Angielski metal?

15.10.04, 10:54
Wątek z pytaniem. O Anglię. Czy wyspiarze tworzą coś ciekawego na polu
metalu? Patrząc na pochodzenie zespołów widać, że metal to USA i skandynawia.
Jak to się stało, że Anglia, czy może ogólniej Wielka Brytania jakoś nie
załapała się na ten nurt? Przecież ten kraj należy do najpłodniejszych pod
względem muzycznym.
Pozdrawiam
    • Gość: As Re: Angielski metal? IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 15.10.04, 11:12
      Powiadasz że nie załapali się ... a co powiesz o takich zespołach jak Black
      Sabbath, Iron Maiden, Judas Priest ... toż to pionierzy !
      • humbak Re: Angielski metal? 15.10.04, 11:20
        Oj... i w końcu zapomniałem zaznaczyć o co mi dokładnie chodziłosmile Pomijając
        owych pionierów, którzy z resztą raczej hard rocka tworzyli.
        • michalgajzler Re: Angielski metal? 15.10.04, 21:32
          humbak napisał:

          > Oj... i w końcu zapomniałem zaznaczyć o co mi dokładnie chodziłosmile Pomijając
          > owych pionierów, którzy z resztą raczej hard rocka tworzyli.

          Humbaku, czy mówiąc o pionierach tworzących raczej hard rocka masz na myśli
          Black Sabbath czy Wszystkie wymienione zespoły? Mózg mój jest dziś dość ociężały
          i nie jestem do końca przekonany jak zareagowaćwink)). Jeśli chodzi o Black
          Sabbath to można dyskutować, ale taki "Painkiller" Judas Priest (fakt że płyta
          późna) to z hard rockiem za wiele wspólnego nie mawink.
          • michalgajzler Re: Angielski metal? 15.10.04, 21:33
            P.S.
            Z drugiej strony faktycznie - jakoż żaden nowy zespół z Wysp do głowy mi nie
            przychodzi. Zastanawiające...
            • humbak Re: Angielski metal? 15.10.04, 22:09
              Do Judas Priet odnosiła się tylko część sugerująca nieświeżośćsmile Moja znajomość
              ich twórczości jest w przybliżeniu (wcale nie dużym) zerowa.
              Ja się tak z rok zastanawiam i nic:p Pomyślałem, że zarzucę myśl innym, bo sam
              do orłów się nie zaliczamsmile
              • michalgajzler Re: Angielski metal? 15.10.04, 22:19
                humbak napisał:

                > Do Judas Priet odnosiła się tylko część sugerująca nieświeżośćsmile Moja znajomość
                >
                > ich twórczości jest w przybliżeniu (wcale nie dużym) zerowa.

                Znam ze cztery płyty...Painkiller chyba najlepszy. Jak tam u nich ze świeżością
                (pomysłów) będzie można się przekonać chyba w styczniu.

                > Ja się tak z rok zastanawiam i nic:p Pomyślałem, że zarzucę myśl innym, bo sam
                > do orłów się nie zaliczamsmile

                Nie mam pomysłuuncertain - chyba przyłączę się do pytaniawink.
    • Gość: uswiadomiony Re: Angielski metal? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 11:22
      prawda jest taka: w wlk brytanii dziala pewna prezna i mocna grupa, czy tez juz
      spolecznosc ktora jest odpowiedzialna za szerzenie brytyjskiej muzyki na
      swiecie. maja wszedzie wtyki to oni sprawuja piecze nad tym calym zamieszaniem
      ktore zaczelo sie od the beatles. ich celem jest dominacja na rynku muzycznym.
      od poczatku lat 60 wplywaja na media i spoleczenstwo, sa wyznawcami teorii ze w
      kazdej dziedzinie jakies panstwo musi dominowac, to ze np franz ferdinand jest
      taki popularny to ich dzielo, to ze oasis mieli tak pozcje to tez, britpop,
      wszystkie inne stylistyki to ich robota. wiem ze to co pisze moze byc szokujace
      i wydawac sie zartem ale taka jest prawda. niewiele o nich wiadomo to cos w
      rodzaju masonow. wierze ze rozpeta sie dyskusja na ten temat. jesli ktos ma
      jakies pytania to prosze pisac.
      • Gość: wypierdek mamuta Re: Angielski metal? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.04, 10:22
        Napisz wszystko co wiesz na ten temat, jesli to nie jakas sciema.

        Gość portalu: uswiadomiony napisał(a):

        > prawda jest taka: w wlk brytanii dziala pewna prezna i mocna grupa, czy tez
        juz
        >
        > spolecznosc ktora jest odpowiedzialna za szerzenie brytyjskiej muzyki na
        > swiecie. maja wszedzie wtyki to oni sprawuja piecze nad tym calym
        zamieszaniem
        > ktore zaczelo sie od the beatles. ich celem jest dominacja na rynku
        muzycznym.
        > od poczatku lat 60 wplywaja na media i spoleczenstwo, sa wyznawcami teorii ze
        w
        >
        > kazdej dziedzinie jakies panstwo musi dominowac, to ze np franz ferdinand
        jest
        > taki popularny to ich dzielo, to ze oasis mieli tak pozcje to tez, britpop,
        > wszystkie inne stylistyki to ich robota. wiem ze to co pisze moze byc
        szokujace
        >
        > i wydawac sie zartem ale taka jest prawda. niewiele o nich wiadomo to cos w
        > rodzaju masonow. wierze ze rozpeta sie dyskusja na ten temat. jesli ktos ma
        > jakies pytania to prosze pisac.
        • Gość: wypierdek mamuta Re: Angielski metal? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.04, 10:25
          Ojejku, chyba dalem sie nabrac ne tekst z generatora teorii spiskowych!
    • negatywista Re: Angielski metal? 15.10.04, 23:29
      Przede wszystkim Venom! Pierwsza kapela, która użyła terminu "black metal" i w
      ogóle chyba pierwszy w historii zespół z prawdziwie satanistycznym image'em.
      Poza tym całe NWOBHM było brytyjskie. Ironi, Judasi, Saxoni, Motorhead... Z
      cięższej i nowszej muzy Napalm Death, Cradle of Filth, Hecate Enthroned.
      Oprócz tego Paradise Lost, Anathema, My Dying Bride - wszystkie te zespoły w
      pewnym momencie swojej kariery grały bardzo ciężko.
      • humbak Re: Angielski metal? 15.10.04, 23:33
        O, nie kojarzyłem Cradle z królowąsmile Może nie jest jednak aż tak źle.
      • Gość: cronos Re: Angielski metal? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 10:11
        Przecież ten Humbak nie zna żadnego z ww. zespołów albo zna jeden utwór...Bez
        komentarza.
      • dreaded88 Venom 17.10.04, 23:46
        Venom... Zasługi zasługami, ale wg mnie poza nimi niezbyt wiele. Tak samo jak
        samolot braci Wright - był pierwszym latadłem cięższym od powietrza, tego nikt
        mu nie odmówi, ale raczej średnio dobrym. W sumie nie wysłuchałem w całości
        żadnej ich płyty. Amatorszczyzna instrumentalna, cieniutkie kompozycje, no i
        nie brzmi to nawet ani zbyt mocno, ani demonicznie (ciągle jesteśmy w strefie
        IMHO). Już Quorton, nie umiejąc grać, uzyskiwał dużo lepszy efekt (i oczywiście
        Hellhammer/Celtic Frost, grać umiejąc). I chyba gdyby nie Bathory, wózek
        blackowy by się nie potoczył.
    • dreaded88 Re: Angielski metal? 16.10.04, 00:06
      Stary, przywaliłeś tym wątkiem jak łysy grzywką o kant kuli. Wymieniono już
      wielu świętych i nieświętych, ja dorzucam Carcass, Bolt Thrower, Godflesh,
      Pitch Shifter, Bal Sagoth, Sabbat, Skyclad, Esoteric, Cathedral, tudzież
      Akercocke, którzy, jak się dziwnie składa, są jednym z ciekawiej kombinujących
      ostatnimi czasy metalowych składów.

      Co prawda, to prawda - na polu thrashu specjalnie się Angole nie zasłużyli,
      poza ogólną inspiracją. Posłuchałem sobie "Lightning to the Nations" Diamond
      Head, The Holocaust, Angelwitch. Że z tej mocno średniej i niezbyt mocnej
      muzyki Hetfieldowi, Ulrichowi et cons. udało się wywieść thrash, to cud
      prawdziwy... Metallikowe wersje Diamond Head na głowę biją oryginały.
      • humbak Re: Angielski metal? 16.10.04, 00:13
        No to przecie po to wątek założyłem, by się dowiedzieć, co nie? Poza tym one
        chyba nie najnowsze. A Pitchshifter i Cathedral to nie wiedziałem, że GB.
        • dreaded88 Re: Angielski metal? 16.10.04, 00:17
          humbak napisał:

          > No to przecie po to wątek założyłem, by się dowiedzieć, co nie?

          Ano tak.

          W materii metalowych nówek (choć nie tylko) z UK - vide:

          www.metal-observer.com/articles.php?lid=1&sid=5&a=lc&c=93
      • ugugunana Re: Angielski metal? 16.10.04, 09:21
        dreaded88 napisał:

        > Metallikowe wersje Diamond Head na głowę biją oryginały.

        Cóż, nie zgadzam się! smile Panuje ogólna opinia, że Metallica nagrywa super
        covery... Moim zdaniem, nie wystarczy podostrzyć brzmienie, zwiększyć dynamikę
        oraz dodać hetfieldowy ryk, aby sprawić iż kawałek jest lepszy... Dla mnie
        wszystkie covery Mety są takie same... smile Dobitnym przykładem są wersje
        chociażby Whiskey In The Jar, Breadfan czy Am i Evil bądź Helpless wspomnianego
        już DH... W ostatnim przypadku chłopaki z Bay Area chyba po prostu ne dali
        rady z odegraniem drugiej części oryginału... smile Polecam DH z compactu a nie
        MP3... smile)) Oraz spojrzenie na kompozycje pod kątem właśnie kompozycji a nie
        sztampowego coverowania... Meta coveruje wszystko na jedną modłę... smile

        Teraz lecę do pracy ale chętnie podejmę dyskusję...smile

        PZDR!

        • humbak Re: Angielski metal? 16.10.04, 11:26
          Ja tylko dorzucę, że moim zdaniem Whiskey in the Jar w ich wykonaniu kompletnie
          zatraciło klimat. Wielka pomyła. Gdzie ten irlandzki duch?smile
          • Gość: james_hetfield Re: Angielski metal? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 10:14
            Największą pomyłką jesteś ty na tym forum.
            • tak_zwany Re: Angielski metal? 17.10.04, 10:18
              Cronos, james_hetfild... Kolejny z rozdwojeniem jaźni. I w dodatku z manią
              prześladowczą, połączoną z urojeniami.
              • Gość: socjolog detektyw Re: Angielski metal? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 10:34
                Wszystko się zgadza. Ale tego, że koleś w każdym poście przyznaje, że w
                zasadzie nie zna żadnej płyty zespołu, o którym pisze i krytykuje, a
                ewentualnie jedną piosenkę ściągniętą z netu to już nie urojenie.
              • piotrek_63 metallica nieangielska 17.10.04, 10:50
                tak_zwany napisał:

                > Cronos, james_hetfild... Kolejny z rozdwojeniem jaźni. I w dodatku z manią
                > prześladowczą, połączoną z urojeniami.

                Ale jest w tym niestety sporo racji. Humbak sie nie zna na plytach zespolu
                ktory krytykuje. Ja tez sie dopiero niedawno zapoznalem ze wszystkimi dzieki
                temu Forum (to znaczy z tymi ktore wszyscy polecali), przesluchalem "Master of
                puppets", "Ride the lightning", "And justice for all" ,"Metallica" i ostatnia i
                nie powiem ze sie znam. Bo sie nie znam i musze sie jeszcze osluchac. Ale nie
                krytykuje. Zreszta podoba mi sie to co bede krytykowac smile))
                • piotrek_63 PS 17.10.04, 10:51
                  Zawsze mi sie wydawalo ze socjolog to taki co uwaza ze sie zna na ludziach mimo
                  ze sie nie zna, takie cos ponizej psychologa. Tu widac ze to prawda smile))
                  • tak_zwany Re: PS 17.10.04, 11:08
                    Trochę się nie zrozumieliśmy. Rozbawiło mnie to, że gość jeździ po humbaku,
                    zmieniając nicki (chce zrobić wrażenie, że humbak ma tylu adwersarzy?). A tekst
                    "jesteś największą pomyłką jesteś ty na tym forum" to rzeczywiście konstruktywna
                    krytyka... W dodatku w kontekście przyczepiania się do subiektywnej opinii
                    humbaka o dwóch powszechnie znanych utworach (a właściwie o dwóch wersjach jednego).

                    A tutaj nie jestem socjologiem tylko cynicznym obserwatorem forum...
                    • tak_zwany PS do PS 17.10.04, 11:09
                      I kompletnie nie mam pojęcia, co to znaczy "znać się na ludziach". Ja tylko na
                      nich patrzę z pewnej perspektywy...
                    • Gość: tak_zwany Re: PS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 11:14
                      Cyniku od siedmiu boleści. Zmieniam nicki, bo mam taki kaprys. To chyba
                      LOGICZNE, że nie mogę replikować się bezkarnie o tej samej porze i z tego
                      samego IP.
                      A moja opinia subiektywna o humbaku jest tak samo uzasadniona jak opinia o
                      Whiskey in the jar. Chcę wiedzieć, czy kolega wie z jakiej płyty ten utwór
                      pochodzi czy tylko ściągnął niechcący z internetu.
                      • humbak Re: PS 18.10.04, 00:53
                        Nie ściągnąłem. Zasłyszałem on TV. Metallici skończyłem słuchać na Reload (nie
                        nie znam wszystkich poprzednich), wic nie słyszałem całego albumu z którego
                        pochodzi. Nie uważam, aby do oceny tego utworu była wymagana znajomość całego
                        albumu (naturalnie mogę się mylić).
                        Pozdrawiam
                        Pomyłka
                        • Gość: rozważny Re: PS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 07:34
                          Wiesz Pomyłko, w głowie mi się nie mieści, że możesz brać AKTYWNY udział w
                          prawie wszystkich dyskusjach, a jak już coś palniesz głupiego to radośnie
                          przyznajesz się, że "w zasadzie to znam tylko jeden utwór tego zespołu i nawet
                          nie wiem co on takiego gra". Vide ten wątek.Nie czuję się lepiej czytając jak
                          ktoś, kto zupełnie nie zna lubianych przeze mnie produkcji wypowiada się
                          autorytatywnie na ich temat. Nie lepiej by było, gdybyś wcześniej poczytał
                          trochę na np. portalach, a potem się produkował? Chyba, że ktoś sobie robi
                          żarty za pomocą tego konta- co jest najbardziej prawdopodobne.
                          Z życzeniami wytrwałości
                          • humbak Re: PS 18.10.04, 10:16
                            Widzisz, mam inne podejście do sprawy. Może i źle, że tak jest, ale ja się tu
                            pojawiam przede wszystkim po to, by się dowiedzieć czegoś o muzyce. Nie czytam,
                            tylko piszę dlatego, że tem sposobem wprost zapytowuje o tematy, które mnie
                            interesują. Gdybym miał wystarczającą wiedzę darowałbym sobie forum bo nie było
                            by mi potrzebne. Ten wątek służył właśnie zdobyciu inf., ponieważ w celu
                            poznania odp. musiałbym się trochę naszukać, a tu mogę liczyć na życzliwość
                            (bądź oburzeniesmile) innych forumowiczów.
                            Pozdrawiam i dziękuje za życzenia
                  • nierymek [OT] 18.10.04, 00:32
                    > Zawsze mi sie wydawalo ze socjolog to taki co uwaza ze sie zna na ludziach mimo
                    >
                    > ze sie nie zna, takie cos ponizej psychologa. Tu widac ze to prawda smile))

                    sugeruję zatem zdobyć trochę podstawowych wiadomości nt dziedziny socjologii...
                • humbak Re: metallica nieangielska 18.10.04, 00:48
                  Znam, nie znam... kto wie? No nie w każdym razie. Obsłuchałem parę ich płyt,
                  więc w tym względzie się Piotrze mylisz. A utworu, o którym napisałem nie lubię
                  i wyraziłem wyłącznie moją opinię. Możesz się nie zgadzać, ale nic Ci do niej.
        • dreaded88 Re: Angielski metal? 16.10.04, 23:46
          ugugunana napisał:

          > dreaded88 napisał:
          >
          > > Metallikowe wersje Diamond Head na głowę biją oryginały.
          >
          > Cóż, nie zgadzam się! smile Panuje ogólna opinia, że Metallica nagrywa super
          > covery... Moim zdaniem, nie wystarczy podostrzyć brzmienie, zwiększyć
          dynamikę
          > oraz dodać hetfieldowy ryk, aby sprawić iż kawałek jest lepszy... Dla mnie
          > wszystkie covery Mety są takie same... smile

          Nie wszystkie, do "Last Caress"+"Green Hell" jest inny wink

          > Dobitnym przykładem są wersje
          > chociażby Whiskey In The Jar, Breadfan czy Am i Evil bądź Helpless
          wspomnianego
          >
          > już DH... W ostatnim przypadku chłopaki z Bay Area chyba po prostu ne dali
          > rady z odegraniem drugiej części oryginału... smile

          Aż tak dokładnie wersji Metallikowej nie pamiętam, wiem, że mi się podobała.
          Ale "Am I Evil" na pewno Metallica dodaje złoweszczości, której brakuje zbyt
          delikatnemu oryginałowi. Plus wokalista DH ma w "Helpless" (dobra, niech
          będzie, że nie ma lepszości o niebo wink) za fajną histerię w głosie.

          > Polecam DH z compactu a nie
          > MP3... smile))

          A gdzie ja to znajdę? Uważam mimo wszystko większość właściwej NWOBHM za jednak
          krok w tył w stosunku do Black Sabbath czy Motorhead (pod względem siły i
          ciężkości, bo kompozycje ciekawe się zdarzają, oczywiście...).

          > Oraz spojrzenie na kompozycje pod kątem właśnie kompozycji a nie
          > sztampowego coverowania... Meta coveruje wszystko na jedną modłę... smile

          Teraz na pewno, bo ulegli zmanierowaniu. W czasach pierwszego objawienia światu
          składu z Newstedem, jeszcze nie.

          Pozdrowienia
          • ugugunana Re: Angielski metal? 17.10.04, 09:59

            Heh... Liczyłem raczej na zjadliwą krytykę... smile Co do jednego się zgadzamy -
            "Garażówka" dokumentuje najbardziej twórczy odtwórczo okres Mety... smile

            P.S. A Diamond Head może kiedyś, przy jakiejś okazji, na lepszym nośniku,
            fikumiku... podaruję... smile

            PZDR
            • dreaded88 Re: Angielski metal? 17.10.04, 23:38
              ugugunana napisał:

              >
              > Heh... Liczyłem raczej na zjadliwą krytykę... smile

              Przykro mi, po 23:00 wpadam w nastawienie koncyliacyjne wink Chcesz krytyki -
              zarzut coverovania na jedno kopyto jest może niezbyt trafny sam przez się.
              Szczególnie, że Metallika przerabia głównie kawałki metalowe, i to najczęściej
              niezbyt znanych zespołów. Chłopcy mają zbyt duży ciężar gatunkowy, żeby można
              było od nich wymagać zachowywania ducha oryginałów. Gdyby zabrali się za - bo
              ja wiem? - jakieś "Eiptafium" czy "Child In Time" - byłoby co innego.

              > Co do jednego się zgadzamy -
              > "Garażówka" dokumentuje najbardziej twórczy odtwórczo okres Mety... smile
              >
              > P.S. A Diamond Head może kiedyś, przy jakiejś okazji, na lepszym nośniku,
              > fikumiku... podaruję... smile

              Naprawdę?

              Pozdrowienia
              • Gość: As Re: Angielski metal? IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 17.10.04, 23:49
                dreaded88 napisał:

                > ugugunana napisał:
                >
                > >
                > > Heh... Liczyłem raczej na zjadliwą krytykę... smile
                >
                > Przykro mi, po 23:00 wpadam w nastawienie koncyliacyjne wink Chcesz krytyki -
                > zarzut coverovania na jedno kopyto jest może niezbyt trafny sam przez się.
                > Szczególnie, że Metallika przerabia głównie kawałki metalowe,

                A z tym zgodzić się nie mogę.
                Queen, Killing Joke, Thin Lizzy, Cave, Seger, Blue Oyster Cult, Lynyrd Skynrd,
                Budgie to nie są wykonawcy metalowi, co najwyżej hardrockowi i to tylko
                niektórzy, a to chyba połowa coverów (druga połowa faktycznie należy do
                kawałków stricte metalowych).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja