Gość: mak Chiński syndrom w wypowiedziach polityków PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.08, 09:43 wieści nam o nowym wielkim interesie który ma być robiony. Za nasze pieniądze (podatników) dla chińskich robotników. Czy chińczycy będą płacić podatki do naszych urzędów skarbowych. Myślałem, że EURO 2000 to nie tylko zawody sportowy, obiekty spostowe ale szansa dla naszej gospodarki. Rzeczywistość wskazuje że raczej dla chińskiej. Urzędnicze pieprzenie to tylko przykrywka, a zarazem prawda o naszej sprawności administracji państwowej i samorządowej. Tak naprawdę liczy się tylko interes układu. "Układ" w państawach postkomunistycznych to już reguła. Nie różnimy się tak wiele od Rosji czy Ukrainy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Minister sportu wkurzył budowlańców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.08, 09:59 Jak tak dalej będzie to rząd przejedzie się na tym Euro 2112. Trzeba działać a nie gadać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Euro Minister sportu wkurzył budowlańców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.08, 10:05 A dlaczego firmy budowlane z Chin lub Korei moga mieć swoje cementownie i huty, a polskie nie? Dlaczego prawdziwe firmy moga produkować telewizory i okręty, a polskie nie? Czy oni mogą się ubezpieczać przez szeroki asortyment produkcji, a polskie firmy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Minister sportu wkurzył budowlańców IP: *.acx.pl 24.08.08, 10:19 Polskie cementownie,huty,zaklady prefabrykacji i reszta zostaly sprzedane,bo panstwo nie potrafilo nimi zarzadac. Teraz zarzadza nimi ktos inny i zarabia. Wnioski wyciagnij sam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomasz. Re: Minister sportu wkurzył budowlańców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.08, 11:12 Polskie cementownie, huty, zakłady prefabrykacji i reszta zostały sprzedane za grosze, bo tak zakładał plan likwidacji państwa polskiego przygotowany przez lichwiarzy lansujących globalizację czyli tzw. NEW WORLD ORDER. Od początku przemian w Polsce stworzono z premedytacją warunki prawne do rozkradania i niszczenia zarówno majątku narodowego jak i firm prywatnych działających nie tylko w branży budowlanej. Najlepszym przykładem tych antypolskich działań jest pacyfikacja pewnego piekarza, który rozdawał niesprzedany chleb biednym ludziom. Więc gościu "ja" przestań powielać głupoty propagandowe typu, że > państwo nie potrafiło nimi zarządzać <. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Minister sportu wkurzył budowlańców IP: *.acx.pl 24.08.08, 12:35 > Więc gościu "ja" przestań powielać głupoty propagandowe typu, > że > państwo nie potrafiło nimi zarządzać <. Jesli Hindus po roku od kupienia polskich hut zarabia na nich pieniadze ,to wina jest wylacznie w polskim prawie i zarzadzaniu firma. Tak samo bedzie ze stoczniami. Za rok,dwa okaze sie,ze prywaciarz potrafi zarobic. Panstwowe nie moje,wiec mam w dupie - takie jest myslenie. Odpowiedz Link Zgłoś
real_mr_pope Re: Minister sportu wkurzył budowlańców 24.08.08, 23:40 Jeżeli Hindus w Polsce po roku od kupienia huty zarabia na niej, to wina nie leży nawet w prawie. Odpowiedz Link Zgłoś
vooxa Minister sportu skazany na braci Chinczyków! 24.08.08, 10:23 Może nich minister sportu przeprowadzi się do Chin, skoro tam tak dobrze. Zadaniem rządzących jest stworzenie dobrych warunków do rozwoju gospodarczego. Minister Drzewiecki, jako biznesmen, zapewne wie od czego zależy rozwój gospodarczy kraju, a może nie wie? Rodzime firmy chce niszczyć sprowadzając konkurencję oferującą ceny poniżej kosztów produkcji, przecież to jest zabronione w Unii. Pamiętamy, jak nas gonili z Unii z naszymi wyrobami, zanim jeszcze do niej weszliśmy, za dumping. Teraz minister chcący zatrzeć nieudolność swoją i rządu w którym pracuje, zwala wszystko na budowlańców i straszy dumpingiem. Przecież to absurd! Zapatrzeni w naszego nowego "wielkiego brata", w Stany Zjednoczone, dobrze aby rządzący wzieli z nich przykład jak należy dbać o rozwój rodzimych firm. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yans ten minister przynajmniej dba o interes tego kraju IP: *.maxnet.net.pl 24.08.08, 11:00 od patrzenia jak się w Polsce robi coraz droższe autostrady słabo mi się robi. Nie przeszkadza Tobie, że te autostrady droższe w budowie w Polsce niż na Zachodzie, do tego jeszcze jeżdżenie po nich jest droższe .... to jest idiotyzm i Twoje tezy tego zagłuszą 'Dumping': tak, stosują go firmy w polskich przetargach - jeśli tego nie widzisz to nie warto z Tobą dyskutować. Jeśli prowadziłeś kiedyś firmę lub się przyglądałeś jak to jest to usłyszawszt tezę o marży 2-3% w budownictwie powienieneś się roześmiać najszerzej jak potrafisz. Zdrowa marża to 20-30% a w Polsce sięga 100% i więcej szczególnie przy dużych przetargach. Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi ...2-3-proc. marżach.. buhahahahahaaaa 24.08.08, 10:42 "że firmy pracują na 2-3-proc. marżach" buhahahahahaaaa... moze w ogóle po kosztach.. a prezesi dopłacają ze swoich pensji kierując się dobrem publicznym... co do barier biurkratycznych czy innych utrudnień to się zgodze ale nie czarujmy się, dzieki nim jest mało duzych firm budowlanych, niewiele może przystapić do przetargu, a więc i ceny są wysokie. każda budowa to piramida firm podwykonawczych, może faktycznie firma na jej szczycie, która tylko wygra przetarg i zleca całość prac firmie podwykonawczej bierze 3% (+ pod stołem dla zarządu za zlecenie) ale nie dajmy sobie wmówić że budowa to tylko 3% zysku! następnym niedomówieniem jest wycena. faktycznie jest pewne ryzyko związane z cenami pracy, materiałów, energii... ale wyceny są robione w/g standartowych ceników, które zwykle sa nieco zawyżone... w praktyce wykonawca negocjuje cenę materiału co czasem może oznaczać wcale nie mały dodatkowy zysk!!! Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi i skąd kitajce wezmą ludzi z uprawnieniami... 24.08.08, 12:55 OK ja wiem że technicznie są w stanie wybudowac za połowe ceny... ale to nie tu lezy problem! każda inwestycja wymaga 1k podpisów, pracowniklów z uprawnieniami itp. gratuluję premierowi tak "kompetentnych" ministrów. jak żeba byc oderwanym od rzeczywistości (może jak ktos słusznie zuważył w wybiku zatrucia pekińskim smogiem) by opowiadać takie bzdury jak ten pan. Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 Re: i skąd kitajce wezmą ludzi z uprawnieniami... 24.08.08, 13:15 truten.zenobi napisał: > OK ja wiem że technicznie są w stanie wybudowac za połowe ceny... > ale to nie tu lezy problem! każda inwestycja wymaga 1k podpisów, > pracowniklów z uprawnieniami itp. > > gratuluję premierowi tak "kompetentnych" ministrów. jak żeba byc > oderwanym od rzeczywistości (może jak ktos słusznie zuważył w wybiku > zatrucia pekińskim smogiem) by opowiadać takie bzdury jak ten pan. O to sie nie obawiaj. Znajdą specjalistów z uprawnieniami i to dużo lepszymi niż papraki jakie zostały u nas w kraju:)) Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi Re: i skąd kitajce wezmą ludzi z uprawnieniami... 24.08.08, 13:36 > O to sie nie obawiaj. Znajdą specjalistów z uprawnieniami i to dużo lepszymi ni > ż > papraki jakie zostały u nas w kraju:)) właśnie pokazałeś jak znasz branżę! pewnie że znajdą tysiące ludzi o lepszych faktycznych kwalifikacjach, ale powiedz mi jakim cudem ci ludzie będą miec polskie uprawnienia(formalne!)? czyli żeby wybudować za połowe ceny nie trzeba sprowadzać chińczyków tylko bezpośrednio zatrudnić firmy podwykonawcze, co z tego że chinczycy wykonają za połowę ceny ale i tak trzeba będzie ludzi z uprawnieniami by podpisali różne zgody, projekty, nadzory itp. ktoś tez będzie musiał stuknąć w kieszeń urzednikom za stosowne zgody i pozwolenia, per saldo i tak wyjdzie na to samo!!!! :P Odpowiedz Link Zgłoś
real_mr_pope Re: i skąd kitajce wezmą ludzi z uprawnieniami... 24.08.08, 23:43 O ludzi z uprawnieniami się nie martw, znajdą odpowiednich w Europie:) Inżynierowie z reguły i tak nie pracują na umowę o pracę tylko na kontraktach. Mogą Anglicy i Francuzi to dlaczego nie Chińczycy? Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi Re: i skąd kitajce wezmą ludzi z uprawnieniami... 25.08.08, 12:52 >...dlaczego nie... ano dlatego że polskie prawo budowlane nie ma ułatwiać życia i promować rozwój budownictwa a zapewnić wpływy wskiej grupie uprawnionych firmy zachodnie najczęściej zatrudniają polskich specjalistów(z uprawnieniami) i łoją często nawet więcejniż firmy lokalne (np. skanska) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Proponuje wymiane rzadu na chinski!!!! IP: *.acx.pl 24.08.08, 10:51 Chinczycy potrafia! Moze i u nas pogonia wczesnych emerytow,lewych rencistow,sponsoring bezrobotnych,krusowcow!! Od razu pieniadze sie znajda!!!! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
atomekkk Rozwalic ten oligopol ! 24.08.08, 11:24 Do tej pory nic lepszego jak konkurencja nie wymyslono, wiec niech chinole buduja, mi to rybka. Polskie i zagraniczne firmy, przesadzaja z cenami i nie trzeba byc ekspertem, by to wiedziec. Odpowiedz Link Zgłoś
zbb4roman Minister sportu wkurzył budowlańców 24.08.08, 11:37 Jak zwykle Polski Rzad i Polscy obywatele podcinaja galaz na ktorej siedza. Kontrakty dla Chinczykow- bezrobocie i bieda dla Polakow. Gratulacje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yans bezrobocie w branży budowlanej? IP: *.maxnet.net.pl 24.08.08, 13:48 oj oj oj - malutko wiesz o tej branży Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PAWEL z lubuskiego Minister sportu wkurzył budowlańców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.08, 11:50 po pierwsze jesli chcemy zdazyc na euro to chinole powinni to zrobic tu juz nie ma wyjscia ale aby nie bylo wiecej takich sytuacji to w kraju musi sie wszystko zmienic wtedy polska gospodarka ruszy z zycia wiemy ze jest to nie mozliwe wiec kolo sie zamyka i dalej bedzie jak jest nic tu nie pomoze patrotyzm czy razizm jednych i drugich . Po drugie lubie bardzo pilke nozna ale wg mnie polacy powinni sie dalej klucic kto bedzie co budowal nikogo z zewnatrz np chinczykow do budowy nie dopuscic a wszystko powinno sie zakonczyc jedna wielka kompromitacja moze to cos wszystkich nauczy bo my jestesmy dobrzy w piciu wódki klutniach kombinatorstwie zazdrosci itp a i wtykamy bardzo nos w nie swoje sprawy to tyle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bongo Minister sportu wkurzył budowlańców IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.08, 12:09 popieram ministra sportu, najlepszy minister sportu po 1989r. ma racje ze chce sprowadzic chinskie firmy budowlane do POLSKI bo polskie firmy zawyzaja ceny niemilosiernie doja panstwo ile wlezie DRZEWIECKI na premiera Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czech I bardzo dobrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.08, 12:30 Na op... indalanie się robotników nie można patrzeć. Przy remoncie wiślanki na odcinku Harbutowice-Ustroń może człowieka szlag trafić, kiedy patrzy na "pracę" panów drgowców. Normą jest siedzenie w rowie i przyglądanie się jak pracuje maszyna lub jak naprawiają ją mechanicy. Właściciel - STRABAG. Inny kwiatek - przebudowa ul.Dojazdowej w Cieszynie - fakt, wymieniana jest kostka brukowa - ale zatrudnionych (kręcących się w pasie drogi)jest 14 osób, z tego 2 pracują. Efekt - do 2m jeszni dziennie. Że będzie kosztowało? A kogo to obchodzi. Na pewno najmniej właściciela firmy. I NIECH PRZYJDĄ CHIŃCZYCY !!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
p.wlodziu Minister sportu wkurzył budowlańców 24.08.08, 12:36 Hej budowlańcy otrząśnijcie się i nie windujecie tak wysokich cen za kilometr autostrady.Chyba jedena z cen najwyższych w Europie,ale jakością jedna z najniższych.Jechałem pół roku po otwarciu A-2,Nowy Tomyśl- Konin i co: wyrażnie zarysowywały sie kolejny po cieżarówkach a ze akurat były opady deszczu to było to widoczne, a odprowadzanie deszczówki żadne stały kałuże wody.Na niemieckch autostradach czy włoskich nigdy tego zjawiska nie spotkałem. A już wszelkie granice przekracza gdańskie konsurcjum windujac ceny za wybudowanie 1 km do horrendalnych, chyba ustala cennik z księżyca? Budowlańcy przemyślcie wszystko i nie stwarzajcie problemów wygracie przetarg to będzie robota, a jak nie to bankrutujcie-przyjdzie walec i wyrówna - bedą następni! Mam jeszcze w pamięci opinie o naszych budowlańcach; jacy wspaniali jacy dokładni, jakie piekne budowali autostrady i drogi w Iraku w krajach arabskich i innych one do dziś slużą- cholera ale sie rozmarzyłem. Odpowiedz Link Zgłoś
sumer55 budowlańcom należy się kop w dupę i to dobry 24.08.08, 12:40 to po pierwsze a po drugie, opieranie rozwoju gospodarczego na budownictwie to nieporozumienie: postęp techniczny jaki budownictwo generuje, to bzdura. Budownictwo daje miejsca pracy ludziom o niskich kwalifikacjach i stąd całe larum. Już dawno bym chinoli zaprosił do przetargów i to jeszcze z jednym warunkiem: personel lokalny to tylko tłumacze. Odpowiedz Link Zgłoś
neiden Minister sportu wkurzył budowlańców 24.08.08, 12:42 budowlancy "nasi" nie pozwola na to zeby chiny tu budowaly drogi czy stadiony.nasz rzad jest calkowicie bezsilny i nie wie co robi.rzad eskimosow lepiej i szybciej by ten problem rozwiazal. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paweł Minister sportu wkurzył budowlańców IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.08, 13:17 niech się wezmą do roboty uczciwej a nie płaczą.robić się im nie chce - ostatnio mota płacze że nie zdąży z naprawą obejścia Krakowa ale pracować 24 na 24 godziny nie łaska a także w soboty i niedziele,długi weekend majowy i nikogo na budowie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Minister sportu wkurzył budowlańców IP: 195.116.125.* 24.08.08, 22:21 Solidna firma. Polecam inwestycje dewelopera pdev.pl Odpowiedz Link Zgłoś
chaladia Głos Budwlańca. 25.08.08, 09:34 Przeczytałem wcześniej wypowiedź p. Drzewieckiego, potem niniejszy artykuł i komentarze na Forum. Pierwsza myśl była taka: NIE POWINIEN JUŻ NIGDY ŻADEN BUDWLANIEC GŁOSOWAĆ NA PLATFORMĘ OBYWATLESKĄ, SKORO TUSK POZWALA NA TAKIE RZECZY. Podobnych głupot nie słyszałem nawet od PiSu, LPRu i Samoobrony. Druga myśl, że mamy strasznie nieświadome i łatwe do manipulowania Społeczeństwo. Gwoli wyjaśnienia PT Współforumowiczom, jak to naprawdę funkcjonuje w budownictwie. Firmy Generalnego Wykonawstwa obecnie niewiele robót wykonują swoimi pracownikami, zajmują się tylko kordynacją. I bardzo dobrze, bo jak na budowie były "siły własne" GW (Generalnego Wykonawcy), to zawsze one miały "fory" przed innymi firmami i na budowie były niesnaski. A tak - wszyscy są równi wobec Project Managera i nie ma "równiejszych". GW ma z reguły (zależnie od firmy) założony zysk w granicach 2-4%. Do tego koszty ogólne firmy 4-7% (zależnie od wielkości), koszty funkcjonowania budowy (kadra inżynieryjna, brygada BHP, ogrodzenie, kontenery, windy, żurawie, energia, woda, wywóz śmieci - razem będzie tego kilkaset pozycji) - 8 do 15%, zależnie od rodzaju inwestycji. No i są "koszty finansowania", czyli koszt tego, że podwykonawcy chcą kasę szybciej, niż Klient płaci, a do tego trzeba jeszcze udzielać gwarancji itp - od 0,5% do 2% - i to już zaczyna zależeć od Klienta, jak ma zamiar płacić. Na koniec zaczynają się "schody". To jest rachunek ryzyk. Jeżeli Klient (a tak to wygląda w ostatnio organizowanych przetargach) zapisuje w dokumentach przetargowych, że GW musi przejąć wszystkie ryzyka, tzn. natrafienia na kurzawkę, przekładania wszelkich nieznanych instalacji podziemnych, zaspokojenia wszelkich roszczeń osób "poszkodowanych" przez budowę, na koniec zobowiązuje się GW do opłacenia MIASTU (!) kosztów zajęcia terenu, ryzyko wzrostu cen w budownictwie i ryzyko zmiany kursu złotówki - to te "ryzyka", których doświadczony GW potrafi ocenić dość dokładnie mogą sięgnąć 20-30% (oby tylko...). Jeśli w rzeczywistości jakieś ryzyka się nie ujawnią - to istotnie przy tak zredagowanym przetargu publicznym, a później kontrakcie - GW może liczyć na dwucyfrowy zysk. Ale to nie wina GW, że tak zredagowano zapytanie. Jeżeli dodamy, że podwykonawcy też kalkulują sobie "ryzyka", zwłaszcza te związane ze zmianami kursu złotówki, gdy mają do wbudowania coś importowanego, a drogiego - to te procenty się na siebie nakładają. Co więcej, w na przełomie XX/XXI wieku mieliśmy w Polsce poważny kryzys, i Podwykonawcy funkcjonowali "po kosztach", byle tylko "chwycić" jakąś robotę i dawali naprawdę niskie ceny. Do tych cen się w Polsce przyzwyczajono i teraz wyraża się wielkie zdziwienie, że Podwykonawca chce mieś jakiś zysk, amortyzację sprzętu i ośmiela się doliczać swoje ryzyko. Ceny są takie, jak zredagowane jest zapytanie ofertowe. Na koniec o Chińczykach. Oni budują obecnie zaporę w Sudanie (Merowe Dam). Niewiele mniejszą do Assuańskiej. I z tego, co można wyczytać w prasie fachowej, Chińczyk jako expatriate zarabia mniej-więcej tyle samo, co Polak w Polsce, a może nawet więcej. Mam też pytanie do p. Drzewieckiego: Jak jego pomysł ma się do pozwoleń na pracę w Polsce i Unii Europejskiej, czy chińscy inżynierowie będa mieli polskie Pozwolenie na Pełnienie Funkcji Kierowniczej w Budownictwie (tzw. "uprawnienia kierownicze"), czy ich elektrycy będą mieli aktualne "papiery" z SEPu, a spawacze nasze książeczki spawacza? Że o innych przypadkach nie wspomnę. Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi mała uwaga.. 25.08.08, 13:22 w zasadzie masz rację, tyle że zapomniałeś dodać koszty wielu "formalności", że piramida firm podwykonawczych może sięgać 7 poziomów (otakiej wiem, zwykle jest mniej ale nawet taka mała budowa jak wrocławski aquapark może mieć ich klika i widać jak to działa!), o przetargach i sposobach na ich wygrywanie.. przecież te ceny przewyższające średnie europejskie nie biorą się z niczego, i nie sądze że róznica wynika bezpośrednio z kosztów! Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi jeśli się znasz to odpowiedz na jedno proste pytan 25.08.08, 15:45 pytanie: ile % wynoszą koszty bezpośrednie (przygotowania i wykonania) czyli koszt studenta który projektuje a nie koszt projektanta który stawia podpis, koszt robotnika na budowie a nie koszt wynajecia firmy podwykonawczej... Odpowiedz Link Zgłoś
chaladia Demagog z Ciebie... 25.08.08, 20:01 truten.zenobi napisał: > pytanie: > ile % wynoszą koszty bezpośrednie (przygotowania i wykonania) czyli koszt studenta który projektuje a nie koszt projektanta który stawia podpis, koszt robotnika na budowie a nie koszt wynajecia firmy podwykonawczej... Sorry, chyba nie zrozumiałeś, Trutniu, o jaką inwestycję chodzi. To nie jest domek letniskowy (projekt którego istotnie często "robi" student, a zatwierdza "prawdziwy" projektant), ale o stadiony z dachami na wspornikach po kilkadziesięt metrów, metro na głębokości kilkunastu metrów w bezpośredniej bliskości starych budynków, które mają za sobą wojnę itd itp. Tego żaden projektant nie pozwoli zaprojektować nowicjuszowi. Inna sprawa, kto to wykreśli... ale nawet Lord Foster ma kreślarzy-studentów, także z Polski, i wielce sobie chwalą taką praktykę. Zwłaszcza, że Norman jak coś każe zrobić, to i wyjaśni, dlaczego tak, a nie inaczej. Co do zatrudniania robotników, a nie firm podwykonawczych - odpowiedź jest taka sama. Kto pozwoliłby dziś robotnikowi bez przeszkolenia wykonywać prace bardziej skomplikowane od kopania rowów (pod warunkiem, że ma się pewność co do tego, że na trasie wykopu nie ma jakiś "drażliwych" instalacji)...? Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi i z Ciebie... 26.08.08, 09:38 1. to ze ktoś zatrudnai studenta to wcale nie oznacza że zatrudnia kogoś bez doświadczenia 2. praktyka jesttak że ludzie z uprawnieniami często tylko fimują pracę innych (i nie tylko budowy altanki), o takie przypadki mi chodzi. jeśli taka osoba faktycznie współpracuje, nadzoruje, sprawdza, (studenta) czyli faktyczniewykonuje pracę przy projekcie to oczywiście jak najbardziej warość jej pracy należy zaliczyć w "koszty bezpośrednie" > Co do zatrudniania robotników, a nie firm podwykonawczych - > odpowiedź jest taka sama. i moja też. robotnik to czasem fachowiec! ale taka osoba, ba nawet czesto średnia firma, nie jest w stanie przebrnąć przez procedury przetargowe.. ja pisałem o studentach ty o nowicjuszach, ja o robotnickach ty o robotnikach bez przeszkolenia. rozumiem że by łatwiej było argumentować zmieniasz moją wypowiedź i Ty mi zarzucasz stosowanie demagogii??? ok zdaje sobie sprawę że można moją wypowiedź tak odebrać ale koszty pracy są duzo niższe niż na zachodzie, jakość fatalna, ceny materiałów porównywalne, skąd więc wyższe ceny? moje wytłumaczenie to korupcja i biurokracja. a Twoje? Odpowiedz Link Zgłoś
chaladia Płynność, płynność... 26.08.08, 18:14 W firmie, w której pracuję obserwuję takie zjawisko. Jeden zespół kontraktów buduje od lat mieszkaniówkę. Ma tych zleceń sporo, właściwie obecnie mogą przebierać w zapytaniach - bya, że i bezprzetargowo (u stałych klientów). Dzięki temu mają mniej - więcej ciągłość zatrudnienia podwykonawców wszyskich branży na kolejnych projektach i nie zakładają oni w swoich kalkulacjach "przestojów" pomiędzy projektami. Dzięki temu osiągają ceny robót o wiele niższe niż ich koledzy z innego zespołu kontraktów, budujący prestiżowe biurowce, gdzie po skończeniu stanu surowego podwykonawca ciesielski "schodzi" z budowy, musi szukać sobie innej roboty w innej firmie, bo są tylko roboty elewacyjne i wykończeniowe. A każdy przestój oznacza konieczność płacenia pracownikom z "rezerwy" utworzonej w ramach ceny na poprzednim kontrakcie. Czasy, gdy można było skazać robotników (a nawet inżynierów) na samozatrudnienie i nie płacić za nieprzepracowany czas dawno minęły. Na koniec - procedura gwarancji, posiadania ISO na każdy rodzaj robót, method statements itd itp. powoduje, ze dziś w budownictwie nie ma robót, które można by zlecić ludziom nie majcym za sobą "firmy". Pomijam funkcjonujące wciąż "wolne brygady" cieśli (tzn. monterów szalunków) - ale nawet oni powoli stają się "przedsiębiorstwami". Zresztą siła robocza to nie wszystko - szalunki dostarczają już wyspecjalizowane firmy. Zbrojenie - profesjonalne, skomputeryzowane zbrojarnie - i nie ma miejsca dla "wolnych strzelców". Czasy się zmieniają. Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi Re: Płynność, płynność... 26.08.08, 20:47 nie twierdze że nie, i pewnie jest wiele racji w tym co piszesz. tyle że z tego co z kolei ja widzę jest wiele nieprawidłowości. przyczym nie obwiniam za wszystko przedsiębiorców/budowlańców ale system który je tworzy/promuje. mnie też obuża postawa ministra - wszak wiele nieprawidłowości wynika wprost z niedoskonałości polskiego prawa czy praktyki urzedniczej. i... zamiast walczyć z przyczynami, wymyśla się różne dziwolągi. jesli wpuscimy chińczyków to oni szybko dostosują się do naszych uwarunkowań i będa budowac równie drogo - przy czym kasa bedzie wypływać poza UE. a wygląda mi na to że takie nerwowe działania wynikają z tego iż czas ucieka, nic sie nie robi, a jakies pozory trzeba stwarzać Odpowiedz Link Zgłoś
chaladia Zaczynamy dochodzić do zgodności stanowisk... 26.08.08, 22:31 truten.zenobi napisał: > nie twierdze że nie, i pewnie jest wiele racji w tym co piszesz. tyle że z tego co z kolei ja widzę jest wiele nieprawidłowości. przyczym nie obwiniam za wszystko przedsiębiorców/budowlańców ale system który je tworzy/promuje. System stworzyły banki. Do około roku 1985 na świecie rządził obmiar powykonawczy. Organizator przetargu w zapytaniu ofertowym wcale nie musiał pokazać rzeczywistego obiektu (z reguły nie miał jeszcze dokumentacji), starczył podobny. Do tego przedmiar z metodą obmiaru, czyli Bill of Quantities i Method of Measurement. Oferent to wypełniał, a rozliczenie było po obmiarze i ustalonych cenach jednostkowych. Niezależny Inżynier pilnował, żeby wszystko było "fair". Załapałem się na ostatni taki kontrakt, tzn. Kartoum North Power Station w Sudanie. World Bank, który to finansował, po raz ostatni zgodził się na takie rozliczenie. Więc - jako kogoś, kto jeszcze z poprzedniej roboty w Egipcie miał o quantity surveyingu jakieś pojęcie (no i władał biegle angielskim) zrobili mnie Quantity Surveyorem. Dlaczego banki nie chcą tego teraz stosować - no bo cena "kontraktowa" jest ceną orientacyjną, a ostateczna wynika z rozliczenia ostatecznego na koniec kontraltu, po obmiarze. I może się różnić o parę procent. A dlaczego głupie jest, że się teraz stosuje ryczałt? - no bo każdy kalkulator liczy się ze swoim błędem przedmiaru, jakimś niezrozumieniem specyfikacji i "dolicza" współczynnik ryzyka będu. W Sudanie liczyliśmy też "indices", tzn. ważony wskaźnik wzrostu cen na podstawie ustalonych publikacji (Polska, UK, Włochy, Grecja, UAE, Sudan - bo z tych krajów pochodziła większość materiałów i siły roboczej). Nie było więc ryzyka inflacyjnego, choć kłopot sprawiały kursy aż tylu walut. Ale to jest dłuższa historia... > > mnie też obuża postawa ministra - wszak wiele nieprawidłowości wynika wprost z niedoskonałości polskiego prawa czy praktyki urzedniczej. i... zamiast walczyć z przyczynami, wymyśla się różne dziwolągi. jesli wpuscimy chińczyków to oni szybko dostosują się do naszych uwarunkowań i będa budowac równie drogo - przy czym kasa bedzie wypływać poza UE. a wygląda mi na to że takie nerwowe działania wynikają z tego iż czas ucieka, nic sie nie robi, a jakies pozory trzeba stwarzać Ja się dziwię, że facet, który jest od sportu (i nie ma się specjalnie czym pochwalić po olimpiadzie) wtrąca się w sprawy, którymi powinien rządzić minister infrastruktury, albo wręcz spraw wewnętrznych - bo to jest sprawa zatrudniania obcokrajowców spoza Unii na wielką skalę, legalizacji nie-unijnych certyfikatów, naruszenia (na bank) praw pracownicznych itd itp. To, że gość jest głupi, to jego problem. To, że Tusk go ministrem sportu zrobił, to mało ważny problem Tuska, ale to, że od paru dni gość publicznie te głupoty powtarza, a Tusk nic nie robi, żeby mu tego zakazać, albo gościa od razu wywalić na zbity pysk, bo budowlańców i ludzi żyjących z budownictwa w Polsce jest kilkaset tysięcy i właśnie stracił ten elektroat, chyba na zawsze - to jest już problem nas wszystkich. BO OTWIERA DROGĘ DO POWROTU KACZYŃSKICH. Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi Re: Zaczynamy dochodzić do zgodności stanowisk... 27.08.08, 15:41 ja myślę że stanowiska tak napawdę były zgodne tyle że Ty pisałeś o obiektywnych problemach (zreszą jak widze jestes bliżej nich niz ja) a ja o potencjalnych mozliwosciach zejścia z ceny. (tyle że jeśli przedsiebiorca osiąga rentowność 100% to nie jest jego wina a zasluga, zna się na tym co robi, jest dobrym negocjatorem... pretensje to jedynie można mieć do dysponentów państwowych pieniędzy, polityków, urzedników itp, poza tym z tych często musi sie "podzielić" a więc oficjalne wysokie zyski nie zawsze oznaczają że tyle kasy pozostanje w firmie) > To, że gość jest głupi, to jego problem. ja myśle że jest gorzej, problemem jest własnie powszechny bak kompetencji, kwalifikacji, czy minimum zdrowego rozsądku wsród ludzi na publicznych posadach. wszystko jest tylo podporządkowane celom politycznym i podziałowi łupów. nie zna się i zaczyna wymyślać... a co do utraty elektoratu to myślę że raczej niewielu miało zludzenia... bardziej ludzie głosowali przeciwko pisowi(lpr i so) niż za po Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CK Minister sportu wkurzył budowlańców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.08, 16:05 Nie ma w Polsce RELATYWNIE (do zarobków i innych cen) tak taniego "towaru" jak budownictwo. Budownictwo w Polsce jest około 3-4 krotnie tańsze niż na Zachodzie Europy. Czy jest jeszcze jakiś tak tani "towar"? (np. budynek 1-rodzinny za 100 tys. Euro?) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ivo Minister sportu wkurzył budowlańców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 20:08 Witajcie. Znalazłem bardzo ciekawą inwestycję w... Chorwacji. Czy ktoś z was słyszał jaka jest stopa zwrotu w Chorwacji z wynajmu, a może ktoś z was zna tę inwestycję, lub ma apartament w Chorwacji? www.apartments-rogoznica.eu Proszę o komentarze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ivo Re: Minister sportu wkurzył budowlańców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 20:09 Witajcie Znalazłem bardzo ciekawą inwestycję w... Chorwacji. Czy ktoś z was słyszał jaka jest stopa zwrotu w Chorwacji z wynajmu, a może ktoś z was zna tę inwestycję, lub ma apartament w Chorwacji? www.apartments-rogoznica.eu Proszę o komentarze. Odpowiedz Link Zgłoś