vulture
04.02.04, 08:55
Wysłuchawszy i obejrzawszy sporo koncertów na żywo bądź z różnych nośników,
doszedłem do wniosku, iż część artystów ma swoje stałe, charakterystyczne
teksty (oprócz zwyczajowego „dziękuję”

, które na różnych koncertach dość
często powtarza. Domyślam się, że nie jest to odkrycie epokowe, ale może
pozbieralibyśmy te najbardziej charakterystyczne teksty do tak zwanej kupy;
ciekawe, jakie koncertowe cytaty najlepiej zapamiętali forumowicze.
Ja daję dwa na początek:
IAN GILLAN „I can’t hear you” (podczas wspólnego śpiewania „Smoke On The
Water”

OZZY OSBOURNE „”Clap your fucking hands” (jedyny raz, kiedy tego nie użył,
miał miejsce podczas koncertu z okazji jubileuszu Elżbiety II)
Kto dołoży kolejne?