Dodaj do ulubionych

24.09Mózg Spięty solowy koncert wokalisty Lao Che

IP: *.dynamic.chello.pl 07.09.11, 23:44
SPIETY w Mózgu czyli wokalista LAO CHE wystąpi solo

24.09.2011 klub Mózg
bilet 25/29 (dostępne w klubie Mózg i sklepie Muzyka ul.Śniadeckich 50)
start 21
Spięty, czyli Hubert Dobaczewski – wokalista i gitarzysta jednego z najlepszych i
uznanych zespołów alternatywnych Lao Che.
Pierwsza solowa płyta to Antyszanty - niezwykła opowieść, utrzymana w szantowoknajpianym
klimacie, gdzie eklektyczna muzyka łączy miejski folk z a'la kraftwerk’ową
elektroniką, a wieloznaczne, nasączone morzem, erotyką i alkoholem teksty, żartobliwe i
tragiczne zarazem prawią o życiu i śmierci.
Na koncertach Spięty występuje sam, obsługując wszystkie instrumenty w tym: gitarę,
banjo, instrumenty perkusyjne, efekty oraz automat perkusyjny. Ponadto oczywiście jest
wokalistą.
Jeżeli tylko będziecie mieć okazję usłyszeć go kiedyś na żywo to nie zastanawiajcie się
ani chwili!
„Być może Hubert stworzył nawet nowy podgatunek. Ciężko znaleźć coś podobnego.
Grzebiąc nieco w historii, natrafiam na szanty klasyczne: proste, melodyjne i łatwo
wpadające w ucho. Takie właśnie z założenia miały być. Może miałyby szanse dostać się
na Eurowizję, ale nie na płytę Spiętego. Szanty Spiętego, to szanty progresywne, szanty
podnoszące ten morski gatunek na wyższy poziom artystyczny. To jedna z
najciekawszych płyt jakie ukazały się w roku ubiegłym.” Tomasz Brusik, Wiadomości
24
crying..)Owszem, kto chce, znajdzie głuche, industrialne elektro, rytm techno czy reggae’ową
beztroskę, ale skromne to i celowo obskurne. Najważniejszy jest gospodarz i jego
kreatywność, a w tle może jedynie brzdąkać gitara czy walić bęben. Kto oczekiwał
szalonego konceptu, nie zawiedzie się. Artysta zgodnie z tytułem proponuje antyszanty,
a antymorze – zupełnie jak morze – raz bywa spokojne, raz wzburzone. Jest czas
na sikanie na nawietrzną i rubaszne pijane gawędy („Nie ma to jak gorąca cipka i jeden
głębszy”wink, ale pojawia się również rozpacz, co skłania do szeptanej filozofii i słonych
wniosków. Fale przynoszą metafory i alegorie, z fal wyłaniają się nowe słowa.” Marcin
Flint, Przekrój
„Jeśli chodzi o teksty, to „Antyszanty” udowadniają że Spięty jest jednym z
najsprawniejszych operatorów słowa na polskiej scenie muzycznej.. Spiętek ma swój styl
pisania, rozpoznawalny od początku, teksty są niebanalne i pozbawione szablonowości,
za co czapki z głów”. Michał Przechera, Dla Studenta
„Ascetyczne aranżacje, łączące dźwięki instrumentów (głównie gitara i bębny, ale też
ukulele, tamburyn, akordeon) z delikatną elektroniką. Wraz z warstwą werbalną daje to
bardzo ciekawy klimat - czasem naprawdę czujemy się, jakbyśmy oczekiwali na rejs w
jakiejś portowej spelunie. Daleko tu raczej do szant (może oprócz “Haba haba i ding ding
dong”wink, widać, że to jedynie była inspiracja. Jakąkolwiek dynamikę usłyszymy w “Ma czar
karma”i “Kalikimaka” (najbardziej pozytywny utwór… że aż się człek uśmiecha słuchając
go). Ciekawostką są też rytmy reggae w zamykającym album “Szkoda”. Marcin
Szczepanek, Uwolnij Muzykę
„Debiut lidera Lao Che trąci kontrowersją; jest nasączony afrodyzjakiem antykomercji,
który ściąga pod ziemię. Dobrze, że ukazała się ta płyta, nawet jeśli jej autor nie bardzo
wie, po co. Podobno nie wszystko zostało tu jednak napisane. To, co powstanie "będzie
marne i mocarne, ponure i figlarne". Więcej takiej "tfu!rczości"! Panie Spięty, nie kończ
Pan wachty.” Magda Kotowska, Independent.pl
„Koncert zrobił piorunujące wrażenie. Po pierwsze Spięty jest doskonałym wokalistą
obdarzonym jednym z najciekawszych głosów na polskiej scenie muzycznej. Poza tym
jego szanty w wydaniu alternatywnym oparte są na pomysłowym żonglowaniu językiem,
do czego zresztą przyzwyczaił nas już w twórczości Lao Che. Zdziwieni jednak mogli być
ci, którzy płytę "Antyszanty" już dobrze znają. Bo słuchając ma się wrażenie, że ta płyta,
chociaż pełna ironii, jest jednak poważna. A na koncercie co rusz publiczność wybuchała
śmiechem i tą ironię było czuć ze zdwojoną siłą.” Małgorzata Wieczorek, Gazeta
Wyborcza
W 2010 roku Spięty został zaproszony przez Teatr w Wybrzeże w Gdańsku to napisania
muzyki to spektaklu „Być jak Kazimierz Deyna”
W 2011 został zaproszony do udziału w cyklu koncertów „Męskie Granie”, w tym do
występu w singlu promującym trasę „Kobiety nam Wybaczą”.
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka