amk64
25.09.05, 10:55
Kto potem pójdzie na koncert, na który trzeba kupić bilety - skoro każda
firma, od Tesco począwszy, a na Orange skonczywszy podsuwa mu pod nos
wykonawców za friko? Tylko że darmowy koncert = "darmowa" jakość, a
wypowiedzi po koncerie Stinga świadczą o tym, że to prawda. Tracą na tym
wykonawcy, którzy nie chcą iść na układ z żadną firmą i próbują robić
normalne koncerty, gdzie jak Pan Bóg przykazał trzeba kupić bilet. PIRACTWO
USANKCJONOWANE KORPORACYJNIE!!
Koniec jest taki, że kiedy Wy piszecie wściekłe komentarze na temat poziomu
imprezy, Sting i panowie z Orange w hotelu przy drinku wymieniają usmiechy i
podliczają kasę...