Szukam piosenki od dobrych paru lat...

27.05.10, 20:48
Miałem ją kiedyś na kompie i w telefonie, ale usunąłem właśnie te kilka lat
temu. Najgorsze, że chodzi mi po głowie a ja nie znam ani wykonawcy ani
autora. To straszne uczucie.
Wiem na pewno, że śpiewają to czarni. Piosenka jest jakby hip hopowa, ale o
poważnej tematyce i tle. Oczywiście anglojęzyczna. Na początku myślałem że to
Outkast, ale po przesłuchaniu ich dyskografii to jednak nie to.
Jest jakby mowa jednego gościa to Boga, a ten mu odpowiada. Jest w tle w
niektórych momentach płacz dziecka, jakiś wybuch czy uderzenie. Tekst piosenki
raczej w formie dialogu, właśnie między tym człowiekiem, chórem i Bogiem.
Kiedyś nawet czytałem tekst w Internecie i była przedstawiona typu: GOD: coś
na wygląd dramatu.
Nie wiem czemu nie zapisał mi się w głowie ani artysta ani tytuł, nawet
skrawek tekstu. Wpisywałem w Google chyba najróżniejsze kombinacje i nic i nic.
Piosenka wywierała na mnie naprawdę duże wrażenie, zwłaszcza jak słuchałem na
słuchawkach. Przechodziły mnie dreszcze, bo miała naprawdę poważny wydźwięk.
Jak nie uda mi się znaleźć to chyba do końca życia będę sobie w brodę pluł, że
jej nie zachowałem.
W sumie to może wydać się śmieszne, że tak szalenie mi na niej zależy, aż sam
się dziwię. To tyle, opisałem jak umiałem, mogę liczyć tylko na szczęście i
Waszą wiedzę.
Pozdrawiam.
    • mikiz5 Re: Szukam piosenki od dobrych paru lat... 29.05.10, 01:39
      może: Fabolous - Breathe www.pp2g.tv/vYX1-Y3A_.aspx
Pełna wersja