opener 2010 totalna porazka organizacyjna

IP: *.progman.pl 02.07.10, 11:21
Chiałem sie podzielić refleksjami na temat organizacji openera , porazka . Tkwilem w tlumie przez ponad poltorej godziny by odebrac opaske której i tak w koncu nie dostalem bo wpuszczano bez. żadne informacji tlum sie kłeblił padaly obelgi pod adresem oragnizatora, zrywano banery proticket i rzucano w tlum wreszcie wszedlem o 21:05 czekając od 19:25 by wejśc na teren gdzie można odebrać opaske, po walce o zycie w kilkuset osobowym tlumie. Emocje w tłumie który tyle czeka ekstremalne ścisk, wulgaryzmy,wyzwiska, i biernośc organizatora.Uważam to za poniżanie ludzi , kótrzy już zaplacili za bilety. Zadnej informcji , lekewazenie nas miloscników muzyki którzy nie mogliśmy wejsc. Nie przeszedlem tylko na jedne koncert, nie sądziłem że bede tkwil połtorej godziny w rozwścieczonym tłumie. Jestem zdegustowany i rozżalony pozdrawiam
    • Gość: abea Re: opener 2010 totalna porazka organizacyjna IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.07.10, 18:24
      Rzeczywiście - porażka!!! Byłam pierwszy raz i też jestem zdegustowana. Kolejka
      ogromna i 1,5 godz czekania - zero info. Też obejrzałam tylko 1 koncert, bo nie
      było czasu.
Pełna wersja