Dodaj do ulubionych

Banki chcą pieniędzy, a nie mieszkań

IP: *.izacom.pl 18.02.09, 01:59
I gdzie są teraz ci wszyscy zawistnicy, czekający na "tanie
mieszkania z licytacji komorniczych"?
Obserwuj wątek
    • Gość: :) Banki chcą pieniędzy, a nie mieszkań IP: *.hsd1.il.comcast.net 18.02.09, 02:26
      Jakos sie bankom nie dziwie,lepiej odzyskac z pozyczonych np.300tys-
      600tys,niz-100tys.Oczywiscie nie spadlismy z
      kosmosu,kredytobiorca,ktory stracil mieszkanie raczej nie bedzie
      potulnie do konca zycia placil haracz za w sumie nie z jego winy
      wzrost kursu franka(sadze,ze to banki zbyt lekko dawaly kredyty,co
      sie dziwic ludziom,ze chcieli skorzystac).Zaloze sie ze majac wybor-
      oddac czesc dochodu,albo prysnac na np.10 lat zagranice(po pewnym
      czasie kazde przestepstwo gospodarcze sie przedawnia),o korzysciach
      materialnych nie wspomne,raczej nie bedzie sie dlugo zastanawial.
      • Gość: Czarli Rekin gdy sie czlowiek spieszy to ... IP: 94.157.9.* 18.02.09, 02:32
        maja co chcieli ... nic nie ma za darmo ...

        nic nie trwa wiecznie ...

        za glupote trza placic ...

        chytry 2 razy traci ... tak maja ci wielcy bynznesmeni opcyjni ...
        tak maja ci co brali kredyty na granicy/ponad swoje mozliwosci ...

        zycie daje w kosc ...
        • Gość: Karol Marks Re: gdy sie czlowiek spieszy to ... IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.02.09, 03:09
          "Posiadacze kapitału będą stymulować popyt klasy robotniczej na coraz większą
          ilość towarów, mieszkań i wytworów techniki. Jednocześnie będą udzielać coraz
          więcej coraz droższych kredytów na zakup tych dóbr, aż rzeczone kredyty nie będą
          mogły być spłacane. Niespłacane kredyty doprowadzą do bankructwa banków, które z
          kolei zostaną znacjonalizowane. To w rezultacie doprowadzi do powstania komunizmu".

          Karol Marks, 1867 rok.
          • nameko Don't panic, but bank is brutal 18.02.09, 07:28
            Kredyt walutowy to spekulacja, ale dopiero po 30 latach możecie płakać. Na razie w wiekszosci przypadków rata jest na poziomie najwyzej porównywalnym z kredytem złotowym.
            Nie ma co sie podniecac że "zaraz bedziemy mieć setki tys licytacji komorniczych". Kto wziął rozsądny kredyt (z zapasem zdolnosci plus nie przepłacił za meiszkanie) raczej moze spac spokojnie.

            Licytacje będą, ale bedą dotyczyć tysięcy, może dziesiątek tys ale nie wszystkich. Wzrost kursu franka o 65% bedzie dotyczył głownie tyych którzy probowali być sprytniejsi od KNF i rekomendacji S.
            Ale jesli kogoś probują ratowac a on i tak wpierd... sie w bagno to już jego sprawa:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=624&w=90851772
            Dopóki rata spłacana jest spokoj. Gorzej bedzie gdy rata przestanie być spłacana: kredyt na 400 000zł teraz wart 700 000zł, a mieszkanie ledwie 300 000. Ani sprzedac ani wynając (bo najem tez spada a wkrótce dosłownie poleci i czynsz tez nie wystarczy na rate). Jesli dłużnik nie bedzie spłacał rat, ma czas, bank wysle pogrózki, wakacje, zmiana warunkow a jak nadal nic stanie sie dłużnikiem jelonkiem:
            wypowiedzenie umowy: prosimy o spłatę 500 000-600 000zł (złoty powinien nieco odreagowac w nastepnych latach). Licytacja komornicza: wycena 250 tys, sprzedane za 2/3 wartosci: 170 tys, minua koszty komornicze i tak dalej. Po sprzedazy mieszkania: do zapłaty pozostało: 350 000zł. Ci są w d...e, może starczy rodowego majątku (drugie mieszkanie po babci, działka, samochód) na spłacenie wszystkiego. Ot, jak przy rewolucji, relokacja zasobów, dzieci tej bańki - jelonki, zostaną niestety zjedzone.
            Niektóre kredyty mają dodatkowo zabezpieczenie w postaci mieszkanai/domu rodziców. Wiec moze starczy z egzekucji na zaspokojenie banku. Przykre ale prawdziwe. Kto wziął "po korek" lepiej niech bedzie czujny, bardzo czujny.

            Jeszcze coś: bankom bym specjalnie nie ufał. Na razie mają w miarę dobrą sytuację, za jakis czas mogą jednak bardziej potrzebować gotówki.
            Więc po pierwsze - zedrą kasę za ubezpiecznie niskiego wkładu własnego (jesli ktoś brał kredyt na 70% wartosci to po aprecjacji franka jego kredyt moze przekraczac 100% ceny zakupu (nie mówiąc o aktualnej wartosci mieszkania)
            Jesli kredyt bedzie dodatkowo zabezpieczony jeszcze jedną nieruchomoscią a dłużnik nie bedzie spłacał rat bank również moze sie skusić.
            Przykład mbanku chyba pokazał niektórym że banki to rekiny i połykają płotki jak młode pelikany nie zważając na ich piski i wrzaski.
            • nameko Konsekwencje zaciągniecia kredytów w CHFl 18.02.09, 07:43
              Myślę że sytuacja na tyle sie zmieniłą że warto zrekapitulować zyski i straty z zaciągniecia kredytu w CHF i ich wpływ na gospodarke w nastepnych latach. Oczywiście kredyty te - w wiekszosci - zaciągano na 30 lat i w końcowym rozrachunku okażą sie pewnie b.korzystne tym niemniej warto rozpatrzeć skutki średnioterminowe (1-3 lata) dla gospodarki.

              Problemem moga być kredyty zaciągane w ostatnich trzech latach (kredyty w poprzednich latach dot. nieprzepłaconych mieszkań, czesto w duzej mierze spłacone, brane przy kursie w granicahc 2,00-2,50)
              W latach 2006-2008 zaciągnieto ok 800 000 kredytów na kwotę 150 000 000 000 zł, z czego ponad 2/3 to kredyty frankowe.
              Wynika z tego że ponad 100 mld zł kredytów jest indeksowane walutami, a własciwie jedną walutą - frankiem szwajcarskim.
              Szacuje że sredni kurs po jakim brano kredyt wyniósł 2,2.
              Aktualnie mamy kurs 3,3 co oznacza wzrost zadłuzenia o ok 50%.

              Co mamy na dziś
              1. Wzrost wartości zadłużenia średnio o 50%
              2. Automatyczny wzrost wartosci kredytu z np LTV 70% do LTV 100% a co za tym idzie koniecznosc wykupu ubezpieczenia niskiego wkładu i/lub przedłuzenia tej opłaty na nastepne lata spłaty zobowiązania
              3. Prawdopodobny spadek wartości nieruchomosci w stosunku do ceny zakupu z lat 2006-2008 o 10-50% z dalszym trendem spadkowym.
              4. Niemożność sprzedaży mieszkania, praktycznie klincz: z jednej strony bowiem spadek wartosci, z drugiej wzrost wartosci kredytu: jesli np ktos kupił mieszkanie za 300 000zł to aktualnie jego mieszkanie moze byc warte 200-250 tys zł podczas gdy kredyt nawet 400-500 tys zł.
              5. W przypadku utraty pracy koniecznosc spłąty kredytu i/lub wynajęcia mieszkania w celu uzyskania srodkow na rate.
              6. W związku ze spadkiem popytu i dość lawinowym wzrostem podaży mieszkan/pokoi na wynajem prawdopodobnie spadną ceny najmu. Szacuje ze bedzie to nawet 30-40% jeszcze w tym roku.
              7. Ponieważ zysk z najmu spadnie a jednoczesnie wzrosnie koszt obsługi (ubezpieczneie wkładu itd) może zdarzyć sie iż opłata czynszowa nie pokryje nawet 50% raty kredytu = coraz więcej złych kredytów. Opcja "jak stracę prace/inne to najwyżej wynajmę" straci sens.
              8. Wyssanie z rynku poteżnych pieniędzy przeznaczanych na spłate rat kredytów walutowych, zarówno przez firmy jak i osoby prywatne spowoduje wyraźny spadek popytu na towary = spadek produkcji = wzrost bezrobocia = spadek popytu = kula śniegowa o trudnej na dzis do oszacowania sile
              9. Wzrost liczby "klinczowych" mieszkań spowoduje spadek ilosci mieszkan w sprzedaży (mieszkania z hipoteką obciążoną na 100-150% ich wartosci nie beda w ogołe uczestniczyły w rynku) bedzie w ograniczonym stopniu działać na spadek cen
              10. Jednakże "zdjęcie" z rynku tych mieszkan nie bedzie miało aż tak duzego znaczenia nizby sie wydawało, tak jak to jest w przypadku rynku gdzie np popyt spada z 10 000sztuk do 500 sztuk towaru a na rynku jest go nsdal 8000szt. Spadek podaży z 10 000szt na 8000 nie zmieni ogólnego faktu duzej nadpodaży.
              11. Jeśli bedzie rosła ilośc złych kredytów wraz z nimi bedzie rosła ilosć egzekucji komorniczych co również bedzie wpływać na spadek cen.
              12. Pogorszenie sie sytuacji gospodarczej (pkt 8) spowoduje dalsze ograniczenie akcji kredytowej, bezrobocie ograniczy tez liczbę potencjalnych klientów. Spowoduje to dalszy spadek popytu - kolejny czynnik spadkowocenowy.

