Muzyka chrześcijańska czy chwyt reklamowy...

IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.06.02, 20:39
Jestem.Sobie jestem.Zresztą nie tylko sobie,bo innym też jestem.Dla.Od
jakiegoś czasu także po cichu dla NIEGO(Niech was błogosławi).Słucham
2TM2,3,Armii,Miasta,Houk'a i właściwie tego co mi akurat pod walkmana
podejdzie.Nie znaczy to jednak,że na inne rzeczy się zamykam bo uwielbiam MY
Dying Bride,Samael'a,Marley'a,Life of agony,Helmet'a, KULTu(!!!).Czy to można
pogodzić?Myślę,że tak.Ale czy istnieje prawdziwa muzyka chrześcijańska,taka z
potrzeby serca?Uważam,że tak(wystarczy pomyśleć o łódzkim MARSZU DLA
JEZUSA),ale co inni o tym myślą?
    • Gość: As Re: Muzyka chrześcijańska czy chwyt reklamowy... IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 07.06.02, 21:07
      Co ja o tym myślę? Ano niestety, myślę nie za dobrze. Igólnie rzecz biorąc, to
      zespoły grające 'chrześcijańskiego rocka' to zespoły ciężko grające. No i
      spoko, mi to nie przeszkadza. Tyle że przeważnie odbiorcami tej twórczości są
      ludzie którzy po ciężki rock by nigdy nie sięgnęli gdyby nie te religijne
      teksty (podobna sytuacja występuje chyba z Creedem w Stanach). Sam znam parę
      takich osób - ogólnie rzecz biorąc są to grzeczne dziewczynki z oazy które
      nawet nie miały pojęcia o istnieniu muzyki rockowej dopóki nie dowiedziały się
      że istnieje zespół Tymoteusz czy jak go tam zwał. Czyli takie to trochę
      nieszczere, bo te panienki klasyków cięzkiego grania nie posłuchają bo to nie
      jest 'krześcijańskie granie'. No to tyle na razie ode mnie ale prawdopodobnie
      coś jeszcze skrobnę bo temat ciekawy.

      Pozdrawiam, As
      • Gość: bb Re: Muzyka chrześcijańska czy chwyt reklamowy... IP: *.eskalodz.pl 09.06.02, 10:57
        Gość portalu: As napisał(a):

        odbiorcami tej twórczości są
        > ludzie którzy po ciężki rock by nigdy nie sięgnęli gdyby nie te religijne
        > teksty (podobna sytuacja występuje chyba z Creedem w Stanach). Sam znam parę
        > takich osób - ogólnie rzecz biorąc są to grzeczne dziewczynki z oazy które
        > nawet nie miały pojęcia o istnieniu muzyki rockowej dopóki nie dowiedziały się
        > że istnieje zespół Tymoteusz czy jak go tam zwał. Czyli takie to trochę
        > nieszczere, bo te panienki klasyków cięzkiego grania nie posłuchają bo to nie
        > jest 'krześcijańskie granie'. No to tyle na razie ode mnie ale prawdopodobnie
        > coś jeszcze skrobnę bo temat ciekawy.


        Ciekawe, że niektórzy odbierają prawo do słuchania muzyki komuś, kto nie zna
        klasyków gatunku. Piosenki Tymoteusza, jak zresztą wszystkie ine składają się z
        tekstu i muzyki. Te twoje koleżanki z oazy może nie znają protoplastów muzycznych
        2TM23, ale teksty są im znane bardzo dobrze i to one przyciągnęły je do tej
        muzyki. Nigdy nie słuchałbym smęcenia z gitarką Jacka Kaczmarskiego, gdyby nie
        znakomite jego teksty. Zadziwiające jest dla mnie, że są ludzie, którzy przyznają
        sobie prawo do tego, kto powinien, a kto nie słuchać takiej, a nie innej
        muzyki.Chętnie też odwróciłbym to, co napisał As: Odbiorcami tej twórczości są
        ludzie, którzy po Biblię nigdy nie sięgneliby, gdyby nie ta ciężka muza. Ogólnie
        rzecz biorąc, są to długowłosi w skórach, którzy nie mieli pojęcia o tym, co
        pisze Biblia, dopóki nie dowiedzieli się, że istnieje zespół Tymoteusz.Dla mnie
        jest to takie nieszczere.
        Może być? Każdy sięga po muzykę taką, a nie inną z różnych powodów. Czy są powody
        gorsze od innych? Czy jeśli te, jak to nazwałeś panienki z oazy, odczuwają radość
        z przebywania na koncertach Tymoteusza, to co? Są nieszczere, bo nie znają
        klasyki gatunku? A czy ty oglądając film w tv, nie powinieneś czasem zapoznać się
        z historią kina? A jeśli o muzyce mowa, to czy znasz już dobrze twórczość Bacha?
        Bo jak nie, to nie waż się włączać żadnych płyt jakichkolwiek grajków.
        >
        >

      • egon_olsen Chrzescijanie satanisci i inni 09.06.02, 17:51
        Religia i muzyka bardzo często łączone były ze sobą razem. Dość ciekawa
        sytuacja ma miejsce w metalu. Mamy przecież odłam, który nazywa się black
        metal, przeważająca część zespołów death metalowych - oni deklarują się jako
        sataniści. Tylko często tak naprawdę są to chwyty reklamowe (vide temat wątku o
        chrześcijańskiej muzyce) - kolesie malują twarze, smarują się krwią itd. itp. W
        swojej ideologii odwołują się do La Veya - starego kabareciarza, aktora, który
        z nudów założył sobie Kościół Szatana, napisał Biblię Szatana (jest ona niczym
        innym jak spłaszczeniem filozofii Nietzschego). To naprawdę śmieszne jest... A
        jeszcze bardziej śmieszne jest, że jak zapytasz gnojka czy jest satanistą to ci
        odpowie:
        1. Nie!!!! Ja słucham tej muzyki bo mi się podoba (typ nieśmiały, boi się
        przyznać że tanie teksty o krwi kota na klatce schodowej robią na nim wrażenie)
        2. Tak! Wierzę w to głęboko, a muzyka pozwala mi to zrozumieć (więc noszę
        prześmieszne koszulki z kościotrupami, kradnę babci krzyżyk i wieszam go na
        szyi na odwrót, a w sklepie pod Pałacem Kultury kupuje pentagram, no i Biblię
        Szatana oczywiście).
        To jest niegroźne. O ile dzieciaki nie traktuja tego poważnie i w pewnym
        momencie po prostu zdają sobie sprawę że to śmieszne i niepoważne. Gorzej jeśli
        ktoś się w to wciąga i zostaje w tym na dłużej...
        A wracając do chrześcijaństwa w muzyce... Co jak co, ale wydaje mi się że jest
        ono DUŻO bardziej autentyczne niż ów opisany przeze mnie quasi satanizm. To co
        robi Budzyński, Litza zasługuje na szacunek. Bo oni są autentyczni. Troszkę
        razi Maleo, który jakoś wydaje się być na doczepkę. Ale warto jeszcze wspomnieć
        o tym co robi zespół P.O.D. Czy ktoś wczytywał się w ich teksty? Alive to tak
        piękna pochwała życia....
        • Gość: este Re: Chrzescijanie satanisci i inni IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.02, 18:53
          dobrze napisane!
          • Gość: Pradera Re: Chrzescijanie satanisci i inni IP: *.acn.waw.pl 10.06.02, 09:09
            Ale powierzchowne. To samo mógłbym napisać z pozycji deathowca o christ-rocku.
            Co ty wiesz o ciemnej stronie? Takie same dzieciaki są po obu - jedne z
            odwroconymi krzyzykami na piersi, drugie z normalnymi, ale ja nie mam wgladu w
            ich umysly i nie moglbym powiedziec, ktorzy sa bardziej autentyczni. Dla mnie
            to wszystko jest ta sama zabawa.
            • egon_olsen Re: Chrzescijanie satanisci i inni 14.06.02, 17:56
              Powierzchowne? Stary! Ja sam przeszedlem taki etap w swoim zyciu. Ale zeby nie byc goloslownym. Oto porownanie. Na poczatek nasz kwiat black metalu czyli zespol Christ Agony [swoja droga to super muza wink]:

              God You Were A Martyr
              Not Worth Praying
              Your Grave Won't Be Adorned
              With Flowers
              But With Infants Of Blood

              Satan Touched The Dawn
              And Devoted The Sky
              To His Powers
              The Sky Born In The Blood
              But Out Wedlock

              God, I Scoff At Your Wars
              Cause You Graves Been Spat With Fire
              You Won't Be Eternity
              You Won't Be Nothingness

              Now
              Now Satan's Coronation

              A teraz dla porownania P.O.D. "Alive"

              Everyday is a new day
              I?m thankful for every breath I take
              I won?t take it for granted
              So I learn from my mistakes
              It?s beyond my control, sometimes it?s best to let go
              Whatever happens in this lifetime
              So I trust in love
              You have given me peace of mind
              chorus:
              I feel so alive for the very first time
              I can?t deny you
              I feel so alive
              I feel so alive for the very first time
              And I think I can fly

              Sunshine upon my face
              A new song for me to sing
              Tell the world how I feel inside
              Even though it might cost me everything
              Now that I know this, so beyond, I can?t hold this
              I can never turn my back away
              Now that I?ve seen you
              I can never look away

              Now that I know you (I could never turn my back away)
              Now that I see you (I could never look away)
              Now that I know you (I could never turn my back away)
              Now that I see you (I believe no matter what they say)

              Czy to jest powierzchowne co napisalem o szatanach muzycznych? Chyba jednak nie....
        • jasiek666 Re: Chrzescijanie satanisci i inni 10.06.02, 13:18
          egon_olsen napisał(a):


          > (więc noszę
          > prześmieszne koszulki z kościotrupami, kradnę babci krzyżyk i wieszam go na
          > szyi na odwrót, a w sklepie pod Pałacem Kultury kupuje pentagram, no i Biblię
          > Szatana oczywiście).

          Uwierz mi, ze uwieszenie babcinego krzyzyka na odwrót wcale nie jest takie łatwe.
          Trzeba przecież wywiercić otwór z drugiej strony i w dodatku zrobic to bardzo
          precyzycjnie, bo inaczej krzyzyk będzie krzywo wisiał.
          • Gość: este Re: Chrzescijanie satanisci i inni IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 12.06.02, 16:07
            jasiek666 napisał(a):

            > egon_olsen napisał(a):
            >
            >
            > > (więc noszę
            > > prześmieszne koszulki z kościotrupami, kradnę babci krzyżyk i wieszam go n
            > a
            > > szyi na odwrót, a w sklepie pod Pałacem Kultury kupuje pentagram, no i Bib
            > lię
            > > Szatana oczywiście).
            >
            > Uwierz mi, ze uwieszenie babcinego krzyzyka na odwrót wcale nie jest takie łatw
            > e.
            > Trzeba przecież wywiercić otwór z drugiej strony i w dodatku zrobic to bardzo
            > precyzycjnie, bo inaczej krzyzyk będzie krzywo wisiał.

            czy sztan się obrazi, jak odwrócony krzyżyk bedzie wisiał krzywo ?
            smile))


            • jasiek666 Re: Chrzescijanie satanisci i inni 12.06.02, 16:11
              Krzywo wiszący krzyżyk jest jedynie lekko przechylony, a nie odwrócony.
              Z resztą nie mogę pisac zbyt dużo, bo moja babcia też tu czasami zagląda.
        • Gość: Orc Nietzsche IP: *.chem.uni.wroc.pl 12.06.02, 18:23
          Protestuję przeciw mieszaniu tego kontrowersyjnego ale wybitnego myśliciela w
          La Vey-owski biznes. Oczywiste jest, że nieudolny parodysta chrześcijaństwa La
          Vey reprezentował to, czego Nietzsche najbardziej nienawidził - "człowieka
          ostatniego". Facet ( Frycek znaczy ) musi się w grobie przewracać.
    • Gość: Kazek Re: Muzyka chrześcijańska czy chwyt reklamowy... IP: *.echostar.pl 07.06.02, 21:29
      Te krzescijanskie zespoły chętnie wykorzystują media, wszystko mają
      ułatwione.... niby nic w tym złego, ale boli mnie to, że to środowisko nie daje
      nic w zamian. Przeciez kościół gdyby mógł, to by wszystkie pozostałe zespoły
      rockowe + np. ludzi typu Owsiak utopił w szklance wody. I ta cała prawicowość,
      koncerty typu "Rock przeciwko komunizmowi" (w połowie lat 90-tych), to jakieś
      takie obłudne.
      • Gość: Pradera Do temurJA IP: *.acn.waw.pl 07.06.02, 22:29
        Osobiście współczuję wink ale nie przejmowałbym się na twoim miejscu tym, że
        słuchasz 'grzesznej' muzyki. Mam kumpla bardzo konserwatywnego katolika który
        od czasu do czasu wrzuca sobie Marduka albo Deicide'a... ja nie wiem, jak on to
        robi, ale robi. Więc nie widzę problemu.
      • Gość: este Re: Muzyka chrześcijańska czy chwyt reklamowy... IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.02, 15:40
        Gość portalu: Kazek napisał(a):

        > Te krzescijanskie zespoły chętnie wykorzystują media, wszystko mają
        > ułatwione....

        o czym ty mówisz? jakie media? chyba, że Ich Troje to zespół chrześcijańskismile
        No może Arke noego to często pokazywali - tu się zgodzę, ale nie sądze by Lica z
        Malejonkiem o to specjalnie zabiegali i bulili grubą kasę prezesowi
        Kwiatkowskiemu.
        Choć fakt, koniunktura na "rock chrześcijański" jest niezła, ale jak mamy w
        kraju 98 % katolików to nie ma się czemu dziwić

        >niby nic w tym złego, ale boli mnie to, że to środowisko nie daje
        > nic w zamian.

        o co Ci konkretnie chodzi?

        > Przeciez kościół gdyby mógł, to by wszystkie pozostałe zespoły
        > rockowe + np. ludzi typu Owsiak utopił w szklance wody.

        chyba się nie spodziewasz, że Kościół przekona się do Vadera smile

        I ta cała prawicowość, > koncerty typu "Rock przeciwko komunizmowi" (w połowie
        lat 90-tych), to jakieś takie obłudne.

        W połowie lat osiemdziesiątych raczej takiego koncertu by nie zagrali, a rock w
        Polsce zawsze był bardziej prawicowy, więc nie wiem czemu robisz z tego zarzut.
        To na "zgniłym zachodzie" różni rockowcy mieli i mają lewicowe poglądy - weźmy
        np. Clash, J. Biafrę (DK) czy Manu Chao, że już o bardziej znanych nie wspomnę
        Nie mieli biedactwa okazji pomieszkać w krainie swoich marzeń - ZSRR, dlatego im
        wybaczam, bo nie wiedzą co czynią.

        Poza tym organizowało się w latach 90-tych również koncerty "muzyka przeciwko
        faszyzmowi" (co za obłuda! a co oni robili w '39) to co Ci przeszkadza "rock
        przeciw komunie". Zresztą obecnie zarówno faszystowskie jak i komunistyczne
        poglądy to w Polsce margines.

        Ale zapewne nie wiesz też, że na ostatniej płycie Armii jest umieszczone
        logo "Muzyka Przeciwko Rasizmowi" - jak powszechnie wiadomo jest to akcja
        ultraprawicowej Młodzieży Wszechpolskiej, obecnie w ramach LPR smile))

        Zresztą kato-rockowcy ostatnio nie za bardzo uczesticzą w jakichś politycznych
        akcjach (ostatnio zbłaźnili się 5 lat temu popieraniem AWS-u). Zauważyli chyba,
        że droga do nieba nie wiedzie ani przez AWS ani Ligę Republikańska ani przez SLDsmile
        Amen.



        • Gość: Kazek Re: Muzyka chrześcijańska czy chwyt reklamowy... IP: 2.2.STABLE* / *.echostar.pl 10.06.02, 22:30
          >
          > > Te krzescijanskie zespoły chętnie wykorzystują media, wszystko mają
          > > ułatwione....
          >
          > o czym ty mówisz? jakie media? chyba, że Ich Troje to zespół chrześcijańskismile
          > No może Arke noego to często pokazywali - tu się zgodzę, ale nie sądze by Lica
          > z
          > Malejonkiem o to specjalnie zabiegali i bulili grubą kasę prezesowi
          > Kwiatkowskiemu.
          > Choć fakt, koniunktura na "rock chrześcijański" jest niezła, ale jak mamy w
          > kraju 98 % katolików to nie ma się czemu dziwić

          ja chciałbym zwrócić uwagę, ż każdy inny zespół, który sprzedałby tak mało płyt,
          jak Armia w przypadku Triodante czy Duch musiałby iśc do normalnej pracy, ale
          ponieważ są to zespoły katolickie, to mogły sie utrzymac mimo braku
          zainteresowania. Najczęsciej odbywa się to w ten sposób, że graja one sporo
          koncertów, za które płacą z podpuszczenia proboszczów różne rady miasta. A moża
          ja jako podatnik wolałbym zapłacić za koncert Dezertera?
          >
          > >niby nic w tym złego, ale boli mnie to, że to środowisko nie daje
          > > nic w zamian.
          >
          > o co Ci konkretnie chodzi?

          własnie o to. Kościół był zawsze wrogi muzyce rockowej, co z punktu widzenia
          kościoła nawet mogę zrozumieć. I dlatego to zjawisko wydaje mi się cyniczne.

          >
          > > Przeciez kościół gdyby mógł, to by wszystkie pozostałe zespoły
          > > rockowe + np. ludzi typu Owsiak utopił w szklance wody.
          >
          > chyba się nie spodziewasz, że Kościół przekona się do Vadera smile

          no pewnie że nie smile)

          >
          > I ta cała prawicowość, > koncerty typu "Rock przeciwko komunizmowi" (w połow
          > ie
          > lat 90-tych), to jakieś takie obłudne.
          >
          > W połowie lat osiemdziesiątych raczej takiego koncertu by nie zagrali,

          no widzisz, a ja znam takich, co grali. Tymczasem wtedy Budzyński twierdził, że
          twórczość zaangażowana w ogóle go nie interesuje. Potem się zainteresował smile)


          a rock w
          >
          > Polsce zawsze był bardziej prawicowy, więc nie wiem czemu robisz z tego zarzut.

          coś Ty? Kto był prawicowy? pewnie daloby sie znaleźć jakies przypadki, co zreszta
          wynika z paranoi jaką był komunizm, ale żeby tak generalnie??? Kto był prawicowy?
          Kult? T.Love? Dezerter? Hołdys który parę lat temu kipiał złośią, gdy KPN uzył
          fragmentu Hndrixa w swej reklamówce wyborczej? Swoją droga prawicowość rocka
          zawsze będzie dla mnie paranoja, bo pomijając polityke sensu stricto, to rock
          jest po prostu z natury obrazoburzcy obyczajowo (i bardzo dobrze), co do
          prawicowości pasuje jak pięść do nosa. Prawicowy rocko to jak zytuacja z tanga
          Mrożka, gdzie młodzież ma poglądy konserwatywne. Tylko przypominam, że w Tandu w
          rezultacie wygrywa Edek. I właśnie teraz w Polsce wygrywa Edek. Nazywa się
          Lepper.
          To że większośc rockmanów była przeciw komunie, to absolutnie nie znaczy, że
          mieli prawicowe poglądy.

          >
          > To na "zgniłym zachodzie" różni rockowcy mieli i mają lewicowe poglądy - weźmy
          > np. Clash, J. Biafrę (DK) czy Manu Chao, że już o bardziej znanych nie wspomnę
          > Nie mieli biedactwa okazji pomieszkać w krainie swoich marzeń - ZSRR, dlatego i
          > m
          > wybaczam, bo nie wiedzą co czynią.

          Nie przypominam sobie, żeby Biafra czy The Clash kiedykolwiek wypowiedzieli się z
          sympatią dla ZSRR, wprost wprzeciwnie, znam wypowiedzi Biafry bardzo rozsądne pod
          tym względem. Za to znam tez wypowiedzi polskich katorockowców będące wyrazem
          sympatii dla np. pinocheta. I to jest dopiero paranoja. Troche inaczej jest z
          Manu Chao, ale tu wchodzi w grę konotacja geograficzn tam po prostu była
          dyktatura prawicowa, i stą takie rzeczy, ktore faktycznie u nas mogą zadziwiać.
          Ale ja byłem w Barcelonie na pięknym placu naszoącym po dziś dzień imię Karola
          Marksa, i dla mnie to jest dziwaczne, ale rozumiem ich punkt widzenia. Pamiętaj
          że Manu Chao pochodzi z rodziny emigrantów hiszpańskich mieszkających pod
          Paryżem.

          >
          > Poza tym organizowało się w latach 90-tych również koncerty "muzyka przeciwko
          > faszyzmowi" (co za obłuda! a co oni robili w '39) to co Ci przeszkadza "rock
          > przeciw komunie". Zresztą obecnie zarówno faszystowskie jak i komunistyczne
          > poglądy to w Polsce margines.

          W 39'rocku muzyki rockowej jeszcze niestety nie wynaleziono. Coś w tym jest co
          piszesz, ale nie do końca się zgadzam. w komunizm, to nie wierzy nawet L. Miller,
          natomiast co do faszyzmu, to przypominam, że mamy kilkudziesięciu posłów LPR.
          Dodaj do tego posłów Leppera i jego Lepperjugend, co poniektóre jednostki z PiS a
          nawet PSL ("Grunwald"...) i to przestaje być zabawne. Gdy ktoś organizuje
          koncerty przeciwko faszyzmowi, to przecież oczywiste, że nie ma na myśli Adolfa,
          ale Le pena, heidera, jankowskiego...

          >
          > Ale zapewne nie wiesz też, że na ostatniej płycie Armii jest umieszczone
          > logo "Muzyka Przeciwko Rasizmowi" - jak powszechnie wiadomo jest to akcja
          > ultraprawicowej Młodzieży Wszechpolskiej, obecnie w ramach LPR smile))

          fakt ten jest mi znany, podobnie jak udział Armii na II części skladanki "Muzyka
          przeciwko rasizmowi" wydawanej przez stowarzyszenie "Nigdy więcej". Ładny gest.
          Niestety świadczy on również o tym, że trudno być kato-rockowcem i nie być
          schizofrenikiem smile)

          >
          > Zresztą kato-rockowcy ostatnio nie za bardzo uczesticzą w jakichś politycznych
          > akcjach (ostatnio zbłaźnili się 5 lat temu popieraniem AWS-u). Zauważyli chyba,
          >
          > że droga do nieba nie wiedzie ani przez AWS ani Ligę Republikańska ani przez SL
          > Dsmile

          święte słowa!

          > Amen.
          >

          pozdrawiam!


          • Gość: este Re: Muzyka chrześcijańska czy chwyt reklamowy... IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 12.06.02, 17:56
            Gość portalu: Kazek napisał(a):

            > >
            > > > Te krzescijanskie zespoły chętnie wykorzystują media, wszystko mają
            > > > ułatwione....
            > >
            > > o czym ty mówisz? jakie media? chyba, że Ich Troje to zespół chrześcijańsk
            > ismile
            > > No może Arke noego to często pokazywali - tu się zgodzę, ale nie sądze by
            > Lica
            > > z
            > > Malejonkiem o to specjalnie zabiegali i bulili grubą kasę prezesowi
            > > Kwiatkowskiemu.
            > > Choć fakt, koniunktura na "rock chrześcijański" jest niezła, ale jak mamy
            > w
            > > kraju 98 % katolików to nie ma się czemu dziwić
            >
            > ja chciałbym zwrócić uwagę, ż każdy inny zespół, który sprzedałby tak mało płyt
            > ,
            > jak Armia w przypadku Triodante czy Duch musiałby iśc do normalnej pracy, ale
            > ponieważ są to zespoły katolickie, to mogły sie utrzymac mimo braku
            > zainteresowania. Najczęsciej odbywa się to w ten sposób, że graja one sporo
            > koncertów, za które płacą z podpuszczenia proboszczów różne rady miasta. A moża
            > ja jako podatnik wolałbym zapłacić za koncert Dezertera?

            ja jako podatnik wolałbym zeby nie szły one ani na Dezertera ani katorockowów, za
            to były mniejsze, wtedy byłoby mnie stać, aby sobie pójść na każdy koncert
            i obyło by się bez sięgania do cudzej kieszeni

            zwróć uwagę, że w Polsce zdecydowaną większość stanowią katolicy, a w demokracji
            większość rządzi i rozdaje kasę (wpierw zrabowaną przez państwo) według swojego
            widzimisię, więc póki co nie widzę szans na dotacje dla dezertera

            Wracając do tematu - cały czas uważam, że "cudowne nawrócenia" Licy, Budzego czy
            Malejonka są szczere, od zawsze mieli oni przecież jakieś religijne ciągotki, no
            i w końcu pojechali na maxa smile
            a że przy okazji dobrze na tym wyszli finansowo i mają wszystko ułatwione, to
            dlatego, że mieszkają w Polsce

            poza tym nie za bardzo chyba śledzisz fenomen katorocka
            wydaje mi się, że jest to obecnie dość popularny nurt, zwłaszcza wśród młodych
            ludzi (mama chętnie da kase na krześcijański koncert), wielu to naprawdę łyka
            (spotkasz ich też na tym forumsmile
            może nawet urodzi się z tego jakaś nowa subkultura (kato-punk? smile))

            jestem też pewien, że Armia czy 2 Tm ileśtam sprzedaje duuużo więcej płyt niz
            dajmy na to wspomniany dezerter


            > > >niby nic w tym złego, ale boli mnie to, że to środowisko nie daje
            > > > nic w zamian.
            > >
            > > o co Ci konkretnie chodzi?
            >
            > własnie o to. Kościół był zawsze wrogi muzyce rockowej, co z punktu widzenia
            > kościoła nawet mogę zrozumieć. I dlatego to zjawisko wydaje mi się cyniczne.

            nie sądzę


            > > a rock w Polsce zawsze był bardziej prawicowy, więc nie wiem czemu robisz z
            tego zarzut.
            >
            > coś Ty? Kto był prawicowy? pewnie daloby sie znaleźć jakies przypadki, co zresz
            > ta
            > wynika z paranoi jaką był komunizm, ale żeby tak generalnie??? Kto był prawicow
            > y?
            > Kult? T.Love? Dezerter?

            Bardzo dobre przykłady!!!
            popatrz na wypowiedzi czy texty Kazika i Muńka, na pewno więcej w nich sympatii
            do prawicy niż lewicy (zwłaszcza w kwestiach gospodarczych, ale nie tylko)
            a poza tym nie wiem czy zauważyłeś, ale Muniek chyba chce zostać katorockowcem!

            Dezerterzy są bardziej neutralni (dowalają tym z prawa jak i z lewa),
            nie posądzałbym ich o sympatie do idei lewicowych, bo to bardzo rozsądni kolesie


            > Swoją droga prawicowość rocka
            > zawsze będzie dla mnie paranoja, bo pomijając polityke sensu stricto, to rock
            > jest po prostu z natury obrazoburzcy obyczajowo (i bardzo dobrze), co do
            > prawicowości pasuje jak pięść do nosa.

            może i tak,
            ale utożsamiasz prawicowość tylko z jej jednym aspektem, i akurat pod tym względem
            jest tam wiele oszołomstwa

            to, że jest obrazoburczy nie oznacza też, że jest lewicowy

            tu trzeba by raczej używać pojęć: liberalny - konserwatywny,
            a nie lewicowy - prawicowy

            >Prawicowy rocko to jak zytuacja z tanga
            > Mrożka, gdzie młodzież ma poglądy konserwatywne.

            chwileczkę, chyba, nie uważasz, że muniek, kazik, budzy, lica, waglewski czy
            kora to młodzież ?! (choc ta ostatnia wygląda całkiem młodo jak na swoje ..)

            rock się zestarzał
            a z wiekiem poglądy się zmieniają


            > Tylko przypominam, że w Tandu
            > w
            > rezultacie wygrywa Edek. I właśnie teraz w Polsce wygrywa Edek. Nazywa się
            > Lepper.
            > To że większośc rockmanów była przeciw komunie, to absolutnie nie znaczy, że
            > mieli prawicowe poglądy.

            oczywiście, że masz rację

            w ogóle co to jest "lewica" a co "prawica" - trzeba by najpierw zdefiniowac te
            pojecia,
            ostatnio się to trochę poplątało
            no bo jak AWS to miała byc prawica to ja dziękuję
            (odkąd to związek zawodowy jest prawicowy???)
            oni byli bardziej lewicowi niz SLD

            teraz już rozumiesz - ja przywiązują większą wagę do innego aspektu lewicowości i
            prawicowości, dlatego się nie możemy porozumieć

            a tak naprawdę to się z sobą zgadzamysmile))

            > >
            > > To na "zgniłym zachodzie" różni rockowcy mieli i mają lewicowe poglądy - w
            > eźmy
            > > np. Clash, J. Biafrę (DK) czy Manu Chao, że już o bardziej znanych nie wsp
            > omnę
            > > Nie mieli biedactwa okazji pomieszkać w krainie swoich marzeń - ZSRR, dlat
            > ego i
            > > m
            > > wybaczam, bo nie wiedzą co czynią.
            >
            > Nie przypominam sobie, żeby Biafra czy The Clash kiedykolwiek wypowiedzieli się
            > z
            > sympatią dla ZSRR, wprost wprzeciwnie, znam wypowiedzi Biafry bardzo rozsądne p
            > od
            > tym względem.

            oczywiście było to z mojej strony świadome przegięcie,
            chodzi mi o to, że moim zdaniem nie da się wcielić ideałów Marksa w życie -
            Polacy się o tym przekonali na własnej skórze,
            niektorzy lewacy ciągle mają nadzieję, że może istniec ZSRR z ludzką twarzą,
            a jest to po prostu niemożliwe, bo wtedy wszyscy by musieli podzielać ich zdanie
            a to sie da zrobić tylko siłą
            dlatego uważam, ze to niedobrze, gdy rock jest skrajnie lewicowy

            np. to, że goście z RATM noszą czerwone gwiazdy na koszulkach jest po prostu
            żałosne,
            ale mimo to lubię RATM, Clash czy Manu Chao za muzykę (a do ich poglądów jest mi
            rownie daleko jak do chrzescijaństwa budzyńskiego)

            > Za to znam tez wypowiedzi polskich katorockowców będące wyrazem
            > sympatii dla np. pinocheta. I to jest dopiero paranoja.

            O ile wiem przed pinochetem komuniści mordowali tam zakonnice, nie ma się tu co
            dziwić kato-rockowcom,
            historia nie jest czarno-biała (choć tak to wygląda na starych filmach smile))


            > natomiast co do faszyzmu, to przypominam, że mamy kilkudziesięciu posłów LPR.
            > Dodaj do tego posłów Leppera i jego Lepperjugend, co poniektóre jednostki z PiS
            > a
            > nawet PSL ("Grunwald"...) i to przestaje być zabawne.

            to by nawet było zabawne, reality show pt. "Obrady sejmu" jest obecnie bez
            wątpienia najbardziej śmiesznym tego typu programem w polskiej telewizji

            niestety, gdy dochodzi do naszej świadomości fakt, że ci ludzi uchwalają dla nas
            prawo, to raczej zbiera się na płacz


            >Gdy ktoś organizuje
            > koncerty przeciwko faszyzmowi, to przecież oczywiste, że nie ma na myśli Adolfa
            > ,
            > ale Le pena, heidera, jankowskiego...

            Le Pen czy Heider to faszyzujący populiści,
            zaliczanie ich do prawicy jest umowne i nie do końca odpowiada prawdzie


            ciekawe kiedy zaczną się koncerty "rock przeciw Lepperowi", trza się spieszyc,
            póki wódz nie zabronił smile))


            pozdrawiam
            • Gość: Kazek Re: Muzyka chrześcijańska czy chwyt reklamowy... IP: 2.2.STABLE* / *.echostar.pl 16.06.02, 22:20
              każdy inny zespół, który sprzedałby tak mało
              ) płyt
              ) ) ,
              ) ) jak Armia w przypadku Triodante czy Duch musiałby iśc do normalnej pracy,
              ) ale
              ) ) ponieważ są to zespoły katolickie, to mogły sie utrzymac mimo braku
              ) ) zainteresowania. Najczęsciej odbywa się to w ten sposób, że graja one spor
              ) o
              ) ) koncertów, za które płacą z podpuszczenia proboszczów różne rady miasta. A
              ) moża
              ) ) ja jako podatnik wolałbym zapłacić za koncert Dezertera?
              )
              ) ja jako podatnik wolałbym zeby nie szły one ani na Dezertera ani katorockowów,
              ) za
              ) to były mniejsze, wtedy byłoby mnie stać, aby sobie pójść na każdy koncert
              ) i obyło by się bez sięgania do cudzej kieszeni

              a z tym się zgadzam w 100 %, pod warunkiem, że od tej zasady nie będzie wyjatków.


              )
              ) zwróć uwagę, że w Polsce zdecydowaną większość stanowią katolicy, a w demokracj
              ) i
              ) większość rządzi i rozdaje kasę (wpierw zrabowaną przez państwo) według swojego
              )
              ) widzimisię, więc póki co nie widzę szans na dotacje dla dezertera

              w Polsce większoś to ochrzczeni w wieku 1 miesiąca, których o zdanie nikt nie
              pyta. zreszta pewnie masz rację, ale to i tak nie usprawiedliwia dofinansowywania
              tylko jednej grupy artystów, których nie popiera nawet rynek. Co to ma wspólnego
              z demokracją? Z dezerterem oczywiście żartowałem, ale tez masz rację - myslę, że
              w gruncie rzeczy to na całe szczęście dla Dezertera.

              )
              ) Wracając do tematu - cały czas uważam, że "cudowne nawrócenia" Licy, Budzego cz
              ) y
              ) Malejonka są szczere, od zawsze mieli oni przecież jakieś religijne ciągotki, n
              ) o
              ) i w końcu pojechali na maxa smile
              ) a że przy okazji dobrze na tym wyszli finansowo i mają wszystko ułatwione, to
              ) dlatego, że mieszkają w Polsce

              ich nawrócenia są szczere. Dalsze komentarze do rzeczywistości nie. Np. czytałem
              wypowiedzi Budzynskiego, w których dziwił się bardzo, że teraz mu idzie lepiej
              finansowo, niż kiedy Armia była u szczytu popularności. A przecież wie, z czego
              to wynika. Własnie z popracie instytucjonalnego. Na pewno nie z Bożej pomocy.


              )
              ) poza tym nie za bardzo chyba śledzisz fenomen katorocka

              w sumie fakt

              ) wydaje mi się, że jest to obecnie dość popularny nurt, zwłaszcza wśród młodych
              ) ludzi (mama chętnie da kase na krześcijański koncert), wielu to naprawdę łyka
              ) (spotkasz ich też na tym forumsmile
              ) może nawet urodzi się z tego jakaś nowa subkultura (kato-punk? smile))

              taka subkultura już istnieje. To jak kiedyś z promocja piwa 10,5. Wielu ludzi
              chce miec takie buntownicze emploi, ale żeby był to bunt bezpieczny, żeby mama
              pochwaliła etc. Wtym sensie trafiasz w dziesiątkę. Ale nie ratuje to w moich
              oczach artystycznej strony przedsięwzięcia, którego podstawy są koślawe.


              )
              ) jestem też pewien, że Armia czy 2 Tm ileśtam sprzedaje duuużo więcej płyt niz
              ) dajmy na to wspomniany dezerter

              Duch I triodante na pewno nie tyle, co dezerter wtedy sprzedawał. Ja w sumie
              jestem dość blisko tych zagadnień wink)

              Kościół był zawsze wrogi muzyce rockowej, co z punktu widzen
              ) ia
              ) ) kościoła nawet mogę zrozumieć. I dlatego to zjawisko wydaje mi się cyniczn
              ) e.
              )
              ) nie sądzę

              otóz jak najbardziej


              Kto był prawicowy? pewnie daloby sie znaleźć jakies przypadki, co
              ) zresz
              ) ) ta
              ) ) wynika z paranoi jaką był komunizm, ale żeby tak generalnie??? Kto był pra
              ) wicow
              ) ) y?
              ) ) Kult? T.Love? Dezerter?
              )
              ) Bardzo dobre przykłady!!!
              ) popatrz na wypowiedzi czy texty Kazika i Muńka, na pewno więcej w nich sympatii
              )
              ) do prawicy niż lewicy (zwłaszcza w kwestiach gospodarczych, ale nie tylko)
              ) a poza tym nie wiem czy zauważyłeś, ale Muniek chyba chce zostać katorockowcem!

              cholipka, nie zauwazyłe. Kazik faktycznie przeszadł pare faz, ale jak sobie np.
              przypomne, że jest pierwszym rockmanem, ktory oficjalnie opublikowal w Polsce
              utwór antyklerykalny... Co do gospodarki to tym bardziej masz rację, ale chyba mi
              nie powiesz, że program polityczny AWS czy tym bardziej LPR to program prawicowy?
              przecież to jakaś dziwaczna metafizyczna forma socjalizmu. Zgoda, ja też się
              dziwię smile)

              )
              ) Dezerterzy są bardziej neutralni (dowalają tym z prawa jak i z lewa),
              ) nie posądzałbym ich o sympatie do idei lewicowych, bo to bardzo rozsądni koles
              ) ie

              własnie. Ale jednak sympatie lewicowe mają. Co nie znaczy, że kochają Millera. I
              dlatego dowalają właśnie tym z lera też. Po prostu w takim kraju jak Polska ci z
              lewa mają tyle wspólnego z lewicowością, co własnie ja z katorockiem.

              )
              )
              ) ) Swoją droga prawicowość rocka
              ) ) zawsze będzie dla mnie paranoja, bo pomijając polityke sensu stricto, to r
              ) ock
              ) ) jest po prostu z natury obrazoburzcy obyczajowo (i bardzo dobrze), co do
              ) ) prawicowości pasuje jak pięść do nosa.
              )
              ) może i tak,
              ) ale utożsamiasz prawicowość tylko z jej jednym aspektem, i akurat pod tym wzglę
              ) dem
              ) jest tam wiele oszołomstwa

              to pewnie wynika z mojej polskiej narodowości, i tego, że obserwuję akurat polską
              prawicę.

              )
              ) to, że jest obrazoburczy nie oznacza też, że jest lewicowy

              nie zawsze, ale czasem tak
              )

              ) tu trzeba by raczej używać pojęć: liberalny - konserwatywny,
              )
              ) a nie lewicowy - prawicowy

              wiesz, dla mnie ten cały podział lewica - prawica to w ogóle jest archaik z XIX
              wieku, używam tych terminów tylko po to, by w ogóle sie jakoś dogadywać. Dla mnie
              dobrym podziałem jest Isaaka Belin społeczeństwo otwarte - spoleczenstwo
              zamknięte. Nie sądzę, aby katorockowcy zbliżali nas do otwartego, ale mam
              nadzieję się mylić.

              )
              ) )Prawicowy rocko to jak zytuacja z tanga
              ) ) Mrożka, gdzie młodzież ma poglądy konserwatywne.
              )
              ) chwileczkę, chyba, nie uważasz, że muniek, kazik, budzy, lica, waglewski czy
              ) kora to młodzież ?! (choc ta ostatnia wygląda całkiem młodo jak na swoje ..)
              )
              ) rock się zestarzał
              ) a z wiekiem poglądy się zmieniają

              ja akurat w tym momencie nie o nich, tylko generalizując.
              na szczęscie troche młodych jeszcze rocka gra, nie wszyscy ściemniają grając
              techno na katarynkach

              )
              ) w ogóle co to jest "lewica" a co "prawica" - trzeba by najpierw zdefiniowac te
              ) pojecia,
              ) ostatnio się to trochę poplątało
              ) no bo jak AWS to miała byc prawica to ja dziękuję
              ) (odkąd to związek zawodowy jest prawicowy???)
              ) oni byli bardziej lewicowi niz SLD

              no właśnie, ale to już się dogadaliśmy smile))

              )
              ) teraz już rozumiesz - ja przywiązują większą wagę do innego aspektu lewicowości
              ) i
              ) prawicowości, dlatego się nie możemy porozumieć
              )
              ) a tak naprawdę to się z sobą zgadzamysmile))

              właśnie. smile)

              ) oczywiście było to z mojej strony świadome przegięcie,
              ) chodzi mi o to, że moim zdaniem nie da się wcielić ideałów Marksa w życie -
              ) Polacy się o tym przekonali na własnej skórze,
              ) niektorzy lewacy ciągle mają nadzieję, że może istniec ZSRR z ludzką twarzą,
              ) a jest to po prostu niemożliwe, bo wtedy wszyscy by musieli podzielać ich zdani
              ) e
              ) a to sie da zrobić tylko siłą
              ) dlatego uważam, ze to niedobrze, gdy rock jest skrajnie lewicowy

              słusznie. Tym bardziej że w krajach o cenzurze, gdzie nie ma paszportów, praw
              obywatela, trudno mówic o rozwoju muzyki rockowej. W tym sensie Polska lat 80-
              tych i tak była jakims fenomenem.

              )
              ) np. to, że goście z RATM noszą czerwone gwiazdy na koszulkach jest po prostu
              ) żałosne,
              ) ale mimo to lubię RATM

              coś w tym jest, co piszesz...

              , Clash czy Manu Chao za muzykę (a do ich poglądów jest m
              ) i
              ) rownie daleko jak do chrzescijaństwa budzyńskiego)

              ja bym mimo wszystko Manu Chao bronił. Taka sytuacja, jak się facet przemieszcze
              między Meksykiem Kolumbia a Hiszpanią to może mieć inne spojrzenie. Na
              fantastycznym koncercie w Warszawie ma szczęscie z polityką nie przesadzał smile))

              )
              ) ) Za to znam tez wypowiedzi polskich katorockowców będące wyrazem
              ) ) sympatii dla np. pinocheta. I to jest dopiero paranoja.
              )
              ) O ile wiem przed pinochetem komuniści mordowali tam z
          • Gość: Orc Prawicowy rock IP: *.chem.uni.wroc.pl 12.06.02, 18:38
            Oczywiście że jest, tylko, że to prawica specyficzna. National Socialist Black
            Metal ( nasz Graveland ). Nazista Varg Vikernes ( Burzum ). Nurt bliski Nowej
            Prawicy, w wydaniu de Benoista ( Blood Axis, Death In june i podobno też The
            Stranglers ). Cały RAC ( Skrewdriver ). Zwolennicy białych supremacjonistów (
            Rahowa ). Nie chcę się wdawać w dyskusję n/t "prawicy", ale każdy przyzna, że
            wyżej wymienieni są od lewicowości dalecy jak bieguny od równika. Dorzucę
            jeszcze stary Rush, te quasi-Tolkienowskie opowieści na milę śmierdzą
            maskulizmem, białym rasizmem i militaryzmem ( no i Ayn Rand ).
            • Gość: As Re: Prawicowy rock IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 14.06.02, 12:56
              Gość portalu: Orc napisał(a):

              Dorzucę
              > jeszcze stary Rush, te quasi-Tolkienowskie opowieści na milę śmierdzą
              > maskulizmem, białym rasizmem i militaryzmem ( no i Ayn Rand ).

              Ej, czy nie pojechałeś za bardzo? O ile wiem to zespół Rush zaprzeczał wiele
              razy, że ma coś wspólnego z taką iedologią. W ogóle umieszczanie tej grupy w
              szufladce 'muzyka nasiąknięta ideologią' to dla mnie jakaś paranoya.

              pzdr

    • Gość: lemurJA Re: Muzyka chrześcijańska czy chwyt reklamowy... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.02, 16:42
      Tu zgłasza się LEmurJA
      Nie mam problemów w stylu:"Ach!Czy słuchać MY DYING BRIDE czy
      Tymoteusza?!"Słucham tego an co akurat mam ochotę.Aczkolwiek Tymoteusza
      uwielbiam, bo pomógł mi się nawrócić,to nie uważam,że grzechem jest słuchanie
      np.metalu.Ostatnio zasłuchuję się w Pidżamie Porno i pojęcia nie mam czy Bogu
      to przeszkadza,aczkolwiek wątpię.Bo przecież liczy się to czy jestem dobrym
      człowiekiem(a niestety nie jestem) i czy On jest ze mnie zadowolony.To właśnie
      2TM2,3 zachęciło mnie do czytania Pisma,które zawsze wydawało mi się ogromną
      bajką. Podobnie było z Armią.Ci ludzie są wielcy.A czy jest im łatwiej?Nie
      wiem czy czytaliście "Radykalnych".Kto czytał ten wie.Ja nie umiem wyobrazić
      sobie powiedzmy rzesze fanów,które nagle odwracają się od Ciebie lub co gorsza
      plują i szydzą.Nagle pryska czar.Zaczyna się Jezus.
      • Gość: As Re: Muzyka chrześcijańska czy chwyt reklamowy... IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 09.06.02, 17:47
        Aj, kolega chyba jednak troszkę nawiedzony, no chyba że jest to bardzo wczesne
        stadium nawrócenia. Wtedy jestem skłonny zrozumieć słowa wypisywane 'z taką
        lekką dozą naiwności'.

        Pozdrawiam
        • Gość: Lemur Re: Muzyka chrześcijańska czy chwyt reklamowy... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.02, 18:56
          Jeśli chodzi o KOLEGĘ,który zowie się LemurJA to jak wskazuje końcówka "a"
          kolegą on zdecydowanie nie jest.Można bowiem zastosować inny zapis tego
          imienia - Lemuria i all is clear.
          Nawiedzona...mlask,mlask...nieee...kiedyś może tak,z pół roku temu.Teraz to
          coś na kształt samodoskonalenia(ale to nie takie proste jakby mogło się
          zdawać...).Poprostu to brzmienie.Posłuchaj sobie tego głosu(Litza,Budzy czy
          Maleo).Piękne.Ale przecież gdybym jednak była nawiedzona to czy słuchałabym
          np.Pidżamy,Samaela czy My Dying Bride.Nie wiem czy znasz jakiś ich kawałek,ale
          wierz mi (jeśli się nie spotkałeś),że bynajmniej nie jest to muzyka mająca na
          celu wychwalanie BOga.
          NARA
    • Gość: paul Re: Muzyka chrześcijańska czy chwyt reklamowy... IP: 193.0.117.* 10.06.02, 17:07
      Na chrzescijanstwie mozna zarobic. Niezle. Szczegolnie w Polsce. Dlatego nalezy
      wykorzystac szanse, dopoki jest popyt.
      Indywidualne rynki:
      - najwyzszy autorytet moralny
      - muzyka
      - radio, TV, prasa, internet
      - dewocjonalia
      - budownictwo sakralne
      - sakramenty (platne)
      i wiele innych.
      • Gość: Lemuria Re: Muzyka chrześcijańska czy chwyt reklamowy... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.06.02, 14:39
        Samael?A co to Boga obchodziże go słucham?I co punk'a też nie wolno?
        Eeeee...Myślę,że najważniejsze jest bycie dobrym(szerokie pojęcie), a cała
        reszta?Co za różnica czy poguję przy My Dying Bride,kulcie czy Tymoteuszu???
        Przesyłam swój widok z okna.A tak na marginesie to za 1,5 godziny ide właśnie
        na koncert 2TM2,3smile))))
    • Gość: Orc Re: Muzyka chrześcijańska czy chwyt reklamowy... IP: *.chem.uni.wroc.pl 12.06.02, 18:29
      Samael świadczy o lekkiej schizofrenii. Sam jestem jednak jeszcze gorszy, bo
      jako konserwatywny katol ( z naciskiem na pierwszy człon jednak )
      chrześcijańskiego rocka nie trawię zupełnie a ten ciemnostronowy - jak
      najbardziej. Nadrabiam śpiewami cerkiewnymi. Pzdr.
Pełna wersja