vulture
11.04.04, 18:16
Żyjemy w trudnych czasach – pośpiech za nowoczesnością, obawa przed mniej
bądź bardziej realnymi zagrożeniami i różne inne czynniki sprawiają, że
człowiek nie ma czasu na to, by się zrelaksować i zrobić coś dla
przyjemności. Nielicznych można stawiać całym rzeszom za wzór, na przykład
czterech panów, którzy postanowili stworzyć zespół, a następnie nazwali go
Miecz Wikinga. To już świadczy o niebanalnym podejściu do rzeczywistości. Na
oficjalnej stronie zespołu miecz-wikinga.metal.pl/ przeczytać
można krótkie biografie muzyków, a także możliwe jest - choć z trudem, bo
strasznie wolno to trwa – pobranie teledysku do utworu o groźnie brzmiącym
tytule „Tron szyderczych prawd”. Mimo wolnego tempa postanowiłem sobie pobrać
tenże klip i nie żałuję swojej decyzji, bo bawiłem się wspaniale, oglądając
dzieło sztuki telewizyjnej, w którym ruch ust pana śpiewającego nie pokrywa
się ze słyszanym dźwiękiem, a perkusista, zamiast grać, eksponuje do kamery
makijaż a la Kiss. Nad zespołem rozpięte są sznurki do bielizny, a za
perkusistą folia, przypominająca gigantyczne sreberko od czekolady.
Najpewniej tak wyglądały tradycyjne domostwa Wikingów. Piosenka przypomina
nieco zespół C.E.T.I., ale jest bardziej wikingowska, znaczy się, mniej można
zrozumieć, o co chodzi. Najlepsze jest logo grupy, które pokazuje się na
początku i na końcu obrazka.
Aż szkoda, że nie można takich świetnych rzeczy oglądać codziennie na małym
ekranie. A teraz muszę zorientować się, w którym sklepie dostanę rogi, tarczę
i miecz. Od wtorku zostaję Wikingiem i będę kręcił teledyski.
Howgh (to po indiańsku, ale nie wiem, co mówią Wikingowie)