Dodaj do ulubionych

Spekulanci wywołają obniżkę cen nowych mieszkań?

26.05.08, 15:06
"Sądzę, że potrwa to jeszcze najwyżej dwa kwartały i jesienią sytuacja wróci
do normy" ... jasne, ludzie w tym czasie wykupią tą nadwyżkę a spieszyć się
będą bo przecież mieszkania teraz .... TANIEJĄ.
Artykuł poza tym bardzo odkrywczy bo pisze o tym co się dzieje już od ponad
pół roku.
Obserwuj wątek
          • Gość: Gdynianin A co na to pan prezes JW Construction? IP: *.gdynia.mm.pl 26.05.08, 21:31
            Ten pan juz wielokrotnie sciemnial w tej i innych gazetach. Przypominam, ze w
            styczniu oficjalnie oglaszal, ze w tym roku mieszkania nie stanieja, a wrecz
            wzrosna o 5%.
            czekamy na kolejny wywiad z panem prezesem. Uwielbiamy bajki!
            P.S. "ludziom nie pali się do mieszkań w mrówkowcach, chociaż muszą gdzieś
            mieszkać" napisal przedmowca. przypomne mu, ze ludziom nie pali sie takze aby
            chodzic do pracy, wynosic smiecie, sprzatac mieszkania, etc. a jednak to robia.
            i nie ma juz frajerow, co beda kupowac mieszkania za "bańkę"!
            • zuzur Re: A co na to pan prezes JW Construction? 27.05.08, 08:21
              Gość portalu: Gdynianin napisał(a):

              > P.S. "ludziom nie pali się do mieszkań w mrówkowcach, chociaż
              muszą gdzieś
              > mieszkać" napisal przedmowca. przypomne mu, ze ludziom nie pali
              sie takze aby
              > chodzic do pracy, wynosic smiecie, sprzatac mieszkania, etc. a
              jednak to robia.
              > i nie ma juz frajerow, co beda kupowac mieszkania za "bańkę"!

              Tu raczej pasuje przykład samochodów. Mimo, że ludziom potrzebne
              były samochody, to nikt nie kupował nowych, relatywnie coraz
              tańszych polonezów, tylko coraz droższe ople, vw, czy fiaty, ew.
              sprowadzał 10-letnie audi. Rynek się rozwarstwił. Z mieszkaniami
              jest podobnie. Zostaną ci w wielkiej płycie i w blokach
              wielorodzinnych. Kameralnych mieszkanek jest mało i będą coraz
              droższe. Przykład z pracą powinien być inny: dlaczego nie ma
              pracowników na 800-złotowe etaty? Dlaczego ludzie porzucają je i
              przechodzą do 2000-złotowych?
              I mieszkać, i pracować, i wozić dupę ludzie muszą. Ale wybierają
              najlepsze dla siebie warianty. Dlaczego inaczej ma być z
              mieszkaniami? Te lepsze podrożeją, nie ma siły.
              • Gość: areq Re: A co na to pan prezes JW Construction? IP: *.171.65.147.crowley.pl 27.05.08, 13:15
                Wielokrotnie podkreślano,że do rynku nieruchomości nie można
                porównac rynku samochodowego.Dlaczego?
                Jeden prosty powód.Mieszkać gdzieś trzeba.U teściowej,w
                wynajmowanym,na swoim ale trzeba.
                Auto MOŻNA mieć,ale to tylko wygoda.Niektórzy nie potrafią się
                obejść bez samochodu,ale jednak mase ludzi jeździ
                komunikacją,rowerami,skuterami czy też na rolkach:)
                Co to znaczy "kameralne" mieszkanko?Kawalerka 25m2?M-2 35m2???
                To dobre dla kawalera/panny ale dla innych??

                > I mieszkać, i pracować, i wozić dupę ludzie muszą. Ale wybierają
                > najlepsze dla siebie warianty. Dlaczego inaczej ma być z
                > mieszkaniami? Te lepsze podrożeją, nie ma siły.
                Mieszkać tak,pracować i "wozić dupy" nie.
                Ludzie wybierają takie warianty na jakie ich stać.Przy
                nieruchomościach jednak,przez łatwo udzielane kredyty "golasom",
                rzeczywistość w latach 2005-2007 została zafałszowana.
                Sądze,że i te lepsze i te gorsze pójdą z hukiem na dół.Spadek o 20-
                25% minimum.

                • Gość: xyz2000 Re: A co na to pan prezes JW Construction? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.08, 16:08
                  A co w tym takiego dziwnego? Rynek jest rozwarstwiony, to znaczy że
                  są klienci na wielką płytę przy autostradzie, bo tam będzie po 5000-
                  6000 zł/m2. Podobnie jak są chętni na poloneza za 600 zł.
                  Samochód to, niestety, już konieczność. Pisz za siebie, nie
                  uogólniaj. Dla jednych jest koniecznością kawalerka, a dla drugich
                  apartament w każdej modnej stolicy świata, albo atrakcyjnym rejonie
                  wypoczynkowym. I jest to konieczność połączona z lokatą kapitału.
                  Dla jednych kameralna jest kawalerka, dla innych duży dom z ogrodem,
                  ogrodzony murem, żeby mu się chamstwo nie pałętało pod oknami.
    • Gość: jet urzędowy optymizm IP: 62.29.168.* 26.05.08, 15:09
      "- Podaż tego typu lokali musi po prostu zostać wchłonięta przez popyt - mówi
      "Parkietowi" Jerzy Zdrzałka, prezes spółki. - Sądzę, że potrwa to jeszcze
      najwyżej dwa kwartały i jesienią sytuacja wróci do normy - dodaje."

      --musi, musi, wcale nie musi. Pora przestać zaklinać rzeczywistość i pogodzić
      się z faktem, że na rynku nieruchomości nastaje bessa zgodnie z cyklem
      koniunkturalnym. Pan Zdrzałka wydaje się stosować zasadę, że jeśli fakty nie
      są dlań odpowiednie, tym gorzej dla nich.
      • Gość: beno i tak jest jeszcze za drogo! IP: *.proxy.aol.com 26.05.08, 15:29
        jakosc mieszkan nie wysoka a ceny zdecydowanie TAK- ogladalem
        ostatnio mieszkania w wa-wie(REMBERTOW),oddane do uzytku 5 lat temu
        (aktualne ceny tam to 8000/m2 !)wygladaja jakby mialy ...30 lat a
        nie 5 ,-tak buduja w pl,katastrofa i tam za 85m2 -zadaja 350.000
        $ ;UWIERZCIE TO JEST CHORE,na szczescie nie ma chetnych ,i te
        bzdurne ceny sa utopia,wg mnie 5.000 pln za metr to za duzo,lepiej
        wybudowac elegancki maly domek ,i to z ogrodem ,a nie taki syf z
        sasiadami z roznych wsi najechanych do w-wy,i zachowujacymi sie jak
        wsiochy!
    • xaliemorph Spekulanci wywołają obniżkę cen nowych mieszkań? 26.05.08, 15:21
      A dwa lata temu skutecznie zaprzeczano że podwyżki cen mieszkań są efektem
      spekulacji tylko dumnie trąbiono że polacy biorą kredyty. I co teraz? Media nam
      robią wodę z mózgu na polecenie lobby zamawiającego artykuły na modłę ich
      interesów. W Polsce zawsze jest, była i będzie w cenie spekulacja. U nas nie ma
      etosu pracy, u nas jest etos kombinatorstwa. I owszem nie neguję mieli
      pieniądze, to mieli prawo zarobić. Ale że państwo pozwoliło na masowy wykup
      mieszkań i spekulacje towarem deficytowym na naszym rynku to już woła o pomstę
      do nieba. Wystarczy pomyśleć że gdy ludzie nie mają gdzie mieszkać nie będą
      płodzić dzieci bo niepewna przyszłość tworzy silny dyskomfort. I tak państwo
      generalnie straciło.
    • Gość: Kurczak Wstyd i sromota ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.08, 15:33
      Panowie redaktorzy, czy istnieja dla was jakiekolwiek granice czysto ludzkiej
      przyzwoitosci ?

      Po raz n`ty Prezes J.W. Construction Holding, czyli firmy zywotnie
      zainteresowanej zmiana trendu, jest cytowany przez was jako jako jedyny "expert"
      w artykule mowiacym o rynku nieruchomosci.

      OK, rozumiem, ze prasa byla niezalezna w czasach gdy dinozaury biegaly na
      wolnosci ale chyba isnieja jakies granice ?

      Istnieja ?! Czy za tydzien przeczytam kolejny "wiarygodny" material jak to
      Prezes J.W. Construction Holding zaklina rzeczywistosc waszymi rekami ?
        • kretynofil Specjalnie dla Ciebie, xyz2000! 26.05.08, 16:20
          Juz mialem nic nie pisac, bo smiac mi sie chce jak czytam te
          artykuly, ale skoro moj wielbiciel domaga sie wypowiedzi - to musze,
          specjalnie dla niego, ja umiescic :) Nie mozna zawiesc fanow :)

          Otoz, Moj Drogi Fanie, ze ceny spadna to ja pisalem jak jeszcze
          rosly. Teraz to ja moge napisac tyle tylko ze ceny spadaja i spadac
          beda dalej - bo ludzie sie wystraszyli, tak jak dwa lata temu, tylko
          w druga strone...

          Co do wyrownywania demagogii, to chcialbym tylko zwrocic Twoja
          uwage, ze w odroznieniu od Ciebie, GWno nie dostrzeglo jeszcze
          geniuszu Kretynofila, i poki co, nie cytuje go w artykulach na
          stronie glownej. Sila rzeczy sprawia to, ze niewazne ile postow pod
          kazdym artykulem napisze Kretynofil dla jego Wielbicieli, to jednak
          wiekszy potencjal propagandowy bedzie mial pan prezes JWD. A
          szkoda :)

          ----------------------------------------------

          Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
          internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
          czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
          kretynami. Milej lektury :)
          • Gość: H20 Re: Specjalnie dla Ciebie, xyz2000! IP: *.chello.pl 26.05.08, 16:51
            > Otoz, Moj Drogi Fanie, ze ceny spadna to ja pisalem jak jeszcze
            > rosly.

            1. Pisales, ze kupiles po 5 kzl (zapamietaj ta wersje ;-)) mieszkanie we wsiawie.
            2. Wiedziales, ze ceny spadny gdy jeszcze rosly.
            3. Mieszkanie co to je kupiles za 5 kzl i wynajmujesz w zeszlym roku po 8 kzl
            bylo do sprzedania.

            Jesli wszystkie 3 punkty to prawda to z Ciebie sierota a nie inwestor... Jak
            wiedziales o spadkach w momencie wzrostu trzeba bylo opchnac to mieszkanko po 8
            kzl. Srednio liczac na mieszkaniu 50 metrowym bylby 150 kzl do przodu.
            • kretynofil No to juz tlumacze, Moj Najlepszy Fanie :) 26.05.08, 18:03
              Wszystkie trzy punkty sa prawdziwe, moze oprocz tego ze w krytycznym
              momencie te mieszkania spokojnie schodzily po 9,5KPLN/m2.

              Co do tego czy sierota ze mnie czy inwestor to juz odpowiadam:
              owszem, blizej mi do sieroty niz do "inwestora" - zastanawialem sie
              nad tym czy tego mieszkania nie sprzedac, ale doszedlem do takich
              wnioskow:
              - moje pokolenie nie dostanie emerytury (bo ZUS tego nie dozyje),
              - rata kredytu jest na tyle niska, ze gdybym wynajal mieszkanie za
              koszt raty, to ludzie by mi sie zabijali o nie, wiec moge wziac
              wiecej i odkladac,
              - jesli sam tego mieszkania nie splace szybciej, to splaci mi sie
              do czasu, gdy bede mial ok. 55 lat.

              Tak wiec, duzo bardziej oplaca mi sie to mieszkanie trzymac, bo jesc
              nie wola, poki co kosztuje mnie orzeszki, a w momencie gdy skoncze
              pracowac bedzie to zrodlo stalego, bezpiecznego dochodu (kredyt
              splacony, wiec utrzymanie to orzeszki). Wszystko co wtedy zarobie na
              czysto na jego wynajmie, to moja emerytura - na wszelki wypadek. Jak
              bede potrzebowal na leczenie zony, na operacje kota czy na wycieczke
              dookola swiata, to wtedy je sprzedam.

              Nawet gdybym dzisiaj zarobil na jego sprzedazy te 150-200 KPLN to
              pewnie bym te pieniadze przechlal, wydal na glupoty albo cos
              takiego - a tak bede mial jako-takie zabezpieczenie na starosc.
              Wystarczy kupic jeszcze dwa-trzy takie mieszkania i bede mial
              naprawde komfortowa sytuacje. Nawet jak sie nie uda, to nie ma
              zmartwienia.

              Gdybys pytal, gdzie bede mieszkal jak swoje jedyne mieszkanie bede
              wynajmowal, to odpowiadam: wbrew forumowym teoriom, mieszkanie po
              moich rodzicach nie zniknie po ich smierci - i tam bede mogl
              mieszkac. Albo odwrotnie, to zalezy jak mi bedzie bardziej
              pasowalo...

              ----------------------------------------------

              Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
              internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
              czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
              kretynami. Milej lektury :)
              • Gość: templariusz Re: No to juz tlumacze, Moj Najlepszy Fanie :) IP: *.netia.com.pl 26.05.08, 18:16
                Nie no kretynofilu, coś nie pasi. Jak tak pewny byłeś spadków to
                trzeba było opchnąć po 9,5 i kupić za dwa lata nowe, nie? W plecy
                jesteś podatek i trochę zachodu, ale sie nie może sie nie opłacić..

                Swoją drogą, miałem podobny dylemat, z tym że kupowałem już po 6K.
                Przez chwile chciałem opchnąć za 10K, ale zmiękła mi ruła. Wiecie
                dlaczego ? Zasoby ludzkiej głupoty są niezbadane.. a nuż udało by
                się bańkę jeszcze parę lat pompować? Tak czy siak - dobrze że w
                końcu leci w dół.
                • kretynofil To nie takie proste, kolego :) 26.05.08, 18:31
                  Miales kiedys nagle, z nieba, w zasadzie bez pracy, 100KPLN w
                  kieszeni?

                  Ja raz mialem - jak odziedziczylem mieszkanie po dziadku i je
                  sprzedalem. Ku*wa, nawet nie mialem pojecia ze mozna tak szybko i
                  tak glupio wydac tyle pieniedzy :) Niby mialem wszystko
                  zainwestowac, ale akurat monitor mi sie spieprzyl, dziewczyna miala
                  urodziny, trzeba bylo zrobic maly remont u rodzicow, itd. Szybko
                  bylo po pieniadzach :)

                  To mnie czegos nauczylo - ze ta kasa zniknie w ciagu roku (wtedy to
                  bylo 6-8 miesiecy) i nie bede mial ani mieszkania, ani kasy :)

                  Tym razem postanowilem sobie nie ufac i nie ryzykowac ze je glupio
                  przepuszcze. Na razie uwazam ze to lepszy pomysl. Oczywiscie,
                  moglbym sie lamac, ze nie wszedlem na gielde, ze nie kupilem zlota,
                  itd. Tyle tylko ze to kwestia tak rozumu jak i szczescia - a ja w
                  jedno ani drugie w odniesieniu do siebie nie wierze :)

                  ----------------------------------------------

                  Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                  internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
                  czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
                  kretynami. Milej lektury :)
    • stasi1 Spekulanci ! 26.05.08, 15:45
      Tak w zamierzchłych czasach PRL nazywano ludzi przedsiębiorczych,
      lub takich co mieli dojścia. Czyżby termin był aktualny w niby
      kapitaliźmie?
    • Gość: Bogdan Spekulanci wywołają obniżkę cen nowych mieszkań? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.08, 15:55
      Oni ten boom wywołali to jest proste przywiexli pieniądze i
      wykreowali popyt który deweloperzy starali się zaspokoić Teraz
      inwestorzy się wycofują bo klienci fubduszy wycofują z nich
      pieniadze wiec logika jest taka że muszą sprzedać. To jest tzw rynek
      frajerstwo nie wiedziało że to tak działa?:) Jak kali przywieźc
      pieniądze i dać zarobic chłopkom na merole i audiole to byc dobr
      człowiek a jak Kali zacząć się wycofywać to być zły ... żałosne
    • Gość: piter Spekulanci wywołają obniżkę cen nowych mieszkań? IP: 213.17.162.* 26.05.08, 16:29
      spekulanci są, byli i będą kolego. I niestety część z nich to
      zagranica która jest dużo bogatsza niż rodacy.
      Musisz pogodzić się z faktem że niektórzy mają kilka wolnych
      milionów i nie mają ochoty pracować tylko bogadzą się na
      odpowiednich inwestycjach.
      Niestety to oni potrafili zmanipulować ceny mieszkań i zasiać
      przeogromny hiperoptymizm u deweloperów myślących że taki wzrost to
      normalka. Ceny mieszkań są droższe niż w UK i nie ma to absolutnie
      nic wspólnego z kosztem ich wytworzenia. Taka horendalna cena to też
      efekt horendalnie zawyżonych cen działek. Należy się spodziewać ich
      spadku w najbliższym czasie as well.
      dla tych którzy trochę się znają na tym co się dzieje na rynku
      nieruchomości rolnych, to napiszę że w ciągu najbliższych kilku lat
      ten kapitał opanuje również ten rynek. Powód? Obecnie członkowie
      unii nie mogą kupować ziemii w Polsce. Zobaczymy za kilka lat czy ta
      teza się sprawdzi.
    • Gość: piter Spekulanci wywołają obniżkę cen nowych mieszkań? IP: 213.17.162.* 26.05.08, 16:42
      uważam, że nie należy mieć pretensji do osób które chciały na tym
      zarobić.
      Raczej można mieć pretensję do tych którzy kupowali dla siebie
      mieszkania w cenie ponadrynkowej, nie zastanawiając się czy na pewno
      ten towar jest wart tej ceny.
      Podam analogię do tego co się wydarzyło na giełdzie ostatnimi
      miesiącami. Ktoś kto zainwestował w fundusze akcyjne i stracił, bo
      myślał że się dorobi majątku w kilka miesięcy jest winny sam sobie.
      Nie słuchał się bowiem stałych reguł że w tego typu instrumenty
      inwestuje się tylko długofalowo....
    • Gość: karit Spekulanci wywołają obniżkę cen nowych mieszkań? IP: *.centertel.pl 26.05.08, 17:00
      a i dodam jeszcze, że to ich "wróci do normy" to nie ma szans na powrót takich
      nadmuchanych cen jak były, więc niech niech piszą głupot, cała gospodarka siada,
      piszą o problemach z żywnością, kredyty są strasznie drogie i wciąż drożeją, a
      ludzie kupią jak będą spadki, gdyż spekulanci już się "nachapali", a inni jak
      ich nie będzie stać, to będą mieszkać tam gdzie dotąd, do tego cena ziemi i
      materiałów budowlanych - wszystko idzie w dół
        • Gość: anty_expert@op.pl Re: Spekulanci wywołają obniżkę cen nowych mieszk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.08, 17:41
          Jeżeli rząd zrobi to doczego się zobowiązał w ramach UE i co jest
          jego psim obowiązkiem wobec społeczeństwa to znaczy wprowadzi
          kataster i będziesz musiał płacić np 2% wartości (w USA to bodajże
          4%) wartości rynkowej rocznie podatku i zobaczysz, że wszyscy w
          około pozbywaja się kupionej na spekulację ziemi to nie wiem co
          zrobisz. Ale w Polsce do lobby spekulantów należą również politycy ,
          kościół (najwiekszy posiadacz nieruchomośći) i tysiące takich jak
          ty. Więc raczej doprowadzimy do zagłady narodu wypychając miliony
          młodych za granicę niż przydusimy spekulacje.
          • Gość: dc99 Kataster ma dwa końce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.08, 18:13
            > jego psim obowiązkiem wobec społeczeństwa to znaczy
            > wprowadzi kataster i będziesz musiał płacić np 2%
            > wartości (w USA to bodajże 4%) wartości rynkowej
            > rocznie podatku i zobaczysz, że wszyscy w około
            > pozbywaja się kupionej na spekulację ziemi to nie
            > wiem co zrobisz. Ale w Polsce do lobby spekulantów
            > należą również politycy

            Pod warunkiem że do wprowadzania katastru nie zabierze się jakiś oszalały
            apostoł wolnego rynku. Bo jeżeli opodatkowane od wartości rynkowej zostaną
            WSZYSTKIE nieruchomości to będzie to świetny sposób na wywłaszczenie Polaków. Na
            zasadzie:
            1) fundusz spekulacyjny skupuje ziemię w jakiejś okolicy
            2) cena ziemi idzie w górę
            3) podatek idzie w górę
            4) Jasia Kowalskiego, który mieszka w okolicy od 20 lat nie stać na zapłacenie
            wyższego podatku, więc spekulant de facto ZMUSZA go do sprzedaży nieruchomości
            5) nieruchomości skupuje spekulant

            Jeżeli kataster zostanie wprowadzony tak żeby uderzył w spekulantów a nie w
            przysłowiowego Jasia Kowalskiego, który po prostu mieszka i nie ma zamiaru
            sprzedawać nieruchomości (więc co go obchodzi jakaś cena rynkowa) to może być
            pożyteczny. Np. każdy obywatel mógłby zadeklarować JEDNĄ nieruchomość będącą
            miejscem jego stałego zamieszkania, która byłaby wyłączona spod katastru, czy
            inne rozwiązanie w tym stylu. Diabeł jak zwykle siedzi w szczegółach.
            • kretynofil Niby masz racje, ale... 26.05.08, 18:41
              Ogolnie to sie zgadzam - pierwsza nieruchomosc powinna byc zwolniona
              z katastru w okresie przejsciowym (10-15 lat), bo uderzaloby to w
              najbiedniejszych.

              Problem w tym, ze rozwiazanie ktore proponujesz tez jest o kant
              tylka potluc - bo uczciwy Kowalski zaplaci kataster za swoje drugie
              mieszkanie, a Iksinski "rozwiedzie" sie z zona i ona stanie sie
              posiadaczem drugiego mieszkania. Trzecie bedzie babci, a czwarte
              trzymiesiecznego synka itd.

              Wszystkie takie pomysly sa fajne na poczatku, kiedy sie o nich
              mysli, ale robia sie strasznie niefajne, kiedy wchodza w zycie.

              Ja bym raczej proponowal, zeby kataster sie placilo od kazdego
              mieszkania, ale moznaby bylo go odliczyc od podatku (ale tylko za
              jedno mieszkanie) - nie rozwiazuje to problemu "zony", ale "babci"
              i "synka" tak. Problemem jednak znowu sa najbiedniejsi, ktorzy placa
              malo podatkow i musieliby kataster doplacac - i znowu jestesmy w
              punkcie wyjscia :)

              Teoria gier to skomplikowana nauka - i moim zdaniem kazdy kto ma
              miec do czynienia z tworzeniem prawa powinien miec ja w malym
              palcu... W przeciwnym razie jest tak jak jest i lepiej nie bedzie...

              ----------------------------------------------

              Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
              internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
              czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
              kretynami. Milej lektury :)
              • Gość: dc99 Re: Niby masz racje, ale... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.08, 19:50
                > Problem w tym, ze rozwiazanie ktore proponujesz tez
                > jest o kant tylka potluc - bo uczciwy Kowalski
                > zaplaci kataster za swoje drugie mieszkanie, a
                > Iksinski "rozwiedzie" sie z zona i ona stanie sie
                > posiadaczem drugiego mieszkania. Trzecie bedzie
                > babci, a czwarte trzymiesiecznego synka itd.

                Całkiem możliwe że tak będzie. Do pomyślenia są też mechanizmy typu: kataster
                pierwszego mieszkania jest kosztem uzyskania przychodu (mieszkać gdzieś trzeba)
                a jeżeli przekracza przychód jest ustawowo umarzany (żeby nie tracili
                najbiedniejsi nie wyrabiający się na ulgę w podatku), czy jeszcze inne. O
                szczegółach tak naprawdę powinna się przez co najmniej kilka miesięcy toczyć
                ogólnopolska dyskusja żeby wszyscy zainteresowani mogli wyłapać wady i zalety
                każdego rozwiązania.

                Chodziło mi raczej o podkreślenie pewnej zasady fundamentalnej: istnieją pewne
                obszary gospodarki które są na tyle ważne dla społeczeństwa że powinny być
                wyłączone spod władzy tzw. "wolnego rynku". Oczywiście wyłączone poprzez jawną
                regulację co do zasady tego wyłączenia, a nie urzędnicze decyzje "po uważaniu" w
                indywidualnych przypadkach. Jeżeli ktoś jedynie mieszka w swojej nieruchomości
                to nie może być poddawany terrorowi jakiejś "ceny rynkowej".

                Jeżeli przykładowy Jaś Kowalski wybudował sobie z owoców swojej pracy
                nieruchomość to psim obowiązkiem państwa jest zagwarantowanie że nikt go
                PRZYMUSEM nie wyrzuci z tej nieruchomości tylko dlatego że 10 lat później w tej
                samej okolicy 5 banków miało fantazję wybudować swoje wieżowce i cena ziemi (a
                tym samym nieruchomości Kowalskiego) poszybowała do poziomu marsjańskiego.
                Oczywiście jak Kowalski chce to może skorzystać z okazji, ale różnica między
                cywilizowanym a dzikim kapitalizmem jest właśnie równoważna różnicy między CHCE
                a MUSI.
            • anty_expert Re: Kataster ma dwa końce 26.05.08, 19:07
              Nie ma obawy polityk który by drastycznie opodatkował wielomilionową
              grupę wyborców byłby samobójcą. Nie jestm ekspertem ale podobno we
              Francji pierwsze mieszkanie ma bardzo obniżony poziom opodatkowania
              a dopiero kolejne nieruchomości są obłozone dużym podatkiem (choć
              mniejszym niż w Stanach). Ale w warunkach polskich utrzymanie cen
              mieszkań nawet na poziomie 60% obecnych wywoławczych to naprawdę
              wypchnięcie za granice olbrzymiej części młodego pokolenia wraz ze
              wszystkimi społecznymi konsekwencjami. Oni na zmywaku na mieszkanie
              w takich cenach nie zarobią.
        • Gość: dc99 Re: Spekulanci wywołają obniżkę cen nowych mieszk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.08, 17:50
          > Mam prace, zaciagniety kredyt na ziemie, stac mnie na
          > jego splacanie i jezeli nie osiagne zysku jaki sobie
          > zaplanowalem, nie sprzedam.
          > Proste?

          Proste. W sytuacji gdy rosną odsetki kredytów i tak nie znajdziesz głupiego
          który kupiłby Twoją ziemię obciążoną hipoteką, więc dorabiasz sobie ideologię
          "inwestycji długoterminowej" na otarcie łez. Miłego oglądania jak raty Twojego
          kredytu rosną, a średnia cena ziemi w Twojej okolicy spada.

          > Trzeba bylo myslec...
          ... a nie czytać zeszłoroczne sponsorowane artykuły w GW "kupuj teraz, taniej
          już nie będzie". Teraz możesz co najwyżej pluć sobie w brodę.
        • kretynofil Ty moze nie sprzedasz, ale Twoj sasiad, ktory... 26.05.08, 18:11
          ...ziemi nie kupil na kredyt po chorych cenach, tylko odziedziczyl
          po dziadku, sprzeda taniej. Dla niego nie ma granicy "oplacalnosci",
          bo jego to nic nie kosztowalo.

          Wbrew pozorom to jest bardzo wazny czynnik - w ciagu ostatnich lat
          sprzedanych zostalo kilkaset tysiecy mieszkac. Drugie tyle zostanie
          wykupione od spoldzielni przez starszych ludzi z powojennego wyzu
          demograficznego. Kiedy oni umra, czesc mieszkan wroci na rynek - i
          bedzie ich tyle samo lub wiecej niz mieszkan kupionych na handel.

          Tyle tylko, ze ludzie, ktorzy odziedziczyli mieszkanie po dziadkach
          nie beda mieli dolnej granicy, ponizej ktorej straca - oni beda
          sprzedawac, a Ty dalej bedziesz placil raty kredytow (hipotecznego i
          kolejnych konsumpcyjnych, ktore bedziesz musial zaciagac zeby pokryc
          zabezpieczenie banku, jesli ceny spadna ponizej tej po ktorej Ty
          kupowales).

          W koncu wymiekniesz, albo bedziesz sie meczyl jak ci ludzie w
          Japonii, ktorzy po 14 latach nie moga sprzedac mieszkania, bo
          wysokosc kredytu pozostalego do splacenia, ktory grzecznie splacali
          przez te wszystkie lata, jest nadal wyzsza niz wartosc mieszkania,
          ktore by chcieli sprzedac :)

          ----------------------------------------------

          Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
          internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
          czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
          kretynami. Milej lektury :)
            • kretynofil Synek, ale zes umoczyl :) 03.06.08, 17:36
              Co, szlag trafia, ze miales ubierac leszczy, a sam jestes ubrany,
              strach w oczy zaglada, piniundzow ni ma, tylko dlugi rosna?

              Buachacha :))))

              ----------------------------------------------

              Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
              internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
              czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
              kretynami. Milej lektury :)
        • Gość: senin Re: Spekulanci wywołają obniżkę cen nowych mieszk IP: *.for.connect.net.au 28.05.08, 10:36
          Gość portalu: gupi napisał(a):

          > Kto liczy ze spadki beda duze i przez dlugi czas, bardzo sie myli.
          > Mam prace, zaciagniety kredyt na ziemie, stac mnie na jego
          splacanie
          > i jezeli nie osiagne zysku jaki sobie zaplanowalem, nie sprzedam.
          > Proste? I dopoki mam prace i mnie stac, nie obnize ceny

          i masz takie prawo

          ale czy, przy splacaniu odsetek za ziemie, ktora przeplaciles
          (znaczy, ze jej wartosc nie wzrosnie przez nastepnych kilka lat)
          zarobisz cokolwiek???

          nawet jesli sprzedasz za 10 lat z zyskiem powiedzmy 20% ... biorac
          pod uwage, ze przez 10 lat splacales kredyt 6% rocznie... no ile w
          koncu tak naprawde zarobisz?? - nawet jesli twoj kredyt to tylko 80%
          wartosci ziemi - no ile
          Bank, owszem zarabia na Tobie

          gdybys kupil mieszkanie, to co innego - odsetki bankowe placilby
          najemca mieszkania - a tak to tylko wywalasz swoja ciezko zarobiona
          gotowke liczac .... no na co??

          - ceny nieruchomosci maja przyrost wartosci rzedu 6-7% rocznie (z
          reguly koresponduje to z wysokoscia oprocentowania) - jesli kupiles
          nieruchomosc po wzroscie ceny o 100% w ciagu roku to znaczy ze sporo
          przeplaciles - powinien byl sprzedac to szybko, na gorce rynku -
          teraz bedziesz czekal az wszystko sie wyrowna - moze w ciagu
          nastepnych 5 lat osiagnie te "gorkowa" wartosc - ty w miedzyczasie
          wydajesz ok 70 tys (przy dzialce za 200tys) na odsetki i czekasz az
          ktos ci kupi te dzialke za 300tys. Wtedy jestes te 30 tys do przodu

          gdybys jednak wpakowal to w mieszkanie - to nie wydalbys tych 70
          tys - splacilby ci je wynajmujacy, a ty wciaz skosilbys te dodatkowe
          30

          ale .. Twoj wybor!! tak trzymaj - daj zyc bankom!!
    • Gość: anty_expert@op.pl Spekulanci wywołają obniżkę cen nowych mieszkań? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.08, 17:23
      Do narzekających że gazeta cytuje prezesa J.W. Construction Holding.
      To i tak dużo lepiej niż za PISu kiedy to ministrem od
      mieszkalnictwa był były prezes J.W. Construction Holding (z
      wykształcenia specjalista od marchewki pastewnej czy coś takiego).
      dchodzimy tu do kwestii która dosyć beszczelnie podnosi część
      dyskutantów. Piszę beszczelnie bo podejrzewam, że niektórzy z nich
      należą do "Układu podtrzymującego wysokie ceny mieszkań" -
      narodzonego w czasach gdy Kaczory goniły rozpaczliwie za wszelkimi
      innymi układami. A sprawa polega na tym, że od lat każde rozwiazanie
      legislacyjnie, które mogłoby ukrócić spekulacyjny wzrost cen
      mieszkań jest w Polsce likwidowane albo też poddawane takiej obróbce
      prawnej że zmienia się w swoje przeciwieństwo. Nie ma Polsce wonego
      rynku mieszkań jest za to rynek precyzyjnie sterowany w kierunku
      wzrostu cen mieszkań. Całe artystyczne rozgrywki by zmniejszyc podaż
      gruntów (niby przypadkowe braki planów zagospodarowania, kłopoty z
      odrolnianiem biurokracja przy wydawaniu pozwojeń ect) A
      najważniejsze z tego jest utrzymywania podatków od działek
      niezabudowanych na symbolicznym pozionie rzekomo w trosce o ubogich
      właścicieli. W Polsce spekulacja gruntami jest grą do jednej bramki-
      kupujesz i czekasz aż podrożeje nic nie płacąc. W USA ziemia poza
      rzeczywiście dobrymi lokalizacjami jest tania bo intnieje bardzo
      wysoki kataster. Z podatku od nieruchomości utrzymuje się cała
      infrastryktura lokalna szkoły, szeryf ect. A przcież ameryka to kraj
      dzikiego kapitalizmu. Ale nawet tam już dawno zrozumiano, że
      dopuszczenie do niekontrolowanej spekulacji na rynku mieszkaniowym w
      dosłowny sposób wykrwawia naród. Nie narzekajcie na sponsorowane
      artykuły w gazetach to naprawdę wierzchołek góry wpływów "Układu
      windującego i utrzymującego wysokie ceny mieszkań"
        • Gość: senin no faktycznie - bez wycieczek i wakacji- tragedia! IP: *.for.connect.net.au 28.05.08, 10:54
          Pomyslcie co to za zycie bez wakacji , wycieczek
          > wiecznie w stresie az do smierci.


          no chyba sie poplacze nad ta nedza bez wakacji i wyciaczek :(((
          i zona bez chanel no5 i corka bez najnowszych markowych ciuchow :(((

          i to wszystko przez tych wrednych deweloperow i innych spekulantow,
          ktorzy kazali kupowac mieszkania na zarobek ;DD

          jak ktos kupil mieszkanie by w nim mieszkac - to ten spadek cen
          naprawde nie ma ZADNEGO znaczenia. Moze wzrsot kredytow jakies tam
          ma. Placa te same pieniadze jakie placiliby wynajmujac - ot po
          prostu koszty 'zycia' .Kosztuje ich troche drozej..moze.. ale nijest
          to jakas tragedia

          tragedia zaczyna sie, kiedy zaciagnieto kredyt na tzw.
          inwestycje ... trzeba splacac, nie da sie sprzedac 'po cenie kupna'

          ale to tez jeszcze nie rozpacz - zawsze mozna wynajac

          najbardziej dostana po dupie spekulanci ziemia ...tzn jesli
          przeplacili = kupowali na gorce...i jesli brali na to kredyt
          bo jak za gotowke to co tam... kiedys sie zwroci
          • steady_at_najx Re: no faktycznie - bez wycieczek i wakacji- trag 28.05.08, 14:41
            > jak ktos kupil mieszkanie by w nim mieszkac - to ten spadek cen
            > naprawde nie ma ZADNEGO znaczenia. Moze wzrsot kredytow jakies tam
            > ma. Placa te same pieniadze jakie placiliby wynajmujac - ot po
            > prostu koszty 'zycia' .Kosztuje ich troche drozej..moze.. ale
            nijest
            > to jakas tragedia


            ja p..... ! no powiedzcie skad tacy sie biora bo mi czasem sily
            brakuje ??
    • Gość: Elka Spekulanci wywołają obniżkę cen nowych mieszkań? IP: *.echostar.pl 26.05.08, 18:37
      Mieszkam w Poznaniu na nowym, rocznym osiedlu ktorego ponad
      polowa,osiedla to jeden wielki pustostan. A jakas czesc z tego
      pustostanu nalezy do pracownikow firmy Open Finance, ktorzy w
      odpowiednim czasie postanowili "dobrze sie zakrecic" i dorobic na
      boku.
      Osiedle wyglada jak wymarle (znajomi pytaja,czy tu jakas zaraza
      panuje), w co trzecim oknie wisi podarta szmata z napiem "NA
      SPRZEDAZ" a Wspolnota nie moze zadnej uchwaly podjac, bo nie jest
      mozliwe, zeby -nawet chodzac kilkukrotnie po domach- zdobyc 50%
      glosow mieszkancow...
    • Gość: bz KTO TERAZ kupi ten głupi $$$$$$ IP: *.chello.pl 26.05.08, 18:40
      mała prawda kto jeszcze nie kupił ten może chwile poczekać
      a warto za pół roku cen będa 15%niższe co prz cenie np 450 daje
      wyposazenie i wozek gratis

      pomyslcie chwile i popatzrcie jak przewijaja sie
      ogloszenia mieszkan te same
      nie ma presji nie ma popytu i bardzo
      dobrze
      mam nadzieje ze upadnie
      polowa hienwatych agencji nieruchomosci
      nieroby jeb......

      pozdr

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka