Leonard Bernstein "Mass"

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 01:22
Łomatko ... Czy to znowu jakiś chałaciarz ? Nie moglibyście zbastoswać trochę
dla równowagi ?
    • johnny_p Ty naprawdę nie wiesz... 05.01.05, 11:17
      ...kto to był Bernstein?

      To z innych "kamieni" dla ciebie Einstein to też pewnie "chałaciarz"?
      A z Leonardów to i Cohen.
      O boszszsz....
      • Gość: hw45h24h2 Re: Ty naprawdę nie wiesz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 13:23
        johnny_p napisał:

        > ...kto to był Bernstein?

        1. A kto ci powiedział, że nie wiem ? Mnie chodziło o to, że znowu chałaciarz.

        2. Dla jasności :

        "1918 Born August 25 to Jennie (b. Resnick) & Samuel Joseph (Shmuel Yosef)
        Bernstein, Lawrence, Massachusetts."

        ... czyli tak, znowu chałaciarz.

        3. Z dalszego ciągu listu wynika, że to niby jakiś wstyd nie wiedzieć kto to
        jest Bernstein. Daruj, ale jeteś śmieszny smile Rozumiem, że chciałbyś przedstawić
        się jako entelektualista. Daruj, ale jesteś śmieszny - entelektualista nie
        rozujiejący o co chodzi w jednym prostym postingu składającym się z dwóch zdań.
        ROTFL big_grin

        4. Załóżmy, że nie wiem kto to jest Bernstein - dlaczego sobie dowcipkujesz,
        zamiast docenić, że próbuję się coś dowiedzieć ? Chciałem się dowiedzieć czy to
        chałaciarz - a to już jakaś wiedza. W tych skretyniałych czasach to nawet jest
        wiedza bardzo istotna.

        > To z innych "kamieni" dla ciebie Einstein to też pewnie "chałaciarz"?

        1. Jakich "kamieni" ?

        2. Chałaciarz. Sprawdź w encyklopedii czy gdzie tam chcesz.

        > A z Leonardów to i Cohen.

        Cohen też był chałaciarzem. Zresztą pozostaje zachodzić w głowę skąd takie
        uwielbienie dla jego twórczości. Jak dla mnie to nuda. No, ale może to rzecz
        gustu. O tyle strawny, że z tego co wiem nie marudził w kółko o tym, jak mu źle
        z powodu tego, że jest chałaciarzem i nie wyzywał innych od antysemitów z
        dowolnego powodu. To plus.

        > O boszszsz....

        No, racja, jak bym nie rozumiał prostego dwuzdaniowego postingu - to też bym
        chyba załamał rączki nad sobą. Współczujemy ci, ale wierzymy że ci się uda, nie
        poddawaj sie.

        • johnny_p Obawiam się, że rozumiem :-( 06.01.05, 10:19
          Gość portalu: hw45h24h2 napisał(a):

          > johnny_p napisał:
          > > ...kto to był Bernstein?
          > 1. A kto ci powiedział, że nie wiem ? Mnie chodziło o to, że znowu chałaciarz.
          Chyba frakowiec. Pokaż mi zdjęcie Bernsteina w chałacie.

          > 3. Z dalszego ciągu listu wynika, że to niby jakiś wstyd nie wiedzieć kto to
          > jest Bernstein.
          Nie trzeba wiedzieć, ale i nie trzeba się wypowiadać o wszystkim.


          > 4. ...Chciałem się dowiedzieć czy to chałaciarz - a to już jakaś wiedza.
          > W tych skretyniałych czasach to nawet jest wiedza bardzo istotna.

          Tu właśnie jest punkt. Nie sądzę, by w przypadku Bernsteina jego nos i napletek
          były ważniejsze od jego muzyki. Ty sądzisz inaczej. Ja to oceniam tak, jak
          oceniam.
          Posłuchaj piosenki "Maria", którą do Portorykanki śpiewa Polak Tony (a może się
          oburzysz, jak ten chałaciarz śmiał...)

          > 1. Jakich "kamieni" ?
          EinSTEIN, BernSTEIN, EisenSTEIN...
          (Kamiencew (lub Odnokamieniak) kotorogo impierialisty zowut Ejnsztejnom)

          > Cohen ... skąd takie uwielbienie dla jego twórczości.
          > Jak dla mnie to nuda. No, ale może to rzecz gustu.
          To rzecz gustu. Zgadzam się.

          > No, racja, jak bym nie rozumiał prostego dwuzdaniowego postingu...
          Obawiam się, że rozumiem Twój post. Stąd reakcja.

          A propos chałaciarstwa - czy wychodzisz ze ślubu, gdy grają marsz Syna Mendla,
          który BTW miał problemy ze swym chałaciarstwem? Może ten cuchnący cebulą utwór
          grali na Twoim ślubie?
          • Gość: hw45h24h2 Re: Obawiam się, że rozumiem :-( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 00:08
            > > 4. ...Chciałem się dowiedzieć czy to chałaciarz - a to już jakaś wiedza.
            > > W tych skretyniałych czasach to nawet jest wiedza bardzo istotna.
            >
            > Tu właśnie jest punkt. Nie sądzę, by w przypadku Bernsteina jego nos i napletek
            >
            > były ważniejsze od jego muzyki. Ty sądzisz inaczej. Ja to oceniam tak, jak
            > oceniam.
            > Posłuchaj piosenki "Maria", którą do Portorykanki śpiewa Polak Tony (a może się
            >
            > oburzysz, jak ten chałaciarz śmiał...)

            Coś ci się tak przyciął cytat, że nie możemy dalej gadać, sayonara.

    • maff1 Re: Leonard Bernstein "Mass" 06.01.05, 10:59
      czy ktoś dzis nie wstał lewa nogą? i ma od rana problemy egzystencjalne?
    • surveyor Jesteś ohydnym antysemitą. 07.01.05, 03:04
      Oto potwierdzenie.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja