jazzava
17.05.10, 23:30
Powiem tak: ta płyta to po prostu klejnot... Album basisty Richarda Bony "The Ten Shades of Blues" ukazał się na początku kwietnia i przyznaję, że straciłem cały miesiąc słuchając innej muzyki. Urodzony w Kamerunie Bona w cudowny sposób powraca do swych korzeni łącząc nowoczesny jazz z afrykańskim brzmieniem. Bas dorodny jak zwykle, nic w tym dziwnego, ale te wokale... słów po prostu brak. Zresztą na co słowa, skoro jest okazja by bez finansowych zobowiązań i zgodnie z literą prawa posłuchać najnowszej płyty Richarda Bony prosto z sieci.
Więcej na jazzava.blox.pl/2010/05/Richard-Bona-The-Ten-Shades-of-Blues-2010.html