Kto lubi muzykę FUNKY-JAZZ?

IP: 195.94.205.* 22.05.02, 12:22
Ja uwielbiam, jakie są wasze typy - ulubione kapele?
    • Gość: gregkor Re: Kto lubi muzykę FUNKY-JAZZ? IP: *.gpw.com.pl 22.05.02, 12:50
      Włącz sobie Maceo Parkera albo Nilsa Landgrena.
    • Gość: soul Re: Kto lubi muzykę FUNKY-JAZZ? IP: *.gpw.com.pl 22.05.02, 15:00
      Odjechany jest Liquid Soul, rewelka, co za feeeling i w ogóle.
      • Gość: jimmi Re: Kto lubi muzykę FUNKY-JAZZ? IP: 195.94.205.* 22.05.02, 17:15
        Candy Dulfer is the best.
        • Gość: howRU Candy?.... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 22.05.02, 19:57
          Candy Dulfer może co najwyżej M.Parkerowi laskę zrobić...a takie rasowe,
          prawdziwe funky to James Brown...
          • sceptyk Re: Candy?.... 23.05.02, 00:24
            Candy Dulfer jest zdziebko monotonna. Jesli chodzi o muzyke. Jedna plyta
            wystarczy. Jak robi laske - trudno mi powiedziec, choc w zasadzie chcialbym
            wiedziec. Natomiast James Brown - to godfather funku. A moze i cesarz. Jest tez
            kilka plyt muzykow, ktorzy z nim grali. Na przyklad, The J.B.'s 'Funky Good
            Time: the Anthology' (2CDs). Duzo tam Freda Wesley. Maceo Parker - bardzo
            dobry. Ale mam tez jego plyty mniej funkowe - rowniez takie nagrywal. W lipcu
            chyba zobacze James Browna na koncercie. Mam nadzieje, ze jeszcze ma sile
            pokrzyczec troche.

            Z mniej znanych, moge smialo poleciec Bluezeum 'Portrait of a Groove', na
            Telarcu, 1998. Nagrali potem jeszcze jedna plyte, ale 'Portrait' jest lepszy.
            A w ogole to z nazwisk muzykow funkowych moznaby pewnie niewielka ksiazke
            telefoniczna ulozyc. B. duzo ich jest.
            • Gość: gregkor Re: Candy?.... IP: 195.94.205.* 23.05.02, 10:28
              Bluzeum interesujaca kapelka, polecam jeszcze Galactic chociaż oni grają
              barsziej rockowo. Nowa płyta Billy Cobhama wymiatajaca.

              pozdr
              • sceptyk Bluezeum, Galactic 23.05.02, 11:08
                To znasz tez Bluezeum? Calkiem sympatycznie ich sie slucha, czyz nie? Natomiast
                o Galactic nie wiem nic. Musze poszukac ich. Tylko czy aby nie za wiele halasu?

                pzdr
                • Gość: gregkor Re: Bluezeum, Galactic IP: 195.94.205.* 23.05.02, 11:13
                  Nie grają za głośno, za to maja świetny feeling i vokal. Świetnie przerobili
                  kawałek Sweat Leaf. Mam ich płytkę "Live". Z mocniejszego Jazz-Funku polecam
                  jeszcze Greyboy Allstar.
                  • sceptyk Re: Bluezeum, Galactic 23.05.02, 13:31
                    Rozejrzalem sie po Necie. Galactic maja w zasadzie dobre recenzje. Niektorzy
                    troche narzekaja. A Greyboya oczywiscie mam - w dziale Acid Jazzowym mojej
                    kolekcji.
                    • Gość: gregkor Re: Bluezeum, Galactic IP: *.gpw.com.pl 23.05.02, 14:55
                      Nilsa Landgrena słyszałeś, ma świetne płyty, jedną nagrał z udziałem Maceo
                      Parkera.
                      • sceptyk Nils Landgren 23.05.02, 16:47
                        Jest OK. To chyba puzonista, czyz nie? Sluchalem chyba ze dwoch plyt. Na
                        okladce jednej jest chyba w czapeczce clowna, czy moze nos ma clowna. Juz
                        dobrze nie pamietam. Musze pogrzebac w domu (mam za duzo plyt, bo slucham nie
                        tylko jazzu). Juz zaczynam przekladac plyty z pudelek do plastykowych kopert.
                        Na miejsce jednej CD wchodza trzy!
                        • Gość: gregkor Re: Nils Landgren IP: *.gpw.com.pl 23.05.02, 16:56
                          A masz może coś Liquid Soul, swietne i interesujące brzmienie. Są bardzo
                          ciekawi instrumentalnie.
                          • Gość: sceptyk Re: Nils Landgren IP: 195.15.57.* 23.05.02, 17:19
                            Nie mam Liquid Soul. Ale sie rozejrze, jesli warto. Tych zespolikow jest od
                            groma. Ja mam wszystkie trzy plyty Jazzmataz (Guru) + 2x Brandford Marsalis +
                            tez ze dwie plyty A Tribe Called Quest. To w sumie klasyki tego gatunku. I pare
                            skladanek. I cos tam jeszcze. Ostatnio sobie przegralem Randy Breckera w
                            podobnym stylu (Hangin' in the City) Tak sobie mysle, ze moze wystarczy tych
                            Acid Jazzowcow. Aha, i nie lubie ani Incognito, ani James Taylor Quintet.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja