Kiedy mrok nadciąga...

IP: *.siec2000.pl 12.10.05, 16:12
...nad północne góry Norwegii, a cisza ogarnia lasy. Budzę się i powstaję...W
noc wyruszam, jak wiele razy wcześniej, jak w moich snach, ale całe wieki
temu. Pod bladym światłem księżyca, pod koronami drzew. W bezkresne
ciemności, poza światło nowego dnia, do wewnątrz zamarzniętej oziębłej
natury, poza ciepło umierającego słońca. Wsłuchuję się w szeptanie wiatru,
cienie wzywają mnie. Wpatruję się w księżyc, który przynosi mi wizje tych
dwunastu pełni w roku, i każdej z tych nocy blaknie światłość apostołów.
Stają się słabsi, coraz słabsi, jeden po drugim. Wpatruję się w księżyc, on
czyni mój umysł czystym jak krystaliczne jeziora, moje oczy zimne jak
najczarniejsze zimowe noce, ale w środku wciąż trawi mnie ogień. On prowadzi
mnie w mroczne cienie, poza ten świat, wprost w nieskończoność myśli...Myśli
o nadchodzącej rzeczywistości. W imię wszechmocnego Cesarza, obdarzę
nienawiścią tych, których kocham. Żyjącym nadzieją dzieciom szczęścia
zostanie przyniesiona rozpacz. Wszędzie, gdziekolwiek panuje radość hordy
zaćmienia skażą ją smutkiem i nienawiścią, pod panowaniem strachu. Lądy
pokryją się czernią. Nie ujrzycie już wschodzącego słońca nad ugorami
zagubionego widma. Niech te chwile pod światłem księżyca trwają wiecznie.
Niech nieskończoność dręczy mnie...W Ciemności.
    • tomash8 Re: Kiedy mrok nadciąga... 12.10.05, 16:22
      Za dużo pijesz, czy chodzi Ci o reaktywacje Emperora?
    • Gość: K.J.B Re: Kiedy mrok nadciąga... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 16:28
      hm. fajny tekścik...taki...interesujący wink

