Dodaj do ulubionych

Marilyn Manson - nie rozumiecie go

IP: 213.199.197.* 02.05.04, 10:44
Chciałam zwrócić uwagę, że większość osób totalnie nie rozumie Marilyn
Mansona. Mało kto z was jest taką indywidualnością. W swojej książce napisał,
że gdy był dziennikarzem muzycznym czuł się rozczarowany, ponieważ muzycy, z
którymi rozmawiał nie mieli kompletnie nic do powiedzenia. Za to właśnie
lubię MM : w przeciwieństwie do większości muzyków i w ogóle ludzi on
naprawdę ma coś do powiedzenia. Tylko, że do ludzi to nie dociera. Nie
docierają do nich np. jego ciekawe refleksje na temat religii, bo babcia
powiedziała im, że religia to świętość, więc nigdy tego nie zakwestionują.
Nie zapomnę, jak Pieńkowska (chyba ona) prowadziła dyskusję na temat MM i
była oburzona, że przecież to facet, który krytykuje papieża. Papież jeździ
do Trzeciego Świata, gdzie miliony umierają na AIDS i namawia ludzi by nie
używali prezerwatyw ! szerzy nietolerancję potępiając homoseksualistów. Ale
nie wolno go nawet krytykować....ja nie wiem, kto niektórych naszych
dziennikarzy wpuścił do TV...
Lubię czytać wywiady MM, bo zawsze ma coś ciekawego do powiedzenia, np. na
temat społeczeństwa, religii, wychowania dzieci, itp. Chciałabym, żeby było o
wiele więcej ludzi o takim światopoglądzie jak MM. To poprostu człowiek,
który używa głowy więcej niż inny, chciałabym móc czasami pogadać z takimi
bardziej inteligentnymi ludźmi, jak np. MM.
Obserwuj wątek
    • out_to_lunch Re: Marilyn Manson - nie rozumiecie go 02.05.04, 10:50
      Gość portalu: yy napisał(a):

      > Chciałam zwrócić uwagę, że większość osób totalnie nie rozumie Marilyn
      > Mansona. Mało kto z was jest taką indywidualnością.
      ##
      No ale Ty zapewne taką indywidualnościa jesteś. I totalnie rozumiesz MM. To
      wystarczy.
    • ruda-kotka Re: Marilyn Manson - nie rozumiecie go 02.05.04, 12:43
      > MM : w przeciwieństwie do większości muzyków i w ogóle ludzi on
      > naprawdę ma coś do powiedzenia.

      Nie wiem czy zauwazyles/as ale przed MM bylo wielu muzykow ktory tez mieli
      mnostwo do powiedzenia i nie musieli do tego robic makijazu. Wiecej, bylo wilu
      takich muzykow ktorzy makijaze robili bo nie mieli nic do powiedzenia.

      Co Twoim zdaniem mowi Manson, czego nie mowili przed nim inni muzycy? Moim
      zdaniem nic nowego.

      > Papież jeździ
      > do Trzeciego Świata, gdzie miliony umierają na AIDS i namawia ludzi by nie
      > używali prezerwatyw ! szerzy nietolerancję potępiając homoseksualistów. Ale
      > nie wolno go nawet krytykować....

      Kiedy i w jakim kraju trzeciego swiata JPII namawial ludzi by nie uzywali
      prezerwatyw?

      > Lubię czytać wywiady MM, bo zawsze ma coś ciekawego do powiedzenia, np. na
      > temat społeczeństwa, religii, wychowania dzieci, itp.

      A inni nie maja?
    • Gość: Marta Re: Marilyn Manson - nie rozumiecie go IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.04, 23:46
      NARESZCIE KTOŚ PORUSZYŁ TEN WĄTEK!!! wszyscy tu powypisywali, że MM nie jest
      sam, że jest wielu tak ciekawych ludzi jak on. Ale właśnie o to chodzi, że wy
      od razu z takim nastawieniem, że on jest zły i bee... i w ogóle do d..y! A
      tych, których, co wynikałoby z waszych wypowiedzi, stawiacie na równi pod
      względem oryginalności z MM, uważacie za jakichś lepszych. CZEMU? Nie
      odzywajcie się, jeśli nic nie wiecie o MM! Przeczytali sobie parę bzdurnych
      tekstów z gazet pt. Życie na gorąco i teraz się wymądrzają, co też takiego z
      Mansonem jest nie tak... A dopiero, gdy przeczyta się jego autobiografię,
      poczyta w necie o nim i przeczyta trochę więcej artykułów (a swoją drogą to ci
      ludzie, co piszą te artykuły też się nie znają na rzeczy i piszą nieprawdę, a
      nawet robią błędy w jego pseudonimie - Marylin Manson zamiast Marilyn Manson)i
      zada sobie trud przesłuchaniu paru płyt i przetłumaczeniu tekstów utworów można
      cokolwiek powiedzieć o jego twórczości! MANSON FOREVER!smile
      • ihopeyouwilllikeme Re: Marilyn Manson - nie rozumiecie go 02.05.04, 23:53
        Gość portalu: Marta napisał(a):

        A dopiero, gdy przeczyta się jego autobiografię,
        > poczyta w necie o nim i przeczyta trochę więcej artykułów (a swoją drogą to
        ci
        > ludzie, co piszą te artykuły też się nie znają na rzeczy i piszą nieprawdę, a
        > nawet robią błędy w jego pseudonimie - Marylin Manson zamiast Marilyn Manson)
        i
        > zada sobie trud przesłuchaniu paru płyt i przetłumaczeniu tekstów utworów
        można
        >
        > cokolwiek powiedzieć o jego twórczości! MANSON FOREVER!smile

        Możliwe, ale mi się nie chce.
      • oratio Marylin Manson - niezły marketingowiec z niego 02.05.04, 23:54
        i tyle. facet wpadł na pomysł jak zarabiać kasę i to robi. a że śmierć i sex
        sprzedają się najlepiej to skrzyżował w swoim pseudonimie dwie wielkie postacie
        tychże, czyli super blodnynę Marylin i mega zgrodniarza Charlesa Mansona.

        a co do śpiewu i muzyki, najgorzej nie jest, szkoda tylko, że najlepiej
        wychodzą mu covery: "Tainted Love" i "Sweet Dreams"

        a ci "miłośnicy" jego upudrowanej buźki, którzy oburzają się na krytyczne
        komentarze widocznie nie dojrzeli do normalnego dyskursu

        z pozdrowieniami
        • Gość: Marta Marilyn Manson, a nie MarYlin Manson IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.04, 00:10
          Wymądrzacie się, a nawet nie umiecie poprawnie napisać jego pseudonimu
          artystycznego... Żałosne...uncertain Ktoś tam po drodze napisał, że mu się nie chce
          tego wszystkiego o MM czytać. To skoro mu się nie chce, to niech się NIE
          WYPOWIADA NA TEN TEMAT! A markentingowcem tak w ogóle jest każdy znany artysta
          i nikt na to nic nie poradzi...sad A jeszcze co do oratio - przesłuchaj sobie
          dokładnie Mechanical animals - piękna płyta. I nie mów, że najlepiej mu idą
          covery, bo tak nie jest...
                  • Gość: anonim do krytyków MM IP: *.netcafe.waw.pl 03.05.04, 09:02
                    MM jest cool! facet nie jest takim bezmózgowcem, jak przeciętny przedstawiciel
                    społeczeństwa. A argumenty przeciw MM są naprawde płytkie.
                    Np. że facet źle się ubiera. Sorry, to żałosne. Ja też się tak nie ubieram, ale
                    ocenianie kogoś po stroju to szczyt nietolerancji. To jak się MM ubiera nikomu
                    nie szkodzi, więc nikt nie ma prawa go za to krytykować. Pewnie tak z jakiś
                    względów lubi. Jego sprawa.
                    Co lubię w MM, to fakt, że jest osobą tolerancyjną, więc jemu też dajcie
                    ubierać się jak chce. Jak się komuś niepodoba, niech nie patrzy.

                    Inni muzycy też mają coś do powiedzenia?
                    Oczywiście! Tylko którzy?
                    Może tak z 5 % muzyków ma coś do powiedzenia. Ale reszta? Totalne banały.

                    Najśmieszniesze jest zarzucanie MM niemoralnośći.
                    Co ten facet zrobił?
                    Ze sprzeciwia się religii? To właśnie jest super. Facet nie jest tak zakłamany,
                    że tą całą hipokryzję zaakceptować.
                    To tolerancyjny, fajny facet, a jak się czegoś czepia, to naprawdę ma powody.
                    Nie ma tak kretyńskich pomysłów jak duża cześć społeczeństwa, łącznie z
                    duchownymi, żeby wyzywać kogoś tylko dlatego, że urodził się homo.

                    A te całe plotki o poświęcaniu zwierząt są niestety wyssane z palca. MM
                    twierdzi, że dystrybuowane na ulotkach przez jakieś organizacje religijne. Bo
                    nie potrafią podważyć argumentów MM przeciw nim oraz zakłamaniu i
                    nielogiczności religii.

                    Marilyn Manson rules !!!!!!!!!!!
                    forever MM !!!!!




                    • klymenystra ale jesli artysta ma naprawde duzo do powiedzenia 03.05.04, 09:10
                      to nie przycmiewa tego imagem.. juz wyzej napisalam, ze jego muzyke lubie (pare
                      lat temu bylam ogromna fanka i nosilam naszywki i inne takie i znalam wszystkie
                      teksty :>) ale trzeba umiec rozroznic wizerunek od charakteru- charkateru nie
                      znacie, wiec po co o tym mowic ? widzicie tylko to, co serwuja dziennikarze i
                      sam manson w zaleznosci od swojego widzimisie uncertain
                      • Gość: nadzieja o MM IP: *.chello.pl 03.05.04, 09:48
                        nie ustosunkuje sie do powyzszych wypowiedzi, bo jak madrze ihope wyzej
                        powiedzial "nie chce mi sie"...
                        nie lubie muzyki MM, ale szanuje MM jako czlowieka... nigdy nie bylam nim
                        zafascynowana, ale zawsze z zainteresowaniem sluchalam tego, co facet ma do
                        powiedzenia...
                        nigdy wiec nie stwierdze jak ihope, ze wrazenia po uslyszeniu kilku jego
                        wypowiedzi mam "nienajlepsze"... wprost przeciwnie...
                        uwazam, ze MM to fascynujaca postac... jego poglady zrobily na mnie duze
                        wrazenie, gdyz w pewnych plaszczyznach sa bliskie moim pogladom...
                        MM jest mistrzem prowokacji i wychodzi mu to znakomicie... zauwazylam, ze jego
                        wizerunek w prasie jest rozny, w zaleznosci od gazety, w ktorej sie go
                        opisuje... uwazam, ze wiele wlasnie zalezy od dziennikarza... MM bowiem czesto
                        mowi cos ironicznie, ale w gazecie przeciez nie wstawia sie wink lub smile po
                        takowej wypowiedzi... niezwykle rzadko rowniez dopisuje sie (smiech)...
                        szkoda, bo to czesto myli czytelnika i pozniej wychodzi na to, ze MM powiedzial
                        cos, czego nie powiedzial...
                        jesli zas chodzi o jego image... nie mam nic przeciwko... uwielbiam
                        ekstawagancje niezaleznie od tego w jaki sposob sie ona przejawia... zreszta z
                        powodu ubioru czy ogolnie wygladu nie zmieniam zdania o czlowieku (no chyba, ze
                        dotyczy to vulture'a wink)) )...
                        szanuje MM za to, ze na koncertach jest zywiolowy i robi show... malo jest
                        takich artystow, a wiadomym mi sie wydaje, ze po to sie placi 400zl, by cos
                        zobaczyc i uslyszec live i to w dobrym wykonaniu... bylam wiec zachwycona, gdy
                        uslyszalam koncertowa wersje utworu "I don't like the drugs, but the drugs
                        likes me", w ktorej to MM opowiada fanom zgromadzonym na koncercie swoj sen...
                        brakuje mi takiego uklonu w strone sluchaczy u innych kapel czy wykonawcow... z
                        pewnoscia nie jest to zle...
                        ktos wyzej napisal, ze czesto jest tak, iz image ukrywa tylko to, ze nie ma sie
                        nic do powiedzenia... uwazam,ze te slowa wypowiedziane w kierunku MM sa
                        BZDURA... MM ma wiele do powiedzenia i wlasnie z tego powodu jest wyjatkowo
                        kontrowersyjnym muzykiem... a jego stroj podkresla tylko buntownicza dusze...
                        MM mowi fajnie, ciekawie i jedna z jego wypowiedzi dot. polityki umiescilam
                        nawet w mojej pracy mgrskiej...
                        co sie tyczy zas autora watku: ciezko jest mowic, ze ktos jest inteligentny, bo
                        rozumie MM... wielu ludzi twierdzi, ze go rozumie po czym strzelaja sobie w
                        leb... zreszta kwestia inteligencji nie jest tak prosta jak uwazasz... mysle,
                        ze jest wielu ludzi, ktorzy sa inteligentni, a kompletnie nie rozumieja MM...

                        i tyle...

                        pozdrawiam...

                        • ruda-kotka Re: o MM 03.05.04, 10:43
                          > szanuje MM jako czlowieka...

                          Ale skad wiesz jakim jest czlowiekiem?

                          > uwazam, ze MM to fascynujaca postac... jego poglady zrobily na mnie duze
                          > wrazenie, gdyz w pewnych plaszczyznach sa bliskie moim pogladom...

                          Skad wiesz na ile jego poglady to jego poglady a nie chwyty marketingowe?

                          > jesli zas chodzi o jego image... nie mam nic przeciwko... uwielbiam
                          > ekstawagancje niezaleznie od tego w jaki sposob sie ona przejawia...

                          Odsylam do Bowie'go.

                          > szanuje MM za to, ze na koncertach jest zywiolowy i robi show...

                          Spice Girls tez robily.
                          • Gość: nadzieja Re: o MM IP: *.chello.pl 03.05.04, 11:38
                            idac za twoim tokiem rozumowania:

                            ja: szanuje papieza jako czlowieka...
                            Ty: > Ale skad wiesz jakim jest czlowiekiem?

                            ja: uwazam, ze papiez to fascynujaca postac... jego poglady zrobily na mnie
                            duze wrazenie, gdyz w pewnych plaszczyznach sa bliskie moim pogladom...
                            Ty: > Skad wiesz na ile jego poglady to jego poglady a nie chwyty marketingowe?

                            ja: jesli zas chodzi o jego image... nie mam nic przeciwko...
                            Ty: > Odsylam do Bowie'go.

                            smile)))
                            pozdrawiam


                            • Gość: ruda-kotka Re: o MM IP: *.cant.beat.the.system.pl 03.05.04, 13:39
                              > idac za twoim tokiem rozumowania:
                              >
                              > ja: szanuje papieza jako czlowieka...
                              > Ty: > Ale skad wiesz jakim jest czlowiekiem?
                              >
                              > ja: uwazam, ze papiez to fascynujaca postac... jego poglady zrobily na mnie
                              > duze wrazenie, gdyz w pewnych plaszczyznach sa bliskie moim pogladom...
                              > Ty: > Skad wiesz na ile jego poglady to jego poglady a nie chwyty marketingo
                              > we?
                              >
                              > ja: jesli zas chodzi o jego image... nie mam nic przeciwko...
                              > Ty: > Odsylam do Bowie'go.

                              Coz, pokretna logika. Bo nie piszemy o papiezu tylko o ikonce popkultury. A
                              imege papieza ma sie nijak do image'u Bowiego (na ktorym zreszta wzorowal sie
                              MM).
                              • Gość: ziggi Re: o MM IP: *.osk.pl / *.osk.pl 03.05.04, 15:19
                                wierz lub nie, ale papież tez jest ikoną popkultury. pewnie więcej niż połowa ludzi w ogóle nie słucha, co on mówi (vide okrzyki Polaków: kochamy Cię podczas gdy mówi o czymś ważnym; okrzyki, które tak irytują samego papieża). Jego 'tourne' po swiecie, tłumy fanów na mszach ( tak, fanów, bo duża część tych ludzi przychodzi tylko po to, by pstryknąć fotkę, albo bo wypada; niewiele coś wynosi z jego kazań albo zmienia jakoś życie pod wpływem jego nauczania). Spójrz, jakim papiez jest dobrym towarem/znakiem marketingowym. Ile powstaje albumów, książeczek do kompletowania, figurek, kartek, pocztówek, które ludzie bezmyślnie kupują. Oczywiście, dla wielu ludzi papież jest kimś b. ważnym i ważne są jego słowa i nauczanie, ale dla większości jest własnie "idolem".
                    • ruda-kotka Re: do krytyków MM 03.05.04, 10:39
                      > MM jest cool! facet nie jest takim bezmózgowcem, jak przeciętny przedstawiciel
                      > społeczeństwa.

                      Na ktorych najnizszych uczuciach MM zeruje.

                      > Co lubię w MM, to fakt, że jest osobą tolerancyjną, więc jemu też dajcie
                      > ubierać się jak chce. Jak się komuś niepodoba, niech nie patrzy.

                      Gorzej gdy musisz to ogladac na okladkach gazet czy w telewizji...

                      > Inni muzycy też mają coś do powiedzenia?
                      > Oczywiście! Tylko którzy?
                      > Może tak z 5 % muzyków ma coś do powiedzenia. Ale reszta? Totalne banały.

                      Znasz wszystkich muzykow?

                      > To tolerancyjny, fajny facet, a jak się czegoś czepia, to naprawdę ma powody.
                      > Nie ma tak kretyńskich pomysłów jak duża cześć społeczeństwa, łącznie z
                      > duchownymi, żeby wyzywać kogoś tylko dlatego, że urodził się homo.

                      Ale juz dlatego ze wierzy - owszem.

                      > A te całe plotki o poświęcaniu zwierząt są niestety wyssane z palca.

                      Niestety, piszesz?

                      > MM
                      > twierdzi, że dystrybuowane na ulotkach przez jakieś organizacje religijne. Bo
                      > nie potrafią podważyć argumentów MM przeciw nim oraz zakłamaniu i
                      > nielogiczności religii.

                      Bo nie wiem czy wiesz (domyslam sie ze nie) religia niewiele ma wspolnego z logika.
                      • Gość: anonim Re: do krytyków MM IP: *.netcafe.waw.pl 16.05.04, 09:02
                        >> MM jest cool! facet nie jest takim bezmózgowcem, jak przeciętny
                        przedstawiciel społeczeństwa.

                        >Na ktorych najnizszych uczuciach MM zeruje.

                        W jaki sposób żeruje? Może poprostu mówi, to co myśli, a sukces bierze się z
                        tego, że jest odważny i wyrazisty.


