Dodaj do ulubionych

"Rz": Ceny mieszkań spadną, zapaść się pogłębia

IP: *.171.65.147.crowley.pl 04.07.08, 09:23
A dlaczegoż to ,tak pozytywne dla klienta informacje,nie są
sygnowane podpisem samego Guru,p. redaktora Marka Wielgo???
Obserwuj wątek
    • tkamins Musi to na Rusi 04.07.08, 09:47
      Nic nie spadnie, przecież wiadomo, że chętnych jest więcej niż mieszkań. Miało
      być ich 3 mln więc jeszcze sporo brakuje. Poza tym Euro się zbliża, kibice też
      będą chcieli gdzieś zamieszkać. Ludzie, nie słuchajcie pesymistów, bierzcie
      kredyty póki jeszcze są tanie i kupujcie. Najlepiej po dwa, jedno na wynajem za
      5000/mc na spłatę rat za oba mieszkania i jesteście ustawieni do końca życia :)
      • tkamins Re: Musi to na Rusi 04.07.08, 09:49
        Jeszcze jedna ważna rzecz. Już niedługo w Polsce będzie druga Irlandia, i jak
        myślicie, gdzie wtedy będą mieszkać 3 mln Polaków wracających z wysp do
        Macierzy? Przywiozą miliony funtów i bez trudu wykupią wszystko co będzie na rynku.
        • Gość: pol Re: Musi to na Rusi IP: *.022-141-6b736810.cust.bredbandsbolaget.se 04.07.08, 13:33
          ja rozumiem ze to zart.Masz racje,te same glupie argumenty od lat,typu-"bo sa 3
          miliony chetnych..." Wiekszej bzdury dawno nie slyszalem.W Afryce jest 100
          milionow chetnych do jedzenia i przyzwoitego poziomu zycia.I co z tego?
          Przecietna polska rodzina ma ledwo na przezycie-skad w ogole pomysl ze mogliby
          kupic mieszkania po tej cenie.Najciekawsza grupa jest ten milion dziwakow,ktorzy
          wzieli kredyty ponad swoje mozliwosci w ciagu ostatnich 4 lat.Kupili cos na co
          ich NIGDY NIR BYLO STAC.Ja czekam z niepokojem na nadchodzace lata prawdy-bo
          chwile wprowadzenia sie do mieszkanka,urzadzania go sa piekne-a potem przychodzi
          30 lat morderczej prawdy.
        • Gość: shapeshift Masz absolutna racje. IP: 192.16.134.* 04.07.08, 16:59
          Prosta regula rynku popyt / podaz. Jest masa ludzi na wsiach ktrym sie mazy mieszkanko wlasne zamiast zaleganie u starych. Wiec popyt przewyzsza podaz co powoduje ze ceny wciaz rosna.

          Do tego wsrost ceny zywnosci, paliwa i wynagrodzen. Wiec dowiezienie betonu bedzie drozsze, wykarmienie robotnikow co wylewki robia tez drozej. Dotego wzrost zadzan placowych ze strony robotnikow.

          To wszystko sklada sie ze musza rosnac.

          Pozatym polki co jeszcze WIBOR jeszcze niejest taki straszny wiec warto jeszcze szybko brac kredyt bo za rok odsetek tak tanich juz niedostaniemy wiec ludzie biora dalej pieniadze.

          mieszkania musza wzrosnac.
          • kretynofil Nobla temu panu z ekonomii :) 04.07.08, 17:02
            Okazuje sie ze kolega znalazl sposob na odwrocenie trendu na rynku:

            wystarczy cenom przypomniec dlaczego powinny rosnac a one natychmiast przestana
            spadac zawroca w miejscu i rusza do gory :)

            Nie zapomnij, kolego, nakrzyczec na ceny jak nie beda sie sluchaly i dalej beda
            radosnie spadaly :)))))

            ----------------------------------------------

            Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
            internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
            perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
            lektury :)
          • Gość: swoboda_t Re: Masz absolutna racje. IP: 192.193.245.* 04.07.08, 17:30
            > Pozatym polki co jeszcze WIBOR jeszcze niejest taki straszny wiec
            warto jeszcze
            > szybko brac kredyt bo za rok odsetek tak tanich juz niedostaniemy
            wiec ludzie
            > biora dalej pieniadze.

            Nieodmiennie bawi mnie taka argumentacja. Przecież jak dziś
            weźmeimy "tani" kredyt, to za rok i tak złapią nas te "drogie raty".
            Jedyny "zysk" to większa zdolność kredytowa dzisiaj, ale jak ktoś na
            tyle mało zarabia, że robi mu to różnicę, to może lepiej niech nie
            bierze zadnych kredytów :D
      • Gość: inwestor Re: Musi to na Rusi IP: *.elsat.net.pl 04.07.08, 09:50
        Dokładnie. Żeby zrównoważyć popyt i podaż w Polsce trzeba 20 lat. Inwestorzy i
        posiadacze mieszkań mogą spać spokojnie. Mamy drobną korektę ale za pół roku
        mieszkania będą dalej stabilnie rosły. W 2012 będziecie płacić po 3000-4000 za
        m2 ale w euro!
        • kretynofil Zgadzam sie z Toba, inwestorze!!! 04.07.08, 10:18
          > Żeby zrównoważyć popyt i podaż w Polsce trzeba 20 lat.

          Masz racje, mowie zupelnie powaznie!

          Przy obecnej ogromnej nadpodazy i kompletnym braku popytu, ludzie ktorzy
          kupowali mieszkania na inwestycje (zwlaszcza na gorce) beda musieli je przez 20
          lat splacac, zeby pozostala do splacenia kwota kredytu byla chociaz rowna
          wartosci rynkowej mieszkania - i wtedy wreszcie uda im sie sprzedac :)

          Niby naganiacz, a madrze gada :)

          A tak powaznie: jesli w Warszawie jest w tym momencie 90.000 mieszkan do
          opchniecia, a roczna sprzedaz (na podstawie artykulu) to jakies 6000 mieszkan,
          to uda sie je sprzedac za jakies 15 lat, i to pod warunkiem ze nic nowego,
          tanszego nie wejdzie na rynek - a tak bedzie, bo przeciez strasznie duzo
          mieszkan jest w budowie, zaczyna wymierac powojenny wyz demograficzny.

          Tak wiec, Moje Drogie Inwestory, trzymajcie zwieracze, bo na sprzedaz poczekacie
          jeszcze wiele, wiele lat :)

          ----------------------------------------------

          Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
          internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
          perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
          lektury :)
            • kretynofil Wiesz, problem w tym, ze zeby sprzedac mieszkanie 04.07.08, 11:20
              z kredytem, to trzeba ten kredyt splacic. Jesli taki "ynwestor" kupil za 600.000
              PLN to nie sprzeda za 300.000 PLN, jesli nie bedzie w stanie oddac bankowi
              reszty - wiec bedzie glodowal i placil :)

              Swoja droga, tez mam nadzieje ze spekulanci jeszcze troche poczekaja na
              upragnione odbicie - tym wieksza bedzie ich kleska :)

              ----------------------------------------------

              Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
              internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
              perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
              lektury :)
                • kretynofil Mylisz sie, kolego, niestety... 04.07.08, 15:46
                  Problem w tym, ze tak wlasnie NIE MOZNA zrobic - to znaczy jesli w wyniku
                  egzekucji komorniczej zostanie Ci odebrane mieszkanie, ale jego sprzedaz nie
                  pokryje zadluzenia wobec banku, to NADAL jestes mu winny kase - i bedzie ona
                  sciagana z Twojej pensji, z Twojego samochodu, z Twojego mieszkania...

                  Wlasnie dlatego recesja w Japonii trwala tak dlugo, ze nie mozna bylo, tak jak
                  teraz w USA, zostawic kluczy w zamku i odejsc. Ludzie musieli placic, nie mogli
                  sie pozbyc problemu, pograzajac kraj w gospodarczej zapasci.

                  I teraz pytanie kontrolne: czy u nas jest tak jak w USA czy tak jak wtedy w
                  Japonii? Mozna zostawic klucze w zamku i odejsc, czy nie mozna?

                  ----------------------------------------------

                  Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                  internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                  perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                  lektury :)
        • Gość: Tommyniles Re: Musi to na Rusi IP: *.hsd1.il.comcast.net 04.07.08, 18:41
          Dobre,proponuje wystawic mieszkanie po cenie 5000
          euro/m,ba,10000,jezeli poprawi Ci to samopoczucie i...
          czekac.Ciekawe,przecietne polskie rodziny dzis maja dochod rzedu
          3500-4000zl(brat w Krakowie),na koszty utrzymania przeznaczaja ok
          3000zl,stac ich na zakup max 20 centymetrow,przy cenie 8-9K za metr,
          miesiecznie(bez kredytu!).Nie wspomne o tym,ze Polska to nie
          Hiszpania,Portugalia,Chorawcja,nie mamy czym przyciagnac
          obcokrajowcow.Nawet mi sie nie chce komentowac tego,co
          piszesz,inwestorze.
        • canisparvus Zróbcie coś, nie zabijajcie nadziei 04.07.08, 11:42
          Gość portalu: e napisał(a):

          > tez tak mysle. Aby nie przegrac zycia, biezcie w ciemna
          mieszkania, to swietna
          > inwestacja, bo na nieruchomosciach sie nie traci przeciez.

          Na wszystkim można stracić.

          Oczywiście, mieszkania są świetną inwestycją, ale nie przy
          zaporowych cenach.

          Boom w budownictwie developerskim się kończy. Przy tak dużej
          nadprodukcji mieszkań o cenach spekulacyjnych musi dojść do
          wyhamowania budowy nowych domów. Wtedy zaczną spadać ceny materiałów
          budowlanych i budownictwo domków jednorodzinnych sposobem
          gospodarczym może się okazać o połowę tańsze niż ceny mieszkań o
          porównywalnej wielkości i standardzie. A jeżeli budownictwo to
          wspomoże rząd lub samorządy, różnica może się okazać jeszcze
          większa.

          Ludzie zawiedli się na obietnicach wyborczych i być może trudno
          będzie ich przekonać, że tym razem jakaś partia ma realny program
          budowy mieszkań. Trudno mi sobie wyobrazić, żeby program tanich
          mieszkań opracowała PO - deweloperzy to jej klientela wyborcza.
          Chyba więc w skali kraju odpowiedni program będzie trudno wdrożyć.
          Ale wyobrażam sobie, że mogą się zdarzyć samorządy, które opracują
          program taniego udostępniania uzbrojonych działek budowlanych, może
          nie w okolicy szczxególnie atrakcyjnej, ale z nienajgorszą
          komunikacją. Partia, która taki program wdroży, ma bardzo wielkie
          szanse na reelekcję. A także na dobry wynik w wyborach
          parlamentarnych, jeśli takie programy pojawią się w wielu miejscach.

          W końcu znów rynek się wyrówna, być może powoli ceny mieszkań będą
          rosły do obecnego poziomu lub nawet wyższego, ale jest to
          perspektywa wielu lat. Jeżeli ktoś kupuje mieszkanie dla siebie,
          będzie miał poczucie, że przepłacił, ale w dłuższej perspektywie nie
          straci lub straci niewiele.

          Ci spekulanci, którzy zdążyli się załapać na sprzedaż mieszkań po
          wysokich cenach parę lat temu, wyjdą w sumie na swoje, a raczej -
          już wyszli. Ci, którzy na rynek weszli niedawno, mogą po prostu
          splajtować. A w każdym razie ponieść duże straty. Czego im
          serdecznie życzę. Bo nie tylko żerują na konieczności zaspokojenia
          podstawowych potrzeb ludzkich, ale u większości chętnych zabijają
          nadzieję.
      • sailor24 Re: Musi to na Rusi 04.07.08, 13:54
        ciekawa teoria że ceny mieszkań wzrosną z powodu kibiców którzy przyjadą na euro
        2012...

        Czy we Wiedniu ceny nieruchomości wzrosły czy po prostu ceny noclegów w hotelach
        zostały podniesione na okres mistrzostw? A co po mistrzostwach jak już nie
        będzie kibiców?

    • lava71 Re: "Rz": Ceny mieszkań spadną, zapaść się pogłęb 04.07.08, 09:56
      Ceny mieszkań spadają i będą spadać bo baranów do strzyżenia na kredyty
      hipoteczne już nie ma. Desperaci kupowali w zeszłym roku a reszta będzie zdolna
      do kupna czegokolwiek jak ceny zlecą do 3kzł/mkw ... choć to i tak nie jest
      pułap "normalny" dla naszego społeczeństwa. Skończy się już porównywanie do
      Hiszpanii i Anglii no chyba, że w aspekcie wielkości spadku cen.
      Ekonomia jaka obecnie występuje jest źródłem powstawania baniek spekulacyjnych,
      na których bogacą się jednostki a ubożeją miliony. Przy tej prędkości wzrostu
      kosztów życia niedługo się okaże, że w ogóle nie kalkuluje się żyć. To zresztą
      już widać w modelu polskiej rodziny ... 2+1 lub 2+0. A najlepiej to być singlem
      jak promują media i mieszkać w "apartamencie" 30mkw.
        • lava71 Re: "Rz": Ceny mieszkań spadną, zapaść się pogłęb 04.07.08, 10:16
          prawda jest taka, że cena mkw zależy od kupujących. Jeżeli popyt będzie się
          utrzymywać na takim poziomie przez rok to się okaże, że wszystko jest możliwe.
          Jeszcze raz powtórzę, że trzeba bardzo uważać teraz na koszty życia czyli to co
          nie było brane pod uwagę gdy winda cenowa ruszała do góry.
            • kretynofil Patrz, ciekawe - mieszkania juz byly po 2000/m2 04.07.08, 10:32
              I jakos ludzie sie nie rzucali :)

              Ja sie zgadzam, gdyby dzisiaj ceny spadly do 3000/m2 to od razu cala masa
              "inwestorow" przyzwyczajonych do cen rzedu 8000/m2 by sie rzucila na zakupy i
              spowodowaloby to wzrost do poziomow o ktorych mowisz.

              Problem w tym, ze taka sytuacja nie wystapi dzisiaj, tylko (jesli w ogole!) za
              dwa-trzy lata, kiedy recesja bedzie sie miala bardzo dobrze, a optymizm
              inwestorow szlag trafi. Banki tez tak latwo kredytu im nie dadza, wiec tak jak
              ostatnio juz nie bedzie.

              Popatrz na gielde: ludzie kupowali akcje za 200-300% dzisiejszej wartosci (a
              pozniej na nich tracili po 10% spadku) - i teraz, po ostrych spadkach, kiedy
              jest DUUUUZO taniej, nie rzucaja sie na zakupy. Czemu? Wtedy kupowali bo
              wierzyli ze wzrosnie (bo roslo), a teraz nie kupuja bo wierza ze spadnie (bo
              spada). I chociaz dzisiaj duzo bardziej oplaca sie kupowac niz wtedy (duzo
              bardziej nie oznacze ze w ogole warto!) - a ludzie nie kupuja :)

              Nie tylko cena jest wazna, ale tez wiara w kierunek zmian tych cen - i o tym,
              kolego, zapominasz...

              ----------------------------------------------

              Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
              internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
              perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
              lektury :)
                • kretynofil Zbok jak smok! 04.07.08, 10:38
                  To teraz ogarnij:

                  Jak sie nazywa zboczeniec, ktory pragnie spolkowac z drzewami? Ja nie wiem, ale
                  to niewazne. Teraz wyobraz sobie jak taki ktos czuje sie w lesie :)

                  Wyobraziles sobie?

                  To ja sie tak czuje na forum :)

                  ----------------------------------------------

                  Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                  internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                  perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                  lektury :)
              • Gość: sojeek Re: Patrz, ciekawe - mieszkania juz byly po 2000/ IP: *.86-users.netlan.pl 04.07.08, 10:40
                Nie mozna tak w prosty sposob porownywać cen akcji i nieruchomości.
                Wiele osob wynajmuje mieszkanie (np. Ja) i juz w tej chwili spłata
                kredytu jest tansza nic koszt wynajmu. Co bedzie jesli jeszcze
                troche spadnie to do akcji wkrocza kupujacy, ktorzy beda chcieli
                zarobic na wynajmie. Takze w mojej opini za wielkich spadkow nie
                bedzie. Zaznaczam ze jest mi na reke spadek gdyz sam chce kupic po
                rozsadnej cenie ale pytanie czy ta rozsadna cena juz sie niepojawia.
                Pozdrawiam
                • kretynofil Masz racje... prawie :) 04.07.08, 10:49
                  A jak masz prawie racje, to jestes calkiem w bledzie :)

                  Ceny wynajmu nie sa ustalane urzedowo - i niedlugo dotrze do wlascicieli
                  mieszkan ze ich oczekiwania sa nierealistyczne i ceny najmu spadna. To tylko
                  kwestia czasu i przeplywu "wody" przez naczynia polaczone :)

                  Co do Twoich wyliczen odnosnie porownania kosztow splaty kredytu i wynajmu - to
                  jestes w bledzie, i to bardzo.

                  Ja kupilem mieszkanie ok. 40m2 jeszcze za jakies 5KPLN/m2 i kredyt + oplaty dla
                  wspolnoty (tzw. czynsz) + amortyzacja (zaliczki na przyszle remonty mieszkania)
                  to okolo 2000 PLN miesiecznie. I to na dodatek kredyt w CHF po sporo wyzszym
                  wtedy kursie!

                  Takie mieszkanie mozna spokojnie wynajac taniej - zwlaszcza ze gdybys chcial
                  kupic mieszkanie w tej okolicy dzisiaj, musialbys zaplacic sporo wiecej, jakies
                  7500/m2, wiec rata+czynsz+amortyzacja wyniesie Cie spokojnie 2700 - 2800 PLN/m2.

                  Tez pozdrawiam! Nudzi sie pan w agencji?

                  ----------------------------------------------

                  Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                  internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                  perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                  lektury :)
                  • Gość: wujo Re: Mam swoje wyliczenie, też ładne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.08, 11:22
                    W warunkach krakowskich zakładając, że Twoje 40m2 to mieszkanie dwupokojowe
                    można uzyskać spokojnie cenę wynajmu w okolicach 1200-1400 zł. Wszystkie opłaty
                    dla wspólnoty, czynsze, media itp. powinien ponosić w takich warunkach najemca.
                    Jeżeli kupiłeś to mieszkanie za 5 tys od metra i skredytowałeś się na 100%
                    wartości nieruchomości, przy obecnym kursie franka płacisz pewnie około 1 tys zł
                    miesięcznie raty. Tak więc jednak się opłaca. W Warszawie ceny najmu są ponoć
                    wyższe niż w Krakowie. Dlaczego wprowadzasz ludzi w błąd?
                    • kretynofil Bardzo ladne wyliczenie - i bardzo dziurawe :) 04.07.08, 11:32
                      Wynajmujac mieszkanie w Warszawie, przynajmniej od normalnych ludzi, placisz
                      kwote wynajmu + media. Czynsz i zaliczki sa juz wliczone w cene wynajmu. Z tego
                      co wiem w krakowie jest tak samo - ale moge sie mylic, bo wynajmowalem tam tylko
                      jedno mieszkanie i tylko przez pol roku.

                      Tak wiec, jesli wynajmujesz mieszkanie za 1200-1400 PLN, to czynsz juz w tym jest.

                      Jesli kupujesz takie mieszkanie (5000/m2 + wykonczenie/remont, kredyt CHF 100% -
                      u mnie wyszlo 290K PLN przy kursie 2,60 PLN okolo), to rata przy dzisiejszym
                      kursie CHF (2,08?) wynosi okolo 1350 PLN. Do tego czynsz i zaliczki 425 PLN i
                      odkladanie na remonty jakichs 200 PLN miesiecznie. W sumie 1975 PLN.

                      Jakby nie patrzec, wychodzi o 700-500 PLN drozej.

                      ----------------------------------------------

                      Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                      internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                      perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                      lektury :)
                      • Gość: wujo Re: Bardzo ladne wyliczenie - i bardzo dziurawe : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.08, 11:38
                        Ale frajerzy w tej Warszawie:). Wynajmuję mieszkanie w Krakowie i lokator płaci
                        dodatkowo czynsz plus wszystkie media. Nie spotkałem się z praktyką żeby w cenie
                        najmu zawierał się czynsz. No chyba, że ta cena jest odpowiednio wyższa od
                        rynkowej.

                        Żeby nie było. Absolutnie nie jestem obrońcą tezy, że ceny będą tylko rosły.
                        Jestem pewny, że spadną, a odniosłem się tylko do Twoich, nierzetelnych moim
                        zdaniem, wyliczeń.
                        • kretynofil Ale ja mowie zupelnie powaznie - w Kraku tez bylo! 04.07.08, 11:45
                          Zreszta, to nie ma znaczenia - bo co za roznica czy wynajmujesz mieszkanie za
                          1100 PLN + czynsz (400 PLN) + media, czy 1500 PLN + media?

                          Zadna roznica - tyle ze ja w swoich wyliczeniach zalozylem wlasnie to, ze cena
                          wynajmu zawiera czynsz. W Warszawie mieszkanie tych rozmiarow w nowym budynku z
                          ochrona mozna spokojnie wynajac za 1800-2000 PLN i czynsz JEST w tym zawarty.

                          Tyle z moich doswiadczen :)

                          ----------------------------------------------

                          Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                          internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                          perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                          lektury :)
                          • onbezsciemy Re: Ale ja mowie zupelnie powaznie - w Kraku tez 04.07.08, 17:16
                            Rok temu za mieszkanie 2 pokojowe w Krakowie za 1100 to dałbym sobie
                            rękę uciąć :)

                            Wynająłem za 1500 + media + opłaty administracyjne (czyli coś co
                            odpowiada czynszowi). Czyli właścicielce wpadało do kieszeni 1500 z
                            czego musiała opłacić tylko swój kredyt (o ile go miała)...

                            to tak dla sprostowania :)
                    • mara571 Re: Mam swoje wyliczenie, też ładne 04.07.08, 13:36
                      troche lekcji polskiego.
                      Oplata za wynajem nazywa sie po polsku czynsz.
                      Z twoich danych wynika, ze czynsz w Krakowie wynosi okolo 30-35 za mkw.
                      To niezla sumka.
                      W normalnych warunakch sporzadza sie umowe najmu i ustala do stalego czynszu
                      zaliczke na oplaty eksploatacyjne. Spisuje sie stan licznika pradu, ew. gazu i
                      lokator zawiera umowe z dostawca gazu lub pradu.
                      A w Polsce?
                      Raz na rok nastepuje rozliczenie kosztow eksploatacyjnych.
                      Chetnie uslyszalabym, jaki procent lokatorow terminowo wszystko placi i ilu
                      zostawia po wyprowadzce zaleglosci w oplatach za prad czy gaz.
                      W twojej kalkulacji brakuje jeszcze podatku dochodowego.

                  • Gość: rola dziwna ta twoja matematyka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.07.08, 11:28
                    ja kupiłem 3 lata temu we Wrocławiu 42 m2 za 3,3 m2 - na wynajem
                    100 % kredyt CHF - teraz rata 690 zł, po refinansie (w międzyczasie współczynnik
                    wartości mieszkania do kwoty kredytu spadł do około 50 %) rata będzie wynosić
                    około 600 zł.
                    czynsz dla spółdzielni to około 300 zł.

                    A mieszkanie (centrum, w pobliżu uczelnie)wynajmuję obecnie po 1400 zł (plus
                    opłaty), czyli co miesiąc jestem do przodu o około 400 zł
                    • kretynofil A ja kupilem kilo jablek za 5 PLN, a moj sasiad... 04.07.08, 11:36
                      ... kilo gwozdzi za 20 PLN. Co za idiota - przeciez ja mam kilo i on ma kilo :)

                      A teraz, drogi Panie, pokaz gdzie DZISIAJ mozesz kupic we Wroclawiu mieszkanie
                      za 3,3KPLN/m2. Czekamy z utesknieniem :)

                      Zrozum, ekonomiczny analfabeto, ze to nie wazne ile mieszkania kosztowaly WTEDY,
                      jesli chcesz DZISIAJ porownywac koszt zakupu z kosztem najmu. To naprawde tak
                      ciezko ogarnac?

                      Porachuj sobie (ale popros mame o pomoc) jak to wychodzi na dzien dzisiejszy,
                      przy dzisiejszych cenach!

                      ----------------------------------------------

                      Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                      internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                      perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                      lektury :)
              • Gość: Tomek Re: Patrz, ciekawe - mieszkania juz byly po 2000/ IP: 194.146.120.* 04.07.08, 10:42
                Zakladajac dlugotrwala recesje, ceny moga faktycznie zleciec do
                trojki. Zakladajac ciagly, niekoniecznie szybki, wzrost wartosci
                zlotowy, tez jest to mozliwe. Ponadto mamy przeciez zblizajace sie
                nize demograficzne... a wiec cena MOZE spasc do 3 kafelkow. Ale
                mozna znalesc tez takie warunki, w ktorych cena jeszcze wzrosnie.
                Natomiast uwazam, ze 4.5-5.5 za metr we Wrocku/Krakowie jest jak
                najbardziej realne. I wciaz, za defaultowy standard mieszkania.
                Zakladam wiec, ze i taniej (np. wielka plyta )i drozej (hmmm
                powstaly jakies prawdziwe apartamentowce? jakies chyba tak...) tez
                bedzie.
                Pozdrawiam
                • lava71 Re: Patrz, ciekawe - mieszkania juz byly po 2000/ 04.07.08, 10:48
                  No tak .... zakładasz, że realna cena to 4,5 - 5,5kzł. Ale na podstawie czego
                  tak zakładasz? Przecież od czasu gdy metr był po 1kzł zarobki nie wzrosły 4,5 -
                  5,5x. I koniecznie należy pamiętać o wzroście kosztów utrzymania. Będę w koło
                  powtarzał, że obecny "dobrobyt" w Polsce jest pozorny bo kreowany przez media
                  patrząc przez perspektywę Wawy i garstki dobrze zarabiających. Dla ludzi z
                  zarobkami 3kzł brutto normalna cena za mkw jest pewnie w okolicach 2kzł/mkw.
                  • Gość: Tomek Re: Patrz, ciekawe - mieszkania juz byly po 2000/ IP: 194.146.120.* 04.07.08, 11:00
                    Otoz tak naprawde sytuacja zmienila sie drastycznie - uwolniono
                    kredyty. I wlasnie to bylo jednym z glownych czynnikow windujacych
                    ceny. Mimo wzrostu stop procentowych, wciaz pieniazki jakie pan x
                    moze przeznaczyc na mieszkanko sa duzo wieksze niz w latach 90-tych.
                    I jeszcze jedno - stety/niestety zyjemy w kraju demokratycznym. Mamy
                    wolny rynek. Nikogo nie obchodzi (chociaz rzad powinno) czy 50%
                    populacji bedzie sypiac na ulicach. Moze i mieszkania spadna
                    znacznie - ale nie dlatego ze Zbyszka czy Zenka nie bylo na nie
                    stac, ale dlatego, ze dla czesci posiadaczy mieszkan, trzymanie ich
                    stanie sie nie oplacalne.
                    • kretynofil Nie "uwolniono kredyty" tylko obnizono... 04.07.08, 11:11
                      ...stopy procentowe, a ekonomisci zaczeli palac nieuzasadnionym i nadmiernym
                      optymizmem, ktory sklonil ich do zachowan ryzykownych. Kredyty nigdy nie
                      siedzialy w wiezieniu, tylko banki baly sie je dawac...

                      Ot i cala tajemnica.

                      Tyle tylko, ze kredyty nie zostana tak "uwolnione" po wsze czasy. Juz teraz
                      niektore banki odmawiaja udzielania kredytow na 100% wartosci mieszkania - i ten
                      proces bedzie sie poglebial, w miare postepow recesji. Na dzien dzisiejszy
                      wystarczy, zeby do zakupu mieszkania wymagany byl w kazdym banku 20% wklad
                      wlasny, zeby popyt spadl w zasadzie do zera - i to niezaleznie od tego czy
                      mieszkania beda po 5KPLN/m2, czy 2KPLN/m2.

                      Ale masz troche racji - mieszkania nie tanieja dlatego ze Zbynia na nie nie
                      stac, tylko dlatego ze Zbynia po prostu na nie nie stac :)

                      Mam nadzieje ze rozumiesz co przez to rozumiem :)

                      ----------------------------------------------

                      Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                      internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                      perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                      lektury :)
                    • lava71 Re: Patrz, ciekawe - mieszkania juz byly po 2000/ 04.07.08, 11:11
                      Słuszna uwaga z tą demokracją i tym co na to nasze "państwo". Może nie ważne, że
                      ludzie będą mieszkali pod mostami ale to, że z tego powodu nie będą chcieli mieć
                      dzieci to już ważny i niepokojący sygnał. O ile "państwo" olewa w jakich
                      warunkach żyją ludzie o tyle powinno być zaniepokojone tym, że obecny stan
                      rzeczy doprowadzi do finansowego samobójstwa właśnie tego "państwa".
                      A teraz puenta ... Państwo tak na prawdę olewa nas na całej linii bo "państwo"
                      to kilku dobrze ustawionych polityków, którzy mają głęboko w poważaniu
                      biedniejące i zadłużające się społeczeństwo. Tak, to jest właśnie kapitalizm.
                      Gdyby "państwo" dbało o społeczeństwo to system nazywałby się socjalizmem. I to
                      jest chyba główny powód i źródło nieporozumień.
                      • swoboda_t Re: Patrz, ciekawe - mieszkania juz byly po 2000/ 04.07.08, 11:39
                        Było już tak, że państwo o nas dbało - do dziś wspominam z
                        rozrzewnieniem puste półki, kartki na wszystko i powszechny optymizm
                        społeczny... Socjalizm to najdłuższa droga od kapitalizmu do
                        kapitalizmu - sprawdza się to w każdym państwie o ustroju
                        socjalistycznym (już nawet Kuba i Korea Pn. to widać).
                        • smok_sielski Re: Patrz, ciekawe - mieszkania juz byly po 2000/ 04.07.08, 13:04
                          Ale przeciez kraje skandynawskie maja wielki socjal i ludzie sa z tego
                          zadowoleni. Nie trzeba wybierac miedzy kapitalizmem a socjalizmem - mozna te dwa
                          systemy zgrabnie polaczyc. Z kazdego wziac to co dobre, a wywalic to co
                          kiepskie. A Dania jest na pierwszym miejscu jesli chodzi o zadowolenie ludzi tam
                          zyjacych :)
                          smok
                          • kretynofil Dania :) 04.07.08, 13:08
                            Ogolnie to masz racje i podpisuje sie pod Twoim postem wszystkimi czterema lapami!

                            Ale:

                            > A Dania jest na pierwszym miejscu jesli chodzi o zadowolenie ludzi tam zyjacych :)

                            Pracuje z dunczykiem i jak mu o tym powiedzialem to sie zdziwil - potem
                            rozmawial ze znajomymi i okazalo sie ze oni tez o tym nie wiedza i raczej uznaja
                            to za bzdure :)))

                            ----------------------------------------------

                            Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                            internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                            perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                            lektury :)
                          • Gość: Dania :-) Re: Patrz, ciekawe - mieszkania juz byly po 2000/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.08, 14:27
                            Jak słysze ten oklepany argument to mi ręce opadają.
                            Dania, Szwecja, Norwegia, Finlandia to nie tylko stan prawny i ustrój. To także
                            mentalność, zasady, normy społeczne.
                            W Polsce każdemu marzy się by być "duńczykiem" "szwedem" czy "norwegiem" i
                            zazwyczaj oznacza to prawo do socjału.
                            Ale żeby na ten socjał płacić???
                            O nie.
                            Tacy głupi to my nie jesteśmy.
                            Na ten socjał to mają płacić inni.
                            I to jest powód dla którego z Polsce "Danii", "Szwecji" czy "Norwegii" raczej
                            nie będzie.
                            • swoboda_t Re: Patrz, ciekawe - mieszkania juz byly po 2000/ 04.07.08, 14:53
                              Żeby mieć co rozdawać w socjalu anjpierw trzeba to wypracować. My
                              nie mamy czego rozdawać, co najwyżej biedę. Poza tym Polacy nie
                              szanują prawa (bo to często jest w PL złe/głupie/szkodliwe),
                              własności, obca jest im etyka protestancka. Nawet w Skandynawii
                              przycinają już socjal, bo się nazjeżdzało arabów i innych murzynów,
                              co ciągną kasę a nie pracują i system się rozłazi. W Polsce
                              socjalizm oznacza dzielenie biedy i bankructwo państwa - zresztą
                              zmierzamy ku temu w socjalistycznym przecież systemie emerytalnym.

                              BTW: Kraje sakndynawskie są w czołówce państw o największej wolności
                              gospodarczej. Najgorsza jest Norwegia (kategoria kaju "w większości
                              wolny") Polska jest w dziewiątej dziesiątce w towarzystwie Tunezji,
                              Egiptu, Kenii czy Swazilandu ("w większości bez wolności").
                              Wyprzedza nas np. Mongolia, Namibia, Kirgizja czy - o zgrozo -
                              rządzona przez sandinistę Ortegę Nikaragua! Polsce dla normalności i
                              zamożności potrzeba kapitalizmu i liberalizmu bo to jest teraz to
                              socjalizm koncesyjno - etatystyczny (Kazik się kłania).
                    • Gość: enemy_of_the_state kredyty IP: *.popl.adsl.virgin.net 04.07.08, 18:17
                      kredyty sie uwolnily, bo byl tani pieniadz, jesli metra w 2007 powiedzmy
                      kosztowal 6000 pln i stopy byly na poziomie 4% to dzisiaj bedac na poziomie 6%
                      sprawiaja, ze ten metr do splaty wynosi chyba 50% wiecej, to tak na chlopski
                      rozum, chyba, ze sie myle i jakos w czasie jest top rozlozone i wtedy wychodzi
                      inaczej. w uk bylo podobnie, 2 lata temu byl tani kredyt, ale bank of england
                      podniosl stopy, plus dzialajace nastepstwa credit cranch`u podniosly raty splaty
                      odsetem, mimo, ze same stopy spadly wtym roku. w 2008 zniknely wszytskie kredyty
                      na 120, 110, 100, 90% nieruchomosci, wiekszosc bankow wymaga wkladu wlasnego na
                      poziomie minimum 20% i co sie stalo?? ceny leca w dol, ludzie nie kupuja, bo
                      albo czekaja na wieksze spadki, albo ci co by chcilei nie dostana kredytu.ktos
                      kto 2 lata temu placil 800 funciakow raty dzisiaj musi placic 1100, 1200 a
                      koszty zycia wzrosly. i podobnie bedzie chyba w polsce. trzeba tylko poczekac,
                      az do swiadomosci ludzi dojdzie, ze eny naprawde spadaja.
            • lava71 Re: "Rz": Ceny mieszkań spadną, zapaść się pogłęb 04.07.08, 10:32
              Oczywiście, że spadek cen w końcu dotrze do poziomu gdzie popyt się ożywi.
              Jednak wcześniej może się stać jeszcze coś w rodzaju paniki sprzedających. Tak
              jak to było przy kupowaniu gdy ludzie stracili całkowicie głowy i kupowali na
              kredyt dziury w ziemi tak teraz spadek cen może wywołać lawinę. A gdy ceny będą
              leciały na zęby to ludzie tym bardziej będą się wstrzymywać z kupnem ... to
              zresztą chyba normalne.
    • Gość: Mike "Rz": Ceny mieszkań spadną, zapaść się pogłębia IP: 80.48.10.* 04.07.08, 10:01
      W tej chwili realny koszt metra kwadratowego w Warszawie to jakieś
      5000 zł/m2, uwzględniając w tym koszt zakupu i zbrojenia gruntów,
      wybudowania budynku mieszkalnego i infrastruktury towarzyszącej oraz
      marżę dewelopera. Reszta to po prostu relacja popyt/podaż.

      Jeśli chodzi natomiast o rynek wtórny to 8000 tys/m2 za ciemne,
      wilgotne mieszkanie w starym budownictwie z obdrapaną klatką
      schodową to objaw szaleństwa sprzedających i kupujących. I jeśli
      oczekiwać spadków to raczej w tym segmencie rynku, bo tu jest
      największy rozstrzał w relacji cena/jakość.
      • lava71 Re: "Rz": Ceny mieszkań spadną, zapaść się pogłęb 04.07.08, 10:10
        Ta kalkulacja jest na teraz po uwzględnieniu bańki cenowej i podwyżek w
        budownictwie. Prawda jest jednak taka, że przy zamierającym rynku nieruchomości
        ceny gruntów polecą w dół a i zarobki też nie wzrosną. To że ktoś kupił grunt na
        górce i wybudował blokowisko po chorych cenach to tylko objaw głupoty i braku
        wyczucia potrzeb społeczeństwa. Jeżeli ktoś uwierzył "analitykom" wieszczącym
        wzrosty do nieba to niech teraz żąda od nich zadośćuczynienia a nie od
        przyszłych klientów. Pisanie o tych milionach brakujących mieszkań to głupota
        jak nie doda się realnej ceny mkw. Popyt na obecnym poziomie jest już pewnie
        zerowy jak nie ujemny ... dzięki zagranicznym i naszym rodzimym "inwestorom".
          • Gość: jeszcze wrocławian Re: słuszna uwaga, wraz ze spadkiem zainteresowan IP: *.eranet.pl 05.07.08, 02:45

            Przepraszam za dosłowność ale piszecie głupoty. Proponuję zacznijcie
            od znalezienia działki ale nie jakiejś tam tylko w dobrej
            lokalizacji,a wtedy sami wyciągnijcie wnioski.
            Dobrej ziemi brakuje przynajmniej we Wrocławiu ,a jak brakuje to
            cena nie spada co innnego może 30, 40 km od miasta. Owszem okresowo
            ceny moga falować ale obawiam się że w dłuższej perspektywie ceny
            mogą mieć tendencję zwyżkową chyba że dolar będzie po 1,5zł a euro
            po 2,5zł A co do bloków to pewnie niedługo developerzy ograniczą
            inwestycje a właściwie już sie tak dzieje i rynek się wyreguluje. A
            co do braków mieszkaniowych to przez 2 lata koniunktury nie odrobi
            się 50 lat opóźnienia i taka jest zeczywistość.
            • Gość: areq Co z tego,że ziemia będzie trzymać cenę IP: *.171.65.147.crowley.pl 09.07.08, 09:22
              Tak jak to zakładasz w bliskiej lokalizacji Wrocławia,jak nie będzie
              chętnych na kupno.Ziemia niby nie woła,ale jak kto ma swoją-na
              sprzedaż.Wystarczy parę artykułów w gazetach o zmianach w prawie
              budowlanym oraz o pracach nad ustawą o odralnianiu gruntów rolnych
              to zobaczysz co się będzie działo.A jeśli się okaże,że nasze kochane
              państwo uchwali w/w ustawy zobaczymy jak wieśniaki polecą z cenami
              na dół.Mieszkam pod miastem,wolnych gruntów w mojej
              miejscowości,dobrze położonych-brak.Ale ziemi leży odłogiem w
              cholerę...
              Ba nawet jak ustawy nie przejdą,to wartość ziemi pod budowę
              przekroczyła barierę "psychologiczną",250-350zł za m2 to
              absurd,realnie ta wartość powinna wynosić średnio 100-150zł tak by
              było to około 20-25% kosztów całej inwestycji.
    • vazz Re: "Rz": Ceny mieszkań spadną, zapaść się pogłęb 04.07.08, 10:38
      Jak zwykle po nosie i portfelu dostaną zwykłe "szaraki" z dwoma mieszkaniami w
      wielkiej płycie i kredytem do spłacenia.

      Ceny spadną bardziej, tak jak popyt gdy inf. o spadkach dotrze, do szerszej
      opinii. Nie wszyscy śledzą uważnie temat cen nieruchomości, poprostu wystarczy
      im święte przekonanie, że nieruchomość to najlepsza inwestycja. Jeszcze parę
      mc-y temu byłem przekonywany przez domorosłych inwestorów o okazyjnej cenie za
      mieszkanie w wielkiej płycie za 6-7tyś/m (nie Wawa)
    • Gość: mika Nie nudza was te w kolko powtarzane "sensacje"? IP: *.acn.waw.pl 04.07.08, 11:31
      Nie nudza was te w kolko powtarzane "sensacje"? Chce wam sie wciaz
      to samo pisac?

      Ceny spadna, potem wzrosna. To normalny cykl. W ostatecznym rachunku
      nieruchomosci w noych blokach zdrozeja. Zle wyjda na tym tylko ci,
      ktorzy kupili mieszkanie WYLACZNIE po to, zeby je sprzedac i w
      dodatku MUSZA to zrobic teraz. Reszta przeczeka wynajmujac. A i tak
      90% mieszkan ludzie maja dla siebie, wiec im wisi czy cena spada w
      danym roku.
      • kretynofil Alez oczywiscie ze zdrozeja :) 04.07.08, 11:42
        Nominalnie na pewno kiedys beda drozsze - pytanie pozostaje: ile beda warte? Bo
        wiesz, jesli za 30 lat beda warte 150% dzisiejszej wartosci, a w kredycie przez
        ten czas splacilas 200% dzisiejszej wartosci, to mozna powiedziec, ze zrobilas
        bardzo kiepski interes :)

        A wiesz, ostatnio rozbawil mnie komentarz na forum, dotyczacy tego ze akcje GMC
        spadly do 10$ - i kosztuja teraz nominalnie (!) tyle samo co w 1954 roku. Jeden
        czlowiek zapytal na forum:

        - aaaa, to o to chodzi z tym dlugoterminowym oszczedzaniem, tak?

        ----------------------------------------------

        Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
        internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
        perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
        lektury :)
        • Gość: anty_expert@op.pl Re: Alez oczywiscie ze zdrozeja :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.08, 16:00
          A kolega zna założenia ustawy o "bankryctwie konsumenckim" czy jak
          to tam jest. Otóż w takim wypadku przewiduje sie długów darowanie a
          nowy właściciel czyli bank przed wyprowadzka dotychczasowego
          lokatora (czyli kredytobiorcy) będzie musiał zapewnić środki na
          roczny czynsz na wolnym rynku. No ale to spowoduje , że Banki nikomu
          już nie udzielą kredytu bez wkładu własnego.
          • kretynofil W ustawie o "upadlosci konsumenckiej" jest... 04.07.08, 16:16
            ...jeden maly problem - zero woli politycznej zeby to przepchnac przez sejm i do
            tego duzy opor spoleczny.

            Tak na moje to tak ta ustawe zobaczymy jak swinia niebo :)

            ----------------------------------------------

            Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
            internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
            perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
            lektury :)
      • Gość: areq Re: Nie nudza was te w kolko powtarzane "sensacje IP: *.171.65.147.crowley.pl 04.07.08, 11:55
        Oczywiście,że jak kupione z myślą "dla siebie" to wzrost/spadek
        wartości mało co obchodzi...niby tak powinno być ,ale jednak dość
        spory odsetek tych mieszkań był brany na 100% kredyt,bez wpłaty
        własnej.
        I teraz: wartość mieszkania leci w dół,powiedzmy o
        40%,oprocentowanie w PLN idzie do góry o powiedzmy 3% w stosunku do
        dnia zaciągnięcia zobowiązania,kredyty zaciągane były często na 30 i
        więcej lat.
        Pytanie: czy na pewno spokojnie śpi człowiek,kupujący
        mieszkanie "dla siebie" będący w takiej sytuacji,wiedząc,że w
        momencie zawirowań życiowych,może się okazać,iż po sprzedaży takiego
        mieszkania,zostanie do spłaty jeszcze ładna sumka,a bank nie
        podaruje jej nam na pewno??
        • kretynofil I to jest smutne - piszemy o tym na forum od dawna 04.07.08, 12:02
          a ludzie naprawde dalej mysla, ze jak nie beda mogli splacic kredytu, to po
          prostu "oddadza" bankowi klucze i bedzie git :)

          Pewnie dlatego spia spokojnie, pewnie dlatego nadal kupuja - bo tak naprawde
          niewiele osob rozumie jak to dziala, niewiele osob ma swiadomosc konsekwencji. A
          szkoda - bo bedzie ich bolalo... Do tego jeszcze tacy ludzie jak szacun i nina
          robia wszystko, zeby zbagatelizowac te zagrozenia, probuja tak zamacic, zeby
          przecietny kupujacy w ogole o tym nie pomyslal...

          Nie zaluje tylko tych "przedsiebiorczych" "udacznikow", ktorzy na forum nazywali
          mnie i innych realistow nieudacznikami mieszkajacymi katem u mamusi :) Tych
          ludzi zupelnie mi nie szkoda :)))

          ----------------------------------------------

          Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
          internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
          perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
          lektury :)
          • Gość: areq Re: I to jest smutne - piszemy o tym na forum od IP: *.171.65.147.crowley.pl 04.07.08, 12:13
            <...tacy ludzie jak szacun i nina...>
            Pewno Wiesz,że firmy zajmujące się szeroko zwaną
            deweloperkom:),zatrudniają ludzi do pisania na forach.Dla mnie na
            przykład szacun to modelowy wręcz przykład dyskusji bez dyskusji,gdy
            się nie ma argumentów,należy starać się w jak najłatwiejszy sposób
            zdyskredytować,obśmiać,zanegować przeciwnika w momencie jego
            zdecydowanej przewagi "umysłu":).Standard po prostu.
            > Nie zaluje tylko tych "przedsiebiorczych"<
            Sądze,że ich reakcje były typową reakcją obronną,by w jakiś sposób
            usprawiedliwić swoją wtopę.Oni do końca życia będą przekonani,że ich
            wybór jest jedyny i słuszny.To niereformowalna grupa,nie słuchająca
            racjonalnych podpowiedzi,zresztą nie można wykluczyć,że to my
            jesteśmy w błędzie:) to czemuż by mieli nam ufać...:)
            Mocno parafrazując,można przytoczyć tu znane powiedzenie:
            "napluć śwince na ryjek ,to powie że deszcz pada"
            pozdr
            • kretynofil Wiesz, szacun i nina to raczej ta sama osoba... 04.07.08, 12:22
              Szacun zawsze stara sie uczynic watek zupelnie niestrawnym - bo ciezko sie czyta
              te jego ziomalskie wywody, to jest jak rozcienczanie dyskusji.

              A nina? Nina stara sie wygladac na profesjonalistke, ale bardzo niechetnie
              rozmawia o "ciemnej stronie" kredytu - bagatelizuje ja lub zmienia temat.

              Ich strategie swietnie sie uzupelniaja - jak nina nie daje rady, jej argumenty
              sie sypia, wpada szacun i zasmieca caly watek. Podejrzane, nie?

              A co do "przedsiebiorczych" to oni byli w fazie euphoria, teraz powoli wychodza
              z denial i siedza cicho ze strachu :)

              www.clearadvice.com.au/images/The%20Cycle%20of%20Market%20Emotions.pdf

              Pozdrawiam!

              ----------------------------------------------

              Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
              internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
              perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
              lektury :)
        • steady_at_najx Re: Nie nudza was te w kolko powtarzane "sensacje 04.07.08, 12:06
          > Pytanie: czy na pewno spokojnie śpi człowiek,kupujący
          > mieszkanie "dla siebie" będący w takiej sytuacji,wiedząc,że w
          > momencie zawirowań życiowych,może się okazać,iż po sprzedaży
          takiego
          > mieszkania,zostanie do spłaty jeszcze ładna sumka,a bank nie
          > podaruje jej nam na pewno??


          Bank nie musi - ale co wazne MOZE - zawolac splaty roznicy sumy
          splaconej ( a przeciez pierwsze lata to glownie odsetki...) i
          wartosci realnej mieszkania - np w terminie 90 dni... co wtedy ?

          Oczywiscie zaraz krzykna - ze nie bedzie... ale wciaz MOZE.. co
          wtedy ? Czy mozna zagwarantowac reakcje banku ?
          • Gość: Grzegorz Re: Nie nudza was te w kolko powtarzane "sensacje IP: *.ksknet.pl 04.07.08, 20:12
            > Oczywiscie zaraz krzykna - ze nie bedzie... ale wciaz MOZE.. co
            > wtedy ? Czy mozna zagwarantowac reakcje banku ?

            Pewnie że może, choć pewnie jeśli tylko raty będą płacone to tego nie zrobi-bo
            to bankom nie za bardzo na rękę.
            Najgorsze jest w tym wszystkim aspekt płacenia kredytu za mieszkanie mające
            mniejszą wartość niż pożyczka. Nie dość że to strata pieniędzy to jeszcze
            okazuje się że w praktyce jest się uwiązanym do tego nieszczęsnego mieszkania.
            Młode małżeństwo kupuje na 100%kredytu małe mieszkanie-żyją sobie spokojnie i
            nic nie obchodzi że wartość ich lokum spadło np o 30%. Potem okazuje się że chcą
            mieć dzieci a co za tym idzie większe mieszkanie i co?? Zonk.....po sprzedaży
            zostaje dalej spory dług. Albo jedno z nich traci prace-ich sytuacja materialna
            pogarsza się- w razie czego nie mogą liczyć na to że sprzedając mieszkanie
            pozbędą się długów-to jest w tym najgorsze.
    • Gość: MAXX "Rz": Ceny mieszkań spadną, zapaść się pogłębia IP: *.zgora.dialog.net.pl 04.07.08, 11:59
      Tak zebyście odpoczęli od warunków i cen warszawsko-wrocławskich -Zielona Góra
      na dziś przyzwoite ( ale nie luksusowe) mieszkanie w kilkutetnim bloku juz są
      problemy aby sprzedać za 3k /mkw.......małe miasteczka w lubuskim są mieszkania
      które cięzko sprzedać po 1k/mkw -sam ogladałem takie po remoncie w BARDZO
      przyzwoitym stanie w 2 pietrowym bloku z końcówki lat 80-tych po 900 pln
      /mkw!!!! z garażem w cenie ......sprzedający bujali sie ze sprzedażą cały 2007
      rok ,gdzie ponoc była górka w nieruchomościach........ot polska prowincjonalna
      dzisiejsza rzeczywistosć.......tylko tutaj wiekszość zarabia po 1200-1500-1800
      pln netto........
      • kretynofil I to zabawne, bo podobno takie wlasnie mieszkania 04.07.08, 12:03
        ...mialy najbardziej drozec w 2007 roku :)

        A 900 PLN/m2? Rzeczywiscie wyglada abstrakcyjnie :)

        ----------------------------------------------

        Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
        internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
        perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
        lektury :)
          • kretynofil Ale ja wiem i wbrew pozorom zgadzam sie z Toba 04.07.08, 12:16
            Pamietam jak mieszkanie w bloku z cegly w samym centrum Lodzi w pieknej,
            zielonej i cichej lokalizacji sprzedawalem za 1400 PLN/m2 - i to byl 2002/2003
            rok...

            Chodzilo mi bardziej o to, ze jak sie patrzy na cene 900PLN/m2 to czlowiek jakos
            tak odruchowo rozglada sie za tym zerem, ktore gdzies sie przeciez musialo
            zapodziac :)

            A sytuacja w Japonii powinna byc przestroga dla naszych rodakow - bo podobienstw
            jest bardzo duzo: gwaltowny wzrost (najpierw cen, potem "produkcji" mieszkan),
            nadciagajaca recesja, brak przepisu o upadlosci konsumenckiej - i, koniec
            koncow, spadki rzedu 90%, ludzie udupieni z kredytami na mieszkania, ktorych po
            pietnastu latach nie moga sprzedac - bo pozostaly do splacenia kapital jest
            nadal duzo wiekszy niz wartosc rynkowa mieszkania...

            Swietny artykul o tym mialem w ulubionych, ale gdzies mi zginal...

            ----------------------------------------------

            Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
            internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
            perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
            lektury :)
          • Gość: MAXX Re: I to zabawne, bo podobno takie wlasnie mieszk IP: *.zgora.dialog.net.pl 04.07.08, 12:22
            No to jeszcze coś z lubuskiego- moja rodzina posiada działke rolno-budowlaną w
            miasteczku 5000 mieszkanców z dobrym dojazdem do dynamicznie rozwijającego się
            miasta ( ZARY-50 000 mieszkańców ,dobry rynek pracy itditp) w odległosci 20 km
            od tego miasta ,cicha okolica ,las w pobliżu, dobry dojazd ,działka połozona
            wsród domków jednorodzinnych ,media idace wzdłuz sprzedawanej działki -slowem
            bardzo przyjemna cicha spokojna okolica......jedyny minus brak planu
            zagospodarowania przestrzennego ,ale w/g zapewnien urzedasów w gminie
            wystepujesz o warunki zabudowy i sie bez problem budujesz -dom jednorodzinny
            wolnostojacy -bo o to pytałem ........sprzedają tą działke już drugi rok -chcą
            10pln /mkw .......potencjalni kupcy oferują 1-2 pln/mkw !!!!!!