Im zmiana wokalisty wyszla na dobre...

17.01.03, 16:09
No wlasnie, jakiemu zesplowi wyszlo to na dobre? Zazwyczaj odejscie (lub
wyrzcucenie) wokalisty jest sygnalem dla wielu fanow, ze juz nie warto
sluchac tego zespolu. Najczesciej z powodow sentymentalnych, czesto z czysto
muzycznych - nowy wokalista ma gorsze warunki glosowe, zespol bez
wieloletniego czlonka traci swoj animusz.
Ale sa grupy, w ktorych nowy wokalista wniosl wiele swiezosci, pomyslowosci,
pozwolil wykrystalizowac brzmienie zespolu a poza tym mial po prostu lepszy
glos. Przykladem jest Deep Purple ktorzy Roda Evansa wymienili na Gillana.
Evens mial ciekawy glos, ale Gillan to jeden z najpotezniejszych wokali we
wszechswiecie!
Komu jeszcze wymiana wokalisty wyszla na dobre?
    • marcin^ Re: Im zmiana wokalisty wyszla na dobre... 17.01.03, 16:13
      cze67 napisał:
      > Komu jeszcze wymiana wokalisty wyszla na dobre?
      Faith no more rzecz jasna, przed Pattonem był niejaki Chuck Mosely - dzieki
      bogu dał sobie spokój.
      • cze67 Re: Im zmiana wokalisty wyszla na dobre... 17.01.03, 16:17
        marcin^ napisa?:

        > cze67 napisa?:
        > > Komu jeszcze wymiana wokalisty wyszla na dobre?
        > Faith no more rzecz jasna, przed Pattonem by? niejaki Chuck Mosely - dzieki
        > bogu da? sobie spokój.

        Tez oni przyszli mi do glowy, ale nie znalem nazwiska poprzednika Pattona. Poza
        tym, nie slyszalem plyt bez niego.
        • marcin^ Re: Im zmiana wokalisty wyszla na dobre... 17.01.03, 16:22
          cze67 napisał:

          Poza
          > tym, nie slyszalem plyt bez niego.
          zapewniam ze niewiele starciłeś. Choć jak wieść gminna niesie gdy FNM szukało
          wokalisty na "castingu" pojawiła sie Mrs Cobain czyli Courtney Love. W takim
          składzie chciałbym usłyszec np Introduce Yourself...
          • Gość: As Re: Im zmiana wokalisty wyszla na dobre... IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 17.01.03, 16:27
            marcin^ napisał:

            > cze67 napisał:
            >
            > Poza
            > > tym, nie slyszalem plyt bez niego.
            > zapewniam ze niewiele starciłeś. Choć jak wieść gminna niesie gdy FNM szukało
            > wokalisty na "castingu" pojawiła sie Mrs Cobain czyli Courtney Love. W takim
            > składzie chciałbym usłyszec np Introduce Yourself...

            A ja uważam że płyty bez Pattona są OK, naprawdę jest na nich dużo ciekawych
            utworów. Ale faktycznie, FNM jest chyba najbardziej odpowiedznim przykładem do
            tego wątku.
            Przychodzi mi jeszcze na myśl Dream Theater - choć James Labrie nie należy do
            moich uluieńców, to słyszałem fragment pierwszej ich płyty z jakimś innym
            gościem no i spiewał on okropnie.
            • Gość: Pimo75 Re: Im zmiana wokalisty wyszla na dobre... IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 17.01.03, 16:34
              > Przychodzi mi jeszcze na myśl Dream Theater - choć James Labrie nie należy do
              > moich uluieńców, to słyszałem fragment pierwszej ich płyty z jakimś innym
              > gościem no i spiewał on okropnie.
              A słyszłeś może Damage Inc. z niejakim Barneyem... Wprawdzie muzycy DT i Napalm
              Death podobno bardzo się lubią, niemniej Portnoy nie mógł powstrzymać śmiechu.
              • Gość: As Re: Im zmiana wokalisty wyszla na dobre... IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 17.01.03, 16:35
                Gość portalu: Pimo75 napisał(a):

                > > Przychodzi mi jeszcze na myśl Dream Theater - choć James Labrie nie należy
                > do
                > > moich uluieńców, to słyszałem fragment pierwszej ich płyty z jakimś innym
                > > gościem no i spiewał on okropnie.
                > A słyszłeś może Damage Inc. z niejakim Barneyem... Wprawdzie muzycy DT i
                Napalm
                >
                > Death podobno bardzo się lubią, niemniej Portnoy nie mógł powstrzymać śmiechu.

                Chyba mam to gdzieś na mp3, rzeczywiście nieszczególne nagranie.
                • Gość: Pimo75 Re: Im zmiana wokalisty wyszla na dobre... IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 17.01.03, 16:38
                  Gość portalu: As napisał(a):

                  > Gość portalu: Pimo75 napisał(a):
                  >
                  > > > Przychodzi mi jeszcze na myśl Dream Theater - choć James Labrie nie n
                  > ależy
                  > > do
                  > > > moich uluieńców, to słyszałem fragment pierwszej ich płyty z jakimś i
                  > nnym
                  > > > gościem no i spiewał on okropnie.
                  > > A słyszłeś może Damage Inc. z niejakim Barneyem... Wprawdzie muzycy DT i
                  > Napalm
                  > >
                  > > Death podobno bardzo się lubią, niemniej Portnoy nie mógł powstrzymać śmie
                  > chu.
                  >
                  > Chyba mam to gdzieś na mp3, rzeczywiście nieszczególne nagranie.
                  ... Eee, no nie mów, ZAGARANE jest fantastycznie, zresztą podczas koncertu w
                  Barcelonie na bis zagarli całe Master of Puppets (LP), z czego wyszła jakaś
                  afera.
                  • Gość: As Re: Im zmiana wokalisty wyszla na dobre... IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 17.01.03, 16:41
                    Gość portalu: Pimo75 napisał(a):

                    > Gość portalu: As napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: Pimo75 napisał(a):
                    > >
                    > > > > Przychodzi mi jeszcze na myśl Dream Theater - choć James Labrie
                    > nie n
                    > > ależy
                    > > > do
                    > > > > moich uluieńców, to słyszałem fragment pierwszej ich płyty z jak
                    > imś i
                    > > nnym
                    > > > > gościem no i spiewał on okropnie.
                    > > > A słyszłeś może Damage Inc. z niejakim Barneyem... Wprawdzie muzycy D
                    > T i
                    > > Napalm
                    > > >
                    > > > Death podobno bardzo się lubią, niemniej Portnoy nie mógł powstrzymać
                    > śmie
                    > > chu.
                    > >
                    > > Chyba mam to gdzieś na mp3, rzeczywiście nieszczególne nagranie.
                    > ... Eee, no nie mów, ZAGARANE jest fantastycznie, zresztą podczas koncertu w
                    > Barcelonie na bis zagarli całe Master of Puppets (LP), z czego wyszła jakaś
                    > afera.

                    Miałem na myśli wokale ... nie cierpię tzw. "growlingu".
      • Gość: TON Re: Im zmiana wokalisty wyszla na dobre... IP: 212.244.51.* 17.01.03, 16:34
        Tez od razu o nich pomyslalem, lecz choc Patton Bogiem jest nielada, to biedny
        zapomniany Chuck az taki zly nie jest. Mam plyte jego kapeli Cement i jest
        calkiem calkiem. A, no i mnie to sie Introduce Yourself podoba.
        • Gość: As Re: Im zmiana wokalisty wyszla na dobre... IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 17.01.03, 16:38
          Gość portalu: TON napisał(a):

          > Tez od razu o nich pomyslalem, lecz choc Patton Bogiem jest nielada, to
          biedny
          > zapomniany Chuck az taki zly nie jest. Mam plyte jego kapeli Cement i jest
          > calkiem calkiem. A, no i mnie to sie Introduce Yourself podoba.

          No właśnie, w gruncie rzeczy to koleś miał swój oryginalny styl, szkoda tylko
          że dawał "boki" gdy śpiewał, bo rapował całkiem OK. W gruncie rzeczy to był
          chyba pionierem jeśli chodzi o rap w metalowej kapeli. Parę nagrań Cementu
          słyszałem i według mnie to śpiewa tam nie najlepiej.
    • teddy4 Re: Im zmiana wokalisty wyszla na dobre... 17.01.03, 16:16
      Genesis - Ray Wilson za Phila Collinsa (bo Gabriel na Collinsa to zdecydowanie
      nie)
      Deep Purple (tak jak Cze)
      Iron Maiden (Bruce Dickinson za Paula DiAnno)

      W Polsce:
      Siekiera - Dariusz "Malina" Malinowski za Budzyńskiego
      Milion Bułgarów - Jacek Lang za gościa o ksywie "Howard", którego nawet sam
      Lang już nie pamięta
      Budka Suflera - powrót Cugowskiego za Czystawa w 1984 roku



      • Gość: As Re: Im zmiana wokalisty wyszla na dobre... IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 17.01.03, 16:28
        teddy4 napisał:

        > Iron Maiden (Bruce Dickinson za Paula DiAnno)

        Przykro mi, ale nie mogę się zgodzić.
    • Gość: Pimo75 Re: Im zmiana wokalisty wyszla na dobre... IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 17.01.03, 16:20
      Faith No More: Mosley na Pattona
      Iron Maiden: zmiana powrotna, że użyję terminologii spotrowej, czyli Blaze na
      Dickinsona
      Anthrax: Neil Turbin na Belladone
      • cze67 Re: Im zmiana wokalisty wyszla na dobre... 17.01.03, 16:54
        Belew za Wettona w King Crimson. Nie zebym cos mial do Wettona, ale brzmienie
        jego glosu bardziej odpowiada muzyce, jaka Crimson gral w latach 80. i 90.
        (czyli moich ulubionych w historii zespolu)...
    • munky Re: Im zmiana wokalisty wyszla na dobre... 17.01.03, 17:00
      oczywiście że Faith no more, słyszałem dokonania tego wcześniejszego wokalisty
      i o niebo sa lepszi z Pattonem, zresztą nie ma co tu porównywać....
      a na dobre nie wyszła Budce Suflera, hi hi hi
      no i oczywiście niezamieżone raczej zmiany w Dżemie nie były dobre, no ale
      miało być o dobrych zmianach, przepraszam że opuściłem temat.....
    • dreaded88 The Gathering 17.01.03, 17:05
      Anneke van G. za faceta, nazwiska nie pomnę.
      Raczej też Anathema - Cavannagh za [...], w każdym razie późniejsze płyty
      bardziej mi się podobają.
      No i Fripp zawsze wiedział, kiedy należy wyrzucić wokalistę smile
    • Gość: zawiesina Re: Im zmiana wokalisty wyszla na dobre... IP: 212.182.93.* 19.01.03, 10:48
      Jeszcze nie okazało się, że wyszło na dobre, ale... Mam na myśli powrót
      Maleńczuka do Pudelsów. Nie mógłbym znieść tego zespołu z Miecznikiem.
      • Gość: Lukasz Re: Im zmiana wokalisty wyszla na dobre... IP: *.humangenetik-med.Uni-Goettingen.de 19.01.03, 16:45
        Ja nie moge zniesc Malenczuka
        • ilhan Im zmiana wokalisty wyszłaBY na dobre... :)) 19.01.03, 17:05
          No, taka drobna modyfikacja... smile

          Myślę, że mogłaby się opłacić Budce Suflera i zespołowi Negatyw. Wybitnie nie
          trawię obydwu tych gości.

          Jakieś inne propozycje?? smile
          • vulture "nie lllubbbiiiiję wwwwas" :))) 20.01.03, 00:28
            Czyli jak nagrają duet, to się oflagujesz?
          • Gość: Basstard Re: Im zmiana wokalisty wyszłaBY na dobre... :)) IP: *.idea.pl 20.01.03, 01:43
            ilhan napisał:


            >
            > Myślę, że mogłaby się opłacić Budce Suflera i zespołowi Negatyw. Wybitnie nie
            > trawię obydwu tych gości.

            Hej, widzę, że jest choć JEDNA kwestia, w której się zgadzamy... wink

            "Czasami lłubijea
            Jak ktłoś mńje obsrwujea
            Ji patrzy na mńjea
            I młówji że mńje lłubji"...
            • ilhan Re: Im zmiana wokalisty wyszłaBY na dobre... :)) 20.01.03, 08:15
              Gość portalu: Basstard napisał(a):

              > Hej, widzę, że jest choć JEDNA kwestia, w której się zgadzamy... wink
              >
              > "Czasami lłubijea
              > Jak ktłoś mńje obsrwujea
              > Ji patrzy na mńjea
              > I młówji że mńje lłubji"...

              Eee, myślę, że jest ich trochę więcej, tylko trochę źle trafialiśmy do tej
              pory wink))
              PS. Tak przy okazji, świetny cytat smile)
    • Gość: XYZ Genesis IP: *.bedzin.sdi.tpnet.pl 20.01.03, 01:30
      Zmiana ckliwego Phila Collinsa na mocno rockowego Raya Wilsona sprawiła, że
      Genesis nagrał "Calling all stations" jedną z najlepszych płyt w swojej
      dyskografii.
      • cze67 Re: Genesis 20.01.03, 13:50
        Gos´c´ portalu: XYZ napisa?(a):

        > Zmiana ckliwego Phila Collinsa na mocno rockowego Raya Wilsona sprawi?a, z˙e
        > Genesis nagra? "Calling all stations" jedna˛ z najlepszych p?yt w swojej
        > dyskografii.

        Po trzykroc - zgoda!
        • vulture Re: Genesis 21.01.03, 05:28
          Szkoda tylko, że Rutheford i Banks byli innego zdania, ale najwyraźniej nie
          tylko boski Phil traci słuch... albo im na wódkę zabrakło.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja