jeszcze raz "Ja Miles"

13.01.06, 08:43
ostatnio ponownie przeczytałem jak to Trane dostał na pożegnanie od Milesa
saksofon sopranowy i jak póżniej zabijał wszystkich tym swoim groźnym chłamem.
Wszystko byłoby ok, gdybym ostatnio nie przeczytał niesamowitego wywiadu z
Prince Lashą. Można tam znależc następujący fragment:
PL: Do you know how John found out about playing the soprano?

AAJ: I’ve heard a few different stories.

PL: What did you hear?

AAJ: I heard Steve Lacy was instrumental in that, and that Tony Scott might
have come in somewhere too.

PL: May I tell you the real story? Well, there was a time that we used to
travel by car and we’d dine late at night. We’d get back in the car and
travel another two or three hours to the next destination, and this was
happening with John and they went to eat, and the alto man left his alto and
soprano in the car. They found out about two hours later that he wasn’t in
the car, and he’d asked John to take care of his horns. John started playing
the soprano, and that’s how he found out about it. Those are the actual
facts. The alto man left his horns—and this has happened to me sometimes,
you’ve got the station wagon and you stop and eat late at night, and you
don’t notice that somebody is not there. John just took to that sound, and he
got [a soprano] for himself. I thought you should know about that because
it’s a musical fact.

To stawia pod znakiem zapytania prawdziwość innych historii przytaczanych
przez Milesa.smile
    • pharoah Re: jeszcze raz "Ja Miles" 13.01.06, 23:39
      dla Milesa czyms sczegolnym byla trasa po Europie w 1983 roku...najlepiej
      zapamietal jeden koncert-w Warszawie,w Polsce.Cytat z Milesa:"Ni musielismy
      nawet przechodzic przez clo;po prostu wyciagneli nas na zewnatrz jak
      burza.Wszyscy nosili znaczki-We Want Miles-.Przywodca Zwiazku Radzieckiego
      Jurij Andropow wyslal swoja limuzyne(albo dokladnie taka sama),aby wozila mnie
      wszedzie,gdzie chcialbym pojechac podczas pobytu w Warszawie.Powiedziano mi,ze
      chcial przyjechac na moj koncert,ale byl zbyt chory.Wsadzili mnie do
      najlepszego hotelu w Warszawie i traktowali jak krola.Gdy skonczylem grac swoj
      koncert,ludzie wstali,wiwatowali i spiewali,zyczac,bym dozyl stu lat.Stary , to
      bylo cos!".tak...moze z sopranowym saxofonem dla Trane'a bylo podobnie jak z
      Warszawa w Zwiazku Radzieckim...Ciekaw jestem,czy na forum jest ktos,kto
      spiewal "sto lat" Milesowi,z przypietym znaczkiem We Want Miles
      pod "sprawiedliwymi" rzadami Jurija Andropowa w Polsce...Anno Domini 1983...Sa
      wsrod Nas tacy?
      • jazzfoxy Re: jeszcze raz "Ja Miles" 14.01.06, 12:41
        Mnie tez zawsze to smieszy jak czytamten fragment.
        Moze pamiec juz mu szwankowala jak pisal te ksiazke?
        Pewnie wiecej jest takich kruczkow.
        • patjopek Re: jeszcze raz "Ja Miles" 19.01.06, 19:35
          A mnie ten fragment zachecil do przeczytania tej ksiazki.Gdzie ja mozna dostac?
          • pharoah Re: jeszcze raz "Ja Miles" 19.01.06, 21:48
            trzeba "zjechac"troche w dol...tam jest drugi watek o tej ksiazce...jakas dobra
            dusza oferuje elektroniczna wersje ksiazki...moze jeszcze ja ma...pozdr.warto
            przeczytac...
            • patjopek Re: jeszcze raz "Ja Miles" 23.01.06, 12:21
              O,dzieki !
Pełna wersja