jazzbaky
22.10.04, 12:13
Kiedyś Ptaszyn w swojej audycji zabawnie zapowiedział utwór Lee Morgana.
Tytułem było imię jego żony i: "ta kobieta wywarła znaczący wpływ na życie
Lee Morgana. Pewnego dnia zastrzeliła go".
Wracając do tematu. Czy oprócz Milesa macie w serduchach innych facetów z
żelaznymi płucami?
Moi ulubieńcy to: Eddie Henderson (kwintet Hancocka sprzed Headhunters,
słynne "Toys"), Freddie Hubbard z "First Light", oczywiście Dizzy, również
stratosferyczny Arturo Sandoval, może Payton, Douglas, Eric T., Wynton.
Kilku big bandowych wyżeraczy: Cat Anderson, Maynard Ferguson, Tom Harell,
Lew Soloff, Ch.Findley... ECMowscy - Rava, Wheeler, Stańko, Molvaer...
Hargrove... Brat Pata Metheny'ego też dmucha, ale widać nie ma chłopina jaj,
bo nic nie spłodził.Tyle tego. Pozdrowienia.