Gość: veetec IP: *.nask.waw.pl / *.nask.waw.pl 24.01.05, 11:00 Czy ktoś z Was był na koncercie Boney M w piatek w klubie "Pańska 97" ? Podobało sie Wam bo mi baaardzo !!! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
ari Re: Boney M w Wawie 24.01.05, 11:04 O rety, ja nawet nie wiedziałem, że grali... Było Daddy Cool? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: veetec Re: Boney M w Wawie IP: *.nask.waw.pl / *.nask.waw.pl 24.01.05, 11:16 Było Daddy Cool . Szedłem tam z dużą rezerwą bo sądziłem, że nikt z oryginalnego skadu z lat 70 już nie występuje a poza tym obawiałem się, ze będzie maxymalny playback. Przyznam, że bardzo pozytwynie sie "rozczarowałem". Koncert trwał 60 minut. Z oryginalnego składu wystąpiły aż dwie kobitki (bo dziewczyny to one juz nie są). Kobitki śpiewały na żywo a gościu oryginalne partie męskie dawał z playbacku (jedynie gdy gadał z publiką to oczywiscie na żywo). Poł godziny stałem z otwartą gębą i nie wierzyłem, że to widzę i słyszę. Oprócz Daddy Cool zagrali też: 1. Sunny 2. Belfast 3. Ma Baker 4. Brown Girl in the Ring 5. Hooray, hooray ... 6. No women no cry 7. Rasputin 8. Rivers of Babylon i coś tam jeszcze. Publika bawila sie rewelacyjnie ale dała jedną wielką plamę pod koniec gdy czekali na bis. Spora grupa wołała "One Way Ticket" a przecież to nie Boney M a Eruption. Kicha jak cholera ... Bitety kosztowąły 65 zł i mozna je było kuopic jeszcze w dniu koncertu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek p Re: Boney M w Wawie IP: *.aster.pl 24.01.05, 23:11 O rany!!!!!!!!!! Nic nie wiedziałem (((( Co za szkoda ... Dlaczego nie było żadnej informacji ???? !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bumcykcyk2 Re: Boney M w Wawie 25.01.05, 00:03 A ja zaliczyłem parę lat temu konkurencyjne BONEY M. z Liz Mitchell (to ta trzecia Pani, była front zapiewajka). Panem był nieźle wygimnastykowany Murzyn, który jednak nie umywał się do B. Farella. Notabene, wokal męski ZAWSZE był z playbacku bo to przecież nie Farell śpiewał , tylko niemiecki producent i menago zespołu Frank Farian. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: veetec Re: Boney M w Wawie IP: *.nask.waw.pl / *.nask.waw.pl 25.01.05, 13:20 > A ja zaliczyłem parę lat temu konkurencyjne BONEY M. z Liz Mitchell (to ta > trzecia Pani, była front zapiewajka). Panem był nieźle wygimnastykowany > Murzyn, który jednak nie umywał się do B. Farella. Notabene, wokal męski > ZAWSZE był z playbacku bo to przecież nie Farell śpiewał , tylko niemiecki > producent i menago zespołu Frank Farian. Słyszałem o tym "konkurencyjnym" Boney M. Ponać tam były jakies duże draki o prawa do nazwy zespołu itp. Czy pewny jestes, ze ten oryginalny vocal męski to głos Fariana? Wiem, ze Farell tego nie spiewał (ani żaden inny wystepujący facet) ale czy to na pewno Farian? Odpowiedz Link Zgłoś
bumcykcyk2 Re: Boney M w Wawie 25.01.05, 16:17 Wiadomość pewna, bo oficjalna i od samego Franka Fariana. On się od początku z tym nie krył (w przeciwieństwie do późniejszych czasów kiedy to zrobił chamski numer z Milli Vanilli, tam oczywiście już nie śpiewał on tylko wynajęci wokaliści studyjni) Odpowiedz Link Zgłoś