Dodaj do ulubionych

zapraszam na moje forum o muzyce...

14.06.04, 13:34
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20719
Obserwuj wątek
      • nadzieja_zalogowana Re: zapraszam na moje forum o muzyce... 14.06.04, 15:21
        pizmak31 napisała:

        > Stara, chyba sama bedziesz musiala sie tam logowac pod roznymi nickami....

        szczerze mowiac, w moim ekshibicjonizmie, wystarczy mi w zupelnosci to, ze bede
        mogla sama ze soba pisac smile)))

        a tak na serio: mysle, ze jest wiecej takich osob jak Anka, ktore nigdy na
        forum nie pisaly, bo widzialy wasze TWArze... smile))
        doadam jeszcze,iz nie wyobrazalam sobie, ze mam taki wplyw na ludzi, by
        rezygnowali z forum lub zakladali swoje prywatne...
        a gdzie DYSTANS, a ktorym trabicie na prawo i lewo????

        pozdrawiam...
        i pozdrawiam anke...
        • kot_bonifacy Re: zapraszam na moje forum o muzyce... 14.06.04, 15:28
          nadzieja_zalogowana napisała:

          > doadam jeszcze,iz nie wyobrazalam sobie, ze mam taki wplyw na ludzi, by
          > rezygnowali z forum lub zakladali swoje prywatne...

          nie schlebiaj sobie, bo nie tylko o ciebie chodziło Cze.

          > a gdzie DYSTANS, a ktorym trabicie na prawo i lewo????

          na swoim miejscu. ja zamierzam obserwować to forum z bezpiecznego
          dystansu.
      • nadzieja_zalogowana Re: zapraszam na moje forum o muzyce... 14.06.04, 18:05
        pizmak31 napisała:

        > Stara, chyba sama bedziesz musiala sie tam logowac pod roznymi nickami....

        twoje przypuszczenia sie nie sprawdzily... jak widac mam z kim rozmawiac, nawet
        o UW, z czego sie niezmiernie ciesze... nie musze sie logowac...
        co Ty na to moja droga??? i Ciebie zaprasza - chetnie sie dowiem w kncu w jakim
        to artykule "Wprost" manipulowalo wynikami, bo mi jeszvcze nie odpowiedzialas...

        pozdrawiam cieplo...
    • dziewczyna_mickiewicza Re: zapraszam na moje forum o muzyce... 14.06.04, 16:07
      a szczerze mowiac nie rozumiem ogolnego oburzenia, ze zalozylas sobie forum na
      ktorym chcesz poruszac tematy, ktore ciebie najbardziej interesuja - i
      prowadzic dyskusje rozpatrujace kwestie zespolow, ktore sa ci bliskie.
      sama z checia do ciebie zajrze, a moze nawet, jak bede miala cos do dodania od
      siebie, to troche sie poudzielam...
      pozdrawiamsmile
      • nadzieja_zalogowana Re: zapraszam na moje forum o muzyce... 14.06.04, 16:30
        wiesz...
        to moje forum zalozylam troche zartobliwie... domyslam sie, ze malo osob bedzie
        sie tam wpisywac, ale nie interesuje mnie to...
        uwazam, ze mozna ze mna normalnie i kulturalnie porozmawiac... mysle, ze kilka
        osob o tym sie przekonalo...
        wkurza mnie tylko, gdy ktos (mam na mysli vulture'a - niech sie chlopak cieszy)
        mnie obraza... sam mowi, ze moje inwektywy go smiesza i sa zabawne, po czym
        opuszcza to forum... albo pisze na forum, ze nie czyta juz moich postow, bo je
        wygasil, po czym ustosukowuje sie do nich lub wysyla maila, by mi powiedziec,
        ze jednak czyta...
        chetnie bym, szczerze mowiac, porozmawiala z vulturem kulturalnie... jestem
        ciekawa czy wowczas mialby mi cos do powiedzenia... nie sadze...

        i bezposrednio do vultura:

        Moj Drogi,


        Chcialam Ci serdecznie podziekowac za mnostwo zabawy, jakiej mi
        dostarczyles podczas swojej bytnosci na forum....
        Rozumiem, ze Twoj mail do mnie byl wynikiem frustacji, ale nie boj
        nic.... Domyslilam sie, ze sledzisz te watki i specjalnie dla
        Ciebie wpisywalam wyjatkowo pikantne posty pod Twoim adresem...
        Wiem, ze lubisz hardcore, wiec nie omieszkalam zafundowac Ci
        konskiej dawki... Widze, ze sprostalam Twoim oczekiwaniom o czym
        przeknuje mnie Twoj mail...
        Kwestia muzyki mnie jednak zaintrygowala... otoz o muzyce mam wiele
        do powiedzenia... Jednoczesnie informuje, ze POSIADAM ZYCIE
        PRYWATNE, ktore jest bardziej intrygujace i hardcorowe niz forum,
        wierz mi, Moj Drogi...
        I nie rob z siebie kozla ofiarnego... Domyslam sie jak jalowe zycie
        prowadzisz, ale nie bede z tego powodu Cie glaskac po glowie i
        mowic, ze jestes moja wyrocznia... Od tego masz inne osoby...
        Jesli zas chodzi o moje cehcy charakteru to z pewnoscia masz o nich
        nikle pojecie... Nie pokrywaja sie one z Twoimi, co stwierdziles w
        swoim mailu... Ja nie jestem skurwysynem i nie zamierzam byc...
        Jestem wredna, arogancka i bezczelna, ale nie dla wszystkich...
        I nie dziw sie, ze mialam na Twoj temat duzo do powiedzenia...
        Byles jedyna osoba na forum, ktora okazywala mi nienawisc...
        Odpowiedzialam tym samym...
        I nie boj nic o moja kondycje psychiczna... Wiesz mi, ze gdy Ciebie
        juz nie ma na forum nikt mnie wiecej nie okreslil mianem
        psychopatki... A nawet wiecej - uaktywnilo sie sporo osob mi
        przychylnych... To mile w sumie...
        Cieszy mnie tez fakt, ze mialam okazje przedstawic
        ihopeyouwilllikeme swoj punkt widzenia... Milo nam sie nawet
        gawedzilo, ale zbyt wiele kwestii swiatopogladowych nas dzieli
        (mowiac proscie: inaczej zyjemy), by utrzymywac bliskie internetowe
        kontakty...
        A tekst o nieodpisywaniu jest bez sensu... Piszesz chyba do mnie,
        bo chcesz odzewu...

        Pozdrawiam Cie serdecznie,
        Iwona...
    • augenthaler Re: zapraszam na moje forum o muzyce... 14.06.04, 20:55
      Heh. Jezeli bede mial o czym pisac, to tez chetnie zamieszcze cos na Twoim
      forum. Poki co, z duzym zainteresowaniem wniknalem w watek o Izraelu i musze
      przyznac, ze akurat tutaj poglady mamy dosc podobne (co do Szarona). Poza tym
      fajnie go skwitowalas, ale poniewaz to jest forum muzyka, nie bede sie juz
      wiecej narazal Twoim forumowym "przyjaciolom" smile Tak w ogole to gratuluje
      lekkiego piora i pewnego wdzieku w tej kwestii.
      Le haim
          • Gość: waluś Re: DWA LINKI! IP: *.homeip.net / *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.04, 22:13
            Jestem najlepsza




            o mnie
            Autor: beznadziejna_iwona
            Data: 14.06.2004 19:37 + dodaj do ulubionych wątków

            + odpowiedz na list

            --------------------------------------------------------------------------------
            Musicie wiedziec kto wami zarzadza smile))

            Mam 13 lat i mieszkam w Warszawie, choc pochodze z Torunia, ale generalnie w
            paru innych miastach tez bylam, bo duzo rzeczy w zyciu osiagnelam...
            Zajmuje sie ostatnimi czasy swoja profesura z biologii (specjalizuje sie w
            chorobach wenerycznych mszakow)... Bedzie
            dotyczyla historii kily w sciolce lesnej i zahaczy tez troche o grzybice
            muchomorow, ktore to grzyby sa dla mnie swietnymi przykladami na to, ze
            demokracja
            sprawdza sie w roznych i skrajnych warunkach, nawet w lesie - kto zje to pada
            niewazne kim jest... i moglabym tak jeszcze kilka
            godzin tym pisac, ale dosc... nie bede zanudzac...chociaz wiem ze lubicie
            mnie czytac bo pisze ciekawie w przeciwienstwie do innych osob na innych
            forach...
            mam tez drugie zajecie - dziennikarstwo... ostatnio pracuje w radio - robie
            obiady w stolowce radiowezla szkolnego, wczesniej mialam kilka roznych
            przygod z prasa, np wykladalam gazetami hol szkolny podczas generalnego
            remontu... do telewizji mnie
            tez kiedys wpuscili i moze by cos wiecej z tego wyszlo, gdyby nie fakt, ze
            mnie to "nie kreci", zreszta nudne bylo czyszczenie tych wszystkich
            korytarzy... zajmowalam sie tez SKLADEM... wszyscy mysla, ze w
            gazetach siedza tylko ludzie, ktorzy pisza... a to przeciez nieprawda... nie
            macie pojecia jaka ciezka praca jest sklad... skladalam paczki na miejsce,
            skaldalam papiery na jedna kupe, skladalam deski sedesowe...do dzis mam pewne
            zboczenie: gdy kupuje "wyborcza" to ja dokladnie skladam i rozkladam... z
            czytaniem roznie mi idzie...
            zbieram dzwonki do drzwi: mam ich okolo 200, z roznych stron swiata, od
            roznych
            ludzi... wszystkie wisza na dluuugich polaczonych trzonkach od miotel
            roznych... smile))
            kolekcjonuje tez plyty z muzyka... troche ich mam - chyba 2000 ich bedzie,
            ktore z kolei stoja na specjalnie skonstruowanych stojakach i zajmuja pol
            sciany...nie wiem moze kiedys zaczne ich sluchac ale nie wiem jak sie je
            zdejmuje z tego stojaka...
            mam tez duza kolekcje dobrych i wybitnych filmow... bedzie ich okolo 1000...
            powoli chce je wymienic, by wszystkie byly w wersji dvd, ale wydaje sie to
            byc niemozliwe bo "tredowatej" jeszcze na dvd nie wydali, podobnie jak
            wszystkich odcinkow serialu brazylijskiego "w rytmie disco"...
            no i ksiazki... w 10 rzedach na 5 metrowych polkach...ladnie tam wygladaja,
            dlatego nie zdejmuje ich do czytania zeby sie nie niszczyly...
            no i szafa 4 drzwiowa smile)) mam mnostwo ubran, ktore tez kolekcjonuje, bo zal
            mi wyrzucac... nawet moja sukienka komunijna tam wisi i stare pieluszko bo a
            niz kiedys sie przydadza...
            zbieram tez buty... mam okolo 50 sztuk lewych bo w sklepach tylko te
            wystawiali a przeciez nie bede placila po to zeby miec i prawe...
            tak sobie mysle, ze w sumie moje zycie obraca sie wokol roznych kolekcji, ale
            tak nie jest smile)
            a moze jest??? bo moj chlopak z kolei zbiera magazyny pornograficzne dla
            zoofili (ma
            ich okolo 300); wybitne gry - komputerowe i planszowe tez kupuje smile))
            zbiera tez T-shirty, skarpety, majtki, bluzy, spodnie i kurtki, tylko trzy
            razy go zlapali jak wynosil ze slepu...
            a ja zobaczylam, ze jest w tym cos chorego - dopiero teraz, gdy to wszytsko
            pisze...ale nie jestem nienormalna, nie, to wszyscy inni ludzie sa, ale nie
            ja...chyba to widac ze nie jestem nienormalna prawda?...
            gdy spotkacie wiec na ulicy dziewczyne z czerwonymi wlosami, ostatnio w
            czerwonych butach, ubrana na czarno lub bialo lub czerwono - to pewno bedzie
            Michal Wisniewski... a nie, sorry, to ja...
            pozdrawiam serdecznie...



            --------------------------------------------------------------------------------




      • augenthaler Re: DWA LINKI! 14.06.04, 22:33
        Coz. Troche to niesmaczne, Piecyku Gazowy, co zrobiles, ale obserwujac to
        forum, spodziewalem sie, ze w koncu ktos sprobuje Nadziei uprzykrzyc zycie.
        Trafilo na Ciebie smile i w gruncie rzeczy tylko o Tobie to co zrobiles swiadczy
        (jakbys sie jeszcze nie domyslal).
        Czy to bylo zabawne? Umiarkowanie, jak dla mnie. Odnosze raczej wrazenie, ze
        jest tutaj kilku, hm, frustratow, ktorym nie w smak jest to, ze Nadzieja (ktora
        lubili tak kiedys krytykowac) ma cos sensownego do powiedzenia, czego drogi
        Piecyku Gazowy, nie mozna raczej powiedziec o Tobie.
        Nie raz dalo sie zauwazyc, ze jacys lekko psychotyczni osobnicy wlazili jej z
        buciorami do watkow, bylo nie bylo, merytorycznych, tylko po to, zeby jej te
        watki rozpierdolic. Gdy z kolei Nadzieja smiala ktoregos z nich gdzies tam
        skrytykowac, wdac sie w polemike, czy po prostu miec odmienne zdanie, to od
        razu bylo duzo placzu, skomlenia i kwilenia zazynanej swini.
        Na tym forum buszuje pare osob, ktore maja jakies problemy glownie ze soba, co
        tez objawia sie w calym szeregu ich postaw wobec innych forumowiczow. Daleko
        siegac nie zamierzam, wystarczy zajrzec do bodaj drugiego wpisu w tym watku, z
        ktorego wprost wylewa sie milosc do swiata i ogolna zyczliwosc smile
        Kiedys pewna grupa ludzi zdawala sie byc dumna z tego forum mylnie zakladajac,
        ze jest ono ich prywatnym folwarkiem, na ktorym to oni decyduja co ma byc
        zamieszczane. Wszelkie perswazje, ze jest to publiczne forum GW, na ktorym moga
        powstawac watki o muzyce techno, rapie, elektronice czy soulu na nic sie zdaly,
        bo owi ludzie, nie tolerujac zbytnio takiej muzyki, na publikowanie obszernych
        i ciekawych watkow, po prostu nie pozwalali. Wlazili do nich w tym samym celu w
        jakim wlazili do merytorycznych watkow Nadziei. I tyle. Coz tu dodac. Wpis
        szanownego Piecyka Gazowego jest tego najlepszym dowodem. Gdzies tam urazona
        duma, jakies tam skrywane kompleksy, rozmaite psychozy generuja takie
        zachowanie, bo czym innym je wytlumaczyc?
        Jestem bardzo ciekaw Twojej opinii, drogi Piecyku Gazowy, o Izraelu na
        przyklad. Rozwin wiec skrzydla swej skrywanej zazdrosnie inteligencji i dopisz
        sie do stosownego watku na forum Nadziei. Jesli zrobisz to w bardziej
        merytoryczny i inteligentny sposob niz ona, to przeprosze Cie za te wszelkie
        niecne opinie pod Twoim adresem.
        Pozdrawiam



        • Gość: piecyk gazowy Re: DWA LINKI! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.04, 22:38
          augenthaler napisał:

          > Coz. Troche to niesmaczne, Piecyku Gazowy, co zrobiles, ale obserwujac to
          > forum, spodziewalem sie, ze w koncu ktos sprobuje Nadziei uprzykrzyc zycie.
          > Trafilo na Ciebie smile i w gruncie rzeczy tylko o Tobie to co zrobiles swiadczy
          > (jakbys sie jeszcze nie domyslal).

          Dalej nie czytam. Dorabiasz do tego jakąś filozofię? Znalazłem dwa podobne
          teksty, wkleiłem to jako ciekawostkę. Wszystko.
          • nadzieja_zalogowana Re: DWA LINKI! 14.06.04, 22:43
            Z pewnoscia to drugie forum prywatne utworzyly osoby, ktore tak bardzo tesknia
            do kulturalnej rozmowy na tym forum... Gratuluje... Widze, ze skromna
            inteligencja niektorych forumowiczow zawsze znajdzie swoje ujscie smile))
            pozdrawiam...
          • nadzieja_zalogowana Re: DWA LINKI! 14.06.04, 22:43
            Z pewnoscia to drugie forum prywatne utworzyly osoby, ktore tak bardzo tesknia
            do kulturalnej rozmowy na tym forum... Gratuluje... Widze, ze skromna
            inteligencja niektorych forumowiczow zawsze znajdzie swoje ujscie smile))
            pozdrawiam...
            • augenthaler Re: DWA LINKI! 14.06.04, 22:56
              To drugie forum utworzyly osoby przede wszystkim lekko psychiczne, tak sie
              przynajmniej wydaje na pierwszy rzut oka.

              Szkoda, ze tamto forum zostalo wykasowane, bo chcialem by bylo dowodem na to
              jacy tak naprawde ludzie dominuja na tym.
              L'haim.
              • Gość: piecyk gazowy Re: DWA LINKI! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.04, 23:01
                augenthaler napisał:

                > Szkoda, ze tamto forum zostalo wykasowane, bo chcialem by bylo dowodem na to
                > jacy tak naprawde ludzie dominuja na tym.

                Nie szkoda tylko bardzo dobrze. Jedyny błąd jaki tutaj teraz popełniłem (nie
                pierwszy raz zresztą popełniam błąd na forum) to to, że nie napisałem o tym
                Nadziei na priva.

                Pozdrawiam Nadzieję i jeszcze raz przepraszam.



                piecyk gazowy
            • Gość: jack9 Re: DWA LINKI! IP: 195.94.216.* 14.06.04, 23:01
              Cóż takiego zrobił piecyk???
              Dał link do tekstu który napisała Nadzieja - czy ona wstydzi się tego co
              napisała???
              Jezeli tak to niech usunie post z prezentacją swej osoby - przecież moze to
              zrobić.
              Jezli sie nie wstydzi to ...???
              No właśnie ???
              • augenthaler Re: DWA LINKI! 14.06.04, 23:22
                Ech, Jack, nie wiem jak Ci to powiedziec, ale nie do konca zrozumiales o co w
                tym wszystkim biega. Jedna prezentacja rzeczywiscie jest Nadziei, ale druga
                stanowi przejaw niezwykle wyrafinowanego poczucia humoru ktoregos z
                forumowiczow. Byc moze Nadzieja ma racje sugerujac, ze to widmowy,
                nieistniejacy, Ten Który Odszedl Na Zawsze, szanowny pan V.
                • Gość: jack9 Re: DWA LINKI! IP: 195.94.216.* 14.06.04, 23:32
                  augenthaler napisał:

                  > Ech, Jack, nie wiem jak Ci to powiedziec, ale nie do konca zrozumiales o co w
                  > tym wszystkim biega. Jedna prezentacja rzeczywiscie jest Nadziei, ale druga
                  > stanowi przejaw niezwykle wyrafinowanego poczucia humoru ktoregos z
                  > forumowiczow. Byc moze Nadzieja ma racje sugerujac, ze to widmowy,
                  > nieistniejacy, Ten Który Odszedl Na Zawsze, szanowny pan V.
                  >

                  Ech...jak Ci to powiedzieć - z drugiego linku zrozumiałem tylko że:
                  "Podane forum nie istnieje lub jest niedostępne"
                  więcej po prostu zrozumiec nie umiem
          • augenthaler Re: DWA LINKI! 14.06.04, 22:50
            Gość portalu: piecyk gazowy napisał(a):

            >
            > Dalej nie czytam. Dorabiasz do tego jakąś filozofię? Znalazłem dwa podobne
            > teksty, wkleiłem to jako ciekawostkę. Wszystko.

            Znalazles dwa podobne teksty? Ach tak. No to bardzo przepraszam, ze Cie
            nieslusznie posadzilem o zle zamiary. Z pewnoscia nie zauwazyles, ze jeden
            wynika z drugiego, no bo jak miales zauwazyc?
            Niektorym ludziom Nadzieja tak zalazla za skore, ze az musza tworzyc oddzielne
            fora jej poswiecone. Z jednej strony mogloby to jej pochlebiac, ze ktos czyni
            sobie tyle fatygi, posrednio okazujac jej respekt i szacunek (choc pewnie nie
            do konca sobie z tego zdaje sprawe), ale z drugiej strony na jej miejscu
            wolalbym, zeby szacunek i respekt okazywal mi gosc, ktory przynajmniej jest na
            moim, jezeli nie wyzszym, poziomie.
            smile
            Pozdrawiam

          • teddy4 Re: DWA LINKI! 14.06.04, 22:58
            Klaus Augenthaler to był zdaje się taki piłkarz. Parę samobójów chyba strzelił,
            z tego co pamiętam. Więc nie był chyba takim dobrym obrońcą. Nadziejo -
            zastanów się więc nad tym obrońcąsmile.
            IZRAEL to fajna kapela była. I fajny kawałek Siouxsie and The Banshees. Państwo
            chyba trochę mniej fajne, jeśli ma być o polityce na muzyce.
            Nadzieja ma w sobie coś takiego, że po prostu chce się jej dowalić. Niezależnie
            od tego, kim się jest. Nie zmieni się, więc jakakolwiek walka z Nią nie ma
            większego sensu. Nie rozumie i nie zrozumie, o czym jest mowa.
            To bardzo dobrze, że założyła własne forum. Bo przecież każdy może, tak samo
            jak pisać tutaj. To forum i tak jest ciągle jednym z kulturalniejszych w
            polskich necie.
            Dlatego często je czytam i czasami coś napiszę.

            • nadzieja_zalogowana Re: DWA LINKI! 14.06.04, 23:05
              Mam wrazenie, ze autorem tego drugiego forum jest Moj ukochany kolega
              Vulture... Ach... To niesamowite poczucie humoru, ten polot i wyobraznia...

              Pozdrawiam...

              P.S. czy ktos sie z jego zartow jeszcze smieje???
            • nadzieja_zalogowana Re: DWA LINKI! 14.06.04, 23:10
              teddy4 napisał:

              > Klaus Augenthaler to był zdaje się taki piłkarz. Parę samobójów chyba
              strzelił,
              >
              > z tego co pamiętam. Więc nie był chyba takim dobrym obrońcą. Nadziejo -
              > zastanów się więc nad tym obrońcąsmile.

              wiesz... wole obronce, ktory uzywa argumentow w liczbie mnogiej jak augenthaler
              niz takiego, ktory potrafi jeno powiedziec: "i co z tego?"; "mozliwe, ale mi
              sie nie chce" czy "nie odpisuj, bo i tak nie przeczytam"...

              > IZRAEL to fajna kapela była. I fajny kawałek Siouxsie and The Banshees.
              Państwo
              >
              > chyba trochę mniej fajne, jeśli ma być o polityce na muzyce.

              dlaczego mnie fajne panstwo??? uzasadnij...


              > Nadzieja ma w sobie coś takiego, że po prostu chce się jej dowalić.
              Niezależnie
              >
              > od tego, kim się jest.

              Niektore "polaczki" maja w sobie cos takiego, ze chca dowalic ludziom, ktorzy
              zyja troche inaczej i maja cos wiecej do powiedzenia... Jesli zas chcesz mi
              dowalic - nie ma sprawy - kiedy i gdzie??? smile))


              Nie zmieni się, więc jakakolwiek walka z Nią nie ma
              > większego sensu. Nie rozumie i nie zrozumie, o czym jest mowa.

              wiec wyjasnij mi o czym jest mowa??? bo faktycznie nie rozumiem smile)

              pozdrawiam...
              • teddy4 Re: DWA LINKI! 14.06.04, 23:50
                nadzieja_zalogowana napisała:

                >>
                > > Nadzieja ma w sobie coś takiego, że po prostu chce się jej dowalić.
                > Niezależnie
                > >
                > > od tego, kim się jest.
                >
                > Niektore "polaczki" maja w sobie cos takiego, ze chca dowalic ludziom, ktorzy
                > zyja troche inaczej i maja cos wiecej do powiedzenia... Jesli zas chcesz mi
                > dowalic - nie ma sprawy - kiedy i gdzie??? smile))

                Dość długo powstrzymywałem się przed dowalaniem komukolwiek na forum. W końcu
                to tylko zabawa i nic więcej. Ale, jak ktoś np. cały czas podkreśla swoją
                inność od innych forumowiczów, chyba jednak niewiele o nich wiedząc, to w końcu
                może znaleźć się ktoś nastawiony "lekko krytycznie". Myślę,że narodowość tu nie
                ma nic do rzeczy.
                >
                > Nie zmieni się, więc jakakolwiek walka z Nią nie ma
                > > większego sensu. Nie rozumie i nie zrozumie, o czym jest mowa.
                >
                > wiec wyjasnij mi o czym jest mowa??? bo faktycznie nie rozumiem smile)

                A nie mówiłem! (zatriumfował Ted)
                >
                > pozdrawiam...
                >
                >
                A SWANS to kiedyś namiętnie słuchałem.
                • nadzieja_zalogowana Re: DWA LINKI! 15.06.04, 06:04

                  > Dość długo powstrzymywałem się przed dowalaniem komukolwiek na forum. W końcu
                  > to tylko zabawa i nic więcej. Ale, jak ktoś np. cały czas podkreśla swoją
                  > inność od innych forumowiczów, chyba jednak niewiele o nich wiedząc, to w
                  końcu
                  > może znaleźć się ktoś nastawiony "lekko krytycznie". Myślę,że narodowość tu
                  nie
                  > ma nic do rzeczy.

                  czy Ty czasami myslisz nad tym co piszesz??? kiedy ja manifestowalam swoja
                  innosc "narodowa"??? mozesz podac przyklad??? sorki, ale z Toba sie nie da
                  kulturalnie rozmwaic, bo nie uzywasz arumentow i cos sobie wmawiasz... i niech
                  cze67 mi nie mowi, ze jestem odpowiedzialna za "niekulturalnosc" tego forum...
                  chetnie bym z kims kulturalnie poroznawiala, ale NIE DA SIE...
                  zapraszam na moje forum, gdyby ktorys mial odwage...
                  ciekawi mi jeszcze ile wpisow bedzie w tym watku, w ktorym chcialam Was tylko
                  poinformowac o swoim forum prywatnym smile)) jestescie tragiczni... widzicie to
                  czy slepota przeslania juz wszystko???

                  > >
                  > > Nie zmieni się, więc jakakolwiek walka z Nią nie ma
                  > > > większego sensu. Nie rozumie i nie zrozumie, o czym jest mowa.
                  > >
                  > > wiec wyjasnij mi o czym jest mowa??? bo faktycznie nie rozumiem smile)
                  >
                  > A nie mówiłem! (zatriumfował Ted)

                  no gratuluje!!! rozumiem, ze to Twoj pierwszy wielki sukces zyciowy??? nadal
                  jednak czekam na MERYTORYCZNA TRESC...

                  > >
                  > > pozdrawiam...
                  > >
                  > >
                  > A SWANS to kiedyś namiętnie słuchałem.

                  rozumiem, ze to w ramach zamanifestowania swojej przewagi intelektualnej...

                  pozdrawiam mimo wszystko...
            • augenthaler Re: DWA LINKI! 14.06.04, 23:17
              Teddy, nie mialem okazji sie chyba z Toba wczesniej zetknac (przynajmniej nie
              pamietam), ale doradze ci szczerze i zyczliwie, bys nie naduzywal tyle
              alkoholu, bo Ci cos gramatyka siada. Nie bedac wiec pewien co miales na mysli
              piszac swoj, co tu duzo mowic, belkotliwy post, nie bardzo sie moge do niego
              ustosunkowac.
              Wycieczek pod adresem nickow komentowac nie musze, ale jezeli to one stanowia
              dowod na to, ze to forum nalezy do kulturalniejszych, to moge chyba tylko
              wspolczuc.
              Z pewnoscia ci, o ktorych wczesniej mowilem moga byc z Ciebie, moj przyjacielu
              Teddy, dumni. Nie odstajesz od nich ani o krok.
              Pozdrawiam bardzo kulturalnie by nie zanizac poziomu tego forum smile

                • teddy4 Re: DWA LINKI! 14.06.04, 23:33
                  mameluch napisał:

                  > a ile postow na temat muzyki ma taki augenthaler, a ile teddy, ktory tylko
                  > zaniza poziom forum?

                  "I znowu będzie zadyma!" (ucieszył się Teddy).
                • nadzieja_zalogowana Re: DWA LINKI! 15.06.04, 06:15
                  mameluch napisał:

                  > a ile postow na temat muzyki ma taki augenthaler, a ile teddy, ktory tylko
                  > zaniza poziom forum?

                  mysle, ze zadymy nie bedzie... to jest wszak dopiero prawdziwy argument...
                  kazdy sie pod jego wplywem przyzna do bledu i przeprosi...
                  wniosek zas prosty: IM WIECEJ WPISOW NA FORUM TYM JESTES BARDZIEJ
                  INTELIGENTNY... i juz rozumiem dlaczego niektorzy sie tutaj tak namietnie
                  udzielali...
                  • mameluch Re: DWA LINKI! 15.06.04, 09:28
                    spojrzcie laskawie na nazwe tego forum. tu wyznacznikiem naprawde nie jest to
                    czy znasz sie na Izraelu czy ja na siatkowce, tylko muzyka. czy ja powiedzialem
                    ze augenthaler jest skonczonym debilem? ale to jednak teddy ma z 1000 razy
                    wiecej wpisow o muzyce. i nie sa one raczej o dupie Maryny, tylko potrafi
                    naprawde sensownie cos napisac. a augenthaler przyszedl tu chyba tylko w Twojej
                    obronie. to kogo powazniej traktowac patrzac na nazwe forum? ale na pewno
                    augenthaler bedzie lepszy na forum 'napierdalanki i bezsensowne riposty'.
                    • augenthaler Re: DWA LINKI! 15.06.04, 09:31
                      Musze Cie zmartwic. Udzielam sie na tym forum od dawna. I naprawde, uwierz mi,
                      ilosc postow nie ma znaczenia, bo te tutaj Teddy'ego na pewno mu chluby nie
                      przynosza.
                      • mameluch Re: DWA LINKI! 15.06.04, 09:40
                        nie no, widzialem Cie kilka razy, ale jakos dawno. albo mi sie wydajesmile ale
                        Twoje posty tu tez nie sa najwyzszych lotow. ten mentorski ton nie pomoze kiedy
                        (czasem) pod jego przykrywka pieprzysz bez sensu, zeby tylko wyszlo na Twoje.
                        odpuscmy sobie wszyscy, bo jednak cala te dyskusje mozna o kant dupy...
              • teddy4 Re: DWA LINKI! 14.06.04, 23:57
                augenthaler napisał:

                > Teddy, nie mialem okazji sie chyba z Toba wczesniej zetknac (przynajmniej nie
                > pamietam),
                Zanaczam więc, że jestem Area Sales Managerem w pewnej podwarszawskiej firmie i
                zajmuję się tzw. trudnymi klientami. Wszystkich przekonuję do współpracy przy
                pomocy dostępnych mi narzędzi i metod HRM.
                ale doradze ci szczerze i zyczliwie, bys nie naduzywal tyle
                > alkoholu,
                Nie piję bo potem BMW mi się źle prowadzi.
                Ci cos gramatyka siada.
                Gramatyka? E, nie. Co najwyżej zbieżność se musze ustawić.
                > Z pewnoscia ci, o ktorych wczesniej mowilem moga byc z Ciebie, moj
                przyjacielu
                > Teddy, dumni. Nie odstajesz od nich ani o krok.
                Jasne. My w naszej firmie jesteśmy wszyscy za jednego i jeden za wszystkich.
                > Pozdrawiam bardzo kulturalnie by nie zanizac poziomu tego forum smile
                >
                Spox i dzięx. Wpadnij do Pruszkowa, jak będziesz jechał se do Warsiawki.
    • auganthaler Antysemickie psy jesteście 14.06.04, 23:33
      Przyznam się że tylko dlatego Was nie znoszę gdyż najeżdżacie na biednych Żydów.
      Przypominam mój nie tak dawny post z innego forum abyście mnie lepiej
      zrozumieli:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=59&w=11438718&a=11438718
      I oznajmiam że dopóki nie skończymy z antysemizmem na tym forum to będę
      dokuczał wszystkim bo jako Żyd wiem wszystko dużo lepiej.
    • augenthaler Re: zapraszam na moje forum o muzyce... 15.06.04, 00:02
      O kurcze. W sumie dobrze, ze sie wtracilem, bo inaczej nigdy nie zaznalbym
      takiej fajowej rozrywki. I to za darmoche!
      1. Teddy jak zwykle merytoryczny. Nie interesuje mnie ile on postow pisze na
      tym forum, ale jezeli wszystkie sa na takim poziomie jak te w tym watku, to
      chyba niewiele trace.
      2. Cos co jest miara "KULTURALNEGO" forum, czyli podszywanie sie pod czyjes
      nicki (o ile wiem slynal z tego kiedys najwiekszy, juz legendarny frustrat tego
      forum, pan V) musi robic wrazenie smile
      3. To co sadzisz, Teddy, o Zydach zupelnie mnie nie obchodzi. To jest w koncu
      forum muzyka smile)
      4. Jak dotad nie podales ani jednego sensownego argumentu, ktory moglby
      kogokolwiek do czegokolwiek przekonac.
      5. Wyszukiwanie moich starych postow (do tego spoza tego forum) jest po prostu
      groteskowe i jest kolejnym dowodem na to, ze nad tym forum piecze sprawuja
      ludzie nad wyraz "kulturalni".
      6. Krotko mowiac "kulturalnosc" tego forum, o ktorej wspomnial Teddy, przejsc
      musi w koncu do legendy, niczym najwybitniejszy i najkulturalniejszy
      forumowicz, pan V. I dopiero wtedy bedzie mozna myslec o "normalnosci".
      7. Na koniec, drogi Teddy, pozwole sobie zasugerowac, ze sie raczej nie
      zmienisz, wiec jakakolwiek rozmowa z Toba nie ma wiekszego sensu. Nie rozumiesz
      i nie zrozumiesz o czym jest mowa. Wybacz trawestacje Twojego wlasnego postu,
      ale pomyslalem sobie, ze on trafniej okresla Ciebie anizeli Nadzieje.

      Chylac glowe przed "kulturalnoscia" tego forum zademonstrowana dobitnie w tym
      watku
      Pozdrawiam nad wyraz serdecznie.
      smile
      • teddy4 Re: zapraszam na moje forum o muzyce... 15.06.04, 00:16
        augenthaler napisał:

        > O kurcze. W sumie dobrze, ze sie wtracilem, bo inaczej nigdy nie zaznalbym
        > takiej fajowej rozrywki. I to za darmoche!
        > 1. Teddy jak zwykle merytoryczny. Nie interesuje mnie ile on postow pisze na
        > tym forum, ale jezeli wszystkie sa na takim poziomie jak te w tym watku, to
        > chyba niewiele trace.
        > 2. Cos co jest miara "KULTURALNEGO" forum, czyli podszywanie sie pod czyjes
        > nicki (o ile wiem slynal z tego kiedys najwiekszy, juz legendarny frustrat
        tego
        >
        > forum, pan V) musi robic wrazenie smile
        > 3. To co sadzisz, Teddy, o Zydach zupelnie mnie nie obchodzi. To jest w
        koncu
        > forum muzyka smile)
        > 4. Jak dotad nie podales ani jednego sensownego argumentu, ktory moglby
        > kogokolwiek do czegokolwiek przekonac.
        > 5. Wyszukiwanie moich starych postow (do tego spoza tego forum) jest po
        prostu
        > groteskowe i jest kolejnym dowodem na to, ze nad tym forum piecze sprawuja
        > ludzie nad wyraz "kulturalni".
        > 6. Krotko mowiac "kulturalnosc" tego forum, o ktorej wspomnial Teddy, przejsc
        > musi w koncu do legendy, niczym najwybitniejszy i najkulturalniejszy
        > forumowicz, pan V. I dopiero wtedy bedzie mozna myslec o "normalnosci".
        > 7. Na koniec, drogi Teddy, pozwole sobie zasugerowac, ze sie raczej nie
        > zmienisz, wiec jakakolwiek rozmowa z Toba nie ma wiekszego sensu. Nie
        rozumiesz
        >
        > i nie zrozumiesz o czym jest mowa. Wybacz trawestacje Twojego wlasnego postu,
        > ale pomyslalem sobie, ze on trafniej okresla Ciebie anizeli Nadzieje.
        >
        > Chylac glowe przed "kulturalnoscia" tego forum zademonstrowana dobitnie w tym
        > watku
        > Pozdrawiam nad wyraz serdecznie.
        > smile

        Wiesz, ja żyję inaczej niż inni.... ))))). Pozdro.
    • Gość: acro Re: zapraszam na moje forum o muzyce... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.04, 00:14
      no i dopiełaś swego, rozpieprzyłaś definitywnie forum muzyka
      brawo
      możesz być z siebie dumna

      pseudo inteligenci
      elita się znalazła
      zawsze wiedzą lepiej
      wszyscy którzy mówią inaczej są poniżej poziomu, wy jesteście powyżej oczywiście
      jedynie słuszni i prawdziwi
      i na polityce się znacie (oczywiście na forum o muzyce trzeba o tym mówić)
      i co oni to nie robią! czego nie studiuja! też trzeba się pochwalić
      i gdzie się pracowało oczywiście, przecież wszyscy musza wiedzieć, no nie?
      poprostu zbawiciele FM !

      tak ! post jest qurwa bardzo niemerytoryczny (nie musicie mi tego teraz
      wypominać 8 razy, wiem o tym) ale już nie wytrzymałem

      macie swoje genialne forum na poziomie, proszę was bardzo


      • nadzieja_zalogowana Re: zapraszam na moje forum o muzyce... 15.06.04, 01:02
        Gość portalu: acro napisał(a):

        > no i dopiełaś swego, rozpieprzyłaś definitywnie forum muzyka
        > brawo

        ciekawe spostrzezenie... gdybys nie zauwazyl(-a) utworzylam tylko watek
        identyczny do watku cze67... dodatkowo oswiadczam, ze w tymze watku mialam
        mniej do powiedzenia niz moi forumowi oponenci...

        > możesz być z siebie dumna

        wiesz, o swoje sumienie sie nie martwie... nie mam wyrzutow sumienia, bo
        jeszcze raz powtarzam: nie ja zrobilam tu rozpierduche...

        >
        > pseudo inteligenci
        > elita się znalazła
        > zawsze wiedzą lepiej

        jakies kompleksy??? korepetycji z wiedzy ogolnej potrzeba??? wiesz, nie uwazam
        sie za inteligencje i elite... to, ze posiadam dosc obszerna wiedze ogolna o
        tym nie swiadczy...


        > wszyscy którzy mówią inaczej są poniżej poziomu, wy jesteście powyżej
        oczywiści
        > e
        > jedynie słuszni i prawdziwi

        tez tak nie uwazam... twierdze tylko, ze wiekszosc moic forumowych rozmowcow
        byla przewaznie ponizej poziomu...

        > i na polityce się znacie (oczywiście na forum o muzyce trzeba o tym mówić)

        nie... zalozylam swoje forum... tutaj o polityce nie mowilam - o ile ktos mnie
        nie spytal pierwej...


        > i co oni to nie robią!

        tego jeszcze chyba nie mowilam, ale prosze bardzo: jem, spie, czytam, slucham,
        kocham sie, kapie, rozmawiam przez telefon, jezdze na rowerze... na razie tyle
        wystarczy, bys dal(a) rade objac to swoim umyslem...


        czego nie studiuja!

        nigdy nie mowilam, ze studiuje...


        też trzeba się pochwalić
        > i gdzie się pracowało oczywiście, przecież wszyscy musza wiedzieć, no nie?

        zrobilam to NA SWOIM PRYWATNYM FORUM... haloł??? tu ziemia!!!


        > poprostu zbawiciele FM !

        nie frustruj sie tak... co z tego, ze jestes gorszy(a)??? mysle, ze poczujesz
        sie tu jak wsrod swoich smile))

        >
        > tak ! post jest qurwa bardzo niemerytoryczny (nie musicie mi tego teraz
        > wypominać 8 razy, wiem o tym) ale już nie wytrzymałem

        a jednak PAN... widzimy, ze ostro wytrysnelo (hehe - znow zostane uznana za
        wulgarna, ale co mi tam smile) )...

        >
        > macie swoje genialne forum na poziomie, proszę was bardzo

        co oznacza MACIE??? to jest FORUM PUBLICZNE... do nikogo NIE NALEZY, alles
        kla???

        pozdrawiam...

        P.S. nie powinnam odpowiadac na ten post, bo az zolc sie z niego leje, ale
        coz... tez chcialam sobie "wytrysnac" smile))
    • auganthaler Kończę na dziś 15.06.04, 00:26
      Dzięki Waszym postom zrozumiałem że pisałem dziś (no i kiedyś to o Żydach i
      Niemcach) głupoty. Ale uświadomiliście mi że podłoże mojej prostoty leży w
      braku kawałka skóry na penisie. Pogoda kiepska, wieje często i zimno mi w
      końcówkę, co odbija się na mojej kondycji psychicznej. Teraz jednak kiedy wiem
      gdzie leży mój problem nie pozwolę aby mój penis marzł: będę zakładał kawałek
      prezerwatywy na żołędzia. Mam nadzieję że to pomoże i będziemy współnie pisali
      tylko o muzyce a nie o pierdołach.
      Pozdrawiam wszystkich.
    • augenthaler Re: zapraszam na moje forum o muzyce... 15.06.04, 09:13
      Coz. Widzę, że nie odpuszczacie.
      Nadzieja --> mam do Ciebie jeden konkretny zarzut: za bardzo tą swoją krytyką
      uogólniasz. W końcu nie WSZYSCY forumowicze tego forum są debilami. Generalnie
      jednak uważam, że w tej konfrontacji (z niektórymi forumowczami) masz rację.
      Ten wątek jest tego najlepszym przykładem.
      Teddy --> Wybacz, ale podtrzymuję swoją wczorajszą opinię na Twoj temat. Nie
      powiedziałeś nic sensownego, Twoje poczucie humoru nie wydaje sie być wysokich
      lotów, na domiar złego naprawdę wielu rzeczy tu nie rozumiesz.
      Jack9 --> tłumaczenie Tobie czegokolwiek jest bezcelowe. Ze trzy razy
      wspomniano tu o tym, że AugEnthaler to nie AugAnthaler, ale Ty z dziwnym uporem
      nie potrafiles przyjąć tego do wiadomości. Potem zacząłeś coś bredzić o IP i o
      tym, że to drugie forum nie istnieje. Moglbyś sie domyslic, że skoro je
      usunięto, to wcześniej musialo istniec. Skoro istnialo to zostalo zalozone.
      Skoro zostalo zalozone to ktos je musial zalozyc. Skoro ktos je zalozyl, to
      musial byc zalogowany. Skoro byl zalogowany, to nie bylo widac nr IP. I tyle
      tych odrywczych dla Ciebie wnioskow. smile)
      Tegosław --> dziwie się, że na tak kulturalnym forum jeszcze nie usunięto
      Twoich błyskotliwych wpisów, ale być może już się do Ciebie przyzwyczaili.
      Uznali zapewne, że ze swoją kulturą osobistą nie zaniżasz poziomu smile

      Ogólnie
      Postawa wobec Nadziei niektórych forumiczów sprawia zenujące wrażenie. Wygląda
      to tak, jakby sfora wygłodniałych psów się na nia rzucała, ale ponieważ ona
      sama umie sie przed nimi bronić, ich agresja wywołana frustracją jest jeszcze
      większa i jeszcze bardziej zaciekła.
      W sprawie "kulturalnego" forum:
      Przepraszam, ze smiem Wam cos sugerowac, ale jezeli naprawde Wam na nim zalezy,
      to moze odpusccie juz sobie dzialalnosc w tym watku. Mam tutaj na mysli tak
      znakomite postaci forumowe jak Heckla, Mameluch, Waluś czy Piżmak, nie mówiąc
      już o kulturalnym Teddym. To jest w końcu forum muzyka i o muzyce tu raczej
      powinniscie debatować. Watek Nadziei utworzony zostal w jednym prostym celu
      (podobnie jak watek Cze67) i jego zywot powinien byc raczej krotki. Nie jej
      zaslugą jest, że stało sie inaczej. Ja też nigdy nie wziąłbym udziału w tak
      zajmującej "dyskusji", gdybym nie zauważył, że ataki na Nadzieję są zupelnie
      niepotrzebne i w gruncie rzeczy nikomu nie slużą. Z pewnoscią też nie podnoszą
      wspolczynnika kulturalnosci tego forum, jak byc moze, powiedzialby moj
      serdeczny przyjaciel, Teddy.
      Mam nadzieję (!), że dla niektorych pasjonująca lektura tego wątku bedzie
      lekcja, z której wyciągną okreslone wnioski. Dla mnie zaś ów wątek stanowi
      dowód na to, że z tym forum nie jest jednak najlepiej, ze pewne - jakby to
      powiedziec - patologie, znajduja tu swoje ujście.
      Pozdrawiam wszystkich i liczę, że muzyka znowu zatriumfuje i moze kiedys nawet
      zacznie lagodzic obyczaje smile))


      • homohedonistus Re: zapraszam na moje forum o muzyce... 15.06.04, 10:04
        augenthaler napisał:

        > Ogólnie
        > Postawa wobec Nadziei niektórych forumiczów sprawia zenujące wrażenie. Wygląda
        > to tak, jakby sfora wygłodniałych psów się na nia rzucała, ale ponieważ ona
        > sama umie sie przed nimi bronić, ich agresja wywołana frustracją jest jeszcze
        > większa i jeszcze bardziej zaciekła.


        Dawno nie czytałem większej głupoty(przepraszam za ostre sformuowanie, zapewne nawet za ostre, ale mam skłonność do przesady). A nie, przepraszam. W sobotę czytałem podobne brednie w mailu skierowanym do mnie i nadziei(chyba powinienem się za to obrazić). Jaka jest sytuacja z nadzieją każda osoba, która od jakiegoś czasu przebywa na tym forum, dobrze wie. Zatem nie ma chyba większego sensu tego tłumaczyć. Najlepszym rozwiązaniem jest ją olewać. Lepsze to niż ucieczka z tego forum. To jest oczywiście tylko i wyłącznie moje zdanie.
        • augenthaler Re: zapraszam na moje forum o muzyce... 15.06.04, 10:07
          Przepraszam, ale czy moglbys mi wytlumaczyc
          a. JAKA jest ta sytuacja z Nadzieja na tym forum?
          b. Dlaczego nalezy ja olewac?
          c. Czy to cos zlego, ze zaprosila na swoje prywatne forum?
          d. Czy to zle, ze bronila sie pozniej przed atakami?

          Z niecierpliwoscia czekam na odpowiedz.
          Pozdrawiam
          • pagaj_75 Re: zapraszam na moje forum o muzyce... 15.06.04, 10:19
            Pierwszy i chyba ostatni raz zabiorę głos w tym wątku, a raczej
            ostatni raz na tym forum, ale pozwolę sobie wtrącić się
            i przedstawić jak ja to widzę...

            augenthaler napisał:

            > Przepraszam, ale czy moglbys mi wytlumaczyc
            > a. JAKA jest ta sytuacja z Nadzieja na tym forum?

            ano taka, że w krókim czasie pani Nadzieja zdążyła zrazić do siebie
            sporą część stałych bywalców tego forum. o ile dobrze sobie przypominam
            zaczęło się to w niesławnym wątku o Kelly Family, w którym pani N.
            wykazała się sporą dozą nietolerancji.

            > b. Dlaczego nalezy ja olewac?

            ponieważ każda poważniejsza dyskusja z nią przeradza się w chamskie
            przepychanki. oczywiście, nie zawsze ona jest temu winna, ale "jakoś"
            tak to samo wychodzi.

            > c. Czy to cos zlego, ze zaprosila na swoje prywatne forum?

            nie.

            > d. Czy to zle, ze bronila sie pozniej przed atakami?

            oczywiście, że nie. ale owe ataki wynikają z tego, że Nadzieja
            zaatakowała jako pierwsza jakiś czas temu już, jak wspomniałem

            pozdrawiam ozięble
            • augenthaler Re: zapraszam na moje forum o muzyce... 15.06.04, 10:29
              A czy musicie trzymac urazy w sobie? To dotyczy obu stron. To tylko zwykle
              pieprzone forum. Nie lepiej skupic sie na muzyce po prostu?
              Nie czytalem watku o Kelly Family i nie wiem o co tam poszlo, ale wiem, ze co
              bylo a nie jest nie pisze sie w rejestr.
              Mysle, ze to forum traci na tego typu przepychankach. Nie mozna uniknac
              konfliktow, ale gdy dyskusja schodzi na nowe tory, gdy poruszane sa nowe
              tematy, to nie ma sensu wracac do dawnych klotni.
              Moze sie ze mna nie zgodzicie, moze Wy sie naprawde tak nienawidzicie, ze nie
              potraficie sobie darowac docinkow, ze nie potraficie sobie odpuscic, ale na to
              nikt juz chyba nie poradzi. Nie dziwcie sie pozniej, ze to forum schodzi na psy.
              Pozdrawiam
              nie mam powodow, by ozięble smile))
              • pagaj_75 Re: zapraszam na moje forum o muzyce... 15.06.04, 10:43
                augenthaler napisał:

                > A czy musicie trzymac urazy w sobie? To dotyczy obu stron. To tylko zwykle
                > pieprzone forum. Nie lepiej skupic sie na muzyce po prostu?

                Ależ bardzo bym sobie tego życzył. Niestety, ostatnimi czasy staje się to
                niemożliwe na tym forum. Nie, bynajmniej nie przez Nadzieję. Po prostu
                forum to zaczyna równać poziomem do podobnych forów (czy to się tak odmienia?)
                internetowych.
                Kiedyś były tu całkiem fajne, rzeczowe dyskusje. Owszem, leciały często
                gęsto złośliwości, ten i ów przypierdalał się do tego i owego, ale wszystko
                odbywało się w gronie ludzi, którzy mieli jakiś dystans do tego i wyczuwali
                granice, poza które nie można się posunąć. Jednak w którejś chwili (bliżej
                nieokreślonej) nastąpiło przegięcie. Napierdalanki zastąpiły rzeczowe dyskusje,
                a forum zaludniło się różnymi wirtualnymi indywiduami, którym wydaje się,
                że są zabawni. Obawiam się, że marne są szanse na to, żeby nastąpił powrót
                do "starych, dobrych czasów".
                Taka to już cena powszechnej dostępności internetu i anonimowości w nim.

                Pozdrawiam
            • kubasa Re: zapraszam na moje forum o muzyce... 16.06.04, 14:14
              pagaj_75 napisał:


              > > Przepraszam, ale czy moglbys mi wytlumaczyc
              > > a. JAKA jest ta sytuacja z Nadzieja na tym forum?
              >
              > ano taka, że w krókim czasie pani Nadzieja zdążyła zrazić do siebie
              > sporą część stałych bywalców tego forum. o ile dobrze sobie przypominam
              > zaczęło się to w niesławnym wątku o Kelly Family, w którym pani N.
              > wykazała się sporą dozą nietolerancji.

              Heh, widac ze pozno na forum przyszedles. To sie juz jakies rok temu zaczelo smile
          • homohedonistus Re: zapraszam na moje forum o muzyce... 15.06.04, 10:29
            augenthaler napisał:

            > a. JAKA jest ta sytuacja z Nadzieja na tym forum?

            polecam przejrzenie po kolei wszystkich wpisów zainteresowanej na tym forum.
            Zadanie trudne i pracochłonne, ale bedziesz miał szanse sam sobie odpowiedzieć na to pytanie. Mi nie odpowiada jej poziom prowokacji, choć nazywanie tego wszystkiego prowokacjami jest trochę na wyrost.


            > b. Dlaczego nalezy ja olewac?

            bo nic tak nie nakręca tego typu osób (coś w końcu o tym wiem) jak zainteresowanie. Niestety to co właśnie robię w tym wątku jest sprzeczne z moją radą.
            • augenthaler Re: zapraszam na moje forum o muzyce... 15.06.04, 10:41
              Niestety, ale nie wyjasniles mi swojego stanowiska, Homohedonistusie. Odsylanie
              mnie do dawnych wpisow jest bezcelowe, bo ja nie zwyklem flirtowac z
              wyszukiwarka, by moc ocenic jakas postac forumowa. Zgodnie z ogolna netykieta
              staram sie oceniac postawy i poglady, a nie ludzi. Ten watek (i jeszcze jeden
              podobny) jest wyjatkiem, ale czytajac wpisy adresowane do Nadziei wyjatkowo
              poczulem sie zobligowany by zareagowac.
              Masz jakies argumenty, przytocz je prosze. Takie ogolne sformulowania nie maja
              prawa mnie przekonac.
              Ja wychodze z zalozenia, ze z KAZDYM da sie rozmawiac, w najgorszym wypadku
              mozna go olewac. To sa dwie postawy jakie moze zaprezentowac normalny czlowiek
              wg mnie. W tym watku niektore osoby ani nie probowaly rozmawiac, ani nie
              zamierzaly olewac. Byc moze ich zachowanie jest konsekwencja jakichs zaszlosci,
              ale sam przyznaj, ze do niczego dobrego to nie prowadzi.
              Gdy Nadzieja otwiera jakis zwykly, muzyczny, nieprowokacyjny watek (pamietam
              takie) prawie zawsze styka sie z tym, z czym zetknela sie tutaj. Czy to jest
              fair?
              Czy teraz kiedy ja, hipotetycznie, otworze jakis muzyczny watek, zetkne sie z
              czyms podobny tylko dlatego, ze smialem bronic Nadziei? Czy to jest normalne,
              Homohedonistusie?


              • auganthaler Re: zapraszam na moje forum o muzyce... 15.06.04, 10:46
                Niemcy to normalni ludzie, tacy jak wszyscy inni. Sa wsrod nich skurwiele,
                poczciwcy, lewicowcy, ideowcy, marksisci, trockisci, pedaly, cyklisci, praczki,
                szwaczki, tkaczki etc.
                Jako pojedynczy ludzie moga byc przerozni. Do pojedynczych ludzi podchodze
                indywidualnie.
                Ale chyba zgodzisz sie ze mna, ze istnieje cos takiego jak cechy narodowe,
                mentalnosciowe

                • augenthaler Re: zapraszam na moje forum o muzyce... 15.06.04, 10:58
                  Post AugAnthelera to jest wlasnie to o czym mowilem. Czy tutaj w ogole mozna
                  prowadzic normalne dyskusje? Kogos raz uraziles, a potem ten ktos przypierdala
                  sie do ciebie przy kazdej nadarzajacej sie okazji. Tak wlasnie jest miedzy
                  Nadzieja a grupka stalych forumowiczow. I tak jest teraz najwyrazniej miedzy
                  mna a tym szanownym osobnikiem, ktore prawie zdublowal moj nick.
                  Czy takie na tym forum panuja obyczaje? Jak ktos sie z kims nie zgadza, to od
                  razu zetknie sie ze swoimi forumowymi sobowtorami, ktore go parodiuja, albo
                  wyszukuja jakies jego stare wpisy (nie na temat zreszta).
                  Pal licho, ze ktos najpewniej ma problemy z psychika, wazne ze to wlasnie on (i
                  jemu podobni) jest przyczyna rozkladu tego forum (a nie Nadzieja).
                  Tak ja to widze.
              • homohedonistus Re: zapraszam na moje forum o muzyce... 15.06.04, 12:10
                augenthaler napisał:


                > Zgodnie z ogolna netykieta
                > staram sie oceniac postawy i poglady, a nie ludzi. Ten watek (i jeszcze jeden
                > podobny) jest wyjatkiem, ale czytajac wpisy adresowane do Nadziei wyjatkowo
                > poczulem sie zobligowany by zareagowac.

                > Masz jakies argumenty, przytocz je prosze. Takie ogolne sformulowania nie maja
                > prawa mnie przekonac.


                Na podstawie dawnych postów nadziei (których Ty nigdy nie będziesz miał przyjemności przeczytać, bo wolisz zaufać opiniom innych osób) doszedłem do wniosku, że albo nadzieja jest chora, albo specjalnie prowokuje (należy dodać, że poziom tych prowokacji był/jest żenujący). Jest jeszcze trzecia możliwość - nadzieja jest chora i specjalnie prowokuje. Jak by prawda nie było to uważam, że należy ją ignorować. Niestety argumentów nie posiadam i nie jestem obiektywny.



                > Byc moze ich zachowanie jest konsekwencja jakichs zaszlosci,
                >
                > ale sam przyznaj, ze do niczego dobrego to nie prowadzi.


                mam nieodparte wrażenie, że to ma całkiem spory związek z przeszłością. I być może jest to dobry moment na zakończenie tej dyskusji.
                • augenthaler Re: zapraszam na moje forum o muzyce... 15.06.04, 12:45
                  ok. Widze, ze sie nie przekonamy.
                  Pamietam to co wyprawial tutaj niejaki Vulture i ucziciwie powiem, ze jego
                  zachowanie znacznie bardziej podpada pod Twoja diagnoze dotyczacą Nadziei.
                  Dla mnie byl to czlowiek chory, podchodzacy do wszystkiego ambicjonalnie, ale
                  najgorsze, ze byl jedna z powaznych przyczyn obsuwania sie tego forum w
                  przepasc.
                  Obok znakomitych recenzji potrafil tworzyc setki paszkwili na temat Beaty
                  Kozidrak i Bajmu, czy innych swoich ulubiencow. Z charakterystyczna dla siebie
                  cierpliwoscia zakladal od cholery kont (sam sie do tego w ktoryms momencie
                  przyznal, wiec nic sobie nie projektuje), byleby rozpieprzac czyjes watki (nie
                  tylko Nadziei). Logowal sie jako Irena Santor, Mieczyslaw Fogg, Urszula
                  Sipinska, czy Zdzislawa Sosnicka, i pod tymi nickami zakladal mnostwo watkow,
                  ktore z pewnoscia tego forum nie uatrakcyjnialy. Zreszta nie musze Ci chyba
                  tego przypominac.
                  Vulture znal sie na muzyce i umial o niej pisac, ale kompletnie nie umial o
                  niej dyskutowac, a na forum niestety taka umiejetnosc sie przydaje.
                  Teraz sugerujesz, ze cale zlo wzielo sie od Nadziei. Ja tego nie widze. Widze
                  tylko, ze ona ma czasem potrzebe spokojnie pogadac o muzyce, ale raczej rzadko
                  sie jej na to pozwala. Twoja ocena Nadziei z pewnoscia nie jest dobrym punktem
                  wyjscia, by cos tutaj zalagodzic, by cos tutaj naprawic, by cos tutaj oczyscic,
                  ale byc moze w ogole Ci na tym nie zalezy.
                  Wszystkie Twoje wypowiedzi na jej temat w tym watku uniemozliwiaja wypracowanie
                  jakiegos kompromisu czy ukladu, dzieki ktoremu na forum skonczylyby sie
                  wzajemne przepychanki miedzy Wami. Natomiast posty Nadziei (tej, o ktorej
                  mowisz, ze jest chora) sa o niebo bardziej wywazone, o niebo mniej
                  prowokacyjne, a te ktore sa po prostu aroganckie wynikaja w prostej linii z
                  atakow na nia.
                  Nie wiem wiec kto tu jest chory. Ktos kto musi sie ciagle opedzac
                  od "przyjaciol", czy ktos kto jedyne co potrafi konkretnie o swoim adwersarzu
                  powiedziec, to to, ze jest chory.
                  Ja wiem, ze Vulture'a w ten sam sposob okreslilem, ale gotowy jestem go
                  publicznie przeprosic, pod warunkiem, ze (jezeli wroci) jego dzialalnosc tutaj
                  skupi sie na poruszaniu tematow muzycznych zwiazanych z jego zainteresowaniami.
                  Jestem gotowy go przeprosic pod warunkiem, ze daruje sobie destrukcje, a skupi
                  sie na tym co mu wychodzi najlepiej, czyli np. pisaniu recenzji z koncertow,
                  lub recenzji plyt.
                  Wg mnie na forum moze pisac KAZDY, niezaleznie od gustow, przekonan, osobowosci
                  czy umiejetnosci pisania. Jak juz gdzies tam mowilem konflikty sa nieuchronne,
                  ale gdy ciagna sie one pozniej w nieskonczonosc i nikt nie probuje ich
                  zalagodzic, to cos tutaj jest nie tak.
                  Moim zdaniem powinniscie po prostu sobie odpuscic. Niech Nadzieja pisze w
                  spokoju o swojej muzyce, Wy piszcie o swojej i nie wpierdalajcie sie nawzajem
                  do swoich watkow, jezeli nie macie nic sensownego do powiedzenia.
                  Czulosci wszelakie sobie darujcie, a mysle, ze uda Wam sie jakos wzajemnie
                  dogadac.
                  A moze myslisz, Homohedonistusie, ze dla Nadziei nie ma na tym forum miejsca,
                  bo jest chora? Mysl tak dalej (o niektorych innych forumowiczach tez), formuluj
                  swoje mysli w postach, a gwarantuje Ci, ze to forum bedzie gnilo radosnie.
                  Milej zabawy.

                    • augenthaler Re: zapraszam na moje forum o muzyce... 15.06.04, 15:15
                      Szanowna Mallino.
                      Odpowiedz jest prosta: jest szansa. smile)
                      Odpowiedz na pytanie, ktore co prawda nie padlo, ale byloby tez na miejscu,
                      czyli: dlaczego w tym watku umieszczalem tak obszerne posty, bedace czescia
                      tak zwanej, Droga Mallino, dyskusji forumowej, rowniez jest prosta.
                      Pozdrawiam
                  • bosamboz Re: zapraszam na moje forum o muzyce... 16.06.04, 10:28
                    augenthaler napisał:

                    > Obok znakomitych recenzji potrafil tworzyc setki paszkwili na temat Beaty
                    > Kozidrak i Bajmu, czy innych swoich ulubiencow. Z charakterystyczna dla
                    siebie
                    > cierpliwoscia zakladal od cholery kont (sam sie do tego w ktoryms momencie
                    > przyznal, wiec nic sobie nie projektuje), byleby rozpieprzac czyjes watki
                    (nie
                    > tylko Nadziei). Logowal sie jako Irena Santor, Mieczyslaw Fogg, Urszula
                    > Sipinska, czy Zdzislawa Sosnicka, i pod tymi nickami zakladal mnostwo watkow,
                    > ktore z pewnoscia tego forum nie uatrakcyjnialy.

                    Nie moge sie zgodzic. Po pierwsze brak tu konsekwencji - jesli zakladal mnostwo
                    watkow, to nie po to, by rozpieprzac czyjes watki. A po drugie - wiele osób
                    naprawde swietnie sie ubawilo, na przyklad przy tej okazji
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=78&w=7270191&s=0
      • greepwood Zapraszam na moje forum o nadziei 16.06.04, 13:59
        W tym watku bede wklejal wpisy osoby, ktora mianuje sie na tym forum kims w
        rodzaju Matki Teresy, osoby, ktora od innych wymaga kulturalnych wypowiedzi i
        kulturalnej dyskusji. Postaram sie by jej wypowiedzi nie byly wyrwane z
        kontekstu, nie bede ich tez cenzurowal. Wnioski pozostawiam forumowiczom.
        Uwaga, pierwszy wpis:

        "wiesz Martynko,
        z nikka007 nawet nie probuj dyskutowac... jej intelekt jest tak wielki, ze
        wiekszosc osob an forum przylepila jej metke "mierna, bierna, ale wierna", co
        doskonale odzwierciedla jej gleboka istote...
        do tego jest osoba niezwykle kulturalna... szkoda tylko, ze w swoich
        zachowaniach przypomina miast normalnej dziewczyny - lekkoatletke z dawnych
        Niemiec Wschodnich (wiesz - tam z kobiet mezczyzn robiono - wasy, brak piersi
        itp., a co za tym idzie agresja, zwyrodnienie swoiste)...
        ale trafil swoj na swego - poznala vultura... glowna ich cecha wspolna: umieja
        ladnie i profesjonalnie przeklinac, udawadniajac innym w kolo swoja meskosc..."
        • greepwood Re: Zapraszam na moje forum o nadziei 16.06.04, 14:00
          i nastepny:

          "Moi drodzy, cze67 wlasnie przyznal, ze laczy go cos wiecej z vulturem niz
          zwykla sympatia i nieposiadanie znajomych... laczy ich moi drodzy MILOSC...
          mozecie wiec panowie udac sie do programu "dla Ciebie wszystko"... cze67 wykona
          zadanie, polegajace na zjedzieniu kupy vultura, a vulture za to wygra roczny
          pobyt w dzungli... wezmie na ow pobyt z wdziecznosci cze67... beda tam siedziec
          z dala od ludzi (na szczescie)...
          ach, marzenie..."


              • greepwood Re: Zapraszam na moje forum o nadziei 16.06.04, 14:34
                Bardzo mi milo, specjalnie dla Ciebie, kolejne cytaty:

                "ojej... widac, ze sie przejales... czyzby trafilo w samo serce???...
                nie nazwalam "blizniego" gownojadem tylko "tluczkiem do gowna" - to dla mnie
                bardziej celna forma ekspresji smile))"

                "wyobraz sobie, ze ja rowniez nie lubie "obrzuciania mnie inwektywami"... czy
                miesci Ci sie to w glowie???...
                i dzieki za przypomnienie smile)) tylko problem jest w tym, ze ja nie uwazam
                wrogow za bliznich smile))...
                ciekawi mnie jednak dlaczego akurat ta.... hmmmm... "inwektywa" tak Cie
                poruszyla???... ale rozumiem, ze o sprawach osobistych nie chcesz rozmawiac...
                pozdrawiam...
                P.S. nie bierz sobie tego do serca, ok??? nie warto sie przejmowac taka pizda
                jak ja... serio..."


                • greepwood Re: Zapraszam na moje forum o nadziei 16.06.04, 14:52
                  Dlugi watek o tym jak nadzieja nie ma obsesji na punkcie vultura i w jak
                  kulturalny sposob traktuje innych forumowiczow:

                  "Przepraszam, ale sie pomylilam...
                  skurwysynem nazwalam vultura, ale to zwykla pomylka...
                  wszak to wspanialy chlopak...
                  taki kulturalny, yntelygentny, dobry, tolerancyjny, madry, uczciwy, z zasadami,
                  zawsze odpowiedzialny za to, co mowi, wrazliwy, ?agodny, serdeczny,
                  optymistyczny, wartościowy, obyty, taktowny, wyksztalcony, dobrze wychowany,
                  bystry, rozumny...
                  jak ja moglam go nazwac skurwysynem...
                  skladam samokrytyke...
                  nadmienie jeszcze, ze za wybitna recencja tej wybitnej plyty nie stoi pewnie
                  vulture tylko jakas beznadzieja...
                  wyobrazacie bowiem sobie, by vulture mogl sie znizac do takiego poziomu???
                  ach...
                  pozdrawiam...
                  P.S. smile))))"

                  "rozumiem, ze naturalnym jest zakladanie nowego nicka tylko po to, by rzucic
                  bluzgami w moja strone... gratuluje odwagi, vulture."

                  "jesli nie zauwazyles to odpowiadalam bezposrednio na post vultura... on ponoc
                  olewa kretynki, ale jak widac, tylko tak mowi, w praktyce nie moze sie
                  powstrzymac od swoich madrych przemyslen i uwag na temat mojej osoby...
                  nie jestem panna... jak dla Ciebie: Pani, co nie oznacza zmiany plci (kocham
                  swoje cycki smile)) )...
                  pozdrawiam...
                  i jeszcze ..................
                  czy slowo 'pozdrawiam" na koncu mojego postu tez o czyms swiadczy???
                  a o czym swiadczy post osobnika, ktory kazdego kto sie z nim nie zgadza i go
                  krytykuje nazywa kretynem (iiiiiaaaaaaaaiiiiiiiiaaaaaaa)... o czym swiadczy
                  tworzenie watkow o temacie bbbbbbbbuuuuuuuuhaha, o ja pier....... itp,
                  itd???...
                  i wreszcie o czym swiadczy nie tyle ogladanie eurowizji, ile opisywanie swoich
                  doznan z tego festiwalu, zajmujace 2 posty (pewno jakies 2 godziny chlopakowi
                  zeszlo)....
                  czekam na kontynuacje psychoanalizy...
                  frendzik - uaktywniles sie po takim czasie tylko dlatego, zeby mi nawrzucac???
                  gratuluje w takim razie..."

                  "alez nie sa przesadzone... obiecalam sobie zatruwac robalowi zycie, alles
                  kla???
                  bede wiec sie od ego momentu dopisywac tylko do jego watkow... bede
                  prowokowac... bede mu mowic, ze ma brudne uszy, skoro juz zostalam posoadzona o
                  tego typu posty to co mi tam??? nie oleje kretyna... nie dam mu zyc... poplacze
                  sie dziecko w koncu i sobie odpusci...
                  pozdrawiam...
                  P.S. zartowalam smile))"

                  "nie sadzilam, ze jestes az tak glupia.. teraz to vulture moglby sie
                  autentycznie obrazic za porownanie twojej inteligencji do jego...
                  rozumiem, ze wytlumaczysz to dostosowywaniem sie do rozmowcow...
                  genialna jestes...
                  jeszcze troche poodpisuj, bo mam niezly ubaw..."

                  "ciesze sie, ze to dla Ciebie zaszczyt... w takim ukladzie bycie moja kupe tez
                  byloby dla ciebie zaszczytem...
                  mozesz teraz napisac cos, bedac niezalogowany???"

                  "vulture pisze z kafejki internetowej smile"

                  "nie wysilaj sie facecjo... nigdy Cie nie uznam za vultura... jestes bowiem
                  mniej yntelygentna nawet od niego..."

                  "nigdy nie napisalam, ze jestem dobra i madra... skad Ci to przyszlo do
                  glowy???
                  z drugiej strony - jaka glowa takie wnioski pewno..."

                  "przesledzilam wszystkie Twoje wypowiedzi i musze powiedziec, ze sami debile sa
                  na tym forum, bo ciagle schodzisz do ich poziomu..."

                  "podaj moze linka (bedzie szybciej0 do tych wypowiedzi, gdzie Twoj poziom
                  intelektualny byl wlasciwy... tj. taki, w ktorym bylas w miare sprawna
                  intelektualnie..."

                  "kuchnia polska...
                  - jak zrobic salatke z jednego buraka???
                  - wrzucic granat do autobusu, w ktorym jedzie vulture...
                  gratuluje watku o eurowizji... osobiscie nie znam nikogo kto tak konstruktywnie
                  spedzalby wieczor smile))
                  pozdrawiam..."

                  "nie wiedzialam, ze wysylasz posty sam do siebie...
                  jonah7 bowiem pojawia sie tylko wtedy, gdy sam nie radzisz sobie z problemami a
                  forum... zawsze staje za Toba w szeregu i broni Cie... szkoda tylko, ze stosuje
                  podobna retoryke... stac chyba Cie na cos wiecej???"



                • Gość: bndcontrol Re: Zapraszam na moje forum o nadziei IP: *.chello.pl 16.06.04, 15:04
                  Gratuluje pomysłowości
                  Wyrwanie zdań z kontekstu to sztuka wyższych lotów
                  Podziwiam również wysiłek włożony w przekopanie forum i wydobycie takich
                  perełek. Twój upór w dowalaniu nadziei jest niesamowity smile

                  Przypomne:

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=78&w=13332135&a=13335308
                  A tutaj jest cały wątek:

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=78&w=13332135&a=13332135
                  Cytowanie poszczególnych wypowiedzi pozbawionych z kontekstu jest dosyć żałosną
                  próbą dowalenia komuś za wszelką cenę.
      • greepwood Re: zapraszam na moje forum o muzyce... 16.06.04, 17:59
        Widze, ze jest spore zainteresowanie wiec kontynuujemy watek. Tym razem o
        sytuacjach intymnych, mniejszosciach seksualnych oraz cienkiej linii miedzy
        kultura a chamstwem (jeden z moich ulubionych watkow, bardzo duzo nadzieja
        mowila w nim o muzyce):

        "jak widac temat randek jest spocco...
        mozna jednak wywnioskowac, ze gdy temat schodzi na tory "bardziej intymne" (tak
        mowi vulture, ja uzywam slowa seks), tzn. gdy mowi juz sie o.... hmmm...
        dalszym etapie znajomosci to widac, ze forumowy pajac i jego przydupas
        nabieraja wody w usta...
        wnioski sa proste: czego oczy nie widza, tego sercu nie zal...
        pozdrawiam obu panow...
        moze byscie tak razem cos wykombinowali???... w koncu jak dlugo mozna sie
        onanizowac???
        pozdrawiam..."

        "a ja z obserwacji Ci powiem, ze nie wiem czy vulture i cze lubia trojkaty....
        musisz ich najpierw zapytac...
        w razie czego pozostaje Ci "watek matrymonialny"...
        tam nikka sie aktywnie udziela...
        wprawdzie ponoc bierna, ale jak dla Ciebie spocco..."

        "jakby ktos nie zauwazyl: ZARTOWALAM CHLOPAKI!!!
        PER sie takimi gownojadami nie zajmuje...
        a Wam polecam chlopcy jednak stworzenie formacji "Trojkacik Tluczkow Do
        Gowna" - jakze subtelna i wyrafinowana nazwa..."

        "peternurek1: czy przesadziła... ona chyba tak zawsze
        odp: nie... ja nie tak zawsze... po raz pierwszy z zyciu, czy ktos wierzy czy
        tez nie, przekroczylam granice dzielaca kulture od chamstwa... w pewnym sensie
        jestem dumna z siebie, bo fajno jest doswiadczyc czegos nowego... z drugiej
        strony nie zamierzam podobnej retoryki stosowac w zyciu, bo od razu wywaliliby
        mnie z pracy i nawet nie owa utrata posady mnie mobilizuje, by byc kim jestem
        (poza forum), co przeswaidczenie, ze moi znajomi, przyjaciele uwazaja mnie za
        wyjatkowo kulturalna osobe..."

        "a co kreca Cie faceci???
        nie wiedzialam..."

        "tak: mam jeszcze mnostwo "pozytywnej" energii, a Wy mnie tak traktujecie???
        hanba...
        ihope po raz pierwszy ma racje: pozbawiacie sie jedynej osoby, ktora, jakby nie
        spojrzec, zdecydowanie "ozywiala" to forum, byla oryginalna, fajna i
        ogolnie "pozytywnie" zakrecona... sama zaluje, ze chcecie, by odeszla... takich
        ludzi nie poznaje sie codziennie... Wy dostapiliscie tego zaszczytu, a teraz
        tak na smietnik???
        vulture - Ty tez wyrzuciles swojego misia, gdy Ci sie znudzil, czy zastapiles
        go nowym (cze??)... fuj... obrzydliwe...
        pozdrawiam
        forumowa krowa"