                        >> Co lubię w MM, to fakt, że jest osobą tolerancyjną, więc jemu też dajcie
                        >> ubierać się jak chce. Jak się komuś niepodoba, niech nie patrzy.

                        >Gorzej gdy musisz to ogladac na okladkach gazet czy w telewizji...

                        Nie musisz - nie musisz czytać tych pism. Przelotne spojrzenie na okładkę pism
                        z MM jest dla ciebie tak strasznie szkodliwe? Nie jestes przewrażliwiona?
                        A może dla innych jest szkodliwe czytanie twoich wypowiedzi?

                        >> Inni muzycy też mają coś do powiedzenia?
                        >> Oczywiście! Tylko którzy?
                        >> Może tak z 5 % muzyków ma coś do powiedzenia. Ale reszta? Totalne banały.

                        >Znasz wszystkich muzykow?
                        Nie znam wszystkich muzyków, ale wielu. I zdecydowana mniejszość z nich ma
                        COKOLWIEK głębszego, ciekawszego i ważnego do powiedzenia.

                        >> To tolerancyjny, fajny facet, a jak się czegoś czepia, to naprawdę ma powody.
                        >> Nie ma tak kretyńskich pomysłów jak duża cześć społeczeństwa, łącznie z
                        >> duchownymi, żeby wyzywać kogoś tylko dlatego, że urodził się homo.

                        >Ale juz dlatego ze wierzy - owszem.
                        Mnie też napawa niesmakiem hipokryzja chrześcijan. Jasne, część z nich to w
                        jakiś sposób fajni ludzie. Choć sorry, ale nie rozumiem jak naprawdę moralna
                        osoba może tolerować takie zakłamanie, jakie jest w tej religii.

                        >> A te całe plotki o poświęcaniu zwierząt są niestety wyssane z palca.

                        >Niestety, piszesz?
                        Niestety było napisane w kontekście :niestety dla krytyków MM. Używali tego
                        jako prosty sposób,by dyskredytować MM. Ale po paru pytaniach jakie mają na to
                        dowody musieli przestać o tym mówić, ponieważ to nie była prawda.
                        Co do mnie - nawet nie jem zwierząt, więc nie dopatruj sie w mojej wypowiedzi
                        nie wiem czego.

                        >> MM
                        >> twierdzi, że dystrybuowane na ulotkach przez jakieś organizacje religijne.
                        Bo
                        >>nie potrafią podważyć argumentów MM przeciw nim oraz zakłamaniu i
                        >> nielogiczności religii.

                        >Bo nie wiem czy wiesz (domyslam sie ze nie) religia niewiele ma wspolnego z
                        logika.

                        Oczywiście, że wiem, że religia jest nielogiczna. Nie wiem, o co chodzi w
                        twojej ostatniej wypowiedzi.
      • ruda-kotka Re: Marilyn Manson - nie rozumiecie go 03.05.04, 10:34
        > (a swoją drogą to ci
        > ludzie, co piszą te artykuły też się nie znają na rzeczy i piszą nieprawdę, a
        > nawet robią błędy w jego pseudonimie - Marylin Manson zamiast Marilyn Manson)

        A Ty skad wiesz wszystko o Mansonie? Bo domyslam sie ze nie z tych artykulow?
        • Gość: Marta Re: Marilyn Manson - nie rozumiecie go IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.04, 10:56
          Nie, nie z tych artykułów. Czytałam jego autobiografię, tłumaczę teksty,
          przeglądam oficjalną stronę... Jednak da się odróżnić prawdę od kłamstwa - po
          przeczytaniu autobiografii nagle czytam w artykułach jakieś totalne bzdury na
          jego temat, zupełnie niezgodne z tym co było w książce... Jednak bardziej
          wierzę Mansonowi w tym momencie, niż jakiemuś nieznanemu mi dziennikarzowi. Ja
          naprawdę nie chcę zmuszać was, żebyście uwierzyli, że MM jest w porządku itd.,
          bo to pozostawiam wam, ale chciałabym prosić, żebyście nie przyczepiali się do
          niego, jeśli nie wiecie, o czym śpiewa, co ma do powiedzenia. Bo to, że ktoś
          przeczytał dwa wywiady z MM, nie oznacza jeszcze, że już wie coś o jego sztuce
          i poglądach, które reprezentuje. A ponadto ludzie na ulicy zaczepiają osoby np.
          z naszywką MM na plecaku, albo ludzi w koszulce z jego zdjęciem... I po co?
          Właśnie to przyczepianie się do nas i Mansona mnie najbardziej wkurza...
          • Gość: gem58 Re: Marilyn Manson - nie staram sie rozumiec:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.04, 00:25
            Czytalem co bardziej soczyste fragmenty jego 'autobiografii' i nie zalozylbym
            sie ze nie jest ona tylko kontrowersyjnym chwytem marketingowym. Opieranie na
            tym tekscie domyslow o MM jest rownie beznadziejne jak dywagacje na temat jego
            charakteru po przesluchaniu kompletu nagran i/lub przeczytaniu kilku artykulow
            o nim. Najbardziej zadziwiajace wydaje mi sie jednak to, ze bezkrytycznie i
            wrecz fanatycznie stajesz w obronie czlowieka, dla ktorego krytycyzm jest
            niemal religia. Wiesz co? Wysmialby Ciesmile

            A jesli chodzi o moje zdanie na temat pana MM, to podobaja mi sie niektore jego
            kawalki, lubie czasem obejrzec niektore z jego klipow, nie mam ani jednej
            koszulki ani naszywki z jego podobizna, i uwazam ze jest to czlowiek z pomyslem
            na kariere - to wszystko smile
    • ramell Re: Marilyn Manson - nie rozumiecie go 03.05.04, 11:21
      yy -->
      Lubic kogos mozna za rozne rzeczy. Nie doszukiwalbym sie zwiazku miedzy
      inteligencja a lubieniem czy tez rozumieniem MM, ale przyznaje, ze gosc wywarl
      na mnie dobre wrazenie. Jezeli chodzi o muzyke, to mam dosc ambiwalentne
      uczucia.
      ruda-kotka -->
      MM jest postacia rozpoznawalna i do tego z pewnoscia nie w takim sensie jak
      Michal Wisniewski smile) Twierdzisz, ze MM nie pokazal nic takiego czego nie
      pokazali inni, ale mylisz sie. Z drugiej zas strony Twoje twierdzenie mozna
      odniesc do prawie kazdego wspolczesnego muzyka, jak sie ktos bardzo uprze.
      Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Z mojej perspektywy MM jest postacia
      w sposob zamierzony kiczowata, ale jak ktos juz wiele razy zauwazyl kicz tez
      moze byc sztuka. To kwestia gustu, a o gustach ponoc sie nie dyskutuje.
      Marta -->
      Trafne spostrzezenie. Niby takich jak MM jest miliardy, tryliardy albo
      biliardy, ale to wlasnie on z jakichs powodow wzbudza najwieksze kontrowersje i
      przyciaga krytyke motlochu (!), ktora tak naprawde nie bardzo jest obeznana z
      tym co robi, mowi, pisze.
      ihopeyouwilllikeme -->
      "Mozliwe, ale mi sie nie chce" - to jest kwintesensja wypowiedzi forumowicza,
      ktory najwiecej ma do powiedzenia smile))
      stokrotek666 -->
      Podziwiam Twoja kulture wypowiedzi. Co do kwestii wykreowania to porownanie ze
      Spice Girls i innymi tego typu produktami jest czystym pudlem. Proponuje
      zapoznac sie blizej z geneza powstania MM zanim na przyszlosc bedziesz ferowal
      tego typu wyroki.
      oratio -->
      Normalny dyskurs nie powienien sie raczej opierac na epitetach, tak
      charakterystycznych dla Twojego przedmowcy. A moze normalny dyskurs to taki, w
      ktorym krytykuje sie to co Ty krytykujesz, podziwia zas to co Ty raczysz
      podziwiac?
      anonim -->
      Najwiekszymi krytykami MM sa zazwyczaj Ci, ktorzy kompletnie nic o nim nie
      wiedza. Bo argument, ze nie podoba mi sie jak gosc sie ubiera, rzeczywiscie nie
      jest zbyt gleboki.
      nadzieja -->
      Dokladnie mam takie samo wrazenie odnosnie postu autora watku - nie widze
      zwiazku miedzy inteligencja a sympatyzowaniem z MM. Jego image to jego sprawa.
      Jednym sie podoba, innym nie, a mnie to wisi i powiewa. Gdybym mial to oceniac,
      to rzeklbym, ze jak na wyrachowany kicz, ktory jest pewna forma prowokacji
      spelnia swoja role, bo wywoluje wlasnie takie reakcje na jakich MM zalezy.
      Motloch to rodzaj zwierzecia, ktorego latwo rozdraznic pozorami. Kazdy ma prawo
      do wlasnego osadu postaci MM, mozna nie gustowac w tego typu klimatach i spoko.
      Jest to jakis argument w dyskusji, ale mowienie, ze to jest wielka kupa,
      wykreowana na takiej samej zasadzie jak jakas Britney, jest spostrzezeniem
      cechujacym jakas inna kupe. Ja osobiscie rowniez szanuje MM, oczywiscie
      opierajam swoja ocene na wszelkich przekazach, do ktorych mam dostep. Nie znam
      go osobiscie, wiec nie wiem jaki jest w zyciu prywatnym, ale na podstawie
      szeregu wywiadow z nim przeprowadzonych moge z pelnym przekonaniem przyznac, ze
      jest miliard, tryliard, albo biliard razy inteligentniejszy niz np. wokalista
      Mettaliki. I zgodze sie z teza, ze w jakis tam sposob sprawia wrazenie faceta
      walczacego z obluda. Wszak obluda jest krytykowanie jakiegos tam muzyka MM,
      jakos tam sie ubierajacego, jakies tam pozory wzbudzajacego, a nastepnie
      walenie tlumnie na koncert Mettaliki, u ktorej lidera nie przeszkadza ewidentny
      prymitywizm i wsiorstwo w najgorszym wydaniu. I dodam jeszcze: lubie muzyke
      Mettaliki, zreszta wlasnie sie wybieram na jej koncert, ale gdybym mial sie
      skupic na ocenie osobowosci Jamesa, to z przykroscia zrownalbym go
      intelektualnie z wojewoda polskich dusz Wisniowieckim. To jest dopiero postac
      pusta jak pustaki, ze tez sobie pozwole na wyrafinowane porownanie smile)


          • ramell Re: Marilyn Manson - nie rozumiecie go 03.05.04, 19:14
            ihopecośtamdalej --> Wlasnie do takich wnioskow doszedles po przesledzeniu tej
            dyskusji? Moze lepiej pozostan przy swoim poprzednim stanowisku, czyli "MOGLBYM
            COS POWIEDZIEC, ALE MI SIE NIE CHCE".
            smile))
            ruda-kotka --> nadzieja i ziggi maja racje. Twoj tok rozumowania jest nieco
            powierzchowny. Najgorsze, ze sie jeszcze z tego tlumaczysz tworzac dziwny wzor
            ikony popkultury. Pod ten wzor przypinasz MM, ale nie starcza Ci juz wyobrazni,
            by uzmyslowic sobie, ze w dzisiejszym swiecie prawie kazda postac publiczna (w
            tym Pope) spelnia wiele kryteriow tego Twojego nieszczesnego schematu.
            Ja wiem, ze mowimy tutaj o MM, ale nadzieja trafnie zauwazyla, ze Twoj szablon
            ikony popkultury jest zdziebko niezreczny, bo tak naprawde mowi o wszystkich
            czyli o nikim.
            A co do Twojego pytania, to znowu wkradamy sie cichaczem w dziedzine szeroko
            pojmowanego gustu. Ja juz wspominalem, ze tworczosc MM wywoluje we mnie
            mieszane uczucia, ale nie nazwalbym jej denną tylko dlatego, ze gosc sie tak a
            nie inaczej ubiera czy roztacza wokol siebie taki a nie inny image. W tej
            chwili na rynku muzycznym jest tysiace roznych kapel rockowych, lub
            poprockowych, ktore na pierwszy rzut oka niewiele sie od siebie roznia. Jednak
            ich fani potrafia wylowic rozne subtelne odcienie, ktore dana kapele
            charakteryzuja pod wzgledem np. brzmieniowym. MM ma takich fanow i raczej nie
            zakladalbym z gory, ze wszyscy oni sa debilami. Lubią akurat TEGO sluchac i
            spoko, to ich sprawa. Muzyka, ktora tworzy MM i jego zespol nie nazwalbym
            analfabetyzmem muzycznym (jak sie kiedys mowilo o disco-polo) i zreszta Ty
            rowniez do tak surowych wnioskow chyba nie doszlas. A ze gosc ma jakis pomysl
            jak przyciagnac do swojej muzy kolejnych fanow, to tylko mu pogratulowac. Nagle
            sie okazuje, ze produkt o nazwie MM kojarza miliony, podczas gdy wartosciowe,
            niszowe, ale zupelnie nieslyszalne projekty po dwoch latach istnienia umieraja
            smiercia naturalna z powodu braku kasy.
            Czy to nam sie podoba czy nie, ale w dzisiejszym swiecie nawet najzdolniejsi
            artysci potrzebuja mecenatow, sponsorow czy czegos w tym rodzaju, by trwac, by
            zaistniec, by w ogole ktos o nich uslyszal.




                • ihopeyouwilllikeme Jak ktoś chce - oświadczenie Ajhołpa 04.05.04, 09:52
                  Więc tak: słyszałem kilka piosenek rzeczonego MM, a ponieważ bardzo mi się nie
                  spodobały, nie zgłębiałem się dalej w jego tfurczość. Przeczytałem również
                  kilka wywiadów z nim, i również doszedłem do wniosku że nie warto. Facet ma
                  bardzo wysokie poczucie własnej wartości i tego, jak to on jest poszkodowany,
                  bo prowokuje ( każe mu ktoś ??????? ). Mało sie nie popłakałem nad tymi
                  " zwierzeniami ". Podobnie jest z jego stosunkiem do religii, który nawiasem
                  mówiąc oryginalny nie jest w ogóle, bo profanowanie i znieważanie religii jest
                  w dzisiejszych czasach bardzo modne. Nie mam również wysokiego poważania nad
                  takimi przejawami " sztuki " jak masturbacja na scenie, palenie flagi
                  amerykańskiej ( dziwne, że nikt go jeszcze za to nie wsadził ), czy podpalanie
                  perkusisty. Dla mnie to jest po prostu żałosne i debilne. Gość nie ma nic
                  ciekawego do zaprezentowania pod względem muzycznym ( zaznaczam że jest to
                  oczywiście moje zdanie ), więc robi z siebie totalnego przyjeba ( wystarczy
                  obejrzeć zdjęcia ), który to stoi ponad wszystkimi, bo nie boi sie mówić to co
                  myśli, i robić to, co chce ( jak nazywa się zboczenie, które nakazuje mu
                  onanizować się wobec szerokiego audytorium ? ). I za to go uwielbiacie. Wasza
                  sprawa, ale ja mam takie pierdoły głęboko w dupie, i nikt mnie nie skłoni, bym
                  na temat MM zmienił zdanie. Tyle, dziękuje i pozdrawiam.
    • kathy83 Re: Marilyn Manson - nie rozumiecie go 04.05.04, 18:23
      No więc...
      Nie znam muzyki Mansona, nie znam jego tekstów, widzialam go tylko parę razy w
      mediach, ale zapamiętałam go z dokumentu Moore'a "Bowling for Columbine".
      Wypowiedział tam chyba najmądrzejsze zdanie. Na pytanie , co powiedziałby tym
      dzieciakom, odpowiedział: " Nic, wysłuchałbym ich, bo najwidoczniej nikt tego
      nie zrobił". Wogle zrobił na mnie dobre wrażenie w tym wywiadzie. Jak na razie nie
      mam powodu, by go nie lubić. Ciekawią mnie ludzie, którzy mają jakąś iskrę buntu
      w sobie, bo to jest zawsze potrzebne. Nawet w normalnych czasach.
      Pozdrawiam
      kasia
      • Gość: Marta Re: Marilyn Manson - nie rozumiecie go IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.04, 20:42
        No, nareszcie ktoś normalnie (Kathy83), szczerze napisał, co sądzi o MM. Nie
        bawiłaś się w udawanie, że wiesz kim on jest, słuchałaś piosenek, czytałaś
        artykuły, tylko napisałaś o tym, co o nim wiesz. Ja, niestety, (chlip, chlipsad)
        nie oglądałam tego filmu, ale słyszałam od koleżanki, że na niej MM wywarł
        najlepsze wrażenie ze wszystkich, którzy się w filmie wypowiadali. Więc, proszę
        Was, jeśli tak naprawdę słyszeliście tylko parę głupich plotek na jego temat,
        to nie osądzajcie go i nie wypowiadajcie się o nim negatywnie, jeśli tak
        naprawdę nic o nim nie wiecie. A takim ludziom jak Kathy83 życzę wszystkiego
        dobrego dzisiejszego wieczora.smile
        MM forever!!!
    • dreaded88 Re: Marilyn Manson - nie rozumiecie go 05.05.04, 16:27
      Mnie tam MM kompletnie zwisa - muzycznie nie przekonuje, natomiast nauczycieli
      życia i głosicieli prawd z zasady nie szukam między muzykami. Jeżeli chodzi o
      krytykę religii i jej instytucji to naprawdę, ten pan nie ma nic nowego do
      powiedzenia, Wolter czy Renan żyli chwilkę temu. Nieco mnie śmieszy
      etykietka "buntownika" czy nonknformisty, którą się mu przylepia - bo żyjemy w
      takich czasach, że mainstream tworzą Umberto Eco, Hollywood i NYT, a nie
      Osservatore Romano (o czym niektórzy zapominają - chyba z powodu tych brygad
      zmotoryzowanych św. Inkwizycji, czających się na każdy przejaw
      nieprawomyślności). A z tymi pierwszymi to by się raczej ideowo dogadał...

      Białoruska TVP, wprawna w podlizywaniu się to inna sprawa, ale oni liżą głównie
      Panu Prezydentowi, Pani Prezydentowej, Panu Premierowi, a innym raczej jako
      alibi.
    • roar Re: Marilyn Manson - nie rozumiecie go 06.05.04, 16:04
      Gość portalu: yy napisał(a):

      > Chciałam zwrócić uwagę, że większość osób totalnie nie rozumie Marilyn
      > Mansona.

      Tutaj potwierdzam, ten pan śpiewa bardzo niewyraźnie, a ja jeszcze angielskiego ze słuchu nie za bardzo...
      ...ale zawsze można sobie przecież teksty z sieci ściągnąć... smile Jak ktoś chce, that is.
    • Gość: Krzysztof Re: Marilyn Manson - nie rozumiecie go IP: *.oepd.com.pl / *.oepd.com.pl 07.05.04, 14:38
      W historii rocka wielu było bardzo kontrowersyjnych muzyków, że przypomnę choćby
      Alice Coopera czy Arthura Brown'a (z Crazy World i nie tylko). Tyle tylko że oni
      mieli oprócz szokuącego zachowania naprawdę coś. Utwory Browna, nawet te z lat
      60-tych brzmią całkiem nieźle. Natomiast Manson pozbawiony otoczki, muzycznie
      jest zupelnie bezbarwny ot taki Jacek Lech & Czerwono Czarni.
      • Gość: Marta Re: a czy to nie on spiewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.04, 17:32
        Tak, to on śpiewa. A jeszcze co do wypowiedzi Krzysztofa - nie mogę się z Tobą
        zgodzić, że MM jest bezbarwny muzycznie, czy jak to ująłeś. Po pierwsze: każdy
        ma różne pojęcie, co do tego jaka muzyka jest ciekawa i fajna, a jaka nie. Mi
        np. zupełnie nie pasuje U2 i w ogóle taki typ muzyki. Ale czy ja mówię, że oni
        są bezbarwni i nudni? A po drugie: nie jest to też tak, że MM jest
        beztalenciem, bo ma niecodzienną barwę głosu (wystarczy posłuchać jakikolwiek
        jego kawałek) i w spokojniejszych jego piosenkach można usłyszeć (np. cover
        piosenki Johna Lennona "Working class hero"), że słuch ma i śpiewać umie.
          • Gość: nadzieja dlaczego bezmyslnosc... IP: *.chello.pl 13.05.04, 05:20
            autor watku -yy - najpewniej jest mlodym czlekiem i MM jest jego idolem...
            wyrosnie z tego... a tu od razu bezmyslnosc - zwykle "zapatrzenie" smile))

            jednoznacznie jednak wynika z jego postu, ze nie rozumie MM... MM krytykuje
            bowiem nie tyle samego papieza, co jego poglady... ma prawo, bo filozofia
            tworzona przez papieza jest dosc kontrowersyjna... szczegolnie jak na papieza
            smile)

            nie mam wiekszych zastrzezen do MM... nie lubie jego muzyki, ale chetnie
            pogadalabym z kims takim, bo z pewnoscia nie mozna mu odmowic inteligencji i
            blyskotliwosci...

            pozdrawiam...
            • klymenystra w sumie to... 13.05.04, 23:03
              tak mi sie napisalo- to przez mature wink
              a na serio- to jest bezmyslnosc- sama taka bylam, tez pamietam- mialam okres,
              ze zakladalam przedziwne watki na temat mansona wlasnie i bylam gotowa oczy
              wydrapac tym, ktorzy go krytykowali- co prawda to bylo juz pare lat temu, ale
              to byla glupota- bo przeciez mialam sie za inteligentna i obiektywna. i juz
              wtedy wychwalanie zespolow i ich wokalistow wydawalo mi sie smieszne... ale
              jest przyslowie o zdzble w oku blizniego... no. a muzyke mansona lubie, a
              teksty z antichrist sa powalajace smile
              • Gość: nadzieja na dobra sprawe... IP: *.chello.pl 13.05.04, 23:39
                zwal to jak zwal... dla mnie raczej "naiwnosc"...
                a ja nigdy w mlodosci nie bylam niczyja...hmmm... fanka (oczywiscie poza
                fasolkami wink) ) ... za to teraz niezle mi odwala... uwielbiam Toola i KC smile)

                pozdrawiam...


                P.S. ach strasza Was ta matura, strasza... nie bojcie nic - dobrze bedzie...
                powodzenia na ustnych...














    • Gość: adas muzyka czy "filozofia"? IP: *.katowice.msk.pl / 81.219.117.* 10.05.04, 19:26
      Tak się zastanawiam: muzyki się słucha czy się ją czyta, ogląda, rozbiera na
      najmniejsze atomy? Muzyka jest najważniejsza, czy stanowi wyłącznie pretekst do
      budowy karkołomnych łańcuchów myślowych. Jesli dla słuchacza ważniejsze są
      teksty i (zwykle pseudo)filozofia, to nie lepiej przeczytać parę książek? A
      może najważniejsze są koszulki, zdjęcia, naszywki, plakietki...
      Nie jest to tak jak z malarzem, który tworzy obraz bardziej dbając, nie o
      szczegóły, a o przekaz ideologiczny? Maluje nie dla oczu, a dla rozumu?
      MM słuchałem, ale po "Antichrist Superstar" jego muzyka irytuje mnie przerostem
      formy nad treścią. Wykpiwając amerykański styl życia przybliżył się do niego
      zbyt blisko i stał się groteskowy oraz ... wtórny ( takżę w stosunku do siebie
      samego). Może to kwestia wieku i przyzwaczejenia, ale najlepsze np. teledyski
      powstały właśnie w 96r. "Antichrist" zabijał swoim chłodem i charyzmą. Potem
      muzyka stał się bardziej konwencjonalna, w przeciwieństwie do wyrażanych
      opinii...
    • Gość: UNDERCROFT HELP!!! HELP!!! HILFE!!!! POMOCY!!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 12.05.04, 08:51
      Witam!
      Wlasnie dzisiaj przyjechal do Polski zespol Undercroft, pochodzacy z Santiago
      de Chile, z tzw. drugiej fali chilijskiego metalu. Chlopcy - z malymi
      przerwami - od kilku lat mieszkaja w Hamburgu. Sa dobrze znani niemieckiej
      publice, koncertowali rowniez w Belgii, Szwecji, a takze w Polsce.
      W naszym kraju goszcza czwarty raz (po raz czwarty bede miala okazje
      organizowac dla nich pare koncertow). Po dwoch koncertach, z czego jeden
      odbedzie sie dzis w gdynskim "Uchu", drugi zas w Poznaniu "U Bazyla", wracaja
      do Hamburga, by pojawic sie ponownie 2 czerwca. Wtedy to zagraja w "4 Rozach
      dla Lucienne" (Zielona Gora).
      Probuje zalatwic im jeszcze koncert we Wroclawiu i Toruniu. Jezeli da rade
      jeszcze w innych miastach (byle terminy byly zblizone), to rewelacja!
      prosze o pomoc wszystkich, ktorzy sa w stanie skontaktowac mnie z klubami
      chetnymi na taki koncert. Undercroft jest zespolem naprawde wartym zobaczeniu
      na zywo. Mimo, iz nie uzywaja (nie potrzebuja?) dodatkowych srodkow wyrazu,
      takich jak chociazby malowanie twarzy, czy anegtotowy juz drut kolczasty
      wokalisty Shadows Land, na koncertach daja niesamowite show. Dzieje sie tak
      pewnie dzieki ogromnej charyzmie wokalisty, a zarazem basisty, tej death
      metalowej kapeli z Chile, ktory porywa publike. Jdyne okreslenie ich koncertow,
      jakie przychodzi mi do glowy to: NAPRAWDE WARTO!!! Wszelkie inne slowa beda bez
      sensu.
      Dysponuje materialami Undercroft i o Undercroft (plakaty, plyty, info z
      fanstrony itp.), jestem w stanie i jak najbardziej chce je udostepnic. czy moge
      liczyc na jakas pomoc?
      Prosze wszystkich zainteresowanych o odpowiedz tak szybko, jak tylko bedzie to
      mozliwe.
      Pozdrawiam cieplo,
      moj e-mail: ekoscian@tlen.pl
        • Gość: nadzieja pomozecie? pomozemy!!! IP: *.chello.pl 13.05.04, 11:26
          akcja "bezpieczny powrot do domu" wlasnie ruszyla...
          w zeszlym roku udalo nam sie zaopatrzyc mlodziez szkolna w swiatelka
          odblaskowe... w tym roku ponawiamy akcje... pierwsze - symboliczne swiatelko
          odblaskowe wraz z kurtka w kolorze fluorescencyjnym otrzymuje..........
          UNDERCROFT HELP!!!

          moje gratulacje...
          • lostdog Re: pomozecie? pomozemy!!! 18.05.04, 23:36
            muszę się przyznać, że to jeden z najśmieszniejszych wątków, jakie zdarzyło mi
            się ostatio przeczytać... aż mi się NIE CHCE tego pisać ;P. muzyka merlina
            masłona nie jest wcale najgorsza, ale on sam jest ubocznym produktem
            popkultury... i proszę mi nic nie zarzucać, marty i anonimy, bo świętą księgę
            (tj. autobiografię, pożal się boże...) przeczytałem, przemyślałem i wyśmiałem.
            tyle. pozdrawiam wszystkich fanów muzyki ponad podziałami wink!
    • Gość: ppp Re: Marilyn Manson - nie rozumiecie go IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.04, 01:22
      Ty wlasnie nastolatko/nastolatku jestes podatny na pretensjonalne poglady
      Mansona. Po pierwsze Manson nie pisal sam swojej biografii a wiekszosc z
      jej "faktow" jest zmyslona. Jego refleksje na temat religii sa dosc prostackie
      i nie ma za bardzo z kim dyskutowac. Manson to wytwor kultury masowej i
      nastawiony jest wylacznie na zyska. Jezeli uprawia profanacje to tylko i
      wylacznie aby zyskac tania reklame. Rysunki Mansona na krzyzu bez zuchwy,
      pomijajac odczucia religijne bo nie sa wazne dla mnie teraz, sa zwyczajnie
      niesmaczne. Jest pewna granica. Nie kazdy musi wierzyc w Boga, nie kazdy musi
      wyznawac jakiejkolwiek religie, ale nalezy sie szacunek i respekt dla przekonan
      religijnych i dla samego credo wierzen. To odroznia ludzi madrych i
      tolerancyjnych od tanich, przereklamowanych mlotow. Dla ciebie poki co MM to
      symbol buntu, swiezosci i niezaleznosci ale szybko sie przekonasz o jego
      tandecie. Nie ma co sie dziwic ze Pienkowska, czy ktokolwiek inny oburza sie
      gdy ktos obraza papieza. W koncu 90% ludzi w tym kraju to katolicy, wiekszosc
      szanuje Karola Wojtyle nie tylko z powodow duchowych, ale takze za jego
      charyzme i chec niesienia pokoju. Nie trzeba byc zaraz katolikiem, ale
      czlowiekowi nalezy sie jakis szacunek, chocby za jego walke z komunizmem.
      Impulsywnie reagujesz na zasady kosciola z ktorymi sie zgadzac nie musisz ale
      sa to zasady ktore sie nie zmieniaja, wynikaja z pewnego zrodla i rowniez
      nalezy im sie szacunek. Prezerwatywy to dla Kosciola nic innego jak
      niedopuszczanie do poczecia dziecka, z kolei nie zapominaj ze na seks Kosciol
      zezwala dopiero po slubie, czyli ze stalym partnerem (no i teoria twoja i MM na
      temat AIDS jest bzdurna). O homoseksualistach rowniez Kosciol ma wyrazne
      zdanie. Nie potepia ich sklonnosci, bo zdaje sobie sprawe ze "tak ma byc", ale
      nakazuje wstrzymanie sie od kontaktow seksualnych. Dla katolikow akt seksualny
      ma doprowadzic do poczecia dziecka, homoseksualizm do tego nie doprowadza. Tak
      wiec jakiekolwiek te zasady by nie byly, nie mozesz im nie przyznac tego iz sa
      zpisywane w najlepszej wierze, nie po to aby szkodzi a wrecz przeciwnie. Tak
      jest w kazdej religii.
      Co do konkluzji. Mansona nie jest inteligentny, manson nie ma nic ciekawego do
      powiedzenia. Jego caly image i wywiady sa scisle tworzone pod publiczke,
      rezyserowane przez specjalistow. Mozesz sie tym oburzyc ale tak jest...Manson
      to malpka na sznurkach w dodatku kompletnie bez talentu. Szkoda ze jeszcze ktos
      sie lapie na ten banalny lep rewolucji, bo Manson sam jej nie ma zamiau
      urzadzac. Zauwaz ze kazda jego plyta byla scisle stworzona z panujacymi
      owczesnie trendami. Gdy byla moda na glam-rock MM przebieral sie za kobiete i
      stonowal swoje piosenki, gdy na ostrzejsze granie nagral Hollywood. Nowa plyta
      nie mowi wlasciwie o niczym. Szkoda ze niektorzy widza autorytety w tzw.
      celebrities do ktorych nalezy MM, glupich, mdlych, tanich i banalnych. Od razu
      zaznacze ze nie jestm katolikiem, aby ustrzec sie przed potokiem oskarzen.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka