jazzfoxy 13.12.05, 21:21 Slucham tej plyty od dwoch dni i bardzo mi sie podoba. Swietny klimat, wspaniala trabka Morgana i znakomity band. 64 rok. To jest to, co tygrysy (czytaj lisy) lubia najbardziej Poprosze o kolejne znakomite tytuly. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
implicite Re: Lee Morgan - Search For The New Land 15.12.05, 13:37 To może skromnie ja, mój debiut tutaj. Od Morgana zaczynałem, jak każdy szanujący się tygrys . Po epokowym The Sidewinder Lee nagrał nie gorszy właśnie Search for the New Land. Płyt Morgana obecnie całe multum na rynku, osobiście oprócz tej pierwszej (pewnie znasz, to dzieło wybitne), proponuję niedostępne u nas Candy (najbardziej liryczny jego album - 1957), Cornbread (1965), The Gigolo (1965), no i oczywiście trzypłytowy Live at the Lighthouse z 70 r. (z 13-minutową wersją Sidewinder). Potem pewnikiem nastąpi u Ciebie zmęczenie materiału (u mnie nastąpiło). Pomyśleć, że gdyby nie Helen (facet został uśmiercony w wieku chrystusowym), byłby dziś jednym z wybitniejszych muzyków jazzowych (bo w to, że poszedłby dużo dalej, niż poszedł, nie wątpię)... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
implicite Re: Lee Morgan - Search For The New Land 15.12.05, 13:45 Ałaj, zapomniałem o Lee-Way z 1960! To moja pierwsza jego płyta, po której musiałem, po prosu musiałem swoją kolekcję powiększyć. Odpowiedz Link Zgłoś
jazzfoxy Re: Lee Morgan - Search For The New Land 15.12.05, 20:08 dzieki i zapraszam Odpowiedz Link Zgłoś
jazzfoxy Re: Lee Morgan - Search For The New Land 22.02.06, 14:11 Slucham kolejnej plyty Morgana - "The Procrastinator" - fajne klimaty, ta kobieta, ktora go zastrzelila, musiala go kochac szalencza miloscia! Odpowiedz Link Zgłoś
jazzmiszcz Re: Lee Morgan - Search For The New Land 22.02.06, 17:09 Mam tę płytę,naprawdę świetna,no ale jak grają na niej takie tuzy,to nie ma się co dziwić.Szkoda tego gościa,podobnie zresztą jak Clifforda Browna,dzisiaaj byli by wymieniani jednym tchem z Miles-em. Odpowiedz Link Zgłoś
pharoah Re: Lee Morgan - Search For The New Land 23.02.06, 23:47 lee morgan,powiadasz,jazzmiszczu...jednym tchem z milesem...powiadasz...masz te plyte...pieknie,pieknie...a co tam slychac teraz u Sabriny? jak miewa sie Samantha Fox? czy mozna je wymieniac jednym tchem z Madonna?pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
jazzmiszcz Re: Lee Morgan - Search For The New Land 24.02.06, 18:26 Tekst należy czytać ze zrozumieniem.Napisałem,że byłby,a nie - że jest. Ciekawe,jaką pozycję miałby Miles,gdyby dostał kulkę pod koniec lat 50-ych. A po trzecie - Miles jako Madonna jazzu,coś w tym jest,nie powiem; końcu czerpał od kogo sie dało,a nieraz i kradł. P.S. Od Samanthy ręce precz Odpowiedz Link Zgłoś
pharoah Re: Lee Morgan - Search For The New Land 25.02.06, 00:09 miles,gdyby dostal kulke pod koniec lat 50-tych,mialby pozycje lezaca...(tak sadze...)moj tekst tez trzeba czytac ze zrozumieniem:pytalem tylko czy wiesz co teraz slychac u Samanthy i Sabriny...jak sie dziewczyny miewaja,czym sie zajmuja,czy nagrywaja wciaz takie fajne piosenki i jak wygladaja teraz... p.s. rece precz od Samanthy-napisales... od Sabriny tez... pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
jazzfoxy Re: Lee Morgan - Search For The New Land 25.02.06, 11:18 pharoah napisał: > p.s. rece precz od Samanthy-napisales... od Sabriny tez... pozdr. oj chlopcy, te panie to juz "traca myszka". Teraz sie slucha innych gwiazd i nie trzeba ich daleko szukac - Doda i Mandaryna - rewelacja! Odpowiedz Link Zgłoś