Dodaj do ulubionych

PZFD: W 2009 roku nastąpi konsumpcja boomu mies...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.09, 13:05
ktoś może mi wyjaśnić sedno tego stwierdzenia "W 2009 roku nastąpi konsumpcja
boomu mieszkaniowego sprzed 2-3 lat. Na polskim rynku mieszkaniowym mamy do
czynienia z dużą amplitudą popytową oraz z krótkim cyklem koniunkturalnym"
Z góry dziękuję
Obserwuj wątek
    • fagusp PZFD: W 2009 roku nastąpi konsumpcja boomu mies... 16.03.09, 13:11
      Co to znaczy "konsumpcja bumu mieszkaniowego"? Czy to fachowego
      określenie, że kryzys zeżre wszystkie zyski, jakie panowie
      deweloperzy wypracowali dzięki paskarskim cenom z okresu 2006-2008?
      Na koniec: podziwiam "prospołeczne" nastawienie dyra Bieleckiego.
      Zamiast się cieszyć, że wyprzedanie lokali w 2009 w połączeniu z
      ograniczonym napływem nowo budowanych mieszkań spowoduje niebotyczny
      wzrost cen (i zysków) dla jego pryncypałów, on zamartwia się, co
      kupi biedny klient. Samrytanin kurcze jakiś albo inny normalny
      inaczej.
      • Gość: siwy388 Re: PZFD: W 2009 roku nastąpi konsumpcja boomu mi IP: *.adsl.inetia.pl 16.03.09, 13:27
        Czemu spnsorują? czemu deweloperzy oficjalnie nie obniżają cen? A proponują negocjacje, wydawałoby sie że ma to sens, albo jest głupim działaniem i dokładają do tego. Bo wiadomo że balonik pękł i jakiś czas dmuchali we flaka, mówiąc że za moment zacznie rosnąć, ale był tylko świśt. Teraz mówią coś o redukcjach w budowanych mieszkaniach. Moim zdaniem chodzi o rynek wtórny, by go wygasić i ile się da sprzedać jeszcze ze "stratą" 20-25% do cen z górki. I tylko o to chodzi by konkturencja na rynku wtórnym, czekała i nie sprzedawała ze stratą do cen jakie podają deweloperzy. Być może się mylę, a takie artykuły nie są sponsorowane?
        • arspen Ha, dokładnie o to chodzi 16.03.09, 14:05
          Deweloperzy starają się za wszelką cenę, do ostatniej chwili, zablokować rynek
          wtórny, który wkrótce wypluje ogromną ilość mieszkań, zarówno tych kupionych
          kilka, kilkanaście lat temu, jak i tych starszych (np. w płycie), ale dużo tańszych.
          • Gość: jghh Re: Ha, dokładnie o to chodzi IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.03.09, 15:09
            tu przede wszystkim chodzi o sprzedaz promocyjna 10/90
            obnizka oficjalna o wiecej niz wynosila pierwsza wplata
            automatycznie powodowalaby ze wszystkie sprzedane mieszkania wracaja
            do dewelopera i moze tylko czesc zostalaby sprzedana po nowej cenie
            a tak trzymamy ceny, konczymy blok i zadamy doplaty pozostalej
            czescie, efekt i tak bedzie ten sam bo coraz wiecej ludzi widzi jak
            przeplacilo, ale przynajmniej mozna sie jeszcze ludzic przez kolejne
            kilka miesiecy
            na wiosne zaczna sie odbiory inwestycji startowanych w 2007 i
            dopiero jak poleca zwroty na duza skale to rusza powaznie ceny
    • Gość: ja PZFD: W 2009 roku nastąpi konsumpcja boomu mies.. IP: 212.244.73.* 16.03.09, 13:23
      To oczywiste... może i dziś jest wiele mieszkań (część zaczętych,
      część skończonych), ale za rok czy dwa ich nie będzie bo właśnie
      dziś nie są rozpoczynane nowe inwestycje.
      No i wtedy (przy braku towaru jakim są mieszkania) i przy nie
      zmniejszającym się popycie (bo przecież zwłaszcza do dużych miast
      przyjeżdzają i osiedlają się masy ludzi - bo jest praca!!!) na
      pewno ceny powindują do góry. To oczywiste!
      • Gość: podstawy ekonomii Jejku, mam nadzieję że nie piszesz na poważnie :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.09, 13:39
        > To oczywiste... może i dziś jest wiele mieszkań (część zaczętych,
        > część skończonych), ale za rok czy dwa ich nie będzie bo właśnie
        > dziś nie są rozpoczynane nowe inwestycje.
        > No i wtedy (przy braku towaru jakim są mieszkania) i przy nie
        > zmniejszającym się popycie (bo przecież zwłaszcza do dużych miast
        > przyjeżdzają i osiedlają się masy ludzi - bo jest praca!!!) na
        > pewno ceny powindują do góry. To oczywiste!

        Bardzo ciekawa analiza. A tej masy mieszkań, która teraz jest to dlaczego "nie
        będzie"? I po jakich cenach zostanie ona sprzedana?

        Można też ten tok rozumowania pociągnąć dalej - "ceny powindują do góry", a więc
        nagły wzrost opłacalności budowy spowoduje zalanie rynku mieszkaniami. Będzie
        straszliwy nadmiar mieszkań! Ceny poszybują w dół! To oczywiste!

        No. I dlatego jednak poczekam z zakupem :)
      • mara571 i te masy ludzi, co sie osiedlaja 16.03.09, 13:41
        w miastach przyjechaly tam z duza gotowka i nie musza w banku prosic o kredyt na
        130 % wartosci mieszkania.
        No i "na> pewno ceny powindują do góry. To oczywiste!".

        Wnioskuje, ze albo cos masz do sprzedania lub zaplaciles juz 8000 zl na mkw
        swojego "apartamentu" o wielkosci 50 mkw w "apartamentowcu" z setka mieszkan i
        sie pocieszasz.
        Otrzewiej i przyjmij do wiadomosci, ze ci co faktycznie przyjezdzaja, bo dostali
        prace w wielkim miescie, beda musieli dlugie lata wynajmowac i zbierac na wklad
        wlasny. A jak juz 40-50 tys uzbieraja, to nie beda sklonni kupowac tak drogich i
        kiepskich mieszkan, ktore oferuja developerzy.
        • Gość: ja Re: i te masy ludzi, co sie osiedlaja IP: 212.244.73.* 16.03.09, 13:54
          Nie mam nic do sprzedaia - pisałbym inaczej :)
          Raczej kupiłem poniżej 6000PLN ok. 10 minut tramwajem do Metra Dw.
          Gdański i to na przełomie 2007/2008 (owe oczywiście). Znam sytuację
          w Bankach i ludzie młodzi (nie piszę o studentach ale takich przed
          30-stką) nie chcą wynajmować i mieszkać w obleśnych mieszkanach, bez
          możliwości własnej adaptacji nabijając wynajmującemu kasę i drżąc,
          że za miesiąc wyprowadzka....
          • mara571 Re: i te masy ludzi, co sie osiedlaja 16.03.09, 14:51
            gratuluje zakupu i zycze ci, abys nie mial zadnych problemow ze splata twojego
            kredytu.
            A teraz krotko o marzeniach. Jestem z innego pokolenia, ktore nie mialo nawet
            tej mozliwosci wynajecia mieszkania i kilka lat musialo przetwac mieszkajac
            wspolnie z rodzicami.
            Dlatego z polizowaniem traktuje, ze zyczenia mlodych, co "nie chcą wynajmować i
            mieszkać w obleśnych mieszkanach, bez
            > możliwości własnej adaptacji nabijając wynajmującemu kasę i drżąc,
            > że za miesiąc wyprowadzka.... ".
            Dodam tylko, ze mam dwoje doroslych dzieci, ktore w euro zarabija tyle, co
            wiekszosc mlodych w Polsce w zlotowkach. I wynajmuja, bo zaden bank im nie
            udzieli kredytu hipotecznego bez 30% wkladu wlasnego. I to jest norma w krajach
            EU, w ktorych nie ma "baniek" na rynku nieruchomosci...
      • junk92508 A demografia ? 16.03.09, 13:42
        > zmniejszającym się popycie (bo przecież zwłaszcza do dużych miast
        > przyjeżdzają i osiedlają się masy ludzi - bo jest praca!!!)

        Juz nie... liczba ludnosci w duzych miastach spada... umiera duzo wiecej osob
        niz sie rodzi.

        Sporo osób na Zachodzi zostanie - tak słaba złotówka bardzo zmniejszyła
        chęć do powrotu... bo u nas też rusza fala zwolnień i obniżek pensji..
        • Gość: ja Re: A demografia ? IP: 212.244.73.* 16.03.09, 13:57
          Jeżeli nadal będzie słaba złotówka to życzę nam powodzenia jak
          wejdziemyy do strefy EURO. powiedziałbym raczej,że na zachodzie
          zwolnienia, i z Wysp raczej ludzie będą przyjeżdzać na stałe niż
          koczować tam w namiotach.
          Nawet w niżu demograficznym ludzie potrzebują mieszkań.
          • Gość: Misiek Re: A demografia ? IP: *.sds.uw.edu.pl 16.03.09, 14:49
            > powiedziałbym raczej,że na zachodzie zwolnienia, i z Wysp raczej
            > ludzie będą przyjeżdzać na stałe niż koczować tam w namiotach.

            A moze beda woleli pracowac za mniej? Bo te mniej dalej bedzie duzo wiecej niz w
            PL przy obecnym kursie zlotowki ?

            > Nawet w niżu demograficznym ludzie potrzebują mieszkań.

            Tylko że umieraja ich dziadkowie - i dziadkow umiera wiecej.
            Dziedziczysz dwa mieszkania a potrzebujesz jednego - efekt - spadek cen.
    • 12jarek12 doskonała wiadomość ! ceny lecą !!!!!! 16.03.09, 13:28
      doskonała wiadomość ! ceny lecą !!!!!! oznacza to że nabudowano w
      ostatnich latach tyle że cały popyt został zaspokojony, bajki o
      brakujących 3 mln nikogo nie ruszają, to co wybudowano postoi długo
      i zostanie sprzedane poniżej kosztów. Ten kto zacznie budować za rok
      czy dwa wygra bo zbuduje na taniej ziemi, z tanich materiałów i za
      niską robociznę !
      Idą dobre czasy dla konsumentów z głową na karku ! Skończył się
      dyktat budowlańca - zaczyna konsumenta !!!! Tak trzymać !!!!
      • Gość: ja Re: doskonała wiadomość ! ceny lecą !!!!!! IP: 212.244.73.* 16.03.09, 13:38
        Oj, ja bym nie był takim optymistą.... zupełnie
        przeciwnie.Sprzedadzą Ci, którzy muszą (albo kupili drogą ziemię w
        boomie, albo są mali i muszą pokryć krótkoterminową niepłynność).
        Więksi poczekają, sprzedadzą po niższej cenie tylko tyle mieszkań
        aby być na granicy płynności krótkoterminowej. Przeczakają, jak
        nowych inwestycji nie będzie to i klient będzie chętny do zakupu po
        wyższej cenie bo przecież lepiej spłacać własne raty (przecież już
        ruszyło na rynku kredytów) niż płacić za wynajem. A jak się rozejdą
        gotowe mieszkania to będzię dziura - nowych nie będzie, popyt na
        istnijeące wzrośnie. NO i na pewno ceny nie spadną ;)
        • junk92508 Re: doskonała wiadomość ! ceny lecą !!!!!! 16.03.09, 13:44
          > wyższej cenie bo przecież lepiej spłacać własne raty (przecież już
          > ruszyło na rynku kredytów) niż płacić za wynajem.

          To już jest kłamstwo. Wynajem jest obecnie wyraznie tanszy niz raty,
          nie mowiac o tym ile się zaoszczedzi na mieszkaniu kupionym potem taniej...

          I tym że wynajmujesz 10 minut od pracy a kupujesz na totalnym zadupiu ponad
          godzinę drogi do pracy...
          • Gość: ja Re: doskonała wiadomość ! ceny lecą !!!!!! IP: 212.244.73.* 16.03.09, 14:03
            I jak bedziesz mial dzieci i chciał się ustatkować to będziesz nadal
            wynajmował? Powiedz dziecku aby nie wieszało swoich rysynków na
            ścianach bo przyjdzie "Pan Właściciel i będzie krzyczał, że
            gwoździki powbijane"? A potem powiesz przedszkolakowi, że już nie
            będzie miał swoich kolegów i koleżanki z przedszkola, bo Tatuś
            wynajmie inne mieszkanie w zupełnie innym miejscu? Noi dziecku
            pokoju też nie umalujesz bo albo Pan Właściciel nie pozwoli albo
            zrobisz mu malowanie na własny koszt a potem on bez pytania Cię
            wyrzuci?
                    • steady_at_najx Re: To może kup sobie kalkulator... 16.03.09, 17:48
                      Gość portalu: Kurek napisał(a):

                      > Ja policzyłem i opłaca mi się kredyt. Poza tym na stare lata będę
                      > miał gdzie mieszkać, a potem co oddać dzieciakom. Wynajmując całe
                      > życie zostajesz z zerem na emeryturze.

                      Jesli tak faktycznie myslisz kup. Kup i to ze dwa. Glupich nie sieja sami sie rodza. Bo glupi ten ktory nie potrafi wykonac nawet prostych rachunkow na kalkulatorze tylko sadzi takie gnioty jak te powyzej. Gnioty ktore nie raz zostaly tu obalone.

                      I jeszcze jedno. Ani mi sie waz wyciagac pozniej lapy po publiczne pieniadze.
                      • Gość: Darek Re: To może kup sobie kalkulator... IP: *.gdynia.mm.pl 16.03.09, 20:04
                        "Jesli tak faktycznie myslisz kup. Kup i to ze dwa. Glupich nie
                        sieja sami sie rodza. Bo glupi ten ktory nie potrafi wykonac nawet
                        prostych rachunkow na kalkulatorze tylko sadzi takie gnioty jak te
                        powyzej."

                        Głupi jesteś raczej Ty, bo nie potrafisz czytać ze zrozumieniem.
                        Wiesz co to znaczy mieć 80 lat i być gołodupcem bez własnego lokum?
                        Nie? Nie dziwię się - na kalkulatorku sobie tego nie wyliczysz, tu
                        trzeba myśleć.

                        "I jeszcze jedno. Ani mi sie waz wyciagac pozniej lapy po publiczne
                        pieniadze."

                        Niech to samo zapewnią te wszystkie stare dziadygi, których nie
                        będzie stać na wynajem mieszkania na emeryturze, a własnego mieć nie
                        będą, bo niby skąd?
                        • Gość: aga Re: To może kup sobie kalkulator... IP: 89.108.210.* 16.03.09, 22:05
                          Naprawdę myślisz, że w wieku 70-80 lat najważniejsze jest własne lokum? Moim
                          zdaniem znacznie ważniejsze są oszczędności, które pozwolą na zakup leków,
                          leczenia i opieki. Co Ci po własnym mieszkanku, na którego spłatę wypruwałeś
                          sobie żyły całe życie. Zamiast się pakować w kredyt lepiej zarabiać i inwestować.
                          • Gość: Darek Re: To może kup sobie kalkulator... IP: *.gdynia.mm.pl 17.03.09, 09:19
                            "Naprawdę myślisz, że w wieku 70-80 lat najważniejsze jest własne
                            lokum?"

                            Nie, oczywiście, lepiej się mieszka w domu opieki społecznej :>

                            "Moim zdaniem znacznie ważniejsze są oszczędności, które pozwolą na
                            zakup leków, leczenia i opieki."

                            To jest równie ważne, przy czym nie rozumiem, co ma piernik do
                            wiatraka. Biorąc kredyt również można oszczędzać. Z kolei wynajmując
                            mieszkanie można nie mieć z czego oszczędzać. Kwestia zarobków i
                            potrzeb. Nie widzę związku.

                            "Co Ci po własnym mieszkanku, na którego spłatę wypruwałeś
                            sobie żyły całe życie."

                            To, że nikt mnie z niego nie wyrzuci, jak mu się przestanę podobać
                            albo będę miał problemy z czynszem. Lubię mieć ten komfort :>
                            I to, że mogę je przekazać własnym dzieciom czy wnukom, by miały
                            łatwiejszy start w życie.

                            "Zamiast się pakować w kredyt lepiej zarabiać i inwestować."

                            Lepiej, zamiast wyrzucać pieniądze w błoto (wynajem), kupić własne
                            mieszkanie na kredyt, a oprócz tego zarabiać i inwestować. Jesteś
                            kolejną osobą, dla której zaciągnięcie kredytu wiąże się z
                            wypruwaniem żył przez całe życie. To dość wąskotorowe widzenie, ale
                            nie dziwię się - sądząc po poglądach nie stać Cię na kredyt i stąd
                            wnioski, że inni mają podobnie. Nic bardziej mylnego.
                        • steady_at_najx Re: To może kup sobie kalkulator... 17.03.09, 11:46
                          >Wiesz co to znaczy mieć 80 lat i być gołodupcem bez własnego lokum?
                          Nie? Nie dziwię się - na kalkulatorku sobie tego nie wyliczysz, tu
                          trzeba myśleć.

                          Jestes glupcem i potwierdzasz to na kazdym kroku. Ty bedziesz mial
                          80 lat i bedziesz mial swoje cudne mieszkanko (co prawda ciasne
                          rozpadajace sie ale wlasne!) osoba ktora roznice i to nie mala
                          oszczedzala i bardzo ostroznie inwestowala bedzie w tym wieku mogla
                          kupic sobie mieszkania dwa. Juz rozumiesz na czym polega roznica
                          glupolku ?

                          > Niech to samo zapewnią te wszystkie stare dziadygi

                          Ja mowie glupcze zebys nie wyciagal ich za dwa trzy lata jak sie
                          okaze ze zjada cie rata za to twoje lokum 40m2. Wara od pieniedzy
                          publicznych.
                          • Gość: mit Re: To może kup sobie kalkulator... IP: *.aster.pl 25.03.09, 21:57
                            i po co ludzi obrazasz? bo osmielaja sie inaczej myslec? masz
                            licencje na nieomylnosc?

                            osoba ktora roznice i to nie mala
                            > oszczedzala i bardzo ostroznie inwestowala bedzie w tym wieku
                            mogla
                            > kupic sobie mieszkania dwa.
                            no i trumienke wysadzana brylantami. cale zycie w wynajmowanym, ale
                            kwaterka i trumienka za wlasne "ostroznie inwestowane"pieniazki.
                            a moze miejsce na cmentarzu tez bedziesz wynajmowac steady?
                            • steady_at_najx Re: To może kup sobie kalkulator... 26.03.09, 08:04
                              Jeszcze jedno glupolu. W niemczech a wiec kraju nieco bardziej
                              rozwinietym spolecznie wynajmuje mieszkania 55% ludzi. Ja wiem za
                              tak ciasno myslacego kolesia dla ktorego wlasna klitka splacana
                              przez 40 lat jest najwazniejsza, to trudna do przyswojenia prawda
                              ale mam nadzieje ze moze inni o tym pomysla.

                              A inwestowane pieniadze mozesz przekazac dzieciom zonie czy
                              komukolwiek komu chcesz natomiast powiem ci gdzie bedziesz mogl
                              sobie wsadzic w... (nie, nie zmiesci sie w sumie) swoja klitke po 40
                              latach jej uzywania. Zwlaszcza jesli jest jakosciowo "gwarantowana"
                              przez deweloperow.
                        • terion ściema 17.03.09, 09:09
                          > obecnie wynajecie mieszkania na poziomie(zeden wygorowany, wystraczy czyste na dzien dobry) to jest koszt wiekszy niz kredyt

                          Gdzie wy te mieszkania wynajmujecie?
                          Wynajmuje obecnie mieszkanie warte wg cen developerskich (w bliźniaczym bloku właśnie sprzedają mieszkania, więc znam cenę) ponad 300.000 za 1100PLN + opłaty 300PLN. Jaką musiałbym zapłacić ratę dla takiego kredytu? A nie policzyłem nawet kosztu wykończenia.
                            • Gość: RobRoy Re: ściema IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 09:26
                              Gość portalu: Darek napisał(a):
                              > BTW - jesteś w stanie zagwarantować sobie poziom cen wynajmu taki
                              > sam, jak dzisiaj?

                              A jesteś w stanie Darku zagwarantować sobie poziom rat taki jak dzisiaj ?
                              Myślisz że stopy procentowe będą wiecznie takie same jak dzisiaj ? A co będzie
                              jak wzrosną ?
                            • terion Re: ściema 17.03.09, 09:32
                              > Świetnie, tylko co Ci zostaje po 10-20 latach takiego mieszkania?

                              A nie czasem różnica (spora!) między ceną najmu, a ratą kredytu? Że już nie wspomnę o cenach remontów, dojazdów (patrz niżej)


                              > BTW - jesteś w stanie zagwarantować sobie poziom cen wynajmu taki sam, jak dzisiaj?

                              A w jaki sposób jestes w stanie zagwarantowac, że będziesz miał (lub chciał mieć) pracę zawsze tam gdzie masz mieszkanie? Nawet jeśli Ci przeniosa firmę na drugi koniec miasta, to przy naszej polskiej komunikacji będziesz codziennie 2h w plecy. A co dopiero jak do innego miasta. Wynajem nie wiąże Cię tak z miejscem, jeśli będę miał taką fantazję, to się przeprowadze gdzieś indziej i dalej będę mógł chodzić do pracy na piechotę.
                            • steady_at_najx Re: ściema 17.03.09, 11:52
                              >Świetnie, tylko co Ci zostaje po 10-20 latach takiego mieszkania?
                              Wydane pieniądze i nadal zero własnego lokum.


                              A co masz po 10 -20 latach splacania kredytu, zwlaszcza mocno
                              przewartosciowanego ? Splacone odsetki i dopiero zaczynasz splacac
                              kapital. Na dodatek splacasz kapital ktory w danej chwili jest o
                              niebo wyzszy niz wartosc nieruchomosci.

                              Ale rozumiem ze tacy jak ty co mysla w kategoriach miesiecznej raty
                              oraz "splacania wlasnego" nie zrozumieja tego.

                              Ot takie ciasne myslenie prostego polaczka ktory kupil
                              mieszkanie "50 za 500 na 50"
                              • Gość: Kurek Re: ściema IP: *.ip.netia.com.pl 17.03.09, 14:05
                                > A co masz po 10 -20 latach splacania kredytu, zwlaszcza mocno
                                > przewartosciowanego

                                Ja mam dom. I spłacony kredyt.
                                I nie wiem skąd przyszedł Ci do głowy że jest przewartościowany.

                                > Splacone odsetki i dopiero zaczynasz splacac kapital

                                Znów pudło. Skąd Ty te bajki bierzesz? Kapitał spłacam od samego
                                początku kredytu.

                                > Na dodatek splacasz kapital ktory w danej chwili jest o
                                > niebo wyzszy niz wartosc nieruchomosci

                                Kolejna bzdura. Możesz ją uzasadnić? Kapitał, jaki mam do spłaty, to
                                200 tys. Moja nieruchomość jest warta 550 tys. Jakieś pytania?

                                > Ale rozumiem ze tacy jak ty co mysla w kategoriach miesiecznej
                                > raty oraz "splacania wlasnego" nie zrozumieja tego."

                                Nie, to Ty niewiele rozumiesz :) Ale cóż się dziwić mój
                                szczypiorku ;-)

                                > Ot takie ciasne myslenie prostego polaczka ktory kupil
                                > mieszkanie "50 za 500 na 50"

                                Ciasne myślenie prezentujesz jedynie Ty, co widać na przykładach.
                                Ale to już jakby nie mój problem. Sam zgadnij, gdzie robisz błędy w
                                swoich założeniach i dlaczego tezy wychodzą Ci równie idiotyczne :)

                                • steady_at_najx Re: ściema 17.03.09, 15:41
                                  Powiem Ci jedno bo widze ze nie dotarlo i to powiem mocno.


                                  G...no to kogo obchodzi czy masz dom i jakie masz odsetki.

                                  Mowimy o sytuacji przerazajacej wiekszosci ludzi a nie Twojej
                                  konkretnej. O tym jest mowa na forum. Juz rozumiesz ? Czy dalej w
                                  swojej ciasnej glowce nie widzisz dalej niz poza swoj plotek ?

                                  Nie mowiac juz o tym ze artykul dotyczy mieszkan a nie domow.

                                  >Kapitał spłacam od samego
                                  > początku kredytu.

                                  Tak w 1% w poczatkowych ratach. No chyba ze pozyczales od taty.
                                  I pamietaj ze domek jest warty tyle ile wyceni go rynek a nie agent
                                  nieruchomosci. Zreszta co to za dom za 500 tysiecy w tych czasach.
                                  Smiech na sali.
                                  • Gość: Darek Re: ściema IP: *.gdynia.mm.pl 17.03.09, 19:30
                                    No nie mogę, co za debil;-)
                                    Posłuchaj misiak - jeśli zadajesz KONKRETNEJ osobie KONKRETNE
                                    pytania i dostajesz na te pytania odpowiedzi, to nie pieprz potem,
                                    że nie o tym się tu rozmawia i że gó... Cię obchodzi kto, co i jak.
                                    No chyba, że robienie z siebie kretyna to Twoje hobby.

                                    • steady_at_najx Re: ściema 18.03.09, 14:52
                                      Gdzie glupcze zadalem konkretne pytanie konkretnej osobie a pozniej
                                      pisalem ze g.. mnie obchodzi ?

                                      naucz sie glupcze czytac ze zrozumieniem chodziaz wiem ze to trudne,
                                      zwlaszcza dla takiego glupca jak ty.
                                  • Gość: Kurek Re: ściema IP: *.ip.netia.com.pl 18.03.09, 11:19
                                    > G...no to kogo obchodzi czy masz dom i jakie masz odsetki.

                                    To po co zadajesz takie pytania? :) Każdy ma prawo odpowiedzieć
                                    odnośnie swojej sytuacji. Co mnie obchodzi jakaś "przerażająca
                                    większość ludzi".

                                    > Nie mowiac juz o tym ze artykul dotyczy mieszkan a nie domow.

                                    Ale dyskusja przeszła na własne lub niewłasne lokum.

                                    > Tak w 1% w poczatkowych ratach. No chyba ze pozyczales od taty.

                                    Od nikogo nic nie pożyczałem, a co do kapitału to kredyt spłacam w
                                    ratach malejących. Więc jeśli w ogóle coś Ci to mówi (a wątpię), to
                                    sam rozwiąż zagadkę.

                                    > I pamietaj ze domek jest warty tyle ile wyceni go rynek a nie
                                    > agent nieruchomosci.

                                    Oł rilli? :>
                                    No tak, bo agent nieruchomości to pewnie wycenia po to, żeby potem
                                    sobie te wyceny na ścianie powiesić ;-)
                                    Facet, wiem ile włożyłem w ten dom, wiem ile jest wart teraz, bo
                                    wiem po prostu po ile chodzą takie lokale w tej konkretnej okolicy.
                                    I Twoje wymądrzanie się niczego tu nie zmieni.

                                    > Zreszta co to za dom za 500 tysiecy w tych czasach.
                                    > Smiech na sali.

                                    Jak to co za dom? Normalny, 170m2, poddasze użytkowe, dach
                                    kopertowy, 6 pokoi, 2 łazienki, kuchnia, salon, kotłownia, garaż,
                                    wszelkie media z sieci miejskiej, materiał - Porotherm, dachówka
                                    Wienerberger, elewacja klinker, działka 1200m2 pod Gdańskiem. Że
                                    tanio wyszło? No cóż - nie należę do pechowców zmuszonych kupować
                                    60m2 w Warszawie za 480 tys.
                                    Ale rozumiem Twoje podku...enie. Też by mnie nosiło wiedząc, że nie
                                    stać mnie na własne lokum :>
                                    • steady_at_najx Re: ściema 18.03.09, 14:48
                                      Jakie pytania czlowieczku ?

                                      Dyskutowalismy o artykule a nie o Twojej konkretnej sytuacji.



                                      > Ale dyskusja przeszła na własne lub niewłasne lokum.


                                      Na takiej zasadzie to mozesz zmienic rozmowe na traktory bo przeciez
                                      takowy moze stac przed domem. Dyskusja byla na tematy mieszkan .

                                      > No tak, bo agent nieruchomości to pewnie wycenia po to, żeby potem
                                      > sobie te wyceny na ścianie powiesić ;-)

                                      Wlasnie to w tej chwili agenci moga sobie zrobic ze swoimi ofertami.

                                      > Facet, wiem ile włożyłem w ten dom, wiem ile jest wart teraz

                                      Tylko w glowie. Chodza w okolicy ? Chyba na slupach ogloszeniowych.

                                      > Ale rozumiem Twoje podku...enie. Też by mnie nosiło wiedząc, że
                                      nie
                                      > stać mnie na własne lokum :>

                                      Pfff ja nie musze dowartosciowac sobie jak Ty malego ptaszka na
                                      forum chwalac sie co mam. Widac sfrustowany jestes zyciem skoro
                                      czujesz sie lepiej jak to napiszesz.

                                      Jeszcze raz powtorze 500k za dom to nic. I to 500 ktore realnie
                                      pojdzie najwyzej za 350.
                                      • Gość: Kurek Re: ściema IP: *.ip.netia.com.pl 18.03.09, 16:58
                                        Powiem tak - sądziłem, że reprezentujesz sobą cokolwiek, choćby
                                        jakieś minimum, ale wyszło na to, że jesteś jednak zwykłym,
                                        znerwicowanym palantem.
                                        Nie dość, że nie rozumiesz kompletnie nic z tego, co się do Ciebie
                                        pisze, przeczysz sam sobie, wymyślasz jakieś niestworzone bajki, to
                                        przy tym wszystkim obrażasz ludzi, którzy zaczęli z Tobą zwyczajną i
                                        grzeczną rozmowę.
                                        Baw się sam albo z sobie podobnymi. Myślę, że nie będziesz miał
                                        problemów z ich znalezieniem, bo na forach GW aż się roi od takich
                                        jak Ty, dotkniętych ciężkim losem popaprańców.
                                        Rano to było mi Ciebie nawet szkoda, a teraz chce mi się tylko
                                        śmiać ;-)
                                        • steady_at_najx Re: ściema 18.03.09, 18:03
                                          Ten twoj caly wywod jest nic nie wart. Jak pokazalem ze p... glupoty wycofujesz sie okrakiem sadzac jakies gnioty i walac inwektywy jednak bez zadnych argumentow. Dostales konkretne kontrargumenty a odpowiadasz jakies bajki. Bola Cie inwektywy ? To sam ich nie stosuj. Albo stosuj jesli juz musisz, ale razem z konretnymi kontrargumentami. Widac jak idiocie zabraknie zaczyna doszukiwac sie powodow bo inaczej wybrnac nie umie.

                                          Jakie niestworzone bajki kretynku ? Dostales konkretne pytania ale jak widac nie rozumiesz za grosz. Mowimy o oplacalnosci kupna mieszkan (na dodatek przewartosciowanych w tej chwili) a kretyn odpowiada ze on ma dom i ze to sie oplacilo bo... (tutaj zlepek stwierdzen) - i taki kretyn mowi o zrozumieniu tresci.
                              • Gość: Darek Re: ściema IP: *.gdynia.mm.pl 17.03.09, 19:22
                                Ponieważ na moje oko jesteś jedynie zwykłym sfrustrowanym dupkiem,
                                któremu nie udaje się z życiu nic poza dopie...niem innym, to
                                pozwól, że nie będę kontynuował "dyskusji".
                                Resztę znakomicie podsumował "Kurek". Właściwie nie mam nic do
                                dodania.
            • Gość: najemca Niby czemu nie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.09, 14:46
              > I jak bedziesz mial dzieci i chciał się ustatkować to będziesz nadal
              > wynajmował?

              Tak właśnie robię.

              > Powiedz dziecku aby nie wieszało swoich rysynków na
              > ścianach bo przyjdzie "Pan Właściciel i będzie krzyczał, że
              > gwoździki powbijane"?

              Wychowałem się w mieszkaniu własnościowym i jakoś też nie wolno mi było wbijać
              gwoździ w ściany. No bestialstwo po prostu.

              > A potem powiesz przedszkolakowi, że już nie
              > będzie miał swoich kolegów i koleżanki z przedszkola, bo Tatuś
              > wynajmie inne mieszkanie w zupełnie innym miejscu?

              Bo w ogóle w Warszawie jest tylko parę mieszkań na wynajem, oddalonych od siebie
              o 15 kilometrów, więc się w ogóle nie da niczego znaleźć 3 minuty spacerkiem od
              poprzedniego mieszkania, prawda?

              > No i dziecku
              > pokoju też nie umalujesz bo albo Pan Właściciel nie pozwoli albo
              > zrobisz mu malowanie na własny koszt a potem on bez pytania Cię
              > wyrzuci?

              Jaaasne, wyrzuci mnie bo solidnie płacę czynsz, a on przy spadających stawkach
              najmu koniecznie będzie chciał a) tracić czas na szukanie kolejnego najemcy i b)
              wynająć taniej. Niektórzy naganiacze są naprawdę zdesperowani...
            • Gość: Misiek Re: doskonała wiadomość ! ceny lecą !!!!!! IP: *.sds.uw.edu.pl 16.03.09, 14:50

              Nie, babcia juz dlugo nie pociagnie i bede mial mieszkanie po niej...

              A poza tym na Zachodzie wiekszosc ludzi wynajmuje i nie ma takich problemow o
              jakich piszesz...

              Kupowanie mieszkania szybko nie ma zadnego sensu - ceny spadna, liczba ludnosci
              spadnie, nie wiadomo czy nie bede mieszkal gdzie indziej...

              Dlatego na Zachodzie ludzie glownie wynajmuja i tak samo bedzie u nas...
              • mara571 masz racje, dodam tylko, 16.03.09, 15:00
                szczegolnie kupowanie tych na szybko i byle jak zbudowanych "apartamentow",
                ktore w przyszlosci beda sie nadawaly wylacznie na mieszkania socjalne jest
                szczegolnie bezsensowne. Za 40 lat po spalceniu kapitalu 400 tys po oddaniu
                bankowi 800 tys zl, mieszkanie bedzie mialo wartosc dzisiejszych 100 tys.
        • Gość: Jane Re: doskonała wiadomość ! ceny lecą !!!!!! IP: 195.205.163.* 16.03.09, 17:07
          no cóż śledząc Twoje wypowiedzi widzę, że nie jesteś optymistą. Jedno pytanie:
          skąd informacja o "ruszeniu" na rynku kredytów hipotecznych? I jeszcze jedno
          musisz się zastanowić dlaczego ceny nie spadną. Skoro mówisz, że żeby zachować
          szybką płynność deweloperzy obniżą ceny a potem mówisz, że ceny na pewno nie
          spadną. Czyli spadną czy nie spadną? Czekam na jednoznaczną odpowiedź. Nie mogę
          również powstrzymać się od komentarza zdania mówiącego o tym, że klient będzie
          chętny do zakupu po wyższej cenie. To przecież nie jest naturalne! Nikt nie
          akceptuje wyższych cen (wyjątkiem są dobra luksusowe, do których nie zaliczam
          "apartamentów" 40m2).
          Pozdrawiam
    • slavko.matejovic PZFD: W 2009 roku nastąpi konsumpcja boomu mies.. 16.03.09, 13:32
      Pan Bielecki powiedział co wiedział... Jacku drogi, straszenie ludzi
      już jest passe. Takim tonem nie zachęcisz potencjalnych klientów by
      zadłużali się na całe życie i kupowali bloki w polu kapusty. Ktoś tu
      na forum w ubiegłym tygodniu zauważył, ża sami anale bankowi
      wyliczyli, że brakuje obecnie miliona mieszkań. Co się stało z
      pozostałymi dwoma? Marsjanie wywieźli? Poczekamy, zobaczymy, a te
      nerwowe sugestie że będzie brakowało mieszkań, że nadchodzi kryzys i
      rozdrapią wszystko, to świadczą tylko o tym, że deweloperzy mają nóż
      na gardle. My, potencjalni klienci możemy sobie jeszcze poczekać,
      wy, już niestety nie... A tymczasem przemyślcie cenę mieszkania, bo
      jeśli sprzedajecie za 7000 zł chałupy bez windy gdzieś na
      wygwizdowie, gdzie diabeł mówi dobranoc, no to ja nie mam więcej
      pytań...
              • Gość: ja Re: PZFD: W 2009 roku nastąpi konsumpcja boomu mi IP: 212.244.73.* 16.03.09, 14:08
                Bankom wcale się nie uśmiecha przejmować mieszkań... koszty
                windykacji zmniejszają odzysk w znaczący sposób (Bank woli z 300kPLN
                odzyskać 280kPLN bezpośrednio od kredytobiorcy, niż odzyskać 300kPLN
                płacąc 50kPLN za windykację i rozpoczynając procesy sądowe). Lepiej
                jest dać "ulgi" w spłacie kredytobiorcom (odroczyć ratę, wakacje
                kredytowe).
                • slavko.matejovic Re: PZFD: W 2009 roku nastąpi konsumpcja boomu mi 16.03.09, 14:16
                  Oj nie byłbym tego taki pewien. Wszyscy mówią, że tu jest Polska i
                  że mamy inną sytuację niż na zachodzie i inne prawo, ale jak
                  przyszło co do czego, okazało się, że "polskie banki" bardziej
                  słuchają swoich zarządców na zachodzie, niż tutejszych
                  administratorów. Taki Kredyt Bank np dostał prikaz od KBC - nie
                  dawać kredytów, wszystkie ręce na pokład ratować belgijską macierz.
                  Czy myślisz, że jak zachodni właściciele wydadzą nakaz: "windykować
                  kredyty natychmiast" (co niestety jest coraz bardziej realne), to
                  ktoś im tu stanie okoniem? A gdzieżby tam, na wyścigi
                  przetransferują środki, furda tam polscy klienci i ciułacze...
                  • Gość: ja Re: PZFD: W 2009 roku nastąpi konsumpcja boomu mi IP: 212.244.73.* 16.03.09, 14:34
                    Windykacja jest dla banków nieopłacalna. Bo idąc tropem niskich cen,
                    bank sprzeda mieszkanie za niską kwotę a po odliczeniu kosztów
                    windykacji niewiele zostaje. Więć bankom nie uśmiecha się wpisywać
                    do rejestru pustostanów odbranych kredytobiorcom, a sprzedaż po
                    niskich kwotach to pyrrusowe zwycięstwo (bo i tak zapłaciły w
                    transzach 100% kwoty!!!)
                    • Gość: swoboda_t Re: PZFD: W 2009 roku nastąpi konsumpcja boomu mi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 15:06
                      Jakoś tak zapominasz, że nawet po zlicytowaniu mieszkania i
                      wszystkiego aż po majtki kredytobiorcy bank może sobie ściągać dalej
                      np. z pensji. Jedyną ucieszką jest szara strefa lub śmierć. Owszem,
                      dobrze spłacany kredyt na mieszkanie warte mniej niż zobowiazanie
                      jest jak gó..o, lepiej go nie ruszać. Ale jak się delikwentowi noga
                      podwinie, to nie ma zmiłuj. Bank nie bedzie sponsorował wakacji
                      kreytowych ani innych pierdół, tylko obedrze nieszcześnika za skóry,
                      a potem jeszcze sprzeda jego organy.
                    • slavko.matejovic Re: PZFD: W 2009 roku nastąpi konsumpcja boomu mi 16.03.09, 15:11
                      To, że windykacja jest dla banków nieopłacalna jest takim samym
                      mitem, jak ten o wiecznym corocznym 15-20% wzroście ceny mieszkań.
                      Jak ktoś ma znajomych pracujących w urzędach skarbowych, bankach i
                      kancelariach prawnych i notarialnych niech się popyta. Może być
                      troszkę zaskoczony. Oczywiście oficjalnie wszystko jest w
                      porządeczku, banki idą na rękę wszystkim, a słowa "licytacja" nie ma
                      w słowniku...
                    • Gość: pipek Re: PZFD: W 2009 roku nastąpi konsumpcja boomu mi IP: *.adsl.inetia.pl 16.03.09, 16:42
                      Nooo uśmiałem się, ale daj już spokój. Pożartowałeś sobie, popieprzyłeś chociaż w myśli, a chyba nikt nie dał się teraz nabrać i wkopać w gó.... Ci poprzedni, którym to pieprzyłeś pewnie są wdzięczni i nie chciałbyś już ich widzieć, im oprócz pitolenia o panu właścicielu który jest zły /żelaznym wilku/ pchałeś kit o dobrych deweloperach i tanich i łatwych w spłacie kredytach, i że mieszkania będą drożeć w nieskończoność, bo ziemia drożeje, bo brak milionów mieszkań, więc mają ostatnią chwilę i mogą cie jeszcze pocałować. A póżniej to już: ) naciągasz spodnie i się obrażasz i koniec.
                      Deweloperzy i ich sprzedawcy już nie mają ubawu jak dawniej, szkoleń jak ogłupiać i co mówić, ale tu się pochwaliłeś. A u was zwalniają teraz mocno, bo nie macie co robić i dlatego piszesz tu te wszystkie posty. Uff.: )
                    • Gość: Misiek Re: PZFD: W 2009 roku nastąpi konsumpcja boomu mi IP: *.sds.uw.edu.pl 16.03.09, 23:21
                      > Windykacja jest dla banków nieopłacalna.

                      Kłamiesz. Udowodnie to ad absurdum. Załóżmy że banki przestaja windykowac.
                      Jaki jest efekt? Ludzie przestaja splacac.

                      Wiec sorry, ale windykacja jest oplacalna bo utrzymuje w strachu takich co
                      inaczej by nie splacali...

                      No i zawsze jest lepiej dostac troche z windykacji nic niz od goscia co zupelnie
                      nie placi...

                      Wszystko jest kwestia progu... do pewnej splacalnosc - nie jest, ponizej - jest.
            • slavko.matejovic Re: PZFD: W 2009 roku nastąpi konsumpcja boomu mi 16.03.09, 14:08
              Pozostając przy temacie samochodowym, obecnie zakup mieszkania na 30
              lat kredytu w cenie powyżej 5000 zł za metr jest równie racjonalny
              jak kredytowy zakup amerykańskiego krążownika szos o pojemności 6000
              cm3 w dobie kryzysu naftowego. Niby jest coś fajnego i wielkiego,
              czym się można pochwalić, ale te koszty...
              • Gość: ja Re: PZFD: W 2009 roku nastąpi konsumpcja boomu mi IP: 212.244.73.* 16.03.09, 14:20
                Życzysz sobie aby ceny było 4500PLN (tak jak parę lat temu),
                rozumiem, że na taką pensję jak miałeś w owym czasie też się godzisz?
                Dziwne, każdy chce obniżek a wzrost płac ma być i już... przecież to
                samo jest w każdej branży również dla budownictwa.

                BTW: kredyt i tak spłacisz wcześniej... no i jest jeszcze utrata
                wartości pieniądza w czasie... sam wiesz ile dla Ciebie znaczyło
                1000 PLN za czasów nauki a po pewnym czasie... Pewnie widzisz
                różnicę...
                      • Gość: Misiek Wyjatkowo bezczelny naganiacz IP: *.sds.uw.edu.pl 16.03.09, 23:18
                        > Takiego naganiacza jeszcze na tym forum nie widziałem.

                        Rzeczywiscie jest wyjatkowy... Widocznie mocno umoczony...

                        Argumenty jakich uzywa 4 posty wyzej - gdy sa zbijane to uzywa argumentow w
                        druga strone - o nieracjonalnosci...

                        A fakty sa wyraznie za tym ze spadek cen bedzie dlugi i trwaly bo banka
                        byla mocno nadmuchana, kredytow jest nabrane, mieszkan nabudowane, ida
                        zwolnienia a do tego mlodych ludzi chetnych na mieszkanie z roku na rok mniej a
                        dziadkow zwalniajacych mieszkania z roku na rok umiera wiecej i wiecej...

                        I o ile deweloperzy moga nic nie robic i czekac to podwykonawcy juz nie i beda
                        obnizac stawki co pozwoli niektorym, inteligentniejszym deweloperom budowac
                        taniej i taniej....
          • Gość: ali Re: PZFD: W 2009 roku nastąpi konsumpcja boomu mi IP: 217.96.100.* 16.03.09, 14:17
            4500 zł Kosztuje wybudowanie mieszkania w Warszawie, im lepsza lokalizacja tym
            cena rośnie do poziomu ca.6000 (przy czym duża część tej kwoty to cena gruntu bo
            materiały które stanowią ok +50% kosztów operacyjnych są raczej stałe.

            Reasumując za 4500 zł/m2 faktycznie kupisz mieszkanie ale od syndyka albo
            likwidatora co najwyżej.Ponieważ patrząc z perspektywy dewelopera to raczej nie
            masz na to szans.
            Ale szczerze chciałbym żeby ceny spadły bo osobiście chciałbym działeczkę pod
            miastem sobie kupić za max.100 tyś zł (czy tak będzie ??? nie wiem ale zaczekam
            :D)bo domek chce postawić dopiero za 10-15 lat.

    • lendo Re: PZFD: W 2009 roku nastąpi konsumpcja boomu mi 16.03.09, 14:06
      pan developer miał na myśli: "od zeszłego nie możemy sprzedać 30-40
      tys mieszkań ( plus 2x tyle używanych) więc przestajemy budować (
      dziwne nie ?) - więc kupujcie taniej nie będzie"
      a teraz odpowiedzmy sobie ta pytanie - co się dzieje z towarem który
      nie mieści się w magazynach bo nie ma kupców - oczywiście drożeje ;)
      • Gość: podstawy ekonomii O krótkim cyklu koniunkturalnym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.09, 15:10

        > He he, no chciałbym jakieś dowody na pokrycie tej tezy. Bo o ile mnie pamięć
        > nie myli to w Polsce jak do tej pory mieliśmy bardzo długi marazm i ostatnio
        > dwa lata boom'u. W związku z tym, czy "krótki cykl koniunkturalny" oznacza, że
        > mamy przed sobą lata marazmu przed następnym krótkim boom'em za lat 10 ?

        Z długością cyklu koniukturalnego wiąże się ciekawa kwestia:

        Załóżmy, że sprawdzi się ten magiczny scenariusz, którym straszą nas naganiacze.
        Jest "stały popyt" (ha, ha), nadwyżka podaży sprzedaje się, nikt tego nie
        zauważa więc nie rozkręca nowych inwestycji (hi, hi), mieszkań brakuje (ho, ho),
        ceny szybują w kosmos (proszę się nie śmiać, ludzie naprawdę takie rzeczy
        wypisują...).

        No i nagle budowanie znowu jest opłacalne. Ile czasu upłynie pomiędzy
        pojawieniem się impulsu cenowego a trafieniem nowych mieszkań na rynek?
    • Gość: Leopold A kogo normalnego, k..wa, stać na mieszkanie? IP: *.chello.pl 16.03.09, 14:44
      Krew mnie zalewa, jak czytam znowu o budownictwie mieszkaniowym.
      Statystycznego Polaka nie stać na byle klitkę, zdolność kredytowa to
      jakiś Matrix, trzeba walić lipę, żeby dostać kredyt na 30 lat, a
      potem człowiek co miesiąc robi w gacie ze strachu, czy mu raty nie
      podniosą. Jakby tak realnie ocenić możliwości przeciętnego
      kredytiobiorcy, to po dokonaniu niezbędnych opłat powinien jeść
      powietrze, chore, że moja znajoma zarabiająca 3500 netto musiała
      wziąć dwa kredyty, żeby zakupić 25-metrową norę, którą niektórzy zwą
      kawalerką, a teraz się boi, czy da radę dożyć spłaty, bo to jeszcze
      29,5 roku. Co miesiąc bada tabele kursu franka szwajcarskiego, jakby
      sprawdzała sobie owulację, a jej "marzenie" to zrujnowane mieszkanie
      do remontu w najbardziej bandyckiej części warszawskiej Pragi.
      Kupiła lokal ze wszystkimi "atrakcjami" - żulem bijącym regularnie
      żonę po wódce, osikaną i osraną klatką (1 sąsiad ma psa, który
      zawsze wychodzi na spacer za późno i leje już pod drzwiami, jakaś
      emerytka wypuszcza na klatkę kota, żeby się załatwił, bo w
      mieszkaniu by śmierdziało, a klatka schodowa jest wspólna czyli
      niczyja), menelskim awanturami pod oknem, złodziejstwem i ogolonymi
      dresiarzami, którzy trenują swoje pitbulle na pobliskim placu zabaw.
      W jednym domu mieszkają zatem: porządna obywatelka spłacająca kredyt
      z własnej krwawicy i rodziny-utrzymankowie MOPS-u, którym lokal
      przyznała chyba gmina, a opieka społeczna sponsoruje ich pobyt w tym
      miejscu. To jest chore.