teyoo
22.06.10, 12:06
Już coraz mniej - sam wiesz - nadziei w nas
Staram się zwalczyć własny ból i żal
Dziś tylko ty mógłbyś ukoić strach
Wypełnić pustkę mego ja choć raz
Podaruj mi mój gniew, przeklinam los
Za to, że dał ci spotkać ją
Tracę siłę, w głowie słyszę głos
To, czego chcesz, jest nią
Ten grafomański tekst wyjękuje zbolałym głosem Kasia Kowalska - dla mnie
naczelna smutaska polskiej muzyki. Pomijając boleśnie banalny i nijaki tekst,
okropny jękolący i także banalny głos tejże wokalistki, zastanawiam się, czemu
ona ciągle tak zasuwa na jedno kopyto? Nigdy nic ciekawego nie zaśpiewa,
wiecznie to grafomańskie smędzenie w stylu "bo ty nienawiścią wypełniasz mnie,
a ja już dłużej nie mogę tak żyć, jestem tak pusta w środku, podaruj mi gniew
i żal aaaaooooeee".
Zauważyłam, że KK działa trochę jak psychiczny wampir - wystarczy jej chwilę
posłuchać, i już się odechciewa wszystkiego. Ona ma chyba permanentną
depresję, może powinna się udać do psychologa?
Strasznie nie lubię tego wyjca (bo Kasia niestety wyje na jednej nucie.. nie
śpiewa). W polskiej muzyce dużo śmiecia co prawda, ale nawet śmiecie są
"jakieś". Kasia jest nijaka i nudna, dziwię się niesamowicie, że dotąd
utrzymuje się na rynku.
Znacie jeszcze jakichś ponuraków, których nie da się słuchać?
P.S. do ewentualnych fanów Kasi. Darujcie sobie osobiste wycieczki w moją
stronę. Nie, nie lubię Dody ani Justina Biebera, nie jestem nastolatką itp.
Skupcie się nie na mnie, a na temacie