I już po Limp Bizkit

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.04, 21:55
    • Gość: Ja Re: I już po Limp Bizkit IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.04, 22:01
      Powiem Wam,ktoś zadzwonił,ze jest bomba podłożona i była ewakuacja, ale Ci co
      byli na koncercie usłyszeli bajeczkę o szpitalu,żeby nie było panikismile
      • Gość: ja Re: I już po Limp Bizkit IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.04, 22:03
        A ściślej,że Fred Durst trafił do szpitala.
        • ruda-kotka Re: I już po Limp Bizkit 22.03.04, 22:06
          A oni mieli gdzies grac?
          • Gość: Ja Re: I już po Limp Bizkit IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.04, 22:10
            Dzisiaj w Katowicach.
            • ruda-kotka Re: I już po Limp Bizkit 22.03.04, 22:15
              To moze to i lepiej...

              Niech zaprosza np. ... Mr Bungle. A nie jakies numetale.
    • Gość: greg Re: I już po Limp Bizkit IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.03.04, 22:27
      www.cgm.pl/aktualnosci/wyswietl.php?O_NEWS=4110443
      • ruda-kotka Re: I już po Limp Bizkit 22.03.04, 22:32
        Nie wiadomo czy beda zwracac za bilety? Zabawne... Ja bym sie wkurzyla.
    • vulture Re: I już po Limp Bizkit 22.03.04, 22:35

      Wiadomo, że jest teraz dość niepewna sytuacja, jeśli chodzi o bezpieczeństwo,
      ale jeżeli to był żart, obciążyłbym jego autora kosztami odwołania koncertu. Bo
      w sumie rozumiem rozgoryczenie/wściekłość/wkurwienie/rozpacz [niepotrzebne
      skreślić] fanów, którzy poszli na koncert gwiazdy, rzadko widywanej w tej
      części świata. Mimo że LB nie trawię, to szkoda mi ludzi, którzy czekali.
    • Gość: irman Re: I już po Limp Bizkit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.04, 23:36
      Jeżeli powodem odwołania koncertu był faktycznie telefon o bombie to jest to
      skandal. Spodek nie jest przecież tak wielkim obiektem żeby w ciągu godziny czy
      dwóch nie sprawdzić wszystkich zakamarków i z opóźnieniem sztukę kontynuować.

      Być może powody były jednak inne. Może Fred biedaczek się bigosem zatruł i stąd
      informacja o wizycie w szpitaluwink. Wyrazy współczucia dla wszystkich którzy tam
      byli.

      Tak czy siak jest to chyba jedna z największych żenad koncertowych w naszym
      kraju od ładnych paru lat.
      • ruda-kotka Re: I już po Limp Bizkit 23.03.04, 00:09
        > Tak czy siak jest to chyba jedna z największych żenad koncertowych w naszym
        > kraju od ładnych paru lat.

        Moim zdaniem to nic w porownaniu z tym co swego czasu zgotowala polska publika
        zespolowi System of a down...
        • Gość: irman Re: I już po Limp Bizkit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.04, 00:15
          A to fakt. Z tym że jak napisałem od "od ładnych paru lat", a System chyba w
          1998 r. był u nas i został przez "slejerów" po staropolsku chlebem i solą
          przywitany.
      • ospjankiel Re: I już po Limp Bizkit 23.03.04, 14:54
        Gość portalu: irman napisał(a):

        Spodek nie jest przecież tak wielkim obiektem żeby w ciągu godziny czy
        >dwóch nie sprawdzić wszystkich zakamarków i z opóźnieniem sztukę kontynuować.
        >

        cos mi sie wydaje ze kilka razy byles w spodku albo widziales go tylko na
        pocztowce z czasow gierka. moze i w 2h daloby rade ale pod warunkie jakby w
        sekundzie nikogo tam nie bylo a w drugiej pojawilo sie na tym samym miejscu z
        500 pirotechnikow - moze wtedy. caly kompleks jako 'spodek' jest wielki jak ...
        (:
        tak swoja droga to tez ciekawi mnie ktora z wersji jest ta prawdziwa.
        dla mnie zadna strata bo ich nie lubie ale ponoc 4 tysiaki ludzi bylo tam.
        pozdrawiam.
    • dekris Re: I już po Limp Bizkit 22.03.04, 23:50
      A może było za mało ludzi, i Fredzik uznał że jest ich za mało?
    • mallina Re: I już po Limp Bizkit 22.03.04, 23:54
      ponoc wlasnie wiadomosc o bombie to bajeczka aby ludzie sie nie
      wsciekli..prawdy pewnie i tak pewnie nikt nie napisze
      • ihopeyouwilllikeme Re: I już po Limp Bizkit 23.03.04, 11:38
        Coś tu jest nie tak. Wiele razy w przeszłości zdarzały się anonimowe wieści o
        rzekomych bombach podkładanych w halach/na stadionach przed koncertami ( np. U2
        zdarzyło się to kilka razy w czasie choćby trasy Zoo TV ). I co ? Przyjeżdżała
        policja/wojsko/wyspecjalizowane służby, sprawdzali teren ( góra 2 godziny ),
        potem odjeżdżali, a koncert spokojnie się odbywał. Po co od razu odwoływać ?
        Komuś się albo portki zatrzęsły, albo rzeczywiście to nie o bombę chodziło...
        • haydek Re: I już po Limp Bizkit 23.03.04, 19:50
          Mam jedno spostrzeżenie - ja rozumiem, że czasy niebezpieczne jak rzadko kiedy,
          ale nawet jeśli, podkreślam - jeśli- miałby to być atak terrorystów to przecież
          oni zazwyczaj nie ostrzegają. Na tym polega ich "siła rażenia" - na elemencie
          zaskoczenia. To wygląda na robotę jakiegoś debila, który się nudził. Dlatego
          można było na szybko przeszukać teren i koncert mógł się odbyć. A tak 4 000
          ludzi dostało po tyłku.
        • peternurek1 Re: I już po Limp Bizkit 23.03.04, 20:58
          ale to jest Polska, jak się samo nic nie spie**** to ktoś musi to zrobić...
          ciekawe czy po tym wszystkim jeszcze przyjadą do naszego pięknego kraju
    • Gość: Uszczypnij_muzo Re: I już po Limp Bizkit IP: *.toya.net.pl 23.03.04, 21:15
      Na szczęście
    • Gość: M Re: I już po Limp Bizkit IP: 5.2.* / *.chello.pl 23.03.04, 22:18
      Z tego co wiem, to panowie z LB poznali czym kończy się picie w dużej ilości
      nieznanego im do tej pory napoju alkoholowego o nazwie Żubrówka. Bobmba to pic
      na wodę.
      • dymiacy_piecyk Żubrówka i inne napoje 24.03.04, 09:03
        Tu i ówdzie podaje sie zgoła odmienne okoliczności odwołania tego koncertu.
        Otóż Durst miał urodziny. Po przyjeździe do Polski Fred najebał się w sposób
        przepotworny, do tego stopnia, że nie był w stanie wyjść na scenę. A potem
        zrobiono z tego "chorobę". Co zresztą jest w jakimś stopniu prawdą...
        • Gość: mimi www.limpbizkit.com IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.04, 15:29
          Bomb threat in Poland!!
          last night we had a serious bomb threat at the venue in Katowice Poland. five
          minutes before we had to go on stage the chief of policia came into our
          dressing room with the promoter and told us someone called the police and said
          to evacuate the building in one hour. the promoter wasn't really concerned at
          all for anything but his money but the policia said that he could not say if it
          there was a chance it was or wa not going to happen. at that point i made the
          decision to evacuate the building and announce the problem to the audience.
          they policia and the promoter were very concerned there would be a riot. they
          actually said it was 100% that the fans would start one. I am glad to say that
          they were 100% wrong. the fans in Poland were very cool under these
          circumstances and were very respectful to authorities. we did not know what to
          think about the whole situation, but we are glad that everyone is safe. i am
          very sorry that happened to all of you in Poland. we will be back. we also have
          all the video fotage of the promoter and chief of policia informing us of the
          bomb threat. we are working on cutting it together for you asap. man, what the
          fuck is going on with our planet? our societies? our minds? it is a beautiful
          thing to be alive. if you get a chance try to reflect on the good things we
          have today. at least we have the life to reflect. think about it. on the road
          again......

          fred

Inne wątki na temat:
Pełna wersja