24 sezon 8

19.01.10, 22:05
czas zaczac, prawda?wink
ktos juz jest po pierwszych odcinkach?
    • mameluch Re: 24 sezon 8 20.01.10, 01:34
      ja właśnie dwa pierwsze obejrzałem, dwa kolejne się ciągną, tyle że
      cholernie wolno. rip mininovasad

      do rzeczysmile
      początek pierwszego odcinka irytujący mi się wydał, zresztą cały wątek
      polityczny taki jakiś lelawy jest. ale pierwsze minuty to
      republikańska hamerykańska wielkość i misja, brrr.

      gdzie grał aktor grający Cole'a? no taka znajoma twarz, a ja skojarzyć
      nie mogę. widać że będzie po stronie Jacka i Chloe, a z irytującym
      szefem na pieńku. znów głupek z klapkami na oczach, pewnie poleci
      szybko ze stanowiska. za to puszczenie oka i pokazanie korporacyjnej
      strony rządu i agencji fajna (sekretarz stanu -> Hastings -> Chloe).

      Chloe chyba taka jaką najbardziej lubimy - jak w punkcie kulminacyjnym
      PMSu (wybacz seksizmbig_grin). nie wiem czy ta blondyna, co chyba badyla
      połknęła jakiego, jest po jej stronie, czy raczej nie?

      w ogóle jaka śmieszna sprawa z tymi dronami. to coś takiego tam
      funkcjonuje, czy raczej element s-f jak z jakiegoś Raportu
      Mniejszości? pewnie Hastings dostał pod stołem od producentów tego
      ustrojstwasmile chociaż używanie czegoś takiego, bez testów, w NY jest
      deko dziwne w tak zbiurokratyzowanym środowisku.

      eh, chciałbym żeby Kim z mężem i słodką jackową wnuczką wsiadła do
      samolotu i już się nie pojawiła w tym sezonie, ale pewnie płonne to
      nadziejesad ciekawe czy to już ostatni sezon ma być? Jack dokończy te
      24 godziny i odfrunie do LA na emeryturę? chyba że Kim zginie, a on
      zostanie wiecznym smutnym łowcąwink

      dobra, mam nadzieję że jutro dwa kolejne obejrzę. a na razie zasypiam
      przy jakimś meczu na Australian Openwink

      ps. a Renee to się pojawi chyba, cooo?
      • amused.to.death Re: 24 sezon 8 20.01.10, 11:49
        > ja właśnie dwa pierwsze obejrzałem, dwa kolejne się ciągną, tyle że
        > cholernie wolno. rip mininovasad

        Mameluch, a znasz tvtorrents.com ? - najlepsze źródło.

        Aktora grającego Cola mogłabym kojarzyć jedynie z "I know what you did last
        summer" bo jak spojrzałam na jego bio - to nic więcej mi się nie kojarzy, tu
        masz listę:
        www.imdb.com/name/nm0005327/
        Blondyna pewnie będzie miała jakieś sekrety - te telefony etc...
        Hastings jest irytujący to prawda - zawsze się zresztą musi ktoś taki znaleźć...
      • mallina Re: 24 sezon 8 21.01.10, 22:22
        widzialam dzis tylko pierwszy odcinek.
        reszte juz mam, no ale (niezalezne to bylo ode mnie)

        podoba mi sie "nowe" CTU
        pracownicy CTU jak na razie jacys mdli, szczegolnie ta blondyna
        Chloe jakas spieta, dziwne ze jej maz bez pracy, w koncu to bdb specjalista,
        prawda??
        rodzina Kim: pierwszym samolotem do L.A plissss
        dziennikarka pewnie kreci cos innego na boku, bardziej zamieszana w zamach moze
        byc Daliawink))
        Jack jak widac w swietnej formie! psychicznie tezwink))
        heh ciesze sie ze juz sie zaczelo
      • mallina Re: 24 sezon 8 21.01.10, 22:28
        no patrz, widze ze masz podobny punkt widzenia na pewne sprawywink
        (nie czytalam Twojej wypowiedzi zanim swojej nie napisalam)
        blondyna albo jej narzeczony pewnie nie dotrwaja zywi do polowy sezonuwink

        najlepszy z biura to ten co zapytal :a kto to Jack Bauerwink

        mysle ze sweet family wyleci z NY szybko, ten maz jakis lalusiowaty, typu
        maz-statysta.
        do Kim jaka znamy z pierwszych sezonow nie pasuje nic a nic, ze tez pozbyli sie
        tego (hmm wiecie kogo, imie mi odfrunelo gdzies)

        Renee pewnie w jakims sanatorium koi nerwy, ale miejmy nadzieje ze wroci jako
        prawa reka Jackawink
        • amused.to.death Re: 24 sezon 8 21.01.10, 23:43
          > blondyna albo jej narzeczony pewnie nie dotrwaja zywi do polowy sezonuwink

          narzeczony mi się podoba więc mógłby przeżyć.
          blondyna nie więc ganz egal.
          • mallina Re: 24 sezon 8 22.01.10, 00:06
            narzeczony to ten dosc znany(jak na ten serial) aktor, to pewnie przezyje.
            Blondyna cos czuje ze z Chloe sie nie polubiawink
      • mallina Re: 24 sezon 8 21.01.10, 22:49
        jakbys kliknal w moj linkwink to bys przeczytal, ze aktor grajacy Cole'a znany
        jest z jakiegos sitcomu i jako maz aktorki Sarah Michelle Gellar

        no i widze ze bedzie Renee!
        pewnie Wy juz to widzielisciewink
    • amused.to.death odcinek 3 i 4 20.01.10, 11:50
      • amused.to.death Re: odcinek 3 i 4 20.01.10, 11:53
        za szybkosmile

        Rene się pojawiła jednak.
        Przyznam, że trochę mi się timeline zaczyna mieszać w tym wszystkim - dzień ósmy
        jaki czas następuje po dniu siódmym?
        Prezyden ten sam, wnuczka Jacka - nie pamiętam.....
        Renee kiedy była undercover?

        a w ogóle biorąc pod uwagę to co zrobiła pod koniec to może być niezła jazda z nią.

        Hastings jakby trochę zmądrzał - ale wydaje się to aż nie do uwierzenia, więc
        trudno przewidzieć jaki będzie.

        Bez sensu było to, że brat prezydenta uciekł - gdyby nie uciekł, pewnie nie
        wpadliby tak szybko na to, że to on.
      • amused.to.death Re: odcinek 3 i 4 20.01.10, 11:56
        LOL
        niezłe streszczenie:
        www.youtube.com/watch?v=lAH5kUjOsDc&feature=player_embedded#at=154
      • mameluch Re: odcinek 3 i 4 21.01.10, 01:34
        no to Renee pokaże pazurki chyba. zakończenie bardzo fajnesmile żeby to
        Jack był głosem racjonalizatorskim, tego chyba jeszcze nie było.

        Hastings aż Jacka docenił, ale też nie wydaje mi się żeby miał być
        normalny na dłuższą metę. pewnie szybko zespół Chloe-Renee-Jack mu
        podpadnie i będzie dym.

        też wątek brata prezydenta jakiś dziwny mi się wydaje. najpierw gada
        przez telefon w obecności bratowej i jej córki, niby ostrożnie, ale i
        tak średnio to odpowiedzialne, potem zabija agenta w miejscu gdzie
        jest ich od cholery i ucieka przez dziurę w płocie i nikt go nie
        goniindifferent do tego jakoś średnio poważny się wydaje, pewnie te długie
        włosy i bródka tak działająwink

        jedyne co kojarzę z filmografii aktora grającego Cole'a to Scooby
        Doobig_grin nie oglądałem, ale jakieś reklamy i fragmenty kojarzę. ale żeby
        jego aż tak zapamiętał? może jednak było coś jeszcze gdzie go
        widziałem. a w ogóle to mam wrażenie że jest bratem Joe Stamosawink

        streszczenie pikne, żebym tylko jeszcze wszystko do końca rozumiałsmile
      • mallina Re: odcinek 3 i 4 22.01.10, 23:37
        ten brat uciekl bo to taki cienki bolek i tylewink
        sprawy poszly w zla strone, to nerwy mu puscily, juz wczesniej nerwowy sie robil.
        przez chwile myslalam ze wezmie bratowa i mloda za zakladniczki. tak postapilby
        profesjonalista.
        tak sobie mysle, ze on bedzie na odstrzal, Jurgen Prochonov sie go pozbedzie
        raczej predzej niz pozniej.
        Meredith tez znika wg mnie.

        Hastings: trzeba przyznac, ze potrafi szybko podjemowac decyzje, ale widac ze
        najwazniejsza jest dla niego kariera, wiec zgrzyty beda..

        ten ex gach panny Dany-Jenny chyba namiesza, moze nie bedzie w nic konkretnego
        wpalatany, ale pewnie sprawi, ze Dana narobi glupot.

        Renee, nooo poszla po bandzie.Jack bedzie teraz ciagle mial wyrzuty sumienia,
        ze to przez niego(ze on ja w jakis sposob sprowadzil na zla droge)
        zauwazyliscie, ze Chloe usmiechala sie do Renee? bo tak poza tym to ma zawsze
        ten swoj specyficzny wyraz twarzy;D

        ciekawe czy prety beda glownym watkiem, pewnie nie
    • mjermak Re: 24 sezon 8 21.01.10, 23:18
      Witam, dolaczam do grona, zeby nie robic spojlerow mam pytanie czy
      ktos tak jak ja oglada w USA?
      • amused.to.death Re: 24 sezon 8 21.01.10, 23:45
        mjermaku - możesz zacząć zawsze pisać jako pierwsza - załóż tylko wątek typu
        'odcinek x' - nie można tego nazwać spojlerem, bo jest ostrzeżenie, a myślę, że
        nikt nie pozbawi się tej przyjemności i nie przeczyta przed obejrzeniemsmile
      • mallina Re: 24 sezon 8 22.01.10, 00:08
        ogladamy z lekkim poslizgiem,takim jednodniowym, tak jak Amused napisala,
        wystarczy ze w tytule posta wpiszesz numer odcinka.
        fajnie, bo w wiecej osob zawsze dyskusja lepszasmile
    • mjermak odc. 5 26.01.10, 04:23
      Noooo, robi sie ciekawie. Tylko czy ktos moze wie bo ja nie pamietam
      koncowki poprzedniego sezonu, co wlasciwie Vladimir zrobil Rene?
      watek prezydenta wydaje mi sie niedopracowany, jakis taki nie wiem
      zbyt melodramatyczny z ta zona i ciekawe gdzie ona sie wybiera jak w
      jej kraju prawie stan wojenny a w NY na nich poluja ruska mafia,
      malo to wiarygodne ze zona takiego oficjela sobie mzoe ot tak
      wyjechac bo sie wkurzyla, ze ja maz zdradza. Zastanawiam sie jaka
      role odbgra corka prezydenta bo na pewno jest jakis powod jej
      istnienia w serialu i tego ze zostaje.
      Rene jest niezla, psychopatka ale kurcze trzymaja te sceny w
      napieciu. ale mi sie nie podoba ze ona przejela role brutalnego
      agenta a jack bedzie teraz jej nianka.
      I cikawe jakim cudem ta blondyna D/J mogla dostac prace jako excon
      nawet jesli byla juvenile, po 9/11 takie rzeczy sie nie zdarzaja.
      • mjermak Re: odc. 5 26.01.10, 18:18
        A i jeszcze zastanawiam sie czemu corka prezydenta jest tak
        beznadziejnie ubrana i wyglada tak ciotowato, matka super elegancka
        i interesujaca a corka jak uboga krewna.

        A na marginesie to wam powiem, ze w wieczornych wiadomosciach po 10
        newsem dnia byl nowy sezon 24, byly wywiady z aktorami-kurcze news
        w stolicy USA!!! Tak, jakby sie tu juz nic innego nie dzialo w
        polityce, sztuce itd. Nieodmiennie zadziwaja mnie Amerykanie.
      • mallina Re: odc. 5 26.01.10, 20:11
        Vladimir nie wystapil w poprzednim sezonie, wiec to jest tajemnica, ktora Jack
        pewnie rozwiaze. Chloe powiedziala, ze Vlad mial na punkcie Renee obsesje. I w
        sumie z jego zachowania tak wychodzi- jego uczucia do renee sa bardzo gwaltowne..
        widac bylo, ze Jack wolalby aby renee sie wycofala, ale pewnie "dobro narodu"
        bylo wazniejsze.
        coz, taki postep, ze Jack przynajmniej sie waha, kiedys od razu wybralby narodwink

        Blondyna Dana zamieszala cos z papierami, zrozumialam tez, ze kiedys wygladala
        inaczej, jej psychopatyczny chlopak powiedzial"jestes teraz blondynka", no cos w
        tym sensie.
        Czyli pewnie Jenny wykombinowala prawdziwe papiery Dany i zyje jej zyciem.
        Juz dawno powinna powiedziec o tym ze jest szantazowana, no ale wtedy wszystko
        by sie wydalo..

        Zona Dalia pewnie sie przeniesie do innego hotelu, albo ma juz jakiegos nowego
        gacha. bo w sumie wyglada jakby miala jakis cel(nie ze bierze bagaze i idzie w
        nieznane)
        • mjermak Re: odc. 5 26.01.10, 22:52
          Na Fox'ie jest form gdzie ludzie na biezraco komentuja (w przerwach
          na reklamy hi hi) i ktos pod koniec zwrocil uwage, ze beznadziejnie
          sie zeson zaczyna skoro w 5 odcinku jack 45 minut siedzi w
          samochdozie zamiast byc w akcji i w sumie sie zgadzam.
          • mallina Re: odc. 5 26.01.10, 23:14
            mnie to nie dziwi(ze siedzi w aucie), bo on sila rzeczy nie moze byc tak aktywny
            jak w pierwszych sezonach.
            jest na (w pewnym sensie) emeryturze. ani nie jest pracownikiem CTU, ani
            oficjalnie nie zostal poproszony o pomoc. w zasadzie robi grzecznosc Chloe, no i
            ze wzgledow emocjonalnych(Renee) w tym siedzi..
            gdyby nie to, siedzialby na kanapie jako dziadekwink))
            to inni juz w tym sezonie powinni grac pierwsze skrzypce, a Jack byc ta wisenka
            na torcie, no cos w tym sensiewink
            tylko wsrod tych nowych z CTU zadnego godnego nastepcy nie widac, oj nie widac
            • mameluch Re: odc. 5 27.01.10, 00:23
              spokojnie, jeszcze się pokaże na pewno. Ruskie przegną z Renee i Jack
              nie wytrzyma i wybije ich w pień pewniewink ale w wątku Renee cieszy
              mnie jedno - skoro tak bardzo chce umrzeć, pewnie przeżyje odkrywając
              na nowo sens życiatongue_out chyba że umrze pogodzona ze sobą i światem,
              ryjąc jednocześnie kolejną grubą szramę w strudzonym jackowym
              sercu...wink wolę jednak pierwszą opcję.

              mam nadzieję że w podłożu wątku D/J jest coś więcej niż to o czym
              powiedzieli do tej pory, znaczy że może jest jakąś głęboką wtyką,
              która za nowe życie spłaca się szpiegując. bo przy tych zaostrzonych
              procedurach przyjęcia do agencji rządowych chyba nie wystarczyłoby
              takie banalne podmienienie papierów itp. w końcu samej, jako
              dziewczynie z głębokiej prowincji po wyroku itp., ciężko byłoby
              stworzyć od podstaw nową postać w tych wszystkich bazach danych rodem
              z 1984smile

              prezydent-arab jak dla mnie w porządku. może żona piętro niżej się
              przeniosła?wink myślę że córka może być raczej kimś takim jak Kim
              (siedzi już chyba w tym samolocie, hę?smile onegdaj - porwą bidulę i
              będą chcieli na ojcu wymóc jakieś tam polityczne ustępstwa. za to
              denerwuje mnie prezydent USA, taka jakaś świętojebliwa bardziej niż w
              S7uncertain
              • mallina Re: odc. 5 27.01.10, 01:05
                czyli jestes usatysfakcjonowany powrotem Renee?smile)
                pewnie chodzi tez o to, aby uczucie pomiedzy Jackiem a Renee nie bylo
                takie..oczywiste? bo w koncu Jack ma chyba prawo do jakiegos zwiazku..

                w sumie Twoj pomysl co do Dany nie jest glupi, no ale z drugiej strony ona tak
                latwo dala sie podejsc temu oprychowi, robi co on chce. i mieszka blisko biurawink)))

                no Kim chyba juz anwet leci, a jak wyladuje to jest szansa ze nie pojawi sie juz
                w tym sezoniebig_grin
                corka arabskiego prezydenta taka 'sweet"
                a prezydent USA, coz, teraz ma tylko prace, wiec wiadomo..
                • mjermak Re: odc. 5 27.01.10, 02:23
                  Co do prezydenta to ja sie nad jednym zastanawiam, jak Busz byl
                  preziem to w tv sie na nim w ten czy inny sposob wyzywali i zawsze
                  prezie w 24 byli tacy totalne przeciwienstwo B. a teraz jak ejst
                  Obama to nie ma z kim kontrastowac, moze sie myle ale takie
                  odnioslam wrazenie ogladajac tutejsza tv.

                  Mnie sie tam nie podoba rola jacka jako siedzacego na kanapie, jego
                  instynkty powinny zadzialac, zwlaszcza ze nie jest pracownikiem a
                  pani prezio go ubostwia i wszystko mu wybaczy.

                  A co do tego ze ta blondina blisko mieszka to mnie to juz w innym
                  odcinku moj maz zwrocil uwage, ze sa niescislosci sytuacyjne, jak
                  ewakuowali UN-w NY zawsze sa korki i w zyciu bym im sie nie udalo
                  tak szybko gdiekolwiek dostac nawet na sygnale w policyjnej
                  motorcadzie. I twierdzi ze dlatego nie zaczeli sezonu od rana bo
                  polowe czasu by zmarnowali w korkach. No w sumie ma racje ale mnie
                  to tam nie przeszkadza ogladac. I maja byc sceny gdzie Jack lata po
                  ulicach w dzien z bronia (i na nikim to nie robi wrazenia).

                  I zastanawia mnie, ze jakiejs oblawy na tego brata nie zrobili,
                  wywinal im sie i co , nie beda go szukac? Z calym swoim wywiadem,
                  infliltrowaniem ruskich i nic? Tak se moze robic co chce?
                  • mallina Re: odc. 5 27.01.10, 09:42
                    mysle, ze jack jednak zacznie dzialacwink moze nie bedzie jego glownym celem
                    ratowanie panstwa, a ratowanie Renee?wink

                    moze ta ewakuacja UN przebiegala tak sprawnie, bo drogi z powodu tego szczytu
                    juz byly "oczyszczone"?
                    heh ja zawsze sobie znajde jakies wytlumaczenie

                    u naswink odcinki sa juz bez tych reklam

                    Dana musi mieszkac doslownie za rogiem. teoretycznie jest to mozliwe. pewnie
                    ebdzie krecic przed swoim narzeczonym, a on nie znajdzie tych 10min by sprawdzic
                    co sie dzieje..
                  • amused.to.death Re: odc. 5 27.01.10, 11:05
                    > motorcadzie. I twierdzi ze dlatego nie zaczeli sezonu od rana bo
                    > polowe czasu by zmarnowali w korkach.

                    LOL

                    Mjermaku - a to się gdzieś w twoich okolicach 'dzieje'?
                    • mjermak Re: odc. 5 27.01.10, 18:20
                      amused.to.death napisała:

                      > > motorcadzie. I twierdzi ze dlatego nie zaczeli sezonu od rana bo
                      > > polowe czasu by zmarnowali w korkach.
                      >
                      > LOL
                      >
                      > Mjermaku - a to się gdzieś w twoich okolicach 'dzieje'?

                      No, niezupelnie bo to sie dzieje w Nowym Jorku, ale ja w NY bywam co
                      najmniej 3 razy w roku, w roznych dzielnicach, i kiedys tak pod
                      wieczor wlasnie przedzieralismy sie taksowka przez okolice UN.
                      zreszta w NY ruch ejst wszedzie 24h na dobe.
                      jak poprzednie sezony byly krecone u mnie czyliw Waszyngtonie to
                      prasa donosila ile razy ktos gdzies przyuwazyl imprezujacego jacka w
                      restauracji czyn knajpie a raz M wracajac wieczoremz roboty musial
                      isc okrezna droga do metra bo zamkneli ulice bo krecili "24" i
                      SWINIA nie zadzwonil do mnie!!! Powiedzial mi dopiero w domu!!!
    • mjermak Odc 6 02.02.10, 17:36
      Coraz bardziej mi sie ta Donna nie podoba, takie malo prawdopodobne
      to ejst, zeby w czasie tak kryzysowej stuacji alska sobie
      wychodzila, spotykala sie z kims na dachu i w ogole ze ona wierzy
      temu gosciowi, ze on sie tak zmyje-jesli laska ma cryminal record i
      tyle sie postarala, zeby zmienic swoja tozsamosc to taka naiwna by
      byla?
      Watek negocjacji pokojowych sie zrobil jakis nudny i przegadany,
      pani prezydent jakas taka blee, mdla.
      Za to watek z Rene i ruska mafia wreszcie jest taki, jak powinien.
      Chociaz tez nie bardzo chce mi sie wierzyc,z e ojciec wolal zabic
      syna (czy pozwolic mu umrzec) niz zmusic jakiegos lekarza zeby mu
      pomogla potem lekarza wykonczyc.
      • mameluch Re: Odc 6 03.02.10, 01:17
        pewnie chcą pokazać jaki rosyjski syndykat jest bezwzględny i
        trzymający się zasad, znaczy nie do złamania itp. pewnie będzie to na
        próbę wystawione podczas jednego z głównych dań - tortur Jacka (albo
        Renee odegra się na Vladzie wyduszając z niego wszystko co wiesmile)
        Josef wygląda na takiego, który jednak ojcu nie przestanie się
        przeciwstawiać i jakoś weźmie rewanż za śmierć brata.

        ale rzeczywiście wątek fajny się zrobił - Vlad pewnie ma miękkie nogi
        teraz. a Jack wisi Cole'owi duże piwo. i po niemiecku pogadalitongue_out

        zaczynam się zastanawiać, czy ten gość który z wieśniakiem od
        Jenny/Dany się wozi nie jest głębiej w spisek zamieszany. dzięki
        koleżce dostał się blisko do CTU, Dana jak widać strasznie łatwa do
        naginania, więc on może zabić brzydala z furgonetki, a ją wykorzystać
        jako wtyczkę w agencji do jakichś grubszych rzeczy.
        • mjermak Re: Odc 6 03.02.10, 02:38
          Ale ja sie przez chwile zastanawialam czy Vlad skonsumowal Renee bo
          w koncu w lozku lezala pod przescieradlem ale chyba nie bo Jack
          przeszkodzil. I czemu ona sobie sluchatko wyjela z ucha, nie chciala
          zeby Jack byl zazdrosny czy nie chciala, zeby slyszal jak ona zabja
          Vlada bo ona miala ten mord w oczach, oj miala.

          A jeszcze jedno na co moj M zwrocil uwage, ze to niemozliwe, zeby
          koles w agencji rzadowej takie teksty do Donny rzucal, takie
          erotycznie zabarwione. Nie dlatego, ze ona powinna go do sadu podac
          ale dlatego, ze tacy pracownicy sa szkoleni i wytresowani, ze w
          miejscu pracy an to nie ma miejsca. I ma racje bo nawet w mojej
          firmie nas tresuja a co dopiero w rzadowych agendach. Wiec to jego
          zachowanie wydaje sie takie troche naciagane. ale fajnie, ze
          wreszcie wpadl na to, zeby aj zaczac sledzic, dawno powinien skoro
          na nia leci. Dziwne ze Chloe sie nie wlamala jeszcze do jej kompa bo
          patrzy na nia zmijowato caly czas i czuje ze cos jest nie tak.

          No ten watek jak amerykanie widza ruskie syndykaty bedzie ciekawy i
          sama jestem ciekawa czy Rosjanie tutaj faktycznie tacy bezwzgledni
          sa. I masz racje, ten brat nie wybaczyl ojcu i bedzie sie mscil. Moj
          M ciekawy jest gdzie krecili te sceny z tej ruskiej knajpy bo
          chetnie by sie wybral bo mu sie klimaty spodobaly.
          • mameluch Re: Odc 6 03.02.10, 09:48
            noo, mi też knajpa się podobasmile ale ja mam do niej zdecydowanie za
            dalekowink

            myślę że skonsumowali jednak, co jeszcze bardziej nastawi Renee na
            zemstę, która nie powinna później niż w przeciągu dwóch odcinków
            nastąpićsmile

            uff, jak to dobrze że pracuję w Polsce i nie w instytucji ze
            sztywnymi ramami zachowańsmile

            Chloe pewnie na razie tylko obserwuje i wyciąga wnioski. na działanie
            przyjdzie dopiero czas.

            aha, fajnie że zadbali o wiarygodność Jacka przed bandziorami na
            parkingu. kiedy pokazali go wewnątrz samochodu, już myślałem że
            niemiecki handlarz bronią przyjedzie Chevroletem, którym woził się
            wcześniej, ale na szczęście dostał uwiarygodniające Audismile
          • amused.to.death Re: Odc 6 03.02.10, 12:20
            myślę, że do konsumpcji jednak doszło - a Jack zadzwonił później.

            Cole to sam strzelał? Bo trochę dziwne było to, że zabił tych AŻ trzech ludzi,
            zanim ktokolwiek inny zdążył strzelić.

            A Chloe to chyba na razie nie ma w agencji takiej ważnej funkcji jak wcześniej i
            stąd jest bardziej ostrożna - może specjalnie na początku pokazali, że sobie z
            tyloma sprawami nie radzi?
            • mallina Re: Odc 6 04.02.10, 00:11
              tez mi sie wydaje ze do konsumpcji doszlo. dosc szybkowink ale widac Vlad byl
              mocno napalony. nie wroze mu dlugiego zywota..
              narazil sie Jackowi pod kazdym wzgledem: chcial go zabic, oszukac i sprawa z Renee

              ciekawe czy Jack zostal Niemcem ze wzgledu na niebieskie oczy i blond wlosy, no
              tak niemiecki jednak latwiejszy niz holenderski czy szwedzkiwink
              no i to audi, brawo CTU za szczegolwink
          • mallina Re: Odc 6 04.02.10, 00:07
            ten koles rzuca Danie takie teksty, bo widzi ze moze. wystarczylo jakby
            poskarzyla sie swojemu narzeczonemu, w koncu to przelozony tego mlodegowink)
            ogolnie jakis zblazowany wyglada jakby za duzo popalal.
            istnieje szansa ze razem z Chloe rozpracuja Dane, choc wolalabym aby Chloe czyms
            konkretnym sie zajela
        • amused.to.death Re: Odc 6 03.02.10, 12:17
          > zaczynam się zastanawiać, czy ten gość który z wieśniakiem od
          > Jenny/Dany się wozi nie jest głębiej w spisek zamieszany.

          no właśnie, ja jakoś nie mogę uwierzyć, że ten wątek miałby być taki poboczny -
          na pewno gdzieś coś się tam połączysmile
        • mallina Re: Odc 6 04.02.10, 00:03
          powiem Ci, ze ledwo co szlo sie kapnac ze gadaja po niemieckuwink)

          tez mysle, ze Josef wystapi przeciwko ojcu gdy tylko mu sie nadarzy okazja, a
          pewnie nadarzy sie gdy spotka Jacka i Reneewink
          nie pomyslalam tak o tym cichym kolezce z furgonetki, ale moze tak byc. nawet
          pokazali go z taka specyficzna minawink
          ta Dana ta cieple kluchy nic sie do CTU nie nadaje, choc moze jakis pazur
          jeszcze pokaze
      • mallina Re: Odc 6 04.02.10, 00:05
        watek negocjacji jest taka troche zapchajdziura
        ale za to pojawila sie corka, ktora jak widac powiazana jest z ochroniarzemwink
        jakis tajemny romansik jak nic
        • mjermak Re: Odc 6 04.02.10, 01:57
          tylko czemu ja tak ciotowato ubrali.
          • mallina Re: Odc 6 04.02.10, 09:56
            pewnie juz w tym tylko stroju sie bedzie pojawiala, no chyba COS sie wydarzy i
            konieczna bedzie zmiana. to pewnie w kraju jej taty odpowiednia garsonka na
            takie okazje dla panny w jej wieku.
            bo jak bylo widac mamusia sobie nie zalowalawink
            • mjermak Re: Odc 7 09.02.10, 23:42
              No wreszcie Rene zabila Vlada! ale kurcze tak troche sztucznie sie
              zachowywala jak go naciskala zeby dzwonil po ludziach, az balam sie
              ze on przez gebe jej walnie, skuje w kajdany i zacznie sie domyslac.
              No powiem ze wreszcie akcja nabrala tempa i chociaz jack malo nadal
              sie udziela to cos sie dzieje.
              Niestety przegapilam zupelnie poczatek i watek prezydentowej bo mi
              antena nawalala.
              Ten brodaty kolo przez ktorego akcja kradzenia pieniedzy sie
              posypala mnie powaznei zastanawia, bo juz przez moment myslalam, ze
              on na serio cos grubszego kombinuje, jak zaczal mierzyc z tej
              znalezionej spluwy do tego exa Donny ale nie. On w ogole zachowuje
              sie jak cpun. I w ogole ten ex to w jakims podrzednym wiezieniu
              chyba siedzial w Utah czy gdzie, ze sie nic nie nauczyl, takich
              kolesiow sobie brac na taka akcje z potencjalna zyla zlota gdzie
              panienke mozna szantazowac dozgonnie? Trudno mi w to uwierzyc.
              W zajwkach widzialam, ze Donna postanowila narzeczonemu wyjawic
              swoja przeszlosc, w iscie serialowym stylu :"sa rzeczy w mojej
              przeszlosci i ktorych o mnie nie wiesz... tu du du dum"
              • mallina Re: Odc 7 10.02.10, 22:32
                dlaczego ta blondi nie pomyslala chco przez chwile zanim dala sie wciagnac exowi
                w ten glupi pomysl??
                no coz w zasadzie to ona sama to wymyslilawink
                mozna bylo przypuszczac, ze to nie pojdzie tak latwo. ten koles od exa(tez mi na
                cpuna wyglada) to jakis debil, porozwalal wszystko, ze trudno sie nie kapnac iz
                ktos tam byl..
                a myslalam, ze to ex okaze sie lakomy na inne fanty..
                ciekawe co narzeczony powie na te rewelacje z przeszlosci, moze jiz sam ja
                dobrze sprawdzil i wie z kim gada>wink
                choc narzeczony moze i dobry w terenie, ale ogolnie jakos ciapowato wyglada(no
                moze to pozory)

                pan prezdyent ladnie sie pokazal, taki despota jak nic, prezydentowa sie wkurzy
                juz wiadomo czemu zona dala noge, widac nie miala z nim latwo

                moze teraz Renee zacznie normalnie funkcjonowac jak sie pozbyla tego Vlada
                ciekawe w co walnela Jackowi ze on pofrafi normalnie funkcjonowac?\pewnie go
                tylko drasnelawink)))

                ten od dronow i Chloe to nawet se neizle gadajawink
                • mameluch Re: Odc 7 15.02.10, 21:32
                  oglądałem oczywiście, ale czasu mało było, potem wyjechałem i wczoraj
                  wróciłem. a do tego odcinek dość średni był imho, więc i nie było o
                  czym pisać za bardzo (a teraz już dużo pozapominałemwink

                  cholera, coraz bardziej mnie ten wątek polityczny irytuje. a zawsze
                  bardzo je lubiłem. nie wiem czy to inni scenarzyści, którzy nie mają
                  do tych spraw talentu, czy coś innego, ale mam nadzieję że w dalszych
                  odcinkach ulegnie znaczącej poprawie.
                  • mallina Re: Odc 7 16.02.10, 10:24
                    tzn watek z prezydentowa?
                    no na razie jakis..plaskiwink
                    ja przyznam sie, ze mnie pani prezydent irytuje, jest taka wkurzajaco poprawna.
                    nawet jak corka Olivia mogla namieszac, to ona ja odciela dosc drastycznie

                    jak na razie nie ma zadnej okacji wokol Bialego Domu, tych intryg co zawsze tam
                    sie pojawialywink
                    ale byc moze dlatego, ze akcja skupi sie w innym miejscu?

                    a i nie mow, ze nie odetchnales jak ten wredny wielbiciel Renee dostal
                    nozemwink,pewnie gdyby ona go nie zabila, to Jack by nie wytrzymal i zrobil to za nia
    • amused.to.death odcinek 8 16.02.10, 22:31
      jesssuuuu....czy oni w każdym sezonie muszą Jacka torturować?

      Ciekawe też jak rozwiną wątek z Daną bo Cole już zaczyna coś podejrzewać.....
      myślicie, że to się połączy jakoś z głównym wątkiem?
      • mjermak Re: odcinek 8 17.02.10, 00:04
        No co ty, musza go torturowac, inaczej ny sie "24" nie nazywalo i
        tak moim zdaniem malo go wymeczyli a on potem jak zwykle wstal i
        gotow do akcji.
        Mnie zastanawia czemu Chloe chroni Done.

        I nadal kompletnie nie rozumiem dlaczego prezydent tej islamskiej
        republiki robi to co robi i o co w ogole w tym chodzi bo znow
        przegapilam poczatek tego watku bo przelaczylam sobie na Olimpaide
        bo bylo lyzwiarstwo figurowe-chyba ich pogielo, zeby te dwie rzeczy
        byly w tym samym czasie nadawane.

        Ja mysle, ze ten koles od Dony jakos nabruzdzi ale poki co to mi sie
        bardzo zniepodobal narzeczony Donny-tak od razu jak ona cos zaczela
        marudzic, ze jest nie teges to on ja podejrzewa ze chce z nim
        zerwac? I jeszcze jej mowi, ze wybrala sobie an zrywanie zly moemnt?
        To on nie wie ze na klotnie z facetem, zerwanie zareczyn czy
        strzelenie focha mezowi nie ma zlego momentu?
        A moze to sie dalej rozegra tak, ze on bedzie musial wybierac
        pomiedzy pomoca Jackowi a wyciaganiem Dony z klopotow? I sie okaze,
        czy wybierze babe czy kariere.
        • amused.to.death Re: odcinek 8 17.02.10, 00:08
          > a on potem jak zwykle wstal i
          > gotow do akcji.

          BA! A czy mogło być inaczej? wink

          > republiki robi to co robi i o co w ogole w tym chodzi bo znow

          ale robi co?
          No normalne, że tacy to na wszelki wypadek wszystkich aresztują etc. żeby tylko
          nikt ich władzy nie zagroził.

          > A moze to sie dalej rozegra tak, ze on bedzie musial wybierac
          > pomiedzy pomoca Jackowi a wyciaganiem Dony z klopotow? I sie okaze,
          > czy wybierze babe czy kariere.

          Ooo...to by było ciekawe. Jej nie lubię więc niech lepiej Jackowi pomaga.

          A ona to Dana czy Donna czy co? Bo juz mi się miesza trochęsmile
          • mjermak Re: odcinek 8 17.02.10, 03:01
            amused.to.death napisała:

            > > republiki robi to co robi i o co w ogole w tym chodzi bo znow
            >
            > ale robi co?
            > No normalne, że tacy to na wszelki wypadek wszystkich aresztują
            etc. żeby tylko
            > nikt ich władzy nie zagroził.
            >
            No niby tak ale starsznie slaby ten watek politycznie, we
            wczesniejszych sezonach jakos to bardziej mialo rece i nogi.

            > > A moze to sie dalej rozegra tak, ze on bedzie musial wybierac
            > > pomiedzy pomoca Jackowi a wyciaganiem Dony z klopotow? I sie
            okaze,
            > > czy wybierze babe czy kariere.
            >
            > Ooo...to by było ciekawe. Jej nie lubię więc niech lepiej Jackowi
            pomaga.

            a ona wtedy co, z wscieklosci czy tez zalu bedzie sie mscila, czy
            jako zywa tarcza sie poswieci i wlasna pierwsia kogos osloni a on
            potem bedzie jak samitny jezdziec nieutulony w zalu?

            Ach, no i na koncu narzeczony powinien temu kolesiowi z CTU (sorry
            ja nie mam pamieci do imion) wpieprzyc za judzenie i rzucanie na
            Donne falszywego swiatla.

            A w ogole to mnie sie ten narzeczony jakos nie podoba, takie cieple
            kluchy z niego wychodza, nie wiem czemu mam takie wrazenie.

            > A ona to Dana czy Donna czy co? Bo juz mi się miesza trochęsmile
            A jakie to ma znaczenie jak ja zwa jak jej nie lubimy , hi hi. Na
            amerykankskim forum zwa ja Stairbucks lady i zastanawiam sie
            dlaczego, czy to ma byc aluzja do syreny z logo stairbucksa czy to
            ma byc taka aluzja raczej do typu kobiet bywajacych w stairbucksie (
            bo tutaj to obciach pic kawe ze Stairbucksa niemal taki jak jesc w
            McDonaldsie). Ale trzeba przyznac, ze watek sie ciekawie rozwija. Bo
            watek z Ruskimi mnie rozczarowal, niechby sie dluzej pozastanawiali
            kto te promieniotworcze ukradl, a nie tak od razu tatus sie wygadal.
            Mogloby tak byc ze on sie domyslil, no widz tyz sie mogl domyslic
            ale oni nie, i tatuncio jakims cudem by zwial im z CTU i scigal syna
            niewiernego.
            Aha w kwestii formalnej to moj maz sie znowu doczepil, ze w tej
            kuchni jak ktos tam garami przewracal to na miskach byly od spodu
            naklejki-czyli lipa a nie prawdziwa restauracja. Wywalilam go na dol
            na osobny telewizor bo mi psuje takimi uwagami nastroj grozy.
            • amused.to.death Re: odcinek 8 17.02.10, 17:47
              > kuchni jak ktos tam garami przewracal to na miskach byly od spodu
              > naklejki-czyli lipa a nie prawdziwa restauracja.

              może te naklejki wyjątkowo mocne?
              ja w grudniu kupiłam nowe talerze - używam często, myję w zmywarce, a jak nie
              chciały zejść tak nie chciały...

              a swoją drogą - że twój mąż w ogóle to wypatrzył....

              no ale wątek z Ruskimi będzie sie dalej ciągnął, bo przecież syn porwał ładunek...
              • mallina Re: odcinek 8 18.02.10, 23:16
                na jednej z misek naklejka na dnie bardzo rzucala sie w oczywink nawet nie
                zauwazylam co on z tej miski przerzucil do gara, bo naklejka przyciagla mi wzrokwink

                ten Cole to faktycznie takie cieple kluchy, a rozmowa jego i Dany to taka typowo
                "filmowa", na zasadzie: musze cos waznego powiedziec, a ta najblizsza osoba
                zachowuje sie jakby tej drugiej nic a nic nie znala i trop kieruje na jakies
                calkiem inne tory..
                i oczywiscie Dana poszla w tym kierunku, ktorego mozna bylo sie spodziewac: na
                wlasna reke bedzie chciala usunac przeszkoda.
                ten watek jest bezsensu
                zreszta jak oni szybko sie zmyli z tego magazynu???i jak szybko znalezli klub..i
                jak szybko sie uchlali nieee
                i czy Dana na pewno moze sobie tak ciagle wychodzic z firmy? oni maja ta
                sytuacje napieta a ona ciagle sie wymyka.

                z tymi torturami to czasem za duzo, bo w sumie Jack swiezo po leczeniu. no moze
                faktycznie wylezal sie w tym szpitalu to teraz ma sile znosic przypalanie itd.
                ten watek rosyjsko-islamski(chyba tak mozna to ujac?) wg mnie jest wstepem do
                innego.
                ale jeszcze nie wiem jakiegowink
              • mjermak Re: odcinek 8 19.02.10, 18:41
                amused.to.death napisała:

                > > kuchni jak ktos tam garami przewracal to na miskach byly od spodu
                > > naklejki-czyli lipa a nie prawdziwa restauracja.
                >
                > może te naklejki wyjątkowo mocne?
                > ja w grudniu kupiłam nowe talerze - używam często, myję w
                zmywarce, a jak nie
                > chciały zejść tak nie chciały...

                ale on twierdzi, ze w profesjonalnej kuchni to niemozliwe bo maja
                obowiazek naklejki sciagac-kuzwa takie sa skutki kumplowania sie z
                managerami restauracji.
                >
                > a swoją drogą - że twój mąż w ogóle to wypatrzył....

                i wlasnie dlatego wywalilam go na dol bo mi zawraca glowe takimi
                pierdolami jak korki na ulicach czy naklejki na garach i gubie watek
    • mjermak Odcinek 9 23.02.10, 17:35
      Kurcze ten watek z glowicami mi sie kupy nie trzyma. Czemu ten brat
      prezydenta nie potrafil sobie podporzadkowac tych innych i dal sobie
      narzucic inne plany-pzreciez to ejgo aka miala byc i on niby mial
      byc szefem. A juz to, ze taki speniany zadzwonil do CTU zeby go
      ratowali to malo prawdopodobne mi sie wydaje. Spiskowal, zeby zabic
      swojego brata i przejac wladze, an pewno nie pzrez 2 dni ale calymi
      miesiacami przygotowywali ten przewrot a teraz taki slabosilny.
      Za to wrabianie Renee bylo piekne, czekalam, ze sie rzuci na te
      babke i zadzga ja dlugopisem albo udusi smysza od identyfikatora.
      I co to znaczy, ze Jack jej powiedzial, ze teraz sa razem? Razem
      jako para niby?
      Watek Dony i Cole'a rozgryzlismy przykladowo juz dawno wiec mnie nie
      zaskoczyl, ale nadal dziwne, ze oan sie mogla tak urwac i on tez.
      Jak myslicie, czy o jej pieknie po holywoodzku wybaczy ? I czy to
      sie jeszcze jakos dalej bedzie ciagnelo i z czyms sie zazebi? Bo
      inaczej po co w ogole ten watek? Wywala ja z CTU?

      A moj maz sie czepil, ze jak ten fagas od Dony mial tyle kasy to by
      w obskurnym vanie nie siedzieli z panienkami w krzaczorach tylko
      pojechali do jakiegos motelu. No w sumie ma racje, w kazdym innym
      amerykanskim filmie jada do motelu.
      • mameluch Re: Odcinek 9 24.02.10, 00:12
        ja to sobie tłumaczę tak, że przedstawili ich jako typowych junkie-
        redneckówwink wygody motelu się nie liczyły, za to towaru nakupili
        chyba sporo. w sumie ostatniego tchnienia honorowego fagasa nie
        pokazali, więc nadal możliwa jest opcja, że ledwie dycha i Dana z
        Colem stają przed dylematem - wieźć oprycha do szpitala (wszystko się
        wyda), czy pozwolić mu umrzeć i udawać że nic się nie stało. ale i
        tak jestem pewien że wszystko się wyda, czego by nie robiliwink

        też nie wiem co do końca rozumieć przez to "czy jesteś ze mną?". ale
        po zapewnieniu Jacka Renee wyraźnie się rozpromieniła, więc może i o
        coś więcej chodzismile tym bardziej że Jack jest dla niej taki
        heroicznywink

        cieszy mnie że zaczynają pojawiać się rysy na kryształowym (i
        śmiertelnie nudnym) Białym Domu. Weiss będzie brnąć próbując udupić
        Hastingsa, pewnie prędzej czy później o tarciach dowie się
        prezydentowa.

        rzeczywiście wątek Fahrada kulał jak cholera. niby w jaki sposób
        można się do CTU dodzwonić? na info dał znać? czy najpierw na policję
        i przez nich? ale kto by go na policji posłuchał? no w każdym razie
        silną postacią to on nie jest (patrząc na wygląd - scenarzyści wcale
        nie chcieli żeby był tak postrzeganywink, więc pewnie wkrótce będzie do
        odstrzału. musi tylko naprowadzić CTU na trop kolesia który przejął
        pręty.
        • mjermak Re: Odcinek 9 24.02.10, 03:24
          Rednecka nie widziales? Kolo mnie mieszka, inna kategoria, tylko w
          motelu to by nie mozna bylo na przyklad szybko zakopac w
          krzaczorach. Moze wreszcie Cole dostanie jaj to wlasnie wykonczy
          fagasa i zakopie w lesie. Ale bez sensu bylby caly watek jakby sie z
          niczym nie laczyl, cos z tego wyniknie tylko co.

          Az mnie zaciekawilo, czy by sie dalo dodzwonic, do FBI mozna, nawet
          grzecznie cie wysluchaja, pelno swirow im tam dzwoni, ale oni musza
          byc dla kazdego mili. Ale i tak to lipa, ze on tak zadzwonil od
          razu, ze tak spenial i chce ich ochrony. No bez przesady, to ma byc
          ta terrorysta co sie wysadza w samolocie czy tunelu bo nienawidzi
          Amerykanow? Mnie w ogole irytuje jego brodka bo wyglada, jakby mu
          charakteryzator przez przypadek trzecia brew przyczepil nie tam
          gdzie trzeba.
          I w ogole to co oni chcieli zrobic, bombe atomowa na Manhattan
          zrzucic ? I niby jak chcieli sami to przezyc?
          A w ogole to dlaczego ten jeden syn od przewozenia tych pretow
          umieral a reszcie nic nie jest?
          • amused.to.death Re: Odcinek 9 24.02.10, 12:41
            > fagasa i zakopie w lesie. Ale bez sensu bylby caly watek jakby sie z
            > niczym nie laczyl, cos z tego wyniknie tylko co.

            no właśnie, tylko CO?
            smile

            z tym dzwonieniem to faktycznie lipa no i to, co mnie zawsze fascynuje: że on
            sobie gada przez telefon a szukający go nie słyszą.

            co do bomby na Manhattanie to może na zasadzie: jak już walniemy to możemy się
            poświęcić i zginąć?

            > A w ogole to dlaczego ten jeden syn od przewozenia tych pretow
            > umieral a reszcie nic nie jest?

            no właśnie się też wczoraj zastanawiałam jak to jest.
            Tzn. jak mu to w ogóle zaszkodziło, bo wszyscy inni spokojnie to sobie
            trasportują, przenoszą etc. i nawet nic ochronnego nie noszą...
            • mjermak Re: Odcinek 9 24.02.10, 17:47
              amused.to.death napisała:

              > > fagasa i zakopie w lesie. Ale bez sensu bylby caly watek jakby
              sie z
              > > niczym nie laczyl, cos z tego wyniknie tylko co.
              >
              > no właśnie, tylko CO?
              > smile

              Mnie sie neistety wydaje, ze oni pzrez te cuda cos powaznie zawala i
              kariera Cole'a bedzie wisala na wlosku i bedzie sie wykazywal
              jakimis heroicznymi czynami. A w ogoel to nie rozumiem po co ta
              postac wprowadzili.

              > z tym dzwonieniem to faktycznie lipa no i to, co mnie zawsze
              fascynuje: że on
              > sobie gada przez telefon a szukający go nie słyszą.

              No wlasnie, chociaz w NY jest glosno-zwsze jak z Manhattanu jade
              matrem na Brooklyn to jak wyjde z podziemi to pierwsze co mnie
              uderza to cisza, ptaszki i takie tam. No ale bez przesady.

              > co do bomby na Manhattanie to może na zasadzie: jak już walniemy
              to możemy się
              > poświęcić i zginąć?

              E, to po co by caly ten przwwrot w swoim kraju robili-pzreciez
              przewroty to sie robi, zeby meic wladze, a wladza sie trzeba
              nacieszyc i nahapac przy okazji, bo tak to bez sensu miec ja na
              chwilke.
              > > A w ogole to dlaczego ten jeden syn od przewozenia tych pretow
              > > umieral a reszcie nic nie jest?
              >
              > no właśnie się też wczoraj zastanawiałam jak to jest.
              > Tzn. jak mu to w ogóle zaszkodziło, bo wszyscy inni spokojnie to
              sobie
              > trasportują, przenoszą etc. i nawet nic ochronnego nie noszą...

              Moze on to z tego pierwotnego miejsca do USA pod koszula przemycal a
              dopiero potem to jest zabezpieczone? No ale jakby tak bylo, to ten
              ojciec by wiedzial z gory, ze syn bedzie napromieniowany i mial na
              podoredzi cala klinike a nie tak pozwolil mu umierac w meczarniach.
              • mallina Re: Odcinek 9 24.02.10, 23:05
                wg mnie te prety sa zabezpieczone jakos i jak oni je przenosza z auta do auta
                czy do garazu, to one sa w tym"ochraniaczu". a syn zachorowal, bo mial
                bezposredni kontakt.

                ten brat z brodka, to po prostu taki chtrusek, cos tam sobie za intryge stworzyl
                ale tylko mu sie zdawalo, ze stoi na jej czelewink
                najwyrazniej ci jego ludzie wiedzieli, ze on taki miekki bolek jest i za jego
                palcemi zmajstrowali cos innego. teraz tylko czekali na okazje by mu przedstawic
                swoj plan. a facet taki glupi nie byl, wiedzial ze musi wyazac jakies
                watpliwosci, ale ostatecznie musi przystac na nowy plan, bo inaczej bedzie po nim.
                tak tez zrobil. oblecial go jednak(sluszny) strach i zwial.
                z tym dodzwonieniem sie do CTU to moglo byc tak, ze on po prostu mial ich numer,
                w koncu jest bratem waznej osoby i w ktoryms tam momencie mogl dostac namiar "na
                wszelki wypadek"

                Hastings w moich oczach zyskal, gdy nie okazal entuzjazmu co do spsobu wrobienia
                Renee. no wiem, ze sie zgodzil na to by ta sucz przyjechala, ale ogolnie nie byl
                zadowolony i fajnie mu Jack pokazal, ze jako szef CTU moze jednak powalczyc o
                swoje racje.

                watek Cole i Dany wkurzajacywink))
                wg mnie po to on powstal, by mogli Jacka wpuscic oficjalnie na miejsce Cole'a..
                zapewne szlachetny Cole wezwie pogotowie do rannego i jeszcze namowi Dane do
                zlozenia zeznan i oboje dostana zawieszenie na czas wyjasnienia w CTU i wten
                sposob Jack wejdzie do akcji, a rola Chloe sie rozwinie(bo w koncu kto jest
                najlepszym analitykiem hehe)

                podoba mi sie trojkat Chloe-Jack-Renee
                dla Chloe osoby wazne dla Jacka sa i dla niej wazne

                teraz tylko kwestia kto jest tym biznesmenem ktory ma obecnie prety?
                no i wiadomo, ze nie chcieli ich uzyc w Nowym Jorku, przeciez brat tylko
                probowal zgadywac gdzie chca uzyc.
                choc wierze, ze cel bedzie jakis konkretnywink
                • mameluch Re: Odcinek 9 26.02.10, 09:06
                  mallina napisała:

                  > z tym dodzwonieniem sie do CTU to moglo byc tak, ze on po prostu mial
                  ich numer,
                  > w koncu jest bratem waznej osoby i w ktoryms tam momencie mogl dostac
                  > namiar "na wszelki wypadek"

                  o, bardzo zgrabne wytłumaczeniesmile


                  > teraz tylko kwestia kto jest tym biznesmenem ktory ma obecnie prety?

                  może Nina?tongue_out
                  • mallina Re: Odcinek 9 26.02.10, 12:34
                    mogliby mnie zatrudnic jako rzecznika od tlumaczenia roznych takich watpliwosciwink))

                    e tam Nina, mam nadzieje ze jest dalej tak samo martwa jak bylawink)
                    ona zginela tak, ze watpliwosci to raczej nie ma.

                    moze tatus? w koncu gdzies tam sie czai
                    albo Henderson czy jak on sie tam nazywal, zwial w sina dal

                    nie podoba mi sie tez ten mlody doradca pani prezdyent
                    ale Bialy Dom tym razem chyba nie bedzie az takiej mial roli, bo dosc malo pokazuja
                    no i rosyjski slad chyba juz is dead(prawie ze doslowniewink
                    • amused.to.death Re: Odcinek 9 27.02.10, 21:08
                      > nie podoba mi sie tez ten mlody doradca pani prezdyent

                      podobać to on mi się podoba, bo w moim typie, ale go nie lubiębig_grin
                      • mallina Re: Odcinek 9 16.03.10, 00:28
                        przypomina mi Hanka z Twin Peakswink
    • mjermak Odcinek 10 02.03.10, 23:10
      Ale sie nadzialo!
      Tak jak myslalam tego Farhada (czy jak mu tam) jednak zabili, za
      szybko by ich wszystkich poznajdowlai jakby zaczal klapac geba. Ale
      i tak sie dziwie, ze on najpierw gadal z nimi i gadal i jakos sie
      nie stresowal ze ktos uslyszy a potem nagle taki nerwowy sie zrobil
      i musial wylezc z dziury. I na moje oko to on w plecy powinien byl
      dostac a nie na klate.
      Fajna akcja z tym mlodym terrorysta, ale kurcze jak on dal rade
      przez to okno wyleciec, tak sie da? Bo nawet rozbiegu nie bral
      specjalnie. Z czego oni te szyby robia?

