pszemoc
13.01.06, 23:38
jest juz nas 8. przychodzimy z gitarami, bebnami, wchodzimy komus do knajpy bez uprzedzenia. nagle kazdy wyjmuje instrument i
"when the saints go marching in" albo inny wczesniej uzgadniony song. improwizujemy rozne jego wariacje. dla muzykow wpadajacych w
trans jest super. tematy jazzowe. nie musisz byc artysta, wystarczy ze masz chec zabrac swoj instrument z domu. jezeli martwisz
sie o swoje umiejetnosci to dla zachety slowa Nigela Kennediego - "Jeżeli muzyk nie gra powyzej swoich umiejetnosci, to oszukuje."
pozdrawiam przemek na priv: pszemoc@poczta.onet.pl