      Pozdro
    • Gość: ITNE Re: Kiedy mrok nadciąga... IP: *.siec2000.pl 12.10.05, 17:01
      Zaskoczył mnie zmrok, robi się coraz ciemniej i ciemniej, gdy wędruję poprzez
      lasy, pomiędzy milczącymi cieniami. Podczas gdy niebo zmienia swą barwę z
      ciemnej, na zimną niczym lód czerń, szepty palą moją skórę. Z nicości trafiają
      wprost do najgłębszych zakamarków mojej duszy, przemawiając do mnie...żal
      smutku, jak dar przygnębienia. Księżyc, czerwony jak krew księżyc w pełni,
      rozświetla czarne serce nocy. Błyskawica rozłupała niebo i grzmoty przetoczyły
      się przez noc, podniósł się burzowy zamęt. Palące języki ognia oślepiają
      mnie...Czyściec. Otoczony cieniami tak ciemnymi słyszę chór zła, radość w
      bluźnierstwie poza moimi najmroczniejszymi wyobrażeniami. Wrota są otwarte.
      Wpełzam pomiędzy milczące cienie, do stóp tronu tak zimnego, aura
      przygnębienia. Będę wiecznie płonął...Pomiędzy milczącymi cieniami.
      • good_morning Re: Kiedy mrok nadciąga... 12.10.05, 19:25
        i co dalej?
    • Gość: ITNE Re: Kiedy mrok nadciąga... IP: *.siec2000.pl 13.10.05, 08:50
      Niebiosa rozświetlone są gwiazdami, gdzie ukryte spoczywają lata tajemnic
      uniwersalnych sił. Lśnią one tak jasnym blaskiem, lecz widziały więcej zła niż
      sam czas. Odbijając się w bezdennych jeziorach, toną w czarnym żywiole.
      Stanowią planetarne klucze do nieograniczonej mądrości i siły, jakie Cesarz ma
      otrzymać. Są wcieleniem wilczych bóstw, przez które ujadają w nocy, domagając
      się następnej ofiary, spragnione jej krwi. Rozkoszuję się chwilami, kiedy mogę
      polować razem z tymi nocnymi bestiami. Jakież to stworzenia egzystują w
      głębiach moich jezior? Z pewnością muszą należeć do złej rasy, żadna przyjazna
      istota nie ma bowiem prawa żyć w tak przygnębiających wodach. Jest tu też
      planeta podobna do księżyca, ale nie daje ona światła bez ujadania wilków.
      Wszystkie te krajobrazy są wieczne, i to wszystko jest po prostu częścią
      kosmosu, ale wszystko należy do mnie i przeszłość i przyszłość są jeszcze nie
      poznane...Dużo zostało już odkryte, ale jutro zdam sobie sprawę, że istniałem
      przed sobą. Zanim umrę, narodzę się ponownie. Zrozumiem istniejące od wieków
      planety, stworzone przez prawa z koroną ze smoczych szpon, przybyłe z
      gwiezdnych wrót...a
      • Gość: prosię Re: Kiedy mrok nadciąga... IP: *.chello.pl 13.10.05, 09:47
        chrum chrum
        • Gość: ITNE Re: Kiedy mrok nadciąga... IP: *.siec2000.pl 13.10.05, 10:25
          właśnie zjadłem kanapkę z szynką
          Mudlmy siem
    • Gość: ITNE Re: Kiedy mrok nadciąga... IP: *.siec2000.pl 13.10.05, 12:30
      Poza wielkim rozległym lasem, otoczonym majestatycznymi górami, mroczne rzeki
      płyną niczym łzy smutku. Szron pokrywa święty krąg ognia. Oni powinni znów
      powstać, bo oni są z Niego...Mrocznego Pana wieczności. To są Diabły Ciemności.
      Nie mogą udać się na wieczny odpoczynek. Zmartwychwstanie...Oni będą znów
      nawiedzać, nocne stworzenia "Phantom der nacht". Krew to życie. Ich sztuka
      śmierci jest piekielna, jak ich życie wieczne. Zobacz zamek tak dumny, ale tak
      szary i zimny. Pokryty szronem. Księżyc wschodzi. Usłysz nocne wycie
      wilków...dzieci nocy. One powstaną ponownie, wskrzeszone przez nasze starożytne
      zgromadzenie zła. W imię wszechmocnego cesarza oni powstaną i będą wiecznie
      błąkać się po ziemiach poza wielkim, rozległym lasem.
      • Gość: prosię Re: Kiedy mrok nadciąga... IP: *.chello.pl 13.10.05, 12:51
        chrum chrum chruk
        • Gość: henryczek Re: Kiedy mrok nadciąga... IP: *.com / *.strefa.com 14.10.05, 18:12
          nie wiem o co tu chodzi ale często jak słucham sobie ostatnich płyt radiohead itp to płyne sobie poprzez "mroczne fiordy" w wymarzonej norwegi/islandii,fajny klimacik,ale kotów w tych wizjach nie pale
    • rosesinbloom Re: Kiedy mrok nadciąga... 14.10.05, 18:40
      Brawo, ITNE. Co to było? Moonspell? Samael? Bathory?
      Dimmu Borgir?
      Łzy Zaschniętej Róży?...
      A niech Cię, człowieku, bo mi zaraz czarne pazury wyrosną...
    • Gość: ITNE Re: Kiedy mrok nadciąga... IP: *.siec2000.pl 14.10.05, 19:29
      Niech znów zawyją wilki. Niech nadejdzie era ciemności. Będziemy podróżować
      poprzez wieczność w nieznane, aby zdobyć to czego szukamy. Walczyć na ścieżkach
      poprzez świetlne bariery, poprzez ugory, gdzie nic prócz żalu nie pozostało ku
      wiecznej pamięci. Tarcza życia, miecz śmierci uniesiony wysoko do nieba,
      prowadzony przez lśniący księżyc na gwiaździstym niebie, na horyzoncie poza
      czarnymi chmurami zagłady, szalejącymi jak tańczące cienie bólu. Zapewnimy Mu
      ich ból. On zagwarantuje nam swój płomień. Na ciele i krwi. On powstanie, aby
      dostarczyć klucz. Kiedy przyodziewamy czarne zbroje suniemy przez ponury
      krajobraz, widzimy krainę mądrości, siłę i czyste zło...Ciemność, mróz,
      nienawiść...tron będzie nasz. Niech ponownie zawyją wilki. Niech nadejdzie era
      ciemności. Dotknijmy znów czarnych płomieni przeszłości...i na wieki wieków.
    • dreaded88 Re: Kiedy mrok nadciąga... 14.10.05, 19:51
      Czuje się jak czytając stare recenzje klawiatury niejakiej Małgorzaty Gołębiowskiej... P.S. Uwaga na noże.
    • rosesinbloom Re: Kiedy mrok nadciąga... 15.10.05, 18:29
      Uhaha, uhaha, nasza zima zła! Skąd Ci się to bierze, kolego - zdradź nareszcie
      swój sekret.
    • Gość: ITNE Re: Kiedy mrok nadciąga... IP: *.siec2000.pl 15.10.05, 19:36
      Jak przypływ, cienie płyną w kierunku rozświetlonego brzegu. Noc nadchodzi
      wirując niczym maelstrom. Bijące fale poszarpanych chmur objęły w uścisku
      krajobraz nocnej strony. Niebiosa krwawią poprzez otwarte rany przyćmionym
      światłem księżyca. Wiatry płaczą ponuro, a łzy unoszą się w ich podmuchach.
      Smagają moje ściśnięte oblicza zamarzniętej skóry lodowato zimnymi, płonącymi
      cięciami. Zbyt długo cierpiałem opuszczony w czasie, lecz gdy pogrążę się w
      ciemnościach, symbol zostanie uwolniony. Moja dusza opuści tą śmiertelną
      spiralę ciała i ziemskiego życia, by wzlecieć w nocną mgłę wprost w objęcia
      zaćmienia po nocnej stronie, by doświadczyć tam egzystencji. Niczym głaz
      gorącego entuzjazmu załamuję światło odbijające się od powierzchni tego
      niezgłębionego morza. Rozchodzące się kręgi nieszczęścia i bólu suną poprzez
      lądy niczym zwiastun zbliżającej się trwogi. Siła tysiąca ziejących ogniem
      demonów rodzi się w mojej odrażającej pogrążonej duszy. I kiedy znów wynurzam
      się na powierzchnię siły te są pod moją kontrolą. Teraz ja jestem tym, do
      którego należy majestat nocnego nieba.
      • good_morning Re: Kiedy mrok nadciąga... 15.10.05, 19:51
        tworzysz czy tlumaczysz?
        • Gość: Robercik Re: Kiedy mrok nadciąga... IP: *.chello.pl 15.10.05, 20:12
          cierpi na zatwardzenie raczej
    • Gość: ITNE Re: Kiedy mrok nadciąga... IP: *.siec2000.pl 15.10.05, 20:41
      Najpotężniejszy jestem ja, lecz nie jestem sam w moim kosmosie, gdyż czarne
      wzgórza składają się z czarnych dusz, zmarłych tysiącem śmierci. Za kamiennymi
      ścianami stuleci tworzą swoją czarną sztukę. Gotują zaklęcia w kotłach z
      czarnego złota, wysoko w górach, gdzie deszcz pada blisko, i niedociera słońce.
      Czarownicy, moi słudzy, zbierają dusze wszechświata. Nikt nie umknie przed moim
      gniewem. Podróżuję poprzez czas i powracam do przyszłości. Gromadzę mądrość
      teraz utraconą. Odwiedzam ponownie wieczne starożytne jaskinie, zanim potężny
      Cesarz tam sie zjawi. Obserwuję śmiertelników "odkrywających" moje kroniki,
      chronione przez stare demony, nawet mi nieznane. Kiedyś zniszczyłem ich dusze
      wezwane do mojego wiecznego więzienia nienawiści. Rozkosznie jest sycić oczy
      widokiem krzyczących dusz zniszczonych w mojej przyszłości. Jak wielu jest
      czarowników służących mi złem. Sam tego nie wiem. Moje imperium nie ma granic.
      Od niekończących się czarnych gór, aż po dna jezior. Ja jestem władcą i byłem
      nim przez całą wieczność. Moich czarowników jest wielu, ale ich istota jest
      moja. Na zawsze na wzgórzach w ich kamiennych domach smutku. Ponieważ to ja
      jestem duszą ich egzystencji. Ja jestem nimi.
    • Gość: ITNE Re: Kiedy mrok nadciąga... IP: *.siec2000.pl 15.10.05, 21:00
      O potężny Panie Nocy. Władco bestii. Który przynosisz trwogę i szyderstwo. Ty,
      którego duch obecny jest w każdym przypadku prześladowania , dręczenia i
      ucisku. Ty, który jesteś w każdym cieniu. Ty, który zabierasz siły każdego
      zmarłego. Ty, który masz władzę nad każdą plagą i burzą. Harkee. Ty czynisz
      sztuki Cesarza Ciemności. Ty jesteś królem ujadających wilków. Ty masz moc aby
      sprawić by zniknęła światłość. Bez litości. Bez współczucia, ani woli
      odpowiedzi komukolwiek kto pyta - dlaczego? Twoja ścieżka jest kapryśna, ale
      jakże szeroka. Nie istnieje na niej taka rzecz jak przeszkoda za trudna by ją
      pokonać. Za każdym razem wyświęcasz mnie, bym poznał następną Twoją tajemnicę.
      Robię kolejny krok na drodze do Panteonu. Wiecznie będę więdnąć i krwawić dla
      Ciebie. Wiecznie będę wychwalać Twoje przerażające imię. Zawsze będę Ci służył.
      Ty będziesz wiecznie panował. INNO A SATANA
      • Gość: izza Re: Kiedy mrok nadciąga... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.05, 21:37
        siema, spoko dzień na śmierć, nie?-Orgia ciszy, spisek pokoju. Tylko dźwięk
        zimnej, północnej bryzy. Bliźniacze słońca toną, gasnąc za ciemnym jeziorem.
        Uśpione są góry, teraz noc się budzi.
        Dziwna jest noc. Czarne gwiazdy wschodzą.
        Wiele księżyców krąży pośród ciszy nocy.
        • Gość: Itne Re: Kiedy mrok nadciąga... IP: *.siec2000.pl 15.10.05, 22:57
          wzdłuż sinego zbocza góry, gdzie porozrzucane ogniska oczekują świtu, po
          dwakroć setka ludzi starła się w bitwie, próbując się żelastwem w strzale,
          toporach i mieczu. Bitwą znużeni, głodni, ranni oczekują aż słońce przebije się
          przez zimną mgiełkę i pojawią się na wzgórzu w pierwszych promieniach słońc
          sztandary Ebala. Starszy spośród mężczyzn popatrzył głęboko w ogień i z dumą
          rzekł głośno swym głosem kruchym "wspaniały jutro jest dzień by paść świeżym
          trupem". Teraz poranek nadchodzi z dalegiego wschodu. Słońce przebija się przez
          chmury kurzu i mgiełkę. Zaraz las włóczni na wzgórzu się pojawia i stal lśni
          jasno w pierwszych promieniach słońca... GIŃ GIŃ GIŃ GIŃ...
          • Gość: izza Re: Kiedy mrok nadciąga... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.05, 12:44
            Ha!
            Co widzisz?
            Trup to świeży.W nie zgniłej jeszcze odzieży.

            Zasłona mgły, obce wybrzeże, cisza przed bitewną wrzawą, broń w pogotowiu,
            szczelna zapora tarcz, pierwsza strzała wylatuje z mgły.
            Bitwa, utrzymuj szereg w bitwie.
            Ramię w ramię, brat obok brata, możemy stać zwycięsko lub paść, w ten wspaniały
            dzień, wspaniały dzień na śmierć musimy walczyć lub zginąć od miecza.
        • Gość: Itne Re: Kiedy mrok nadciąga... IP: *.siec2000.pl 15.10.05, 23:09
          a co do Bathorego i płytki Blood Fire Death, to ciekawie napisany jest tekst
          drugiego po "A Fine Day To Die", kawałka czyli "The Golden Walls Of Heaven"
          (patrzcie na pierwsze literki każdego wersu w zwrotce)


          Silent watching gaze
          Across the blackened plains
          Two eyes like burning embers
          Awaits the moment for the
          North star to blaze

          Sythanagon winged
          Angel rides deaths wind
          To cloudless sky
          And sound a summon call of war
          Now burn does the skyline

          Soundless wings lacerate the night
          Angels of death emerge accross the sky
          Thorned heads spiky limbs climb the air up high
          Attack of the pearly gates
          Now wait for the sign...

          Seen now is His star
          Ablaze now risen in
          The sign of the one with
          A numbeer not a name
          Now given is the sign

          The Golden walls of heaven

          Sound is given now of charge
          A voice of war does cry
          The cry does sound the signal
          And the walls are stormed
          Now fly

          Swords are drawn in soundless flight
          Above the walls of gold
          The winged angels of death descend
          A thousand from above
          Now heaven is in its' last throes of death

          Sacred shrine of life and death
          Apharamons gold key
          The raping of holy interior
          And all concealed
          Now masturbated upon is throne of gold

          Scattered battered wings
          Along the palaces and streets
          Trophy of the victory
          Attached to spear of the Beast
          Now spitted at is the scalp of God.

          • Gość: izza Re: Kiedy mrok nadciąga... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.05, 12:46
            Asmodeusz, Asmodeusz, Asmodeusz ma, jak rogale księżycowe złote rogi dwa
            -cza-cza-cza!
    • Gość: ITNE Re: Kiedy mrok nadciąga... IP: *.siec2000.pl 15.10.05, 21:36
      Horda: EMPEROR (Ihsahn, Samoth, Tchort, Faust)
      płyta: In The Nightside Eclipse (1994)
      utwory: 1.Into The Infinity Of Thoughts
      2.The Burning Shadows Of Silence
      3.Cosmic Keys To My Creations And Times
      4.Beyond The Great Vast Forest
      5.Towards The Pantheon
      6.The Majesty Of The Night Sky
      7.I Am The Black Wizards
      8.Inno A Satana

      Dziękuję za uwagę
      (usycham z tęsknoty za fiordami)



      • tomash8 Re: Kiedy mrok nadciąga... 15.10.05, 21:52
        HA! prawie zgadłem big_grin
      • good_morning Re: Kiedy mrok nadciąga... 15.10.05, 23:41
        Gość portalu: ITNE napisał(a):

        >> (usycham z tęsknoty za fiordami)


        z tym mozna troche pozyc smile
        pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja