Porcupine Tree

25.01.03, 20:48
ktoś wie co to za zespół?
ich najnowsza płyta (właśnie ukazała się w Polsce) jest wspaniała - polecam
(płyta tygodnia u Kostrzewy zresztą)

a w kwietniu będą w Polsce (!!!!)

www.porcupinetree.com , tam można posłuchać sporo utworów (w
dziale 'discography') i całej nowej płyty (odnośnik po prawej 'listen to In
Absentia'), jazda obowiązkowa....
    • kalisia Re: Porcupine Tree 25.01.03, 22:25
      " She's moved on"...
    • Gość: nadzieja Re: Porcupine Tree IP: *.chello.pl 25.01.03, 23:27
      hmmmm....
      Porcupine Tree to niezwykły człowiek - Steven Wilson. To on za tym wszystkim
      stoi.To jego nalezy winić za to, co robi smile)
      Napisalam o Porcupine Tree dosc obszerny artykul w "meritum". zainteresowanych
      zachecam do lektury, a tych, ktorzy sobie moimi wypocinami glowy nie chca
      zasmiecac, polecam plyte "In absentia". Przeslucham ja juz ok 2 miesiecy temu i
      jest.... rewelacyjna.
    • ydorius Re: Porcupine Tree 26.01.03, 00:26

      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=78&w=3320687
      To mój głos w tej sprawie.

      mm,
      .y.

      P.S. Loveleterze, wiem, że krótkie i tak dalej, ale mógłbyś to wrzucić w ciąg
      forumowych recenzji?

      ----------------------------------
      What is home without Plumtree's Potted Meat?
      Incomplete.
      • Gość: bb Re: Porcupine Tree IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.03, 11:53
        No, wreszcie wątek o moich ulubieńcach. Mam prawie wszystkie ich płyty i bez
        wahania jestem skłonny bronic tezy, że PT, to najlepsza rzecz, jaka
        przytrafiła się muzyce rockowej w ostatnim dziesięcioleciu. Nie bez
        uzasadnienia są moim zdaniem opinie, że jest to jedyna prawdziwie progresywna
        grupa pośród tych, którzy mienią się przedstawicielami tego gatunku. Od kilku
        lat z niecierpliwopścią czekam na kolejne ich płyty i jak dotąd jeszcze się nie
        zawiodłem. Mało tego, za każdym razem potrafią mnie pozytywnie zaskoczyć.
        Pewnie każdy ma swoją ulubioną płytę zespołu. Ja szczególnie gorąco polecam
        Signify i oczywiście In Absentia, którą właśnie się zachłystuję. A
        początkującym proponuję zacząć od koncertu Coma Divine. No i mam nadzieję, że
        spotkamy się na którymś kwietniowym koncercie
        Ps. A she's moved on jest rzeczywiście cudne. Dodał bym jeszcze jedną perełkę -
        Even Less z płyty Stupid Dream
        • Gość: Kosiak Re: Porcupine Tree IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 26.01.03, 15:53
          Gram to w radiu od 10 lat, cztery razy sciagnalem do Polski, a tu pytanie: "czy
          ktos wie co to za zespol?" Ide sie powiesic...
          • cze67 Re: Porcupine Tree 26.01.03, 15:58
            Stary, nie zalamuj sie. Ja uwazam raczej, ze powinnismy sie cieszyc, ze jakas
            zblakana duszyczka zainteresowala sie tym swietnym zespolem.
            PS. Sluchales juz w calosci najnowszego Kinga Crimsona (chodzi o plyte, nie
            maxi singiel)?
        • ydorius Re: Porcupine Tree 26.01.03, 16:30

          O tak, Even Less, ale z Recordings!
          To jest dopiero coś...

          Piotrze, nie łam się. Tak to jest z muzyką niepopularną. Jak ktoś nie kuma, ze
          można nagrać piosenkę dłuższą niż 6 minut, to racej się PT nie zainteresuje.
          Swoją drogą - byłem do tej pory na dwóch koncertach PT i bardzo Ci za tę
          możliwość dziękuję.
          Swoją drogą, rok temu z górką chodziły pogłoski o tym, że ma przyjechać również
          No-Man... Wiadomo Ci coś na ten temat?

          m,
          .y.

          ----------------------------------
          What is home without Plumtree's Potted Meat?
          Incomplete.
          • cze67 Re: Porcupine Tree 26.01.03, 18:53
            Niestety, Kosiak juz nas chyba opuscil...
            • ydorius Re: Porcupine Tree 26.01.03, 18:57

              Może jednak nie poszedł spełnić swojej groźby...

              m,
              .y.

              ----------------------------------
              What is home without Plumtree's Potted Meat?
              Incomplete.
              • Gość: Kosiak Re: Porcupine Tree IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 26.01.03, 19:19
                Nie, nie wciaz zyjesmile) Crimsona nowego oczywiscie slucham od jakiegos czasu i
                podoba mi sie duzo bardziej od poprzedniego, ktory jak dla mnie byl nieco
                przyciezki i przekombinowany. Nowy to cos pomiedzy "Thrak",a ... "Larks'
                Tongues In Aspic. Wiecej "powietrza", wiecej melodii i kilka porywajacych
                fragmentow. Z przyjazdem No Man moga teraz byc problemy, gdy PT dostalo sie pod
                skrzydla duzej wytworni i bedzie dzialac na wysokich obrotach. Na pocieszenie
                niech zostanie nam fakt, ze na poczatku kwietnia ukaze sie nowy studyjny album
                No Man!!! Od razu odpowiadam - jeszcze nie slyszalemsmile)!
                • pytajnick Re: Porcupine Tree 26.01.03, 20:11
                  Kosiak - i Ty tu? smile))))

                  moje pytanie było rzucone na 'zaczepkę', jak widać całkiem się udało.

                  exodus/pytajnick

                  ps. dla mnie PT to zespół wszechczasów (wybaczcie), a Wilson najbardziej
                  wszechstronny i płodny twórca w historii muzyki (pomijam kompozytorów
                  klasycznych i jazzowych).
                • cze67 Re: Porcupine Tree 27.01.03, 10:54
                  Gos´c´ portalu: Kosiak napisa?(a):
                  Nowy to cos pomiedzy "Thrak",a ... "Larks' Tongues In Aspic. Wiecej
                  "powietrza", wiecej melodii i kilka porywajacych fragmentow.

                  Ach, to moje ulubione plyty Crimsonow! No to bedzie jazda!
          • pytajnick Re: Porcupine Tree 26.01.03, 20:18
            ydoriusie - na In Absentii z tego co pamiętam są tylko dwie 7minutowe utwory,
            pozostałe są krótsze - zresztą tak jest praktycznie od czasu Signify.
            A to i tak nie zmienia (najwyższej) jakości muzyki PT, więc to nie o to tu
            chodzi wink


            a dla ortodoksów polecam IEM i Bass Communion.
        • Gość: MoleR Re: Porcupine Tree IP: proxy / *.bci.net.pl 27.01.03, 17:30
          Gość portalu: bb napisał(a):

          > No, wreszcie wątek o moich ulubieńcach. Mam prawie wszystkie ich płyty i bez
          > wahania jestem skłonny bronic tezy, że PT, to najlepsza rzecz, jaka
          > przytrafiła się muzyce rockowej w ostatnim dziesięcioleciu. Nie bez
          > uzasadnienia są moim zdaniem opinie, że jest to jedyna prawdziwie progresywna
          > grupa pośród tych, którzy mienią się przedstawicielami tego gatunku. Od kilku
          > lat z niecierpliwopścią czekam na kolejne ich płyty i jak dotąd jeszcze się
          nie
          >
          > zawiodłem. Mało tego, za każdym razem potrafią mnie pozytywnie zaskoczyć.
          > Pewnie każdy ma swoją ulubioną płytę zespołu. Ja szczególnie gorąco polecam

          Ja zacząłem słuchać Porcupine od Signify...hehe. Pokochałem tę muzykę zanim
          poznałem Radioaktive toy.
          W tej chwili najwyżej sobie cenię On Sunday of life, Signify i Stupid dream,
          ale właściwie każda z pozycji stworzona przez Wilsona jest wspaniała.
          Miałem wielką przyjemność dwukrotnie oglądać ich na żywo. Raz w Stodole a drugi
          raz w Proximie...wielkie przeżycie...smile)))
          > Signify i oczywiście In Absentia, którą właśnie się zachłystuję. A
          > początkującym proponuję zacząć od koncertu Coma Divine. No i mam nadzieję, że
          > spotkamy się na którymś kwietniowym koncercie
          > Ps. A she's moved on jest rzeczywiście cudne. Dodał bym jeszcze jedną
          perełkę -
          >
          > Even Less z płyty Stupid Dream
    • ugugunana Re: Porcupine Tree 26.01.03, 19:33
      Witam!

      Od siebie pragnę dodać, iż PT jest jedną z nielicznych kapel (ze znanych mi)
      działajacych obecnie na tym ziemskim padole, dla twórczości których warto
      żyć... *-)

      Pomysłowość Wilsona & co. oraz ich wrażliwość muzyczna są nie z tej epoki...
      Bynajmniej nie chodzi mi tu o wyprzedzenie swoich czasów - to moim zdaniem
      najczystszy przykład progresji głęboko zakorzenionej w przełomie lat 60/70...
      Do tego znakomicie zrealizowanej i nie "zepsutej" postępem technologicznym, co
      ostatnio jest niestety nagminne... Szkoda, że tak mało teraz takich
      wspaniałych, uduchowionych, klimatycznych ekip...

      Czapka z głowy!

      A na koncert udam się obligatoryjnie i nie tknę przed nim żadnych używek... Ta
      muzyka jest najlepszym narkotykiem dla mojej stęsknionej wrażeń duszy...*-)

      PZDR. dla miłośników talentu rzeczonych...
      • Gość: Kosiak Re: Porcupine Tree IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 27.01.03, 00:18
        Exodus, Ty aparacie, tak robic starszego w koniasmile!!!
        • retupmok Re: Porcupine Tree 27.01.03, 11:22
          nie wiedziałem że 'starszy' zapuszcza się w tak nieprogresywne rejony
          śródziemia wink)

          a ja próbuję realizować na swój sposób (w skali mikro) motto "keep spreading
          the word" smile
          • ydorius Re: Porcupine Tree 27.01.03, 11:29

            "Keep spreadin' the world"?
            to równiez moje motto smile

            Fajnie by bylo, gdyby No-Man zawital i ciekaw jestem ich nowej plyty, bo
            przyznam szczerze, ze "Return of Jesus Knights" tongue_out mnie nie zachwycil...

            m,
            .y.

            ----------------------------------
            What is home without Plumtree's Potted Meat?
            Incomplete.
        • Gość: exodus/pytajnick Re: Porcupine Tree IP: *.waw1.cyber-cafe.pl 27.01.03, 11:28
          i jeszcze przy okazji: ktoś wie co z tym wywiadem z Wilsonem o którym red.
          Kaczkowski wspominał?
          Przegapiłem?
          • Gość: exodus Re: Porcupine Tree IP: *.waw1.cyber-cafe.pl 27.01.03, 11:39
            jesli Ci się 'returning jezus' nie spodobał, to i "together we're stranger"
            raczej Ci nie podejdzie - ma byś kontynuacją stylu z RJ.

            Ja już od dawna nie mogę się doczekać - RJ mnie zachwycił, pozostaje dla mnie
            chyba najpiękniejszą płytą nowego millenium (może wraz z Recordings), i panowie
            Bowness i Wilson chyba wreszcie dotarli do tego do czego dążyli przez ponad 10
            lat.

            Ale no-man zawsze był rewelacyjny, nawet te podchodezące pod dance pierwsze
            płytki mają coś w sobie.

            btw: www.collective.co.uk/noman/

            Panie Kosiak - koncerty no-man to byłoby....brak mi słów. coraz większa grupka
            ludzi trzyma kciuki, powodzenia! :]

            exodus
            (pytajnick/retupmok)
            • Gość: Argus Re: Porcupine Tree IP: *.uci.uni.torun.pl 27.01.03, 12:31
              Na koncert moze sie wybiore.Ale nie zgadzam sie jakoby byla to najlepsza grupa nagrywajaca w naszych czasach.Przekonywac nie bede,ze z zespolow odnoszacych sie do estetyki lat 70-tych najpiekniejsza muzyke tworzy Radiohead i to ich bym chetniej w Polsce widzial.To co zauwazylem-znam duzo fanow Porcupine Tree-ktorzy oburzaja sie na moja jakakolwiek krytyke na temat tego zespolu.Wydaje mi sie,ze oni co prawda wzoruja sie na wybitnych wykonawcach z lat 70-tych,ale nie tworza zadnej nowej jakosci- w przeciwienstwie do wspomnianego Radiohead,ktorego postawa jest bardziej tworcza.A poza tym glos Wilsona do zludzenia momentami przypomina mi wokaliste zespolu R.E.M (co wcale nie jest zarzutem).Taki moj maly glos przy wszystkich ochach i achach na temat PT.Pozdrawiam.
              • pytajnick Re: Porcupine Tree 27.01.03, 14:10

