czegoś nie rozumiem

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 19:18
chodzi mi o eurowizję. wszyscy, jak jeden mąż, nazywają to totalnym kiczem,
wyśmiewają itd. ale dziwnym trafem wszyscy wiedzą kto jak zaśpiewał, które
zajął miejsce. naprawdę dziwi mnie to i śmieszy równocześnie. bardziej od
eurowizji, którą z łatwością eliminuję z mojego życia po prostu nie oglądając
jej, denerwują mnie hipokryci. skoro to taki kicz i wiocha, to po cholerę to
oglądają? widocznie ciągnie ich do "wiejskich rozrywek". niektórzy mówią że
oglądają dla zabawy. dla zabawy to można pójść do kina na jakiś wartościowy
film czy posłuchać dobrej muzyki... kiedy zbliża się termin kolejnej edycji
tego festiwalu zaczynają się ożywione dyskusje, większość zaraz wyskakuje z
komentarzami typu "o nie! po co!". jak to po co? właśnie dla nich, tych
którzy co rok zasiadają przed telewizorami i zapewniają organizatorom kupę
kasy. czy ktoś może mi wyjaśnić ten paradoks?
    • kolega.maynard Re: czegoś nie rozumiem 25.05.06, 19:44
      Tego paradoksu, jako calosci moze nie wyjasnie, ale chetnie zaprezentuje moj przyklad. Eurowizja jest dla mnie swietna rozrywka, doskonale, wrecz przednio sie bawilem smile

      Jest tam prezentowane dno totalne, nie ma chyba nic gorszego. Po ewrowizji przychodzi juz tylko uzaleznienie od heroiny i zbiorowe samobojstwo, spiewajac piosenki Dody w przebraniu teletubisiow. Mnie to bawi smile - fajnie tak czasem zobaczyc, ze wcale sie nie jest takim kretynem, bo sa w kretyniznie bardziej zaawansowani smile

      pozdrawiam!
    • homohedonistus Re: czegoś nie rozumiem 25.05.06, 19:44
      ależ to bardzo proste. Robimy to po prostu dla siebie. Eurowizja powoduje, że słuchana przez nas na co dzień muzyka, staje się po prostu piękniejsza, bardziej ambitna, dzięki czemu słuchamy czegoś na poziomie, a nie jakiegoś, za przeproszeniem, gówna. Niszcząc Eurowizję, zniszczylibyśmy część siebie. I to do tego, chyba tę lepszą część.
    • Gość: Jacenty Re: czegoś nie rozumiem IP: *.chello.pl 25.05.06, 19:53
      Chyba odrobinę nadużywasz słowa "wszyscy" smile Przyznam, że oglądałem jednym okiem
      (seriosmile mniej więcej pół imprezy półfinałowej. Byłem ciekaw jak megawsiur
      Wiśniewski wypadnie na tle megawsiurów innych nacji. Miałem to szczęście, że
      zarejestrowałem występ Lordi wink Zwróć też uwagę, że zabawa i zabawny mają
      podobne pochodzenie wink Dodam jeszcze, że ze zbliżonych powodów byłem niegdyś
      wiernym widzem Disco Relaxu smile
    • Gość: croyance Re: czegoś nie rozumiem IP: *.server.ntli.net 25.05.06, 21:19
      Ja Ci to chetnie wyjasnie.
      Uwazam Eurowizje za totalny kicz, i dlatego ja ogladam - bo uwielbiam kicz, bo
      jest to takie fatalne, ze oczu oderwac nie mozna, bo mozna sie posmiac i bawic
      jak na najlepszym kabarecie.
      Ogladam i bede ogladac, szalenie mi sie ta konwencja kiczu podoba.
      Poza tym, jak ogladam te tragiczne "artystki", poprawia mi sie samoocena.
      • henryczek-czewa Re: czegoś nie rozumiem 25.05.06, 23:48
        a ja przyszpuszczam ze 50% a moze i więcej osób które wypowiedziały (wypowiedzą) się w tym wątku uwielbia po prostu eurowizjetongue_out i tłumaczy sie z tego że ogląda, bo powszechnie panuje opinia że to obciach i tandeta
        Tak jak np kiedyś obciachem i tandetą było ubieranie sie w lumpeksach, a odkąd kilka gwiazd wypowiedziało sie ze to jest trendy nagle lumpeksy są w porządku

        Ja od paru latek oglądam eurowizje, bardzo to lubię i nie widze powodu żeby sie wstydzic, jest to jakieś moje skrzywienie, bo na codzien słucham zupełnie innej muzyki i bynajmniej nie masowej. Jednym z powodów jest z pewnością fakt, że co roku przynajmniej jeden kraj wyśle coś znośnego, jak w 2000 brainstorm (jeszcze przed popularnością), czy zodb si zdob z mołdawii w 2005 a teraz lordi.Eurowizja, pomijając panujący na niej dodyzm, stanowi dla mnie przegląd stanu rozrywki w małych krajach, o których zazwyczaj sie nie słyszy. Skolei jak występuje Polska, budzi sie we mnie patriotyzm niczym podczas mundialu z naszym udziałemsmile
        Inna sprawa - kabaret jakiego doświadczam oglądając występy 80% "artystów" jest wart oglądnięciasmile
        Kolejny argument - można sobie pooglądać ładne panie i panówsmile
        Ostatnia niewątpliwa zaleta - ten konkursik daje szansę pokazać sie małym, często zakompleksionym względem zachodu krajom, takim jak ukraina estonia,łotwa, polska itd, postrzeganych jako szare, zapyziałe. Gdy mały kraj organizuje eurowizje staje się o nim głośno,może on wypromować się, pokazać swoje zabytki,zalety,pokazac, że potrafi zorganizować drogi show
        Aha no i nie można zapomnieć,że większość ludzi posiada gust taki jaki widać na eurowizji - nie można ich pozbawić rozrywki jaka im pasujesmile

    • neder Re: czegoś nie rozumiem 26.05.06, 00:02
      Moje najwspanialsze wspomnienia z eurowizji to oglądanie jej razem z kumplami ze
      studiów. Przysięgam, nauka do sesji była wtedy o wiele łatwiejsza. Uwielbiam
      kiczowatą muzykę, kiczowate stroje, z których można się pośmiać. Mało rzeczy tak
      bardzo poprawia mi humor. I tyle. W ogóle nie rozpatrywałabym tego cyrku jako
      wydarzenia muzycznego.
      pzdr
    • Gość: Nan Re: czegoś nie rozumiem IP: *.chello.pl 26.05.06, 00:18
      By skomentowac jakąs rzecz krytyk najpierw musi się z nią zapoznać, prawda?
      • henryczek-czewa Re: czegoś nie rozumiem 26.05.06, 00:22
        dodałbym jeszcze, że to jedyna impreza muzyczna o takim zasięgu, więc nic dziwnego że wzbudza zainteresowanie
        brak innych festiwali niestety
        ale jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie masmileheh

        --
    • Gość: panna a Re: czegoś nie rozumiem IP: *.adsl.inetia.pl 26.05.06, 13:14
      > By skomentowac jakąs rzecz krytyk najpierw musi się z nią zapoznać, prawda?

      no właśnie. nie wiesz nawet jaka to perwersyjnosc przyjemność przechodzić od
      gołego tyłka Czeszki (az tak dokladnie nie ogladałam, by pamietać czy Czeszka
      miala goły tyłek, a może to był Czech? - strzelam) do zdegenerowania światowej
      mlodziezy XXI wieku. jak Lordi sie napatoczyl byl jeszcze wiekszy ubaw. ;p
    • Gość: dymixx Re: czegoś nie rozumiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.06, 16:23
      uwielbiam eurowizje tylko i wyłącznie za moment liczenia głosów.
      jak się te państwa tasują na ekranie...
      cała transmisja powinna na tym polegać.
      uwaga: nie nabijam się wcale
Pełna wersja