TSA - rezerwat pozytywnej energii...

12.08.02, 12:02
Witam!

To jedna z moich najukochańszych formacji...Charyzma, autentyk, rock'n
rollowy drive, energia i spontaniczność... Ta muzyka nigdy się nie
zestarzeje... Koncerty są niesamowite po dziś dzień... No i te ich ballady -
w mojej opinii najlepsze w polskiej muzyce rockowej (nawet Riedel wymięka)...
Hipisowska aura, niezmiennie pozytywny przekaz... Zrobili wiele dobrego dla
wielu... Uwielbiam ich słuchać - znakomicie ładują moje akumulatory...
Piekarczyk to wulkan dobra, a Nowak - demon gitary... Te dwa żywioły spotkały
się we właściwym czasie i miejscu... Na kolana... Trzeba ich objąć całkowitą
ochroną... *-)

Szkoda, że sporadycznie grają...

A co Wy sądzicie o tej załodze?

PZDR.

    • Gość: mao Re: TSA - rezerwat pozytywnej energii... IP: *.katowice.agora.pl 12.08.02, 15:09
      kiedyś ok.
      dzisiaj to enada
    • mallina Re: TSA - rezerwat pozytywnej energii... 12.08.02, 15:12
      och...racja..nigdy wczesniej ani tez pozniej nie przezylam takich wrazen jak na
      koncercie TSA..
      byli bardzo!!!!!!!!!!!! autentyczni.....
      poza tym A.N. to blyskotliwy rozmowca a M.P. posiada niesamowita charyzme...
      ludzie ich kochaja...
      wink
      • sharleena Re: TSA - rezerwat pozytywnej energii... 12.08.02, 15:18
        tak, w moim rodzinnym Opolu był niedawno koncert formacji 'Wściekłe Psy'
        Nowaka - kolega także śpiewa - i nieźle wywalili..
        to nie jest już to samo co w Hali Ludowej, Łódź 1981 (ale to dawno było, a ja w
        nocy spałam na klatce schodowej jednej kamienicy przy piotrkowskiej)ale czasy
        nie te i młodośc przeminęła...
        Buźka Nowaka też już trochę zorana
        ale gitarka w deseczkę
        pzdr.
        • jakubrzym Re: TSA - rezerwat pozytywnej energii... 07.09.02, 23:22
          Nie wściekłe, tylko Złe Psy, ale to tylko w kwestii formalnej, a poza tym też
          byłem na ich koncercie, a właściwue na dwóch.
          Najpierw supportowali Lady Pank i mimo że lubię ekipę Borysewicza to te kilka
          piosenek zagranych przez Złe Psy było o niebo lepsze, mimo ze Nowak miał chrypę
          bo był przeziebiony. Złe Psy to prawdziwy rock, na ich tle Lady Pank to pop i
          komercja (przyznam ze mówię to z żalem, ale tak to wyglądało).
          Wczoraj (6 września) byłem na koncercie Złych Psów w pubie Iron Horse w Łodzi.
          To było N I E S A M O W I T E.
          Naprawdę polecam. NIe ma sensu opisywać tego koncertu. To trzeba zobaczyć.
          Grali do sali w której było kilkudziesieciu chyba ludzi, z czego może połowa
          przyszła posłuchać a naprawdę zadnego odpuszczenia sobie. Niesamowita energia,
          poświęcenie. Po prostu esencja rocka. Uwierzcie mi, nie jestem entuzjazmującym
          siębez powodu nastolatkiem (mam 27 latek), na niejednym koncercie w życiu byłem
          i naprawde szczerze polecam idźcie na ich koncerty.
          Poza tym NAGRALI PŁYTĘ, premiera za miesiąc, kupcie, naprawde warto. Nikt juz
          tak nie gra.
          Uczciwie, rockowo, solidnie.
          Kuba
Pełna wersja