Mój długoterminowy plan na zakup własnego M

IP: *.lubin.dialog.net.pl 17.10.08, 17:12
Co o nim myślicie? Na mieszkanie w Polsce w średnim mieście mnie nie stać.
Koniec kropka. Nie wiem czy jakiś bank udzieliłby mi kredytu, nawet jeśli to
nie chcę zadłużać się na 30 lat za 30m2. Przyjęłam więc długoterminowy plan na
zakup własnego, wymarzonego M. Siedzieć w PL i pracować w swoim zawodzie, życ
skromnie i ciułać kasę. Uczyć sie w międzyczasie języka niemieckiego (umiem
już te język w stopniu średnim) i gdy nauczę sie go już biegle wyjechać do DE,
kupić piekne mieszkanko za zoszczędzoną kasę (ogladam już strony niemieckie o
sprzedazy mieszkań - tanie cudeńka) i znaleźć pracę w swoim zawodzie. Ten plan
wszedłby w życie juz teraz, ponieważ mam kasę za którą kupiłabym mieszkanko w
DE (w Polsce nawet nie stać mnie na kawalerkę!), jednak nie znam dość dobrze
języka więc muszę czekać i się uczyć. Co myślicie o moim planie? Czy jest realny?
    • satorianus Re: Mój długoterminowy plan na zakup własnego M 17.10.08, 17:17
      A jaki masz zawód?
      • Gość: Młoda Re: Mój długoterminowy plan na zakup własnego M IP: *.lubin.dialog.net.pl 17.10.08, 17:20
        A nie powiem :). Ale oglądam też niemieckie strony z ofertami pracy i jest
        wiele ofert, gdzie wymagania spełniam, no ale ten język.
    • Gość: mx Re: Mój długoterminowy plan na zakup własnego M IP: *.chello.pl 17.10.08, 23:52
      realny jeśli tego chcesz, powodzenia!
      BTW. może się okazać że za rok kupisz mieszkanie w polsce za podobną
      kasę jak w niemczech, natomiast znajomość niemieckiego... zawsze się
      przyda :) pozdrawiam
      • Gość: Młoda Re: Mój długoterminowy plan na zakup własnego M IP: *.lubin.dialog.net.pl 18.10.08, 11:07
        O właśnie właśnie, plan może zawsze ulec małej modyfikacji ;), a umiejętności
        językowe i mozliwości związane z nimi zawsze się przydadzą. Pozdrawiam :)
    • Gość: mx Re: Mój długoterminowy plan na zakup własnego M IP: *.chello.pl 17.10.08, 23:58
      jeszcze jedno tak do przemyślenia - jako młody (wciąż :)) kiedys
      przed 2004r myslalem ze żyjemy w stablinych warunkach gospodarczo
      ekonomicznych (my w sensie - polska, UE! i USA) w owym 2004r
      doszedłem do wniosku że... jest to bzdurą. stabline warunki
      ekonomiczno gospodarcze to utopia możliwe że nigdy ich nie będzie,
      rynek i świat zmienia się szalenie dynamicznie choć nam się czasem
      wydaje ze jak chleb kosztuje 2zl przez parę lat to nic sie nie
      zmienia

Pełna wersja