Slash - R'N'FN'R

IP: *.171.91.229.static.crowley.pl 15.06.10, 12:09
Jakie wrażenia po przesłuchaniu płyty? Dla mnie niesamowite jest to,
że Slash świetnie uchwycił klimat każdego zaproszonego wokalisty.
Jest Ian Astbury - jest elegancki hard rock. Ozzy Osbourne z
heavymetalową balladą, Lemmy i Iggy z hardrockowo/punkowymi
wykopami. Jest nowoczesny ciężki rock w wykonaniu Fergie, która
momentami przypomina Axla, tak, tak...
Mamy też metal/core'owy Nothing to Say z M.Shadowsem z Avenged
Sevenfold - czyli współczesnych spadkobierców z najlaepszych dokonań
Metallicy i Guns N'Roses w nowoczesnym wydaniu.
Gdyby płyta była krótsza i bez kilku przynudzaczy - byłaby
rewelacja, tak jest "tylko" bardzo dobrze.
Pełna wersja