ilhan
27.11.02, 23:20
Patrząc na historię muzyki, który rok uznalibyście na najlepszy, obfitujący w
najwspanialsze płyty, największe wydarzenia, itd.?
Waham się między kilkoma datami:
1983 - The Smiths "The Smiths", R.E.M. "Murmur", U2 "War", Depeche
Mode "Construction Time Again"
1989 - Stone Roses "Stone Roses", New Order "Technique", The
Cure "Disintegration", Simple Minds "Street Fighting Years"
1991 - Pearl Jam "Ten", Primal Scream "Screamadelica", R.E.M. "Out Of Time",
Nirvana "Nevermind", Smashing Pumpkins "Gish", Guns'n'Roses "Use Your
Illusion", Red Hot Chili Peppers "Blood Sugar Sex Magik", U2 "Achtung Baby"
To tyle co mi teraz przyszło na myśl. Z uwagi na późną porę proszę o łaskawe
wybaczenie pomyłek i pominiętych pozycji

))))