Dodaj do ulubionych

"Gazeta prawna": Nadchodzi nowa fala upadłości ...

25.07.08, 08:48
"Rentowność branży obniżyły korekty cen mieszkań mniejsza sprzedaż
nieruchomości oraz wzrost konkurencji - wylicza dziennik."

Po przetlumaczeniu z belkotu GWna na nasze:

Rentowność branży obniżyły SPADKI cen mieszkan, PRAWIE ZEROWA sprzedaż
nieruchomości oraz wzrost konkurencji.

Co Wy o tej korekcie? Jaka korekta? To jest ostra jazda w dol bez trzymanki :))))

Mniejsza sprzedaz? To oni w ogole cokolwiek sprzedaja?

A, tak, sprzedaja - sobie nawzajem :))))


----------------------------------------------

Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
lektury :)
Obserwuj wątek
        • kretynofil Heh, witaj analfabeto! 25.07.08, 09:57
          Do dzialow Naganiania I Pieprzenia Bez Sensu u budowlancow zatrudniaja juz osoby
          nie potrafiace sie wykazac umiejetnoscia czytania? No to rzeczywiscie musi u
          nich byc cienko z kasa :))))

          "Gazeta Prawna przypomina, że w pierwszym półroczu zbankrutowało 27 firm
          deweloperskich. Ponad 120 wniosków o upadłości, które wpłynęły do sądów, zostało
          odrzuconych ze względu na błędy formalne."

          27 firm deweloperskich, rozumiesz? 120 innych chcialoby zbankrutowac, ale nie
          stac ich juz nawet na prawnika, ktory poprawnie wniosek napisze :))))

          ----------------------------------------------

          Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
          internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
          perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
          lektury :)
            • Gość: Włodek z Poznania Spadek cen rynkowych to będą tragedie.Ale to fakt. IP: *.icpnet.pl 25.07.08, 17:24
              Wielu ludzi z kredytami będzie musiało zaspokajać bank. A ci co brali kredyty na
              więcej niż 25 lat nie będą mieli już żadnej karty wobec banku. Mały poślizg i
              zaczną się hocki z windykacjami. Chyba, że skarb państwa dołoży bankom
              hipotecznym dla stabilizacji systemu.

              Nie ma spadku? Nie zapominaj, że w Polsce WSZYSTKIE statystyki operują danymi o
              sprzedaży według...cen ofertowych. Jeśli nie kupowałeś ostatnio mieszkania, to
              pewnie nie wiesz, że 10% upust otrzymujesz zamykając drzwi w biurze sprzedaży, a
              koleje 10% uzyskujesz, jeśli przyniesiesz i pokażesz zdolność kredytową. A potem
              zaczynasz negocjacje. ECHO w Poznaniu na Wojskowej (świetna lokalizacja,
              średnio-dobry projekt) sprzedaje po ok. 9500/m2. Realnie nie sprzedali jeszcze
              mieszkania drożej niż 7800. A były sporo tańsze. BRE Locum obniżyło już ceny na
              Jeleniogórskiej jeśli się nie mylę o 10% (do 6,8-7,5 t/m2) plus wyposażenie. Ale
              i tak sprzedali cześć mieszkań (te od października) jedynie poniżej 6 tys. I do
              tego mają opóźnienia w realizacji.

              W 2005 roku, czyli rok po wejściu do Unii mieszkania w Poznaniu w płycie
              kosztowały brutto 2,2-2,5, w ceglanych domach i odnowionych kamienicach 2,4-2,7,
              w budownictwie od lat 90-tych były po 2,7-3,3, a zupełnie nowe zależnie od
              lokalizacji 2,8-3,6, a ceny 5 tys. to były rzadkie apartamenty.

              W ciągu tych trzech lat materiały budowlane wzrosły (po uspokojeniu i spadkach
              ostatnich 18 miesięcy) o 20-27% średnio na dom wielorodzinny, koszty robocizny
              wzrosły o 45-55%, to teraz patrząc w przeciętny kosztorys można sobie wyliczyć,
              że - poza jednym - nie ma powodu, dla którego mieszkanie na poznańskim rynku
              powinno kosztować 3,4-4,4 tys/m2. Nie widzę powodu by kupować drożej.

              Oczywiście trzeba wspomnieć o tym jednym powodzie, który wymieniłem powyżej -
              ceny ziemi. Jednak kupujący nie powinni ponosić odpowiedzialności za naiwność
              ekonomiczną deweloperów, którzy kupowali ziemię "za cokolwiek". Samorządy są
              zobligowane do wystawienia na sprzedaż gruntów, co pozwoli obniżyć ceny (ale po
              Aumillerze tego chyba zaniechano), a długofalowo aż się prosi o podatek od
              wartości nieruchomości (kataster). W pierwszej fazie przynajmniej wobec gruntów.
              W tej chwili niestety run spekulacyjny w Polsce przeniósł się w 100% na grunty.

              Jednak prędzej czy później zostanie wprowadzony i ceny rynkowe spadną tym
              dramatyczniej. Jako wyborca liberalny o dochodach rocznych, które lokują mnie w
              III skali, ale "dzięki" żonie spadam do drugiej skali, jestem w stanie dostać na
              25 lat ok. 400-500 tys PLN kredytu. Oczywiście zakładam, że rata większa od 3000
              tys. miesięcznie to całkowita nierozwaga, a kredyt powyżej 25 lat - co wynika z
              teorii o wartości pieniądza w czasie - to zjadanie własnego ogona. To jak ja
              podatnik z II grupy (jest nas 5% polskiego społeczeństwa) mogę chcieć kupić 70m2
              przy średniej ofertowej 7 tys. mieszkania w Poznaniu jako moją przestrzeń
              życiową (zadłużając się przy tym na całe moje dorosłe życie!). TYaniej jest
              wynajmować (co czynię sprzedawszy swoje 2 pokojowe za 6 tys. i czekając na
              spadek cen by za 300 tys kupić 4 pokojowe - nie są to ceny z wielkiej płyty).
              • Gość: mm Re: Spadek cen rynkowych to będą tragedie.Ale to IP: *.icpnet.pl 25.07.08, 22:09
                Włodek, sąsiedzie, podałeś niesamowicie ciekawe zagadnienie. jeśli
                tego niewielkiego procenta osób, które załapują się na II próg
                podatkowy, nie stać na kredyt mieszkaniowy o rozsądnym czasie
                spłaty, to kogo stać i kto te kredyty brał/bierze? 1/ albo większość
                pracuje/dorabia w szarej strefie (ew. za granicą) 2/ albo banki
                przeszacowały zdolność kredytową, a ludzie nie zdawali sobie sprawy
                w co się pakują.

                swoją drogą straszny to kraj, w którym ludzie załapują się na wyższe
                progi podatkowe, a w rzeczywistości są pariasami.
              • Gość: vinogradoff Re: Spadek cen rynkowych to będą tragedie.Ale to IP: *.dip.t-dialin.net 25.07.08, 22:57
                masz racje co do mechanizmow ksztaltowania sie cen rynkowych
                nieruchomosci. Zawsze nie moge sie nadziwic, ogladajac wspaniale
                ville przedwojenne budowane przez wyzszych urzednikow panstwowych,
                lekarzy, oficerow, pracownikow bankow, skladajace sie z kilkunastu
                pokoi na trzech, czterech kondyygnacjach o luksusowym wykonczeniu i
                przepieknej architekturze ( sa takie ville w Olsztynie, Sopocie
                Gdansku-Wrzeszczu i wielu niemieckich miastach) temu ilez ci ludzie
                musieli zarabiac, ze bylo ich stac na takie inwestycje? Przeciez ani
                nie byli madrzejsi od dzisiejszych absolwentow wielu polskich
                uczelni nie mieli lepszego wyksztalcenia ani bardziej skomplikowanej
                pracy a mimo tego osiagali dochody pozwalajace na takie wydatki. To
                gleboko nienormalna sytuacja, ze absolwent wyzszej uczelni jakiegos
                bardziej rynkowego kierunku w XXI wieku aby kupic zaledwie
                mieszkanie o pow. 70 qm musi zadluzyc sie na 25 lat ratami po 2 500,-
                PLN-ow na miesiac. Przy takim wysilku to 100 lat temu kupilby palac
                na 40 pokoi a nie mieszkanie. No tak ale dawniej inne bylo pojecie
                honoru w biznesie i nie bylo takich sztuczek manipulacji
                swiadomoscia poddanych.
              • mara571 Re: Spadek cen rynkowych to będą tragedie.Ale to 28.07.08, 15:37
                kredyty hipoteczne sa na wszystkich normalnych rynkach nieruchomosci 25 letnie.
                Nienormalne jest przyznawanie kredytow hipotecznych ludziom, ktorzy nie maja
                20-30% wkladu wlasnego z rata kredytu przekraczajaca 30% dochodow netto.
                Wtedy obciazenie kredytem jest takie samo jak czynsz (czyli oplata za
                wynajmowane mieszkanie) bez kosztow eksploatacji.
          • zuzur Re: Heh, witaj analfabeto! 25.07.08, 10:11
            Niestety, kolega, którego niesłuszni obrażasz ma rację. Z prostego
            powodu. Gdzie są te tanie mieszkania? To, że ktoś pohukuje, że ceny
            spadają nie oznacza jeszcze, że jest tanio.

            Popatrz w lustro kretynofilu, dostaniesz orgazmu.

            > ----------------------------------------------
            > Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na
            forach
            > internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
            czerpiaca
            > perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
            kretynami. Milej
            > lektury :)

            Popatrz w lustro kretynofilu, dostaniesz orgazmu ;-)
            • kretynofil Spokojnie, spokojnie... 25.07.08, 10:16
              Po pierwsze, to kolega nie ma racji, bo napisal ze nie bylo zadnych bankructw
              deweloperow - a byly. Dokladnie 27. 120 nastepnych bedzie mialo miejsce wkrotce,
              kiedy uda sie poprawic bledy formalne we wnioskach.

              Po drugie, zgadzam sie, ze to ze mieszkania tanieja nie oznacza ze sa tanie. To
              tak jak z Toba - to ze robisz sie inteligentniejszy, nie czyni Cie jeszcze
              inteligentnym :P

              A uwagi o orgazmach powinienes powtorzyc jeszcze pare razy. Ulzy Ci troche :))))

              ----------------------------------------------

              Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
              internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
              perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
              lektury :)
                • kretynofil Kto tak powiedzial, imbecylu? 25.07.08, 10:48
                  > Tia, będą rozdawać mieszkania zbankrutowanych deweloperów. Za darmo, max za
                  połowę ceny.

                  Przeciez nikt tego nie mowi.

                  Powtorze jeszcze raz, bo najwyrazniej to dla Ciebie za trudne - tak jak ceny
                  rosly, bo ludzie wierzyli ze beda rosly, wiec akceptowali kolejne podwyzki, tak
                  teraz ceny spadaja i beda spadaly, bo ludzie wierza ze moga spasc, a sprzedajacy
                  zaczynaja akceptowac obnizki.

                  Normalny mechanizm rynkowy. Nic nie tanieje o polowe z dnia na dzien, to zawsze
                  proces, ktory trwa jakis czas, ale spokojnie. Ceny beda spadaly jeszcze przez
                  pare lat (moze krocej, ale wtedy bardziej gwaltownie) az znowu spotkaja sie z
                  popytem - i wtedy sie ustabilizuja. Prawdopodobnie w tym okresie bedzie kilka
                  prob "podbicia" cen, tak jak to ma miejsce na gieldzie, ale trend na nastepne
                  piec lat bedzie staly - z gorki na pazurki :))))

                  > Popatrz w to lustro, orgazm murowany.

                  No, dawaj, jeszcze raz!

                  ----------------------------------------------

                  Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                  internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                  perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                  lektury :)
                  • zuzur Re: Kto tak powiedzial, imbecylu? 25.07.08, 11:22
                    Tak, o obnizkach cen to ja juz słyszałem, zanim zaczęły rosnąć.
                    Tylko, że z jednej strony jest kapitał, który może poczekać i nie
                    jest skory do niszczenia rynku (nie mam tu na myśli tych drobnych
                    pseudodeweloperów), a z drugiej strony znaczący tłum, głodny
                    mieszkań, drący ryja, że mieszkania są za drogie. Tyle, ze z punktu
                    widzenia deweloperów ten tłum może sobie znacząco beknąć. Twoje
                    zaklinanie bogatych włascicieli jest jak zaklinanie lwa, żeby nie
                    jadł mięsa.
                    Normalny mechanizm rynkowy, wzajemne zpętlenie: kto ma kasę, ten ją
                    szanuje, a ma kasę, bo ją szanuje. Czy 500 tys. zł za 50m2-
                    mieszkanie to dużo? To kwestia względna. Dla 90% to dużo, tyle, że
                    ceny ustala pozostałe 10%.
                    • kretynofil No dobrze, milego oszukiwania sie... 25.07.08, 11:34
                      > Tak, o obnizkach cen to ja juz słyszałem, zanim zaczęły rosnąć.

                      Tak, a ja o wzrostach za tydzien slysze od kiedy ceny zaczely hamowac. Tak to
                      juz jest ze zawsze znajdzie sie grupa ludzi, ktorzy maja nierealistyczne
                      oczekiwania i beda starali sie cala reszte przekonac ze rzeczywistosc nie
                      istnieje, a ich oczekiwania sa uzasadnione.

                      Jedna z takich osob jestes Ty, piszac:

                      "Czy 500 tys. zł za 50m2- mieszkanie to dużo? To kwestia względna. Dla 90% to
                      dużo, tyle, że ceny ustala pozostałe 10%."

                      Otoz, mam dla Ciebie porazajaca wiadomosc - te 10% nie bedzie kupowala mieszkan
                      w absurdalnych cenach na samym poczatku zjazdu w dol, bo wlasnie dlatego maja
                      pieniadze, ze wiedza jak ich nie wywalac w bloto.

                      Nic tu Twoje zaklinanie nie pomoze, nikt z tych 10% najbogatszych nie zalozy
                      fundacji charytatywnej "Ratujmy Zigzaura kupujac jego nietrafione inwestycje!".

                      Oni zakladaja fundacje "Opchnijmy na gorce mieszkania (kupione w dolku) temu
                      kretynowi Zigzaurowi, a odkupmy od niego za grosze w kolejnym dolku".

                      I tak to dziala. Dales sie ubrac, leszczu, i niezaleznie ile bedziesz teraz
                      szczekal na tych bogatych, oni Cie nie wyciagna z klopotow - bo wlasnie tak
                      zarabiaja, ze Ty zostajesz z goracym kartoflem.

                      Przykro mi... I jeszcze jedno - Polsce dla ludzi bardziej zamoznych jest krajem
                      drogim. Dla kogos kto robi zakupy w Biedronce czy Tesco, moze sie wydawac ze w
                      Polsce jest tanio.

                      Tyle tylko ze klasa srednia, ktora jako jedyna moze Cie uratowac, powoli
                      dostrzega ze za granica zyje sie taniej i przyjemniej. Oni od Ciebie tych nor
                      nie kupia, bo po co im mieszkanie w jakims kraju trzeciego swiata? Ci, ktorzy
                      zarabiaja lepiej, beda wyjezdzac - nie dla kasy, ale dla normalnosci, ktorej w
                      Polsce brakuje i dlugo jeszcze bedzie brakowac...

                      ----------------------------------------------

                      Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                      internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                      perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                      lektury :)
                    • lava71 Re: Kto tak powiedzial, imbecylu? 25.07.08, 11:41
                      Tyle, że ten 10% ma już swoje mieszkania .. czy też domy. Potencjalni klienci są
                      w tych 90% i to do nich będą kierowane oferty. Możliwości zakupowe tych 90% są
                      znacznie poniżej obecnej wartości mieszkań. Dopóki cena nie spadnie do tego
                      poziomu, dopóty możemy mówić nie o popycie a tylko o pobożnych życzeniach
                      posiadania czegokolwiek.
                      "Tłum" wystarczy, że wstrzyma się z braniem kredytów (o ile ma zdolność) a
                      dojdzie do zwały cenowej. W tym przypadku większą rolę gra psychologia tłumu i
                      zachowanie grupy. Tak jak ceny rosły w wyniku paniki tak i równie dobrze mogą
                      spaść. Nie tylko poziomy cenowe się liczą ale także dynamika zmian i nastroje
                      społeczne.
                      • studus Re: Kto tak powiedzial, imbecylu? 25.07.08, 12:23
                        witam,

                        proponuję zapoznac sie z informacjami na temat kto teraz bierze
                        kredyty - wiekszość to kredyt na 2 mieszkanie.

                        jesli chodzi o zasobność portwela - 12% wzrost wynagrodzeń - rynek
                        musi to wchłonąć.

                        no cóź jesli kogos nie stać na mieszkanie, pewnie bedzie je
                        wynajmować, w tym aspekcie kupować będą osoby które już mieszkania
                        posiadają.

                        oczywiście należy powiedzieć, ze cana metra mieszkania jest bardzo
                        różna i zależy od wielu czynników, lokalizacji, lokalizacji i
                        jeszcze raz lokalizacji dodatkowo należy patrzeć na wykończenie i
                        stan bloku - moim zdaniem wielka plyta spadnie, budynki stare i
                        nieremontowane, zle zarzadzane lub z niejasną wlasnoscia - beda
                        taniały.

                        prosze zwrocic uwage na dobre lokalizacje - mieszkania sa wykupione
                        na dniach.

                        dodatkowo wszytskie dane które sa podawane - np o ilości oddanych
                        mieszkań mowi o tych których zakup został dokonany rok, dwa lata
                        wczesniej. te ktore sa kupowane teraz termin realizacji 2009/2010r.

                        moim zdaniem teraz na rynku mamy wyczekiwanie, kto pierwszy nie
                        wytrzyma, dev czy kupujacy. takie informacje o bankryctwach i złej
                        kondycji branzy powoduja ze kupujacy czuja sie lepiej ale czy tak
                        jest na 100%?

                        przyznaje ze z przyjemnoscia obserwuje co sie dzieje, bo dudownictwo
                        ma ogromny wplyw na cala gospodarke (co widac po USA).

                        aha... no i na zakończenie proponuje sie zapoznac z wynikami
                        finasowymi jakie podał millennium Bank. Analizy dostepne rowniez na
                        stronach GW mówią o b.duzym udziale kredytów hipotecznych w 1Q 2008
                        (podają w %). a jednak ktos kupuje i cos sie sprzedaje.
                            • steady_at_najx Re: Kto tak powiedzial, imbecylu? 25.07.08, 12:42
                              tylko kiedy rynek stanie sie rynkiem kupujacego - jak to ma miejsce - nikogo nie interesuje jak radzi sobie deweloper. Albo zapewnia on ceny na poziomie styku popytu z podaza albo produkuje sobie tabelki w excelu z wyliczeniami "ze jego musi tyle kosztowac" i zostaje z kredytami i niesprzedanymi mieszkaniami.

                              Widzisz w dobie otwartej europy i swobodnego przeplywu informacji ciezko jest wmowic ze gdzie indziej mozna zarabiac 3 razy wiecej i za lepsze placic mniej a u nas sie nie da "bo sie inaczej nie oplaci"
                              Tylko ze deweloperzy wciaz pojecia tego "sufitu" nie za bardzo rozumieja.
                              • kretynofil Steady, ciekawostka dla Ciebie: 25.07.08, 12:56
                                Tak a'propos Twojej sygnaturki - wpisz sobie w google "Michal Studos". Chyba
                                mamy pierwszego funsettera z prawdziwego zdarzenia :)

                                Pozdrawiam!

                                ----------------------------------------------

                                Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                                internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                                perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                                lektury :)
                              • studus Re: Kto tak powiedzial, imbecylu? 25.07.08, 15:28
                                rynek stanie sie rynkiem kupującego w momencie nasycenia rynku,
                                niestety w polsce mamy nadal za malo powierzchi tak samo
                                mieszkalnych, jaki i biurowych i handlowych.
                                moim zdaniem poki to sie nie ustabilizuje bedziemy mieli na rynku po
                                pierwsze ruchy spekulacyjne a po drugie kupujacych/wynajmujacych.

                                co do tego czy kogoś to obchodzi czy nie... analiza zachowania rynku
                                USA/Hiszpania czy portugalia a takze i Irlandia mówią, że jednak
                                powinna nas obchodzic kondycja przemysłu budowlanego. I to nie tylko
                                ze wzgledu na ceny mieszkań ale również na miejsca pracy i wpływ
                                przemyslu budowlanego na gospodarke krajowa.

                                oczywiscie... nikt niekomu nie zabarania kupować mieszkania w
                                berlinie, czy lizbonie a nawet w rumunii czy bulgarii. jak ktos ma
                                takie zyczeni prosze bardzo. w koncu polowa osiedla Marina jest
                                wykupiona przez irlandczyków. w koncu dwoch dev ma swoje
                                przedstawicielstwa poza polska
                                • kretynofil Heh, kolejna porcja nieswiezych argumentow :))) 25.07.08, 15:39
                                  Naganiaczu, mowie, poczytaj najpierw forum, bo powtarzasz stare brednie.

                                  > rynek stanie sie rynkiem kupującego w momencie nasycenia rynku,
                                  > niestety w polsce mamy nadal za malo powierzchi tak samo
                                  > mieszkalnych, jaki i biurowych i handlowych.

                                  No prosze. A kiedy uznasz ze nastapilo nasycenie? Widziales moze liczbe ofert w
                                  serwisach ogloszeniowych? Sama tabelaofert (bezposrednie ogloszenia od
                                  deweloperow) w samej warszawie to 14 tysiecy mieszkan. Do tego rynek wtorny,
                                  cesje - kolejne kilka razy tyle.

                                  A nabywcow - ni ma.

                                  To kiedy mowimy o nasyceniu rynku? Bo dla mnie rynek jest nasycony kiedy nie ma
                                  chetnych na zakupy, ale pewnie sie nie znam, bo nie bylem na szkoleniu "Jak
                                  sprzedac nore w bloku za pol milijona - porady dla durnych akwizytorow i
                                  naganiaczy" :)))

                                  > co do tego czy kogoś to obchodzi czy nie... (...)

                                  Rozumiem ze probujesz powiedziec, ze powinnismy kupic prezesowi dewelopera
                                  jeszcze kilka jachtow, bo jak nie to sie obrazi i "tak zrobi" zeby gospodarka
                                  siadla?

                                  To ja biegne na zakupy - w koncu stac mnie na kilka takich klitek :)

                                  > oczywiscie... nikt niekomu nie zabarania kupować mieszkania w
                                  > berlinie, czy lizbonie a nawet w rumunii czy bulgarii.

                                  No niemozliwe! Naprawde nam nie zabraniasz? Zadzwon do prezesa, moze on jednak
                                  by wolal zebys nam zabronil? Ty, wez zadzwon, bo jak sie prezes obrazi to nam
                                  gospodarka na ryj padnie :)))

                                  > w koncu polowa osiedla Marina jest wykupiona przez irlandczyków.

                                  Znowu to samo? Ten argument zgnil i rozlozyl sie juz rok-poltora temu :)))))

                                  ----------------------------------------------

                                  Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                                  internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                                  perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                                  lektury :)
                                  • studus Re: Heh, kolejna porcja nieswiezych argumentow :) 25.07.08, 15:57
                                    nie mam zamiaru znizac sie do Twojego poziomu dyskusji.
                                    nie właczylem sie w dyskusje by mnie obrazano ale by swobodnie mowc
                                    wypowiedziec swoje zdanie.

                                    Twierdzisz że rynek jest nasycony? wystaw mieszkanie za 3tys z metra
                                    ciekawe czy nikt sie nie zgłosi.

                                    co do wynagrodzenia... jesli uwazasz ze ktos zarabia za duzo i
                                    nalezy mu sie mniej, zacznij od siebie i daj przyklad jak
                                    rezygnujesz z czesci swojego wynagrodzenia. w koncu Twoja prace
                                    zawsze mozna wykonac taniej i bardzie efektywnie (nawet jesli Twoje
                                    zadanie polega na obrazaniu).
                                    • kretynofil Znizac sie do mojego poziomu? Stara spiewka :)))) 25.07.08, 16:05
                                      Nie chcesz ze mna dyskutowac, bo powtarzasz tylko mity i brednie, ktore latwo
                                      mozna obalic. To wszystko.

                                      > Twierdzisz że rynek jest nasycony? wystaw mieszkanie za 3tys z metra ciekawe
                                      czy nikt sie nie zgłosi.

                                      Oczywiscie ze sie zglosi - tyle tylko ze Ty twierdzisz, ze ceny nie spadna, a
                                      poki nie spadna, to malo kto bedzie je kupowal. I o to wlasnie chodzi, o tym
                                      wlasnie ja pisze - ze zeby nadal byl ruch na rynku, musza wystapic znaczne
                                      obnizki cen.

                                      To staram sie w tej dyskusji wykazac - ze nie ma zadnych przeslanek dla dalszego
                                      wzrostu. Ty twierdzisz ze sa, i jako potwierdzenie tego podajesz przyklad z
                                      mieszkaniem za 3KPLN/m2 :)))

                                      To naprawde jest urocze jak naganiacze sie o wlasne nogi potykaja :)

                                      > co do wynagrodzenia... jesli uwazasz ze ktos zarabia za duzo i
                                      > nalezy mu sie mniej (...)

                                      A gdzie ja to niby napisalem, drogie dziecko?

                                      Ja tylko pisze, ze bzdurny jest argument, ze z ceny nie da sie zejsc - i podobno
                                      dlatego nie moze byc taniej. Ja dzisiaj biore za godzine pracy (pardon,
                                      opieprzania sie i wymadrzania na forum) 60 EUR - bo rynek taka cene akceptuje i
                                      chetnie ja placi. Jesli jednak rynek uzna ze mozna znalezc innego Kretynofila,
                                      ktory bedzie sie tak samo obijal za 40 EUR/h, to bede musial obnizyc swoja stawke.

                                      Moglbym, oczywiscie, powtarzac, ze Kretynofil jest tylko jeden, ze taniej niz 60
                                      EUR byc nie moze - ale rzeczywistosc jest taka, ze rynek takiego gadania nie
                                      poslucha i po prostu da mi kopa w dupe. To samo czeka Twojego pracodawce, jesli
                                      nie zweryfikuje swoich oczekiwan finansowych...

                                      Czego Ci z calego serca zycze :))))

                                      ----------------------------------------------

                                      Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                                      internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                                      perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                                      lektury :)
                                    • steady_at_najx Re: Heh, kolejna porcja nieswiezych argumentow :) 25.07.08, 16:07
                                      >Twierdzisz że rynek jest nasycony? wystaw mieszkanie za 3tys z >metra
                                      >ciekawe czy nikt sie nie zgłosi.

                                      sam sobie odpowiadasz albo inaczej sam sobie strzelasz w kolano.

                                      Nie jest nasycony przy cenie 3k/m, przy obecnych cenach JEST nasycony a wrecz przesycony.

                                      Rzecz w tym ze cena MUSI spasc do poziomu gdzie podaz zetknie sie z popytem. Inaczej nienasycenie jest tylko durnym haslem powtarzanym przez naganiaczy.
                                      • studus Re: Heh, kolejna porcja nieswiezych argumentow :) 25.07.08, 19:57
                                        rynek albo jest albo nie jest nasycony.
                                        ja nie rozumiem podejscia że coś MUSI... a niby z jakiego powodu?
                                        jeśli nie bedzie sie oplacalo budować, bo nie bedzie z tego zysku to
                                        nikt budowac nie bedzie :) wtedy nie bedzie nowych mieszkan i
                                        wszytsko bedzie ok.
                                        W moich wypowiedziach sugerowałem że w niektórych lokalizacjach, że
                                        nie które mieszkania beda taniały, w szczegolnosci jesli chodzi o
                                        budownictwo lat 70/80 i poczatek 90 bo za wielka plyte i 10pietrowy
                                        blok, nie ocieplony, gdzie wszytsko sie sypie i wali oczywiscie...
                                        ale nowe budownictwo... watpie.
                                        i to chyba tyle w tym temacie.

                                        nie mam zamiaru by ktokolwiek mnie obrazal. Chcialem sie podzielic
                                        swoimi pogladami ale juz zaluje ze tak zrobilem i ze poswiecilem
                                        swoj czas na te dyskusje...
                                        • kretynofil No tak, najbardziej zgnilego argumentu tez nie... 25.07.08, 21:57
                                          ...moglo zabraknac :)

                                          Wielka plyta z lat 80tych i 90tych :) Poezja po prostu :)

                                          Po pierwsze, dla Twojej informacji (choc tak na moje wiesz o tym od dawna, skoro
                                          siedzisz w tym interesie), wiekszosc tak zwanych "blokow z wielkiej plyty" nie
                                          ma z wielka plyta nic wspolnego - sa to standardowe obiekty budowane w
                                          technologii RamyH, czyli dokladnie to samo co dzisiaj buduja "dewelopery".
                                          Zapewniam Cie, ze nic sie w nich nie sypie - wiem, bo mieszkalem w takim przez
                                          prawie trzy lata w Warszawie.

                                          Po drugie, sama "prawdziwa" wielka plyta tez jest poki co bardzo odporna na
                                          uplyw czasu. Ma swoje wady i jedna z nich jest slaba termoizolacja (dlatego sie
                                          ja od kilku lat masowo ociepla) - z tym sie zgadzam.

                                          Po trzecie, podstawowa wada obu typow budynkow to zsyp - ktory wtedy masowo w
                                          budynkach instalowano i uzywano. I rzeczywiscie, jesli zsyp jest uzywany to
                                          czesto jest robactwo - przynajmniej w teorii, dlatego ze ja robactwa w swoim
                                          bloku nie zauwazylem, a zsyp byl. Prawdopodobnie wynikalo to z tego, ze sasiadow
                                          mialem kulturalnych i wszyscy, zgodnie z zaleceniem, wyrzucali smieci w
                                          zawiazanych foliowych workach, a zsyp byl konserwowany przez spoldzielnie.

                                          Po czwarte, wracajac do robactwa - paradoksalnie, zdarza sie ono rownie czesto w
                                          budynkach bez zsypow. Wystarczy jeden sasiad u ktorego jest naprawde brudno w
                                          domu i caly pion ma karaluchy. Widzialem cos takiego w jednej kamienicy w
                                          Brukseli :) Zdarza sie tez, ze robaki przychodza ze sklepu spozywczego - jesli
                                          taki jest w budynku, a wlasciciel ma gdzies normy sanepid.

                                          Po piate - jesli chodzi o nowe budownictwo, to opowiesci o jakosci budynkow
                                          mozna swobodnie miedzy bajki wlozyc. Jesli ktos ma watpliwosci to zapraszam -
                                          Warszawa, aleje Jerozolimskie przy Popularnej - trzypietrowe bloczki budowane
                                          jakies siedem lat temu. Mozna je zobaczyc po prawej stronie drogi za Makro
                                          (jadac od strony centrum). Milego podziwiania "trwalosci" nowego budownictwa
                                          :)))) podobna inwestycja jest gdzies w Piasecznie. Tez do sprawdzenia w archiwum
                                          GW.

                                          Jesli wiec ktos mialby przy wyborze mieszkania sugerowac sie tym ze "nowe jest
                                          lepsze" i "nowe taniec nie bedzie", to sie przejedzie :) Niemniej jednak zycze
                                          milych zakupow - na pewno beda Panstwo zadowoleni z sowitej prowizji dla studusa
                                          i stanu budynku za jakies 10 lat :)))))

                                          Sam kupilem mieszkanie w nowym budynku, ale przynajmniej nie robie sobie nadziei
                                          ze postoi te 50 lat. Nie ma takiej opcji po prostu - widzialem jak bylo budowane
                                          :) Mieszkalem przez jakis czas blisko Ewen Shiraz (czy cos takiego) i widzialem
                                          jak to stawiali. Gadanie, ze za komuny bylo gorzej budowane to swieta naiwnosc
                                          :))))))

                                          ----------------------------------------------

                                          Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                                          internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                                          perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                                          lektury :)
                                          • pogromca_kretynow Re: No tak, najbardziej zgnilego argumentu tez ni 28.07.08, 14:27
                                            kretynofil napisał:

                                            > ...moglo zabraknac :)
                                            >
                                            > Wielka plyta z lat 80tych i 90tych :) Poezja po prostu :)
                                            >
                                            > Po pierwsze, dla Twojej informacji (choc tak na moje wiesz o tym
                                            od dawna, skor
                                            > o
                                            > siedzisz w tym interesie), wiekszosc tak zwanych "blokow z
                                            wielkiej plyty" nie
                                            > ma z wielka plyta nic wspolnego - sa to standardowe obiekty
                                            budowane w
                                            > technologii RamyH, czyli dokladnie to samo co dzisiaj
                                            buduja "dewelopery".

                                            Niesamowite.

                                            > Zapewniam Cie, ze nic sie w nich nie sypie - wiem, bo mieszkalem w
                                            takim przez
                                            > prawie trzy lata w Warszawie.
                                            >

                                            Internet przyjmie kazdego bzdeta,nawet jak swietne sa bloki z
                                            wielkiej plyty.

                                            > Po drugie, sama "prawdziwa" wielka plyta tez jest poki co bardzo
                                            odporna na
                                            > uplyw czasu. Ma swoje wady i jedna z nich jest slaba termoizolacja
                                            (dlatego sie
                                            > ja od kilku lat masowo ociepla) - z tym sie zgadzam.

                                            Okleja sie tandetnym styropianem, przy uzyciu najlichszych
                                            materialow w rodzaju Atlasu. Typowe pozorowanie ze cos sie zrobi.
                                            Trwalosc takiego ocieplenia jest zadna.




                                            > Po trzecie, podstawowa wada obu typow budynkow to zsyp - ktory
                                            wtedy masowo w
                                            > budynkach instalowano i uzywano. I rzeczywiscie, jesli zsyp jest
                                            uzywany to
                                            > czesto jest robactwo - przynajmniej w teorii, dlatego ze ja
                                            robactwa w swoim
                                            > bloku nie zauwazylem, a zsyp byl. Prawdopodobnie wynikalo to z
                                            tego, ze sasiado
                                            > w
                                            > mialem kulturalnych i wszyscy, zgodnie z zaleceniem, wyrzucali
                                            smieci w
                                            > zawiazanych foliowych workach, a zsyp byl konserwowany przez
                                            spoldzielnie.

                                            A krzywe sciany, krzywe podlogi, tandetne instalacje elktryczna, CO
                                            wodno - kanalizacyjna itp itd.

                                            >
                                            > Po czwarte, wracajac do robactwa - paradoksalnie, zdarza sie ono
                                            rownie czesto
                                            > w
                                            > budynkach bez zsypow. Wystarczy jeden sasiad u ktorego jest
                                            naprawde brudno w
                                            > domu i caly pion ma karaluchy. Widzialem cos takiego w jednej
                                            kamienicy w
                                            > Brukseli :) Zdarza sie tez, ze robaki przychodza ze sklepu
                                            spozywczego - jesli
                                            > taki jest w budynku, a wlasciciel ma gdzies normy sanepid.
                                            >
                                            Calkowicie sie z Toba zgadzam.


                                            > Po piate - jesli chodzi o nowe budownictwo, to opowiesci o jakosci
                                            budynkow
                                            > mozna swobodnie miedzy bajki wlozyc. Jesli ktos ma watpliwosci to
                                            zapraszam -
                                            > Warszawa, aleje Jerozolimskie przy Popularnej - trzypietrowe
                                            bloczki budowane
                                            > jakies siedem lat temu. Mozna je zobaczyc po prawej stronie drogi
                                            za Makro
                                            > (jadac od strony centrum). Milego podziwiania "trwalosci" nowego
                                            budownictwa
                                            > :)))) podobna inwestycja jest gdzies w Piasecznie. Tez do
                                            sprawdzenia w archiwu
                                            > m
                                            > GW.

                                            Zawsze znajda sie przyklady fuszerki. Tylko co w ten sposob chcesz
                                            udowodnic?
                                            > Jesli wiec ktos mialby przy wyborze mieszkania sugerowac sie tym
                                            ze "nowe jest
                                            > lepsze" i "nowe taniec nie bedzie", to sie przejedzie :) Niemniej
                                            jednak zycze
                                            > milych zakupow - na pewno beda Panstwo zadowoleni z sowitej
                                            prowizji dla studus
                                            > a
                                            > i stanu budynku za jakies 10 lat :)))))
                                            >
                                            > Sam kupilem mieszkanie w nowym budynku, ale przynajmniej nie robie
                                            sobie nadzie
                                            > i
                                            > ze postoi te 50 lat. Nie ma takiej opcji po prostu - widzialem jak
                                            bylo budowan
                                            > e
                                            > :) Mieszkalem przez jakis czas blisko Ewen Shiraz (czy cos
                                            takiego) i widzialem
                                            > jak to stawiali. Gadanie, ze za komuny bylo gorzej budowane to
                                            swieta naiwnosc
                                            > :))))))
                                            >
                                            > ----------------------------------------------
                                            >
                                            > Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na
                                            forach
                                            > internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
                                            czerpiaca
                                            > perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
                                            kretynami. Milej
                                            > lektury :)
                                            • kretynofil No to jedziem z tym koksem... 28.07.08, 16:13
                                              Po pierwsze, do jasnej cholery, jak cytujesz, to wycinaj tylko te fragmenty,
                                              ktore wskazuja na co odpowiadasz. To co robisz, to zasmiecanie. Celowe?
                                              > Niesamowite.

                                              Niesamowite, pogromco_samej_siebie, to jest to, ze jakos udalo sie naganiaczom
                                              wmowic ogromnej ilosci ludzi, ze WSZYSTKO co nie zostalo wybudowane po 2000r, to
                                              wielka plyta. Poczytaj forum :)

                                              A moze wlasnie dlatego z tego kpisz, ze zalezy Ci na tym, zeby ten mit mial sie
                                              swietnie?

                                              > Internet przyjmie kazdego bzdeta,nawet jak swietne sa bloki z
                                              > wielkiej plyty.

                                              Czytaj uwaznie i ze zrozumieniem. Ja pisze o tym jak fajny byl blok zbudowany w
                                              technologii RamaH, w ktorym mieszkalem.

                                              Osiedla z wielkiej plyty (i ogolnie, osiedla z lat 70/80) istotnie sa bardzo
                                              fajne. Sa bardziej przestronne, posiadaja podstawowa infrastrukture itd. Maja za
                                              malo parkingow i czasami sa pelne meneli. To juz bardzo zalezy od miejsca (z
                                              dokladnoscia do bloku).

                                              > Okleja sie tandetnym styropianem, przy uzyciu najlichszych
                                              > materialow w rodzaju Atlasu. Typowe pozorowanie ze cos sie zrobi.
                                              > Trwalosc takiego ocieplenia jest zadna.

                                              Na jakiej podstawie uwazasz, ze jest to gorsze od tego co robia "dewelopery" -
                                              bo w takim tonie piszesz? Chetnie sie dowiem, bo wiesz, latwo oceniac trwalosc
                                              czegos co ma 30-50 lat, ale porownywanie tego z czyms 5-letnim to juz naduzycie :)

                                              > A krzywe sciany, krzywe podlogi, tandetne instalacje elktryczna, CO
                                              > wodno - kanalizacyjna itp itd.

                                              Instalacje wod-kan byly i sa nadal wymieniane. W wielu budynkach zostalo to juz
                                              zrobione. Instalacje elektryczne w nowych osiedlach tez sa robione na "odwal
                                              sie", a czesto bez pomyslu. U mnie rozczulilo mnie pociagniecie kabli do TV/TEL
                                              pod posadzka. Oznacza to tyle, ze jesli z jakiegos powodu kabel peknie, to czeka
                                              mnie zrywanie podlogi :)

                                              Krzywe sciany to standard w nowych budynkach. Tak jak ich pekanie. Podlogi - to
                                              samo.

                                              > Calkowicie sie z Toba zgadzam.

                                              Nie wierze :)

                                              > Zawsze znajda sie przyklady fuszerki. Tylko co w ten sposob chcesz
                                              > udowodnic?

                                              Tym, ze wyzsza jakosc nowego budownictwa to mit, ktory latwo zweryfikowac
                                              patrzac na jedne ze starszych nowych osiedli. Tak samo beda wygladac pozostale
                                              nowe klocki po 10 latach od budowy.

                                              To teraz sobie to porownaj z tymi z lat 80tych, ktore maja po 20 i wiecej lat. I
                                              co tu sie sypie?

                                              ----------------------------------------------

                                              Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                                              internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                                              perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                                              lektury :)
                                              • pogromca_kretynow Re: No to jedziem z tym koksem... 31.07.08, 09:27
                                                kretynofil napisał:

                                                > Po pierwsze, do jasnej cholery, jak cytujesz, to wycinaj tylko te
                                                fragmenty,
                                                > ktore wskazuja na co odpowiadasz. To co robisz, to zasmiecanie.
                                                Celowe?
                                                > > Niesamowite.
                                                >
                                                > Niesamowite, pogromco_samej_siebie, to jest to, ze jakos udalo sie
                                                naganiaczom
                                                > wmowic ogromnej ilosci ludzi, ze WSZYSTKO co nie zostalo
                                                wybudowane po 2000r, t
                                                > o
                                                > wielka plyta. Poczytaj forum :)

                                                Oczywiscie ze nie wszystko to wielka plyta. Mieszkalem w budynku
                                                wybudowanym w koncu lat 60-tych z tandetnych pustakow. Zgroza.

                                                >
                                                > A moze wlasnie dlatego z tego kpisz, ze zalezy Ci na tym, zeby ten
                                                mit mial sie
                                                > swietnie?
                                                >
                                                > > Internet przyjmie kazdego bzdeta,nawet jak swietne sa bloki z
                                                > > wielkiej plyty.
                                                >
                                                > Czytaj uwaznie i ze zrozumieniem. Ja pisze o tym jak fajny byl
                                                blok zbudowany w
                                                > technologii RamaH, w ktorym mieszkalem.
                                                >
                                                > Osiedla z wielkiej plyty (i ogolnie, osiedla z lat 70/80) istotnie
                                                sa bardzo
                                                > fajne. Sa bardziej przestronne, posiadaja podstawowa
                                                infrastrukture itd. Maja z
                                                > a
                                                > malo parkingow i czasami sa pelne meneli. To juz bardzo zalezy od
                                                miejsca (z
                                                > dokladnoscia do bloku).
                                                >

                                                To jest przewago osiedli w zwielkiej plyty. Jest jakas
                                                infrastruktura. Na nowych osiedlach jej nie ma. I budynki sa
                                                oddalone jeden od drugiego a nie scisniete do granic szalenstwa, jak
                                                na wiekszosci nowych osiedli.

                                                > > Okleja sie tandetnym styropianem, przy uzyciu najlichszych
                                                > > materialow w rodzaju Atlasu. Typowe pozorowanie ze cos sie zrobi.
                                                > > Trwalosc takiego ocieplenia jest zadna.
                                                >
                                                > Na jakiej podstawie uwazasz, ze jest to gorsze od tego co
                                                robia "dewelopery" -
                                                > bo w takim tonie piszesz? Chetnie sie dowiem, bo wiesz, latwo
                                                oceniac trwalosc
                                                > czegos co ma 30-50 lat, ale porownywanie tego z czyms 5-letnim to
                                                juz naduzycie
                                                > :

                                                I znowu piuszesz nie na temat. Trwalosc izolacji wykonanej
                                                tandentnym styropianem przy uzyciu tandetnych materialow np. z firmy
                                                Atlas to marnowanie pieniedzy.

                                                > > A krzywe sciany, krzywe podlogi, tandetne instalacje elktryczna,
                                                CO
                                                > > wodno - kanalizacyjna itp itd.
                                                >
                                                > Instalacje wod-kan byly i sa nadal wymieniane. W wielu budynkach
                                                zostalo to juz
                                                > zrobione. Instalacje elektryczne w nowych osiedlach tez sa robione
                                                na "odwal

                                                Nie zgadzam sie. Trawlosc istalcji np Co wykonanej z rurek PE to
                                                minimum 100 lat.

                                                > sie", a czesto bez pomyslu. U mnie rozczulilo mnie pociagniecie
                                                kabli do TV/TEL
                                                > pod posadzka. Oznacza to tyle, ze jesli z jakiegos powodu kabel
                                                peknie, to czek
                                                > a
                                                > mnie zrywanie podlogi :)
                                                >

                                                A dlaczego mialby peknac?

                                                > Krzywe sciany to standard w nowych budynkach.

                                                BZDURA!!!!

                                                Tak jak ich pekanie. Podlogi - to
                                                > samo.
                                                >
                                                > > Calkowicie sie z Toba zgadzam.
                                                >
                                                > Nie wierze :)
                                                >
                                                > > Zawsze znajda sie przyklady fuszerki. Tylko co w ten sposob
                                                chcesz
                                                > > udowodnic?
                                                >
                                                > Tym, ze wyzsza jakosc nowego budownictwa to mit, ktory latwo
                                                zweryfikowac

                                                Lepsza funkcjonalnosc i trwalosc nowych budynkow to fakt. Jak chcesz
                                                isc w zaparte to Twoj problem

                                                > patrzac na jedne ze starszych nowych osiedli. Tak samo beda
                                                wygladac pozostale
                                                > nowe klocki po 10 latach od budowy.
                                                >
                                                > To teraz sobie to porownaj z tymi z lat 80tych, ktore maja po 20 i
                                                wiecej lat.
                                                > I
                                                > co tu sie sypie?

                                                PRAKTYCZNIE WSZYSTKO.

                                                >
                                                > ----------------------------------------------
                                                >
                                                > Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na
                                                forach
                                                > internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
                                                czerpiaca
                                                > perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
                                                kretynami. Milej
                                                > lektury :)
                                • mara571 Re: Kto tak powiedzial, imbecylu? 25.07.08, 15:54
                                  z tymi tezami, ze my za malo bym nie przesadzala.
                                  Za malo to mamy jedynie mieszkan, ktore mogly kupic lub wynajac rodziny majace
                                  ponizej 600 euro miesieczne netto.
                                  Jednoczescnie chce przestrzec: na poczatku lat 90 20% dochodu narodowego w bylej
                                  NRD pochodzilo z budownictwa. Potem byl krach i mimo transferu setek miliardow
                                  euro rocznie wschodnie landy nadal maja duze problemy gospodarcze.
                                  20% udzial w gospodarce ma tez przemysl budowlany w Hiszpanii. I to tez bedzie
                                  problem, aczkolwiek powoli nadchodzi czas burzenia hoteli z lat 60 i 70, ktore
                                  nie spelniaja nowszych standartow.
                                  A swoja droga, mysle, ze z perspektywy Warszawy, Wroclawia czy Krakowa widzi sie
                                  pewne rzeczy inaczej.
                                  Spojrzcie na oferty na Slasku: zamiast apartamentow szeregowce i blizniaki,
                                  klientow nie brakuje i beda wolne mieszaknia w blokowiskach, dla tych, ktorzy
                                  jeszcze 10-15 lat musza pracowac, aby sobie kupic cos lepszego.
                        • kretynofil Witamy nowego naganiacza na forum! 25.07.08, 12:43
                          A moze to stary znajomy? Wiec jak? Jestes nowy, czy zmieniles nicka?

                          > proponuję zapoznac sie z informacjami na temat kto teraz bierze
                          > kredyty - wiekszość to kredyt na 2 mieszkanie.

                          Proponuje tez dowiedziec sie, jaka jest skala sprzedazy. W calej Warszawie
                          deweloperzy w ciagu pierwszego kwartalu sprzedali 1700 mieszkan. W budowie jest
                          kilkadziesiat tysiecy. Jakies pytania?

                          > jesli chodzi o zasobność portwela - 12% wzrost wynagrodzeń - rynek
                          > musi to wchłonąć.

                          Heh, zabawne. Naprawde, rozbawiles mnie :) Slyszales czasem o wzroscie cen
                          paliwa, zywnosci, energii itd. Nie mowili o tym na szkoleniu dla naganiaczy? Czy
                          po prostu kazali powtarzac jak mantre, i udawac ze zadnego wzrostu cen nie bylo?

                          > no cóź jesli kogos nie stać na mieszkanie, pewnie bedzie je
                          > wynajmować, w tym aspekcie kupować będą osoby które już mieszkania
                          > posiadają.

                          Oczywiscie, bo przeciez Polakow przybywa z dnia na dzien :) Nie wiem, kolego,
                          czy masz swiadomosc, ale dworce nie sa pelne bezdomnych, ktorzy maja zarobki na
                          poziomie kilku tysiecy zlotych - czyli tyle zeby kupic/wynajac mieszkanie.

                          Realnie liczba mieszkancow Polski spada i ma to dwa glowne czynniki: wymieranie
                          powojennego wyzu demograficznego i masowa emigracja wyzu 70/80. Zdajesz sobie
                          sprawe z tego, ze ogromna wiekszosc z tych kilku milionow emigrantow NIGDY nie
                          wroci?

                          > oczywiście należy powiedzieć, ze cana metra mieszkania jest bardzo
                          > różna i zależy od wielu czynników, lokalizacji, lokalizacji i
                          > jeszcze raz lokalizacji

                          No wlasnie. Lokalizacja. To jeszcze moze mi powiesz, naganiaczu, dlaczego
                          mialbym kupowac w takiej marnej lokalizacji jak Polska, skoro za taka samo cene
                          mam do dyspozycji Francje/Belgie/Holandie/Niemcy/Austrie/Czechy i bog wie co
                          jeszcze?

                          Podaj mi jeden powod dla ktorego powinienem wrocic i kupic mieszkanie od Twojego
                          pracodawcy, zwlaszcza ze jedno juz mam?

                          > prosze zwrocic uwage na dobre lokalizacje - mieszkania sa wykupione
                          > na dniach.

                          To prosze podac przyklad takiej lokalizacji, ktora jest w sprzedazy od niedawna
                          (miesiac) i nie ma wolnych 99% mieszkan. Chetnie poczytamy.

                          > dodatkowo wszytskie dane które sa podawane - np o ilości oddanych
                          > mieszkań mowi o tych których zakup został dokonany rok, dwa lata
                          > wczesniej. te ktore sa kupowane teraz termin realizacji 2009/2010r.

                          Kolejna bzdura. Skoro deweloperzy zaczynaja bankrutowac, klienci nie kupuja juz
                          dziur w ziemi.

                          > moim zdaniem teraz na rynku mamy wyczekiwanie, kto pierwszy nie
                          > wytrzyma, dev czy kupujacy.

                          To nie do konca tak. Ludzie, ktorzy mieszkania mogli kupowac juz je dawno
                          kupili. Ludzie, ktorych nie bylo stac na 4KPLN/m2, nie kupia nagle za 8KPLN/m2.
                          Wiem ze Ci przykro, ale tak nie bedzie.

                          > przyznaje ze z przyjemnoscia obserwuje co sie dzieje, bo dudownictwo ma
                          ogromny wplyw na cala gospodarke (co widac po USA).

                          To w takim razie powinienes tez wiedziec ze takie marne naganianie nie ma
                          zadnego wplywu na wyniki sprzedazy :) Nie w momencie, kiedy ceny zaczely spadac
                          - bo nikt juz Wam, naganiacze, nie wierzy.

                          > aha... no i na zakończenie proponuje sie zapoznac z wynikami
                          > finasowymi jakie podał millennium Bank. Analizy dostepne rowniez na
                          > stronach GW mówią o b.duzym udziale kredytów hipotecznych w 1Q 2008
                          > (podają w %). a jednak ktos kupuje i cos sie sprzedaje.

                          Heh, slynny "boom na kredyty hipoteczne". Wiesz dlaczego podawali tylko wyniki
                          dla jednego banku? Bo jakby zebrali ze wszystkich, to by sie okazalo ze kredytow
                          hipotecznych sie juz w zasadzie nie udziela. Caly ten "boom" to refinansowanie -
                          przenoszenie kredytu z banku do banku w celu poprawienia warunkow. Stad tez
                          tylko jeden bank w zestawieniu - bo oni przyciagneli najwiecej klientow.

                          Naganiaczu, poczytaj sobie forum, te Wasze tanie sztuczki ograly sie juz rok
                          temu. Teraz nikt juz w nie nie wierzy...

                          ----------------------------------------------

                          Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                          internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                          perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                          lektury :)
                            • studus Re: Tylko nie podaja ile było refinansowych kredy 25.07.08, 15:34
                              skad masz takie dane?
                              gdzie moge sie z nimi zapoznac?

                              czy przypadkiem nie jest tak, że przewalutowaniu umowa kredytowa
                              pozostaje ta sama? wiec nie mozna powiedziec ze podpisalo sie nowe
                              umowy.
                              poza tym bank ma juz rezerwy na udzielone kredyty, wiec udział w
                              strukturze banku kredytów hiotechnych przy przewalutowaniu sie nie
                              zmienia...
                              • kretynofil Skad mam te dane? 25.07.08, 15:41
                                Z prostej kalkulacji:

                                ilosc kredytow udzielonych - ilosc sprzedanych mieszkan = ilosc kredytow
                                refinansowanych

                                Poszukaj sobie, naganiaczu. Wszystko jest w archiwum GWna.

                                > czy przypadkiem nie jest tak, że przewalutowaniu umowa kredytowa
                                > pozostaje ta sama? wiec nie mozna powiedziec ze podpisalo sie nowe
                                > umowy.

                                Nie, jesli refinansowanie polega na przejsciu z banku do banku. I to dokladnie
                                tlumaczylem Ci w swoim poscie.

                                ----------------------------------------------

                                Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                                internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                                perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                                lektury :)
                  • Gość: fummum vendidi Re: Kto tak powiedzial, imbecylu? IP: *.crowley.pl 25.07.08, 12:19
                    Ja już nic nie rozumię. Pół roku temu kretynofil pisał że z dnia na
                    dzień nastąpi gwałtowny krach na rynku a teraz okazuje się że będzie
                    to spadek oo charakterze stopniowym, który będzie trwał kilka lat z
                    jakimiś zmianami trendu w międzyczasie. To karzesz mi czekać kilka
                    lat na obniżkę mieszkania - nawet do pięciu i przepuszczać pieniądze
                    na najem. To jest ta rada. Już nic z tego nie rozumię.
                    • kretynofil Kretynofil nigdy nic takiego nie pisal. 25.07.08, 12:54
                      Pisalem o tym ze ceny zaczna spadac. Nigdy nie pisalem o "krachu" w takim sensie
                      jak Ty sie go spodziewasz - ze z dnia na dzien ceny spadna o 50%. To jest
                      niemozliwe.

                      Co do wynajmu, to jego roczny koszt, to okolo 20KPLN. Jesli mieszkania przez
                      piec lat beda tanialy po 5% rocznie (a tanieja znacznie szybciej) to przy
                      zalozeniu obecnej ceny 500.000 bedziesz zarabial na wynajmie - i to nie liczac
                      czynszu dla administracji, funduszu remontowego itd.

                      Ogolnie: dzis mieszkanie kosztuje 500.000, za rok tanieje TYLKO o 5%, wiec
                      bedzie kosztowalo 475.000. Ty w tym czasie wydales 20.000 na wynajem. Kupujesz
                      je - i jestes juz 5.000 do przodu.

                      A poki co to mieszkania tanieja w tempie 10.000-15.000 na miesiac, wiec nie
                      pie*dol, tepy naganiaczu, ze sie nie oplaca czekac!

                      ----------------------------------------------

                      Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                      internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                      perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                      lektury :)
                          • kretynofil Przeczekamy i Stanieja :) 25.07.08, 13:31
                            Misiu drogi, juz raz w tym watku pisalem ze mi wisi czy mieszkania stanieja. Mi
                            tylko zalezy na tym, zeby na forum nie dawalo sie oszukiwac potencjalnych
                            klientow. Tylko tyle.

                            Chcesz sprzedawac mieszkania? Rob to uczciwie, nie zaklamuj rzeczywistosci,
                            podawaj fakty i konkretne wyliczenia. Na przyklad cos takiego:

                            Firma JWC sprzedaje mieszkania ze srednim zyskiem "na czysto" na jednym
                            mieszkaniu w wysokosci 180.000 PLN.

                            Jesli takie informacje beda podawane przez deweloperow klientom (a nie trzeba
                            bedzie ich szukac w sprawozdaniach finansowych spolek), to nie mam nic przeciwko
                            wzrostom cen. Niech rosna na zdrowie - sam na tym sporo zarobie.

                            Heh, juz widze jak swiadomi tego klienci szturmuja biura sprzedazy, zeby dokupic
                            jeszcze kilka jachtow prezesowi JWC :)))

                            A co do nazw partii, to doceniam poczucie humoru, ale o ile pamietam, to partia
                            o ktorej mowisz ostatnio zmienila nazwe na:

                            Postraszmy i Sprzedawajmy :)

                            ----------------------------------------------

                            Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                            internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                            perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                            lektury :)
                            • Gość: cięcie Re: Przeczekamy i Stanieja :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.08, 13:46
                              To mi wisi, czy stanieją, czy zdrożeją. Ja nie wypowiadm się w ogóle
                              na temat cen. Ale tobie najwyraźniej nie wisi, ty starasz się
                              wywierać presję i wmawiasz wszystkim, że ceny spadną, że jest
                              długoterminowa tendencja spadkowa, etc. A co ty prorok jaki, czy co?
                              Jedne mieszaknia pewnie stanieją, inne zdrożeją. Jak ktoś się z tobą
                              nie zgadza, to nie znaczy, że zaraz jest deweloperem, albo chce
                              opchnąć mieszkanie. Zostaw ludzi w spokoju. Jak potrzebują kupić, to
                              niech kupują, a jak potrzebują sprzedać, to niech sprzedają. Cenę
                              sobie dogadają.
                              • kretynofil Och przepraszam, wzruszylem sie :)))) 25.07.08, 15:11
                                No przepraszam, nie chcialem Cie urazic nie-naganiaczu :))))

                                A tak kontrolnie: co widzisz zlego w tym, ze staram sie na forum obalac mity,
                                prostowac klamstwa i przeciwdzialac manipulacji? Tak strasznie Cie to boli?
                                Biedactwo, prowizji dostac nie moze, bo jakis wredny Kretynofil podaje fakty na
                                forum. To swinia jedna, przeciez jeszcze jakis czas temu mozna bylo kazdemu
                                jeleniowi wmowic wzrosty cen o 25% rocznie - a teraz juz nie chca lykac :))))

                                Naprawde, zal mi ze tak Ci slabo sprzedaz idzie - ale jakbys nie chcial, to nie
                                moja zasluga. Owszem, duzo pisze na tym forum, ale ja za cienki w uszach jestem,
                                zeby zmienic trend, naprawde.

                                No i na nikogo nie wywieram presji - po prostu obalam falszywe argumenty...

                                > Jak potrzebują kupić, to niech kupują, a jak potrzebują sprzedać, to niech
                                sprzedają. Cenę sobie dogadają.

                                Oczywiscie - i ja nie mam na to wplywu. Dlaczego w takim razie tak bardzo Ci
                                przeszkadzam? Czyzbys nie lubil jak ktos Cie klamca nazywa i Twoje oszustwa
                                palcem pokazuje?

                                To ja mam propozycje, biedactwo - pisz w kazdym swoim poscie: "Jestem
                                naganiaczem, zyje z prowizji, dajcie mi zarobic - a ja Wam powiem dlaczego macie
                                mnie posluchac:" i dalej wymieniaj te swoje urojone argumenty. Zapewniam Cie ze
                                po takim wstepie dam Ci spokoj.

                                Moze byc?

                                ----------------------------------------------

                                Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                                internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                                perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                                lektury :)
                                • Gość: cięcie Właśnie, że jesteś naciągaczem. Bełkoczącym. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.08, 18:21
                                  Dzięki tobie, niektórzy nie podejmą decyzji i zostaną im ochłapy.
                                  Pieprzysz tak od kilku miesięcy, a ceny niewiele się zmieniły.
                                  Nie oceniaj ludzi przez pryzmat własnego gó..zjadztwa. Niektórzy
                                  wolą zapłacić 10-20% więcej, żeby mieszkać nie przy ruchliwej ulicy,
                                  albo nie na parterze, czytają takie brednie, jak twoje, czekają, a
                                  ciekawsze miejsca kupują inni. Może nie kupują ich tak, jak w 2007
                                  roku, ale zapewniam cię, że te 1700 sprzedanych mieszkań jest małą
                                  liczbą z zupełnie innego powodu niż wszystkim tu wmawiasz. Dla
                                  większości jest to decyzja na całe-, albo wiele lat- życia. A piszę
                                  to nie dlatego, że sprzedaję nieruchomości, tylko widzę, jak moi
                                  znajomi szukają coś ciekawego, a cała ta tzw. oferta nieruchomości
                                  jest gó.. warta. Mieszkania są jak sukienki dla kobiet. Niby pełno
                                  wszystkiego wszędzie, tylko jak się chce kupić coś dla siebie, to
                                  nie ma nic interesującego. Skąd w twoim mętnym umyśle nastawienie,
                                  że piszący tutaj zajmują się zawodowo nieruchomościami, albo jest to
                                  jakaś inwestycja. To jest raczej atawistyczna potrzeba dachu nad
                                  głową. To, że na twoje mieszkanie przy głównej arterii nikt nie chce
                                  spojrzeć, jego cena jest niższa, to nie znaczy, że wszędzie tak
                                  jest. Ja np. za 2,5 mln chciałem kupić dla siebie kawałek ziemii z
                                  dostępem do pewnego jeziora na Pomorzu (przejrzystość 10m), ale
                                  ubegł mnie inny sympatyk czystej wody. Niby drogo, ale chętnych nie
                                  brakowało.
                                  A przeszkadzasz mi dlatego, że wyzywasz ludzi od oszustów, którzy
                                  nikogo do niczego nie namawiają. Ot, napisali tylko, że mają inne
                                  zdanie, bez wnikania w szczegóły. Nawet nie wiesz czym się zajmują.
                                  I nie nazywaj swoich wypocin argumentami, bo jest to tylko bełkot,
                                  niezmienny od kilku miesięcy.
                                  • kretynofil Fascynujace :) 25.07.08, 18:32
                                    Wiesz, jakos Ci nie wierze.

                                    Rzecz w tym, ze z Twoich postow bije tesknota za czasami, kiedy ludzie kupowali
                                    mieszkania bez zastanowienia - i, jak rozumiem, wtedy nie byly to mieszkania z
                                    widokiem na smietnik, z ulica za oknem itd. tak? Widzisz, rzecz w tym, ze kiedys
                                    ludzie kupowali nory z oknami na ulice, bo tacy jak Ty ich przekonywali ze ceny
                                    wzrosna, teraz, kiedy juz wiedza ze maja czas, to wola poczekac - bo sa gotowi
                                    kupic mieszkanie o gorszym standardzie, ale tylko pod warunkiem ze jego cena
                                    bedzie odpowiednio niska.

                                    Co probujesz powiedzec? Ze jak ludzie kupuja hurtem, pod wplywem paniki sianej
                                    przez oszustow, ze strachu przed wzrostem cen (ktory sam probujesz w tym watku
                                    podsycac!), to jest dobrze - ale jak szukaja, mysla, grymasza, to jest zle?

                                    No to jak ja mam nie myslec ze jestes naganiaczem? Co mam myslec, kiedy
                                    probujesz tutaj kogos nastraszyc, ze jak nie kupi dzis, to mu zostana ochlapy?!
                                    Tania zagrywka, naganiaczu i oszuscie. Tak, dobrze widzisz - po raz kolejny
                                    nazwalem Cie oszustem, bo naganiasz i jeszcze sie tego po chamsku wypierasz!

                                    > A przeszkadzasz mi dlatego, że wyzywasz ludzi od oszustów, którzy
                                    > nikogo do niczego nie namawiają.

                                    Masz racje :) To nie jest namawianie, to jest tylko powtarzanie starego, slabo
                                    juz dzialajacego klamstwa - "kupuj teraz bo jutro bedzie drozej, albo nie bedzie
                                    w ogole" :)))))

                                    Prosze bardzo, osmieszaj sie dalej :)))))

                                    ----------------------------------------------

                                    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                                    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                                    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                                    lektury :)
                                      • Gość: y Re: Fascynujace :) IP: 89.240.32.* 26.07.08, 02:30
                                        no orzel intelektu sie znalazl hehe

                                        kretynofil moze nie jest alfa i omega, nikt zreszta nie jest, ale jasno widac
                                        komu przeszkadza...

                                        niestety dla wszelkiej masci naciagaczy (tym razem budowlanych), przeplyw
                                        informacji jest duzo szybszy niz 20-30 lat temu i ludzie z tego korzystaja coraz
                                        wiecej

                                        witamy w XXI wieku oszusci i naciagacze :))
                              • Gość: CV* Re: Przeczekamy i Stanieja :) IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 26.07.08, 09:13
                                "że jest długoterminowa tendencja spadkowa"
                                Otóż nic podobnego. Kretynofil i inne rozsądne osoby, nigdy tego nie napisali.
                                Przeciwnie, przyznają że długoterminowa tendencja jest jak najbardziej wzrostowa:
                                W 2003 roku mieszkania kosztowały 1200 zł /m2.
                                W 2010 będą kosztować 1800 zł /m2.
                                Wzrost aż o 50%, sporo, ale uzasadniony podobnym wzrostem siły nabywczej
                                Polaków. Tego nikt nie neguje.
                                • kretynofil Bez przesady :) 26.07.08, 09:17
                                  Do 1800PLN/m2 to mieszkania nigdy nie stanieja, bo jest cos takiego jak inflacja.

                                  Zgodze sie natomiast ze prawdopodobny pulap to (1800PLN/m2 w 2003)* - czyli
                                  okolo 3500PLN/m2 za trzy lata :)

                                  * - tyle ile w 2003 bylo warte 1800 PLN

                                  ----------------------------------------------

                                  Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                                  internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                                  perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                                  lektury :)
                                  • Gość: CV* Re: Bez przesady :) IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 26.07.08, 09:47
                                    OK, coś na inflację można dodać. Specjalnie napisałem 2003, bo od tego czasu
                                    pozostaje ona nisko-jednocyfrowa i większych spustoszeń nie robi. Ale muszę
                                    polemizować z kwotą 3500 zł - grubo ponad 1000 euro(!) - za mieszkanie w
                                    dzisiejszym standardzie: zupełnie niewykończone (stan deweloperski, ha ha),
                                    niskie, akustyczne i kwadratowe, z reguły w dość niesolidnie wykonanym budynku,
                                    w blokowisku z marną infrastrukturą. Raczej niemożliwe. Takie ceny nie ostaną
                                    się długo. Może jedynie w Warszawie blisko centrum... może.
                                  • milet_z_sedesu Re: Zebys sie nie dziwil kretynofilu 28.07.08, 22:05
                                    kretynofil napisał:

                                    > Do 1800PLN/m2 to mieszkania nigdy nie stanieja, bo jest cos
                                    takiego jak inflacj
                                    > a.
                                    >
                                    > Zgodze sie natomiast ze prawdopodobny pulap to (1800PLN/m2 w 2003)
                                    * - czyli
                                    > okolo 3500PLN/m2 za trzy lata :)
                                    >
                                    > * - tyle ile w 2003 bylo warte 1800 PLN
                                    >
                                    > ----------------------------------------------
                                    >
                                    > Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na
                                    forach
                                    > internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
                                    czerpiaca
                                    > perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
                                    kretynami. Milej
                                    > lektury :)

                                    To czekaj kretynofilu, czekaj. Moze beda kiedys rozdawac mieszkania
                                    za darmo, jak samochody na Placu Czerwonym.
                            • Gość: burninghead Re: Przeczekamy i Stanieja :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.08, 15:16
                              JWC - sorry ludzie kupują tam mieszkania? przecież te budynki za 5-6 lat będą
                              się sypały. Poszukajcie opinie ludzi którzy mieszkali w tych budynkach. Stemple
                              w piwnicy podtrzymujące sufit sam widziałem. Ta niby znienawidzona wielka płyta
                              spokojnie postoi kiedy JWC będzie się sypać. Pozatym bałbym sie teraz kupić nowe
                              mieszkanie w nowym budynku - ceny rosną - usług i materiałów a Dev będą
                              oszczędzać na wszystkim także na jakości

                              A Ci co kupili mieszania puszczą je pod wynajem - skoro nie będzie chętnych,
                              zaostrzą warunki przydzielania kredytów. Jakoś nie widzi mi się olbrzymi spadek
                              cen mieszkań. A jak już to w długim okresie i tak się wyrówna;)
                              • kretynofil Co pitolisz? 25.07.08, 15:32
                                > JWC - sorry ludzie kupują tam mieszkania? (...)

                                A co ma jakosc do rzeczy? Kupowali u JWC i to duzo, teraz juz praktycznie nie
                                kupuja. Ani w JWC ani nigdzie indziej...

                                Nie zmienia to faktu, WSZYSCY deweloperzy maja chore marze, a JWC nie jest
                                wyjatkiem. Przypuszczam ze marza na srednim mieszkaniu (50m2) w ciagu ostatnich
                                lat wynosila od 100 do 200 tysiecy zlotych.

                                > A Ci co kupili mieszania puszczą je pod wynajem - skoro nie będzie chętnych,
                                zaostrzą warunki przydzielania kredytów.

                                Misiu, wynajem to nie taka prosta sprawa - musisz miec chetnych na wynajem.
                                Dzisiaj wyglada to bardzo fajnie, bo ludziom wydaje sie ze kazdy czlowiek bez
                                mieszkania marzy tylko o tym, zeby splacac komus kredyt hipoteczny. Problem w
                                tym, ze tak jak wysycil sie rynek sprzedazy mieszkan, tak wysyci sie rynek
                                wynajmu - i czynsze spadna, a Ci, ktorych nie bedzie stac na pokrywanie roznicy
                                pomiedzy czynszem a rata kredytu beda sprzedawali. Po prostu...

                                > akoś nie widzi mi się olbrzymi spadek cen mieszkań.

                                Look again :)

                                > A jak już to w długim okresie i tak się wyrówna;)

                                Wiesz, w dlugiej perspektywie wszyscy bedziemy martwi :) Inna sprawa, ze jesli
                                nawet za 10 lat mieszkania znowu beda po 10KPLN/m2, to jeszcze nie znaczy ze
                                wrocilismy do obecnego stanu - bo tak naprawde to wazne jest jeszcze ile to
                                10KPLN jest warte. Inflacja poki co jest wysoka, moze jeszcze wzrosnac - wiec
                                to, ze za 10 lat dostaniesz nominalnie tyle samo kasy co dzisiaj, oznacza
                                dokladnie tyle, ze kupe kasy straciles.

                                Tego juz nie bierzesz pod uwage, prawda?

                                ----------------------------------------------

                                Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                                internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                                perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                                lektury :)
                        • kretynofil Tak, tylko ze procenty... 25.07.08, 13:21
                          ...sa przez naganiaczy uzywane jako mechanizm manipulacji.

                          Ciagle widzimy takie posty:

                          Te, kretynofil, gdzie sa te tanie mieszkania, gdzie sa te spadki. Mieszkania
                          tanieja tylko o 1-2% miesiecznie, a ja musze placic 2KPLN/m2 za wynajem, ty ...

                          I przecietny jelen mysli tak: 2KPLN miesiecznie to duzo, a 1% to malo.
                          Kretynofil to duren, a naganiacze maja racje.

                          Tyle tylko, ku*wa, ze 1% od 400KPLN to jest 4KPLN - czyli na kazdym kolejnym
                          miesiacu zyskujesz przynajmniej 2KPLN (roznice pomiedzy spadkiem cen a
                          wysokoscia wynajmu)!

                          Ja to widze, Ty to widzisz, naganiacze to widza - ale przecietny jelen tego nie
                          widzi i do niego taka argumentacja (na jednej szalce wagi 2KPLN, kupa forsy, na
                          drugiej 1%, orzeszki) trafia.

                          Dlatego podaje sredni spadek dla mieszkania o cenie 500.000. Stad moje wyliczenia.

                          Pamietaj - oni juz nie maja argumentow, maja tylko manipulacje. Dlatego trzeba
                          podawac twarde fakty.

                          ----------------------------------------------

                          Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                          internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                          perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                          lektury :)
                          • x_rex Re: Tak, tylko ze procenty... 25.07.08, 13:34
                            ...a fakty są takie, że spadają ceny tylko w podrzędnych inwestycjach na ogół
                            mniejszych deweloperów. Duzi mogą poczekać i póki co nie psują sobie rynku (poza
                            jakimiś odpadkami z właśnie oddawanych inwestycji gdzie oferują 5-10% upustu). W
                            tym przypadku na ten 1% (12% w skali roku) to nijak bym nie liczył.
                            • kretynofil A czym jest garaz za darmo? Kuchnia w cenie? 25.07.08, 13:39
                              VAT pokryty przez sprzedawce?

                              To nie sa spadki cen? Sa, misiu zloty... O okolo 5-10%, w zaleznosci od mieszkania.

                              Druga sprawa jest to, co wielokrotnie na tym forum pisalismy: Ty patrzysz na
                              ceny wywolawcze, a wystarczy zadzwonic i 10% upustu dostajesz od razu.
                              Niezaleznie od dewelopera, zawsze tyle daje sie utargowac. Jak powachaja
                              pieniadze, to sa sklonni nawet bardziej obnizyc cene...

                              ----------------------------------------------

                              Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                              internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                              perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                              lektury :)
                              • x_rex Re: A czym jest garaz za darmo? Kuchnia w cenie? 25.07.08, 13:47
                                Tyle, że więksi deweloperzy jak J.W. Construction, Dom Development czy Budimex
                                takich promocji póki co nie mają (przynajmniej ja się z nimi nie spotkałem). A
                                póki oni się nie złamią (budują tak naprawdę większość mieszkań, bo małe osiedla
                                niewielkich deweloperów nie mają większego wpływu na rynek) co na rynku niewiele
                                się zmieni.
                                  • x_rex Re: A czym jest garaz za darmo? Kuchnia w cenie? 25.07.08, 14:11
                                    Haha. Akurat w Budimexie na tych ich drzwiach otwartych to byłem. Ceny obniżyli
                                    najbardziej (wspomniane ponad 10%) w osiedlu Kocjana, gdzie "apartamenty" z
                                    widokiem na zakład karny stoją niesprzedane od dwóch lat (pozostałe zostały
                                    wyprzedane w ciągu pierwszego tygodnia).
                                    W pozostałych inwestycjach też te ich tańsze mieszkania były bardzo wybrakowane
                                    (np. zaraz przy śmietniku, albo na parterze z widokiem z okna na jakiś zakład).
                            • steady_at_najx Re: Tak, tylko ze procenty... 25.07.08, 13:56
                              >> ...a fakty są takie, że spadają ceny tylko w podrzędnych inwestycjach na ogół

                              wez sie palnij w glowe a pozniej ochlon a pozniej palnij sie jeszcze raz.

                              Ile argumentow na tym forum bylo ze "nie moga" - nie, zawsze zjawi sie kolejny prorok i wola ze "przeczekaja" - dlaczego taki trik naganiaczu nie udal sie w USA, Japonii ? Dlaczego przeciez tam sa i wieksi i bogatsi ?

                              Wbij sobie do glowy naganiacza ze firma musi sprzedawac by zyc - nie czekac - to smierc dla firmy bo musi placicc podatki pensje zusy platnosci za biuro prad ....

                              W tym czasie kiedy dwoch bedzie "czekalo" wg twojej marnej nomenklatury trzeci obnizy i zacznie sprzedawac, zastanow sie jak zareaguje rynek ? a co zrobia ci dwaj ? ach... nadal beda czekac ?

                              Z tymze wtedy dysonans miedzy cenami tego co obnizyl a nimi bedzie juz calkiem spory - ludzie widzac to tym bardziej nie kupia od tych dwoch - bo niby czemu maja placic wiecej skoro inny sprzedaje za mniej i skoro inni mniejsi tez sprzedaja za mniej ?
                              • x_rex Re: Tak, tylko ze procenty... 25.07.08, 14:03
                                Palnąłem się i jakoś nie pomogło ;-)
                                Nie twierdzę, że ceny nie spadną (chociaż w inwestycjach, które by mnie
                                interesowały ceny od ponad pół roku są jakie były), ale że spadki nie będą
                                następowały w tempie 12%/rok.
                                • steady_at_najx Re: Tak, tylko ze procenty... 25.07.08, 14:07
                                  >Nie twierdzę, że ceny nie spadną (chociaż w inwestycjach, które by >mnie
                                  >interesowały ceny od ponad pół roku są jakie były)


                                  ale wiesz to z www czy z biura ? probowales negocjowac na zasadzie biore ale 20% taniej ?
                                  • x_rex Re: Tak, tylko ze procenty... 25.07.08, 14:19
                                    Byłem w biurach 2-3 tygodnie temu... i nic. Ale ja mogę jeszcze poczekać bo
                                    mieszkanie wynajmuję bardzo tanio. Niemniej nie liczę przed końcem roku na wiele
                                    więcej jak darmowy garaż :(
                                    • kretynofil Tos dupa albo oszust... 25.07.08, 15:05
                                      Bo jak ja dzwonilem do agencji nietowarzyskich, to jakos obnizki proponowali mi
                                      od reki. Trzeba bylo tylko dobrze z nimi zagadac i kilkadziesiat tysiecy
                                      schodzili bez zastanowienia...

                                      ----------------------------------------------

                                      Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                                      internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                                      perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                                      lektury :)
                                • kretynofil Oczywiscie ze nie :) 25.07.08, 15:05
                                  > ale że spadki nie będą następowały w tempie 12%/rok.

                                  Oczywiscie ze nie. Bedzie (juz jest!) sporo wiecej :)

                                  ----------------------------------------------

                                  Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                                  internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                                  perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                                  lektury :)
                      • mara571 Re: Kretynofil nigdy nic takiego nie pisal. 25.07.08, 13:18
                        Kretynofil, wiem ze zyjesz na obczyznie, ale prosze nie przyczyniaj sie do
                        psucia jezyka polskiego.
                        Chodzi mi o slowo CZYNSZ.
                        Czynsz to oplata za wynajmowanie lokali uzytkowych lub mieszkalnych, liczony
                        najczesciej od mkw.
                        Wlasciciel mieszkania nie moze w tej systuacji placic admnistracji czynszu, a
                        jedynie zaliczke na koszty eksploatacji, ktore oplaca dla wszystkich
                        wspolwlascicieli budynku jego zarzadca.
                        A jako ze wynajmowanie mieszklania przynosi dochod nalezy do twoich obliczen
                        wlaczyc podatek dochodowy...
                        • kretynofil Wiem, mara, masz racje :) 25.07.08, 13:25
                          Wiem o co Ci chodzi, masz racje - ale problem jest jeden. Powszechnie w Polsce
                          mowi sie, ze te "zaliczki (...)" to czynsz. Mi tez sie to nie podoba, bo jestem
                          zwolennikiem czystosci jezyka, ale do ludzi trzeba mowic jezykiem zrozumialym -
                          i czesto, niestety, potocznym.

                          Niemniej jednak dziekuje za zwrocenie uwagi. Postaram sie pamietac, zeby brac
                          czynsz w cudzyslow :)

                          ----------------------------------------------

                          Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                          internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                          perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                          lektury :)
                            • kretynofil Juz tlumacze... 25.07.08, 13:36
                              Dla uproszczenia obrazka pomijam "zaliczki", amortyzacje itd. Co do podatku to
                              nie bardzo rozumiem co on ma do rzeczy?

                              Ja porownuje: kupno mieszkania dla siebie lub wynajem od kogos.

                              W zadnej z dwoch sytuacji nie placi sie podatku, ma on sens tylko przy wynajmie,
                              ale jest obowiazkiem wlasciciela nieruchomosci, nie najemcy, wiec do moich
                              wyliczen sie nie stosuje.

                              ----------------------------------------------

                              Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                              internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                              perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                              lektury :)
                  • jego_eminencja tzw.oczekiwania inflacyjne...SOFIA.kretynofilku 25.07.08, 17:14
                    PRAWDA, TAK JAK OCZEKIWANIA INFLACYJNE MAJA WPLYW NA GOSPODARKE,
                    CENY, PLACE, OPROCENTOWANIE KREDYTÓW, I GIELDE TAK SAMO NA RYNEK
                    MIESZKANIOWY...

                    chyba ze politycy i media wmówia ludziom znowu...ze mieszkania beda
                    rosnac, np. przez inflacje...lokowanie kapitalu w nieruchomosci,

                    jeszcze rok temu ludzie byli szczesliwi gdy udalo im sie podpisac
                    kontrakt z developerem...hehe, obecnie ci co podpisuja kontrakt maja
                    bóle zoladka....i sa wysmiewani przez tzw. "cwaniaków"
                    a nikt nie chce byc frajerem,wiec teraz kazdy Kowalski walczy o te
                    rabaty...hehe, PRZECIEZ GAZETA PISALA O KRYZYSIE...
                    wiec nawet gdyby nie bylo nasdwyzki pustostanów...to przekonanie
                    ludzkie TREND...jest ciezko wychamowac i zmienic kierunek...TO JEST
                    SAMONAPEDZAJACA SIE SPIRALA.....
                    • kretynofil Dokladnie tak to dziala - jak ludzie wierza ze... 25.07.08, 17:19
                      ...wzrosna ceny, to te rosna, jak wierza ze spadna, to spadaja.

                      A rzeczywistosc jest taka, ze jeleni wierzacych we wzrosty juz nie ma i
                      naganianie na forum nic nie da...

                      Pozdrawiam trzezwo myslacego!

                      ----------------------------------------------

                      Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                      internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                      perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                      lektury :)
                      • jego_eminencja Re: Dokladnie tak to dziala - jak ludzie wierza z 25.07.08, 17:52
                        DZIEKUJE...JESTEM GORACYM FANEM, CZYTANIE TWOICH WPISÓW JEST LEPSZE
                        NIZ CZYTANIE GAZETY...CZY NAWET OGLADANIE TV, JAK ZACZNE CZYTAC TO
                        CZTAM WSZYSTKIE 20-30 ZA JEDNYM RAZEM...AHAH

                        Developerzy placza, chetnie by sie zlozyli na Ciebie zebys zaczal
                        pisac pozytywnie..heeh,
                        srednio kazdy artykól komentujesz 20-30 wpisami, wiec 1000 euro
                        dziennie za "pilnowanie" komentarzy jest mala kwota, kilku
                        developerów, OBECNIE KUPUJA TYLKO CI CO MUSZA...NP. NARODZINY
                        DZIECKA..., RESZTA CZEKA BO kazde 5000-10.000 zl miesiecznej
                        obnizki, to juz sa meble...i pierwsza rata na samochód...itp.
                        i TV plazmowy...
                        • kretynofil Dziekuje, ale przesadzasz :) 25.07.08, 18:08
                          > Developerzy placza, chetnie by sie zlozyli na Ciebie zebys zaczal
                          > pisac pozytywnie..heeh,

                          Przypuszczam ze ze mnie kpisz, ale wezme to za dobra monete. Otoz nie sadze zeby
                          ktokolwiek chcial za cos takiego placic - bo nawet gdyby wszyscy na forum
                          zaczeli pisac ze od jutra ceny wystrzela do gory to i tak by sie to nie stalo.
                          Rynek ma swoje prawa, a forum to forum - i nie ma na niego wplywu.

                          > srednio kazdy artykól komentujesz 20-30 wpisami, wiec 1000 euro

                          Nie kazdy. To zalezy czy mam w pracy czas i czy jest co komentowac.

                          I nikt mi za to nie placi - placa mi za robienie mojej roboty, a jak nie mam jej
                          za duzo, to pisze na forum. Inna rzecz, ze jakby mi ktos za to placil, to bylbym
                          przeszczesliwy :)

                          I dobrze ze ludzie czekaja - mieszkania nie zajac, nie uciekna...

                          Pozdrawiam!

                          ----------------------------------------------

                          Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                          internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                          perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                          lektury :)
                • lava71 Re: Nie podniecajcie sie tak 25.07.08, 11:19
                  Tyle, że taki konsument będzie musiał nieźle uzasadnić swoje bankructwo. Już to
                  widzę jak przyjdzie taki albo inny i powie, że kupował jako "inwestycja" bo w
                  mediach mówili wciąż, że mieszkania drożeć będą non stop 15-20% rocznie.
                  Żeby zbankrutować trzeba będzie wykazać, że to czynniki nieprzewidziane,
                  zewnętrzne wpłynęły na sytuację materialną a nie własna chciwość .. żeby nie
                  powiedzieć głupota.
                    • lava71 Re: Nie podniecajcie sie tak 25.07.08, 12:11
                      Wyjść jest wiele a każde na pewno bolesne. Niestety trzeba ponosić konsekwencje
                      swoich decyzji.
                      Generalnie jestem przeciwko wprowadzeniu bankructwa konsumenckiego. Takie
                      przypadki jeżeli już powinny być dokładnie analizowane. Nie można zapominać, że
                      bankructwo oznacza rozłożenie odpowiedzialności na wszystkich. Jakoś nie jestem
                      chętny do płacenia za to, że ktoś chciał pożyć sobie w luksusie na kredyt.
                      • kretynofil To nie takie proste, lava... 25.07.08, 12:29
                        Bankructwo konsumenckie wcale nie jest tym, za co sie je powszechnie uwaza - ze
                        ktos bedzie zyl sobie na kredyt kosztem reszty.

                        Tu chodzi bardziej o zrownowazenie ryzyka i rozlozenie odpowiedzialnosci za
                        niesluszne decyzje. Jesli dzisiaj bank pozycza klientowi pieniadze, nie
                        sprawdziwszy go dokladnie, to niczym nie ryzykuje, bo i tak za zle dlugi placa
                        inni klienci. To akurat sie nie zmieni.

                        Bardziej chodzi o sytuacje taka jaka miala miejsce na rynku nieruchomosci.
                        Porownaj sobie kryzys w Stanach i kryzys w Japonii.

                        Gdyby w Japonii funkcjonowala instytucja upadlosci konsumenckiej, to banki by
                        zostaly ze swoim "zabezpieczeniem kredytu" w postaci przeszacowanych o kilkaset
                        procent nor na obrzezach Tokio. Banki by to zabolalo, owszem, ale kryzys daloby
                        sie zazegnac w miare szybko. Ludzie nie byliby przez panstwo zmuszani do
                        splacania kredytow, ktore zaciagneli pod wplywem nagonki - wydaje sie to
                        niesprawiedliwe, ale pamietaj, ze zbyt wysokie raty kredytow powoduja
                        zmniejszenie konsumpcji i inwestycji klasy sredniej, ktora nakreca przeciez
                        gospodarke. W ten sposob gospodarka Japonii zostala zdlawiona na kilkanascie lat!

                        W USA, gdzie bankrutowac mozna, kryzys na rynku nieruchomosci bedzie krotszy i
                        mniej dotkliwy dlugoterminowo. Ok, FED bedzie dodrukowywal kapusty, zaplaca za
                        to wszyscy - tylko ze za kilka lat nie beda o calej sprawie pamietac.

                        Dlatego, uwierz mi, upadlosc konsumencka jest dobrym mechanizmem. Dzisiaj firmy
                        moga upadac do woli - i czy naprawde sadzisz, ze one wyludzaja kredyty tylko po
                        to, zeby potem zbankrutowac?

                        Skoro moga to robic firmy, powinni moc tez ludzie - z tym jednakze zastrzezeniem
                        (ktore jest w propozycji ustawy), ze moga zrobic to tylko jeden raz w zyciu. To
                        jest moim zdaniem fair.

                        ----------------------------------------------

                        Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                        internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                        perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                        lektury :)
          • steady_at_najx Re: Heh, witaj analfabeto! 25.07.08, 10:25
            Kretynofil, nie wysilaj sie na niepotrzebna polemike z oszolomami.
            Pod ta ironia i agresja coraz wiecej widocznej paniki i histerii.

            Panstwo z Marketyngu i PiaRu deweloperow. Trzeba bedzie poszukac nowej roboty i wziac sie do uczciwej pracy. Zlote lata sie skonczyly. Wasze wrzutki niewiele tu pomoga.
          • Gość: vinogradoff Kretynofil, nie masz zadnej gwarancji na swe racje IP: *.dip.t-dialin.net 25.07.08, 22:43
            Stad tez uznawanie, kogos z dyskutantow za kretyna jest absolutnie
            nieuprawnione albowiem identyczna trafnosc przewidywan wykazuja
            kretyni jak i renomowani experci od rynku nieruchomosci gdyz tu w
            aktualnych warunkach polskich nie ma ustalonych zadnych regul
            zachowania rynku. To co sie sprawdza w innych panstwach wcale nie
            musi sprawdzic sie w Polsce a wszelkie dotychczasowe prawa
            ekonomiczne nie maja tu wiekszego zastosowania. Rownie dobrze
            nieruchomosci moga taniec, drozec albo utrzymac poziom cen a
            najbardziej kompetentni do wyjasnienia tych zjawisk sa psycholodzy.
          • kretynofil Nie macie juz argumentow, naganiacze? 25.07.08, 17:02
            Musicie sobie kpic i robic z siebie skonczonych idiotow, tak?

            No to wspolczuje... Myslales o zmianie pracy, mietek? Na cos takiego, zebys nie
            musial z siebie kretyna robic?

            ----------------------------------------------

            Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
            internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
            perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
            lektury :)
            • jego_eminencja Re: Nie macie juz argumentow, naganiacze? 25.07.08, 18:03
              kretynofil napisał:

              > Musicie sobie kpic i robic z siebie skonczonych idiotow, tak?
              >
              > No to wspolczuje... Myslales o zmianie pracy, mietek? Na cos
              takiego, zebys nie
              > musial z siebie kretyna robic?
              >
              Kochany Kretynofilku ja wcale nie kpie, podziwiam Cie,
              wiem ze developerzy próbuja róznych taktyk, ale ja nie pisalem tego
              jako cynicznej uwagi, jestem friend--...duchowy koalicjant, nie
              odpychaj mnie od siebie, mozliwe ze wirze walki i ataków na Twoja
              osobe dopusciles sie nadinterpretacji, jest to zrozumiale,
              ja napawam sie Twoja szermierka slowna, jasnym przekazem,
              z powazaniem

              sorry za mieeetka , mial byc anonimowy mietek...a wcisnelly mi sie
              dodatkowe literki eeee...

              jestem wiernym czytelnikem i fanem od wielu miesiecy


              > ----------------------------------------------
              >
              > Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na
              forach
              > internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
              czerpiaca
              > perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
              kretynami. Milej
              > lektury :)
    • pogromca_kretynow Re: kretynofil sie obudzil, baranek bozy 25.07.08, 09:06
      kretynofil napisał:

      > "Rentowność branży obniżyły korekty cen mieszkań mniejsza sprzedaż
      > nieruchomości oraz wzrost konkurencji - wylicza dziennik."
      >
      > Po przetlumaczeniu z belkotu GWna na nasze:

      Bez tradycyjnego chamstwa na poczatek obyc sie, jak wiadomo, nie moze

      >
      > Rentowność branży obniżyły SPADKI cen mieszkan, PRAWIE ZEROWA
      sprzedaż

      Skad wiesz, baranku bozy?

      > nieruchomości oraz wzrost konkurencji.
      >
      > Co Wy o tej korekcie? Jaka korekta? To jest ostra jazda w dol bez
      trzymanki :))
      > ))
      Co to za nowa kategoria ekonomiczna.
      >
      > Mniejsza sprzedaz? To oni w ogole cokolwiek sprzedaja?
      >
      > A, tak, sprzedaja - sobie nawzajem :))))
      Blyskotliwa analiza autora. Jak zawsze.

      >
      >
      > ----------------------------------------------
      >
      > Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na
      forach
      > internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
      czerpiaca
      > perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
      kretynami. Milej
      > lektury :)
      • kretynofil Czesc, pogromco_samej_siebie! 25.07.08, 09:52
        > Bez tradycyjnego chamstwa na poczatek obyc sie, jak wiadomo, nie moze

        Oczywiscie ze nie. Reputacja i oczekiwania czytelnikow to nie przelewki. Trzeba
        trzymac forme :)))

        > Skad wiesz, baranku bozy?

        Skad wiem? Bo widze ze ceny spadaja. Wystarczy pamietac ceny z gorki (co by
        wielu takich jak Ty dalo, zeby tylko ludzie o nich zapomnieli), obserwowac
        aktualne i probowac negocjowac. Nagle sie okazuje ze krol jest nagi :)))

        I druga odpowiedz na to samo pytanie: Skad wiem? Czary :))) Tak jak kiedy
        ostatnio sie spotkalismy, pisalem ze w piatek walnie znowu na ryj, a po
        "odbiciu" na gieldzie nie bedzie sladu:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=82516865&a=82522220

        Czary :))))) I znowu mialem racje :))))

        > Co to za nowa kategoria ekonomiczna.

        Taka sama jak opisanie zwiekszenia zainteresowania refinansowaniem kredytow
        hipotecznych (ktory, rzecz jasna, nie przeklada sie na wyzsza sprzedaz mieszkan)
        "boomem w kredytach hipotecznych" :)))) Coz, nowe czasy, nowomowa naganiaczy,
        wild wild west - to i ja sobie pozwolilem na zdefiniowanie nowej kategorii :)

        > Blyskotliwa analiza autora. Jak zawsze.

        Dziekuje ze doceniasz moj talent i wiedze. I istotnie, jak zawsze, mam racje.
        No, moze pomylilem sie raz - przypuszczalem ze spadki w 2008r nie przekrocza
        10-15%, a poki co jest juz 15-20%, a do konca roku jeszcze duuuuzo czasu :)

        Dziekuje za uznanie, pogromco_samej_siebie :))))

        ----------------------------------------------

        Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
        internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
        perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
        lektury :)
        • pogromca_kretynow Re: Czesc, pogromco_samej_siebie! 25.07.08, 10:06
          kretynofil napisał:

          > > Bez tradycyjnego chamstwa na poczatek obyc sie, jak wiadomo, nie
          moze
          >
          > Oczywiscie ze nie. Reputacja i oczekiwania czytelnikow to nie
          przelewki. Trzeba
          > trzymac forme :)))

          Cham chamem na wieki wiekow amen.

          >
          > > Skad wiesz, baranku bozy?
          >
          > Skad wiem? Bo widze ze ceny spadaja. Wystarczy pamietac ceny z
          gorki (co by

          Wyjasnij co widzisz.

          > wielu takich jak Ty dalo, zeby tylko ludzie o nich zapomnieli),
          obserwowac
          > aktualne i probowac negocjowac. Nagle sie okazuje ze krol jest
          nagi :)))
          >
          > I druga odpowiedz na to samo pytanie: Skad wiem? Czary :))) Tak
          jak kiedy
          > ostatnio sie spotkalismy, pisalem ze w piatek walnie znowu na ryj,
          a po
          > "odbiciu" na gieldzie nie bedzie sladu:

          Co to dokladnie znaczy?

          >
          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=82516865&a=82522220
          >
          > Czary :))))) I znowu mialem racje :))))

          Jestes nieomyl;ny, calkiem jak najjasniejszy Prezes PiSu.

          >
          > > Co to za nowa kategoria ekonomiczna.
          >
          > Taka sama jak opisanie zwiekszenia zainteresowania refinansowaniem
          kredytow
          > hipotecznych (ktory, rzecz jasna, nie przeklada sie na wyzsza
          sprzedaz mieszkan
          > )
          > "boomem w kredytach hipotecznych" :)))) Coz, nowe czasy, nowomowa
          naganiaczy,
          > wild wild west - to i ja sobie pozwolilem na zdefiniowanie nowej
          kategorii :)
          >
          > > Blyskotliwa analiza autora. Jak zawsze.
          >
          > Dziekuje ze doceniasz moj talent i wiedze. I istotnie, jak zawsze,
          mam racje.
          > No, moze pomylilem sie raz - przypuszczalem ze spadki w 2008r nie
          przekrocza
          > 10-15%, a poki co jest juz 15-20%, a do konca roku jeszcze duuuuzo
          czasu :)
          >
          > Dziekuje za uznanie, pogromco_samej_siebie :))))
          >
          > ----------------------------------------------
          >
          > Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na
          forach
          > internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
          czerpiaca
          > perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
          kretynami. Milej
          > lektury :)
          • kretynofil Zmniejszaj te cytaty, bedzie latwiej czytac... 25.07.08, 10:23
            A moze wlasnie o to Ci chodzi? Zasmiecic watek tak, aby nikt nie mial sily go
            czytac?

            > Cham chamem na wieki wiekow amen.

            Nawet bym sobie to wrzucil do sygnaturki, ale za bardzo lubie stara. Mam
            nadzieje ze sie lepiej poczulas :)))

            > Wyjasnij co widzisz.

            Ile razy mam to robic na forum? Przeczytaj ponizej post 220wolt. Tam jest
            dokladnie opisane co widze.

            > Co to dokladnie znaczy?

            To znaczy tyle, ze co moment jakies durne paly probuja przekonac jeleni ze to
            juz ten moment, ze teraz to juz bedzie tylko drozej. Ja twierdze ze tak nie
            bedzie, Ty mi zaprzeczasz, na koniec okazuje sie ze mialem racje.

            To znaczy tyle, ze jesli ktos poslucha Ciebie a nie mnie, bedzie na tym stratny.

            > Jestes nieomyl;ny, calkiem jak najjasniejszy Prezes PiSu.

            Nie :) W odroznieniu od niego ja jestem NAPRAWDE nieomylny :)

            Zarty zartami, ale tak na powaznie: czy Ty sie kiedys zastanawialas nad
            konsekwencjami dla przecietnego Kowalskiego, ktory uwierzy w Twoje posty? Jesli
            bladzisz z glupoty to pol biedy, smutne ze glupia glupich w straty wpedza, ale
            cos mi sie wydaje, ze Ty te swoje glupoty wypisujesz dla zysku. To jest juz
            przykre...

            Pozdrawiam i milego naganiania zycze :)

            ----------------------------------------------

            Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
            internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
            perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
            lektury :)
            • pogromca_kretynow Re: Zmniejszaj te cytaty, bedzie latwiej czytac.. 25.07.08, 10:53
              kretynofil napisał:

              To nie czytaj. Zreszta i tak nie napiszasz nic wiecej poza
              wyzwiskami i potocznymi opiniami.

              > A moze wlasnie o to Ci chodzi? Zasmiecic watek tak, aby nikt nie
              mial sily go
              > czytac?
              >
              > > Cham chamem na wieki wiekow amen.
              >
              > Nawet bym sobie to wrzucil do sygnaturki, ale za bardzo lubie
              stara. Mam
              > nadzieje ze sie lepiej poczulas :)))
              >
              > > Wyjasnij co widzisz.
              >
              > Ile razy mam to robic na forum? Przeczytaj ponizej post 220wolt.
              Tam jest
              > dokladnie opisane co widze.

              No ale co widzisz, baranku bozy?

              >
              > > Co to dokladnie znaczy?
              >
              > To znaczy tyle, ze co moment jakies durne paly probuja przekonac
              jeleni ze to
              > juz ten moment, ze teraz to juz bedzie tylko drozej. Ja twierdze
              ze tak nie
              > bedzie, Ty mi zaprzeczasz, na koniec okazuje sie ze mialem racje.
              >
              > To znaczy tyle, ze jesli ktos poslucha Ciebie a nie mnie, bedzie
              na tym stratny
              > .
              >
              > > Jestes nieomyl;ny, calkiem jak najjasniejszy Prezes PiSu.
              >
              > Nie :) W odroznieniu od niego ja jestem NAPRAWDE nieomylny :)

              Zaiste wielkie sa Twoje kompleksy, baranku bozy.

              >
              > Zarty zartami, ale tak na powaznie: czy Ty sie kiedys
              zastanawialas nad
              > konsekwencjami dla przecietnego Kowalskiego, ktory uwierzy w Twoje
              posty? Jesli
              > bladzisz z glupoty to pol biedy, smutne ze glupia glupich w straty
              wpedza, ale
              > cos mi sie wydaje, ze Ty te swoje glupoty wypisujesz dla zysku. To
              jest juz
              > przykre...

              A co konkretnie glupiego napisalem, barnku bozy?

              >
              > Pozdrawiam i milego naganiania zycze :)
              >
              > ----------------------------------------------
              >
              > Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na
              forach
              > internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
              czerpiaca
              > perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
              kretynami. Milej
              > lektury :)
        • lava71 Re: Za dwa lata oni zatańczą, bo ceny wzrosną 25.07.08, 09:52
          Myślisz z poziomu chwili nie uwzględniając zmian.
          Obecny "zastój" spowoduje nadwyżki materiałów budowlanych a tym samym ich spadek
          ceny. Bankructwa developerów i nadpodaż ziemi doprowadzi do spadku jej ceny.
          Także płace budowlańców przy takim spowolnieniu nie utrzymają się długo na
          obecnym poziomie.
          Miejsce developerów budujących za 7-8kzł/mkw zajmą tacy, którzy będą budować <
          5kzł/mkw. Fizyka nie znosi próżni. Cała ta masa ludzi zajmująca się ogólnie
          mówiąc "budownictwem" nie może przestać jeść na 2 lata. Aby żyć, Ci ludzie muszą
          zarabiać. A obecnie budowanie na przewartościowanych gruntach, z materiałów po
          cenach z kosmosu, rękami robotników co to za "<2k nawet z łóżka nie wstaje" jest
          po prostu ekonomicznym samobójstwem.
          To tyle w temacie zastoju w budownictwie.
            • kretynofil Heh, ale jestes zabawny, dziecie hossy :) 25.07.08, 15:03
              > Czyli co uważasz, że za dwa lata ludzie na budowie będą pracować za połowę
              tego co teraz? Chyba raczej nie.

              No patrz, jakie cuda. Pamietasz podwyzki cen materialow budowlanych na poczatku
              2006 (2007?) roku? Tez ceny mialy nigdy nie spasc :)))

              Zapewniam Cie, ze koszty robocizny tez spadna - bo jesli (jak w innej teoryjce
              twierdzicie, naganiacze) deweloperzy beda ograniczac budowy, zeby powstrzymac
              spadek cen, to beda musieli zwolnic budowlancow - i tak jak ich niedobor
              powodowal wzrosty plac, tak ich nadmiar spowoduje obnizki plac.

              Tak samo jak ze wszystkim innym. Nieruchomosci, gielda, rynek pracy - to
              wszystko podlega prawom popytu i podazy. Ja wiem ze Wy byscie chcieli zeby rynek
              mogl wywolywac tylko wzrosty cen i Waszych prowizji, ale rynek jest bezlitosny.
              Raz tlucze po dupie jednych, a raz drugich...

              ----------------------------------------------

              Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
              internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
              perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
              lektury :)
              • x_rex Re: Heh, ale jestes zabawny, dziecie hossy :) 25.07.08, 18:27
                Akurat rynek pracy nieco różni się od giełdy czy rynku materiałów budowlanych,
                chociażby tym że płace są znacznie bardziej sztywne i ludzie bardzo niechętnie
                godzą się na niższe płace jeśli nie ma poważnej recesji, a na taką biorąc całą
                branżę budowlaną póki co się nie zanosi.
                • kretynofil Chcesz mi powiedziec, ze jak do takiego.... 25.07.08, 18:36
                  ...prezesa JWC przyjdzie ekipa, ktorej inwestor zbankrutowal, i powie ze bedzie
                  pracowac za polowe stawki, to pan prezes powie: nie, sorry chlopaki, mam juz
                  ekipe i nie wyrzuce ich, bo lubie im placic dwa razy wiecej?

                  Same dzieci hossy w tym watku :))))

                  ----------------------------------------------

                  Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                  internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                  perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                  lektury :)
      • staszek78 Nie ma sie z czego cieszyc 25.07.08, 10:13
        Developerzy pobankrutują. Ich majątek i mieszkania przejmie syndyk, który będzie
        sprzedawał powoli tak coby przez dwa-trzy lata wypłacać sobie piękna pensje.
        Mieszkania wiec tak nie stanieją. Pojawia sie nieliczne okazje ale trzeba bedzie
        miec 'dojscia' do syndykow i komornikow organizujacych licytacj. Wtedy
        faktycznie bedzie mozna kupic mieszkanie za umlamek jego wartosci - ale tak
        mieszkanie mozna kupic i dzis. Podwykonawcom i dostawca zapłaci syndyk grosze.
        Firmy te pobankrutują. Za 3-4 lata ceny mieszkań znowu poszybują w gore bo
        bedzie malo firm ktore bede te miszkania budowaly.
        • lava71 Re: Nie ma sie z czego cieszyc 25.07.08, 10:21
          Ludzie ... ceny nigdzie nie poszybują bo są ściśle związane z możliwościami
          nabywczymi kupujących. Jeżeli kogoś nie stać na mieszkanie za 3kzł/mkw i nie
          może kupić teraz po 8kzł to i nie kupi za 3 lata za 10kzł/mkw. Proste i zrozumiałe.
          Jeżeli już ktoś pisze o wzrostach to niech motywuje swoje zdanie. Może o czymś
          nie wiemy? Odkryto w Polsce ogromne złoża uranu? a może ropy naftowej .... no
          chociaż złota? Nie? a więc i nie będzie żadnych wzrostów bo przy obecnych cenach
          w Eurokołchozie ...a szczególnie w Polsce nie opłaca się żyć.
          • staszek78 Re: Nie ma sie z czego cieszyc 25.07.08, 16:26
            Pensje rosna ok 10-15% rocznie. Wiem ze statystycznie czyli jednym bardziej
            innym mniej. Zatem stac ludzi na wydawanie co roku o kilkanascie procent wiecej.
            Poprzedni wzrost cen zdyskontowal czesciowo te wzrosty plac. Potrzeby
            mieszkaniowe sa ogromne (ok 1.5 mln mieszkan brakuje wg ostroznych szacunkow,
            wedlug innych to nawet 5mln w ciagu 10 lat-polecam artykul w GW) Zatem problem
            ze rynek sie nasyci przy podazy rzedu nawet 150tys-200tys mieszkan/rocznie w
            ciagu kilku lat nie istnieje. Mieszkanie to dobro podstawowe bez ktorego trudno
            sie obyc. Fakt czy sie je kupi czy bedzie wynajmowac (splacajac w czynszu kredyt
            osobie ktora je nabyla - tak to jest ceny kawalerek na mokotowie osiagaja 2 tys
            PLN) jest drugorzedny. Nie kupi miszkania osoba biedna to je wynajmie oddajac za
            wynajem wiekszosc pensji osobie co kupila mieszkanie i splaca kredyt z wynajmu.
            Bo jaka ma alternatywe ten biedak?
            • kretynofil Niedobor milijonow mieszkan :)))))) 25.07.08, 16:34
              > Potrzeby mieszkaniowe sa ogromne (...)

              Brednie, brednie, brednie. Te dane pochodza z (bodajze) 2001 roku (te o 1,5mln),
              a od tego czasu:
              - wybudowano lub rozpoczeto budowe okolo 1mln mieszkan,
              - z Polski wyjechalo okolo 2mln ludzi (wedle ostroznych szacunkow).

              Na dodatek, ta liczba powstala w ten sposob, ze wzieto srednia niemiecka (ilosc
              mieszkan/1000 mieszkancow) i przylozono do Polski. Chyba nie musze tlumaczyc
              absurdu takiej metodologii? Musze?

              To tlumacze: byle DDR i liczba pustostanow. Pytania?

              To teraz mi powiedz, kolego, gdzie brakuje tych mieszkan?

              I wyjasnij mi jeszcze jedna rzecz. Piszesz:

              > Fakt czy sie je kupi czy bedzie wynajmowac (...)

              No wlasnie - ale ludzi mieszkajacych na dworcach jakos mniej niz tych 1,5mln.
              Jak to jest? A moze jednak jest tak, ze mieszkan jest tyle ile trzeba - bo
              przeciez gdzies te kilka milionow ludzi (1,5mln mieszkan to ok 4mln ludzi) jest,
              prawda? A moze oni mieszkaja w tych "brakujacych" 1,5 mln mieszkan, co?

              > Bo jaka ma alternatywe ten biedak?

              No wlasnie - jaka ma alternatywe? Berlin? Londyn? Dublin? Frankfurt? Monachium?
              Bruksela? Rotterdam? Haga? Antwerpia? Nicea? Troche dluga ta lista, wiesz?

              ----------------------------------------------

              Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
              internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
              perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
              lektury :)
                • kretynofil Tak, to wyjasnij mi ten fenomen: 25.07.08, 17:17
                  Mieszkania na bliskiej Woli kosztowaly na gorce srednio 9-10 KPLN/m2 - i po tyle
                  staly najgorsze nory.

                  Ostatnio znajduje ogloszenie - facet sprzedaje 56m2 za jakies 400KPLN, czyli
                  troche powyzej 7KPLN/m2. To juz spora obnizka, zwlaszcza ze mieszkanie jest po
                  generalnym remoncie.

                  Ja z nim gadam przez telefon, i juz przez telefon schodzi mi na 370KPLN
                  (6,6KPLN/m2) - kolejna obnizka. Juz jest taniej w stosunku do gorki o prawie 30%
                  - a Ty twierdzisz, ze ceny nie spadaja.

                  To jak to w koncu jest, ze ja sprawdzam i ceny spadaja, a Ty sprawdzasz - i nie
                  spadaja? Moze sprzedajacym sie nie podobasz, co? A moze po prostu jest tak jak
                  mowie, ceny spadaja a Ty jestes naganiaczem?

                  Moja rada, naganiaczu - zmien prace, bo niedlugo bedziesz bezrobotny, za slabo
                  Ci idzie :)

                  ----------------------------------------------

                  Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                  internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                  perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                  lektury :)
            • steady_at_najx Re: Nie ma sie z czego cieszyc 25.07.08, 16:37
              Kolejny chory naagniacz.
              >Zatem stac ludzi na wydawanie co roku o kilkanascie procent wiecej

              czego kilkanascie procent wiecej ? jak dostanie 15% podwyzki to bedzie go stac kupic 15% drozsze mieszkanie ?
              Wez ty wroc do szkoly i od nowa zdaj mature z matematyki - bo to ze sie udalo za Giertycha na dobre ci nie wychodzi ?

              > Mieszkanie to dobro podstawowe bez ktorego trudno
              > sie obyc

              akurat poprzedni system Polakow tego nauczyl, bylo mieszkan mniej i ludzie dawali rade ?? teraz podaz jest w setkach tysiecy rocznie ...
              dotralo ?

              > Bo jaka ma alternatywe ten biedak?

              Alternatywe w postaci mieszkania z rodzicami albo wyjazdu do normalnosci (czytaj EU) - kiedys tego nie mial teraz ma z czego skwapliwie skorzystalo 2 mln rodakow.

              >Nie kupi miszkania osoba biedna to je wynajmie oddajac z

              taaak nie kupi to zaplaci 3k za wynajem

              Pocieszaj sie jak mozesz dlugo naganiaczu. Niedlugo rzeczywistosc zweryfikuje i twoje marzenia.
              • staszek78 Re: Nie ma sie z czego cieszyc 25.07.08, 17:01
                Primo nie jestem naganiaczem (sam szukam mieszkania do kupienia wiec znam z
                pierwszej reki jak to mieszkania tanieja w oszalamiajacym tempie).
                Co do osobistych wycieczek o maturze to sorry dzieciaku ale doucz sie i dopiero
                wypowiadaj. Widac ze PRL to ty znasz z opowiesci pradziadka wiec szkoda gadac.
                Mieszkanie z rodzicami w wieku kilkunastu lat jest ok potem bywa nieco
                klopotliwe ale widac jeszcze nie osiagnales takiego wieku zatem to dla ciebie
                abstrakcja. Wyjazd i praca za granica - ech trudno o tym opowiadac komus kto byl
                raz w wakacje za w Londynie. Dorosniesz sprobujesz to pogadamy.
                Chcialbym naprawde zeby spadki byly, ale rzeczywistosc obecnie jest inna.
                Deweloperzy nie sa skorzy do duzych obnizek cen. I dlugo nie beda - maja sporo
                'sadla' wytrzymaja lata. Upadlosc dewelopera spowoduje drastyczny spadek cen
                -cha, cha jak ktos wie jak wyglada upadlosc w Polsce to sam w to nie wierzy.
                Syndyk bedzie sprzedawal te mieszkania X lat, jeszcze wolniej niz deweloper.
                Oberwia podwykonawcy.