Gość: lemurJA
IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl
07.06.02, 20:39
Jestem.Sobie jestem.Zresztą nie tylko sobie,bo innym też jestem.Dla.Od
jakiegoś czasu także po cichu dla NIEGO(Niech was błogosławi).Słucham
2TM2,3,Armii,Miasta,Houk'a i właściwie tego co mi akurat pod walkmana
podejdzie.Nie znaczy to jednak,że na inne rzeczy się zamykam bo uwielbiam MY
Dying Bride,Samael'a,Marley'a,Life of agony,Helmet'a, KULTu(!!!).Czy to można
pogodzić?Myślę,że tak.Ale czy istnieje prawdziwa muzyka chrześcijańska,taka z
potrzeby serca?Uważam,że tak(wystarczy pomyśleć o łódzkim MARSZU DLA
JEZUSA),ale co inni o tym myślą?