Judas Priest - Spodek, 6.4.05 recenzja

07.04.05, 21:42
Juz gdy dochodzilem do Spodka zobaczylem male grupki fanow, ktrorzy
niecierpliwie czekali na koncert legendy metalu. A do koncertu bylo jeszcze
ponad 3 godziny. Z kolega i kolezanka postanowilismy pojsc na piwka by sie
wkrecic w atmosfere. Rowno o 19.30 zespol wszedl na scene. Nie bylo zadnego
supportu, choc mialo grac Turbo.
Na scenie wszystkie swietne zabawki jakie JP uzywa na tej trasie. Gigantyczne
oko, super swiatla, Rob i motocykl, super bylo.
Nowa plyta na zywo wypada swietnie, teraz ja calkiem pokochalem, dawali czadu
az milo. Dobrze ze nie zagrali Turbo Lovera, co robili ostatnio a zamiast
niego dali czadu z Hellriserem, ale czad!! Mialem nadzieje ze zagraja Loch
ness, ale niestety nie zrobili tego. Stary material ladnie wymieszany z nowym.
Painkiller, Breaking The Law, Living After Midnight i wiele inyych wszystko
bylo swietnie zagrane. Ten kto nie byl na koncercie niech zaluje. To bylo
niesamowite.
    • Gość: jik Re: Judas Priest - Spodek, 6.4.05 recenzja IP: *.infocoig.pl / *.crowley.pl 07.04.05, 22:22
      a ja myślalem, że koncert odwołają
      • tomash8 Re: Judas Priest - Spodek, 6.4.05 recenzja 07.04.05, 22:31
        Gość portalu: jik napisał(a):

        > a ja myślalem, że koncert odwołają

        no bo odwołali przeca - www.odyssey.pl
        • szlachtuje_byka Re: Judas Priest - Spodek, 6.4.05 recenzja 07.04.05, 22:34
          tomash8 napisał:

          > Gość portalu: jik napisał(a):
          >
          > > a ja myślalem, że koncert odwołają
          >
          > no bo odwołali przeca - www.odyssey.pl

          No odwolali, odwolali, ale nie moge tego do dzisiaj przebolec. Juz pewnie nigdy
          nie przyjada do Polski. Bo jak sie ma doczynienia z Odyssey to nic nie moze sie
          nigdy udac. A Queen pocinalo w Rzymie w poniedzialek i bylo wszytsko ok, szkoda
          gadacsad
          • tomash8 Re: Judas Priest - Spodek, 6.4.05 recenzja 07.04.05, 23:03
            jakbym wiedzial to bym od razu kupil bilet do Pepików i miał to wszystko w d...
            najlepsze hasło na stronie Odyssey'a - Judas priest wystapi...jeszcze w tym
            roku" kurde nie ma jak szacunek dla fanów....sad nie miałem nic przeciwko
            przełożeniu koncertu, ale na jakiś konkretny termin, a nie "jeszcze w tym roku"!
            • szlachtuje_byka Re: Judas Priest - Spodek, 6.4.05 recenzja 07.04.05, 23:08
              Jasne!! Ja tez bym kupil bilet na czeski koncert gdybym wiedzial ze koncertu nie
              bedzie z winy Odyssey. Ja oddaje bilet. Jak zagraja to na pewno w drugiej
              polowie roku i na pewno znow beda bilety. A co za idiotyczny wymysl Oddysey ze
              bilety mozna oddac tylko do 18.4 !!!! no szlag mnie strzela.
              To Odyssey to badziewie.
            • Gość: greg Re: Judas Priest - Spodek, 6.4.05 recenzja IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.04.05, 19:10
              Stary, a co mają napisać? Przeczytaj sobie oświadczenie menadżerki JP:

              "Unfortunately, we will not be able to reschedule our show (which was cancelled
              by the Polish government due to the death of the Pope) in Katowice at the end
              of this leg of the tour — due to prior commitments this really isn't possible.
              We are very disappointed that this show had to be postponed but totally
              understand that this was done out of respect to the Pope but will definitely
              come back just as soon as we can!! Once we have a confirmed date we will
              announce it here on our website!!"

              Jestem w 100% pewien, że ten koncert się nie odbędzie. Tak samo jak Limp
              Bizkitsmile.
              • Gość: blood Re: Judas Priest - Spodek, 6.4.05 recenzja IP: 195.117.144.* 09.04.05, 20:06
                A ja byłem w Brnie i miałem gdzieś żałobę. 2 godziny ostrego grania, 22
                kawałki.
    • enemyofgod przeniesienie czy odwołanie koncertu? 09.04.05, 21:46
      Z całym szacunkiem, ale odwołano występy polskich artystów i pół biedy, bo są na
      miejscu i zawsze można ich z powrotem ściągnąć. A odwołanie koncertu Judas
      Priest równa się skasowaniu go w ogóle, bo grupa jedzie w trasę dalej i wracać
      do Polski z daleka na pewno nie zechce. Siła wyższa, tylko nie rozumiem manewrów
      Odyssey z tym niezwracaniem biletów po 18 kwietnia. Chcą sobie zaklepać wymaganą
      ilośc ludzi, żeby zespół nadal był zainteresowany występem? Chore to.
    • joseph80 Re: Judas Priest - Spodek, 6.4.05 recenzja 09.04.05, 21:51
      Szkoda że koncert się nie odbył. Już pewnie nigdy nie zobaczę Judas Priest na
      żywo. Bo nie wierzę, że przyjadą w tym roku. Bilet oddaję w poniedziałek. Mam
      nadzieję, że Odyssey nie bedzie organizowało trasy Yes w 2006r. którą już
      zapowiedział Anderson, bo znajac Odyssey też coś spierdzielą.

      pzdr
      Jos
    • jasiek666 Re: Judas Priest - Spodek, 6.4.05 recenzja 11.04.05, 12:11
      zaraz po ukazaniu się na odyssey.pl (tzn w czwartek po południu) informacji
      iż: "BILETY NA KONCERT JUDAS PRIEST BĘDZIE MOŻNA ZWRACAĆ W PUNKCIE ZAKUPU
      BILETU DO 18 KWIETNIA WŁĄCZNIE" udałem się do empiku celem zwrócenia biletu.
      Niestety po rozmowie z sympatycznym panem z bileterii okazało się, ze z nas
      dwóch jedynie ja wiem o tym, iż bilety podlegają juz zwrotowi, gdyż agencja
      odyssey nie raczyła poinformować bileterii o tym, ze bilety można już zwracać,
      ani tym bardziej nie przekazała na rzecz bileterii pieniędzy, z których to
      takich zwrotów możnaby ewentualnie dokonywać. Dowiedziałem się także, że
      dopiero gdzieś w przyszłym tygodniu zapewne bileterie otrzymają od odysseya
      kasę i zaczną zwracać za bilety. Czyli na odzyskanie kasy od szacownej agencji
      mamy raptem parę dni.
      Brawo. Po prostu pełen profesjonalizm.
      Pomijam juz całkowicie kwestię, iż termin "najpóźniej do 18 kwietnia" jest
      wzięty z księżyca i równie dobrze można było zapisać, ze kasę będziemy zwracać
      dopóki sie dookoła nie zazieleni, średnia temperatura na Kamczatce nie
      przekroczy -4 stopnie Celcjusza dziennie, a w górach nie obudzi się pierwszy
      niedźwiedź.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja