Gość: killer queen
IP: *.toya.net.pl
15.03.05, 17:04
Co sadzicie o trwajacej od jakiegos czasu na naszym rynku niezwyklej
popularnosci smooth jazzu, chilloutu, kolysania czy tez innego rodzaju
kojacych dzwiekow? Byc moze wymienione gatunki sa rozne, ale jednak sadze ze
maja wspolny mianownik - relaks, odprezenie.
Polska jest chyba jednym z pierwszych krajow, gdzie szczyty list przebojow
okupuja kompilacje smooth jazzowe, chilloutowe, "Pozytywne Wibracje" itp.
Jako jedni z pierwszych zauwazylismy Michaela Buble, niezwykla popularnoscia
cieszy sie tez Cohen, Cesaria Evora czy ostatnio Ive Mendes. Wsrod polskich
wykonawcow od kilku tygodni nie do pobicia jest Krzysztof Kiljanski, jeszcze
nie tak dawno wszystkich zaskoczyl wielki sukces tez bardzo stonowanej
produkcji Portera i Lipnickiej, bardzo "trendy" sa leniwe dzwieki Smolika czy
Noviki. Plyte w rownie relaksujacym klimacie zapowiada Edyta Gorniak.
Czyzby to byla nowa muzyka srodka Polakow?