              Mamy wiec za sobą 3 lata boomu kredytowo-mieszkanowiego.
              A co nas czeka w najblizszych 3 latach?
              a) Ostre pogorszenie koniunktury, kumulowane kulami jak ta z pkt 8
              b) spadek dostepnosci kredytu, wzrost jego ceny
              c) bardzo duzy wzrost podazy mieszkan na wynajem
              d) znaczny spadek popytu na mieszkania i biura
              e) spadek cen najmu
              f) spadek rentownosci inwestycji nieruchomosciowych
              g) spadek cen mieszkan przy bardzo niskim popycie
              h) dalszy pat na rynku gdzie sprzedajacy beda oczekiwac wysokiej ceny a kupujacy beda skłonni zapłacic coraz mniej (wraz z pogorszeniem sytuacji i spadkiem kosztow wynajmu). Przy niskich stawkach czynszowych nie bedzie tez opłacał sie zakup inwestycyjny (ceny najmu bedą spadały dużo szybciej niż ceny sprzedazy)
              i) grozba mimo wszystko licznych licytacji komorniczych co moze doprowadzic do spadku cen obserwowanego w USA, a przynajmniej dalszego przyspieszenia spadku cen mieszkan.

              Aha, jeszcze coś, wszystko to nie zmienia faktu że dla wielu kredyt CHF jest był korzystny. Jesli ktoś np zaciągnął kredyt w 2002r a np spłacił w zeszłym zarobił i na niskiej cenie zakupu i na spadku kursu franka. Kredyt taki może być korzystny również dla tych którzy przetrwają obecny kryzys ze zdolnością do regulowania rat. Ale to sie okaże dopiero za jakies 5 lat, jak wyjdziemy z teog bagna.
              • rydzyk_fizyk Przecież bank nie musi handlować nieruchomościami 18.02.09, 08:03
                Wystarczy, że odsprzeda wierzytelność z odpowiednim upustem.

                Bank pozbędzie się kredytu i zminimalizuje straty a jego kontrahent dostanie wierzytelność za cenę odpowiadającą wartości zabezpieczenia.
                • plosiak Re: Przecież bank nie musi handlować nieruchomoś 18.02.09, 08:29
                  Wiesz za ile sprzedawane są wierzytelności ? Za ułamek ich wartości. To nie
                  spółki węglowe, tutaj decyduje rynek. Dla banku żaden biznes sprzedać kredyt.

                  Po drugie, gdzie są te setki tysięcy licytowanych mieszkań ? Większość ludzi
                  liczyła się z tym, że rata może wzrosnąć, najwyżej nie kupi drugiego samochodu
                  itd. W kilkuletniej perspektywie jest możliwy spadek CHF.
                  • rydzyk_fizyk Re: Przecież bank nie musi handlować nieruchomoś 18.02.09, 08:35
                    Za ułamek wartości sprzedaje się wierzytelności z małymi szansami na odzyskanie - np. wierzytelności firm telekomunikacyjnych z wiszącym nad nimi 2-letnim terminem przedawnienia.

                    Co innego kredyt z zabezpieczeniem na nieruchomości.

                    Ale wcale nie mówię, że będzie łatwo i że banki będą chciały koniecznie pójść tą drogą - po prostu mają wyjście. Tyle, że może się okazać, że skoro jest potrzeba to pojawi się i rynek.

                    Na razie rzeczywiście dla banku lepszy jest regularnie spłacający klient - tyle, że banki są świadome, że sytuacja na rynku pracy w tym roku znacznie się pogorszy.
                    • Gość: lena Re: Przecież bank nie musi handlować nieruchomoś IP: *.netpoint.pl 18.02.09, 08:50
                      Ano zobaczymy:
                      kredyty.ogar.pl/


                      .
                  • nameko Lepsze 50% pieniedzy w obrocie niż nic 18.02.09, 08:55
                    Opłaca sie, opłaca. Nie znasz podstaw: Na każdy zły kredyt bank musi utworzyć rezerwy (czyt. zamrozić gotówkę). Jak wiesz pieniadz musi zarabiać. Wraz z upływem czasu natomaist lawinowo rośnie zadłuzenie dlużnika ('karne' oprocentowanie kredytu przeterminowanego) a spada szansa na odzyskanie długu. Na dodatek początkowo bank musi utworzyc rezerwe tylko wartości 20% kredytu, jednak po 6 mcach niespłacania musi już utworzyć rezerwy na 100% wierzytelności. Po co wiec narażać sie na dodatkowe straty (wynikające z zamrożenia gotówki (rezerwy)).
                    Dlatego bankowi często opłaca sie sprzedać wierzytelność choć traci: po prostu strata 50% jest lepsza od i tak prawie pewnej jeszcze wiekszej straty póżniej (spadek cen mieszkan plus niemoznosc zarabianai na pieniadzach 'zamrożonych' w rezerwach)
                    Ponieważ banki będą chronicnzie potrzebowały pieniędzy (brak finansowania przez banki-matki, tworzenie rezerw, może spadek wartosci lokat (zwłaszcza jak bank bedzie miał duży wolumen złych kredytów) możliwe że będą wolały tego wróbla w garsci tym bardziej że sprzedaż nieruchomości za 30-50% wartosci długu nie pozbawia ich prawa do dalszej egzekucji długu (pozostałej części)
                    • arfer Re: Lepsze 50% pieniedzy w obrocie niż nic 18.02.09, 11:13
                      Co do zasady zgoda.

                      Tyle, że do momentu, gdy kredyty będą spłącane, bank będzie udawał, że wszystko jest OK. Zresztą już dziś część zapisów umownych to fikcja, nie ma nawet ludzi, którzy mieliby się tym zajmować.

                      W polskich realiachh egzekucja z nieruchomości to droga przez mękę. Po co bankom dziesiątki niesprzedawalnych mieszkań ?
                      • rydzyk_fizyk Re: Lepsze 50% pieniedzy w obrocie niż nic 18.02.09, 11:22
                        Jeśli bank sprzeda wierzytelność to już nie będzie miał problemu
                        niesprzedanego mieszkania.
                        • arfer Re: Lepsze 50% pieniedzy w obrocie niż nic 18.02.09, 11:26
                          Realizując potężną stratę ? Na kredycie, który jest prawidłowo obsługiwany ? Wolne żarty.
                          • rydzyk_fizyk Re: Lepsze 50% pieniedzy w obrocie niż nic 18.02.09, 11:36
                            wydawało mi się, że mówimy raczej o zagrożonych kredytach.

                            Co do prawidłowo obsługiwanych zgoda. Chociaż mogą być ciekawe
                            przypadki jak np. kredyt z wkładem własnym, gdzie dopiero teraz
                            wierzytelność dobiła do pełnej wartości nieruchomości.
                            • kle_kotka p.Kwiatkowska spadłam z krzesła po tych słowach 18.02.09, 11:48
                              "...Nam zależy przede wszystkim, żeby kredyt był spłacany w
                              terminie, niezależnie od wartości zadłużenia i mieszkania nie
                              będziemy podejmować żadnych działań wobec klientów spłacających
                              terminowo kredyt - zapewnia Aleksandra Kwiatkowska z GE Money Banku."

                              Jesli GE zatrudnia samych takich fachowcow....
                              • jimmyjazz Re: p.Kwiatkowska spadłam z krzesła po tych słowa 18.02.09, 12:59
                                kle_kotka napisała:

                                > Jesli GE zatrudnia samych takich fachowcow....

                                A co w tym niefachowego? Ot po prostu nie wykonują panicznych ruchów
                                tylko dlatego że kursy walut szaleją. Poszaleją i się uspokoją. Po
                                co mają robić problem (i zrażać do siebie klientów) jeżeli on sam
                                sie pewnie rozwiąże za kilka miesięcy.

                                A akurat ge ma służby windykacyjne sprawne i nie bawią się w długie
                                negocjacje.
                            • arfer Re: Lepsze 50% pieniedzy w obrocie niż nic 18.02.09, 11:51
                              Masz rację.

                              Tyle, że bank zachowałby się asymetrycznie, wymagając np. w wyniku wzrosu kapitału do spłaty (a więc i LTV) dodatkowego zabezpieczenia bądź ?? renegocjowania umowy, podczas, gdy w czasach, gdy LTV w wielu przypadkach drastycznie spadało (choćby z powodu kursu właśnie) odmawiał negocjacji marży i odstąpienia od odnawiania np. ubezpieczenia LTV na kolejny okres.
                      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Lepsze 50% pieniedzy w obrocie niż nic IP: *.dialog.net.pl 18.02.09, 11:36
                        czasem wystarczy kilka, po to by postraszyć.... Sprawa w TV, jakies
                        stowarzyszenie poszkodowanych, a reszta, by nie miec problemow, na wszelki
                        wypadek zapozyczy sie gdzies, byleby tylko spłacić...
                        • Gość: afera Re: Lepsze 50% pieniedzy w obrocie niż nic IP: 94.251.143.* 19.02.09, 23:54
                          Donek pomoze splacic-obiecal.
            • Gość: Misiek Nie po 30 latach tylko przy wejsciu do EUR IP: *.sds.uw.edu.pl 18.02.09, 08:44
              > Kredyt walutowy to spekulacja, ale dopiero po 30 latach możecie
              > płakać.

              Nie po 30 tylko przy wejsciu do strefy euro. Kursy EUR i CHF są dość dobrze ze
              sobą skorelowane więc tak naprawdę kwota kredytu ustali się
              po kursie zamiany PLN na EUR.

              Jeśli w tym momencie CHF będzie droższy niż przy braniu kredytu - oznacza to
              strate, jeśli tańszy - zysk.

              Sądzę że właśnie na to grały banki - będzie to dla nich czysty zarobek...
            • Gość: Z Re: Don't panic, but bank is brutal IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.09, 09:35
              Bank też może się bardzo zdziwić pewnego słonecznego poranka, gdy
              jego stan kapitału wyniesie zero, bo ludzie wycofają z tego banku
              wszystkie depozyty. Wtedy banku nie będzie stać nawet na najtańszego
              adwokata. Może dojść do czegoś takiego z winy naszych ulubieńców z
              takiego białego budynku z okrągłą kopułą. Gdy tacy jedni postanowią
              dofinansować taki bank z pieniędzy państwowych, to im jelonki
              frankowe na wyborach serca z piersi powyrywają.
            • Gość: :))) Re: Don't panic, but bank is brutal IP: 94.75.67.* 18.02.09, 10:35
              nameko napisał:

              > Kto wziął rozsądny kredyt (z zapasem zdolnosci plus nie przepłacił
              za meiszkanie) raczej moze spac spokojnie. (...)

              Tylko ilu takich jest w stosunku do wszystkich? Powszechne było
              naciąganie zdolności kredytowej na maksa, ponieważ (znamy polskie
              realia) nikogo, prócz paru kulczyków, nie było by stać na kredyt na
              "apartamenta" za 8 tys/m2. A teraz okaże się, że rzeczywistość
              skrzeczy.
              • steady_at_najx Re: Don't panic, but bank is brutal 18.02.09, 10:39
                > Tylko ilu takich jest w stosunku do wszystkich? Powszechne było
                > naciąganie zdolności kredytowej na maksa, ponieważ (znamy polskie
                > realia) nikogo, prócz paru kulczyków, nie było by stać na kredyt
                na
                > "apartamenta" za 8 tys/m2.


                Wlasnie takie branie "na styk", falszowanie dochodow tworzylo ta
                dzika spirale podwyzek cen m2 - takze osoby ktore wchodzily w ta
                ruletke sa niejako same wspolwinne sytuacji.
          • Gość: ff Re: gdy sie czlowiek spieszy to ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 08:57
            > "Posiadacze kapitału będą stymulować popyt klasy robotniczej na coraz większą
            > ilość towarów, mieszkań i wytworów techniki. Jednocześnie będą udzielać coraz
            > więcej coraz droższych kredytów na zakup tych dóbr, aż rzeczone kredyty nie będ
            > ą
            > mogły być spłacane. Niespłacane kredyty doprowadzą do bankructwa banków, które
            > z
            > kolei zostaną znacjonalizowane. To w rezultacie doprowadzi do powstania komuniz
            > mu".
            >
            > Karol Marks, 1867 rok.

            prawdziwego komunizmu widać jeszcze nie było bo marx sądżąc po tym cytacie
            zakładał ewolucyjną drogę ku komunizmowi a nie rewolucyjną. no cóż... wszystko
            przed nami.
            gdyby marks widział jak jego system wprowadzono w zycie to pewnikiem obciąłby
            sobie obydwie łapy byle nie napisać ani słowa wiecej o swoim systemie.
            • Gość: Kaczus (Tomek) Re: gdy sie czlowiek spieszy to ... IP: *.dialog.net.pl 18.02.09, 09:35
              bo do prawdziwego komunizmu zabrakło nam 1273 kilometry!*

              * "Każda udana pięciolatka zbliża nas o krok do komunizmu"
              :))
        • arfer Re: gdy sie czlowiek spieszy to ... 18.02.09, 11:08
          Gdyby Kaczy rząd implementował MIFID, nie byłoby problemu.
      • morlokh Re: Banki chcą pieniędzy, a nie mieszkań 18.02.09, 06:33
        Gość portalu: :) napisał(a):
        Zaloze sie ze majac wybor-
        > oddac czesc dochodu,albo prysnac na np.10 lat zagranice(po pewnym
        > czasie kazde przestepstwo gospodarcze sie przedawnia),o korzysciach
        > materialnych nie wspomne,raczej nie bedzie sie dlugo zastanawial.

        O czym ty chłopie bredzisz? O jakim przestępstwie gospodarczym i o jakim
        przedawnieniu pieprzysz?
      • steady_at_najx Re: Banki chcą pieniędzy, a nie mieszkań 18.02.09, 08:02
        >oddac czesc dochodu,albo prysnac na np.10 lat zagranice(po pewnym

        tak tak i poznac Spiaca Krolewne i zyc dlugo i szczesliwie.

        Pomarzyc to sobie mozna, niestety musialby prysnac np do Argentyny.

        Bo zarowno w Europie jak i wielu innych krajach mozna takiego
        dluznika poszukiwac a pozniej ekstradycja.

        Juz widze te dziesiatki tysiecy "pryskajacych".
        • plosiak Re: Banki chcą pieniędzy, a nie mieszkań 18.02.09, 08:33
          Nie błaźnij się. Niespłacanie długów nie jest przestępstwem. Więc nie podlega
          karalności. Oczywiście, że istnieje taka instytucja jak przedawnienie
          karalności, dotyczy przestępstw i wykroczeń - tak gwoli informacji.

          Zobowiązania cywilne również podlegają przedawnieniu. Kredyt - 3 lata. Choć
          oczywiście w przypadku uzyskania tytułu wykonawczego to się przedłuża.

          Nie istnieje ekstradycja za długi.
          • steady_at_najx Re: Banki chcą pieniędzy, a nie mieszkań 18.02.09, 08:41
            O debil "mieszkanie za kazda cene wrocil".

            Przeprosisz za te wszystkie gnioty ktore produkowales ? Czy bedziesz
            udawal ze ich nie bylo przyglupie ? Bo to co do tej pory
            produkowales kompromituje cie na tym forum zupelnie.

            3 lata i sie przedawni ? Chyba zyjesz w swiecie basni. Wyjedz na 3
            lata i pozniej wroc, ciekawe czy ci sie przedawni.
            • plosiak Re: Banki chcą pieniędzy, a nie mieszkań 18.02.09, 08:51
              Hahahaha, jednak prawda w oczy kole. Ktoś obala twoje bajeczki i się denerwujesz.

              Art. 118 Kodeksu cywilnego (na oczy nie widziałeś tyle tekstu pisanego, więc
              streszczę) - świadczenia okresowe przedawniają się z upływem lat trzech.

              Oczywiście, dotyczy to rat wymagalnych, ale to ja mam rację, a nie jakiś
              wypierdek, co o prawie wie tyle, że stworzyli je złodzieje i jest głupie.
              • steady_at_najx Re: Banki chcą pieniędzy, a nie mieszkań 18.02.09, 08:54
                Kredyt hipoteczny jest swiadczeniem okresowym ?

                Chyba 3 lata po zakonczeniu jego splacania (zgodnie z umowa) a nie
                od momentu zaprzestania jego placenia.

                Kuzwa jaki idiota.
              • nameko Re: Banki chcą pieniędzy, a nie mieszkań 18.02.09, 09:08
                Ty weż sie nie ośmieszaj plosiak bo tu poważni ludzie na forum są.
                Po pierwsze 3 lata to masz na dochodzenie roszczen, w tym czasie musisz uzyskać tytuł wykonawczy, egzekucyjny, jesli zgłosisz roszczenie pożniej niż po 3 latach od zapadalnosci długu WTEDY sąd orzeknie przedawnienie. To po pierwsze. Po drugie kredyt to nie świadczenie okresowe.
                Gdyby to było takie proste synu ludzie braliby megakredyty jechali na 3 lata na Seszele i wracali bogaczami.
                • nameko Re: Banki chcą pieniędzy, a nie mieszkań 18.02.09, 09:13
                  mała errata:

                  Jest:
                  w tym czasie musisz uzyskać tytuł wykonawczy, egzekucyjny,

                  Powinno być
                  w tym czasie musisz zgłosić sie do sądu po tytuł wykonawczy, egzekucyjny (ważne byś zdążył zgłosić to do sądu przed przedawnieniem - zgodnie z prawem w tym momencie bieg przedawnienia ulega zawieszeniu)
                  • rydzyk_fizyk Re: Banki chcą pieniędzy, a nie mieszkań 18.02.09, 09:54
                    Dokładnie mówiąc ulega przerwaniu a nie zawieszeniu.

                    Z punktu widzenia kredytów hipotecznych najważniejsze i tak jest to,
                    że przedawnieniu nie ulega odpowiedzialność rzeczowa właściciela
                    nieruchomości.

                    Bank będzie mógł wyegzekwować z nieruchomości nawet przedawnioną
                    wierzytelność hipoteczną.
                • steady_at_najx Re: Banki chcą pieniędzy, a nie mieszkań 18.02.09, 09:14
                  Prawda ?

                  Nie ma to jak glupek co mowi ze "kredyt sie przedawnia po 3 latach
                  nieplacenia".

                  Otoz plosiak przedawnic sie moze "rata" (rozumiesz pojecie RATA?) a
                  nie kredyt.

                  Ale to jest wlasnie caly plosiak. Przeczyta cos nie zrozumie
                  dokladnie a uwaza ze tak jest ! ;)))
                  • plosiak Re: Banki chcą pieniędzy, a nie mieszkań 18.02.09, 16:38
                    Ciulu, jeśli kredyt (cały) zostanie wypowiedziany przez bank, bo ktoś nie płaci
                    rat, to od tego momentu przedawnienie całego niespłaconego kredytu następuje po
                    3 latach. Bo w chwili jego wypowiedzenia wszystkie raty stają się wymagalne. Ale
                    i tak tego nie pojmiesz.
                    • steady_at_najx Re: Banki chcą pieniędzy, a nie mieszkań 18.02.09, 18:13
                      Juz nemeko ci pisal. Ale jestes zbyt glupi zeby to zrozumiec.

                      Kredyt przedawnia sie po 3 latach. hehehe.
                      • rydzyk_fizyk Re: Banki chcą pieniędzy, a nie mieszkań 19.02.09, 10:31
                        Tu akurat ma rację.
                        Tak to jest ciekawie skonstruowane, że roszczenia z kredytu
                        bankowego uznaje się za związane z prowadzeniem działalności
                        gospodarczej.
                • plosiak Re: Banki chcą pieniędzy, a nie mieszkań 18.02.09, 16:36
                  Słuchaj, kredyt jest udzielany przez przedsiębiorcę. Więc ulega 3-letniemu
                  przedawnieniu. A dokładnie rzecz ujmując kolejne raty, jeśli byłyby niespłacane,
                  to od dnia wymagalności poszczególnych rat biegnie 3-letni okres przedawnienia.
                  Oczywiście, jeśli kredyt jest zabezpieczony hipotecznie, to może się roszczenie
                  przedawniać ;)

                  A bieg przedawnienia jest przerywany przez wiele czynności, np. złożenie pozwu.
                  Co jednak w przypadku kredytów hipotecznych nie będzie stosowane, bo bank wydaje
                  BTE, który podlega zaopatrzeniu w klauzulę przez sąd i można wszczynać egzekucję.
                  • rydzyk_fizyk Re: Banki chcą pieniędzy, a nie mieszkań 19.02.09, 10:29
                    Przerwanie biegu przedawnienia (termin biegnie od zera) następuje
                    m.in. na skutek wniosku o wszczęcie egzekucji czy też wniosku o
                    nadanie klauzuli wykonalności.

                    Ponadto, przedawnienie wierzytelności nie ma wpływu na istnienie
                    hipoteki i możliwość przeprowadzenia egzekucji z nieruchomości.
          • rydzyk_fizyk Re: Banki chcą pieniędzy, a nie mieszkań 18.02.09, 08:43
            > Zobowiązania cywilne również podlegają przedawnieniu. Kredyt - 3 lata.

            Doprecyzujmy - po 3 latach przedawnia się najwyżej roszczenie o zapłatę danej raty.

            Ponadto, przedawnienie się roczenia nie zmienia faktu, że wierzyciel może przeprowadzić egzekucję z nieruchomości.
          • Gość: afera Re: Banki chcą pieniędzy, a nie mieszkań IP: 94.251.143.* 20.02.09, 00:01
            Jak nie
            splacisz kredytu mozesz za kare ministrem zostac....
          • Gość: afera Re: Banki chcą pieniędzy, a nie mieszkań IP: 94.251.143.* 20.02.09, 00:04
            Minister z USA ci pomoze...jak nie splacic i nie siedziec
        • uniwr Spróbujmy zniwelować spread 20.02.09, 00:32
          www.wiadomosci24.pl/artykul/kupfranki_pl_w_imie_tanszego_franka_89225.html

          mobile.ithink.pl/artykuly/biznes/pieniadze/rusza-inicjatywa-spoleczna-kupfranki-pl/

      • Gość: Janosik Re: Banki chcą pieniędzy, a nie mieszkań IP: 80.50.120.* 18.02.09, 09:39
        Jeżeli banki nic nie zrobią, żeby ulżyć Kowalskiemu, to zostaną ze stertą
        mieszkań i domów i wielką dziurą w swoich budżetach. W interesie banku jest, aby
        klient był w stanie spłacać swoje długi. Hej!
    • Gość: Elo Re: Banki chcą pieniędzy, a nie mieszkań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 02:46
      W naszym kraju jest silne przywiązanie do mieszkania i jest to główna wartość i
      majątek danej rodziny, jak ziemia dla rolnika.
      Stąd kredyty hipoteczne mają priorytet i są spłacane nawet przez całe rodziny,
      rodzice pomagają dzieciom, rodzeństwo pomaga sobie nawzajem aby spłacać ten kredyt.

      Nie jest to dobre, M3-80m3 wzięte na 30 lat z myślą, że 'jak biorę na 30 lat to
      niech będzie duże, takie jak chcę i w dobrej lokalizacji!' powinno się zamienić
      na M2-45m3 z runku wtórnego tak aby być w stanie samodzielne spłacać. A jak się
      nie ma kasy to się wynajmuje mieszkanie albo mieszka u mamusi.

      Ale znowu problemem jest tutaj nasze 'rolnicze' myślenie. Dobry rolnik nie
      oddaje ziemi, nawet jak ma z głodu paść to nie odda i już!
      • nameko Re: Banki chcą pieniędzy, a nie mieszkań 18.02.09, 07:50
        I tak własnie będzie. A czy odda czy nie zależeć bedzie od tego ile potrwa kryzys i jak bedzie głęboki. Jeśli przez 5 lat ani Ty ani mamusia nie bedziecie miec pracy ze spłatą może być ciężko. A sprzedać nie można bo kredyt np wart wiecej niz mieszkanie Twoje i mamy razem wzięte - i właśnie to jest najwiekszym zagrożeniem dla kredytów walutowych. Gdyby kryzys miał za pół roku-rok minąć nie byłoby nawet nad czym sie zastanawiać.
    • 4v Banki chcą pieniędzy? 18.02.09, 02:53
      to niech zwiększą oprocentowanie.
      choćby kosztem koników polnych - kredyciarzy konsumpcyjnych.
    • myslacyszaryczlowiek1 A co robi rząd? 18.02.09, 03:16
      Dlaczego nie wchodzi w życie ustawa o upadłości konsumenckiej?
      Dlaczego nie zadba o młode małżeństwa i ich pierwsze mieszkanie?
      Dlaczego nie reaguje ostro na praktyki M banku.
      Takie wielkie pole do działania.
      Bo dla niego ważniejsze są stołki w Brukseli niż wy drodzy rodacy.
      Bo wybraliście sobie Tuskkukiełki które reprezentują interesy banków i
      wielkich korporacji a was mają w dupie, zresztą na własne życzenie wybraliście
      sobie to co media wam podsunęły sprytną socjotechniką.
      • Gość: m Re: A co robi rząd? IP: *.icpnet.pl 18.02.09, 07:32
        > Dlaczego nie wchodzi w życie ustawa o upadłości konsumenckiej?

        A co ma ona do obecnej sytuacji? Przecież trudno mówić tutaj o niezawinionym
        znalezieniu się w trudnej sytuacji. Wszyscy trąbili, że zadłużanie się w innej
        walucie niż się zarabia jest głupie. Patrząc na jakikolwiek długoterminowy kurs
        walut wiadomo było, że jest ryzyko. Czemu wszyscy mamy potem płacić za to, że
        ktoś chciał sobie zafundować życie ponad stan?

        > Dlaczego nie zadba o młode małżeństwa i ich pierwsze mieszkanie?

        Z naszych podatków? Czemu?

        > Dlaczego nie reaguje ostro na praktyki M banku.

        A jak ma reagować? Wołami zmuszali ludzi do podpisywania umowy kredytowej z
        nimi? Będzie nauczka dla wszystkich wtórnych analfabetów którzy nie czytali ze
        zrozumieniem umowy kredytowej.

        • Gość: :))) Re: A co robi rząd? IP: 94.75.67.* 18.02.09, 10:39
          Gość portalu: m napisał(a): > > Dlaczego nie zadba o młode małżeństwa
          i ich pierwsze mieszkanie?
          >
          > Z naszych podatków? Czemu? (...)

          Aby oni mieli dzieci, które będą płacić podatki na twoją emeryturę.
          Bez tego kit z okien będziesz żarł.
          • steady_at_najx Re: A co robi rząd? 18.02.09, 10:43
            Panstwo moze dbac budujac mieszkania po kosztach wytworzenia.

            A nie dmuchajac kabzy prywatnym deweloperom przy cenach 3 pensji za
            m2.
            Nie tedy droga.
            • kle_kotka było brac 3 mln jak chciała kaczka budować 18.02.09, 12:11
              chciała Kaczka wybudować 3 mln mieszkań to nie
              chcieliscie ;o))))))))))))
          • arfer Re: A co robi rząd? 18.02.09, 11:18
            Tyle, że programy wsparcia mieszkalnictwa - wszędzie na całym świecie - są dedykowane do najbardziej potrzebujących. Nie jest intencją budżetu dopłacanie do mieszkań za 10k w Warszawie czy Wrocławiu.

            Jeśli ktoś jest taki bardzo potrzebujący, może mieszkać poza centrum. Albo narzekać i zbierać na standardowy kredyt.
          • nameko Re: A co robi rząd? 18.02.09, 11:35
            Gość portalu: :))) napisał(a):

            > > Aby oni mieli dzieci, które będą płacić podatki na twoją emeryturę.
            > Bez tego kit z okien będziesz żarł.

            Kiepska inwestycja:
            Co jeśli zamiast dzieci-płatników ZUS wychowa np rolników albo lewych rencistów?
      • nameko Re: A co robi rząd? 18.02.09, 07:55
        Nie słyszałeś żeby brac kredyt w walucie w której sie zarabia? To nawet ten twój głupek z Nowego Światu mówił.
        Może zaproponuj żeby rząd (czyli de facto wszyscy Polacy) spłacali kredyty milionowi osób którym sie zachciało pospekulować frankiem?
        • plosiak Re: A co robi rząd? 18.02.09, 08:35
          Kredyt ma być tani, a nie w złotych.
          • Gość: Macho Re: A co robi rząd? IP: 82.177.197.* 18.02.09, 08:48
            Kredytu ma nie być.
            Zły to pan co żyje nad stan.
            • Gość: gzesiolek Re: A co robi rząd? IP: 213.17.128.* 18.02.09, 10:30
              A znasz inny sposób dla młodego pracującego małżeństwa na
              zamieszkanie we własnym mieszkaniu?
              Nie każdy ma kasiastych rodziców.
              Kształce się i zarabiam po to aby móc mieszkać na swoim.
              I tak odkladalismy pare lat i dorzucilem wszytskie oszczednosci plus
              pieniadze z prezentow slubnych/przedslubnych i dzieki temu bralismy
              kredyt na 75% wartosci mieszkania...
              Nie mam problemów ze spłatą raty kredytu który brałem przy kursie
              2,5PLN/CHF
              I rata ta jest nadal niższa niż jakby brał ten sam kredyt w PLN.
              Jedyny problem to wzrost zadłużenia i oczekiwanie na reakcje banków.
              Na ten moment kapital do splacenia w zlotowkach osiagnal u mnie
              wartosc mieszkania z wyceny z konca 2006 roku... wiec na ten moment
              mieszkanie pewnie jest 20% tansze...
              Czy to jest zycie ponad stan? Ja sadze ze to raczej stan zycia dla
              ludzi ktorzy prezentuja dla kraju duuuza wartosc jest ponizej
              normalnosci...
              • steady_at_najx Re: A co robi rząd? 18.02.09, 10:37
                Kredyt ?

                Tak, jak najbardziej.

                Ale nie na 100 % (bo to glowna przyczyna banki)
                i nie na 2 krotnie przewartosciowane mieszkanie.
              • raf-ber Re: A co robi rząd? 18.02.09, 15:23
                Za rok wynajmiesz sobie takie mieszkanie jak twoje za polowe raty która będziesz
                płacił ale to był twój wybór. Problem jest taki że zanosząc co raz więcej do
                banku, kolesie do ciebie podobni, co raz mniej zostawią w sklepie - więc ktoś
                straci prace (może ty) i przestanie te raty spłacać...
          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: A co robi rząd? IP: *.dialog.net.pl 18.02.09, 09:42
            jak widać kredyt brany gdy frank był po 2 zł okazał sie nie być tani - to tak
            jak w promocji - coś wydaje się być tanie - a często jest droższe niż bez
            promocji...
      • Gość: mm Re: A co robi rząd? IP: 85.219.229.* 18.02.09, 07:55
        Myśl szary człowieku!!! - mamy wolny rynek, a nie Rosję czy
        Białoruś, aby wszystkim sterować ręcznie!!!!!!!!!!!
      • steady_at_najx Re: A co robi rząd? 18.02.09, 08:12
        I wszyscy solidarnie powinni splacac w swoich podatkach kredyt tych
        co na starcie musieli miec "nowoczesne mieszkanie w nowooddanej
        inwestycji" w typie "debowe klony" albo inny "cichy zakatek w
        centrum" oczywiscie budowany przez "ą ę property la ple merde
        developement" - na dodatek w pelni wyposazony !! I tak od reki na
        120% ! a co tam, przeciez wzrost, przeciez silna gospodarka!

        Nie zycze sobie zeby z moich podatkow finansowano ratunek dla
        glupkow ktorzy ani mysleli czekac, oszczedzac czy rozsadnie planowac
        tylko chcieli miec JUZ i koniecznie z KLASA.

        Pamietam jak dwa lata temu probowalismy przekazac pewne prawdy tu na
        forum - slyszelismy ze jestesmy idiotami i przeciez warto "splacac
        swoje" i "kto nie ryzykuje ten nie ma". Zaryzykowali - niech teraz
        glowkuja.
        • plosiak Re: A co robi rząd? 18.02.09, 08:38
          Co do zasady masz rację, niech każdy sam płaci swoje długi.

          Ale nie nazywaj idiotami tych, którzy płacą i się cieszą, że mieszkają na swoim,
          a kredyt jest nadal tańszy niż w złotych.

          Skoro posługujesz się tradycyjnie skrajnościami - nie dla każdego mieszkanie z
          mamusią w komunalnym mieszkaniu z jedną izbą z kiblem na półpiętrze stanowi
          szczyt marzeń i jest dowodem na życiową zapobiegliwość.
          • steady_at_najx Re: A co robi rząd? 18.02.09, 08:44
            > Skoro posługujesz się tradycyjnie skrajnościami - nie dla każdego
            mieszkanie z
            > mamusią w komunalnym mieszkaniu z jedną izbą z kiblem na
            półpiętrze stanowi
            > szczyt marzeń i jest dowodem na życiową zapobiegliwość.


            O ! Kolezka jest ekspertem. Kupil _przypadkiem_ w dobrym czasie
            mieszkanie i teraz uwaza ze jest rekinem biznesu.

            Otoz powtarzam ci marny glupolu. Kupiles to przypadkiem i te hasla
            mozesz zamknac w schowku na rowery od tej swojej 42 metrowej
            inwestycji zycia.
            • plosiak Re: A co robi rząd? 18.02.09, 08:47
              Skoro marzyłeś o 42m2, a dalej biegasz do klopa na półpiętro i wąchasz bąki
              sąsiada, to współczuję.

              Ja kupiłem większe mieszkanie, w dobrych czasach, a skoro cię skręca z
              zazdrości, to piszesz, że przypadkiem nabyłem. A za co spłacam ?

              Na pewno taki idiota jak ja nie może zarabiać, więc albo tatuś płaci raty, albo
              spadek itd.

              Nie błaźnij się, powtarzam ci.
              • steady_at_najx Re: A co robi rząd? 18.02.09, 08:49
                > Ja kupiłem większe mieszkanie, w dobrych czasach, a skoro cię
                skręca z
                > zazdrości, to piszesz, że przypadkiem nabyłem. A za co spłacam ?

                Jedyne co mnie skreca to jak czytam twoje pelne gniotow posty pisane
                w tonie "kupilem ja mundry"

                Moze odniesiesz sie do swoich gniotow sprzed kilku miesiecy ? czy
                juz zapomniales bzdury ktore produkowales ?
                • plosiak Re: A co robi rząd? 18.02.09, 08:53
                  Ja produkowałem ? Pomyliło ci się z twoimi wypocinami.
          • Gość: m Re: A co robi rząd? IP: 193.138.241.* 18.02.09, 09:51
            Jacy my jesteśmy zapobiegliwi, jacy porządni i oczywiście musimy gardzić tymi co
            mieszkają z mamusią.Musimy też stawiać na osiedlu zasieki i inne czarcie
            zapadki,a naszym największym marzeniem są apartamentowce otoczone fosą i z
            mostem zwodzonym.Bo my się boimy komornika!buuuuuuu
        • raf-ber Re: A co robi rząd? 18.02.09, 15:31
          steady_at_najx napisał:

          > I wszyscy solidarnie powinni splacac w swoich podatkach kredyt tych
          > co na starcie musieli miec "nowoczesne mieszkanie w nowooddanej
          > inwestycji" w typie "debowe klony" albo inny "cichy zakatek w
          > centrum" oczywiscie budowany przez "ą ę property la ple merde
          > developement" - na dodatek w pelni wyposazony !! I tak od reki na
          > 120% ! a co tam, przeciez wzrost, przeciez silna gospodarka!
          >
          > Nie zycze sobie zeby z moich podatkow finansowano ratunek dla
          > glupkow ktorzy ani mysleli czekac, oszczedzac czy rozsadnie planowac
          > tylko chcieli miec JUZ i koniecznie z KLASA.
          >
          > Pamietam jak dwa lata temu probowalismy przekazac pewne prawdy tu na
          > forum - slyszelismy ze jestesmy idiotami i przeciez warto "splacac
          > swoje" i "kto nie ryzykuje ten nie ma". Zaryzykowali - niech teraz
          > glowkuja.
          >

          Dodam tylko tyle, że ratować można kogoś kto wziął kredyt by otworzyć biznes -
          zwiększyć produkcje, zmodernizować - utworzył nowe miejsca pracy itd. Teraz
          bankrutuje bo nie ma zamówień ale nie...jest bydlakiem bo zwalnia ludzi! Ci jego
          pracownicy co przychodzili co pól roku po podwyżkę (i kupili na kredyt
          mieszkanie) są bardzo pokrzywdzeni bo stracili prace i nie mają za co płacić
          rat... Oczekuje programu pomocy dla nabywców "50 calowych fullHD" którzy nie
          mają na ratę :p
      • jimmyjazz No na szczęście nic. I Dobrze 18.02.09, 08:54
        myslacyszaryczlowiek1 napisał:

        > Dlaczego nie reaguje ostro na praktyki M banku.

        Bo to prywatna firma i wolni ludzie.

        > Takie wielkie pole do działania.

        No można powołać NKWD. I rozwiązac problemy.

        > Bo wybraliście sobie Tuskkukiełki które reprezentują interesy
        banków i
        > wielkich korporacji a was mają w dupie, zresztą na własne życzenie
        wybraliście

        Akurat gbyby tak było to byśmy mieli to co w USA - mld z kieszeniu
        podatników poszły do banków. I nic. Wielkie zero. No poza bilionem
        usd długu.
      • Gość: Jaa Socjalisto opamietaj sie! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.02.09, 09:38
        Co za debilna wypowiedz.
        A moze jeszcze rzad ma Cie nakarmic, ubrac, kupic nowa fure itd.
        Socjalisto opamietaj sie!

        Chyba ze chcesz zrobic z polaczkow niemyslacych szarych czlowieczkow co nic nie
        potrafia tylko patrzec i wolac do rzadu "daj, daj, daj, pomoz, daj, pomoz, daj,
        daj".

        Te czasy minely. Dzis juz trzeba samemu a nie za raczke partii, panstwa, zwiazku
        zawodowego, czy innych sekretarzy partii co obiecywali, ze Panstwo "da". Goowno
        da! "Jazda do roboty je... nieroby..." jak to spiewal Kazik Staszewski.
        • Gość: :))) Re: Socjalisto opamietaj sie! IP: 94.75.67.* 18.02.09, 10:43
          Gość portalu: Jaa napisał(a):

          > Co za debilna wypowiedz.
          > A moze jeszcze rzad ma Cie nakarmic, ubrac, kupic nowa fure itd.
          > Socjalisto opamietaj sie!
          >
          (...)
          >
          > Te czasy minely. Dzis juz trzeba samemu (...)

          Chyba, że jesteś rolnikiem - kiedyś władza dała małorolnemu ziemię za
          darmo a teraz władza płaci mu za fakt posiadania przezeń ziemi.
          Wszyscy musimy utrzymać naszych małorolnych. Każdy ma swojego chłopka
          na utrzymaniu. Ten lepszym obywatelem, czyj chłopek tłustszy i
          bardziej błyszczący.
      • Gość: USA Re: A co robi rząd? IP: *.sttlwa.dsl-w.verizon.net 18.02.09, 09:46
        Musisz zrozumiec ze nie rola rzadu jest opieka nad tymi ktorzy maja
        klopoty. To fakt ze nawed w US, gdzie powszechnie uwaza sie ze nie
        taka jest rola rzadu, nastapily pewne zelrzenia tej opinji. Nie
        nastapily one na tyle rzeby pomagac bednym, mlodym malzenstwom itp.
        Nie taka jest rola rzadu. kazdy jest kowalem swego szczescia i
        powinien podejmowac decyzje za siebie. Czasy krolow, carow,
        pierwszych sekretarzy sie skonczyly. To Ty kolego masz brac
        odpowiedzialnosc za swoje decyzje takze te dotyczace ryzyka
        finansowego. Rzadu rola w finansowaniu inwestycji koniecznych
        krajowi TAK ! Rzad rozdzielajacy pieniadze podatnika jak to robili
        komunisci NIE. Co mnie obchodzi ze ktos sie ozenil, ma dzieci i go
        nie stac. To byly jego wybory zyciowe. Mnie nie stac i nie mam
        dzieci Nie prosze rzadu zeby doplacal do moich uciech lozkowych
        • myslacyszaryczlowiek1 Re: A co robi rząd? 18.02.09, 13:46
          Macie w USA upadłość konsumencką?
          Przy kredycie na dom zabiorą wam najwyżej dom a nie spadek wartości domu.
      • arfer Re: A co robi rząd? 18.02.09, 11:07
        A co ma zrobić? Pomodlić się, by globalny trend się odwrócił ?

        Niedawno weszła w życie poprawka do programu RnS - mnożnik wynosi 1,4 i w zasadzie w grę wchodzi już większość mieszkań w miastach poza wielkimi aglomeracjami. Nie jest rolą programu rozdawanie odsetek i wspomaganie każdego, ale z założenia tych bardziej potrzebujących.

        Jak rząd ma reagować na mBank ? Wydać dekret ? Wysłać ZOMO ? Te czasy już minęły.
        • myslacyszaryczlowiek1 Co robi rząd? 18.02.09, 13:50
          Od tego ma odpowiednie urzędy aby chronić konsumentów. Jeśli jest zapis
          niekorzystny dla nich może zmusić mbank do zmian w umowie. Wolny rynek
          wszystkiego nie załatwi.
    • Gość: Witek waw Jeśli prognozy się sprawdzą i bezrobocie wzrośnie. IP: *.chello.pl 18.02.09, 03:19
      Jeśli prognozy się sprawdzą i bezrobocie wzrośnie, to będziemy mieli
      do czynienia z analogiczną sytuacja jak w USA. Niestety wówczas
      będzie to samonapędzająca się maszynka gdzie licytacje będą
      powodować dalszy spadek cen mieszkań. Moim zdaniem
      prawdopodobieństwo wystąpienia takiego scenariusza w 2 najbliższych
      latach jest spore ponieważ nałoży się na to również silna presja na
      zarobki (ich spadek) oraz olbrzymia podaż mieszkań (w budowie jest
      730 tys mieszkań - dane GUS). Generalnie nie wesoło:/ Szczerze
      współczuje ludziom których do bankructwa doprowadzą sytuacje losowe
      a ich zabezpieczenie kredytu (nieruchomość) pokryje ok. 50% roszczeń
      banku.
      • Gość: gosc Re: Jeśli prognozy się sprawdzą i bezrobocie wzro IP: *.jjs-isp.pl 18.02.09, 04:22
        Trzeba to przetrzymać, kiedyś frank musi spaść. Prędzej czy później
        ta tendencja się odwróci.
        Myślę, że w ciągu 30 lat jeszcze napotkamy wiele przeszkód, trzeba
        się z tym liczyć biorąc kredyt w obcej walucie.

        Pozdrawiam wszystkich kredytobiorców walutowych.
        • nameko Re: Jeśli prognozy się sprawdzą i bezrobocie wzro 18.02.09, 07:59
          Oczywiście ze tak, trudno tylko bedzie pewnie to "wystarczy przetrzymać" bo - czasowe - osłabienie waluty moze spowodowac upadki firm, wzrost bezrobocia i inne przykre konsekwencje.
          A wtedy nawet spadek kursu CHF do 2,50 nie uratuje sprawy: mając prace można spłacac chf i po 3,50, gdy sie jej nie ma moze byc trudno z obsługą franka i po 2,50.
          • plosiak Re: Jeśli prognozy się sprawdzą i bezrobocie wzro 18.02.09, 08:40
            Oczywiście, ale równie dobrze można było stracić pracę rok temu. Dziś jest
            kryzys, ale to nie jest tak, że bez końca pensje spadają, a ceny rosną.
            • Gość: Witek waw Problemem jest to że zabezpieczenie traci wartość IP: 217.96.70.* 18.02.09, 09:38
              Problemem jest to że zabezpieczenie traci na wartości a kwota
              zadłużenia (kredyt walutowy) rośnie. Nie da się załatwić sprawy
              przez sprzedanie nieruchomości bo ta nie pokrywa zadłużenia. To jest
              cały szkopuł
        • Gość: życzliwy Re: Jeśli prognozy się sprawdzą i bezrobocie wzro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 15:19
          Jedna rozsądna myśl którą podzielam brawo!
      • Gość: Janek nie porownuj USA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 07:48
        bo w USA ludzie biora kredyt w walucie w jakiej zarabiaja i na
        STAŁY KREDTYT, ktory aktualnie wynosi ponizej 5%
        ponadto jest mozliwosc bankructwa co oznacza, ze zostawiasz dom i
        przez 10 lat nie otrzymujesz kredytu
        i nikt ci na zarobki ani na dom babci nie wchodzi
        • arfer Re: nie porownuj USA 18.02.09, 11:24
          A sub-prime, kredyty NINJA itd itp ?

          U nich w okolicach szczytu cenowego stopy bazowe leciały w górę, u nas w zasadzie spadają.
      • arfer Re: Jeśli prognozy się sprawdzą i bezrobocie wzro 18.02.09, 11:22
        Nawet wówczas nie - w USA podstawy kryzysu były nieco inne, a ludzie nie mieli oszczędności, bo żyli na potęgę na kredyt. U nas akcja kredytowa jest nieporównywalnie mniejsza.

        A oszczędności ludności i firm rekordowo wysokie.

        Miło i łatwo nie będzie, ale do USA nam daleko.
    • Gość: Jim Banki chcą pieniędzy - bo mieszkania tanieją! IP: *.chello.pl 18.02.09, 03:45
      Banki niechętnie zabierają mieszkania nie dlatego że dbają o ludzi, tylko dlatego że mieszkania tanieją. Po co bankowi mieszkanie które jest mniej warte niż kredyt? Gdyby mieszkania drożały ludzie już dawno byliby na ulicy.

      Autorzy artykułu pytają: "Co to może oznaczać dla kredytobiorców?" Równie ważne są pytania:
      - Co to może oznaczać dla banków?
      - Czy gdy Bank zbankrutuje to rząd zacznie popełniać błędy i pompować pieniądze by taki Bank ratować?
      - Co się wtedy stanie ze złotówką i całą gospodarką?

      NIE RATOWAĆ BANKÓW - JEŻELI MAJĄ ZBANKRUTOWAĆ TO NIECH ZBANKRUTUJĄ - TO OCZYŚCI SYSTEM
      • steady_at_najx Re: Banki chcą pieniędzy - bo mieszkania tanieją! 18.02.09, 08:15
        >NIE RATOWAĆ BANKÓW - JEŻELI MAJĄ ZBANKRUTOWAĆ TO NIECH ZBANKRUTUJĄ -
        TO OCZYŚCI SYSTEM


        uwazasz ze jesli bank zbankrutuje to Twoj kredyt znika ? Otoz nie.
        Przejmuje i wymaga go tylko ktos inny.
        • Gość: Jim Re: Banki chcą pieniędzy - bo mieszkania tanieją! IP: *.chello.pl 22.02.09, 21:40
          Ja nie mam do spłacenia żadnych kredytów.
      • plosiak Re: Banki chcą pieniędzy - bo mieszkania tanieją! 18.02.09, 08:42
        Przez ostatnie 4 lata mieszkania drożały i nie słyszałem o ani jednym przypadku
        wyrzuceniu kogoś z mieszkania tylko z tego powodu. Póki kredyt jest płacony,
        człowiek jest bezpieczny.
        • steady_at_najx Re: Banki chcą pieniędzy - bo mieszkania tanieją! 18.02.09, 08:47
          >Przez ostatnie 4 lata mieszkania drożały

          A miales glupku przez ostatnie 4 lata taka sytuacje jak teraz ?
          Nadciagajace zwolnienia w firmach, spadek wartosci nieruchomosci i
          galopujace ceny walut ? I to wszystko skupione w jednym momencie.

          Nie kompromituj sie swoimi osobistymi analizami - uraczyles nas juz
          na tym forum taka iloscia gniotow ze powinienes zmienic nick
          na "kompromito".
          • plosiak Re: Banki chcą pieniędzy - bo mieszkania tanieją! 18.02.09, 08:48
            Sam zmień nick - może na stojący_w_kolejce_do_wspólnego-kibla.
            • steady_at_najx Re: Banki chcą pieniędzy - bo mieszkania tanieją! 18.02.09, 08:51
              Widac przyglupie ze do argumentu juz sie odniesc nie umiesz.

              Wytlumacz zatem powtarzam, co takiego bylo w ciagu ostatnich 4
              latach co mozesz porownac do sytuacji biezacej. Umiesz glupku ?
              • plosiak Re: Banki chcą pieniędzy - bo mieszkania tanieją! 18.02.09, 08:54
                Z tobą nie rozmawia się na argumenty, tylko na epitety. Oczywiście zaraz
                powiesz, że nigdy nikogo nie obraziłeś :)
                • steady_at_najx Re: Banki chcą pieniędzy - bo mieszkania tanieją! 18.02.09, 08:55
                  Takim kretynom jak ty naleza sie wylacznie epitety.

                  Ciesz sie jednak ze chroni cie to forum bo bysmy porozmawiali jak
                  faceci :)
                  • Gość: pecet Re: Banki chcą pieniędzy - bo mieszkania tanieją! IP: 194.9.79.* 18.02.09, 09:05
                    BUhahahaha!!! Ty pajacu bez jaj, ty chcesz rozmawiać jak mężczyzna?? Obrażasz wszystkich wokół, bo czujesz się anonimowy? Jełopie jeden, już dawno bym ci facjatę przemaglował jakbyś chciał "porozmawiać jak mężczyzna". Obawiam się jednak, że jedyne na co cie stać to pukanie w klawiaturkę swoim cherlawymi rączkami i siedzenie po 20h/dobę na tym żenującym forum. "Męszczyzno" od siedmiu boleści, może jednak umówisz się na prywatne widzenie? :))))
                    • steady_at_najx Re: Banki chcą pieniędzy - bo mieszkania tanieją! 18.02.09, 09:12
                      Ojejej. Plosiak to ty ? hehe nie zalogowales sie ? :)

                      Przemalowal bys mi facjate ? No co ty ? hehehe.

                      A kto ty jestes ? znam cie glupku ? :D
                      • jimmyjazz Re: Banki chcą pieniędzy - bo mieszkania tanieją! 18.02.09, 11:20
                        Obaj panowie jak widac trzymają poziom. Brawo. Może piszcie do
                        siebie na maila a nie zaśmiecajcie forum.
                      • plosiak Re: Banki chcą pieniędzy - bo mieszkania tanieją! 18.02.09, 16:48
                        Zabolało ? Już dwie osoby myślą, a ty nie ?

                        Musisz mieć małego, skoro chcesz się dowartościować obijając komuś twarz.
                        Prawdziwy facet tak nie postępuje, ale co ty możesz o tym wiedzieć ?
                        • steady_at_najx Re: Banki chcą pieniędzy - bo mieszkania tanieją! 18.02.09, 18:12
                          > Prawdziwy facet tak nie postępuje, ale co ty możesz o tym wiedzieć ?

                          taki jak ty ? Podtatusialy z podwojnym podbrodkiem co sie zdyszy jak wbiegnie na 3 pietro ? Tak - jak ci ktos na ulicy napluje w twarz to powiesz mu "czemu wykazuje agresje?" :))

                          Jestes klucha nie facet. Najpierw zrzuc te 10 kilo nadwagi.
                          Sam nick juz mowi o tym jaki z ciebie facet :) Pewni zdrobnienie od "prosiak" ?:))
                    • steady_at_najx Re: Banki chcą pieniędzy - bo mieszkania tanieją! 18.02.09, 09:17
                      Tak przy okazji.

                      inetnum: 194.9.78.0 - 194.9.79.255
                      netname: ELTERIXPL-NET
                      descr: Elterix S.A.

                      Myslisz ze ciebie trudno znalezc ?
                    • nameko Re: Banki chcą pieniędzy - bo mieszkania tanieją! 18.02.09, 09:19
                      Gość portalu: pecet napisał(a):

                      umówisz się na (...) widzenie? :))))

                      A Ty pecet z pierdla nadajesz czy jak?
                      • steady_at_najx Re: Banki chcą pieniędzy - bo mieszkania tanieją! 18.02.09, 09:20
                        W Gdyni jest zaklad karny ?:)))
                        • plosiak Re: Banki chcą pieniędzy - bo mieszkania tanieją! 18.02.09, 16:52
                          Nie wiem, ale klikam z innego grodu.

                          Ale daj znać, czy dorwałeś forumowego adwersarza, wtedy będziesz bardzo męski.
                          • steady_at_najx Re: Banki chcą pieniędzy - bo mieszkania tanieją! 18.02.09, 18:16
                            Piszesz ciole ze szczecina.


                            A przypadkiem siec z ktorej pisal "pecet" dziala na pomorzu. I ten post kilka minut po twoim. No faktycznie zbieg okolicznosci.

                            Wez sie nie osmieszaj. Nedzny dupek wylogowal sie a pozniej "buchnal odwaga" - bales sie to napisac ze swojego loginu ?

                            Jestes zalosny.
                            • steady_at_najx Re: Banki chcą pieniędzy - bo mieszkania tanieją! 18.02.09, 18:23
                              O i widze ze pracujesz w kancelarii ( na pol etatu na dodatek ) i wyciagasz uwaga PRAWIE 3 tysiace na reke :))))

                              Rany jaki ty jestes kiepski :)))

                              3 tysiace na reke i pewnie masz zajebiste mieszkanko! :D

                              Aplikancino ty ....

                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=74007017&a=74020269
    • Gość: mb No rewelacja IP: 79.162.155.* 18.02.09, 04:02
      >Kwiatkowska dodaje, że GE Money Bank dodatkowo ubezpieczył kredyty, >które
      przekraczają 80 proc. wartości nieruchomości.
      Ufff. No to wszystko OK
      Ubezpieczalnie jak wiadomo pochodzą z Księżyca i wypłacają ubezpieczenie każdemu
      i w oczekiwanej wysokości.
      Nie będzie miało to oczywiście żadnego wpływu na wysokość składek
      ubezpieczeniowych w przyszłości.
      Hahahaha
      • nameko Re: No rewelacja 18.02.09, 08:05
        Dokładnie, banki nie bedą ludziom mieszkan zabierac ale bedą starały sie zabezpieczyc. Jesli w wyniku wzrostu kursu CHF kredyt bedzie wart 100-120% ceny zakupu mieszkania bank nie omieszka "poprosić" o takie ubezpieczenie. A że kosztuje ono nawet kilka % wartosci mieszkania może byc zobowiązaniem nie do przejscia. Zwłaszcza że jak słusznie zauważył mb ubezpieczenia takie będą coraz droższe.
    • Gość: LOL Re: Banki chcą pieniędzy, a nie mieszkań IP: *.range81-156.btcentralplus.com 18.02.09, 06:24
      ja juz kupilem tyle ze w londynie, bank sprzedal je za ok 75% ceny.
      zyc nie umierac w tej "recesji".
    • Gość: promo Banki chcą pieniędzy, a nie mieszkań IP: *.nat.tvk.wroc.pl 18.02.09, 06:48
      Drodzy Klienci Banków...otóż Banki niewiele mogą wam zrobić. W szczególności
      spadek realnej wartości zabezpieczenia nie może być przyczyną wypowiedzenia
      umowy kredytowej - vide 268 klauzula abuzywna w rejestrze UOKiK: wyrok z dnia
      29.12.2004 roku, w sprawie Prezesa UOKiK vis Kredyt Bank (sygnatura XVII Amc
      92/03)- poniżej zakwestionowana klauzula :"„Bank może wypowiedzieć umowę
      kredytu w całości lub w części, w
      szczególności z powodu: 1)
      niespłacenia w terminie należności,
      o których mowa w § 13 ust. 1, 2)
      zagrożenia terminowej spłaty kredytu
      z powodu złej sytuacji finansowo
      majątkowej Kredytobiorcy, 3)
      znacznego obniżenia się realnej
      wartości złożonego zabezpieczenia
      lub utraty tego zabezpieczenia, 4)
      niedotrzymania innych warunków
      umowy kredytu” - zwracam uwagę na punkt 3. Dla bardziej zainteresowanych - nie
      ma do tego wyroku uzasadnienia, bo Kredyt Bank o nie nie wystąpił. Banki o tej
      klauzuli wiedzą, ale myślą że nie wiedzą o niej ich klienci...to niech się
      dowiedzą. Klienci ponoszą ryzyko kursowe i ryzyko stopy procentowej, a Banki
      ponoszą ryzyko spadku rynkowej wartości zabezpieczenia. Oczywiście inne Banki
      mogą mieć podobne "kwiatki" zapisane w inny sposób, ale...
      • Gość: promo Re: Banki chcą pieniędzy, a nie mieszkań IP: *.nat.tvk.wroc.pl 18.02.09, 06:49
        nie dodalem ze to byl cyctat sorki
        • rydzyk_fizyk Re: Banki chcą pieniędzy, a nie mieszkań 18.02.09, 10:17
          Zapomniałeś dodać, że bank nie potrzebuje do tego żadnych klauzul
          umownych - wystarczą przepisy ustawy Prawo Bankowe oraz Kodeksu
          Cywilnego.

          No i warto wspomnieć, że wyrok dotyczył kredytu konsumenckiego a nie
          hipotecznego co zmienia postać rzeczy.
      • arfer Re: Banki chcą pieniędzy, a nie mieszkań 18.02.09, 11:45
        Dokładnie.

        Zresztą - to byłoby mocno asymetryczne - nie słyszałem, by w wyniku wzrostu wartości nieruchomości "z automatu" bank obniżył marżę tam, gdzie zależy od LTV bądź anulował ubezpieczenie LTV bądź nie wymagał jego odnowienia na kolejny np.3-letni okres.
    • Gość: gościu co za bzdety!!! Jeśli ktoś bierze kredyt i 500 zł IP: 212.2.115.* 18.02.09, 07:35
      więcej do spłaty to dla niego katastrofa finansowa to sorry, ale
      idiotą jest ten co wziął kredyt i pracownik banku który zatwierdził
      taki kredyt. Nie pieprzcie mi że gdy rata wzrośnie o kilka stówek to
      ludzi nie stać na spłatę. Nikt przy zdrowych zmysłach nie bierze
      kredytu mając tak wąski margines bezpieczeństwa. Chyba że to ze mną
      coś nie w porządku???
      • nameko Niektórym rata wzrosła troche wiecej niż 500zł... 18.02.09, 08:11
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=624&w=90851772
      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: co za bzdety!!! Jeśli ktoś bierze kredyt i 50 IP: *.dialog.net.pl 18.02.09, 10:00
        Znam parę osób, które przy nagonce w 2006-2008 wzięły takie kredyty i teraz
        płaczą.... Stąd właśnie jest m.innymi kryzys, że niektórzy mimo wszystko chcieli
        brać kredyt by kupować przewartościowane nieruchomości, patrząc na wysokość raty
        w danym momencie... I teraz taka rata wzrosła o kilkaset zł i jest to dla nich
        bardzo trudne... Oszczędzaja na wszystkim, by tylko ratę spłacić, na wiele
        więcej nie wystarcza. I tak dobrze, że pracują...
        • posraldescu Re: co za bzdety!!! Jeśli ktoś bierze kredyt i 50 18.02.09, 11:00
          Ale i tak będą chodzić i powtarzać, że oni mają gdzie mieszkać a ty jesteś dziad.
          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: co za bzdety!!! Jeśli ktoś bierze kredyt i 50 IP: *.dialog.net.pl 18.02.09, 11:02
            no fakt - mieszkanko mam małe, więc jestem dziad :) Ale oszczędzam, więc pewnie
            sobie kupie nowe za jakis czas, na niewielki kredyt, bo będzie taniej, więc
            mniej dopłacę :)
            • plosiak Re: co za bzdety!!! Jeśli ktoś bierze kredyt i 50 18.02.09, 16:58
              Oczywiście, wszyscy ci, których stać na większe mieszkanie i spłacają kredyt, to
              złodzieje, naciągacze itd. Bo skoro TY nie dałeś rady kupić większego, to ci co
              zdołali, to oszuści są. Punktem odniesienia dla wszystkich kredytów w tym kraju
              jesteś właśnie TY :)
              • Gość: Kaczus (Tomek) Re: co za bzdety!!! Jeśli ktoś bierze kredyt i 50 IP: *.dialog.net.pl 19.02.09, 09:58
                Nie wciskaj mi słów, których nie napisałem. To, że ja staram się postępować
                racjonalnie, a o ni teraz płaczą, bo nie maja na ratę, to ich problem, ja
                jedynie pokazuję jako przykład pewnej nieodpowiedzialności. Nikomu nie
                zazdroszczę, mieszkanie mam spłacone, teraz odkładam, by zmienić na większe.
                Kredyt nie jest złem, tylko trzeba go brać z głową, a nie dlatego, bo wszystkim
                dają....
    • Gość: kioskarz wzięli 200 tyś PLN a do oddania 300 tys PLN IP: *.gdynia.mm.pl 18.02.09, 07:41
      ale to drobnostka. Tylko trzeba ludziom to jakoś wytłumaczyć. Ceny
      mieszkań dalej będa spadać. Więc wczesniej czy później Bank zwróci
      sie do kredytobiorców o dodatkowe poręczenia i wpłaty. Ci co kupili
      juz za późno,ale ci co nie kupili niech nie kupują. Kryzys jest
      spektakularny historycznie- nie było takiego juz dawno-
    • Gość: Grazka Banki chcą pieniędzy, a nie mieszkań IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.09, 07:48
      Dlaczego piszecie takie głupoty! Moja przyjaciółka zgłosiła w banku swoje
      kłopoty i prosiła o karencje w spłacie,to skończyło się komornikiem i groziła
      jej licytacji.Wpadła w panikę pisała gdzie się da i jedna instytucja pomogła
      doprowadzić do ugody.
      • plosiak Re: Banki chcą pieniędzy, a nie mieszkań 18.02.09, 08:45
        Czyli dogadał się z bankiem. Można więc ?
    • Gość: Bohomazy Dlaczego system bankowy tak dziala? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 07:51
      Wyjasnienie:
      Filmy na ten temat - polski lektor lub napisy

      w torrencie m. in.
      Money As Debt - Pieniądze jako dług
      The Illuminati Vol.1 - New World Order
      Money, Banking and the Federal Reserve

      I inne - sprawdź jakie
      thepiratebay.org/torrent/4584168/Truth_movies_in_Polish
    • Gość: Naprzód Zakazać udzielania kredytów w innej walucie niż IP: *.zgora.dialog.net.pl 18.02.09, 08:07
      złoty. Wtedy będzie porządek.
      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Zakazać udzielania kredytów w innej walucie n IP: *.dialog.net.pl 18.02.09, 10:03
        Dlaczego czegokolwiek zakazywać. Jedyne co to by ludzie nauczyli sie
        odpowiedzialności. Ten kryzys może być dobrą, acz bolesną lekcją.
    • Gość: Gosc_Niemcy Banki chcą pieniędzy, a nie mieszkań IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.02.09, 08:23
      No tak ludzie, zarabia sie zlotego, a kretyty bierze w obcej walucie.
      A zloty spada i spada,teraz trzeba placic za ten spadek.
      Banki zarabiaja a ludzie traca.
      Zarabiam Euro , a kredyt biore tez w Euro .
      Niech zloty dalej spada ,jest dobre dla ludzi z zagranicy.
      Szkoda slow.
    • Gość: arahat juz wczesniej pisalem ze banki udlawia sie mieszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 08:26
      odbieranymi dluznikom...same "sra..." ze strachu co bedzie....
    • nameko Franki już po 3,54 18.02.09, 08:33
      Hmm, niektórym zadłużenie wzrosło o prawie 100%, gdyby nie niski LIBOR juz byśmy tu mieli druga Amerykę:

      Kursy Dombanku:
      kurs kupna z sierpnia 2008: 1,8950
      kurs sprzedaży z wczoraj: 3,5390

      Jeśli ktoś feralnie dostał wypłate kredytu na początku sierpnia 2008 to np dostał 250 000zł (131926CHF) a dzis ma do zwrotu 470 000zł!.
      No, dobra, coś tam spłacił po drodze wiec 'tylko' 460 tys.
      A mieszkanie warte 200 tys... Na szczęscie złoty wkrótce powinien przestać sie osłabiać.
    • Gość: Macho Re: Banki chcą pieniędzy, a nie mieszkań IP: 82.177.197.* 18.02.09, 08:36
      rozsądny. Ja cię będą licytować daj znać.
    • Gość: xXx Banki chcą pieniędzy, a nie mieszkań IP: *.magma-net.pl 18.02.09, 08:42
      Każdy z kredytobiorców chyba wiedział jakie ryzyko niesie ze sobą
      branie kredytu szczególnie walutowego.
      Ludzie zapamiętajcie sobie:
      1. Kredyty są dla bogatych, a oszczędzanie dla biednych.
      2. Kwota kredytu jaką bierzecie nie może być większa niż
      równowartość dwuletnich zarobków lub dwukrotności zgromadzonych
      oszczędności.
      3. Powinno się brać kredyt w walucie w jakiej się zarabia.
    • Gość: MAXX Banki chcą pieniędzy, a nie mieszkań IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.09, 08:59
      A ja sobie spokojnie czekam na mieszkanie 50mkw ładne,nowe w cichej okolicy w niedużym bloku w Zielonej Górze ........oferuje 1900/mkw i.......chyba sie niedługo doczekam !!!.......ludzie bez kredytu i z pewnym( nawet niewielkim kapitałem) sie cieszą -to będą ich ZŁOTE CZASY....
    • Gość: kasia Re: Banki chcą pieniędzy, a nie mieszkań IP: 194.50.110.* 18.02.09, 09:05
      "Znam się na bankowości..." dobre sobie!!
    • Gość: as Kredyt wykończył Polskę za Gierka a teraz hipoteka IP: *.adsl.inetia.pl 18.02.09, 09:33
      Gierek brał kredyty w dewizach i wykończył Polskę a teraz ten sam
      błąd popełnili biorący kredyty hipoteczne biorąc kredyt w dewizach i
      wygląda że większość padnie
    • Gość: tt Banki chcą pieniędzy, a nie mieszkań IP: *.ikard.pl 18.02.09, 09:35
      Za pare lat ci co sie tak dzis podniecaja obecna sytuacja
      beda juz na cmentarzu i wszystko jasne
    • Gość: Grześ7373 Banki chcą pieniędzy, a nie mieszkań IP: *.chello.pl 18.02.09, 09:36
      Wnioski:
      1. Ogólna lekcja ekonomii dla wszystkich - kto by wytłumaczył społeczeństwu
      jak wielkie ryzyko niesie kredyt - tylko taki kryzys - mam znajomych którzy
      nawet na zagraniczne wakacje brali kredyt i śmiali się ze mnie że tego nie
      robię - a nasze góry np. w lecie są tanie i piękne.
      2. Cieszmy się, że taki bum ekonomiczny trwał tylko 2 - 3 lata - a nie jak w
      Hiszpanii kilkanaście - tam to dopiero jest hamowanie.
      3. Jaki procent społeczeństwa jest tak naprawdę niebezpiecznie zadłużony w
      stosunku do ogółu - niewielki - i to nasze szczęście w tym nieszczęściu.
      4. Słaba złotówka nakręca sprzedaż - warto poczytać co się dzieje na granicach
      - a nas media ciągle epatują negatywami.