Gość: człowiek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
21.02.06, 14:06
Witajcie
Utworek - całkiem przyjemny - nie mam nic przeciwko
ale teledysk widzieliście? tak tandetny, że aż genialny...
pierwsza scena, kiedy wokalista podchodzi do okna - a potem do chórku
potem, kiedy śpiewa sobie na huśtawce - rozbraja mnie ta scena
i na końcu ta jego radość, gdy wokalistka zostaje rzucona przez swojego partnera
Ale jest jeszcze lepsza scena...
Ułamek sekundy - zbliżenie na wzmacniacz, a potem na chór - i w tym chórze
jest pewna przeucieszna pani - nie da się przeoczyć - uwielbiam tą scenę.
pozdrawiam