                > Na koncert moze sie wybiore.Ale nie zgadzam sie jakoby byla to najlepsza
                >grupa nagrywajaca w naszych czasach.

                ojej, przecież to kwestia gustu!
                tym bardziej że słowo 'najlepsza' nigdy nie uda się odpowiednio zdefiniować smile
                powiedzmy neutralnie więc: PT nalezy do najlepszych grup nagrywających w
                naszych czasach smile

                >Przekonywac nie bede,ze z zespolow odnoszacych sie
                >do estetyki lat 70-tych najpiekniejsza muzyke tworzy Radiohead i to ich bym
                >chetniej w Polsce widzial.

                hm...jedno nie wyklucza drugiego.
                też jestem fanem Radiohead, właściwie są u mnie tuż za twórczością Wilsona, ale
                Wilson ma tę przewagę, że wydał już różnymi drogami kilkadziesiąt wspaniałych
                albumów, a Radiohead wyjątkowych nagrali 3-4.

                >To co zauwazylem-znam duzo fanow Porcupine Tree-ktorzy
                >oburzaja sie na moja jakakolwiek krytyke na temat tego zespolu.

                tacy już jesteśmy smile
                masz rację, fani czasem (często) aż do przesady...z drugiej strony to świadczy
                o tym jak ten zespół działa na słuchaczy.

                >Wydaje mi sie, ze oni co prawda wzoruja sie na wybitnych wykonawcach z lat 70-
                >tych,

                mogę prosić o przykłady?

                >A poza tym glos Wilsona do zludzenia momentami przy
                > pomina mi wokaliste zespolu R.E.M (co wcale nie jest zarzutem).

                o, takiego jeszcze stwierdzenia nie słyszałem smile
                ale to nie wina Wilsona że ma podobny głos smile)



    • Gość: PER Re: Porcupine Tree IP: *.chello.pl 27.01.03, 17:15
      moze wspolczesnie sa inne, godne polecenia, kapele grajace artrock, ale ja ich
      nie znam... istnienie PT naprawde podtrzymuje mnie na duchu, tak jak i wytrwala
      dzialalnosc KC i Camela... jezeli ktos moze mi polecic inny wspolczesny rock
      progresywny, to bede wdzieczny...
    • Gość: MoleR Re: Porcupine Tree IP: proxy / *.bci.net.pl 27.01.03, 17:25
      pytajnick napisał:

      > ktoś wie co to za zespół?
      > ich najnowsza płyta (właśnie ukazała się w Polsce) jest wspaniała - polecam
      > (płyta tygodnia u Kostrzewy zresztą)
      >
      > a w kwietniu będą w Polsce (!!!!)
      >
      > www.porcupinetree.com , tam można posłuchać sporo utworów (w
      > dziale 'discography') i całej nowej płyty (odnośnik po prawej 'listen to In
      > Absentia'), jazda obowiązkowa....



      No cóż, uważam się za osobę, która całkiem niemało wie o Jeżozwierzach i
      pobocznej twórczości Pana Wilsona, więc co chciałbyś wiedzieć? Pytaj!
      • pytajnick Re: Porcupine Tree 27.01.03, 18:33
        dzieki MoleR za propozycje, ale widzę że nie śledzisz wątku...wink

        ale skoro mam okazję: skąd w końcu pochodzi utworek "London"?
        jeden z niewielu, do których nie udało mi się dotrzeć.
        ewentualnie to samo pytanie do piosenki "Cryogenics"

        exodus
    • Gość: Rozbitek Re: Porcupine Tree IP: *.trzepak.pl 27.01.03, 22:38
      Parę dni temu założyłem tutaj wątek o "In Absentia" i przepadł. trochę się tym
      zdziwiłem, bo liczyłem na jakąś wymianę wrażeń. Na szczęście nie jest tak
      całkiem źle z narodemwink
      • pytajnick Re: Porcupine Tree 28.01.03, 08:23
        poza tym o In Absentii dyskutuje się _bardzo_ dużo od września, tylko może w
        innych miejscach w sieci smile

        najczęściej skrajne opinie.
        • pytajnick Re: Porcupine Tree 28.01.03, 08:38
          na stronie www.no-man.co.uk od wczoraj można posłuchać fragmentów nowej płyty
          no-man.
        • Gość: Rozbitek Re: Porcupine Tree IP: *.trzepak.pl 28.01.03, 11:27
          pytajnick napisał:

          > poza tym o In Absentii dyskutuje się _bardzo_ dużo od września, tylko może w
          > innych miejscach w sieci smile
          >
          > najczęściej skrajne opinie.

          Tak, ale ja mam płyte kupioną dopiero w dniu polskiej premiery, a wersji usa
          sobie nie sprowadziłem.

          Skrajne opinie są lepsze od tych wypośrodkowanychsmile
          Moja jest skrajnie czołobitnawink
          • Gość: Argus Re: Porcupine Tree IP: *.uci.uni.torun.pl 28.01.03, 17:39
            Co do innych art-rockowych zespolow grajacych w naszych czasach-to za Beksinskim cytujac zdaje mi sie,ze przewaza rock regresywny-a nie progresywny.Ale moge polecic trzy albumy szwedzkiego zespolu Anekdoten "Vemod"(1993),"Nucleus"(1995) i "From Within"(1999).Panowie wzoruja sie na King Crimson gdzies tak z okresu "Red",ale potrafia tworzyc naprawde piekne melodie i jest na tych albumach duzo mellotronu. Podobnie dobry jest Landberk-ktory nagral dwa albumy i sie rozpadl.Niektorzy cenia tez Galahad- kiedys przypadl mi do gustu jeden album,ze zdjeciem martwej kobiety z kostnicy-ale tytulu juz nie pamietam(chyba "Sleepers").
            • Gość: PER Re: Porcupine Tree IP: *.chello.pl 28.01.03, 19:00
              Dzieki za wskazowki. Sprobuje cos z tego odszukac.
              Tak na margienesie, ostatnio do rocka progresywnego zaczeto zaliczac kapele
              grajacy tzw. postrock np. Tortoise i Mogwai.
              Z zespolow oddychajacych ciezszym powietrzem mozna wyodrebnic rzecz jasna Tool,
              a z zespolow zlozonych ze swietnych muzykow, ale majacych problemy z pomyslami,
              Dream Theatre. To oczywiscie moje subiektywne zdanie.
              • Gość: As Re: Porcupine Tree IP: *.vline.pl 28.01.03, 19:05
                Gość portalu: PER napisał(a):

                > Dzieki za wskazowki. Sprobuje cos z tego odszukac.
                > Tak na margienesie, ostatnio do rocka progresywnego zaczeto zaliczac kapele
                > grajacy tzw. postrock np. Tortoise i Mogwai.
                > Z zespolow oddychajacych ciezszym powietrzem mozna wyodrebnic rzecz jasna
                Tool,
                >
                > a z zespolow zlozonych ze swietnych muzykow, ale majacych problemy z
                pomyslami,
                >
                > Dream Theatre. To oczywiscie moje subiektywne zdanie.


                Taka moja mała uwaga - moim zdaniem muzycy Dream Theater (tak się to pisze)
                mają jednak więcej ciekawych pomysłów niż muzycy Toola, choć przyznam że sporo
                ich muzyki jest jałowej, przegadanej instrumentalnie. Na szczęście są od tej
                zasady chwalebne wyjątki - np. Scenes From A Memory czy chociażby niektóre
                utwory z ostatniego, podwójnego albumu - np. Disappear którego właśnie słucham.

                Pozdrawiam
                • Gość: PER Re: Porcupine Tree IP: *.chello.pl 29.01.03, 20:50
                  No coz, za blad przepraszam. Literowki zdarzaja mi sie dosc czesto, ale chyba
                  nie maja wiekszego znaczenia, nieprawdaz? Jak bede notorycznie popelnial ten
                  blad, mozesz mnie rozstrzelac, poki co daj mi jeszcze z jedna szanse...
                  Maynard Keenan ma niebanalny glos, o niebo lepszy niz James LaBrie.
                  Nie da sie ukryc, ze teksciarze Dream Theater nie naleza do najlepszych na
                  swiecie, natomiast teksty Toola w swej somnambulicznej psychodelii (przepraszam
                  za to karkolomne i wulgarne wyrazenie) wytwarzaja dodatkowo magiczny klimat,
                  jakby go bylo malo dzieki raczej charakterystycznej muzyce...
                  Czy Dream Theater jest charakterystyczny? Moze kilka kawalkow, moze z jedna
                  plyta, ale poza tym, poza niewatpliwym kunsztem technicznym, nie wprowadzaja do
                  muzyki niczego nowego.
                  To oczywiscie tylko i wylacznie moje spaczone podejscie, i mimo, ze prawo mi na
                  nie pozwala, to wszystkich zgorszonych serdecznie przepraszam.
                  Pozdrawiam

                  • Gość: As Re: Porcupine Tree IP: *.vline.pl 29.01.03, 21:21
                    Gość portalu: PER napisał(a):

                    > No coz, za blad przepraszam. Literowki zdarzaja mi sie dosc czesto, ale chyba
                    > nie maja wiekszego znaczenia, nieprawdaz? Jak bede notorycznie popelnial ten
                    > blad, mozesz mnie rozstrzelac, poki co daj mi jeszcze z jedna szanse...
                    > Maynard Keenan ma niebanalny glos, o niebo lepszy niz James LaBrie.
                    > Nie da sie ukryc, ze teksciarze Dream Theater nie naleza do najlepszych na
                    > swiecie, natomiast teksty Toola w swej somnambulicznej psychodelii
                    (przepraszam
                    >
                    > za to karkolomne i wulgarne wyrazenie) wytwarzaja dodatkowo magiczny klimat,
                    > jakby go bylo malo dzieki raczej charakterystycznej muzyce...
                    > Czy Dream Theater jest charakterystyczny? Moze kilka kawalkow, moze z jedna
                    > plyta, ale poza tym, poza niewatpliwym kunsztem technicznym, nie wprowadzaja
                    do
                    >
                    > muzyki niczego nowego.
                    > To oczywiscie tylko i wylacznie moje spaczone podejscie, i mimo, ze prawo mi
                    na
                    >
                    > nie pozwala, to wszystkich zgorszonych serdecznie przepraszam.
                    > Pozdrawiam
                    >

                    Jeśli literówka to OK, myślałem że po prostu popełniasz "systematyczny" błąd w
                    nazwie tej grupy (ja np. kiedyś myślałem że właśnie nazywają się Dream Theatre).
                    Taka jeszcze moja krótka refleksja - bardziej charakterystyczny nie zawsze
                    oznacza bardziej wartościowy pod względem artystycznym. Inaczej mówiąc, wraz ze
                    wzrtostem oryginalności niekoniecznie musi następować wzrost "jakości
                    artystycznej" - że posłużę się terminologią ścisłą.
                    Generalnie, choć DT bardziej lubię i cenię niż Tool, to do obu grup mam spore
                    zastrzeżenia - taki już ze mnie urodzony malkontent smile

                    P.S.
                    Zespołu wątkowego słuchałem tylko raz, i nic z tego słuchania nie pamiętam -
                    będę się musiał za nich kiedyś solidnie zabrać smile

                    Pozdrawiam
                • kalisia pociecha dla radiowcow 29.01.03, 20:51
                  Mnie na Pocupine uwarunkowal Kostrzewa, jak i z reszta na wiele innych.Moje
                  horyzonty zaleza tylko od radia, dlatego glowa do gory i puszczajcie wiecej
                  takich cudeniek.
                  • Gość: exodus Re: pociecha dla radiowcow IP: 212.160.153.* 29.01.03, 21:20
                    powinnaś włączyć czasem też Trójkę o 2 w nocy, z piątku na sobotę...tam PT
                    naprawdę często gości, i nie tylko, oj nie tylko....
                    co gości? mozna zobaczyć na www.pejzaze1.prv.pl (dział: nocny plan)

                    a jeśli nie lubisz czuwać w nocy i nie masz możliwości nagrania - ostatnie
                    audycje można odsłuchać tutaj: www.caladan.art.pl/nmp/

                    pozdrawiam
                    exodus

                    np. Porcupine Tree - Metanoia
                    • Gość: exodus Re: pociecha dla radiowcow IP: 212.160.153.* 30.01.03, 21:51
                      OK, na pożegnanie: WIDZIMY SIĘ NA KONCERTACH W KWIETNIU smile)

                      niech moc będzie z Wami.
    • Gość: obeh Re: Porcupine Tree IP: *.utp.pl 31.01.03, 03:22
      ktoś z was wybiera się na ich koncerty w kwietniu?
      • Gość: PER Re: Porcupine Tree IP: *.chello.pl 31.01.03, 18:13
        obowiazkowo... poza tym z dziewczyna jade do Inowroclawia, skad zreszta ona
        pochodzi, na pozegnalny koncert Quidam... w kwietniu, poza Porcupine Tree,
        zjawi sie w tej samej Proximie John Wetton, byly wokalista King Crimson... w
        czerwcu zas w Sali Kongresowej Yes i trzy dni pozniej John Zorn... no i lipiec,
        najbardziej oczekiwany koncert czyli KING CRIMSON!!!
        • Gość: Kosiak Re: Porcupine Tree IP: proxy / *.radio.com.pl 01.02.03, 00:35
          I jeszcze RPWL w Poznaniu 16 marca i Camel na 3 koncertach na poczatku
          czerwcasmile)) No i Gabriel w berlinie 27 kwietnia...
          • mapmuh Re: Porcupine Tree 02.04.03, 11:17
            Gość portalu: Kosiak napisał(a):

            > I jeszcze (...) Camel na 3 koncertach na poczatku
            > czerwcasmile))

            Dlaczego, ach, dlaczego oni mi to zrobili???
    • Gość: obeh Re: Porcupine Tree IP: *.utp.pl 01.02.03, 10:32
      na Gabriela się wybiore na bank,
      jego ostatnia płyta "Up" jest wręcz boska
    • Gość: qrde Re: Porcupine Tree IP: *.chello.pl 03.02.03, 21:29
      qrde, przez jakiegos idola, watek ten musialem wygrzebywac z trzeciej strony!!!
      skandal!!!
    • panna_migotka1 Re: Porcupine Tree 04.02.03, 16:10
      a ja mam nagrany koncert w Trójce, który się odbył jakis rok temu, utwory
      głównie z płyty poprzedniej; niesamowity i cudowny prog
      • Gość: Kosiak Re: Porcupine Tree IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 01.04.03, 23:54
        Jeszcze tylko nieco ponad tydzien do koncertów. Na scenie za zespołem będzie
        ekran, a na nim wizje Lasse Hoilego - projektanta okładki "In Absentia", cos a
        la Tool. Osoby o słabych nerwach proszone są o podarowanie sobie koncertusmile))
        • pytajnick Re: Porcupine Tree 02.04.03, 14:38
          co do koncertu w Trójce to jest to jeden z najlepszych koncertów PT jaki dane
          mi było słyszeć (z płyt oczywiście). Niemalże idealna setlista no i świetnie
          zagrana (i jeszcze Chris na perkusji). Optymizmem napawa wypowiedź Stevena w
          wywiadzie dla Piotra Kaczkowskiego, w którym mówi że płyta właściwie jest już
          gotowa do wydania, tylko zamieszanie InAbsentio-koncertowe odwróciło uwagę od
          tej sprawy.

          Co do wyświetlanych obrazów - a jednak! Słyszałem opinie że u nas ich nie
          będzie, dobrze (chyba) że się zdecydowali smile
          A w stanach z tego co wiem wstęp na koncerty z tego właśnie powodu był od 18
          lat.

          pozdrawiam
          ex

          "waiting phase II" czyli [8] dni
    • dreaded88 Re: Porcupine Tree 02.04.03, 18:30
      To praktycznie jedyna nowożytna brytyjska niemetalowa orkiestra, którą cenię
      nad wyraz.
    • Gość: nadzieja Re: Porcupine Tree IP: *.chello.pl 08.04.03, 22:28
      To juz pojutrze!!!
      Szkoda, ze w tej badziewiastej Proximie, ale jak sie nie ma co sie lubi...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja