munky
23.11.02, 14:20
jest wielu wykonawców, którzy są(lub byli) znani z zamiłowania do rozwalania
róznych rzeczy podczas lub po zakonczeniu swojego występu.
Zawodowcem w tej dziedzinie był Kurt Cobain, lubujący sie w likwidowaniu
swoich gitar i stojących w pobliżu kolumn. Nie można też odmówić umiejetności
wokaliście Guns'n Roses, siejącego zamęt wokół siebie na scenie...
Wiele wesołego potrafi zrobic niejaki Marylin Manson, który np. podpalił
swego gitarzyste, czy też oddał mocz na głowe ochroniarza...
Jakie jeszcze znacie przykłady ciekawego zachowania się na scenie muzyków, i
przede wszystkim czemu to ma służyć: rozbawieniu publiczności, wyładowaniu
agresji, a może popisaniu się przed sąsiadem????