kto lubi Kiniora?

IP: proxy / *.bydgoska.krakow.pl 16.10.02, 14:32
szukam ludzi ktorzy lubia Kiniora i chetnie przeczytam za co wlasciwie go
lubia i jak go lubia etc., bo w swej sympatii do niego czuje sie autystycznie
osamotniony

moze nawet ktos widzial go na zywo? byl ostatnio w Krakowie na Kazimierzu,
ale jakos sie, znowu, rozminelismy
    • kosz.marny Re: kto lubi Kiniora? 16.10.02, 14:54
      Widziałem go na żywo w klubie "u Ducha" w Zagnańsku pod Kielcami - lansował
      jakiś swój kolejny, nowy, dziwny produkt łączący jazz z techno. Nie specjalnie
      mi to podeszło. Ale Kiniora szanuję za odwagę (artystyczną), upór i szerokie
      horyzonty.

      pzdr
      • szarykot Re: kto lubi Kiniora? 16.10.02, 19:28
        ja go najbardziej lubię za "współczucie dla diabła" Kobranocki, gdzie Młodzi
        Pałerzy (Young Power ofkors) grali na dęciakach... smile
        • Gość: szelak Re: kto lubi Kiniora? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 16.10.02, 21:16
          jam go ostatnio na warszawskiej jesieni w pociagu towarowym (knittel, bikont i
          ktos tam jeszcze) na gieldzie pw widzial. bylo bezpiecznie
    • hamsterek Re: kto lubi Kiniora? 17.10.02, 12:15
      Gość portalu: kontownik napisał(a):

      > szukam ludzi ktorzy lubia Kiniora i chetnie przeczytam za co wlasciwie go
      > lubia i jak go lubia etc., bo w swej sympatii do niego czuje sie autystycznie
      > osamotniony
      >
      > moze nawet ktos widzial go na zywo? byl ostatnio w Krakowie na Kazimierzu,
      > ale jakos sie, znowu, rozminelismy

      Ja go ostatno widziałem w Karczmie w Kielcach. Dobierał się ostro do jakiejś
      panienki. Ale muzyki w jego wykonaniu to raczej nie trawię.
      • teddy4 Re: kto lubi Kiniora? 17.10.02, 12:49
        Czapki z głów przed Kiniorem za "1991" Izraela i za jego projekt technowy
        sprzed czterech lat. Ewentualnie za dżez, który grywał na początku lat 80-tych.
        Prywatnie - omijać z daleka. Chyba, że ktoś lubi całonocne bredzenie.
    • abakus1 Re: kto lubi Kiniora? 17.10.02, 17:29
      Widziałem kilka lat temu Kinor-sky Orchestra we Wrocławiu. Nie było źle, ale za
      dużo treści w tym nie było. Na szczęście wszedłem za frikowink Takie transowo
      jazzowe projekty bywają niestrawne: niekończące się improwizacje, monotonia i
      złe rozumienie klimatów okołotechnowych - starszym muzykom trudniej nadążyć za
      nowymi trendami (tak jak na przykład robi to Robotobibok). Kinior to dobry
      instrumentalista, ale chyba za dużo używa i trochę traci dystans.
      pozdr
    • Gość: kontownik dzieki :) IP: proxy / *.bydgoska.krakow.pl 18.10.02, 23:29
      dziwna wydaje mi sie mysl, ze nie tylko doceniajacy jego granie, ale i sam
      kinior jest jak najbardziej rzeczywista osoba, na co wskazuje calkiem konkretna
      rada, by unikac jego wynurzen w godzinach nocnych

      wiec to sie dzieje naprawde... ojejej
Inne wątki na temat:
Pełna wersja