Dodaj do ulubionych

Snoop Dogg, "Paid The Cost To Be Da Boss", Prio...

IP: *.111.popsite.net 19.01.03, 18:26
czlowieku! Ty sie chyba w ogole nie znasz na hh, jezeli myslisz,
ze snoop dogga znaja nieliczni.kazdy kto o tym ma pojecie, wie,
ze snopp to krol i ma szacunek. eminem jest tylko na kilka
sezonow. snoop byl prawie od poczatku hh i tak pozostanie
Obserwuj wątek
    • Gość: kusza Re: Snoop Dogg, IP: proxy / *.pagi.pl 20.01.03, 09:14
      po raz kolejny potwierdzasz, że jesteś ignorantem w temaci hip
      hop. straciłem nawet nadzieje, że przestaniesz pisać te brednie.
      trwasz w tym.
      "...Snoopa znają nieliczni..." to jest jedna wielka kupa bredni.
      weź choćby na ilość sprzedanych płyt zobacz, żeby pod wątpliwość
      poddać swe słowa.
      I nie porównuj wszystkich do Eminema, bo to nie jest tak, że
      jest Eminem i cała reszta. Bez Snoopa i jego stylu nie było by
      twórców wielu, a w tym i Eminema.
    • smsik Re: Snoop Dogg, 20.01.03, 09:31
      No wiec fakt że Eminem to shit co powstał na muzyce wielkich
      raperów z getta ale jego muzyka to tylko dużo bajerów i inny
      podkład a tak naprawde to nic nie wnosi. Natomisat Snoppy
      którego znają tłumy i ma on wielu fanów jest jednym z mistrzów
      rapu, a ty Leszczu znów wciskasz gtłupoty i wyklazujesz się
      brakiem wiedzy i rapu. Pomyśl co ty publikujesz człowieku...
      • otto_1 Dla wszystkich, którzy nie czytali... 20.01.03, 10:52
        A także dla tych, którym kłopot sprawia czytanie ze zrozumieniem.

        W artykule Leszczyński chwali tego Dogga czy jak mu tam i stawia go wyżej niż
        tego Eminema, czy jak mu tam. Garść cytatów:

        'Czy Eminem jest taki popularny dlatego, że jest dobry, czy dlatego że jest
        biały? To każdy musi rozstrzygnąć sam. Dla mnie ostatnie albumy Missy Elliott,
        Busta Rhymesa czy Snoop Dogga nie pozostawiają co do tego żadnych wątpliwości.
        Są o całe piekło lepsze, bardziej wiarygodne, ciekawsze i bardziej oryginalne
        od płyt Eminema. Wydana ostatnio płyta Snoop Dogga "Paid Tha Cost To Be Da
        Boss" jest nie tylko zbiorem genialnych, rewelacyjnie wyprodukowanych piosenek,
        ale także wspaniałą kreacją postaci - Snoop Dogga'

        'Płyta jest ponadto rewelacyjna muzycznie. Podkłady to znakomite, przebojowe
        kompozycje rhythm and bluesowe po wirtuozowsku nagrane i zrealizowane.
        Wystarczyłoby dodać do tego atrakcyjną linię wokalną i byłyby to murowane
        światowe hity (np. "Paper'd Up"). (tp o tym Doggu)

        'Snoop bawi się konwencjami, pastiszuje sam siebie, gra ze słuchaczem, jakby
        chciał powiedzieć - potrafię wszystko, mogę stworzyć wielkie przeboje, ale nie
        o to chodzi. Chodzi o mnie, a nie o odbiorcę. Dla Eminema takie myślenie jest
        obce'

        • Gość: To_ja Re: Dla wszystkich, którzy nie czytali... IP: *.l.aos.ps.tpnet.pl 20.01.03, 13:18
          otto_1 napisał:

          > A także dla tych, którym kłopot sprawia czytanie ze zrozumieniem.
          >
          > W artykule Leszczyński chwali tego Dogga czy jak mu tam i stawia go wyżej niż
          > tego Eminema, czy jak mu tam. Garść cytatów:
          >
          > 'Czy Eminem jest taki popularny dlatego, że jest dobry, czy dlatego że jest
          > biały? To każdy musi rozstrzygnąć sam. Dla mnie ostatnie albumy Missy
          Elliott,
          > Busta Rhymesa czy Snoop Dogga nie pozostawiają co do tego żadnych
          wątpliwości.
          > Są o całe piekło lepsze, bardziej wiarygodne, ciekawsze i bardziej oryginalne
          > od płyt Eminema. Wydana ostatnio płyta Snoop Dogga "Paid Tha Cost To Be Da
          > Boss" jest nie tylko zbiorem genialnych, rewelacyjnie wyprodukowanych
          piosenek,
          >
          > ale także wspaniałą kreacją postaci - Snoop Dogga'
          >
          > 'Płyta jest ponadto rewelacyjna muzycznie. Podkłady to znakomite, przebojowe
          > kompozycje rhythm and bluesowe po wirtuozowsku nagrane i zrealizowane.
          > Wystarczyłoby dodać do tego atrakcyjną linię wokalną i byłyby to murowane
          > światowe hity (np. "Paper'd Up"). (tp o tym Doggu)
          >
          > 'Snoop bawi się konwencjami, pastiszuje sam siebie, gra ze słuchaczem, jakby
          > chciał powiedzieć - potrafię wszystko, mogę stworzyć wielkie przeboje, ale
          nie
          > o to chodzi. Chodzi o mnie, a nie o odbiorcę. Dla Eminema takie myślenie jest
          > obce'
          >

          Drogi/Droga otto_1! Za ten wpis masz u mnie duży plus. Po przeczytaniu recenzji
          redaktora Leszczyńskiego też miałam odczucie, że jest ona bardzo pozytywna. A,
          że coraz więcej ludzi nie rozumie o czym czyta, to niestety prawda. Sprawdzian
          z "rozumienia tekstu" powinien się znaleźć nie tylko na egzaminach z języków
          obcych, ale także z języka ojczystego. Ale ostatnio modne stało się gnojenie
          Roberta Leszczyńskiego za wszystko co robi.

          A tak poza tym, ja na przykład tego Dogga nie znam, chociaż do emerytury
          jeszcze trochę czasu mi zostało...

          Pozdrawiam.
    • Gość: GP Re: Snoop Dogg, IP: 217.153.60.* 20.01.03, 10:37
      Osobiście nie interesuję się rapem, i artuystami wykonującymi
      ten gatunek. Niezależnie jednak od moich preferencji nie mam
      szans nie usłyszeć Eminema. I w tym sensie Leszczyński ma rację.
      Niezależnie od tego jak dobą muzę robi Snoop, i jak słabe są
      kawałki Eminema to ten drugi robi karierę, również poza kręgiem
      fanów HH.
    • Gość: Rumor42NE Panie Leszczyński, proszę przeczytać. IP: 4.2.* / *.lublin.mm.pl 20.01.03, 12:29
      Już wielokrotnie pan Leszczyński wypisywał niestworzone głupoty
      o hiphopie, kompromitując się jako dziennikarz muzyczny i
      wywołując u mnie szczere rozbawienie. Tym razem już naprawdę
      krew mnie zalała i nie mogę powstrzymać się od skomentowania
      tego co zobaczyłem w dzisiejszej Gazecie Wyborczej.
      Po pierwsze: Eminem. Można go błotem obrzucić za wiele: że się
      sprzedaje, że nagrywa pod kątem sprzedaży płyt, że ma
      kontrowersyjny przekaz, że jest psychiczny lub sprytnie
      psychicznego udaje. Ale bez dwóch zdań jest to MC o zdolnościach
      wręcz nadprzyrodzonych i potwierdzi to nawet najbardziej
      zakopany w podziemiu backpacker. Chce pan tego czy nie, jest to
      faktem którego pan nie zmieni i nie chcę się rozwodzić tu nad
      rymami Eminema, ich doborem, czy nad jego wykręconym flow
      (słyszał pan w ogóle o czymś takim jak flow?), bo są to rzeczy
      oczywiste. Rozumiem, że nie widzi ich moja mama, ale żeby
      dziennikarz muzyczny poważnej gazety? Kolor skóry, bulwersujący
      przekaz i osobowość Eminema są mieszanką bardzo medialną i one
      są powodem jego ogromnej popularności wśród mas. A jego
      umiejętności są powodem podziwu i szacunku u każdego, kto choć
      trochę zna się na hiphopie, a jego osobę, faktycznie, oceniać
      można różnie. Faktu, że Eminem to wielki MC pańskie oburzenie
      nie zmieni.
      Co do Snoopa, to również wielki MC, lecz prezentujący tak
      odmienny, wywodzący się z zupełnie innych korzeni styl, że
      porównywanie go z Eminemem jest kompletnie bez sensu. "łyty
      Snoopa znają nieliczni". Co pan bredzi? To, że w polskim wydaniu
      Bravo zamieszcza się mniej jego zdjęć niż Eminema, nie znaczy że
      jest wykonawcą nieznanym. Wręcz przeciwnie. Jest jednym z
      najpopularniejszych. Obok Eminema między innymi. Tyle, że o
      znacznie dłuższym stażu. "Zblazowane, skomplikowane rytmicznie,
      monotonne, wypowiadane jakby od niechcenia melorecytacje." Ręce
      opadają. To właśnie jest (w nieludzko prymitywny sposób opisany)
      styl Snoopa. A to "skomplikowanie rytmiczne"? Chyba próbował pan
      opisać właśnie flow. Tyle, że flow nie da się opisać. To coś co
      trzeba poczuć. A panu to się nie uda. Szczerze panu tego
      współczuję.
      Zmęczył mnie już ten wywód i kończył będę choć móógłby trylogię
      na temat tej nieszczęsnej recenzji napisać. Np. dlaczego
      bulwersuje pana przekaz o nienawiści do własnej matki, czy
      homofobii, a o pieniądzach, dziwkach i giwerach już nie?
      Dodam tylko na koniec, że zarówno Snoop, jak i Eminem zostali
      odkryci i wyciągnięci na szczyt przez Dr. Dre, o którym nie
      napisał pan ani słowa.

      Rumor42NE

      PS
      Słyszał pan o Dilated Peoples? Albo Jurassic 5? Albo The Roots?
      To jest hiphop który jest sztuką. A są to wykonawcy naprawdę
      popularni. Bo jak by Snoopa, Eminema czy Busta Rhymes, za pewne
      rzeczy nie szanować, to są oni wykonawcami robiącymi tzw.
      mainstreem. Taki hip pop. Skoro pan o nich pisze, to dlaczego
      pisze pan też o System Of The Down? Niech pan napisze, o dajmy
      na to, o Blink 187 czy innym gniocie.
      • arkadiush RUMOR,KUSZA... dajcie spokój 21.01.03, 19:11
        Widziałem Kusza Twoje wpisy już przy recenzji 8 mili. Ciebie
        Rumor widzę po raz pierwszy, ale nieważne, nie o to chodzi.
        Proponuję dać sobie spokój z krytyką Pana Roberta... to nic nie
        daje. sam się produkowałem na temat jego powalającej ignorancji
        w zakresie hh, nawet zachęcony hasłem "pisz do Roberta" wysłałem
        mu maila... okazało się, że ma blokadę, cwaniaczek jeden. On
        nikogo z nas nie posłucha. Żyje we własnym świecie przekonany o
        własnej wartości i znajomości hip hopu, a my, ludzie, którzy
        wytykają mu jego błędy, nie mamy możliwości tego zmienić. Bo
        przecież on jest dziennikarz muzyczny! Znasz rumor Rootsów i te
        klimaty... znajdź sobie recenzję albumu REANIMATION zespołu
        linkin park (remixy), kolejne dzieło Leszczyńskiego... to nawet
        nie jest już śmieszne, po prostu ręce opadają.
        pzdr
        arkadiush (akd)
      • Gość: czapski Re: Panie Leszczyński, proszę przeczytać. IP: *.utp.pl 01.02.03, 10:25
        rzeczywiscie trudno kwestionowac umiejetnosci eminema jako MC, ale jezeli tobie
        podobaja sie podklady eminema z np. "Real Slim Shady" czy "Cleaning out my
        closet" to zastanow sie czy ty aby na pewno jestes fanem hip hopu czy raczej
        popu. I nie zrownuj Eminema ze Snoopem na jednym poziomie, bo ten ostatni
        takich szajsow nie puszcza.
        P.S. Jak chcesz byc taki cool i uzywac slow obcojezycznych, to naucz sie choc
        ich pisowni- pisze sie mainstream, a nie mainstreem jak to miales w zwyczaju
        • Gość: magda_starr Czpski GORA. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.03, 20:32
          Uwazam, ze Czapski ma racje. tu nie ma co sie obrazac za to ze
          Leszczynski porownuje Snoopa z Eminemem. Oboje rapuja, jeden
          robi to pod publiczke i zna go kazdy, pojawia sie na plakatach w
          pokojach dziewczynek, ktore nawet nie maja pojecia jaki rodzaj
          muzy uprawia, a drugi to pewnego rodzaju weteran tej muzyki,
          ktory jestprzez swoja specyfike mniej znany niz nizej wyminiony
          Eminem! I nie chodzi tu o to ze ktos kto sie zna na HH o nim nie
          slyszal tylko nie sadze by ludzie w pewnym sensei"obeznani" w
          muzie Eminema(czyli naszej codziennosci radiowej)wiedzieli kim
          jest Snoop. To jest fakt a nie zniewaga czy cos! Takie jest moje
          zdanie, myslcie sobie co chcecie ale ja tak uwazam! Pozdrawiam i
          zycze milego dniasmile
        • Gość: Slimka Re: Panie Leszczyński, proszę przeczytać. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.03, 10:13
          Człowieku,widać,że się nie znasz na rzeczy.Rap to rym,rap to flow,chyba tego
          nie kwestionujesz? A teraz podkłady. Jeśli rapper jest naprawdę dobry, to one
          sie nie liczą. Poza tym, dlaczego,pisząc o Eminemie,jako przykład podajesz dwa
          single,te najbardziej popularne, które miały być łatwe do przełknięcia dla
          ogółu? Może najpierw łykniesz coś z podziemia, albo ze starszych płyt? Bo w ten
          sposób ja mogę znależć przynajmniej kilka kawałków Snoopa, które są robione na
          tą samą modłę...
    • Gość: tom_eek Re: Snoop Dogg, IP: *.stalowa-wola.sdi.tpnet.pl 20.01.03, 16:31
      Czy Ci którzy tu komentuja są nierozgranięci??? Leszczowi chodzi
      o przeciętnego szaraczka, dla którego wiedza kulturalna o muzyce
      ogranicza się do telewizora gdzie ciągle leci pop. I taki
      człowiek nie ma pojęcia o czymś takim jak Snoop Dogg bo w TV
      pokazyją tylko Eminema.
      A tak na marginesie to jest karą boską, że powstało takie gówno
      jak hh, które ogranicza się to tekstów na poziomie
      nastolatka-analfabety, a o muzyce już nie wspomnę. Są jednak od
      tego wyjątki jak choćby Fisz, ale wyjątek potwierdza regułę.
    • dziewczyna_mickiewicza Re: Snoop Dogg, 'Paid The Cost To Be Da Boss', Pr 20.01.03, 21:31
      recenzja jest ok. i wszystko byłoby w porządku, gdyby nie jedno
      zdanko... "snoop dogga znają nieliczni". ekhm...no nie wiemsmile)) z tego, co mi
      gdzieś majaczy (przed "oczyma duszy mojej" hihihi...) to pierwsze kawałki
      snoopa, z całkiem interesującymi, jak na tamte czasy klipami, puszczali jeszcze
      na tym starym dobrym mtv, naprawdę dobrych kilka lat temu. każdy szanujący się
      osobnik, preferujący czarne brzmienia, zna gościa.
      a, i jeszcze jedno... eminem niech sobie i sprzedaje biliony tych swoich
      płytek. dla mnie osobiście znaczy to tylko jego sukces komercyjny. a nie tylko
      o to chodzi (wbrew pozorom) w hh. trzeba coś od siebie dawać - tak jak missy,
      tak jak snoop dogg i wielu innych, którzy tworzą naprawdę wspaniałe kawałki i
      płyty. eminemowi zdarzyło się, nie przeczę, kilka ciekawszych numerów, ale...
      daleko mu do zagrożenia panteonowi hh-powemu. czarni wciąż pozostają
      niezagrożeni, redaktorze.
      pozdrawiam
      • Gość: MXx Re: Snoop Dogg, 'Paid The Cost To Be Da Boss', Pr IP: *.gwarant.bytom.pl 20.01.03, 22:08
        dziewczyna_mickiewicza napisała:

        > recenzja jest ok. i wszystko byłoby w porządku, gdyby nie
        jedno
        > zdanko... "snoop dogga znają nieliczni". ekhm...no nie
        wiemsmile)) z tego, co mi
        > gdzieś majaczy (przed "oczyma duszy mojej" hihihi...) to
        pierwsze kawałki
        > snoopa, z całkiem interesującymi, jak na tamte czasy klipami,
        puszczali jeszcze
        >
        > na tym starym dobrym mtv, naprawdę dobrych kilka lat temu.
        każdy szanujący się
        > osobnik, preferujący czarne brzmienia, zna gościa.
        > a, i jeszcze jedno... eminem niech sobie i sprzedaje biliony
        tych swoich
        > płytek. dla mnie osobiście znaczy to tylko jego sukces
        komercyjny. a nie tylko
        > o to chodzi (wbrew pozorom) w hh. trzeba coś od siebie dawać -
        tak jak missy,
        > tak jak snoop dogg i wielu innych, którzy tworzą naprawdę
        wspaniałe kawałki i
        > płyty. eminemowi zdarzyło się, nie przeczę, kilka ciekawszych
        numerów, ale...
        > daleko mu do zagrożenia panteonowi hh-powemu. czarni wciąż
        pozostają
        > niezagrożeni, redaktorze.
        > pozdrawiam

        Nie rozumiem was. Czyli zeby byc autentycznym i dawac cos od
        siebie nalezy sprzedawac malo plyt? Sluchales kiedys kawalkow
        Eminema(ale nie tych z MTV) Jesli sluchasz tak samo jak piszesz
        to rozumiem skad ten komentarz
        • dziewczyna_mickiewicza Re: Snoop Dogg, 'Paid The Cost To Be Da Boss', Pr 21.01.03, 17:34
          Gość portalu: MXx napisał(a):

          > Nie rozumiem was. Czyli zeby byc autentycznym i dawac cos od
          > siebie nalezy sprzedawac malo plyt? Sluchales kiedys kawalkow
          > Eminema(ale nie tych z MTV) Jesli sluchasz tak samo jak piszesz
          > to rozumiem skad ten komentarz

          tak po pierwsze, to, jak sam nick wskazuje, słuchałam a nie słuchałem, ale
          nieważne. a tak poza tym, to chyba się nie zrozumieliśmy...
          primo: pisząc mtv, nie miałam na myśli teraźniejszego szajsu, który mamy na co
          dzien, ale mtv z poprzedniej dekady, brytyjską wersję z wieloma nieodżałowanymi
          prezenterami.
          secundo: eminema miałam okazję przesłuchać kilka razy (zwykle nie wciskam kitu
          rzucając się o czyjeś produkcje, wcześniej nie mając z nimi do czynienia. poza
          ty, nie ma ani słowa w moim wpisie, że ktoś, kto sprzedaje mnóstwo płyt nie
          może pozostać autentyczny (dla mnie przykładem takiego artysty jest natalie
          cole albo alanis morissette - sprzedają płyt od cholery, a wciąż pozostają
          autentyczne w tym, co robią).
          a tak w ogóle nie kapuję ostatniego zdania - po co ci to było? słucham tak,
          żeby wybierać to, co najbardziej mi odpowiada w danym momencie. piszę tak, żeby
          było wiadomo, o co chodzi i raczej wyrażam sie jasno. więc to chyba ty masz
          jakiś problem z czytaniem, skoro nie potrafisz po prostu przyjąć do wiadomości,
          że kogoś mogą nie ruszać produkcje jakiegoś gościa.
          to, co napisałam wcześniej to był po prostu komentarz - jako ktoś, kto słucha
          hip hopu mogę chyba wypowiadać się na temat tego gatunku? a może nie?
    • Gość: 43 CZY R.LESZCZYNSKI JEST EMINEMEM POLSKIEJ... IP: *.paiz.gov.pl / 192.168.1.* 24.01.03, 14:11
      ...SZTUKI RECENZENCKIEJ??? wiecie, jak wyglada zyrafa? nie? a
      konia znacie? >slyszeliscie o snoop doggu? nie? a o eminemie
      tak? no, to jedziemy... czy naprawde polowe tekstu recenzji
      plyty snoopa trzeba poswiecic wszedobylskiemu panu E. i
      quasisocjologicznym dumaniom nad fenomenem zdobywania
      popularnosci?
      "writing about music is like dancing about architecture" - ktos
      powiedzial, a jednak sa tacy, ktorym sie to udaje. Panu
      Leszczynskiemu powinela sie nozka, myla sie kroki, sam sobie
      depcze po palcach. zakoncze podobna klamra, jak RL swoja
      recenzje: pan r_leszczynski nie jest eminemem polskiego
      dziennikarstwa muzycznego, ani nawet robbie williamsem, moze
      garou?
    • Gość: nikt_specjalny Re: Snoop Dogg, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.03, 15:03
      te miało byc o płycie snoop a pierdzielisz o eminemie jaki to
      biały jest snoop jest czarnuy iczarna jest jego muza a głos
      ktoru=ym nas szokuje jest jedyny i niepowtarzalny i jeszcze
      przekaz sorry ale nie wyszło ci z opisem płytki snoop nie siedzi
      w hh dwoch sezonow zawsze był i bedzie na piedestle hiphopowej
      sceny
    • yogaz Dlatego on jest największą gwiazdą rapu, a płyty Snoop 11.02.03, 22:44
      Ty kolezko takie znaczki to mozesz tym małpką w Idolu
      przyklejać.To że ty nie słuchasz Snoopa nie znaczy że całe
      społecześtwo myśli jak jaśniwelmożny pan Robert. Snoop jest
      wielki i uwież że zna go baaaardzo dużo ludzi. A tak na
      marginesie hip hpou nie słuchają tylko rozwydrzeone 15-17 latki
      co ciągną szmal od rodziców wiesz?? My takich tekstów nie
      kupujemy ale płyte kupimy bez takiej "profesjonalnej" recenzji.
      Pokoj chłopaku, masz chyba małe zaległości w hip hopie myśle ze
      jest to ok 10 lat. Dasz rade!!!
    • Gość: rolnik Re: Snoop Dogg, IP: 80.51.255.* 31.03.03, 20:16
      Panie Robercie,mieszkam na wsi opodal małego miasta na
      podkarpaciu.Pierwszą płyte Snoopa "Doggystyle" kupiłem około 11
      lat temu.To tyle w kwestji biednego mało znanego Snoopa.A pan
      Eminem to gwiazda disco,albo popu.Panie Robercie prosze się nie
      smucic z powodu Snoopa,miejmy nadzieję,że dotrze jeszcze do
      kilku osób.
      Pozdrawiam serdecznie!
    • bambosh Re: Snoop Dogg, 'Paid The Cost To Be Da Boss', Pr 16.07.03, 00:40
      powiem tak.. slucham hip-hopu od pojawienia sie plyty Dr. Dre 'The Chronic'
      (dla niewtajemniczonych - 1992 roku).. i musze przyznac ze mimo stosunkowo
      dużej kariery jaką zrobił Snoop od tamtego czasu nadal nie jest to osoba
      powszechnie rozpoznawana w naszym kraju.. w przeciwienstwie do Eminema.. ludzie
      w kazdej grupie wiekowej wiedza kim on jest.. prawdopodobnie z powodu
      kontrowersyjnych tekstow.. sztucznie kreowanego wygladu.. czy moze nawet
      filmu '8 Mile'.. z pewnoscia mozemy stweirdzic ze Eminem nie prezentuje takiego
      flo jak Snoop.. nie ma takiej techniki.. i takiego poczucia rytmu.. ale fakt
      faktem ze ludzie go znaja.. czy nam sie to podoba czy nie.. nie ma sie co
      klocic.. mozemy jedynie liczyc ze ludzie ktorzy nie sluchaja hip-hopu.. ale
      podoba im sie to co 'wykonuje' Eminem.. zaczna zaglebiac sie w ten rodzaj
      muzyki i predzej czy pozniej dotra do takich wykonwacow jak chocby stosunkowo
      znany Snoop Dogg.. nie Bog ma w swojej opiece Hip-Hop.. ::BFP:: 4 Life!! ajt!!
    • Gość: freaky and free Re: Snoop Dogg, "Paid The Cost To Be Da Boss", Pr IP: *.infocoig.pl / *.crowley.pl 28.02.04, 20:32
      Snoop Dogg jest cieńki bo jak ktoś może byc dobry jak przez 11 lat nagrał tylko
      jedna dobrą płyte (Doggystyle '91 r.) Ludzie faktycznie nie znają jego płyt bo
      są słabe . Jak ci się nie podoba to co pisze to zastanów się i pomyśl skąd go
      znasz ? Z klipów innych wykonaców ? Z beznadziejnego programu na Mtv ? Może z
      jakiegoś filmu ? Tak właśnie teraz podtrzymuje się Snoop na rynku , przykre bo
      za niedługo zrobi się z niego drugi Nelly.

      ...stay human...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka