Dodaj do ulubionych

MOJA EUROWIZJA-na gorąco :)

25.01.03, 21:30
Występ przedwstępny:
Pani Górniak:
Pewne rzeczy się nie potwierdziły. I to jest jedyna ciekawa rzecz w tym
występie

Kandydat nr 1: Krzysztof Antkowiak. Egzotyczna uroda drugiej wokalistki. Tyle
zostało mi w pamięci z występu

Kandydat nr 2: bodajże p Benedek. Jak Brian Adams to może i wyglądał, ale
śpiewać to on nie umie. Nawet głosu nie ma.

Kandydat nr 3. Blue Kaktus. Na 3 sekundy przyciągnęli moją uwagę, ale te 3
sekundy powatrzały się przez 3 minuty - więc było to trochę nudne

Kandydat nr 4: Bracia Cugowscy - gdzieś już to słyszałem. Zero oryginalnosci,
nawet nazwisko też skądś znane...

Kandydat nr 5: M Femme - tutaj, za sprawą p. Femme i jej partnera poczułem
się jak na występach na zakończenie kursu języka angielskiego w gimnazjum w
Psiej Wólce

Kandydat nr 6: Gosia. Chyba tak się nazywała. Wystąpiła. Tyle można
powiedzieć na temat tego występu.

Kandydat nr 7: H2O. Jakbym słyszał Radio ZetkaEskaWawamixprzebojów - papka
dla biur jak Polska długa i szeroka w czystej postaci.

Kandydat nr 8: Ich Troje. Najlepszy występ w konkursie. Oczywiście jeśli
przyjąć, że główną nagrodą jest występ na konkursie Eurowizji. Ale i tak
występ wyróżniający ("na tle")

Kandydat nr 9: IRA - Metallica to to nie była, a co to było to nie wiem

Kandydat nr 10: Ocean Front czyli De mono znowu straszy. G. Ciechowski
występował pod róznymi pseudonimami, w różnych zespołach i w różnych rolach.
I zawsze wychodziły rzeczy ciekawe i wartościowe. De mono też występuje w
róznych konfiguracjach - ale zawsze wychodzi kaka...

Kandydat nr 11: Stachursky. czyli "jak uderzyć żeby znokautować" - mnie
trafił celnie

Kandydat nr 12: Varius Manx - prosto, bezpretensjonalnie, artystycznie
niezłe. Janson - jak Małysz potwierdził swa klasę

Kandydat nr 13: Wilki. - prosto, bezpretensjonalnie, artystycznie niezłe.
Wilki wzniosły się na swe wyżyny

Kandydat nr 14: Zdobywcy Pewnych Oskarów. Ja tam wolę Skaldów - przynajmniej
to oryginał, a i teksty bardziej zaawansowane mieli.

Ciekawe kto wygra.Ohne Grenzen, ohne Furcht smile)))))))))))

Ja w każdym razie zamierzam przeznaczyć 2,44 zł na inne cele!


Obserwuj wątek
    • Gość: camel Re: MOJA EUROWIZJA-na gorąco :) IP: *.dip.t-dialin.net 26.01.03, 16:13
      > Kandydat nr 1: Krzysztof Antkowiak. Egzotyczna uroda drugiej wokalistki. Tyle
      > zostało mi w pamięci z występu

      - ogolnie dupa..cos w stylu tego sprzed 2 lat. murzynka fajna...


      > Kandydat nr 2: bodajże p Benedek. Jak Brian Adams to może i wyglądał, ale
      > śpiewać to on nie umie. Nawet głosu nie ma.

      takie se....

      > Kandydat nr 3. Blue Kaktus. Na 3 sekundy przyciągnęli moją uwagę, ale te 3
      > sekundy powatrzały się przez 3 minuty - więc było to trochę nudne


      pop zywcem z viva... nic nowego..fajne, ale na krotko.


      > Kandydat nr 4: Bracia Cugowscy - gdzieś już to słyszałem. Zero oryginalnosci,
      > nawet nazwisko też skądś znane...
      >


      masz racje, utwor jakby skads znany, nieco przerobiony..chyba robie williams.


