ashton
05.10.04, 10:21
Biorąc pod uwagę fakt, że jestem człowiekiem żałośnie wręcz ubogim,
postanowiłam nabyć tylko jedną z nowych płyt firmowanych znakiem jakości
Grabaża. Tylko... właśnie, którą? Która jest bardziej warta "grzechu"?
Pomożecie mi podjąć decyzję - mam nadzieję.
Z harcerskim pozdrowieniem.