      No corka prezydenta widac cicha woda, ale mnie sie jakos malo
      prawdopodobne wydaje, ze konserwatywna muzulmanka takie amory
      uprawia, chcoiaz nie weim, moze sie szefowej spytam czy im tak
      wolno. Ale tez dziwne mi sie wydaje, ze oni w takiej chwili
      wskoczyli do lozka.

      Hastings sie wreszcie postawil! I kurcze nadal nie wiem co to ma
      znaczyc, ze jack bedzie z Renee, moglby jej powiedziec jakies luv'ya
      albo cos.

      Za to andal nie rozumiem po co ejst watek Dony i Cole'a, ktorzy
      teraz za zwyrodnialcow robia rodem z najlepszego kryminalu. Jakos mi
      sie wierzyc nie chce ze agent CTU trupy w bagnach chowa, predzej by
      jakiegos kita wcisna ze to wyapdek przy pracy. I takie to ciagane
      bylo,z e oan w takiej chwili sie go pyta "a co z nami"

      A w wogole to juz drugi raz zauwazylam,z e oni oszukuja z czasem, bo
      przed reklama jest np ..:535 minut a po reklamie ..:42!!! To co Jack
      Bauer robil w trakcie trwania reklam!
      • mameluch Re: Odcinek 10 02.03.10, 23:59
        no jak to co? odpoczywał, nos mu pudrowali itp.wink

        heh, też z tą szybą mnie zastanowiło. w takim NY, pewnie w jakimś
        lepsiejszym szpitalu, to chyba mają plastikowe okna z grubą szybą, a
        nie takie jak u nas 30 lat temu, kitem obsadzane ze szkłem jak w
        szklance do herbatywink ale ten młody miał fajną fanatyczną minę, tak
        jakby jeszcze go czymś naszprycowali. myślałem że teraz może będzie
        się chciał ciśnieniem załatwić, ale chyba tylko się wysadzi. zresztą
        wewnątrz komory pewnie nie ma takich kontrolek do sterowania.

        Dalia postępowa dziewczynasmile mamusia też nie wygląda na ortodoksyjną
        przecież. no i seks przedmałżeński raczej aż taką rzadkością w
        krajach muzułmańskich nie jestsmile a że córa prezydenta, której więcej
        można...wink w ogóle miałem wrażenie, że teraz okaże się że Tarin
        rzeczywiście jest w spisku i prezydent miał rację. i że posłuży się
        Dalią do wyciśnięcia czegoś z Hassana. w sumie to jeszcze nie jest
        całkiem niemożliwa opcja, więc zobaczymysmile

        teraz deklaracja Jacka wydała mi się bardziej klarowna, czyli że on
        jednak luv her albo jest na najlepszej drodze do luvwink co mi się
        oczywiście bardzo nie podoba. wyjścia widzę dwa: 1. Renee zginie,
        żeby Jackowi nie było za dobrze i żeby nie wrócił ostatecznie do
        normalnego życia po stracie Teri; 2. będą żyli długo i szczęśliwie i
        to będzie koniec 24 (w ogóle wiadomo czy to już ostatni sezon?).
        jednak w obu przypadkach Renee na pewno będzie wystawiona na jakieś
        mega niebezpieczeństwo i Jack będzie musiał heroicznie zadziałać żeby
        ją uratować. wolę kiedy zabija bez podłoża uczuciowegotongue_out

        Hastings bardzo ładnie się postawił. pewnie oberwie za to trochę, ale
        teraz tylko czekać aż prezydentowa przejrzy szczura-Weissasmile
      • amused.to.death Re: Odcinek 10 03.03.10, 13:39
        w zasadzie zgadzam się ze wszystkim co piszecie:0

        Te okno też mnie zastanowiło.
        W ogóle to mnie zastanawia ten młody agent z CTU - taki strasznie zestresowany.
        Tzn. ja rozumiem, że może zaczyna i w ogóle ma mało doświadczenia, ale wrażenie
        jest takie jakby prosto ze szkoły przyszedł - no przecież aż niemożliwe, żeby
        takich do pracy wybierali....

        Córka prezydenta chyba od początku mimo wszystko wyglądała na bardzo postępową....
        I przyznam, że też od początku się zastanawiałam czy Tarin przypadkiem nie jest
        wrogiem - ale jakoś nie mogę się zdecydować.

        Wątek Dony i Cole'a na razie jest beznadziejny - a w sumie zapowiadało się
        dobrzesad((
        • mallina Re: Odcinek 10 16.03.10, 00:10
          no mowilam ze Dana i Cole musieli sie usunac w cien by zrobic miejsce Jackowi i
          Chloewink

          mysle ze Renee teraz juz zostanie w tym dżekowym mieszkaniu i sie nie pojawi w
          tej serii wiecej..

          okno oknem, tandeta na kicie pewniewink
          ale ten wystraszony agent to co to ma byc??
          dokladnie jak amused sie zastanawialam jakim cudem on sie znalazl w CTU???
          omal w gacie nie narobil
      • mallina Re: Odcinek 10 16.03.10, 00:06
        w czasie reklam Jack myslismile))
        i zawsze mu cos do glowy przyjdzie

        rodzina prezydenta ogolnie jest wyluzowana. pani matka Dalia skromnoscia to tez
        nie grzeszy i styl ma raczej europejsko-amerykanski niz muzulmanski(jesli mozna
        tak okreslic)

        Dana niby silna, mocna itd(no bo przeciez odmienila swoje zycie maksymalnie) a
        takie ciapa(zeby juz inaczej nie napisac..)
        ten narzeczony, to dziwny i tyle, moze tez ma jakas tajemnicewink))
        • amused.to.death Re: Odcinek 10 16.03.10, 23:39
          > w czasie reklam Jack myslismile))
          > i zawsze mu cos do glowy przyjdzie

          ROTFL!
    • mjermak Odcinek 11 09.03.10, 17:09
      Noto jak nic Cole rzuci Done w pierony, a swoja droga to dziwne, ze
      moga sie tak nie tlumaczyc z tak dlugiej nieobecnosci. Chyba ze
      hastings sobie pomyslal, ze ich milosc sparla i musieli isc do domu
      an numerek-stad pzrebrana Donna ale to jest malo prawdopodobne. Bo
      w sumie tyle zcasu co mu zabralo to ochrzanianie jej i mowienie,
      jak to sie na niej zawiodl to by mogl spozytkowac na to, zeby
      wyjasnila co sie stalo.

      A ten kurator to tak wyskoczyl niz gruszki ni z pietruszki. Cos tu
      jest grubszego bo normalnie kuratorzy sadowi nie sa tacy wyrywni,
      zeby jezdzic za swoimi podopiecznymi, nikt im za to nie placi. A
      poza tym ona spanikowala glupio i nieprofesjonalnie rozmawiajac z
      nim, tak pzrez telefon wszystko mowi, jak sie nazywa zamiast sie
      zapytac kto mowi? To przeciez dzieci sie nawet uczy, ze maja
      najpierw zapytac z kim maja do czynienia zanim cokolwiek powiedza.
      Ciekawe jaki teraz powod wymysli, ze ten koles do niej wydzwanial.

      Nie myslalam, ze zabija tego marcusa czy jak mu tam, myslalam,ze
      jednak uuda sie im unieszkodliwic te bombe. Moj maz co prawda znow
      sie czepil juz na samym poczatku, ze czemuz oni nie odetna doplywu
      tlenu do tej komory, to by koles zemdlal i by go spokojnie wywlekli
      jakims cudem.

      A wogole to jest fikcyjny szpital, wiec nie moge sprawdzic, jakie
      maja okna-zawiedziona jestem!

      W zapowiedziach kolejnego odcinak juz widzialam, ze amant corki
      prezia okaze sie jednak wredota. Ale glupia laska.
      • amused.to.death Re: Odcinek 11 10.03.10, 10:03
        Wątek Cole'a i Dony wyjątkowo mi nie leży -takie trochę nie wiadomo co.
        Chociaż w sumie dobrze, że wrócił - może będzie go trochę więcej.

        A kurator to w ogóle jakoś podejrzanie wygląda - bardziej sam przestępcę
        przypomina niż kuratora.
        • mallina Re: Odcinek 11 16.03.10, 00:24
          to jest zdecydowanie Dana, przynajmniej u mniewinki na odicjalnej stronie 24
          rowniezwink
          Dana Walsh

          skad ten kurator? smierdzi z daleka, pewnie sam kiedys mial kuratora, bo dziwne
          ze po nocy szuka podopiecznego i niby o czym musi pogadac osobiscie??
          cos ta Dana dala sie podejsc i wkurza mnie jej naiwnosc, osoba z jej zyciorysem
          jakas bardziej przebiegla i sprytna powinna byc i juz
          Hastings mi sie podobalwink
          zwiezle i krotko i poustawial. w sumie maja kryzys wiec czas na umoralniajace
          gadki sie zawsze znajdziewink
          Cole juz sie chce wykazac, ale pewnie bedzie musial wspomagac narzeczona..a moze
          Arno sie przysluzy?

          ten odcinek i porzedni to bardzo udane(pomimo slabych szpitalnych okien)
          prezydencki watek sie rozwinal w dobra strone, corka jednak ma znaczeniewink
          zapewne ukochany okaze sie kawalem swini i jego uczucie bedzie mocno
          wyrezyserowane..
          ta corka troche to zepsula, bo przeciez mogla slyszec kiedy woda w lazience
          przestaje leciec i zakonczyc rozmowe a nie ciagnac tak dlugo.
          widac, ze kochac cos podejrzewa.
          dla mnie on byl jakos podejrzany, bo dziwilo mnie to, ze oddaje sie on tak
          bezstresowo cielesnym przyjemnoscia gdy zwial i jest poszukiwany. za pewny jakos
          byl o swoj los, a panna coz - naiwna bardzo.

          Jack taki jak lubiesmiledobrze Marcusa podkrecil i w sumie szkoda ze sie nie udalo
          go uratowac.

          ten sekretarz od pani prezydent to nowy na stanowisku, ciekawe ciekawe..

          bylo tez cos w tym odcinku takiego, ze pomyslalam, ze w CTU jest jakas wtyczka
          no cos musi byc glebiej, bo jeszcze gora dwa odcinki az dojda do pretow..no moze
          trzywink
    • amused.to.death Odcinek 12 16.03.10, 16:43
      O mój boże....ale się działo!
      A zakończenie - chyba najlepsze z tego sezonu. Ciekawe co będzie dalej....

      No i oczywiście to w pewien sposób ratuje skórę Dany i Cole'a;P
      • mjermak Re: Odcinek 12 16.03.10, 22:06
        Mnie sie troche przesadzona wydala ta akcja, kiedy terrorysci
        symuluja chec ukatrupienia corki prezydenta i pseudo zabijaja
        Fahrada czy jak mu tam. Ale do eabuly pasuje, ja po prostu nie
        wierze ze normalny terrorysta by sie w az takie finezje bawil i mial
        to opracowane, zwlaszcza ze oni to wszystko niby an poczekaniu
        obmyslaja. Ale nie wiem, nie znam zadnego terrorysty osobiscie zeby
        sie zapytac.
        Nie wiem czy Donnnie sie upeice, odwlecze na pewno. A co do tego
        parole officer to moj maz potwierdza, ze oni potrafia jezdzic i
        scigac swoich podopiecznych, niekoniecznie po to, zeby ich z
        satysfakcja za kraty znow posadzic (chociaz glownie) ale sa tacy
        idealisci, co beda sie przejmowac, zeby ich podopieczny jednak sie
        zresocjalizowal.
        UJedno co mi nie pasowalo,z e Donna sie tak plula w rozmowie z tym
        gosciem, tak sie dala mu podchodzic, zastraszac rozmowa z
        przelozonym. Pzreciez skoro wedziala, ze jest sytuacja kryzysowa to
        powinna powiedziec, ok idz se pogadaj a Hastings by gosciowi
        powiedzial, ze on teraz nie ma czasu.
        No ale w sumie czepiam sie, juz dawno zgodnie stwierdzilismy ze ona
        jest snieta rybka.
        • amused.to.death Re: Odcinek 12 16.03.10, 23:40
          > UJedno co mi nie pasowalo,z e Donna sie tak plula w rozmowie z tym
          > gosciem, tak sie dala mu podchodzic, zastraszac rozmowa z

          Fakt, dziwne to strasznie było.
          Ale ja myślę, że jej się upiecze na pewno - no bo jak teraz - pewnie im wszystko
          w tym CTU poszło.

          Gdzie Jack na koniec chciał się zwrócić? Do NASA?
          • mjermak Re: Odcinek 12 19.03.10, 03:19
            amused.to.death napisała:

            > Gdzie Jack na koniec chciał się zwrócić? Do NASA?

            a w ktorym to moemncie bylo bo mi chyba umknelo?

            nasa wbrew pozorom moga miec cos wspolnego z bombami
            radiologicznymi, kto wie co oni tam w tym kosmosie wyczyniaja no i
            technologie i sprzet maja super nowoczesne co moze on chcial
            wykorzystac i kasiore tez zawsze maja
          • mallina Re: Odcinek 12 23.03.10, 11:44
            do NSA? jakas inna agencja
            • mjermak Re: Odcinek 12 23.03.10, 19:29
              mallina napisała:

              > do NSA? jakas inna agencja
              dokaldnie taka:
              www.nsa.gov/
        • mallina Re: Odcinek 12 23.03.10, 11:43
          mi sie wydaje, ze oni mieli kilka mozliwosci opracowanych. np wpierw mial ten
          caly Tarin zginac w aucie z prezydentem. ale mogli zalozyc, ze cos sie nie
          powiedzie wiec byly i inne opcje, m.in. ta z prezydencka corka.
          w koncu nie bez powodu ja uwodzil przez jakis tam czas.
          moze jakies tam uczucia mial, ale jak widac byly za male. okrutny, nawet to co
          ona uznala za przejaw milosci bylo wyrezyserowane.
          tyle, ze ten caly szef sadzi, ze corka zginela.

          to ze te tasmy sie rowniez spalily czy zniszczyly to tez logiczne mi sie wydaje.
          Dana niepotrzebnie z tym nadgorliwcem tyle gadala, powinna go znacznie wczesniej
          wyslac na drzewo i tyle. pokazac swoja pewnosc, a nie to, ze sie boi.
          z drugiej strony facet widzi, ze wszyscy tam biegaja, robota wre, a on dupe
          zawraca jakas w sumie pierdolawink
    • mallina odcinek 13 23.03.10, 11:51
      ha
      i ta snieta Dana okazala sie...wink)
      i jak to mozliwe, ze dala sie Kevinowi wciagnac w takie gierki wiedzac, ze ma
      inne, wazne zadanie w CTU??

      zapewne zmiane tozsamosci i papiery pomogli jej przygotowac ci terrorysci,
      dlatego nic wczesniej nie wyszlo
      no i poki Cole nie mial watpliwosci i deklarowal milosc, to wszystko moglo sie udac.
      a juz myslalam, ze Arno cos kreci na boku, bo przeciez wiadomo, ze ktos z CTU
      musi nie byc w porzadku(z ronych wzgledow)
      Dana to jednak przebiegla osoba i jak widac bezwgledna. ale przyznam, ze mnie
      ten kurator tez irytowal i na jej miejscu juz wczesniej bym go sie pozbyla.
      poki go dusila to myslalam, ze to emocje, ze przekroczyla jakis prog i nie wie
      jak z ta sytuacja sobie poradzic.

      teraz ma tez nowego wroga:Chloe. za to wspolrpaca na linii Chloe-Hastings idzie
      supersmile)))

      no i Renee wrocila do gry, a juz sie balam ze spedzi reszte serialowego czasu a
      apartamencie Jackabig_grin
      najbardziej cieszylo mnie to, ze dzis pani prezydent sie nie pojawila.
      • mjermak Re: odcinek 13 23.03.10, 19:23
        A mnie sie nadal ta Dona wydaje taka cieple kluchy. Mnie sie bardzo
        podejrzane wydalo, ze tak z zimna krwia udusila tego kuratora. Jak
        taka bezwzgledna to czemu sie ala podpuscic temu bylemu fagasowi i
        tyle nerwow stracila na to, zeby on mogl obrobic ten depozyt
        policyjny. Albo mogala go od razu zlikwidowac, bo jak jest skumana z
        terrorystami to na pewno przez nich wyszlokona-wide uduszenie- albo
        mogla ich poprosic zeby sie nimi zajeli.

        To ze kurator byl upierdliwy mnie akurat nie dziwi, tacy sa czasami
        amerykanie, nie obchodzi ich wojna, kryzys ani powodz, oni maja
        swoja misje do spelnienia i to ty sie masz dostosowac, chocbys byla
        prezydentem.

        A ciekawa jestem jak teraz zwloki usunie bo on sie tam przeciez
        zasmiardnie! Nie pamietam daty kiedy sie to dzieje ale razcej
        wszyscy tam lataja w krotkim rekawku wiec musi jakie lato byc, a jak
        im pierdyknelo wszystko w CTU to i im klima wysiadla wiec on sie
        piorunem w tamtejszych upalach bedzie dekompostowal. Chyba ze ona
        wie, ze niedlugo ich wszystkich szlag trafi i ma to w nosie.

        Ale jakos malo mi sie w ogole prawdopodobne wydaje ze taka by
        zwerbowali, terrorysci z islamskich krajow maja w glebokim powazaniu
        biale kobiety delikatnie mowiac i raczej by takiej nie zaufali.
        Ale z drugiej striony ciekawe co panstwo amerykanskie Donie zrobilo,
        ze tak sie zdecydowala je zdradzic-oni tu chowani od dziecka na
        patriotow przeciez (widze po mojej malej).

        Ciekawe co zrobi Cole jak sie dowie, chociaz po tej akcji topienia
        dowodow to jemu juz chyba ta Dona obrzydla. Bo w to, ze Cole jest w
        zmowie z Dona to nie wierze.

        Mnie sie dziwne wydalo, ze Hastings tak nonszalancko nie chcial
        znalezc Jacka, co jak widac bylo latwe skoro go Rene znalazla w
        trymiga. Ja tez sie ciesze ze ona wrocila do akcji ale mam
        przeczucie ze ona tego sezonu nie przezyje i nastepny sezon Jack
        bedzie sie mscil. Nie wiem na kim, fajnie by bylo jakby na pani
        prezydent.

        Z zajawek widaomo, ze terrorysci wcale nie maja zamiaru zadnej bomby
        zrzucac tylko chca prezydenta Hassana-tez mi sie to dziwne wydaje, w
        ogole nie rozumiem o co chodzi w tych pokojowych negocjacjach.

        I rozczarowalam sie Hassanowa-tak mu juz szybko wybaczyla zdrade
        tylko dlatego ze sie glupia corusia cala i zdrowa znalazla,
        myslalam, ze ona ma wiecej klasy.
        • amused.to.death Re: odcinek 13 23.03.10, 21:28
          no właśnie, z Daną to tak dziwnie - tak ją denerwował kurator i się stresowała,
          a tak łatwo przyszło jej go udusić?

          Zwłoki przetrwają jakoś pewnie do rana a potem to co to kogo obchodzismile

          > dowodow to jemu juz chyba ta Dona obrzydla. Bo w to, ze Cole jest w
          > zmowie z Dona to nie wierze.

          nie no, tego to by chyba nie mogli zrobić...

          A co do przyszłego sezonu, to czy przypadkiem nie było plotek, że to ma być ostatni?
        • mallina Re: odcinek 13 24.03.10, 00:10
          mam taka mysl, ze ten wspolnik Kevina, to byl podstawiony, tzn wspolpracowal z
          Dana i terrorysta. Kevin jest jakby "alibi" Dany/
          patrzcie, ona w ciagu dnia pelnego roboty conajmniej 2 razy opuscila miejsce
          pracy, wielokrotnie gawedzila przez telefon na boku. wiedziala, ze taki Arno ma
          dostep do kamer i zdawala sobie sprawe, ze jest widoczna na tym parkingu przed
          CTU. jakby ktos sie czepil, to teoretycznie gawedzila z Kevinem itd. a przeciez
          nie wiemy czy w tym czasie i nie zalatwiala innych spraw! pewnie takwink
          drugim alibi dla niej jest Cole. pewnie ja zaskoczyl tym, ze zabil tego kumpla
          Kevina. ale poki ma Cole po swojej stronie to jest w jakis sposob chroniona.

          kuratora upchnela w tym kacie, bo wie ze niebawem (ona) opusci CTU wiec jej egal
          czy go znajda czy nie.
          swoja droga ten kyrator to szybki jak blyskawica(no ten watek mi nie pasi i juzwink)
          tak po nocy w obcym sobie miescie dowiedzial sie tylu waznych rzeczy. a
          mianowicie, ze byl napad, ze znajomek Kevina w to zamieszany, ze Kevin zniknal i
          ze wydzwanial do Dany. serio, ciezko mi w to uwierzyc. no, ze w pol dnia wszyscy
          mu tak od razu wszystko powiedzieli.
          i co tak kazdy moze siedziec w tym CTU i lazic gdzie oczy poniosa?
          no i dziwne, ze on od razu wyczail ze cos nie tak. wczesniej kontaktowal sie z
          Kevinem, potem ten przestal odbierac. widoamo: byl martwy i kurator juz weszy
          itd. a tu noc zapada, a wyposzczony byly wiezien moze sobie imprezuje i ma w
          dupie telefony od kuratora.
          ten motyw troche naciagany dla mniewink))

          co do patriotyzmu: ci terrorysci to jeszcze w sumie nie wiadomo dla kogo pracujawink)
          a na strone "zla" to rozni ludzie z roznych powodow przechodza..

          ja mam nadzieje, ze Renee przezyjesmile
          ale jak bedzie nastepny-ostatni sezon, to pewnie jack nie przezyje, bo kiedys
          wspominal, ze chcialby zeby jego bohater definitywnie odszedl, bez mozliwosci
          powrotu

          ten Hassan to chyba ma wiele tajemnic i on wlasnie to takie cieple kluchy
          troche. zona go tam ciagle podbudowywac musi i wtedy on dziala. masakarawink)
          • mameluch Re: odcinek 13 24.03.10, 01:04
            eee tam, przecież dobrze wiemy, że w 24 powroty ZAWSZE są możliwe
            (Nina, Tonysmile

            nie miałem w domu neta trochę i tydzień temu na raz dwa odcinki
            łyknąłem, ale nie zebrałem się żeby napisać, więc teraz tylko
            zahaczę, że motyw z córką tak podwójnie wrobioną był bardzo fajny,
            tylko dlaczego w tym samochodzie aktywacja ładunku była na czas? jak
            niby mieli przewidzieć kiedy ona do CTU dotrze? przecież wystarczył
            jakiś GPS i aktywacja telefonem czy cuś.

            motyw polityczny kuleje straszliwie. pozbyli się jakichś scenarzystów
            dobrych w political-fiction czy co? w ogóle nie ma prezydentowej, jej
            umoczonego towarzystwa itp. to się nie godzi, dla mnie te aspekty
            były do tej pory jedną z głównych sił 24. no i co z Aaronem? czy to
            pierwszy sezon kiedy się nie pojawi?sad(

            wątek Dany elegancko wypunktowałyściesmile ciekawe kto odkryje że ona
            jest kretem - Chloe, Cole czy Arlo. pierwszej dwójce najbardziej się
            należysmile
            a, no i Chloe w najlepszym wydaniu + podsumowanie, że nie lubi
            pochwał. słodko;]

            zastanawia mnie jeszcze jedno - pokazali że Renee jest u Jacka w
            Hotelu Chelsea (może Jack jest fanem Sex Pistols?wink, czyli na
            Manhattanie. a akcja w dokach rozgrywa się na Brooklynie. czy Renee
            łatwo było dostać się do miejsca akcji jeśli policja obstawiła drogi?
            chyba że wzmożona kontrola była tylko dla wjeżdżających na Manhattan.
            • mjermak Re: odcinek 13 24.03.10, 01:15
              Moze Rene przyplynela taksowka wodna, na piechote przez most tez
              mogla, ona sie tam pojawila nejako piszkom, moze jest jak Scoby doo
              albo inny pedziwiatr kto ja tam wie, na ratunek jacka skrzydlow
              dostala.

              To ze watek prezydentowej kuleje to ja sie nei dziwie bo tutaj media
              generalnie teraz uwielbiaja prezia wiec nie beda aluzyjnych seriali
              krecic ale fakt, brakuje tych intryg w Bialym Domu, tych ociakajcych
              nienawiscia do Jacka wrogow kunujacych za plecami wszystkich.

              Co do kuratora to te wszystkie informacje mogl uzyskac dosc szybko
              od zwyklego patrolu policji mysle, oni sa skomputeryzowani w
              samochodach teraz dosc dobrze i dzialaja dosc szybko. Albo zadzwonil
              na jakis posterunek. A kuratorowi co sciga swojego podwladnego kazdy
              glina pomoze i pomoc musi.
            • mallina Re: odcinek 13 24.03.10, 01:34
              Renee jechala noca, wiec przemknelawink i zapewne ejchala drogami ktorych nikt
              nie pilnowalwink

              wiesz, ta pani prezydent to jest beznadziejna i ja sie ciesze, ze jej za czesto
              nie pokazuja.
              Aaron pewnie na zasluzonej emeryturze, jak i ten siwy doradca.
              forsuja mlodego sekretarza, ktory jakis taki za sprytny mi sie zdaje..

              dobrze ze mi przypomniales: dialogi pomiedzy Chloe a Hastngsem sa fajnesmile
              pewnie Chloe odkryje ze Dana kombinuje, a biedny Cole bedzie musial wybierac
              pomiedzy praca a uczuciami.
              i ciezko mi powiedziec jak sie zachowa, bo juz pokazal ze czasem uczucia sa
              wazniejsze, a z drugiej strony pomimo prywatnych problemow potrafi zaangazwoac
              sie w prace.
            • amused.to.death Re: odcinek 13 24.03.10, 12:29
              > dobrych w political-fiction czy co? w ogóle nie ma prezydentowej, jej
              > umoczonego towarzystwa itp. to się nie godzi,

              no fakt.
    • mameluch Odcinek 14 31.03.10, 00:02
      w końcu zaczęło się najlepsze - gierki polityczne. i czy od razu
      sprawy nie nabrały nowego kolorytu?smile do tego bardzo fajna akcja
      końcowa. ciekawe co Jack wymyśli żeby pokazać, że niby oddaje
      Hassana, a tak naprawdę go chronić i wystrzelać terrorystów.

      wydaje mi się, że akcja wchodzi w kolejną fazę - wiadomo już że Dana
      nie pomaga im z powodów ideolo albo żeby spłacić długi - została
      wydelegowana, więc pewnie jakaś umoczona szycha wypłynie w przyszłym
      odcinku. wydawało mi się na początku, że to Weiss będzie, ale potem
      wyglądał na takiego strasznie zagubionego i niezdecydowanego, więc
      może chodzi o kogoś innego.

      niby ostatni sezon, ale Ethana i tak szkoda - mam nadzieję że się
      wykaraska. jedna z najfajniejszych postaci w 24 eversmile

      Tarin najwidoczniej ma coraz większe rozterki, więc pewnie i on jakiś
      numer wywinie. i prezydentowa córka znów go pokocha;P
      • amused.to.death Re: Odcinek 14 31.03.10, 22:08
        To był chyba najlepszy odcinek sezonu!
        Te gierki polityczne pomogły, oj pomogły - napięcie było!

        Najbardziej mnie zastanawia co przez niecałe 15 min mogą zrobić, żeby bomba nie
        wybuchła? Bo aż trudno uwierzyć, że coś mogą.

        Ciekawe jak Madam President zareaguje jak się dowie o sabotażu u siebie?

        A co do Dany to wciąż jakoś nie mogę wpaść na pomysł DLACZEGO ona pomaga tym
        terrorystom?
        • mallina Re: Odcinek 14 01.04.10, 00:07
          jeden udalo mi sie napisac, przy drugim juz wywalilowink

          czemu myslisz, ze Dana nie moze pomagac terrorystom?
          ktos jej pomogl wyjsc z bagna, wiec moze sie czuc przywiazana do tych ludzi
          moze tez miec takie przekonania jak terrorysci(bo czemu nie, to ze jest
          Amerykanka to chyba nie przeszkadza?)
          widac, ze nie ma zadnych rozterek, robi to bo chce i pewnie doczekac sie nie
          moze az zwieje z CTU..

          a sekretarz Rob to chyba juz stracil prace..
          ech no mam nadzieje, ze za spiskiem stoi ktos kogo znamy, tzn ze jakis element
          zaskoczenia bedziewink)

          a mnie to jeszcze irytuja takie gadki jak Hassan odstawial gdy uciekali.
          wiadomo, ze nie ma czasu na jalowa rozmowe, trzeba dzialac, a tu Jack jeszcze
          musi go przekonac, ze powinien dac sie im ochronicwink
      • mallina Re: Odcinek 14 31.03.10, 23:51
        mam bardzo podobne przemyslenia i wnioski
        nie wiem czy moj post uda sie zamiescic, bo dzis mam problem z kompem

        juz sobie myslalam, ze ktos(Chloe hehe) dane dzis nakryje na zdradzie.
        ale to pewnie dopiero w kolejnym odcinku nastapi
        widac, ze jak pozbyla sie kuratora to jakas pewnosc siebie ja ogarnela. ciekawe
        czyja jest protegowana..
        bo widac ze ktos za te sznurki pociaga z wyzszego poziomu niz koles z ktorym gad
        aprzez telefon.

        a myslisz ze Jack naprawde bedzie chcial tak to rozegrac?
        ja myslalam, ze wroca do ONZ i bedzie jakas gadka-szmatka z prezydent, gadka
        bedzie o patriotyzmie itd a Hassan NA PEWNO bedzie sie chcial poswiecicwink, a
        jego zona Dalia bedzie szlochac, a corka bedzie histeryzowac, ze to wszystko
        przez nia i jej uczucie.
        smile)

        a Tarin w tym czasie sie zastanowi i odjedzie tym autem w sina dal. tylko gdzie
        mozna w Nowym Jorku uciec z takim ladunkiem, tak by nic sie nie stalo groznego?
        pewnie do oceanu, ale czy on w kwadrans zdazy?
        a moze ma zdolnosci o jakich nie wiemy i rozbroi ladunek?
        widac, ze targaja nim jakies odczucia mieszane
        ale wg mnie on nie przezyje do konca.

        no tez na Roba stawialam ze zdrajca, pasowal jak nicwink
        ale jak wahal sie czy wezwac lekarza to pomyslalam, ze nie, on jest czysty, tzn
        nie siedzi w spisku.
        za to ten wojskowy sie wyjatkowo szybko uaktywnil!!
        • mjermak Re: Odcinek 14 01.04.10, 18:53
          mallina napisała:

          > bo widac ze ktos za te sznurki pociaga z wyzszego poziomu niz
          koles z ktorym ga
          > d
          > aprzez telefon.
          A mnei sie to nadal kupy nie trzyma, ze ona dopiero teraz z nimi
          skontaktowala, w ogoel po co byl ten watek z bylym bojfriendem i
          zaieciem kuratora? Zeby widzowi nie bylo zal Cole'a?
          Bez sensu.

          > a myslisz ze Jack naprawde bedzie chcial tak to rozegrac?
          > ja myslalam, ze wroca do ONZ i bedzie jakas gadka-szmatka z
          prezydent, gadka
          > bedzie o patriotyzmie itd a Hassan NA PEWNO bedzie sie chcial
          poswiecicwink, a
          > jego zona Dalia bedzie szlochac, a corka bedzie histeryzowac, ze
          to wszystko
          > przez nia i jej uczucie.
          > smile)
          W zajawkach bylo cos, ze Hassan sam ucieka i che sie im oddac zeby
          ratowac Ameryke.
          > a Tarin w tym czasie sie zastanowi i odjedzie tym autem w sina
          dal. tylko gdzie
          > mozna w Nowym Jorku uciec z takim ladunkiem, tak by nic sie nie
          stalo groznego?
          > pewnie do oceanu, ale czy on w kwadrans zdazy?

          No pewnie do ruskiej dzielnicy pojedzie na Coney Island i wysadziw
          powietrze wesole miasteczko bo ono ejst an plazy-nie powiem
          spektakularne by to bylo. Ale w ocean to chyba nie, tak gleboko ta
          fura nie wplynie a poza tym to co ocean nie ebdzie wtedy skazony?
          Pzreciez wtedy cale wschodnie wybrzeze by szlag trafil-ja tak nie
          chce, ja tu mieszkam!
          > a moze ma zdolnosci o jakich nie wiemy i rozbroi ladunek?

          now sumie jak ten gowniarz co sie w komorze cisneiniowej pare
          odcinkow wczesniej wysadzil umial dozbroic sam bombe to ten mi sie
          wydaje bardziej wtajemniczony wiec i wyszkolony.
          > widac, ze targaja nim jakies odczucia mieszane
          > ale wg mnie on nie przezyje do konca.

          E nie opowiadaj i nie kracz, bo on mi sie strasznie podoba!
          >
          > no tez na Roba stawialam ze zdrajca, pasowal jak nicwink
          > ale jak wahal sie czy wezwac lekarza to pomyslalam, ze nie, on
          jest czysty, tzn
          > nie siedzi w spisku.
          > za to ten wojskowy sie wyjatkowo szybko uaktywnil!!

          Moim zdaniem wojskowy tylko czekal na okazje bo oni na pewno knuja w
          pentagonie zeby babe usunac z prezydentowania. Ale dla mnei malo
          wiarygodne bylo, ze mlody sie tak latwo dal mu pzrekonac, ze ani
          prezydentowa nie umie oceninc sytuacji, na takim stanowisku by nie
          byl, ajkby nie byl jej poddanczo oddany.
          • amused.to.death Re: Odcinek 14 01.04.10, 19:16
            co oni jeszcze mogą wymyślić?

            Bo wydawało mi się, że i tak jest to twisted, a tu w zapowiedziach coś takiego:

            But before long, trusted confidantes will become enemies of the state, and it's
            only the beginning of the betrayals that are to come as the explosive next two
            hours begin with the biggest twist yet in the all-new "Day 8: 6:00 AM-8:00 AM"
            episode of 24
    • mallina odcinek 15 i 15 06.04.10, 23:01
      jeszcze nikt nie obejrzal?wink

      ach jaka ta Dana jest zla! jak pokazala teraz gdzie wszystkich ma..
      ale pomimo jej sprytu i przebieglosci(tzn tak jej sie zdawalo) nie poszlo
      wszystko tak jak chciala.
      urok osobisty nie zadzialal i nawet Arno ja sprawdzal(biedak, omal nie
      przyplacil tego zyciem)

      przyznam, ze Hastings jest ok i radzi sobie coraz lepiej, nie blokuje swoich
      pracownikow, a nawet ich sluchawink

      w koncu tez Tarin mogl poswiecic swoje marne zycie i udac sie po nagrode do Raju.
      biedak, tyle razy probowal w ciagu tego dnia i ostatecznie mu sie udalo.

      meczy mnie tylko to jak moglo im sie udac tak szybko ta falszywa blondi na ten
      parking podrzucic i tam przepakowac Hassana?
      to jedyny moment co mnie zastanawia..jak mogli to tak szybko zorganizowac? choc
      z drugiej strony kryjowka nie byla az tak daleko od tego parkingu

      i co teraz, co teraz? z calej grupy zostala tylko Dana, pewnie musi sie okazac
      kim ona naprawde jest i wg mnie to bedzie mialo kluczowe znaczenie dla reszty akcji.
      bo przeciez nie ma takiej mozliwosci, ze chodzilo tyylko o pieniadze, a glownym
      szefem byl ten fanatyk co poderznal Hassana..

      i czy watek rosyjski jednak sie pojawi, czy ten delegat rosyjski(byl to
      premier?/)pojawil sie tak przypadkiem?
      • mallina Re: odcinek 15 i 16! 06.04.10, 23:02
        no az sie pomylilam w opisie odcinkow ale mam nadzieje ze wiadomo ze chodzi mi o
        te dwa wink

        jeszcze mnie ciekawi czy Cole nie wymierzy sprawiedliwosci przy pierwszej
        lepszej okazji..
        w koncu musi byc poteznie wkurzonywink
      • amused.to.death Re: odcinek 15 i 15 07.04.10, 18:02
        rozumiem, że teraz przez resztę odcinków będą tropić tych co zabili Hassana?

        Wydaje mi się, że ten co mu poderżnął gardło nie mógł być najważniejszy - za
        blisko wszystkiego był - na pewno spisek jest gdzieś wyżej.

        Ciekawy był też ten element rosyjski - pewnie skoro go wprowadzili to okaże się
        być istotny - w końcu ileś tam odcinków jeszcze zostałosmile

        A co do Dany - czy przypadkiem nie obiecywali jej immunitetu jeśli Hassan przeżyje?
        A skoro martwy to chyba umowa nie obowiązuje co?
        W ogóle ciekawe co za interes miała w spiskowaniu z terrorystami.

        Ta wymiana na parkingu faktycznie za szybka i aż niewiarygodna.

        Doradcy prezydenta w sumie mi żal, bo go lubiłam i miałam nadzieję, że nie
        wpadnie tak głupio tylko da się to wszystko jeszcze jakoś odkręcić. Tak więc
        jeśli chodzi o ten wątek to się zawiodłamsad

        A w ogóle to w sumie z nim i generałem to ciężka sprawa, no bo niby zdradzili
        ale w sumie ileś tam tysięcy ludzi przez to ocalało.
        • mameluch Re: odcinek 15 i 15 08.04.10, 01:04
          ej, no ale tak nic o końcówce? mocna była i bardzo fajnie, że nie
          udało się Hassana uratować. znaczy fajne są te rysy, jakieś kwasy
          które powstaną itd. ciekawe jak Jack to przeżyje? w sumie po
          odzyskaniu prętów, prezydent był jedynym co go trzymało w akcji. i
          ciekawe czy Taylor będzie go chciała mieć nadal, skoro teraz mu się
          nie udało? a może podrażniony i odstawiony na bok przez
          administrację, sam będzie wymierzać sprawiedliwość?smile

          pewnie Cole niedługo też wpadnie. tzn. może sam się przyznał, w końcu
          oświadczenie spisał, ale Hastings nie miał czasu go przeczytać. może
          będzie uczciwy i powie o byłym fagasie Dany?

          przez chwilę wydało mi się, że może wyższą wtyką jest Ethanindifferent to
          wszystko przez tekst prezydent, że potrzebuje ludzi, którym może
          ufać. często okazywało się, że właśnie im ufać nie możnawink

          to teraz pewnie akcja skoczy o poziom wyżej - wątek arabski już
          prawie wyczerpany, niedługo powinno okazać się komu z Amerykanów
          zależało na braku traktatu.
          • mallina Re: odcinek 15 i 15 08.04.10, 10:35
            moze corka msci sie z wiezieniawink
            zartujebig_grinD

            tez mi sie wydaje ze watek arabski sie zakonczyl.
            ale czy gosc od pretow na serio nikogo nie mial "nad soba"?? przeciez on sam
            decydowal, czy bomba wybuchnie czy nie i nikt sie nie pojawil aby temu
            przeszkodzic. Tarin taki bezwolny, ze robil co mu kazano.
            Wydaje mi sie ze Prezydent wiedziala, ze Hassan moze tego nie przezyc, jest w
            kropce(delikatnie mowiac), bo wszyscy ktorzy ja wspomagali sa albo ledwo zywi,
            albo okazali sie zdrajcamiwink

            teraz wlasciwie powinni szukac mordercy, bo ten caly szefu zwial czy sie poswiecil?
            w zasadzie to juz akcja CTU, glowny punkt to Dana, ktora nie powinna zostac
            uwolniona, bo jak Amused napisala Hassan nie przezyl.
            a Cole pewnie wszystko dokladnie opisal, w koncu jest porzadny pomijajac pewien
            incydentwink
            no i kurator moze sie taki biedny martwy odnalezc
    • mallina odcinek 17 13.04.10, 21:03
      nie
      nie
      nie
      teraz to juz czuje, ze Jack tej serii nie przezyjesad
      naiwnie myslalam, ze jak bydlak strzelil to trafil powiedzmy w stope czy lydkesad
      naiwnie myslalam, ze Renee sturla sie po komorke i kula trafi na lozko, a ona
      sie kapnie, ze ma uciekac
      naiwnie myslalam, ze wrog mial czekac na rozkazy, a nie strzelac bo tak mu sie
      zachcialo!!!
      jak juz Jack powiedzial, ze idzie po kawe, to poczulam, ze "cos" sie stanie..
      teraz Jack sie bardzo zdenerwuje i dyplomacja nic nie pomoze

      no i ten Hastings, tak z buta go zdejmuja, bezsensu.
      dobrze ze przynajmniej to Chloe rzadzi, a nie jakas przyslana pindzia.
      juz wczesniej dyrektorow CTU usuwano w najdziwniejszych momentach, wiec i
      Hastnigs dostal po dupie, choc nie wiem za co, bo dzialal sprawnie.
      i co sie dzieje z Dana?
      chyba jej nie wypuscili..

      powrot Logana w jakis sposob mnie nawet ucieszylwink
      on ma cos w zanadrzu, tylko czy:
      chce sie wybielic przed amerykanskim spoleczenstwem
      czy tez chce sie zemscic za ponizenia.

      ale Pani Prezydent bedzie miala z niego pozytek, albo Logan zrobi tam masakre z
      tego szczytu

      a, Dalia Hassan, co kobieta jak nic pasuje do roli przywodcy, za to ta corcia,
      to sie w rodzicow nic nie wdala, mdla i glupia.
      • amused.to.death Re: odcinek 17 13.04.10, 22:54
        no ja też nie mogę uwierzyć - ktokolwiek jest blisko Jacka to o od razu muszą
        uśmiercić.
        grrrrrrrr

        Ja nie wytrzymałam i spojrzałam na promo kolejnego odcinka - oj.....kolejne
        przekręty się chyba szykują - i z Loganem i z Daną.

        A Jacka to chyba nie mogą zabić - jakby wtedy film mieli nakręcić?
        • mallina Re: odcinek 17 13.04.10, 23:25
          przekrety w sensie, ze Logan i Dana beda cos kombinowac dla siebie, czy jakies
          calkiem drugie dno?
          jesli chodiz o Dane to chyba nic jej nie zrehabilituje: zabila sporo osob z
          zimna krwia.

          a ten film to myslisz, ze naprawde powstanie?
          jakos nie wyobrazam sobie kinowego filmu, ten afrykanski byl ok, bo byl wstepem
          do kolejnej serii, nawiazywal itd, jak w kinowym obrazie zachowac te tytulowe 24
          godzinywink))

          jestem zla, bo po wielu niepowodzeniach Jack znalazl kobiete, ktora do niego
          pasowala i od razu jakis snajper sie pojawilsad((
          z tych wszystkich serialowych kobiet Jacka Renee najbardziej do niego wg mnie
          pasowala, potem Kate Warner. calkowite nieporozumienie to oczywiscie Audrey.
          • mameluch Re: odcinek 17 14.04.10, 00:50
            nosz kurwa mać, niefajniesad czy ktoś jeszcze się dziwi dlaczego tak
            nie lubię wątków obyczajowych w tym serialu? Jack nie musi przeżyć
            tego sezonu, bo ew. film może być prequelem wszystkiego (chociaż
            Kefir już sporo lat starszy niż na początkuwink

            w ogóle to muszę się wypisać z fanów 24 na fejsbuku, bo dwa razy
            przypadkiem (i tak próbując nie patrzeć, podczas przewijania strony)
            kątem oka zauważyłem dwie rzeczy, które mi zdradziły dalszy ciąg
            (który już nastąpił). pierwsza - wiedziałem że Renee będzie
            postrzelona, bo wrzucili jej zdjęcie na szpitalnym jeżdżącym stole
            (kiedy roześmiana machała z dziurą w brzuchuwink druga - ponad tydzień
            temu mignęło mi nazwisko Logana w ostatnim komentarzu, ale były dwa
            zeszłotygodniowe odcinki, tam się nie pojawił, więc pomyślałem że to
            jakieś próby przewidywania, a tu dupa. pojawił się. ale to dobrzesmile
            chociaż nic dobrego bym się po nim nie spodziewałsmile
            aaa, jakbyście wrzucały jakieś spojlery niżej, weźcie w tytule posta
            albo na jego początku bykami zaznaczciebig_grin

            Chloe na głęboką wodę rzucona, ale poradzi sobie na pewnosmile Dana
            wychodzi na to, że jest na usługach Logana. w końcu on doskonale w
            sytuacji zorientowany, a ona pomagała terrorystom z polecenia.

            eh, Renee...sad((((
            • mallina Re: odcinek 17 14.04.10, 00:57
              widzialam, ze jestes i sobie myslalam, ze pewnie ogladasz i jak Cie trafia gdy
              niedobry Rosjanin celuje w milosne gniazdko.
              myslalam, ze Renee bezpieczna bo MUSI zidentyfikowac faceta, a tu coz..

              ja nie ogladam zadnych spojelrow, ani nie czytam nigdzie nic na temat kolejnych
              odcinkow.
              kiedys czytalam czy ogladalam zajawki Losta i psulo mi to ogladanie.

              czyli Logan bedzie w tej "zlej" grupie?
              no cos tam sie jeszcze zamiesza//
              • mjermak Re: odcinek 17 14.04.10, 20:59
                Jakbym wczesniej nei wiedziala, z enie ebdzie kolejnych serii to
                teraz po tym odcinku juz by to bylo jasne. i tez sie obawiam, ze
                jack tej serii nie przezyje co nie ma nic wspolnego ze zrobieniem z
                tego filmu.
                Ale kurcze musi byc jakis powod ze ona tak od razu umarla-nie byla
                np w spiaczce jakis czas-jakos tak za szybko na taka postac i
                wychodzi mi, ze to ma byc zamierzony efekt zeby uwypuklic furie
                Jacka. ja neistety zawsze ogaldam spoilery bo nie wiem dokladnie jak
                sie obsluguje nowego pilota zeby wylaczyc badziewie (prosze sie nie
                smiac, ja w tv ogladam tylko i wylacznie 24 i Fringe).

                Chloe sobe poradzi ale pewnie ktos ja bedzie stamtad wygryzal.
                Fajnie by bylo jkaby mogla swojego meza wciagnac do gry, bo mi sie
                on bardzo podobal (jako facet nie jako postac) i chetnie bym sobie
                poogladala.

                Dalia Hassan sie nadaje sto razy bardziej niz jej maz na prezydenta,
                ale kurcze troche mi sie wierzyc nie chce, ze w takim muzulmanskim
                kraju rzad sie na to zgadza. A corke mogli dac mniej dupowata to
                fakt.

                Na marginesie: Akurat w poniedzialek w sumie podobny sped byl u nas
                w Waszyngtonie, tylko nuklearny i moj maz dowcipnis mi usilowal
                wmowic, ze nie bedzie 24 bo nie chca zeby sobie ktos potraktowal ten
                serial jako instruktazowy i zeby tam jakiegos prezydenta nie zabili
                albo zamachu nie zrobili. Zdenerwowalam sie na telewizje okropnie bo
                mu oczywiscie na poczatku uwierzylam...
                • amused.to.death Re: odcinek 17 14.04.10, 22:00
                  > albo zamachu nie zrobili. Zdenerwowalam sie na telewizje okropnie bo
                  > mu oczywiscie na poczatku uwierzylam...

                  LOL
                  Dobresmile
                • mallina Re: odcinek 17 14.04.10, 23:07
                  Twoj maz to musi byc bardzo przekonywującywink

                  w sumie ta smierc Renee byla taka..realna. pomyslalam nawet, ze skoro jej nie
                  usmiercili po drodze do szpitala, to znaczy, ze przezyje.
                  brak spiaczki itd sprawil, ze od razu wiadomo jak jest: Jack pojdzie do walki
                  jako brutal kierujacy sie tylko zemsta i wsciekloscia.
                  bedzie mial w dupie wszelkie reguly i innych.

                  tez mysle, ze maz Chloe moglby wrocic, to byla bardzo fajna postac. akurat
                  wizualnie w moim typie nie jest(w moim typie byl Tony, nawet jako zły)
                  poza tym maz Chloe byl jakims super specjalista i moze by sie rpzydal w takim CTU
    • mallina odcinek 18 20.04.10, 23:06
      dawno mnie nikt w tym serialu tak nie zirytowal jak Pani Prezydent.

      jakim cudem ona rzadzi mocarstwem to ja nie wiemwink
      a, wiem, dzieki takim ludziom jak Ethanwink choc tez nie, bo przeciez ich nie slucha!
      a Logan czul sie jak ryba w wodzie mamiac ja slowkami i cytujac odpowiednie
      sentencje..
      najbardziej wq moment to ten w ktorym przyjechala do CTU.
      i zamiast powiedziec Jackowi wprost jak sprawa wyglada, czemu chce zrobic tak a
      nie inaczej, to ona mu wciska dretwa gadke.
      i jak se to obmyslila: Jacka schowac gdzies tam na zadupiu, aby ona, mogla
      odniesc sukces.
      ile wazne jest taki traktat pokojowy w ktorym jedna ze stron podpisuje cos
      zaszantazowana(Rosja),a inna strona(USA) wie, ze dopiero co tamci byli gotowi
      odpalic ladunek nuklearny?
      co za naiwnosc myslenia, ze Kamistan nigdy sie nie dowie.
      Prezydent musialaby zeslac na wyspe z Losta Jacka, Chloe, Dane, Jurgena, Logana
      i paru innych..

      Cole to ma zimna krew, nawet mu powieka nie drgnela jak Jack uderzyl Dane,
      pewnie cala jego milosc obrocila sie w inne uczucie: zostal podwojnie zrobiony w
      konia...

      a, no i to jak prezydent potraktowala Chloe, jak jakas debilke.. potem jej
      poslodzila myslac, ze dzieki temu Chloe bedzie mniej dociekliwa. zabawne.

      Logan wg mnie dlugo nie przezyje, ten z ochrony to pewnie jakis szpicel. Jack
      zapewne uda sie do Dalii i spozytkuje swoje informacje. Dalia sie wkurzy, co
      dziwne nie jest.
      Dane pewnie ktos(Rosjanie) beda probowali wyKrasc, no albo usunac ostatecznie.
      aa, kto tam jeszcze donosi???? skad Logan wiedzial, ze Jack wie o Danie?

      tylko Cole i Arno slyszeli o tym, adwokat Jurgena i tyle??
      • amused.to.death Re: odcinek 18 20.04.10, 23:16
        no prezydent jak to każdy po trupach do swoich celów....

        A rozmowa z Chloe faktycznie była dziwna. Może to pokazanie zniecierpliwienia i
        wyższości wkrótce się jeszcze na niej odbije?

        To, że Jack będzie się starał uwolnić to było jasne, ale że jeszcze PRZED
        wejściem do helikoptera to się bardzo zdziwiłam....

        > tylko Cole i Arno slyszeli o tym, adwokat Jurgena i tyle??

