jacek.boczkowski
07.12.05, 14:00
Właśnie słucham Beethovena z płyty z serii "Wielcy kompozytorzy" i stwierdzam
niestety, że tego nie da się słuchać. Pierwsze płyty były w dobrym wykonaniu
i nienaganne technicznie, chociaż można było się przyczepić do Chopina
granego przez Olejniczaka. Ale z tym Beethovenem to jest lipa. 9-tą symfonię
gra Philharmonia Orchestra, nawet nie wiadomo skąd. A brzmi to jakby ktoś
zrobił pirackie nagranie na nędznym dyktafonie i to umieszczonym za kotarą.
Po prostu wstyd Gazeto Wyborcza !