płyty niekoniecznie wybitne, ale jednak lubiane

18.12.02, 14:32
Mam parę takich. Nie jest to niby nic nadzwyczajnego ale ciągle mogę się nimi
nie nudzić.
1.SIMPLE MINDS - "Once Upon a Time". Nie do końca udana próba wejścia zespołu
na rynek amerykański. Te piano Yamahy, czarne chórki.... Ale np. gra sekcji
John Giblin-Mel Gaynor ciągle może być inspirująca.
2.WISHBONE ASH - "Just Testing". Na pierwszy rzut ucha tragedia. Gdzie się
podziały kawałki z czasów "Argusa" czy "There's A Rub"? Ale to jedyna płyta
WA, na której śpiewa i gra na basie John Wetton. Lepiej chyba nie pytać go o
nią? Swego czasu naprawdę podobała mi się - ale w czasach pankrokowych
wymieniłem ją na GBH.
3.THE STRANGLERS - "Aural Sculpture". To mógła by być rewelacyjna EP-ka. Ale
rozciągnięta do całej płyty raczej nudzi. Ale takiej "Ice Queen" to mogę
słuchać bez końca.
    • Gość: marcin Re: płyty niekoniecznie wybitne, ale jednak lubia IP: *.opm.pl 18.12.02, 14:50
      wiele, np CIBO MATO "Stereotype A" - boze, gdyby taki pop grali w radio swiat
      byłby przyjemniejszy wink a także cała masa gitarowych zepołów w stylu Belly,
      Lemonheads, Echobelly, Drugstore, etc...

    • pizmak31 Re: płyty niekoniecznie wybitne, ale jednak lubia 18.12.02, 14:55
      Hausemartins - Now that's what I call quite good.
      • teddy4 Re: płyty niekoniecznie wybitne, ale jednak lubia 18.12.02, 14:58
        pizmak31 napisała:

        > Hausemartins - Now that's what I call quite good.

        Z Fatboy Slimem na basie.
        • pizmak31 Re: płyty niekoniecznie wybitne, ale jednak lubia 18.12.02, 15:01
          Oczywiscie, Housemartins pisane przez 0, a nie przez A, ale wlasnie z tym panem
          na basie.
    • pizmak31 Re: płyty niekoniecznie wybitne, ale jednak lubia 18.12.02, 15:06
      A swoja droga to byl strasznie super fajny zespol. Moja ulubiona pisenka to
      Build.
    • vulture płyty niekoniecznie wybitne, ale jednak lubiane 18.12.02, 15:18
      Don Henley - "Inside Job"

      Kansas - "Somewhere To Elsewhere"

      Alice Cooper - "Brutal Planet"

      Justin Hayward - "Songwriter"

      Camel -"Rain Dances"

      Marillion -"This Strange Engine"

      Clannad -"Lore"

      i jeszcze 23489057234905682 innych...
      • cze67 Re: p?yty niekoniecznie wybitne, ale jednak lubia 18.12.02, 15:19
        vulture napisa?:

        > Marillion -"This Strange Engine"

        Mowisze, ze to fajna plyta? Moze sie w koncu przekonam do Marilliona z
        Hoghartem?
        • pizmak31 Re: p?yty niekoniecznie wybitne, ale jednak lubia 18.12.02, 15:21
          Brat, prosze nie rob tego. Zaklinam.
          • Gość: aimarek Re: p?yty niekoniecznie wybitne, ale jednak lubia IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.12.02, 17:35
            Cardigans - "Gran Turismo". Przyjemna, niezobowiązująca, ale nie można
            powiedzieć, że banalna.
          • vulture marillion this strange engine 18.12.02, 18:31
            Mi się ten album bardzo podoba i uważam, że został nieco niesprawiedliwie
            potraktowany przez los w przeciwieństwie do paru płyt kilku innych wykonawców...
      • Gość: As Re: płyty niekoniecznie wybitne, ale jednak lubia IP: *.vline.pl / 172.16.1.* / *.vline.pl 20.12.02, 15:01
        vulture napisał:

        > Kansas - "Somewhere To Elsewhere"


        Gdybym był wielkim fanem Kansas to uważłbym tę płytę za wybitną. A ponieważ ja
        tylko ich lubię, i na dodatek słabo znam, to sądzę że jest bardzo udana.
    • dziewczyna_mickiewicza Re: płyty niekoniecznie wybitne, ale jednak lubia 18.12.02, 17:42
      "dish of the day" fool's garden
      "white lillies island" natalie imbruglia
      "everybody's got a story" amanda marshall
      "euphoria" def leppard
      "jagged little pill" alanis
      "goddess in a doorway" mick jagger
      "7th son" reamonn...
      ...i wiele wiele innych, których bardzo lubię słuchać, bo są świetne, choć nie
      wybitne. po prostu słuchanie ich sprawia mi ogromną przyjemnośćsmile))
    • ilhan Re: płyty niekoniecznie wybitne, ale jednak lubia 18.12.02, 18:08
      ppaw napisał:

      > 1.SIMPLE MINDS - "Once Upon a Time". Nie do końca udana próba wejścia zespołu
      > na rynek amerykański. Te piano Yamahy, czarne chórki.... Ale np. gra sekcji
      > John Giblin-Mel Gaynor ciągle może być inspirująca.
      A ja uważam że to wybitna płyta w kategorii pop. Bębniarz faktycznie jest
      znakomity... Z Simple'ów to jeszcze bym dorzucił 'Sparkle In The Rain', bo tam
      jest moje ukochane 'Speed Your Love To Me' - może wreszcie sobie kupię jakieś
      normalne wydanie...

      Poza tym:
      Travis - The Man Who
      Primal Scream - Give Out But Don't Give Up
      Monaco - Monaco
      • teddy4 Re: płyty niekoniecznie wybitne, ale jednak lubia 18.12.02, 21:49
        ilhan napisał:

        > ppaw napisał:
        >
        > > 1.SIMPLE MINDS - "Once Upon a Time". Nie do końca udana próba wejścia zesp
        > ołu
        > > na rynek amerykański. Te piano Yamahy, czarne chórki.... Ale np. gra sekcj
        > i
        > > John Giblin-Mel Gaynor ciągle może być inspirująca.
        > A ja uważam że to wybitna płyta w kategorii pop. Bębniarz faktycznie jest
        > znakomity... Z Simple'ów to jeszcze bym dorzucił 'Sparkle In The Rain', bo
        tam
        > jest moje ukochane 'Speed Your Love To Me' - może wreszcie sobie kupię jakieś
        > normalne wydanie...
        >
        > Poza tym:
        > Travis - The Man Who
        > Primal Scream - Give Out But Don't Give Up
        > Monaco - Monaco

        Na "SPARKLE IN THE RAIN" jest mój ulubiony kawałek SM pt. "Waterfront" z
        genialnym w swojej prostocie basem. Każdy/każda to może zagrać. Pusta
        struna "d" i jedziemy w kółko przez 4 i pół minuty. Proponuję aby wszyscy się
        nauczyli na następnym zlocie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja