Muzyka na studniówce , wieś i miasto...

22.01.06, 23:35
Od czasu mojej studniówki minęło już kilka lat ale ta kwestia ciągle mnie
nurtuje. Chodziłem do technikum z ludżmi w większości ze wsi. Na naszej
studniówce była kapela - grali stare przeboje , piosenki biesiadne ,
discopolowe, piosenki w stylu "Sokoły" , "kaczuchy". Był klimat i miła swojska
atmosfera , grajkom w przerwie polaliśmy wódeczki, swojski klimat,często
antagoniści bawili się ramię w ramię. Żadnego szpanowania. A jak widzę jak się
bawi młodzież z dużych miast na studniówkach (nie chce do końca uogólniać,
może są wyjątki) to słyszę tylko popowo-technową rąbankę i hip-hop , brak
kapeli tylko DJ, nie ma klimatu , jest taka sztuczność i szpan.
    • kinia1987 Re: Muzyka na studniówce , wieś i miasto... 22.01.06, 23:46
      ja mieszkam w duzym miescie, na mojej studniowce byla najprawdziwsza orkiestra,
      ktora grala stare sprawdzone przeboje, typu "Matura", Kaczuszki, Sokoly, ale
      rowniez nowsze przeboje, czesc muzyki puszczana byla z komputera, ale zabawa
      byla fantastyczna, zadnego techno i hip hopu, duzo rocka, popu i oczywiscie
      niesmiertelne "Jestes szalona" Boysow big_grin
    • titush <wroclaw> 22.01.06, 23:47
      u nas byl jakis straszny zespol, ktorego tak na dobra sprawe nikt nie chcial
      sluchac tongue_out. muzyka byla bardzo zroznicowana, kiedy DJ wkroczyl do akcji -
      od "hiciorow" typu 'czarne oczy' i o-zone, przez stare disco polowe (sic!)
      koszmarki, na techniawce konczac (pojawilo sie tez kilka utwor rockowych, a
      jeden nawet hard rockowy!). ogolnie cos okropnego... ale najwazniejsze, ze
      wszyscy swietnie sie bawili i potrafili wrzucic na luz smile. ze studniowki mam
      bardzo mile wspomnienia smile gdyby tak powtorzyc... wink.
Pełna wersja