      > Kandydat nr 5: M Femme - tutaj, za sprawą p. Femme i jej partnera poczułem
      > się jak na występach na zakończenie kursu języka angielskiego w gimnazjum w
      > Psiej Wólce


      juz nie pamietam co to bylo... musialo byc kiepskie.


      > Kandydat nr 6: Gosia. Chyba tak się nazywała. Wystąpiła. Tyle można
      > powiedzieć na temat tego występu.

      100% racji..wystapila.. cokolwiek by to nie mialo znaczyc.


      > Kandydat nr 7: H2O. Jakbym słyszał Radio ZetkaEskaWawamixprzebojów - papka
      > dla biur jak Polska długa i szeroka w czystej postaci.


      juz nie pamietam...


      > Kandydat nr 8: Ich Troje. Najlepszy występ w konkursie. Oczywiście jeśli
      > przyjąć, że główną nagrodą jest występ na konkursie Eurowizji. Ale i tak
      > występ wyróżniający ("na tle")

      Zgadzam sie, zarowno piosenka, jak i ekipa wyrozniali sie na tle pozostalych
      wykonawcow. piosenka bardzo proeuropejska i w 3 jezykach (o i le dobrze sie
      dosluchalem byl tam tez rosyjski). moze zdobeda cos na eurowizji..na 1 miejsce
      bym nie liczyl. ale moze bedzie lepiej niz ostatnich kilka lat.


      > Kandydat nr 9: IRA - Metallica to to nie była, a co to było to nie wiem

      to byla odgrzewana kanaka. stare i juz nie jare. pewnei ira ma jeszcze fanow,
      ale to wymierajacy gatunek.


      > Kandydat nr 10: Ocean Front czyli De mono znowu straszy. G. Ciechowski
      > występował pod róznymi pseudonimami, w różnych zespołach i w różnych rolach.
      > I zawsze wychodziły rzeczy ciekawe i wartościowe. De mono też występuje w
      > róznych konfiguracjach - ale zawsze wychodzi kaka...


      juz zapomnialem...


      > Kandydat nr 11: Stachursky. czyli "jak uderzyć żeby znokautować" - mnie
      > trafił celnie


      boze jedyny..no comment..facet wogole nie ma glosu..cos tam skrzeczal.


      > Kandydat nr 12: Varius Manx - prosto, bezpretensjonalnie, artystycznie
      > niezłe. Janson - jak Małysz potwierdził swa klasę


      Tak, rzeczywiscie..prosto...bardzo prosto.. viva sie klania i te setki
      podobnych vivowatych pioseneczek. jakies takie pro usa.


      > Kandydat nr 13: Wilki. - prosto, bezpretensjonalnie, artystycznie niezłe.
      > Wilki wzniosły się na swe wyżyny

      Lubie wilki, i dlatego to byl moj faworyt. ale chyba na eurowizji nie mieli by
      szansy.



      > Kandydat nr 14: Zdobywcy Pewnych Oskarów. Ja tam wolę Skaldów - przynajmniej
      > to oryginał, a i teksty bardziej zaawansowane mieli.


      nazwa ekipy ciekawa...reszta juz zapomnialem.




      camel
    • Gość: P-77 Re: MOJA EUROWIZJA-na gorąco :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.03, 19:33
      drapka napisał:

      > Występ przedwstępny:
      > Pani Górniak:
      > Pewne rzeczy się nie potwierdziły. I to jest jedyna ciekawa rzecz w tym
      > występie
      Domyślam się o jakie rzeczy chodzi, ale cieszę się z come backu Edyty po
      półrocznym milczeniu.
      > Kandydat nr 1: Krzysztof Antkowiak. Egzotyczna uroda drugiej wokalistki. Tyle
      > zostało mi w pamięci z występu
      Antkowiak był zdaje się gościem. Nie mieli szans.
      > Kandydat nr 2: bodajże p Benedek. Jak Brian Adams to może i wyglądał, ale
      > śpiewać to on nie umie. Nawet głosu nie ma.
      Ponieważ to gitarzysta i kompozytor. Dziesięć lat temu z Muńkiem Staszczykiem
      mogli uchodzić za polskich Jaggera i Richardsa (ówczesny T. Love grał muzykę
      wzorowaną na The Rolling Stones). Ech, gdzie te czasy.
      > Kandydat nr 3. Blue Kaktus. Na 3 sekundy przyciągnęli moją uwagę, ale te 3
      > sekundy powatrzały się przez 3 minuty - więc było to trochę nudne
      Wokalistka Blue Cafe ma okropny głos, choć to chyba nie jej wina. Ale piosenka
      ładna, melodyjna i co najważniejsze, wokal odpowiednio zatuszowany. Szkoda, że
      nie wygrali.
      > Kandydat nr 4: Bracia Cugowscy - gdzieś już to słyszałem. Zero oryginalnosci,
      > nawet nazwisko też skądś znane...
      Na samym nazwisku daleko się nie zajedzie. Może gdyby skomponował im Lipko...
      > Kandydat nr 5: M Femme - tutaj, za sprawą p. Femme i jej partnera poczułem
      > się jak na występach na zakończenie kursu języka angielskiego w gimnazjum w
      > Psiej Wólce
      Na Magdę Femme przyjemnie się patrzy. A muzycznie to było samobójstwo.
      > Kandydat nr 6: Gosia. Chyba tak się nazywała. Wystąpiła. Tyle można
      > powiedzieć na temat tego występu.
      Dokładnie.
      > Kandydat nr 7: H2O. Jakbym słyszał Radio ZetkaEskaWawamixprzebojów - papka
      > dla biur jak Polska długa i szeroka w czystej postaci.
      No, ale nowa wokalistka niczego sobie. Poza tym to była pierwsza piosenka
      śpiewana po polsku i to należy docenić.
      > Kandydat nr 8: Ich Troje. Najlepszy występ w konkursie. Oczywiście jeśli
      > przyjąć, że główną nagrodą jest występ na konkursie Eurowizji. Ale i tak
      > występ wyróżniający ("na tle")
      NAjlepszy? No wiesz, ja tam nie jestem fanatycznym przeciwnikiem, ale czy utwór
      w formule hymnu ma jakieś szanse? Pomysł śpiewania w trzech językach nawet
      orygonalny, ale tekst wyjątkowo naiwny.
      > Kandydat nr 9: IRA - Metallica to to nie była, a co to było to nie wiem
      Czas IRY i Gadowskiego już niestety minął.
      > Kandydat nr 10: Ocean Front czyli De mono znowu straszy. G. Ciechowski
      > występował pod róznymi pseudonimami, w różnych zespołach i w różnych rolach.
      > I zawsze wychodziły rzeczy ciekawe i wartościowe. De mono też występuje w
      > róznych konfiguracjach - ale zawsze wychodzi kaka...
      Wypada docenić, że to druga tego wieczoru piosenka po polsku. A Kościkiewicz,
      cóż człowiek renesansu(kompozytor, autor tekstów, grafik, producent) ale
      wokalistą wybitnym to on raczej nie jest.
      > Kandydat nr 11: Stachursky. czyli "jak uderzyć żeby znokautować" - mnie
      > trafił celnie
      Wypada docenić, że to trzecia piosenka... Albo nie, to już nudne.
      > Kandydat nr 12: Varius Manx - prosto, bezpretensjonalnie, artystycznie
      > niezłe. Janson - jak Małysz potwierdził swa klasę
      Janson konsekwentnie obniża loty pod względem artystycznym odnosząc sukces
      komercyjny. Ale na Eurowizję to za mało.
      > Kandydat nr 13: Wilki. - prosto, bezpretensjonalnie, artystycznie niezłe.
      > Wilki wzniosły się na swe wyżyny
      Najlepsza obiektywnie piosenka. No, ale gdyby to Gawliński i spółka przerżnęli
      w maju byłoby szkoda.
      > Kandydat nr 14: Zdobywcy Pewnych Oskarów. Ja tam wolę Skaldów - przynajmniej
      > to oryginał, a i teksty bardziej zaawansowane mieli.
      Poza tym, że po polsku nic się nie da powiedzieć.
      > Ciekawe kto wygra.Ohne Grenzen, ohne Furcht smile)))))))))))
      Już wiemy. Vox populi, vox dei...
      > Ja w każdym razie zamierzam przeznaczyć 2,44 zł na inne cele!
      >
      >

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka