatistik/Auswertung.aspx?1=1&GeoID=10806412&ESR=1&EType=1&SVal=2,3


            Stuttgart-1971 euro

            www.immowelt.de/Immobilien/PreisStatistik/Auswertung.aspx?1=1&GeoID=10808111&ESR=1&EType=1&SVal=2,3
          • Gość: clex Re: Ceny m2 w wawie dochodzi do 3k euro IP: *.upc-f.chello.nl 27.01.08, 00:00
            cena w najlepszej dzielnicy rotterdamu to 2500EUR/m. w w dobrej
            dzielnicy to 2000EUR. tam gdzie mieszka duzo kolorowych (i od
            pewnego czasu polakow) to 1000-1500.
            jesli nie wierzysz sluze adresem
            www.funda.nl
            sa tam prawie wszystkie oferty mieszkan i domow w holandii.
            dodam, ze odsetki od kredytow mozna odpisywac od podatku ktory siega
            52%. wiec tak naprawde kupno domu jest tez forma ucieczki od podatku
            bo mozna zaoszczedzic pare tysiecy euro podatku rocznie. ceny od 4-5
            lat stoja praktycznie w miejscu mimo inflacji, roznacych plac i
            najnizszego w europie bezrobocia.
            • Gość: 4g63 Re: Ceny m2 w wawie dochodzi do 3k euro IP: *.acn.waw.pl 03.02.08, 11:48
              > 52%. wiec tak naprawde kupno domu jest tez forma ucieczki od podatku

              potwierdzam, mam kolegę który mieszka w holandii i zastanawia się nad zakupem,
              więc jak mówisz - 1000 EU za metr minus 52% daje 480Eu razy pln daj raptem mniej
              niż 2tys złotych za metr ... heh i takie ceny niebawem będą i w naszym cudacznym
              kraju !
    • Gość: IT Kto jeszcze probuje zaklamac rzeczywistosc i ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 14:41
      Gdzie jest ten @turtle3, który chce opchnąć swoją ruderkę a już zbytu nie ma i
      mimo to stara się zakłamywać rzeczywistość?

      turtle3 napisał:"Bredzenie, że w Polsce będzie to co w nieruchomościach w
      Stanach to gadanina dzieciaków, którzy nie wiedzą, co to jest subprmie"

      Hahaha człowieku nie znasz powiedzenia, że gdy Ameryka ma katar cały świat leży
      obłożnie chory? Na giełdzie od mniej więcej 1 sierpnia kiedy zaczęto coraz
      głośniej mówić o kryzysie i katastrofie na rynku hipotecznym w USA od tego czasu:

      w USA: indeks DOW Jones spadł o 10%
      Indeks S&P spadł o 9%

      W Polsce, w której to niby kryzys w USA nie ma znaczenia (według np. turtle3)
      sytuacja wygląda następująco:
      indeks WIG20 spadł o 24%
      indeks WIG spadł o 28%

      Więc skończ ze swoimi marzeniami sennymi chłopie, mieszkania spadną i nic na to
      nie poradzisz, wiec lepiej sprzedaj je teraz zanim za rok dopiero zaczniesz
      żałować, iż w tej chwili tego nie zrobiłeś. Kapitał spekulacyjny z Hiszpanii z
      nieruchomości w Polsce już się ewakuował...

      A w Polsce zaczyna się powiększać inflacja, wszystko drożeje i to pomimo
      podnoszenia stóp procentowych. Stopy będą podnoszone dalej - spowoduje to dalszy
      wzrost comiesięcznej raty kredytowej... które młode małżeństwo z dzieckiem
      będzie w stanie wsiąść kredyt?

      heh ale fantaści z co poniektórych :)
    • Gość: jakies_bzdury Liczył ktoś współczynnik wynajem/kupno? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.08, 14:41
      Nie wiem jak w innych miastach, ale w Warszawie wynajmuję 60 m2 na Kabatach, w
      cenie miejsce w garażu podziemnym za 1900 PLN + liczniki. Ofertę znalazłem w
      sieci w ciągu dwóch tygodni, były jeszcze dwie podobne po 2000 PLN. Cena takiego
      mieszkania to ok. 600 tys. PLN, niech będzie że miejsce garażowe za darmo.
      Policzmy po ilu latach zwróci się taka inwestycja: 600000/(1900*12) = 26,31.
      Dopiero po 26 latach wpływy z czynszu wyrównają cenę mieszkania, a są przecież
      jeszcze opłaty stałe, odnawianie mieszkania, no i przede wszystkim odsetki od
      kredytu. Ktoś się chyba z krową na głowy zamienił proponując to jako dobry
      interes. No chyba że ktoś wierzy że czynsze jakoś znacząco wzrosną, ale trzeba
      mieć jakieś podstawy żeby tak twierdzić.
    • Gość: IT24 Mieszkania zdrożeją w 2009, teraz opłaca się ku.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 14:43
      Gdzie jest ten @turtle3, który chce opchnąć swoją ruderkę a już zbytu nie ma i
      mimo to stara się zakłamywać rzeczywistość?

      turtle3 napisał:"Bredzenie, że w Polsce będzie to co w nieruchomościach w
      Stanach to gadanina dzieciaków, którzy nie wiedzą, co to jest subprmie"

      Hahaha człowieku nie znasz powiedzenia, że gdy Ameryka ma katar cały świat leży
      obłożnie chory? Na giełdzie od mniej więcej 1 sierpnia kiedy zaczęto coraz
      głośniej mówić o kryzysie i katastrofie na rynku hipotecznym w USA od tego czasu:

      w USA: indeks DOW Jones spadł o 10%
      Indeks S&P spadł o 9%

      W Polsce, w której to niby kryzys w USA nie ma znaczenia (według np. turtle3)
      sytuacja wygląda następująco:
      indeks WIG20 spadł o 24%
      indeks WIG spadł o 28%

      Więc skończ ze swoimi marzeniami sennymi chłopie, mieszkania spadną i nic na to
      nie poradzisz, wiec lepiej sprzedaj je teraz zanim za rok dopiero zaczniesz
      żałować, iż w tej chwili tego nie zrobiłeś. Kapitał spekulacyjny z Hiszpanii z
      nieruchomości w Polsce już się ewakuował...

      A w Polsce zaczyna się powiększać inflacja, wszystko drożeje i to pomimo
      podnoszenia stóp procentowych. Stopy będą podnoszone dalej - spowoduje to dalszy
      wzrost comiesięcznej raty kredytowej... które młode małżeństwo z dzieckiem
      będzie w stanie wsiąść kredyt?

      heh ale fantaści z co poniektórych :)
    • Gość: AntyPolityk Jaka jest odpowiedzialność prawna za taki artykuł? IP: 195.205.192.* 23.01.08, 14:45
      Po serii publikacji w jakimś piśmie, ktoś decyduje się kupić mieszkanie. Pół
      roku po okazuje się, że ceny spadają o 50% wbrew temu, co próbowano udowadniać w
      serii artykułów. Naiwniak który uwierzył w treść tego co było napisane, nie ma
      żadnych szans?
      Jaka byłaby odpowiedzialność prawna za serię artykułów w których przypuśćmy
      namawiano by do brania jakiś leków, po których ludzie po pół roku zaczęli by
      umierać?
    • vazz Jessuu kto pisze takie artykuły? 23.01.08, 15:30
      Strasznie smierdzi deseracja skoro uczepili sie wyzu demograficznego.

      Popyt na mieszkania wciaz jest ogromny,ale na tanie mieszkania,a nie
      5-9k za metr. Ci co mogli sobie na to pozwolic kupili.
      Developerzy nachapali sie kasy i niedlugo beda zmuszeni budowac
      tansze mieszkania (proste prawo rynku popyt-podaz).

      Gratuluje dobrego samopoczucia roznej masci expertom (forumowym i
      gazetowym) wrozacym wzrost ceny mieszkan. Polska nie jest bogatym
      krajem, zasoby jej mieszkancow sa nieograniczone, nie oszukujmy sie,
      emeryci z USA masowo tez nie beda wykupywali mieszkan. Jakos nie
      przewiduje sie gwaltownego wzrostu zarobków.
      Wiec skad pieniadze na nowe drozsze mieszkania? Prosze mi
      odpowiedziec.

      Na UK tez prosze nie liczyc, funt spada,a wiekszosc polakow nie
      zarabia w UK kokosów na tyle,zeby kupowac mieszkanie w Polsce (ci co
      dobrze zarabiaja, zostaja w UK)

Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka