Dodaj do ulubionych

"GP": Ceny mieszkań wzrosną o 10 proc. już w 2009

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.08, 12:23
To naprawde zabawne z jaka czestotliwoscia Wyborcza z Prawną prorokuja
gwałtowne tendencje spadkowo-wzrostowe.
Obserwuj wątek
      • kretynofil Buachachachacha :))))) 05.08.08, 12:32
        Cos mi sie widzi, ze jeszcze w grudniu bedziemy czytac w GWnie:

        A w czerwcu 2008 zostalo udzielone 5mld kredytow - nie wiadomo na co, ale na
        pewno wniosek z tego taki, ze taniej... to juz nigdy nie bedzie :))))))

        Musze zaczac sobie zapamietywac linki do tych artykulow. Ale sie z tego
        posmiejemy za rok :)

        To co, frustraci z "ynwestycjami" 10/90? Czekamy na Wasze elaboraty o
        pierdylionach brakujacych mieszkan, popycie bez sily nabywczej, wplywie rozglosu
        na ceny i ludziach, ktorzy mieszkaja pod mostem z walizka pieniedzy - i tylko
        czekaja zeby od Was kupic mieszkania :)

        Dajcie upust frustracji, powtorzcie jeszcze raz te same klamstwa, w ktore juz
        sami nie wierzycie, poprawcie nam humor...

        3...2...1...START!

        ----------------------------------------------

        Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
        internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
        perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
        lektury :)
          • kretynofil Czesc smetny durniu :) 05.08.08, 12:41
            To jak zwykle pytam - moglbys podac linka do wypowiedzi, w ktorej zapowiadalem
            spadek cen mieszkan o 50% w 2008r.?

            Nie moglbys, gnojku, bo nigdy czegos takiego nie pisalem, a Ty jak typowy PiSuar
            rzucasz gownem z nadzieja ze cos sie przyklei...

            ----------------------------------------------

            Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
            internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
            perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
            lektury :)
              • kretynofil Sam sobie poszukaj co ja prognozowalem... 05.08.08, 12:54
                ...zeby sprawdzic czy teraz Cie nie oklamuje.

                Pisalem ze do konca 2008 roku ceny spadna o 10-15% w stosunku do gorki z lata 2007.

                To jest juz faktem - a do konca roku jeszcze piec miesiecy. Ciekawe gdzie
                dojedziemy :)))

                ----------------------------------------------

                Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                lektury :)
                • znajomy_jennifer_lopez To mogłoby być prawdą 05.08.08, 13:08
                  ...gdyby nie to że
                  a) najpierw muszą spaść do realnego poziomu czyli 1-1,5 tys euro za m2 a to jeszcze troche potrwa (myśle że przynajmniej z rok)
                  b) cykl koniunkturalny i gospodarka jest dopiero na początku zjazdu najblizszy rok-półtora to recesja lub - raczej - stagnacja.
                  Co oznacza? To samo co wszedzie - wstrzymanie wzrostu zatrudnienia lub jego spadek, zamrozenie płac itd itp. To kto będzie kupował?
                  c) popyt spekulacyjny juz tu nie przyjdzie - bo do jakiego niby poziomu można w PL wywindowac ceny mieszkan? Powoli ocieramy sie o ceny apartamentow na Manhattanie w NT (30 tys zl/m2). SryTower ma byc niby po 40 tys zł za m2. w jakims tam Wrocławiu miesice gdzie średnia to 500euro na ręke i nie ma chocby kilometra całej drogi.
                  Popyt spekulacyjny jest juz gdzie indziej, ostatnio kupował kontrakty na rope, teraz - podobno - żarcie (zboża itp).
                  d) Złoty wciąż sie umacnia, funt spada. Emigranci zarabiajacy 1000funtow kupią od Zdrzałki klatki w Wawie za 150 tys funtów?
                  e) drogie kredyty
                  f) otrzeżwienie (delikatne) ludzi - a za 4-6 mcy zacznei do niektórych docierac że moga stracić prace (teraz wydaje sie to nierealne ale spowolnienie gospodarcze, jak pisze, dopiero przed nami)
                  Wzrosty i to o 15% to moga być, gdzieś koło 2011 ale to juz wrózenie.
                  Na pewno jednak przez jakies półtora roku ceny beda w trendzie spadkowym ewentualnei bocznym (czyt. bedą stały w miejscu, a komu nie bedzie sie chcialo nie moze czekac 2 lata to sprzeda).
                  W 2011/2012 ceny mogą - przy dobrych wiatrach osiągnąc poziom... obecny, nadal horrendalny.
                • Gość: Beret Re: Sam sobie poszukaj co ja prognozowalem... IP: *.enterpol.pl 05.08.08, 13:13
                  A jak wzrosną o 20% to będziesz pisał, że nie zapowiadałeś wcale spadków? Dobry
                  jesteś :) O 10-15% - o ile pamiętam - to miały lecieć miesięcznie, a nie do
                  końca roku. Do końca roku tacy "analitycy" jak ty to wieścili (i wciąż wieszczą)
                  ceny rzędu 2-3 tysiące np. na Ursynowie :)

                  Widzę, że zaczynają ci już puszczać nerwy. Koniec roku zbliża się wielkimi
                  krokami a tu tych wieszczonych "gwałtownych spadków" jakoś nie widać. Nic
                  dziwnego, że czujesz się nieswojo. No ale miało "lecieć w dół na łeb na szyję"
                  .... a tu jakoś nie chce :))
            • saprafik Re: Czesc smetny durniu :) 05.08.08, 13:08
              Prosze: oto link:

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=778&w=74418285&a=74429195
              i cytat:
              "Ty jednak zakladasz, punktem wyjscia bedzie obecna
              stawka (po, "krotkiej korekcie", rzedu 10%), a ja uwazam, ze
              urealnienie cen nastapi po spadku rzedu 40-50%."

              A teraz grzecznie przeproś przedmówcę.

              No chyba że zakładasz że urealnienie nie nastąpi wcale...


              Pozdrawiam

              • znajomy_jennifer_lopez Re: Czesc smetny durniu :) 05.08.08, 13:25
                Imć Kretynofil ma jednak racje i przepraszać nie musi.
                We Wrocławiu na Kozanowie, Rogowskiej, Psim Polu i podobnych cena m2 w wiezowcach była po 7 000zł za m2. Za mieszkanko 60-70m2 ludzie chcieli 450-500 tys zł (paranoja, aż nie do wiary ale tak było, zaledwie... rok temu!!!)
                Teraz mają problem z opchnięciem tego za 350 tys.
                A ja im mówie, bo mam tez znajomych kt tam mają mieszkania na sprzedaż - sprzedawajcie to póki ktoś chce to kupić bo za jakis czas nikt tego nie bedzie chciał kupić (czyt. bedzie po 600euro za metr jak takie w Dortmundzie). Jak sprzedadzą to za 4-4,5 tys/m2 to moga dziekować bogom

                Ale co tam, pani mgr po ichtiologii stosowanej myślała że jak rośnie to jeszcze wzrośnie i zamarzyła sobie że sprzeda 62m2 za 450 kzł bo - uwaga - tyle potrzebuje na dom kt sobie buduje pod Wrocławiem. Zapomniała, jak wielu że cene ustala rynek a nie życzenie sprzedającego
              • Gość: raf von thorn Re: Czesc smetny durniu :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.08, 13:27
                Po co z nim gadasz? Nawet gdyby nigdy się nie mylił, to jego
                chamskie zachowanie dyskwalifikuje go jako rozmówcę.

                Zawsze jak widzę jego rynsztokowe wypowiedzi, przypomina mi się
                anegdota o Tuwimie. Otóż raz będąc w teatrze bardzo głośno i
                niegrzecznie wyrażał się na temat sztuki i aktorów, skądinąd
                rzeczywiście kiepskich. Na co w loży stanął jegomość i
                zakrzyknął: "Panie! Swoim chamskim zachowaniem zmuszasz Nas Pan do
                obrony tej szmiry!".

                Ergo: Nic nie daje prawa do chamstwa w dyskusji.
              • kretynofil Pieknie, analfabeto :) 05.08.08, 14:42
                Teraz naprawde sie wku*wilem i mam ochote Ci napisac co mysle o Twojej matce :)

                Pelny cytat mojej wypowiedzi:

                "Zgadzam sie, ze ceny nieruchomosci nieustannie rosna, w tempie okolo
                2-4% rocznie. Ty jednak zakladasz, punktem wyjscia bedzie obecna
                stawka (po, "krotkiej korekcie", rzedu 10%), a ja uwazam, ze
                urealnienie cen nastapi po spadku rzedu 40-50%.

                Wtedy, ten krotki okres, po ktorym mieszkania osiagna dzisiejszy
                pulap, to (optymistycznie liczac) 20 lat.

                Powodzenia :))))"

                I gdzie masz napisane w tym poscie, ze te spadki (40-50%) wystapia DO KONCA 2008
                ROKU, jak sugeruje ten moherowy beret?!

                Naucz sie czytac, analfabeto. Tyle wlasnie warte sa te Wasze analizy dotyczace
                wzrostow, co Wasza umiejetnosc czytania...

                ----------------------------------------------

                Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                lektury :)
                • kretynofil No i gdzie tam jest, wyznawco lechujarka... 05.08.08, 14:49
                  ...informacja o tym, ze spadki 40-50% wystapia do konca 2008 roku?

                  Synek, wracaj do szkoly, naucz sie czytac, i wtedy sie bierz za analizy rynku
                  nieruchomosci...

                  Boze, jak ja nie znosze tych szybkobieznych kretynow i analfabetow po Wyzszej
                  Szkole Dansu, Lansu i Obciagania, ktorzy za pare groszy napisza wszystko co Pan
                  Deweloper kaze...

                  ----------------------------------------------

                  Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                  internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                  perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                  lektury :)
            • saprafik Re: Buachachachacha :))))) 05.08.08, 14:15
              Ty tez grzecznie przeproś przedmówcę:

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=778&w=82591928&a=82693895
              I cytat: "Ide o zaklad ze nawet jak cena spadnie o 50% (a moze i tak byc wbrew
              temu co pieniacze-ynwestorzy glosza) to i tak wielu ludzi wciaz nie bedzie stac."

              Pozdrawiam

              PS wystarczy w wyszukiwarce forum wpisać:
              Tekst: 50
              Autor: steady_at_najx
              • steady_at_najx Re: Buachachachacha :))))) 05.08.08, 14:26
                saprafik napisał:

                > Ty tez grzecznie przeproś przedmówcę:
                >

                Chyba naganiaczu nie rozumiesz tresci ?:)

                Chyba nie rozrozniasz miedzy

                "cena spadnie do konca toku o 50%"

                a

                "nawet jak spadnie o 50% (moze byc i tak)" - chodzilo mi o wykazanie ze jesli w jakiejs perspektywie czasu takie spadki mialyby nastapic (co wg mnie jest mozliwe) to i tak wielu ludzi stac nie bedzie.

                ale dla was naganiacze to zadna roznica ?:))

                nie sprowokujesz mnie ynwestorku :)

                tak przy okazji - fajnie ze moje posty ktos czyta (jak widac). Moze to co powiem ja, kretynofil, lava uchroni paru ludzi przed banda dewelopersko- ynwestorska. A to juz cos.
                • saprafik Re: Buachachachacha :))))) 05.08.08, 14:43
                  Twój post przewidujący spadek do 50% pojawił się pod artykułem dotyczącym roku
                  2008. Także nie zaplątuj się z zeznaniach.

                  1) Nie jestem naganiaczem.

                  2) Poza tymi na które odpowiadam, nie czytam z uwagą Twoich postów.

                  3) Uważam ze do końca tego roku będą oferty które, spadną o 50%, inne utrzymają
                  ceny, a jeszcze inne wzrosną o np 10%. Ale co to zmienia?.

                  Pozdrawiam

                  • steady_at_najx Re: Buachachachacha :))))) 05.08.08, 14:48
                    Tak naganiaczu.

                    A jak bym uzyl w poscie stwierdzenia ze "uwazam ze kiedys na ziemi zycie zniszczy globalne ocieplenie" to pewnie bys powiedzial ze mowilem o 2008 roku ??

                    Wez mnie nie rozsmieszaj. Zacznij zwyczajnie czytac z uwaga i zrozumieniem tekstu - tego Ci brak.
                  • kretynofil Caly czas czekam, naganiaczu... 05.08.08, 14:51
                    ...na wyjasnienie gdzie w moim poscie byla mowa o spadkach 40-50% do konca 2008
                    roku.

                    No, czekam, pokaz mi paluszkiem, analfabeto, gdzie cos takiego napisalem.

                    Banda gnojkow, ktorzy tylko potrafia gownem rzucac jak ich wielki idol -
                    Zbigniew "Zero" Ziobro...

                    ----------------------------------------------

                    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                    lektury :)
                      • Gość: kibic_z_boku Re: Caly czas czekam, naganiaczu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.08, 15:43
                        > Nerwy puszczają? Nie dziwię się - na razie guzik wychodzi z tych twoich
                        > pseudo-analiz.

                        Na razie to wyszedłeś na głupka (jeśli tezę o spadkach 50% do końca 2008
                        przypisałeś kretynofilowi nieświadomie) lub kłamcę (jeśli zrobiłeś to
                        świadomie). Próbuj dalej, może się wyjaśni czy jesteś analfabetą czy kłamcą. A
                        może jednym i drugim na raz? Wcale bym się nie zdziwił.
                    • saprafik Re: Caly czas czekam, naganiaczu... 05.08.08, 15:05
                      Zgadza się, nie napisałeś ze do końca 2008. Dla mnie jest to informacja
                      nieścisła. Aby ją uściślić, możesz podać do kiedy nieruchomości w Polce spadną o
                      40-50%?

                      A gdzie ty analfabeto wyczytałeś w moim poście że moim idolem jest Zbigniew
                      "Zero" Ziobro...

                      Pozdrawiam

                      PS Nie ja zaczynam z wyzwiskami.
                      • kretynofil Skoro sie zgadza, to badz laskaw przeprosic... 05.08.08, 15:15
                        > Aby ją uściślić, możesz podać do kiedy nieruchomości w Polce spadną o 40-50%?

                        Spadek o 40% (w stosunku do lipca 2007, a nie od stycznia danego roku do grudnia
                        tego samego roku - to wazna roznica!) moim zdaniem wystapi nie pozniej niz do
                        konca 2010 roku. Zapisz sobie tego posta, to bedziesz go mogl pozniej cytowac.

                        > A gdzie ty analfabeto wyczytałeś w moim poście że moim idolem jest Zbigniew
                        "Zero" Ziobro...

                        Z tego, ze stosujesz ten sam mechanizm manipulacji - oskarzasz mnie o cos, czego
                        w zaden sposob nie mozesz udowodnic (i wiesz o tym!), w nadziei ze ktos, kto to
                        przeczyta zacznie powatpiewac w moja wiarygodnosc - a poki co jedyny blad jaki
                        popelnilem w swoich wyliczeniach to tempo spadkow w 2008 roku. Ja bylem
                        przekonany ze dynamika spadkow bedzie duzo bardziej lagodna - 10, moze 15%. Poki
                        co wszystko wskazuje ze bedzie sporo wiecej... Pisalem juz o tym na forum.

                        ----------------------------------------------

                        Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                        internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                        perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                        lektury :)
                        • Gość: Przecz_z_chamami Re: Skoro sie zgadza, to badz laskaw przeprosic.. IP: *.acn.waw.pl 05.08.08, 15:25
                          Ten Pan nie ma cię za co przepraszac, bo cię nie obraził. Co najwyżej może
                          przyznac się do błędu. Ty natomiast tradycyjnie już obrzuciłeś ludzi stekiem
                          wyzwisk. Byłeś, jesteś i będziesz prostackim chamusiem.

                          A co do spadków cen mieszkań to nie ty byłeś tym który pierwszy zaczął to
                          głosic. Pierwszy był Poszi, który twierdził to już w 2005 roku, a więc wtedy gdy
                          kupowałeś to swoje mieszkanie za niecałe 5 tyś brutto, zarabiając przy tym 4 netto:P
                          • kretynofil Wyloze Ci to w sposob zrozumialy dla prostego... 05.08.08, 15:44
                            ...czlowieka. Moglbym teraz napisac, ze nie mam Cie za co przepraszac, bo sam
                            jestes znacznie gorszym chamem ode mnie, bo pamietam jak mi pisales ze jestes
                            pewien ze moja matka sie ku*wi, bo nawet z nia spales i kosztowalo Cie to tylko
                            piec zlotych. W innym miejscu napisales, ze moj ojciec jest pedalem i poniewaz
                            siedzi za pedofilie, to jest glownymcw..em w wiezieniu - itd.

                            I teraz - gdybym cos takiego napisal, to bym Cie obrazil, bo nie jestes chamem,
                            ktory by cos takiego napisal. Poniewaz bym Cie obrazil, nie mogac podeprzec sie
                            cytatami, musialbym Cie przeprosic.

                            Rozumiesz? Jesli rzucasz na kogos bezpodstawne i nieudowadnialne oskarzenie,
                            musisz go za to przeprosic. To czy ta osoba jest chamem nie ma znaczenia :)

                            Rozumiesz juz, moj drogi? Czy jednak wolisz filozofie ZERO, w ktorej nigdy
                            nikogo nie trzeba przepraszac "bo u was murzynow bija"?

                            ----------------------------------------------

                            Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                            internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                            perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                            lektury :)
                            • Gość: Precz_z_chamami Re: Wyloze Ci to w sposob zrozumialy dla prostego IP: *.acn.waw.pl 05.08.08, 15:53
                              Nie zauważyłem żeby cię ta osoba o cokolwiek oskarżyła, chciała ci wytknąc błąd
                              i do tego powinna się przyznac.

                              Ja wiem jaką ty filozofię uprawiasz - co wolno wojewodzie to nie tobie
                              smrodzie:PPrzypominam że jeszcze kilka dni temu oburzałeś się co do osobistych
                              wycieczek niektórych osób. To się nazywa podwójna moralnośc:P
                              A te osobiste wycieczki typu prosty człowiek to sobie daruj.
                              • Gość: Precz_z_chamami Re: Wyloze Ci to w sposob zrozumialy dla prostego IP: *.acn.waw.pl 05.08.08, 16:05
                                I jeszcze jedno:
                                Wydębienie twojego adresu IP nie będzie dla mnie zbyt trudne.Jak już się dowiem
                                konkretów nie omieszkam poinformowac twojego belgijskiego pracodawcę ile czasu
                                spędzasz na forum produkując swoje posty - o ile sobie przypominam masz płacone
                                za godziny:P a więc jakby nie było robisz go w wała.
                                Ponadto belgijski urząd skarbowy zostanie poproszony o dokładne sprawdzenie
                                warunków twojego zatrudnienia.
                                Na co dzień takich rzeczy nie robię, ale ludzka cierpliwośc ma swoje granice i
                                moja dla twojego chamstwa się skończyła.
                                • kretynofil Nie strasz, nie strasz bo sie zesrasz :) 05.08.08, 16:17
                                  Strasznie bawia mnie takie male pieski - nic juz nie moze wskorac, ynwestycyje
                                  sie nie sprzedaja, to bedzie sie bawil w kapusia.

                                  Powodzenia, synek :))))

                                  Ale sie usmialem :))))))))

                                  ----------------------------------------------

                                  Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                                  internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                                  perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                                  lektury :)
                                    • kretynofil Ale zes umoczyl, synek :))))) 05.08.08, 17:01
                                      Ciekaw jestem ile trzeba stracic, zeby sie tak wsciec? 100.000? Moze wystarczy
                                      10.000? No, synek, ile umoczyles, ze tak sie wsciekasz?

                                      Mam dla Ciebie jeszcze jedna smutna wiadomosc: mozesz na mnie wyslac wujaszka
                                      Wanie z kalaszem, mozesz na mnie zrzucic bombe atomowa, mozesz wytluc cala moja
                                      rodzine - nie zmieni to faktu, ze umoczyles, a lepiej zrobi Ci sie tylko na moment.

                                      Milego probowania, nie zapomnij informowac mnie o postepach. Nie moge sie
                                      doczekac tego momentu, kiedy przyjdzie do mnie szef i zapyta o te brednie, ktore
                                      jakis paranoik mu przysyla :))))

                                      ----------------------------------------------

                                      Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                                      internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                                      perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                                      lektury :)
                    • nikodem_73 Re: Caly czas czekam, naganiaczu... 05.08.08, 15:25
                      A mogę spytać w jakiej perspektywie czasowej należy spodziewać się przeceny o
                      50%? Bo z cytatu domyślam się, że nastąpi to przed upływem (optymistycznie) 20
                      lat kiedy to ceny ponownie osiągną dzisiejszy pułap.

                      Jeśli przyjąć Twoje założenia za poprawne (wzrost cen o 2-4% rocznie przy
                      wcześniejszym spadku o 40-50%) to spadek o 50% musiałby nastąpić w ciągu
                      najbliższych 3, a o 40 w ciągu 6 lat (oba przy wzroście 4%) aby ceny nie
                      wyskoczyły ponad stan początkowy wcześniej niż owe "optymistyczne" 20 lat. Przy
                      wzroście 2% to utrata wartości może być i za lat 500, bo w ciągu 20 lat
                      nieruchomość nie odzyska jej.

                      I żeby było jasne - ja nie twierdzę, że nieruchomości nie są przewartościowane.
                      Ja tego nie wiem. Nie interesuję się rynkiem nieruchomości. Wiem natomiast, że
                      prognozowanie bez podania horyzontu czasowego to można sobie w buty włożyć (co
                      najwyżej). Bo równie dobrze można twierdzić, że mieszkania zdrożeją o 1863454%.
                      • kretynofil Poczekaj i czytaj uwaznie... 05.08.08, 15:38
                        Dwie rzeczy:
                        - po pierwsze, horyzont czasowy podalem juz w tym watku, zgodny zreszta z Twoimi
                        wyliczeniami,
                        - po drugie, w dyskusji na ktora sie powoluja tamci naganiacze, chodzilo o cos
                        innego niz tylko prognozowanie glebokosci spadkow.

                        Gosc o ksywie ttdd twierdzil ze ceny nie spadna i wyjasnieniem tego bedzie efekt
                        flagi znany z analizy technicznej. Moja wypowiedz dotyczy fragmentu modelu
                        zastosowanego w jego analizie - i wlasnie dlatego nie podawalem zadnych zakresow
                        czasowych, bardziej chodzilo mi o to, co W OGOLE bedzie sie dzialo z cenami
                        zgodnie z tym abstrakcyjnym modelem. I tyle :)

                        Pozdrawiam!

                        ----------------------------------------------

                        Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                        internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                        perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                        lektury :)
      • fagusp Re: "GP": Ceny mieszkań wzrosną o 10 proc. już w 05.08.08, 16:24
        Podkreślać to podkreśla (czytaj: dupokrytka się przyda) ale jako podstawę do
        wniosku o spodziewanym wzroście Pan Ekspert uznał za wystarczającą. A ja mam
        pytanie: co to są "udzielone kredyty"? Bo jeśli jest to informacja o wzroście
        salda zobowiązań z tytułu udzielonych kredytów, to niezależnie od GP-dupokrytki
        informacja taka jest dla przewidywania trendów cenowych nieprzydatna. Bo po
        prostu pojawia się efekt wypłaty transz kredytów zaciągniętych w 2007, w miarę
        postępu prac przy budowie lokali. Lepsza byłaby informacja o wartości NOWYCH
        ZAWARTYCH umów kredytowych z przewidywaną wartością maksymalnego zaangażowania
        banku na moment zakończenia wypłaty transz. Dawałby jakieś pojęcie o strumieniu
        pieniądza, jaki trafi do deweloperów, i skonfrontowaniu go z wartością nowych
        mieszkań liczoną jako suma już oferowanych i planowanych do oddania w okresie
        powiedzmy 18 miesięcy. A tak informacja jest, ale jakiekolwiek wnioskowanie
        równie skutecznie można przeprowdzić bez niej.
      • arkaszka1 Re: "GP": Ceny mieszkań wzrosną o 10 proc. już w 05.08.08, 19:26
        do podźwięk artykułu z przed paru dni, nie wiem czy pamiętacie ten
        tekst kredyty 5.100.000.000 PLN średnia wartość kredytu 250.000 PLN
        ( tak było w artykule),po podzieleniu wychodzi nagle że w ciągu
        zeszłego miesiąca powinno zostać kupionych 20.000 mieszkań, to chyba
        powinno być widoczne na rynku, jeżeli ktoś ma informację ile
        faktycznie sprzedało się mieszkań wtedy możemy dowiedzieć się czy to
        już boom, czy ładują nas w bambuko
    • Gość: 4g63 "GP": Ceny mieszkań wzrosną o 10 proc. już w 2009 IP: 213.77.0.* 05.08.08, 12:28
      jak dzisiaj nie kupisz klitki w blokowisku za 10tys za m2 przegrasz życie! będzie rosło i rosło w nieskończoność, w 2009 m2 będzie kosztował 20tys zł a w 2010 40tys. w 2012 100tys
      a ja i tak nie kupie, choćbyście nie wiem jak bardzo chcieli!

      ps, na allegro można znaleźć firmę które oferuje domki 100m2 po 150tys, tylko że do tego trzeba dokupić działke, ...
    • Gość: dżej "GP": Ceny mieszkań wzrosną o 10 proc. już w 2009 IP: 148.81.129.* 05.08.08, 12:29
      akurat.... wszyscy ktorych znam co wzieli kredyt to na splate poprzedniego....
      nikt ze znajomych nie kupuje mieszkania bo to frajerstwo.... mieszkania spadly
      juz o 15-20 % ale spadna jeszcze o duzo wiecej- zimowe ogrzewanie pustostanow
      zalatwi deweloperow na cacy i dopiero wtedy naprawde obniza cene zamiast dawac
      jakiegos zalosnego gratisa. po spadku zimowym dojda bankructwa i deweloperow i
      tych co sie przeliczyli z wariackim kredytem... wtedy bedzie mozna sobie cos
      znalezc.
      • maniek_ok A ja nie znam nikogo 05.08.08, 12:44
        i co z tego wynika? Znam za to 5 osob z firmy ktore wlasnie kupily mieszkania na
        rynku wtornym. Wg mnie - wszystko jest normalnie, nic wielkiego sie nie dzieje,
        a jakies tam spadki to zwykla korekta poteznych wzrostow, ktore byly wynikiem
        dzialalnosci tzw spekulacji. W tym wypadku chodzi o masy ludzi z miast ktore
        kupowaly po 3,5kpln/m2 mieszkania rok, dwa temu. Teraz to sie nie oplaca, to
        musialo sie troche pozmieniac.
        Nie martwcie sie, wiadomo ze ceny rosnac w nieskonczonosc nie beda, ale co
        najwyzej zatrzymaja sie w miejscu i tyle. Taka jest Polska, tutaj ludzmi kieruja
        proste emocje.
        • kretynofil Wiesz, ja tez znalem takich co akcje... 05.08.08, 12:53
          ...kupowali na GPW we wrzesniu 2007 - bo PKB, bo wzrost, bo UE, bo tamto-sramto.

          I mimo prostych emocji, mimo ich zakupow, mimo calej wiary w potege lapaczy nozy
          - lecialo w dol i leci dalej.

          Nie boj ryby, czas pokaze kto mial racje. A artykul przedni :)

          ----------------------------------------------

          Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
          internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
          perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
          lektury :)
        • Gość: pikuś Re: A ja nie znam nikogo IP: 87.204.181.* 05.08.08, 13:10
          Jeśli by tak było, ze Polacy to głupie bydło, które leci tylko na
          emocjach, to nie tylko ceny powinny się utrzymać (jak mówisz z
          małymi kortktami), ale i np. SLD nigdy nie powinno dojść do władzy,
          a było już 2 razy przy korycie.
          Tu jest zopełnie coś innego polski konsument to nie radio Maryja
          tylko w większości umiejący patrzeć na rynek, znający realia Europy
          obywatel świata. I w tym kierunku idziemy choćby nie wiem jakiemu
          developerkowi się to nie podobało. Powiedzmy sobie szczerze Polacy
          dali developerkom i tak za dużo zarobić, ale te nadwyżki developerki
          powinni inwestować w ubezpieczenia przyszłych kontraktów i
          dywersyfikować swój biznes, a tego o ile wiem nie bardzo robili.
          Więc będą mieć problem.
          • mara571 Re: A ja nie znam nikogo 05.08.08, 13:29
            Polacy sa nadal podatni na propagande i wierza reklamie zwlaszcza telewizyjnej.
            I tu krotka angdotka z zakupow w Polsce. Przed dwoma laty zapomnialam zabrac
            jednej rzeczy z domu. Ide w Polsce do Sephory i nie znajduje, tego samego
            produktu. Mloda ekspedientka poleca mi inny produkt: Wie pani to tak teraz w
            Telewizji reklamuja..
            Myslam sie zemdleje , ale mowie jej, ze to jest takie drogie, bo za ta reklame
            trzeba duzo zaplacic, a ona mi na to: gdyby nie bylo dobre to by nie reklamowali.
            Przy tej mentalnosci trzeba obrabiac prase jak sie da i gdzie sie da.
            A ja chetnie przeczytalabym w Gazecie maly reportaz o tym jak sie pozniej w
            takim apartamentowcu mieszka.
          • znajomy_jennifer_lopez Re: A ja nie znam nikogo 05.08.08, 13:56
            Gość portalu: pikuś napisał(a):


            > Tu jest zopełnie coś innego polski konsument to nie radio Maryja
            > tylko w większości umiejący patrzeć na rynek, znający realia Europy
            > obywatel świata. I w tym kierunku idziemy choćby nie wiem jakiemu
            > developerkowi się to nie podobało. Powiedzmy sobie szczerze Polacy
            > dali developerkom i tak za dużo zarobić, ale te nadwyżki developerki
            > powinni inwestować w ubezpieczenia przyszłych kontraktów i
            > dywersyfikować swój biznes, a tego o ile wiem nie bardzo robili.
            > Więc będą mieć problem.

            Z całym szacunkiem dla Polaków ale nie mogę sie z Tobą zgodzić, ponieważ gospodarke i rynek rozumie max 2-4 mln osób, drugie 4 cos próbuje na tym ugrac (typu pani kupująca akcje PKOBP w ofercie pierwotnej bo mówili że okazja) i reszta która może byc totalnie manipulowana.
            Dodam że te 6-7 mln to i tak załozyłem w najbardziej optymistycznej wersji.
            W Stanach takich ludzi jest 5-10%, u nas może 20% ale za 20 lat bedzie podobnie (reklama ogłupiająca plus oszczedna edukacja "uczymy tylko tego co bedzie NA PEWNO potrzebne")
        • steady_at_najx Re: A ja nie znam nikogo 05.08.08, 14:08
          >Taka jest Polska, tutaj ludzmi kieruja
          proste emocje.


          tak kolezko drogi, tak, nie ekonomia wylacznie emocje - te emocje udziela sie bankowcom i znow wroca tanie kredyty tym razem na 100 lat - a co tam, przeciez nie mozna stracic.

          :>
    • Gość: r Jak można pisać takie głupoty??? IP: *.pjwstk.edu.pl 05.08.08, 12:30
      Wyborcza od 2 tygodni wałkuje ten sam temat. Gdyby zapytała się
      bankowców wiedziałaby, że te 5 mld zł to nie boom na rynku kredytów,
      tylko kolejne transze kredytów wziętych jakieś 1.5 roku temu na
      mieszkania (np. w systemie 10/90), lub kredyty na finansowanie
      zobowiązań wynikających z takich umów (inwestorzy chcieli sprzedać
      te mieszkania z zyskiem jeszcze przed ich oddaniem, ale ponieważ nie
      udaje się tego zrobić, to muszą pozyskać środki na ich zakup, żeby
      nie stracić tych 10 czy 20% które już wpłacili).
      Inaczej mówiąc nie ma żadnego ruchu na rynku nieruchomości, a
      pieniądze z tych kredytów służą do finansowania mieszkań, które
      zostały sprzedane rok, półtora temu.
      5 mld to byłoby jakieś 20 tys mieszkań, które w ciągu miesiąca
      powinny zniknąć z rynku...
    • Gość: inwestor "GP": Ceny mieszkań wzrosną o 10 proc. już w 2009 IP: *.elsat.net.pl 05.08.08, 12:38
      Ja już zapowiadałem skok cen pół roku temu. Silna presja popytowa, powracający
      emigranci z wypchanymi portfelami, brak podaży, niewiele nowych lokali
      oddawanych do użytku, wzrosty cen ziemi, robocizny, nowe kredyty
      wielopokoleniowe, wyższe koszty najmu - to są fakty. Ceny mieszkań będą rosły
      stabilnie po 20%-30% rocznie. Kto nie kupił teraz ten jest stratny - no chyba
      że chce dojeżdżać do pracy w Polsce z podobno taniego Berlina czy Brukseli
      • Gość: Kaczus (Tomek) się uśmiałem :) IP: *.dialog.net.pl 05.08.08, 12:42
        > Ja już zapowiadałem skok cen pół roku temu. Silna presja popytowa, powracający
        > emigranci z wypchanymi portfelami,

        Tia... chyba muszę kupić okulary, bo jakoś caly czas widzę wyjeżdżających, a ci
        co wracają, to pracowali w jakimś tesco i raczej ich portfele bardziej wypchane
        są marzeniami niźli pieniędzmi...

        > brak podaży, niewiele nowych lokali
        > oddawanych do użytku,

        uhm - zasiedlonych w 1/4 rok po oddaniu...

        > to są fakty.

        i mity :P
      • kretynofil Hahahahaha :) 05.08.08, 12:44
        Dzieki, zdrowo sie usmialem :)

        ----------------------------------------------

        Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
        internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
        perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
        lektury :)
      • Gość: gwóźdź Re: "GP": Ceny mieszkań wzrosną o 10 proc. już w IP: 87.204.181.* 05.08.08, 13:33
        wzrost na poziomie 20-30% rocznie? Chyba sobie kpisz z czytelników
        tego portalu. O tym to już zapomnij. Jeśli w perspektywie 1-2 lat
        ceny ulegną stabilizacji, po głębokiej korekcie, to może i w jednym
        roku zdarzy się tak wysoki wzrost o jakim mówisz, ale nie w
        perspektywie wiloletniej. Zapomnij o tych marzeniach inwestora,
        który liczył na zysk w ciągu 1-3 lat.
      • arkaszka1 Re: "GP": Ceny mieszkań wzrosną o 10 proc. już w 05.08.08, 19:49
        A zapomniałeś jeszcze że jest EURO w 2012, a jak wiadomo każdy
        szanujący się kibic przywozi w takiej wycieczki szalik, 2 kufle oraz
        mieszkanko na Białołęce za 400tys Euro a co wolno mu.
        No i jeszcze nie wspomniałeś o tym że niemieccy i angielscy emeryci
        znudzili się już upalną Hiszpanią i pragną osiedlić się w naszym
        uroczym kraju ( wiadomo ocieplenie klimatu).
        A chyba nie wspominałem jeszcze o 3mln bezdomnych z wypchanymi kasą
        skarpetami, oni bez trudu dostaną i 600 tys kredytu, a jak sie
        zawezmą i uprą to wezmą kredyt na 99lat, to nawet na 900 tys
        wykaszlą, bo co z grobu ich wykopią. Licząc że 900tys/40m2=
        22,5tys/m2 więc jest pole do wzrost nawet więcej niż 30% riocznie.
        pozdrawiam
      • Gość: Maurycy Re: "GP": Ceny mieszkań wzrosną o 10 proc. już w IP: *.centertel.pl 05.08.08, 12:56
        Oj jak patrze na te komentarze sfrustrowanych ludzi, ktorzy wmawiaja sobie, ze
        beda spadki, bo drozej byc nie moze to mi sie smiac chce. To samo bylo rok czy
        dwa lata temu. Drozej juz byc nie moze ! Nie pamietacie tego ? A ceny rosly.
        Pamietam jak dzis komentarze ludzi w Waszym pokroju, ktorzy wyrokowali upadek
        rynku nieruchomosci, gwaltowne spadki jak w Japonii w 92r.
        A ja w 2006 roku kupilem mieszkanko na Bialolece za 250tys, sprzedalem miesiac
        temu za 650tys. I gdzie te spadki ? Ba - klienci nawet bili sie o to mieszkanie,
        a przeciez nie ma popytu. Pytam sie gdzie ? Ja tam jestem szczesliwy, bo
        splacilem sobie kredyt i zostalo mi 350tys zysku na czysto. Jakbym sluchal zdan
        takich sfrustrowanych ludzi jak Wy to nie mial bym nic. A tak mam mieszkanko,
        ktore kupilem na Mokotowie w 99r za gotowke i 350tys w reku za wziety kredyt po
        sprzedazy drugiego. I co zrobie ? Zainwestuje w jakas dzialke, moze nieruchomosc
        w jakims nadmorskim kurorcie, bo tam moim zdaniem jest szansa na naprawde duze
        wzrosty. Poza tym uwazam, ze ceny beda rosly rowniez i w Warszawie, bo widze
        jaki jest popyt. Kilku moich znajomych szuka mieszkania, nawet dwoch znajomych
        wlasnie kupuje mieszkanie, dlatego twierdzenie, ze nikt nie kupuje teraz
        mieszkanie jest falszywe. Dlatego mowie Wam, spadkow nie bedzie i jesli tego nie
        zrozumiecie to bedziecie coraz bardziej sfrustrowani. Kazda podwyzka bedzie Was
        doprowadzala do szalu. Zamiast narzekac zrobcie cos, zainwestujcie,
        dowartosciujcie sie, a nie narzekacie. Ja tam jestem szczesliwy, bo nie
        przespalem szansy swojego zycia !


        roku pisza to samo, ze beda spadki to smiac mi sie chce. Ludzie - o spadkach
        piszecie juz od roku, a jak na razie to jest delikatna stabilizacja, ale na
        pewno wszystko pojdzie w gore.
        • lava71 Re: "GP": Ceny mieszkań wzrosną o 10 proc. już w 05.08.08, 13:05
          Wybacz ale kilku frustratów kupujących na górce nic nie zmieni w całokształcie
          rynku nieruchomości. Co by nie czarować w tym temacie granicą rozsądku są zawsze
          zarobki potencjalnych klientów. A te wcale nie wzrastają tylko topnieją pod
          wpływem inflacji. Dodatkowo w przeliczeniu, mkw jest w Polsce niebywale
          kosztowny co jednoznacznie wskazuje na tendencję spadkową.
          Szkoda, że sprzedałeś to mieszkanie bo zgodnie z prognozami analityków
          zarobiłbyś jeszcze na czysto z 10% ... i to w sposób bezbolesny bez rozglądania
          się za nowymi inwestycjami. Czy normalnym jest sprzedawanie czegoś przy
          perspektywie zarobku? Czy przypadkiem sam nie odpowiedziałeś na to pytanie?
        • Gość: Dr_nie Re: "GP": Ceny mieszkań wzrosną o 10 proc. już w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.08, 13:19
          Proponuję zaglądnąć i pobawić się wykresami regionalnymi:

          tnij.org/bl1p
          Być może w Warszawie można mówić o stabilizacji. Ale już nie np. w Krakowie.
          Spadek cen ofertowych (według tego serwisu o około 10-12% na przestrzeni roku,
          według innych szacunków wynoszący 5-15%) jest faktem. Dodatkowo
          kilka-kilkanaście procent można utargować przy transakcji. Spadek na poziomie
          15-20 procent to jest naprawdę spora korekta, tym bardziej, że mówimy o cenach
          nominalnych, bez uwzględnienia inflacji.

          Ciekawie jest też na rynku pierwotnym. Od czasu do czasu obdzwaniam developerów.
          Np. jeden (duży) zjechał z ceną w ciągu roku z 8200 na 6500-7000 i wyrażał
          gotowość do negocjacji. Inny duży krakowski developer ma kłopoty finansowe, nie
          płaci wykonawcom, grozi mu upadłość - wszystko przez hamującą sprzedaż.

          Oczywiście ceny nie będą spadały w nieskończoność, bo popyt rzeczywiście jest.
          Więc zaraz będzie można znów wchodzić na rynek. Ale warunki tego wejścia każdy
          ustala sobie sam ;).


        • Gość: gwóźdź Re: "GP": Ceny mieszkań wzrosną o 10 proc. już w IP: 87.204.181.* 05.08.08, 13:26
          Nie będę ci odbierać całej racji, bo po troszę ją masz tj. w
          odniesieniu do tego, że są miejsca np. w Warszawie i niektórych
          innych aglomeracjach, że ceny będą nieco rosły.
          Jest jedno ale, 1/. nie dotyczy to całego miasta a niektórych jego
          kwartałów, 2/. dotyczy odpowiedniego wykończenia, itp, itd.
          Poza tym nie każde miasto to stolica, ale i tam dojdzie do ogólnej
          przeceny.
          Poprostu ten balon był pompowany bardzo, ...bardzo,... bardzo długo.
          I to jest już koniec. Przegięto cenę tak, że wejście Polski do UE
          kiedyś tam już przestaje działać.
          Dokręcę jeszcze tę śrubę, nie może coś co w Niemczech kosztuje "x" w
          Polsce kosztować np. "1,5x". Tego nie da się utrzymać.
          A pamiętasz co się stało na GPW w 1994r i czym to się skończyło.



        • steady_at_najx Re: "GP": Ceny mieszkań wzrosną o 10 proc. już w 05.08.08, 14:16
          Oj jak patrze na te komentarze sfrustrowanych ludzi, ktorzy wmawiaja sobie, ze
          > beda spadki, bo drozej byc nie moze to mi sie smiac chce. To samo bylo rok czy
          > dwa lata temu. Drozej juz byc nie moze ! Nie pamietacie tego ? A ceny rosly.

          i co w zwiazku z tym ?:) poniewaz ktos pisal ze drozej byc nie moze 2 lata temu to oznacza ze my sie mylimy teraz tak ?? :)

          > A ja w 2006 roku kupilem mieszkanko na Bialolece za 250tys, sprzedalem miesiac
          > temu za 650tys. I gdzie te spadki ? Ba - klienci nawet bili sie o to mieszkanie

          mam prosbe wez sie nie osmieszaj, jakie to mieszkanie ktore kupiles za 250 w 2006 i sprzedales miesiac temu za 650 i jeszcze sie ludzie o nie bili, na Bialolece?.
          Jeszcze raz : wez sie stary nie osmieszaj publicznie z tymi klamstwami. Klamac to trzeba umiec.

          Zainwestuje w jakas dzialke, moze nieruchomos
          > c
          > w jakims nadmorskim kurorcie, bo tam moim zdaniem jest szansa na naprawde duze
          > wzrosty

          Buhaha - szydlo w worka wylazi, zasrany naagniaczu....

          Dlatego mowie Wam, spadkow nie bedzie i jesli tego ni
          > e
          > zrozumiecie to bedziecie coraz bardziej sfrustrowani

          hehehe hehehe

          Ile umoczyles zasrancu ?:)

          >Zamiast narzekac zrobcie cos, zainwestujcie,

          No ile ?:)


          > roku pisza to samo, ze beda spadki to smiac mi sie chce. Ludzie - o spadkach
          > piszecie juz od roku, a jak na razie to jest delikatna stabilizacja, ale na
          > pewno wszystko pojdzie w gore.

          Oj pisales w wordzie ? i sie wkleilo przypadkiem z innego szablonu ?

          hehe

          to sie ubawilem
          • Gość: Maurycy Re: "GP": Ceny mieszkań wzrosną o 10 proc. już w IP: *.xmission.com 05.08.08, 22:48
            Wspolczuje niektorym osobom na tym forum. Wiem, ze w wielu przypadkach sa to
            zwykle prowokacje dla zabawy, ale jak pomysle, ze niektore osoby naprawde sa tak
            sfrustrowane, zeby takie glupoty pisac to az ciarki mnie przechodza. Ja sie
            ciesze, ze udalo mi sie zarobic na sprzedazy mieszkania i tyle. Dla niektorych
            jest to niewiarygodne, zeby sprzedac mieszkanie zakupione w 2006 roku na
            Bialolece za 250tys za 650tys. Mi sie to udalo. Moze mialem farta, moze trafilem
            na napalonych frajerow - nie wiem. I napisze jeszcze raz - nie sprzedalem
            mieszkania dlatego, ze nie wierze we wzrosty, uwazam, ze idac gdzie indziej z ta
            kasa jestem w stanie zarobic wiecej, bo wzrosty na pewno nie beda duze. Poza tym
            chcialem uwolnic sie od kredytu - wiecie jak fajnie jest nie miec petli na szyi
            ? Po prostu bezcenne. Teraz mam na czysto, nie obciazone 350tys, z ktorym moge
            robic co mi sie zywnie podoba. Moze jakas dzialka, nieruchomosc, gielda - nie
            wiem jeszcze co, bo nie jestem gosciem, ktory sie na tym wybitnie zna i musze
            zasiegnac jezyka, poczytac troche. Po prostu chce sie pobawic ta kasa i tyle.
            Aaa, jesli chodzi o mieszkanie widze, ze wiele osob strasznie ciekawi jakie to
            mieszkanie udalo mi sie sprzedac za taka cene: spiesze z wyjasnieniami: 75m2 z
            tarasem 15m2, garaz podziemny, pomieszczenie gospodarskie na pietrze, oczywiscie
            strzezone osiedle, wykonane w podwyzszonym standardzie wg. projektu architekta.
            Wg. mnie naprawde ladne, niedowiarkom moge podeslac skan aktu notarialnego ze
            strony gdzie sa szczegoly dot. mieszkania i cena transakcji :)
        • Gość: sceptyk Re: "GP": Ceny mieszkań wzrosną o 10 proc. już w IP: *.centertel.pl 05.08.08, 18:21
          Zastanawia mnie, dlaczego sprzedales mieszkanie, skoro wierzysz, ze beda jeszcze wzrosty......
          Aha, chcesz zainwestowac w dzialke lub nieruchomosc nad morzem.....
          widac, ze sie nie orientujesz w rynku nieruchomosci i dzialek....
          Wzrost tam juz byl i to wiekszy niz wzrost Twojego mieszkania na Bialolece....

          Stawiam, ze Twoj post to czysta prowokacje, chcesz podkrecic atmosfere.

        • arkaszka1 Re: "GP": Ceny mieszkań wzrosną o 10 proc. już w 05.08.08, 20:02
          gratuluje nosa do interesów, fajnie tak pogadać ale chyba polałeś
          trochę kitu, policzmy za 250 tys na Białołece, w 2006 mogłeś kupić
          ok 60 metrów, nawet gdybyś włożył w to mieszkanie kolejne 120 tys i
          miał marmurowe schody, alabaster i heban na podłodze to i tak bez
          szans jest sprzedanie za 10tys/m2 i to w ciągu tygodnia. Cuda się
          zdażają ale nie takie, opuść ze 150 tys i uznam że jesteś kozak a
          nie blagier
      • maniek_ok A slyszales o jakims ktory upadl?^ 05.08.08, 12:52
        oczywiscie z tego powodu, bo na kazdym rynku zdajrzaja sie upadlosci.
        Bo ja nie slyszalem, za to wiem co sie dzieje na rynku nieruchomosci i mysle ze
        nie ogarniesz tego rozumkiem. Wczoraj wlasnie ogladalem dzialke budowlana w
        odleglosci 22km od Poznania, w koszmarnej cenie, bez drogi dojazdowej i z
        problemami w urzedzie - facet przy mnie podbiegl z kasa i wplacil zaliczke. Dwa
        tygodnie temu ogloszenie o dzialce prawie 30km od poznania za marne 95tysi
        zniknelo 4h po ogloszeniu na allegro - jak probowalem to bylo juz po ptokach.
        Wg mnie, nic sie nie zmienilo na rynku, jest popyt, jest podaz i tyle. I pewnie
        to nie Ci ludzie co teraz kupuja beda sobie pluli w twarz.
        • przypadek Re: A slyszales o jakims ktory upadl?^ 05.08.08, 13:08
          >Dwa
          > tygodnie temu ogloszenie o dzialce prawie 30km od poznania za marne 95tysi
          > zniknelo 4h po ogloszeniu na allegro - jak probowalem to bylo juz po ptokach.


          Masz schizofrenię?

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=778&w=83019970&a=83020753
          • maniek_ok Re: A slyszales o jakims ktory upadl?^ 05.08.08, 13:42
            A Ty problemy z mysleniem?
            Kwoty podawane za "wybudowanie" domu jednorodzinnego na allegro to czysta i dla
            wiekszosci zrozumiala reklama nie majaca nic wspolnego z rzeczywistoscia.
            Niektore sa nawet po 1pln, co pewnie jest swietna cena, prawda ;)?
            Natomiast to ze sprzatnieto mi kilka dzialek budowlanych w podobny sposob w
            jaki kupowalo sie niektore towary w prl-owych wyscigach to raczej zupelnie inna
            kwestia. To wszystko przy narzekactwie na forach, typu kto to kupuje, nikt nie
            ma kasy itd. ATANER-owski blok na 100mieszkan ktory jest budowany przed moim
            obecnym lokum jest spokojnie sprzedawany, z tego co wiem to deweloper, ktory
            jest bardzo drogi jak na Poznan, sprzedaje je srednio po 1-2 mieszkania na
            tydzien. Wiem bo czekam tam na miejsce parkingowe, ktorego mi obecnie brakuje.
            i tyle z tych Waszych "analiz" upadku rynku.
        • Gość: Tomek Re: A slyszales o jakims ktory upadl?^ IP: 194.146.120.* 05.08.08, 14:08
          Kubusiu Puchatku - twoj rozumek twoja sprawa.
          Ale z tego powodu juz kilku developerow padlo - banki nie chca kredytowac
          inwestycji, jesli masz problemy z przed sprzedaza.

          Twoja wypowiedz to apogeum poczucia kleski - ale jak chcesz sie wyplakac, to
          moze zrob to po cichu, a nie na forum nie koniecznie przychylnych... hmm... rozumkow
    • lava71 Re: "GP": Ceny mieszkań wzrosną o 10 proc. już w 05.08.08, 12:51
      nie ma się co gorączkować, w tym kraju jeszcze długo nie będzie wzrostów w
      nieruchomościach ponieważ:
      - ceny są nieadekwatne do zarobków,
      - obecnie panuje pesymizm a ten napędza spadki a nie wzrosty,
      - przed nami nadciągający z zachodu kryzys w nieruchomościach,
      - zbliżają się poważne problemy finansowe w naszym kraju (zapaść ZUSu),
      - media trąbią o wzrostach czyli jest to ostatni moment do wyjścia z
      nieruchomości przed dużymi spadkami.

      • momy niekoniecznie 05.08.08, 13:08
        W tym kraju przede wszystkim jeszcze długo będzie głód mieszkań. Teraz młodzi
        nie zamieszkają z rodzicami, a wynajem poszedł dramatycznie w górę