mirabilis
30.08.02, 14:02
VMA to była świetna zabawa. Skąd to wiem? Naturalnie, jak co
roku, powiadomili mnie prowadzący, którzy wciąż gadali o tym
jakie to wszystko jest niesamowite, emocjonujące i jak oni już
niemalże robią w majty z rozkoszy. Niwątpliwie impreza była
nieźle zorganizowana, ale aż tak "rozkosznie" to nie było.
Cieszę się z nagród Pink i Mary J. Blidge, nagrody dla Eminema
chyba nie są zaskoczeniem. Generalnie tegoroczne VMA niczym mnie
nie zaskoczyły (no może poza występem Shakiry - nie sądziłam, że
można tak "efektywnie" machać ... chyba wszystkim...)