SLIPKNOT!!!

IP: 193.0.117.* 03.11.01, 15:43
Zgłaszam zamówienie na opinie o Slipknocie (oczywiście liczę na więcej
pozytywnych niż negatywnych). A przy okazji parę pytań: 1. która wg. was płyta
jest najlepsza? 2. Który utwór z "Ajoły" jest wg. was najlepszy? 3. Który ze
Slipknotów jest "the best" i dlaczego? Ad. 3: Dla mnie Joey (nr.1) - mam
słabość do perkusistów i świra na punkcie teatru japońskiego, więc perkusista w
masce kabuki doprowadza mnie do ekstazy samym swoim wyglądem, a co dopiero
kiedy gra (i to jak gra)!
    • Gość: deKris Re: SLIPKNOT!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.01, 18:29
      1. Nie slyszalem pierwszej, na razie Slipknot
      2. Z Iowa, zdecydowanie PEOPLE=SHIT, moje nowe motto zyciowe
      3. Dla mnie 4 i 7 - gitarzysci
    • nikdoneni Calkiem,calkiem... 03.11.01, 22:49
      Kapela jest extra.Najleprzy jest koles z nosem Pinokia.Pierwszej plytki niemam
      i nieslyszalem a reszta jest zajebista.Mam 2 videoclipy jakby ktos chcial.
    • Gość: Maggot Slipknot IP: 172.16.3.* 05.11.01, 11:16
      1)"Slipknot"
      2)People=sheet, Left behind...
      3)Jak dla mnie - 2 (Paul), bo bez basu nie byłoby tego brzmienia.
      Na forum na www.slipknot-metal.prv.pl pojawiła się opinia,. że Slipknot się
      skomercjalizował. Co wy na to?
      • Gość: kostor Re: Slipknot IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 05.11.01, 12:17
        nie słyszłem w całości pierwszej tej wydanej w mały nakładzie płyty, ale
        pierwsza oficjalna i iowa są dla mnie porównywalnie zajebise (może troszke
        bardziej iowa)
        mnie najbardziej rozwala tytułowy kawałek i everything ends
        a moim ulubionym jest clown
    • Gość: Knot SLIPKNOT!!! IP: 172.16.3.* 05.11.01, 13:17
      1. "Slipknot", choć "Iowa" też niczego sobie
      3. Ze względu na muzę - całe trio perkusyjne (tzn. #1, 3 i 6), a ze względu na
      image - bezkonkurencyjnie #3 (Chris): wywołuje u mnie strasznie wyuzdane
      fantazje seksualne...
      A o co chodzi z tą komercją?
    • Gość: jasiek KNOT IP: *.mofnet.gov.pl 09.11.01, 15:52
      Gość portalu: Slip napisał(a):

      > Zgłaszam zamówienie na opinie o Slipknocie

      Idiotyczny image i niezbyt oryginalna muzyka.
      To chyba tego właśnie słuchają dzieci, którym znudził się już manson.
      Trend i komercja.
      Pupiliki MTV i VIVA, stale obecni w ich g...nych programach, podczas gdy
      na prawdę ekstremalnej muzy nie uwidzisz tam nigdy.
      No bo slipknot sie dobrze sprzedaje a dzieci to kochają.
      Po prostu KNOT.


      > (oczywiście liczę na więcej
      > pozytywnych niż negatywnych)

      dlaczego "oczywiście" ????
      • Gość: kostor Re: KNOT IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 09.11.01, 19:48
        znowu zapomniałeś dodać sformułowania moim zdaniem. nie jestem dzieckiem ani
        nie słucham marlin manson, pozatym slipknot przekonał mnie do siebie zanim
        poznałem ich image.
        generalnie myślę ze nie ma sensu dyskusja pomiędzy nami ponieważ i tak skończy
        się tym samym co nasza dyskusja o soad
        pozdrawiam
        • Gość: Sasza Re: KNOT IP: 213.25.169.* 09.11.01, 19:57
          Kiedyś z kolegą raczyliśmy się piwem i ziołami słuchając w międzyczasie
          Slipknota. Ale nas ta muzyka znudziła. Włączylismy więc Trupy, a do Slipknota
          wysłaliśmy mail, żeby przestali świrować i posłuchali Trupów.
          Nie odpisali.
        • Gość: jasiek Re: KNOT IP: *.mofnet.gov.pl 10.11.01, 09:26
          Gość portalu: kostor napisał(a):

          > znowu zapomniałeś dodać sformułowania moim zdaniem.

          O.K.
          MOIM ZDANIEM:

          Idiotyczny image i niezbyt oryginalna muzyka.
          To chyba tego właśnie słuchają dzieci, którym znudził się już manson.
          Trend i komercja.
          Pupiliki MTV i VIVA, stale obecni w ich g...nych programach, podczas gdy
          na prawdę ekstremalnej muzy nie uwidzisz tam nigdy.
          No bo slipknot sie dobrze sprzedaje a dzieci to kochają.
          Po prostu KNOT.
        • room#237 Re: KNOT 10.11.01, 13:26
          Gość portalu: kostor napisał(a):

          > znowu zapomniałeś dodać sformułowania moim zdaniem. nie jestem dzieckiem ani
          > nie słucham marlin manson, pozatym slipknot przekonał mnie do siebie zanim
          > poznałem ich image.


          Popieram. Też nie jestem dzieckiem i nie słucham Mansona, a Slipknota SŁUCHAM, a
          nie tylko OGLĄDAM. W końcu najważniejsza jest muzyka, a nie to, co na zewnątrz...

      • Gość: kapec Re: KNOT IP: *.pl 09.11.01, 21:16

        > Trend i komercja.

        Stary nie pierdol mi tutaj o komercji bo kazdy wykonawca, ktory chce sprzedac
        swoje nagrania jest komercyjny. Sek w tym, ze jedni robia to lepiej a inni
        gorzej. A co do Slipknota to ta muza do mnie nie przemawia. Jak dla mnie jest po
        prostu nudna.
        • Gość: jasiek Re: KNOT IP: *.mofnet.gov.pl 10.11.01, 09:46
          Gość portalu: kapec napisał(a):

          >
          > > Trend i komercja.
          >
          > Stary nie pierdol mi tutaj o komercji bo kazdy wykonawca, ktory chce sprzedac
          > swoje nagrania jest komercyjny. Sek w tym, ze jedni robia to lepiej a inni
          > gorzej.

          Nie pierdol mi tutaj że ja ci pierdole o komercji.
          Zgodnie z tym co mówisz nie ma żadnej różnicy pomiędzy brittney spears a np.
          takim slayerem.
          Otóż nie do końca, różnica jednak jest. Wiadomo, że nikt nie rozdaje swoich płyt
          za darmo, ale muzyka nastawiona na mało wymagającego masowego odbiorcę jest po
          prostu komercyjna. Schlebianie gustom powszechnym wśród gawiedzi jest komercyjne.
          Wpasowywanie się w trend, na którym można zarobić miliony dolców jest komercyjne.
          W tym właśnie sensie komercyjny jest slipknot. Obecnie po prostu panuje moda na
          taką muzykę.
          I wcale nie chodzi o to, czy ktos robi to lepiej lub gorzej.


          > A co do Slipknota to ta muza do mnie nie przemawia.

          tutaj się zgadzamy.

          pzdr.
          • Gość: kapec Re: KNOT IP: *.pl 11.11.01, 00:40
            Gość portalu: jasiek napisał(a):

            > Gość portalu: kapec napisał(a):
            >
            > >
            > > > Trend i komercja.
            > >
            > > Stary nie pierdol mi tutaj o komercji bo kazdy wykonawca, ktory chce sprze
            > dac
            > > swoje nagrania jest komercyjny. Sek w tym, ze jedni robia to lepiej a inni
            >
            > > gorzej.
            >
            > Nie pierdol mi tutaj że ja ci pierdole o komercji.
            > Zgodnie z tym co mówisz nie ma żadnej różnicy pomiędzy brittney spears a np.
            > takim slayerem.
            > Otóż nie do końca, różnica jednak jest. Wiadomo, że nikt nie rozdaje swoich pły
            > t
            > za darmo, ale muzyka nastawiona na mało wymagającego masowego odbiorcę jest po
            > prostu komercyjna. Schlebianie gustom powszechnym wśród gawiedzi jest komercyjn
            > e.
            > Wpasowywanie się w trend, na którym można zarobić miliony dolców jest komercyjn
            > e.
            > W tym właśnie sensie komercyjny jest slipknot. Obecnie po prostu panuje moda na
            >
            > taką muzykę.
            > I wcale nie chodzi o to, czy ktos robi to lepiej lub gorzej.
            >
            >
            > > A co do Slipknota to ta muza do mnie nie przemawia.
            >
            > tutaj się zgadzamy.
            >
            > pzd


            Dla mnie nie ma znaczenia w jaki sposob wykonawca zdobywa kase. Chce ja zarobic i
            tyle. I to jest wlasnie komercja czyli dzialanie majace na celu zarobienie
            pieniedzy. A poza tym nie rozumiem tego calego zamieszania ze slowem 'komercja'.
            To chyba nic dziwnego, ze trzeba z czegos zyc.

            BTW. Czy slyszal ktos moze muzyke z musicalowego epizodu Buffy (tak to ten serial
            okreslony przez ludzi, ktorzy go nie widzieli albo widzieli kawalek odcinka, jako
            gowno i chala jakich malo) ?
            • Gość: KARIGAN Re: BUFFY IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.02, 21:01
              JEŻELI CHODZI ĆI O TEN MOTYW NA SKRZYPCACH NA POCZĄTKU TO UWAŻAM ŻE JEST
              ZAJE********* I JEŻELI MASZ MOŻLIWOŚC ZDOBYCIA GO TO PZREŚLIJ NA ADRES
              karigan@interia.pl
    • Gość: kostor Re: SLIPKNOT!!! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 02.02.02, 12:51
      jak już ten temat sie pojawił to powiem ze koncert był mistrzowski, takiej
      szaleństwa jeszcze nie widziałem, solo joeya to było coś czego nie zapomnę do
      końca życia.
      • Gość: bb Re: SLIPKNOT!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.02.02, 14:36
        słyszałem, że było tylko 2 tys. ludzi? Co tak kiepsko?smile Z moich informacji
        wynika również, że Slipknot nie użył efektów pirotechnicznych i dużej ilości
        sprzętu, bo jak stwierdził jeden z członków zespołu: "Częśc sprzętu pojechała
        do Pragi". I w dodatku grali tylko godzinę. Sądzę, że nawet z dwóch płyt można
        zrobić koncert na 90-100 minut. Oto jak kapela ma swych fanów w dupie.
        • Gość: kostor Re: SLIPKNOT!!! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 02.02.02, 22:21
          nie był a sie qrwa wypowiada, człowieku koncert był zajebisty grali nie godzinę
          a przynajmniej godzinę 20 i jakby jeszcze dłużej pograli to publiczność byłaby
          wynoszona ze spodka. to był armagedon, a trudno żeby cały sprzet przywieźli do
          katowic jeżeli na scenie i tak ledwie zmieściło się to co było. nawet ludzie
          którzy nie są wielkimi fanami sliknota byli pod dużym wrażeniem.
    • Gość: benicio Jasiek - przesadzasz! IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 02.02.02, 14:27
      Z twoich wypowiedzi jasno wynika, że to, co robią, robią tylko dla kasy (skoro
      nie robią nic innego, jak tylko wpasowują się w trend) - tę myśl po prostu
      przemilczę.
      Druga rzecz - nie jest ważne czy sie wpasowujesz w trend, czy nie, tylko jak to
      robisz. Chodzi o to jak np. za 10 lat bedzie zespół postrzegany. Kiedy będzie
      się mówić o kapelach danego nurtu (czy trendu) to jakie się będzie wymieniać.
      Nie jestem szczególnym fanem Slipknota, ale uważam, że ta kapela na trwałe
      wpisze sie w kanon. Czy fakt , że np. Soundgarden skorzystał ze ścieżki
      wytyczonej przez Nirvanę, czyni z tego pierwszego niegodny uwagi. Nie sądzę!
      I jeszcze o tak czesto przez ciebie przytaczanym Slayerze - czy nie jest tak,
      że w pewnym momencie Araya i chłopcy wkroczyli na grunt tak bardzo
      znienawidzonego przez ciebie TRENDU! Czy jak Slayer nagrywał swoje pierwsze
      płyty, to nie należały one do ówczesnego trendu?
      Napisz jak osiągniesz taki stan, że wartość artystyczną kapeli, będziesz
      mierzył wskaźnikiem jak najmniejszej ilości sprzedanych płyt.
      pozdrawiam
      • jasiek666 czy aby na pewno przesadziłem ??? 04.02.02, 12:17
        Gość portalu: benicio napisał(a):

        > Z twoich wypowiedzi jasno wynika, że to, co robią, robią tylko dla kasy (skoro
        > nie robią nic innego, jak tylko wpasowują się w trend) - tę myśl po prostu
        > przemilczę.

        Nie mam pojęcia, jakie intencje przyswiecają kolesiom ze slipknot, i czy dla nich
        liczy sie tylko kasa czy coś więcej, natomiast nie ulega żadnej watpliwości, że
        wykonują taka muzykę, która teraz jest najbardziej modna i popularna. Dlatego
        własnie mówię o komercji.


        > Druga rzecz - nie jest ważne czy sie wpasowujesz w trend, czy nie, tylko jak to
        > robisz.

        A może by tak, zamiast wpasowywac sie w trend, starac się wymyslić cos
        oryginalnego ????


        > Nie jestem szczególnym fanem Slipknota, ale uważam, że ta kapela na trwałe
        > wpisze sie w kanon.

        być może, ale powiedz mi: za sprawą muzyki czy raczej image`u ??? Czy uważasz, że
        slipknot wzbudzałby tak ogromne zainteresowanie, gdyby nie cała ta intrygująca i
        przykuwająca uwagę otoczka ??


        > Czy fakt , że np. Soundgarden skorzystał ze ścieżki
        > wytyczonej przez Nirvanę, czyni z tego pierwszego niegodny uwagi. Nie sądzę!

        Hm... Teza co najmniej dyskusyjna. Komercyjny sukces nirvany i soundgarden to
        raczej wielkości nieporównywalne.


        > I jeszcze o tak czesto przez ciebie przytaczanym Slayerze - czy nie jest tak,
        > że w pewnym momencie Araya i chłopcy wkroczyli na grunt tak bardzo
        > znienawidzonego przez ciebie TRENDU! Czy jak Slayer nagrywał swoje pierwsze
        > płyty, to nie należały one do ówczesnego trendu?

        Płyty slayera szły w tysiącach, a nie w milionach egzemplarzy. Slayera nie można
        było zobaczyć w telewizji ani usłyszeć w radiu. Ta muzyka była w głębokim
        undrgroundzie a nie w masowej popkulturze. Działała bez wsparcia mtv, która z
        resztą wówczas praktycznie nie istniała (przynajmniej w europie). O żadnym
        trendzie nie mogło być więc mowy.
        Co zaś do ostatnich poczynań arayi i spółki - slayer konsekwentnie robi swoje,
        nie zważając na żadne mody i trendy, które przychodzą i odchodzą. Przecież nikt
        mi nie powie, że "god hates us all" ma cokolwiek wspólnego z obowiązującymi
        obecnie trendami.


        > Napisz jak osiągniesz taki stan, że wartość artystyczną kapeli, będziesz
        > mierzył wskaźnikiem jak najmniejszej ilości sprzedanych płyt.
        > pozdrawiam

        Na pewno nie można jej mierzyć jak największą ich ilością.


        A na koniec, aby uspokoić pewnych uczestników dyskusji, pragnę dodać, ze
        wszystko, co napisałem powyżej to tylko moja subiektywna opinia.
        wink))))))))))
        pzdr.
        • Gość: benicio Re: czy aby na pewno przesadziłem ??? IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 04.02.02, 16:16
          Odpowiedziałbym na każdą z twoich uwag, ale po pierwsze zajęłoby mi to za dużo
          czasu, po drugie wątpię czy miałoby to jakikolwiek sens - zatem odpuszczam
          sobie, i w przyszłości chyba też już sobie odpuszczę. Tak bedzie najlepiej.
          peace
Inne wątki na temat:
Pełna wersja