        ?
        Nie bardzo rozumiem.
        • mallina Re: odcinek 18 21.04.10, 00:32
          Logan nie chce podac swojego zrodla, a najswiezsze wiadomosci do niego dochodza
          blyskawicznie.
          Na przyklad kto wiedzial, ze do Jacka dotarla wiadomosc o tym ze Dana to
          rosyjski szpieg?
          adwokat od Rosjanina(ktorego gra aktor Jurgen Prochonow), Chloe wie, bo Jack do
          niej zadzwonil, Cole wie, bo Chloe mu info przkazala, Arno blisko siedzial, a ze
          ucho ma gumowe to pewnie slyszalwink

          Jack musial przed wejsciem do helikoptera, bo ja ruszyliby, to byloby to
          trudniejsze, poza tym on nie chce wyjezdzac z NY
          • mameluch Re: odcinek 18 21.04.10, 02:00
            mnie najbardziej martwi, że Jack zmierza wprost pod kosę kostuchysad
            - zemsta za Renee
            - odwróciła się od niego prezydent, czyli jakby nie było - wcześniej
            fundament i jedna z najbardziej wspierających osób
            - Chloe jest zmuszona działać przeciw niemu (choć myślę że może się
            wyłamie i wyżej niż wyraźnie nam zarysowaną w dwóch ostatnich
            odcinkach karierę postawi przyjaźń i wierność fladze, a nie osobie
            piastującej urząd)

            Jack od zawsze był bohaterem tragicznym, ale teraz to już na całego i
            pewnie odwrotu nie będziesad(

            jeżeli w CTU jest wtyka Logana, to powinno być coś mocnego. czyli
            Cole albo (nie daj Boże) Chloe. ale pewnie będzie Arlo, bo mimo
            przewijania się na ekranie niczym szczególnym się nie wyróżnił.

            hmmm, na ruskim rządzie pewnie się nie skończy. może pojawi się
            kolejna wszechwładna ośmiornica, która pcha Logana w górę? sam
            przecież działać nie może. ale dlaczego akurat znów jego, tak
            skompromitowanego?
            z tym ochroniarzem to miałem wrażenie, że pokazali nam że Logan albo
            jest paranoikiem, albo naprawdę jeden krok w bok i go strącą ci
            wyżej.

            scena Taylor-Logan-Kanin bardzo fajna, ale jak ona mogła dać się
            przekonać Loganowi olewając zaufanych Ethana i Jacka to nie mam
            pojęcia. pogubiła się kobita.
            • mallina Re: odcinek 18 21.04.10, 10:26
              ona, Prezydent, wydaje mi sie taka troche zadufana, ze jak ona nie podpisze tego
              pokoju, to juz NIKT NIGDY.
              w sumie dla polityki i tego stanowiska poswiecila meza i corke, wiec trudno aby
              teraz zastanawiala sie nad Jackiem czy kimkolwiek innym

              co do wtyki, to troche myslalam czy jednak nie Cole, ale wtedy nie pozwolilby na
              to, aby Jack uzyl sily wobec Dany..
              Chloe wykluczam, ona jest wierna Jackowi -jego wrogowie to jej wrogowiewink
              czyli moze to byc Arno, wczesniej nikomu nie zaszkodzil, byl powiedzmy takim
              uchem dla Logana, ktory wiedzial co sie dzieje..poza tym czego by Arno nie
              podsluchal to by sobie sprawdzil, w koncu dostep mial.
              no chyba ze nie chodzi o zadna osobe, a jakis podsluch spytnie umieszczony.

              teraz to mur beton, ze Jack odkryje co trzeba kosztem swojego zycia.

              jak Renee tak pokazywali na tym szpitalnym lozku, to sie az balam, ze jak Jack
              wyjdzie to ona oczy otworzywink
              • mameluch Re: odcinek 18 21.04.10, 11:38
                spójrz na ostatnią scenę kiedy pokazują z bliska twarz Renee - szyja
                jej pulsujetongue_out

                ale prezydent poświęciła rodzinę wyżej stawiając uczciwość i wierność
                zasadom. a tu i nieuczciwie i brutalnie zasady gwałci, więc jeszcze
                bardziej to dziwne. osoba która nie uznawała kompromisów w taką
                pogmatwaną sieczkę się pakuje, dobrze to dla niej też się nie skończy
                chyba.

                tak się zastanawiam czy ktoś wyczuje trupa tego kuratorasmile
                • mallina Re: odcinek 18 21.04.10, 14:29
                  ten trup to juz raczej niczego nie zmieni, Dana i tak ma trudnawink sytuacje..
                  troche sie dziwie, ze nikt nie grzebie w jej przeszlosci, taki Arno chocby dla
                  ciekawosci.nie wspominajac juz o ex-narzeczonym!

                  no wlasnie, Renee wygladala na zywa, troche blada, ale zdawalo sie, ze zaraz
                  spojrzy..
                  Chloe w zasadzie to ostrzegla Jacka, ze zglosi jego ucieczke, wiec on wie ze ma
                  malo czasu

                  Prezydent zaraz by Ci odpowiedziala, ze najwazniejszy jest pokoj na swiecie, a
                  to tylko moze traktat(umowa) przez nia tworzony dac.
                  Jak na prezydenta mocarstwa jest bardzo naiwna.
                  Wiadomo, ze polityka to glownie wybor miedzy zlem wiekszym a mniejszymwink
                  ale tez sie zdziwilam, ze ona tak szybko wiedziala co nalezy wybrac..
                  • mjermak Re: odcinek 18 21.04.10, 18:00
                    Mnie najbardziej zirytowala ta scena jak ona wchodzi do CTU i odwala
                    mowe dziekczynna do pracownikow-noz kurna jak z reklamy.
                    ja tam mam podejrzenia co do Cole'a bo jak an faceta tuz pzerd
                    slubem to on jakos taki za malo uczuciowy, juz nawte nie chodzi o to
                    ze mu muskul nie drgnal jak mu jack byla babe trzaskal ale ze ona
                    sam nic nie robi, zeby ja pograzyc, zemscic sie an niej-w koncu taki
                    facet jak on powinien miec troche wiekszy przeros meskiej dumy, zeby
                    tak o, odpuscic. Przeciez debila z niego zrobila na kazdym froncie i
                    personalnie i profesjonalnie.
                    • mallina Re: odcinek 18 21.04.10, 20:50
                      trzeba przyznac ze Prezydent w tym odcienku przeszla sama siebie. w kazdej sceniewink

                      tez sie zastanawiam jak w zasadzie Cole powinien sie zachowac i co on napisal w
                      swoim oswiadczeniu..
                      pisal je dla Hastingsa, watpie by ten nawet do niego nie zajrzal..
                      czy opisal tam pochowek Kevina w jeziorze?
                      Dana jego uczucia musiala mocno zranic, w koncu jeszcze w tym dniu mowila o
                      uczuciu, ze on taki dla niej wazny i tak dalej.
                      i on dla niej cala swoja reputacje poswiecil..
                      nieeee on nie moze byc wtyka Logana, bo wiedzialby ze pomagajac Danie nad
                      jeziorem naraz i siebie i Logana..
      • mallina Re: odcinek 18 22.04.10, 20:45
        musze jeszcze dopisac: chce taka kurtke jaka mial Jack wsiadajac do helikoptera!
        • mameluch Re: odcinek 18 23.04.10, 09:34
          chyba nie zwróciłem uwagi, sprawdzę jak wrócę do domusmile za to torbę na
          ramię pamiętam, fajna.
          • mjermak Re: odcinek 18 23.04.10, 20:01
            thejacksack.com/2010/01/24-season-8-new-jack-sack.html
            Mozesz sobie nabyc, jedyne $895.
            a kurteczke na zamowienie uszyc w tej firmie
            www.jonathanalogan.com/home
            prosic o
            Classic Vintage Jacket #3
            Nie znam ceny niestety...
            • mallina Re: odcinek 18 23.04.10, 23:40
              ooo..
              cena torby sprawila, ze moze lepiej nie bede wnikac w cene podobnej do jackowej
              kurtkismile))

              torba jest super!
              a ta ktora ma Jack w Afryce(zdjecie obok), to normalnie identiko jak moja!no
              dobra inny kolor i szczegol, ale charakter zblizonywink
              www.online-army-shop.de/shop/de/Kamfptasche-gross/Kampftaschen/TASCHEN-RUCKSAeCKE/BW-Kampftasche-gross-bordeaux..html
              • mallina Re: odcinek 18 23.04.10, 23:40
                moja to ta tylna z tego zdjeciawink
    • mjermak Odcinek 19 27.04.10, 16:21
      No, to pani prezydent sobie kreci sznur na szyje. A swoja droga
      Nathan ma racje, babie cos sie w glowe stalo, ze zaczela zachowywac
      sie inaczej niz dotychczas i slucha Logana. Tylko nie wiem, czemu w
      takiej tajemnicy to robia, w koncu tortury sa przez Amerykanow
      stosowane w majestacie prawa.
      Caly czas jestem ciekawa, kto za tym wszystkim stoi, czyzby jednak
      Ruskie?
      Cole mnie denerwuje, ze jest taki nijaki, tak na wszystko sie zgadza.
      A Jack moglby sobie te kurtke juz zdjac a nie bic po oczach czyms
      niedostepnym dla zwyklego podatnika.
      • mallina Re: Odcinek 19 27.04.10, 20:24
        Ethan mial racje, ona po prostu traktuje juz to zbyt osobiscie.
        Baba poczula misje i jej sie pomieszalo. A jeszcze dzis miala szanse odwrotu.
        Logan ma niezle opanowana sztuke manipulacji, radzi sobie swietnie i wszystko
        widac, ze idzie po jego mysli. a przynajmniej tak to wyglada gdy sie widzi ten
        jego zadowolony wyraz twarzy (w skrocie ryj)
        Rosjanie pewnie stali za zlikwidowaniem Hassana liczac na zerwanie rozmow, ale
        oni juz chyba wypadli z gry i teraz otoczenie Logana gra tu pierwsze skrzypce
        Z tym miejscem odosobnienia dla Dany to przegiecie, w tym sensie, ze pani
        prezydent bbaardzo pochopnie przekazala Dane w obce rece. skad ona ma pewnosc i
        jaka ma gwarancje, ze te wiadomosci od Dany pozostana we wlasciwych rekach, oj
        pogubila sie

        teraz co dalej?
        Jack i Cole odnajda owe mieszkanie i wyrwa Dane z rak tamtych i co moze jeszcze
        przytula?
        a nie powinni spenetrowac wpierw mieszkania Dany pod katem jakichs ukrytych
        rzeczy itd?
        i dlaczego Rosjanie nie powalczyli o Dane, w koncu musiala byc konkretnym
        agentem, z duza wiedz aitd, tak ja porzucili razem z jej wiedza??

        kurtka pewnie wystapi w kolejnym odcinku, torba juz zostala w tym skaldziku z
        amunicjawink)
        • amused.to.death Re: Odcinek 19 27.04.10, 22:21
          > Baba poczula misje i jej sie pomieszalo.

          no zgadzam się całkowicie.

          A Logana to nie mogę znieść!!!
          No właśnie teraz to nawet trudno powiedzieć kto stoi tak całkowicie za wszystkim
          - tak się pomieszało.

          Kurtka fajna, niech nie porzuca, mimo, że niedostępna dla zwykłych ludzi....

          Jeśli chodzi o Cole'a to jednak dobrze, że się przyłączył do Jacka - ciekawe co
          będzie z nim dalej.
          Mam nadzieję, że nie zginie.
          • mameluch Re: Odcinek 19 28.04.10, 00:34
            Logan, jakkolwiek beznadziejny by nie był, jest super postacią i ja
            się cieszę że wrócił i mieszasmile tak sobie myślę, że zapędza prezydent
            w kozi róg po to żeby potem wyjawić jak to wszystko (no prawie
            wszystko - swój udział będzie wybielać) było, chcąc usunąć ją ze
            stanowiska, a samemu powrócić w glorii. nie zapominajmy też, że
            wyskoczył niespodziewanie, ale z wielką wiedzą, więc musi mieć
            możnych mocodawców za plecami. podobały mi się wszystkie poprzednie
            motywy z wcześniejszych sezonów, gdzie pojawiał się jakiś nadrząd,
            korporacja wszechwładnych cieni, trochę orwellowskie klimaty. jeśli
            teraz jest podobnie - dla mnie supersmile

            dobrze że Jack na Chloe się nie zawiódłbig_grin wiedział że tak postąpi,
            wiec pewnie nie będzie miał jej tego mocno za złe.

            właśnie - jeśli Jack i Cole odbiją Danę chyba też będą musieli ją
            torturować żeby coś wydusić? przecież immunitetu już nie dostanie. tu
            widzę dwie drogi komplikacji - Cole jedna coś nadal czuje do Dany i
            nie pozwoli Jackowi nic złego jej zrobić; Cole jest po ciemnej
            stronie mocy i właśnie teraz to ujawnia (może Dana też była dla niego
            uwiarygodniającą przykrywką).

            eh, jeszcze tylko 4 (a w zasadzie 3) odcinkisad
            • mjermak Re: Odcinek 19 28.04.10, 16:45
              No w sumie masz racje, z Loganem jest ceikawiej, poza tym na
              poczatku narzekalismy ze prezydentowa mdla i nic sie nie dzieje, to
              sie powinnismy cieszyc ze jadnak porzadny watek kretacki jest. Co do
              tych nadrzadow to mnie to na zywo przeraza ze tak w tym kraju
              jest...
              Ja mysle, ze Chloe specjlanie tak zrobila, zeby sie Jack domysli, bo
              ona z nim jednak trzyma i widac, ze jej sie nie podoba to co robi
              prezydentowa, ale bedac szefowa CTU ma zwiazane rece, poza tym Arlow
              tez jej na rece patrzy i podluchuje non stop wiec ona nie moze tak
              otwarcie powiedziec Cole'owi zeby z Jackiem Dane odbili, albo
              Jackowi, ze mu pomoze.
              Ja tam caly czas sie zastanawiam, dla kogo ta Dana pracuje.
              • amused.to.death Re: Odcinek 19 28.04.10, 23:50
                to prawda - Logana nie lubię, ale charakter to w sumie niezły!
    • amused.to.death odcinek 20 04.05.10, 17:40
      OMG....

      no to się działo w tym odcinku.
      W końcu Dana is dead co mnie dosyć cieszy. Ciekawe co dalej i co miała nagrane.

      Cole pewnie będzie aresztowany, co?
      No i mam nadzieję, że jednak Chloe postanowi pomóc Jackowi.
      • mjermak Re: odcinek 20 04.05.10, 20:15
        A mnie nie pasuje ze Jack ja zabil, jakos tak mi sie wydaje, ze on
        zawsze jednak honorny byl i w sumie skoro juz mu dala co chcial to
        zabnil ja tak zlosliwie i z zemsty-nieladnie. Tzn nie to ze jej
        zaluje, ja bym wolala zeby on ja puscil i ona z ta kasa i paszportem
        co sobie w spodnie schowala gdzies sie uplynnila. No ale ciesze sie
        ze sie wyjasnilo jakim cudem dostala sie do CTU.
        No, to moze ja tez mam szanse, skoro to w sumie takie proste?
        Ciekawe, czy daja wiecej niz 3 tygodnie urlopu.
        Cole moze sie wywinac, ze jkack go zmusil. I swoja droga spodobalo
        mi sie, jak zagral wscieklosc na Jacka-az mu muskul drgal nad gorna
        warga jak wscieklemu wilkowi.
        A ze Chloe szlag tam wczoraj nie trafil to sie bardzo dziwilam.
        Ciekawa jestem keidy pani prezydent wreszcie poleci.
        • mallina Re: odcinek 20 04.05.10, 20:29
          hehe tez sobie pomyslalam, ze Cole wykazal sie jakas ikra w scenie pod mostemwink

          a Dana i tak nie miala szans na przezycie. jakby jack ja puscil wolno, to
          odstrzeliliby ja inni.
          ona wiele osob z zimna krwia zabila, upierdliwego kuratora, a potem kolegow w
          CTU, potem kazdego co jej sie nawinal pod reke.
          cud ze Cole sie uratowal -to byl jedyny ludzki jej odruch, nic wiecej.
          od Jacka dostala wczesniej szanse, mogla wtedy gadac a nie kombinowac.
      • mallina Re: odcinek 20 04.05.10, 20:21
        czemu Cole ma byc aresztowany? tak naprawde nikt nie wie co sie tam stalowink
        moze Cole sie ocknie zanim sie tam jakas policja pojawi i skontaktuje z Chloe, a
        ona (cos tak czuje) juz bedzie wiedziala co robic
        powstanie team Chloe-Cole-Arno majacy na celu dyskretna pomoc Jackowi.
        oczywiscie zakladam, ze teraz juz Cole nie bedzie mial zadnych watpliwosci co do
        tego, ze Dana byla do odstrzalu..
        ale niezla z niej hmm wredota..przed tym swoim exem tez grala taka ciucme, a
        pewnie gdyby cos poszlo nie po jej mysli to by go sie sprawnie pozbyla.
        Chloe na stowe sie zorientuje, ze nowy w CTU ma zle intencje..

        4 odcinki, co moze Jack zrobic, do kogo ma z tym pojsc jak NIKT nie jest
        zainteresowany prawda???
        aa, pani Dalia!

        Logan to taki prawdziwy polityk, w tym negatywnym znaczeniu. Nic nie chce niby
        to wiedziec, przymykac oko na to co niewygodne, kretactwa, gierki, podkopywanie
        przeciwnika itd.
        a pani prezydent coz, dala sie wkreciec az milo, robi to wszystko co Logan chce.

        a Dana po tych przejsciach to clakiem dobrze wygladala, w tym banku troche
        pomieta i rozwichrzona fryzura, ale ogolnie jakby nic sie nie stalo.
        • amused.to.death Re: odcinek 20 04.05.10, 21:02
          > czemu Cole ma byc aresztowany? tak naprawde nikt nie wie co sie tam stalowink

          no tak, ale kamery w banku są, prawda? Będzie widać, że wszedł z Daną i że to on
          ją prowadził. Czyli pomagał Jackowi.

          Ja myślę, że Chloe już się zorientowała, że Jacka to się chcą pozbyć więc teraz
          JAKOŚ postara się mu pomócsmile

          No więc wydaje mi się, że faktycznie nowa pani prezydent Republiki może być
          najbardziej zainteresowana, chociaż też nie wiadomo do końca na ile - w końcu
          TEŻ chce tego pokoju. Pytanie na ile bardziej chciałaby pomścić męża.

          a co do Pani prezydent Alison, to aż niewiarygodne JAK dała się wkręcić Loganowi
          - przecież ona robi WSZYSTKO czego on chce!
          • mallina Re: odcinek 20 04.05.10, 21:07
            a najlepsze ze prezydent Allison niczym ex prezydenta Charlesa nie zaskoczyla,
            to znacyz on dokladnie przewidzial jak ona sie zachowa!
            byl na wszystko gotowy, to jest interesujace..

            w zasadzie to sama nie wiem co z Cole, bo niby byl pod przymusem i nie bylwink
            teraz to on musi pewnie jacka znalezc, jesli oczywiscie ejst w stanie
            • mameluch Re: odcinek 20 05.05.10, 00:14
              wydaje mi się, że Chloe znajdzie sposób żeby jakoś Cole'a wyciągnąć i
              razem będą Jackowi pomagać za plecami tego przydupasa Logana. może
              teraz Chloe poczuje się w swoim żywiole, bo sztywne działanie wg
              reguł mocno ją samą pętało chyba.

              Dana sobie zasłużyła kilkukrotnie. może mógłby Jack ją znokautować,
              ale co to by dało? albo by się wywinęła jakoś, albo dostałby czapę za
              zdradę. pierwsza opcja była nie do przyjęcia dla Jacka, druga dla
              Dany też mało atrakcyjna, więc zrobił co zrobić powinien w tej
              sytuacji, przy okazji podkreślając drzemiącą furię.

              jeśli to ostatni sezon i nie będzie filmowego sequelu, ciekawe jaką
              karę otrzyma prezydent? chyba bez szwanku z tego nie wyjdzie. i
              dobrze.
              • mallina Re: odcinek 20 05.05.10, 09:14
                a ta wspaniala kurtka zostala zmasakrowana

                jesli Jack nie przezyje tej serii, to Logan tez
                tyle ze jack chyba nadal nie wie, ze Logan wszedl do gry?

                i to spotkanie rosyjskiego premiera z Loganem bylo moze nie przyjacielskie, ale
                na pewno nie wrogie.
                • amused.to.death Re: odcinek 20 05.05.10, 13:14
                  > a ta wspaniala kurtka zostala zmasakrowana

                  LOL
                  Też na to zwróciłam uwagębig_grin
        • mjermak Re: odcinek 20 05.05.10, 19:50
          mallina napisała:

          > a Dana po tych przejsciach to clakiem dobrze wygladala, w tym
          banku troche
          > pomieta i rozwichrzona fryzura, ale ogolnie jakby nic sie nie
          stalo.

          Zobaczysz, jeszcze sie okaze, ze ona jest taka Bionic woman i ozyje
    • amused.to.death odcinek 21 11.05.10, 17:12
      OMG
      to się dopiero działo.

      A najlepszy był dialog:
      - Go to hell.
      - You first.

      brutalnie,
      i co teraz, Jack będzie ścigał Logana?
      • mjermak Re: odcinek 21 11.05.10, 20:21
        A ja jestem troche zawiedziona, nie wiem czemu nie posadzalam jacka
        o az taka brutalnosc, on mi takw sumie niewinnie wyglada.
        I jak zaczal wygrzebywac ta sim card z tego Ruska to myslalam, ze
        zwroce pozarta wlasnei drogocenna polska Princesse.
        Ale fajnie ze Arlo dal sie przekabacic Chloe, a Cole widze, ze zaraz
        harakiri sobie zrobi z rozpaczy.
        Ciekawe, czy ten watek z ta dziennikarka jeszcze jakos sie rozwinie.
        Copraz bardziej mi sie wydaje, ze jednak Jack przezyje ten sezon za
        to Logan nie. Bo w sumie nie ejst powidxiane, ze moze nie teraz,
        ale za jakis 10 lat nie zrobia kolejnych czesci, wszystko jest
        mozliwe.
        • mallina Re: odcinek 21 11.05.10, 23:19
          no ale jak to mozliwe ze kurtka przezyla?????
          sorry ale to byla moja pierwsza mysl jak zobaczylam Jackawink

          Cole sie wgapial w Dane jak nie wiem w co. fala milosci? wprawdzie nie dal sie
          podejsc podczas przesluchania,ale myslalam, ze bardziej rozumie Jacka
          Arlo tez musial byc przekonywany przez Chloe by stanac po wlasciwej stronie.a
          przeciez widzial co sie swieci.
          Jack faktycznie zly i to bardzo. Pewnie przez ta scene z Pavlem chciano pokazac,
          ze jest mu(Jackowi) wszystko jedno i nie zawaha sie przed niczym.
          Charles Logan, biedaczke, znow pycha go zgubila..
          • mameluch Re: odcinek 21 12.05.10, 00:43
            ej no, bardzo ładna scena z Ruskim. za to dziennikarka, delikatnie
            mówiąc, denerwująca. co jej do tego co Jack chce z nim zrobić? zrobi co
            musi, a ta gadkę umoralniającą prawie strzeliłauncertain ale na pewno pojawi
            się jeszcze w następnym odcinku, w końcu jakoś to chyba ujawni (or will
            die tryingwink

            dwie rzeczy dziwne (oprócz kurtki, która chyba nawet nie miała dziur po
            kulachwink
            - uciekają do budynku po drugiej stronie ulicy, chodzą frontowym
            wejściem, a tam: a) otwarte, b) pusto w środku, c) nikogo nie ma, a to
            godziny pracy,
            - Pillar myśli, że zostali w środku centrum, że tylko tam każe ich
            szukać? zrobił niby obstawę w promieniu dwóch ulic, ale dlaczego nie
            szuka gdzieś w obrębie?

            na teraz koniec sezonu jawi mi się tak, że Jack wszystko ujawnia,
            zabija szuję Logana, Taylor przeżyje, ale będzie skompromitowana za tę
            całą chucpę którą odstawia, a Chloe na stałe zagości na fotelu szefasmile
            a, no i Jack jednak zginie moim zdaniemsad
            • mjermak Re: odcinek 21 12.05.10, 18:45
              mameluch napisał:


              >
              > dwie rzeczy dziwne (oprócz kurtki, która chyba nawet nie miała
              dziur po
              > kulachwink
              > - uciekają do budynku po drugiej stronie ulicy, chodzą frontowym
              > wejściem, a tam: a) otwarte, b) pusto w środku, c) nikogo nie ma,
              a to
              > godziny pracy,
              Mnie tam tylko dziwi, ze bylo otwarte, ale w NY to niewiele mnie juz
              dziwi. Zreszta jak Jack byl u Lettermana to sam opowiadal, ze jak
              krecili sceny uliczne i on latal ze spluwa to na przechodniach to w
              ogole nie robilo wrazenia
    • mameluch Odcinek 22 19.05.10, 00:29
      no to Jack coraz bliżej krawędzi klifu, ale dobrze że robi to
      świadomie i chyba sam ma nadzieje, że zginie na koniec.

      Czy Suvorov nie był w poprzednich sezonach pozytywną postacią?

      nie do końca łapię rolę Cole'a. co on niby ma zdziałać? dowiedzieć
      się gdzie jest Jack i? unieszkodliwić go, ale nie zabijając? albo to
      gadanie, że jak Jack będzie z kolesiem z Kill Billa i nie będzie
      chciał się poddać, to będzie działał radykalnie? to po cholerę on
      tam? liczę że jednak pomoże Jackowi w dziele rozpieprzenia
      wszystkiegowink

      pewnie Kayla będzie chciała poczuć się ważna i z informacją od Reed
      sama jakoś zadziała? ale skąd FBI wiedziało gdzie ona jest? przecież
      nie powiedziała wydawcy, więc ani on nie mógł wygadać, ani z
      podsłuchu federalni nie wyłapali.

      a za tydzień koniec, ehhh...sad(
      • amused.to.death Re: Odcinek 22 19.05.10, 16:12
        w zasadzie pod wszystkimi wątpliwościami i pytaniami się podpisuję.

        Niedobrze, że Jack ranny.

        za tydzień to chyba dwa odcinki, prawda?
      • mallina Re: Odcinek 22 19.05.10, 20:26
        faktycznie za tydzien podwojny..

        Meredith pewnie byla namierzana wzrokowo, tzn FBI mialo jej szukac to tu to tam
        i ktorys z patroli mial szczescie.
        Mogla se chociaz jakas chustke na lbie zawiazac czy beret ubrac, mniej by byla
        rozpoznawalna.

        a Jack musial zdjac kamizelke kuloodporna? no tak, jemu w zasadzie wszystko jedno..
        ten Suvorov to taka cicha woda po prostuwink
        a Logan niby chytry a jednak nie do konca, pyszalek//
        nie pomyslal dlaczego Jack go zostawil zywego..

        Cole to jednak taka ciucma, trudno nim sie dogadac.
        dobrze ze Arlo okazal sie kumaty i w sekunde lapie o co Chloe chodzi.

        moze ta Kayla cos zdziala, ma szanse sie zrehabilitowac.
        ciezko uwierzyc, ze prezydent Taylor tak latwo dala sie Loganowi
        zmanipulowac..nawet Jack przypuszczal ze Logan cos jeszcze ukrywa.

        do Suvorova Jack to sie chyba juz nie dostanie..mam tylko nadzieje, ze nie
        zginie(Jack) w jakis glupi sposobsad((((
        jeszcze prezydent Taylor moze pare spraw zmienic, po obejrzeniu filmiku odlozy
        swoja dume na bok i odwola podpisanie traktatu..kto wie..
        • mjermak Re: Odcinek 22 21.05.10, 21:14
          No to wam nie powiem, co widzialm w zajawkach ale bedzie fajnie.

          ja sie pochorowalam i ogladalamw sumie 2 razy ostatnio odcinek ale
          tez nie rozumiem jakim cudem tak szybko te dziennkarke namierzyli i
          ze ona tak sie szybko dala zlapac. Noz kurcze az spac nie moglam (no
          dobra goraczke mialam) i kombinowalam co ja bym zrobila, tam pelno
          sklepow, pojsc cokolwiek kupic, bluze dresowa i okulary sloneczne
          plus trampki to sie da od ulicznego sprzedawcy w NY kupic!!!
          Zwlaszcza ze juz raz ona byla w tarapatach, mogla troche ruszyc
          glowa i sie tez gdzies zaszyc, malo to dziwnych knajpek w NY?
          Ja sie zastanawiam czy jakiejs roli nie odegra ten pomagier Jacka,
          moze jakims cudem on sobie przegral to video?
          Pewnie Kayla zrobi cos z tymi informacjami, ale zastanawia mnie, ze
          jej matka czego sie domysla.
          • amused.to.death Re: Odcinek 22 22.05.10, 23:25
            ja też obejrzałam zajawki (nie wytrzymuję inaczejsmile
            • mallina Re: Odcinek 22 23.05.10, 01:16
              a ja nie obejrzalamwink)
              kiedys ogladalam zajawki Lost i burzylo mi to ogladanie odcinka, wiec juz
              zadnych zajawek nie ogladam.
              teraz Jack sie konczy, Lost rowniez(jednak chcialam obejrzec go do konca), Flash
              Forward rowniez. ten ostatni ponoc ma miec kontynuacje. aby tyle, bo nie wiem na
              jaki serial "przeskoczyc", aby czuc jakas przyjemnosc z ogladania
              • amused.to.death Re: Odcinek 22 23.05.10, 17:53
                hmmm... a właśnie ostatnio przeczytałam gdzieś, że nie będzie kontynuacji Flash
                Forward..
                • mameluch Re: Odcinek 22 25.05.10, 22:56
                  mi koleżanka mówiła, że FF kontynuacji nie będzie. ale mnie to tak
                  średnio raczej obchodzi, bo zarzuciłem oglądanie po kilku odcinkach.
                  takie jakieś aktorsko drętwe mi się wydało.

                  na razie mam ściągnięte The Wire (ale to stary serial) i Misfits
                  (ponoć dobre), ale 24 nic nie zastąpisad żeby chociaż The Office nie
                  planowali szybko skończyć, bo się serialowo załamięwink
                  • amused.to.death Re: Odcinek 22 25.05.10, 23:56
                    The Wire jest rewelacyjny!
                    Obejrzałam w ubiegłym roku.
    • amused.to.death odcinki 23-24 - the END 25.05.10, 23:57
      No to się skończyło.

      Powiem wam, że aż się nie mogłam zabrać za oglądanie tych ostatnich odcinków....

      Jack przeżył i mam nadzieję, że to taka furtka, żeby ten film mogli niedługo
      zrobić:0
      • mjermak Re: odcinki 23-24 - the END 26.05.10, 16:19
        E tam jakby nie przezyl to tez by przeciez film zrobili, wg mnie to
        nie ma nic do rzeczy czy aktor ginie w serialu.

        Mnie rozczarowalo zakonczenie- no ja wiem ze prezydent Tylor nam sie
        nie podobala w ogole i wkurzala, ale mogla byc bardziej postacia
        tragiczna, wg mnie w zakonczeniu Jack i Chloe powinni walnac tymi
        dowodami po internecie co najmniej i powinna byc na koniec ogolna
        Sodoma i Gomora z aresztowaniem Prezydentowej i Rosyjskiego
        prezydenta tez, nie wiem co prawda przez kogo, ale to malo wazne.
        Bez sensu tez mi sie wydaje, ze Jack nie zabil Logana, no ale w
        koncu nie mial okazji w sumie. No i ta szuja sama sie wykonczyla.
        Mnie sie od poczatku wydawalo malo wiarygodne ze sie prezydent
        Taylor dala tak jemu zmanipulowac.... no i w ogole calosc sie wg
        mnie kupy nie trzyma-skoro Ruscy zabili Hassana po to zeby nie
        podpisywac tego porozumienia pokojowego to jakim cudem je potem
        podpisali?

        I czemu Dalia Hassan tak sie wystraszyla grozb prezydentowej, nie
        mogla tego nagrac albo jakos inaczej skompromitowac USA? ja mialam
        wielka nadzieje, ze ona zamiast zlozyc podpis podejdzie tam i powie
        to wszystko do tych delegatow.
        A juz scena odchodzenia Jacka, to ckliwe pozegnanie z Chloe, eee
        zawracanie glowy.
        No ale emocje byly i git, Lost skonczyl sie o wiele bardziej
        beznadziejnie, chocia znie ogaldalam wszystkich sezonow ale koncowke
        tak, bo moj maz jest wielkim fanem i teraz to on jest rozczarowany
        finalem swojego serialu a ja nie az tak.
        • amused.to.death Re: odcinki 23-24 - the END 26.05.10, 19:03
          tak sobie jeszcze pomyślałam, że może w filmie będzie swoją rodzinę ratował -
          skoro tak prosił Chloe, żeby się zajęła...

          A w ogóle to SZKODA, że koniecsad((
          • mjermak Re: odcinki 23-24 - the END 26.05.10, 19:43
            Do mnie nie dociera ze to koniec, Law and Order tez sie skonczylo,
            juz zywcem nie ma co ogladac, chociaz ja i tak rzadko.
            No Fringe jeszcze jest i po kilku odcinkach keidy pojechali chlamem
            w stylu Archiwum X znow jest fajne.
            No teraz to i tak beda wakacje i same powtorki i beznadziejne
            seriale. Dobrze ze chociaz Seinfelda mozna sobie codziennie
            poogladac.
            • amused.to.death Re: odcinki 23-24 - the END 26.05.10, 22:17
              Ale Law & Order to tylko chyba to ogólne się skończyło, tak?
              Bo ja oglądam tylko Law and Order SVU.
              • mameluch Re: odcinki 23-24 - the END 27.05.10, 00:09
                faaaaaaaaaaajnie się skończyło, nie czepiajcie siębig_grin

                ja tam mimo wszystko cieszę się, że Jack przeżył. nie zamyka to
                furtki nawet do ew. kontynuacji serialu. a że prequeli nie lubię,
                film z lat wcześniejszych prawdopodobnie marne miałby u mnie szanse.

                nawet akcja z prezydentową mi się podobała. nawrócenie, katharsis,
                ideały jednak ponad partykularnymi interesami i chwałą.

                nie pamiętam dlaczego Suvorov podpisywał, ale wcześniej to było jakoś
                wiarygodnie wyjaśnione. chyba jakiś szantaż Logana.
                a właśnie, Logan przecież przeżył. pewnie już tylko warzywem
                zostanie, ale to tym lepiej.

                ja tylko jednego nie rozumiem - gdzie podział się plik z rozmową
                Logan-Suvorov? większego znaczenia to on już nie ma, jednak Chloe
                zabrali tylko kartę z przemową Jacka do Kim. więc w jakiś sposób
                prezydentowa mogła czuć presję, że to jednak wypłynie prędzej czy
                później. ale że Jack całą tę szopkę z wymuszaniem zastrzelenia go
                odstawił wobec tego? no nie wiem, może mi jakiś szczegół umknąłsmile

                no i Chloe namaszczona na sporą szychęsmile

                eh, no nie wierzę że to koniec, tyle latsad(
      • mallina Re: odcinki 23-24 - the END 28.05.10, 12:32
        ja sie wypowiem pozniej, bo teraz nie mam czasu na dluzsza analizewink
        ale powiem jedno: zal mi ze to koniec
Pełna wersja